Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
160 postów 2370 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Moje komentarze

  • @Pedant 13:45:42
    ""Pisałem żeby się chronić przed wysianiem na naszą glebę złego nasienia."
    Jeśli tym złym nasieniem są ludzie upadli i grzeszni, to dlaczego Pan Jezus ich przygarniał, miłował i leczył?"

    No nieeeeeeeeeeeeee. Znowu koncertowy idiotyzm.

    "Złemu nasieniu" Jezus pozwalał rosnąć dotąd, dokąd nie dojrzeje dobre nasienie. Pozwalał mu rosnąć, bo koszty wyrywania by były większe jak zyski z niego.
    Skoro było złym nasieniem to go nie mógł kochać, bo kochał dobre. Złego nienawidził.

    Złym nasieniem mogli być ludzie którzy w jakiś sposób pasożytują na nas, ale w stopniu nam nie zagrażającym.
    Mogło tu chodzić tych od nas odmiennych, których możemy tolerować a tu właśnie pierwszym kryterium jest żeby nam nie szkodzili w stopniu istotnym.

    Jezus te kąkole tolerował, ale nie równouprawniał. Jakby je przewrócił wiatr, to wcale by im nie pomagał wstać.
    Nie "przygarniał", nie "ochraniał", nie "leczył".

    To brednie co piszesz. Nie ma tu żadnej analogii tych kąkoli z ludźmi, którzy się źle mają.

    Gdyby tak było jak piszesz, to Jezus by pochwalał pogaństwo, a tego nigdzie nie było.
    Przeciwnie - Jego "...i poganie tak czynią" kazało nam wyraźnie odróżniać się od pogan.
    Jakby pochwalał, to chrześcijaństwo z udziałem byłych pogan wcale by nie powstało.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:14:17
    Nie piszę "ty" w formie obraźliwej, a w przyjętej w internecie. Twoja tu uwaga jest zarozumialstwem.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 12:45:21
    "Straszną Pan ma obsesję na punkcie cudzołożników."

    Chłopie obudź się. Sam zapodałeś Amoris Laetitia, a stosunek katolików do cudzołożników między sobą to jest sedno jej herezji.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 12:15:19
    "Więc niech Pan się nie spieszy z wyrywaniem chwastów przed Bożym Sądem, bo
    może się okazać, że to Pan jest kąkolem."

    Znowu przekręcasz na opak. Kłamiesz. Gdzie ja napisałem żeby wyrywać? Gdzie ja chciałem zastępować Boga w Jego osądzie?


    Pisałem żeby się chronić przed wysianiem na naszą glebę złego nasienia. To odpowiedzialność - jeśli tylko potrafimy, to znaczy że to sam Bóg tego chce, skoro dał nam siły, środki i możliwości działania, a także rozum zdolny do zdrowego osądu.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:56:38
    "Toż właśnie o to chodzi: to zwierzęta są "dopuszczane"..."

    Uciekasz w abstrakcje. To chyba ma rodowód ... żydowski.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 11:39:57
    "A Pan chce być sędzią zamiast Boga".

    Bzdury. W niczym nie odbieram Bogu Jego osądu. Mój jest niezależny - jest po to abym mógł żyć i układać sobie relacje międzyludzkie.
    Abym eliminował ze sfery swojego życia osobistego i publicznego zagrożenia, zwłaszcza dla życia i życia duchowego.
    Oni grzeszą nie tylko przeciw Bogu, ale i przeciw nam, i przeciw mnie oraz moim bliskim, przeciw tym za których jestem odpowiedzialny.
    Tu moje nieprzebaczenie czy potępienie oraz separacja są mi konieczne jak każda obrona konieczna.
    One są i wyrazem miłości do tych grzeszników, bo wyrażają napomnienie braterskie.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 11:35:45
    Skończyłem z Tobą dyskusję bo kłamiesz, ale tych idiotyzmów to już ścierpieć nie mogę:

    ""To takie Boże przypomnienie, że dla Niego wszystko jest możliwe."
    Także odpuszczenie grzechów cudzołożnikom, ladacznicom i kolaborantom"

    Owszem, możliwe, ale na sądzie ostatecznym.
    Za życia to dopiero po spełnieniu odpowiednich warunków: wyrzeczenia się zła, wejścia na drogę pokuty, naprawy win, powrocie na drogę błogosławieństwa...


    "Trudniej z obłudnymi "sprawiedliwymi" faryzeuszami, ale i oni jak Św. Paweł mogą się skruszyć i nawrócić na drogę miłosierdzia, pokory i prawdy".

    Owszem, to dotyczy faryzeuszów, ale w sposób najbardziej wyrazisty cudzołożników, którzy chcą przystępować do Komunii Świętej.

    I tak wróciliśmy do tematu notki, bo to jest temat głównego zarzutu herezji zawartej w Amoris Laetitia.
    Franciszek jest w niej za tym, aby ją tym bezczelnym "faryzeuszom" dawać ku ich potępieniu. Czemu?
    Przecież ten ich stan potępienia będzie siał w Kościele zatrute ziarna póki będą żyli.
    Czemu rozwala więc Kościół?
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:38:57
    "A jak przekazać życie, gdy małżonek jest stary, albo bezpłodny?
    Czy takie małżeństwa - a przecież jeszcze się zdarzają, nie są "przeciwko życiu"?".

    Skoro to Bóg jest dopiero dawcą życia ludzkiego, to i Os stwarza po temu możliwości, aby do błogosławionego poczęcia mogło dochodzić.
    Są i przypadki poczęcia w starości.
    Ostatnio znana aktorka miała okres po 70-tce. To takie Boże przypomnienie, że dla Niego wszystko jest możliwe.

    Małżeństwa bezdzietne też są normalne.
    A czy upieranie się któregoś z małżonkow że on musi mieć własne dziecko, a w drodze cudzołóstwa, i dopnie swego, czyli Bóg to dopuści uczyni go szczęśliwym.
    Czy tu nie zachodzi przypadek jak z niegodnym przyjściem komunii świętej?
    Godnie: z błogosławieństwem, niegodnie - z przekleństwem.


    "Pańska logika jest niespójna. Nie da się tych zasad wyprowadzić logicznie - musi się Pan posługiwać :odgórnymi nakazami", czyli decydują ci, którzy te nakazy wymyślają".

    Ja tu sobie, dopóki trzymam się najlepszego rozumienia woli Bożej, nic nie zarzucam.
    Chodzi najpierw o stronę duchową naszego życia, o człowieczeństwo, a nie o życie zredukowane do zwierzęcego.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:30:18
    "...bo tak, na zdrowy rozum, od kiedy to cudzołóstwo jest grzechem przeciwko życiu?
    Czyżby nie była to jedna z form dawania życia?
    W tej pańskiej logice, to życie może być poczynane pod nadzorem (księdza, rabina itp.)"

    Tak w ogóle to grzech jest wystąpieniem przeciw przykazaniu Bożemu, ale rozumienie jego bazuje na naszej naturze.

    Jeśli więc chodzi odawanie życia w jego wymiarze biologicznym to masz rację, natomiast nie masz jej kiedy chodzi o poczynanie życia ludzkiego.

    Tu bowiem dawcą duszy ludzkiej nieśmiertelnej jest sam Bóg.
    To po to jest nam potrzebne Boże błogosławieństwo: "idźcie i rozmnażajcie się". Tego nie ma w cudzołóstwie.

    Cudzołóstwo jest grzechem przeciwko życiu bo ono oddziela seksualną przyjemność od poczynania życia. Tu nie chodzi o dawanie życia. Albo podejmowane są zabiegi żeby do poczęcia nie dochodziło, albo poczęte życie bywa zabijane.

    Głównym jednak bezpośrednim wystąpieniem przeciwko życiu w cudzołóstwie jest zdrada małżeńska: zabicie zaufania, przejście osoby zdradzającej do obozu wroga. To już zaczątek wszelkiej zbrodni.

    Kolejna sprawa to stawanie się osoby cudzołożącej źródłem zgorszenia i demoralizacji tak u własnego potomstwa jak u znających sprawę ludzi z zewnątrz. W efekcie patologie związane z cudzołóstwem przenoszą się na innych i są pierwotną przyczyną ich grzeców przeciwko życiu.


    A to: "Czyżby nie była to jedna z form dawania życia?", to już moim zdaniem urągowisko z kultury ludzkiej w ogóle.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 01:27:31
    "Papież "Natomiast rodziny otwarte i solidarne czynią miejsce dla ubogich, są zdolne do nawiązania przyjaźni z tymi, którzy mają od nich gorzej”...
    Miarka "Tu jest zamiar faktycznego zniszczenia rodziny tradycyjnej.""

    Kłamiesz:
    Ja napisałem:
    "Problem jest poważny, bo chodzi tu o jakąś komunistyczną nowość:
    o lansowanie rodzin otwartych i solidarnych jako zalecanych bez ograniczeń.
    Kościół tak nie definiuje rodziny. Jakby to miało wejść w życie tak jak tu pisze, to każdy normalny człowiek by uciekł z takiego Kościoła.

    Po pierwsze: jedno przeczy drugiemu. Solidarność nie wykracza poza wspólnotę osób o tej samej tożsamości i mającej wspólnego wroga.

    Po drugie rodzina z natury jest wspólnotą zamkniętą.
    Rodzina otwarta to już jakaś gotowość przyjmowania na członka naszej rodziny każdego kto zechce.

    "Rodzina otwarta" to nie to samo co „dom otwarty”, że każdy może przyjść i będzie ugoszczony".

    I dopiero:
    "Tu jest zamiar faktycznego zniszczenia rodziny tradycyjnej".

    Po czym jeszcze podałem przykład jak by to mogło funkcjonować:
    "Przyjdzie taki lump po 30-tce i będzie mi mówił „tatuś kopsnij na szlugi”? I jeszcze doda: "A na jutro zrób ucztę, to przyjdę ze swoimi, bo jesteśmy ubodzy"."

    Skończyłem z Tobą rozmowę.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 00:15:08
    ""Nawet nie zaglądałem do tamtej dyskusji - mi chodziło tu o zasadę."
    Nie zaglądał Pan, a zarzuca trollowanie"

    Bo mi wystarczyło to co sam pisałeś tutaj. - Ż wrzuciłeś parę swoich przykładów pozytywnych, kiedy jemu chodziło o ocenę tych negatywnych.
    Istotą trollingu jest ściąganie dyskusji na poboczne tory.

    Zresztą i uzasadniłem ten trolling:

    "W jakimś dokumencie może być i 100 bardzo dobrych rzeczy, a dopóki będzie w nim jedna zła, cały nadaje się do niszczarki"

    Dodam jeszcze że nie ma sensu rozmawiać o dobrych aspektach jakichś ludzkich spraw dopóki istnieją w nich aspekty złe duchowo. To próba odwracania kota ogonem. Typ: "W grupie "uchodźców" są terroryści. - Tak, ale nie wszyscy".
    Widzisz podobieństwo?
    Tu też starczy jeden, żeby wszystkich dyskwalifikować.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 23:07:47
    ""W jakimś dokumencie może być i 100 bardzo dobrych rzeczy, a dopóki będzie w nim jedna zła, cały nadaje się do niszczarki."
    Proszę wskazać. Link do adhortacji jesst tutaj:..."

    Jest tego 325 punktów.

    Jeden przeczytałem i od razu kwiatek:
    183. … „Natomiast rodziny otwarte i solidarne czynią miejsce dla ubogich, są zdolne do nawiązania przyjaźni z tymi, którzy mają od nich gorzej”...
    Ogólnie to prawda. Narodów to zresztą też dotyczy. Jednak kryterium zawsze jest że druga strona to dobrzy ludzie, przyjaźni, pokojowo nastawieni, szanujący nas, itd. I to ma być nasza uznana łaska i nasze przestrzegane warunki.

    Problem jest poważny, bo chodzi tu o jakąś komunistyczną nowość:
    o lansowanie rodzin otwartych i solidarnych jako zalecanych bez ograniczeń.
    Kościół tak nie definiuje rodziny. Jakby to miało wejść w życie tak jak tu pisze, to każdy normalny człowiek by uciekł z takiego Kościoła.

    Po pierwsze: jedno przeczy drugiemu. Solidarność nie wykracza poza wspólnotę osób o tej samej tożsamości i mającej wspólnego wroga.

    Po drugie rodzina z natury jest wspólnotą zamkniętą.
    Rodzina otwarta to już jakaś gotowość przyjmowania na członka naszej rodziny każdego kto zechce.

    "Rodzina otwarta" to nie to samo co „dom otwarty”, że każdy może przyjść i będzie ugoszczony.

    Tu jest zamiar faktycznego zniszczenia rodziny tradycyjnej. Przyjdzie taki lump po 30-tce i będzie mi mówił „tatuś kopsnij na szlugi”? I jeszcze doda: "A na jutro zrób ucztę, to przyjdę ze swoimi, bo jesteśmy ubodzy".
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Repsol 23:11:25
    "Tu zgody nie ma .Ram raczej katolem nie jest , przynajmniej takim jak ja."

    No tak. Trzech Polaków, dwie niezgody. O Kościół.
    Popatrz, jak bardzo ten Kościół został podzielony. Jak tu się teraz zjednoczyć? Przecież ma być Jeden?
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Repsol 23:13:21
    Witaj. Wiem o co Ci chodzi, ale uważam że Neon jest portalem niepoprawnym politycznie, a nie względem netykiety, a więc trolling powinien być piętnowany, a o ile jest uciążliwy, blokowany.

    Nawet nie zaglądałem do tamtej dyskusji - mi chodziło tu o zasadę.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @Pedant 23:12:46
    "...Tak rozumowali ci co ukrzyżowali Chrystusa. A On wcześniej im powiedział:"

    Jeszcze nie udowodniłeś tego, co powiedziałeś w pierwszym zdaniu, a już to wszystko chcesz zakrzyczeć. Autorytetem bez związku.

    Czy Ty nie zdajesz sobie sprawy co robisz? To nakładka jednej treści na inną treść, żeby uzyskiwać efekt manipulatorski.

    Zamiast wrzucać bezsensowne cytaty może byś spróbował udowodnić zarzut, czyli pokazać jak rozumowali ci co ukrzyżowali Chrystusa.

    Ja tu mówię o grzechu przeciwko życiu. Czy oni Mu zarzucali grzech przeciwko życiu?
    RAM na katedrze Mojżesza
  • Autor
    Umieściłeś parę fragmentów z adhortacji Amoris Laetitia na blogu RAM-a, który atakuje "obecnego Papieża" w związku z tą adhortacją.

    I co, żądasz pochwały, czy potępienia RAM-a? A z jakiej racji - przecież trollujesz? Mógł Ci dać bana. I dobrze by zrobił.

    W jakimś dokumencie może być i 100 bardzo dobrych rzeczy, a dopóki będzie w nim jedna zła, cały nadaje się do niszczarki.


    Tu chodzi o kilka kwestii dotyczących herezji, a nawet apostazji, a Ty się tu powołujesz na jakieś zapisy o znacznie niższej wartości.

    Tu nie wchodzą w rachubę
    - zapisy prawne, typu że za zło które spowodowałem robię coś dobrego i jesteśmy kwita,
    - nie o sprawiedliwość, w której miłość przykrywa grzechy (tylko też nie każde, a wyłącznie te, które były popełniane z jej motywu, np. matka kradnie chlen dla dziecka, bo go kocha)
    - a o moralność, bo cudzołóstwo jest grzechem przeciwko życiu, a więc i moralności.

    Tu żadnych odkupień, miłosierdzi, solidarności, braterstw nie ma.
    Tu trzeba się obronić koniecznie przed zagrożeniem z jej powodu - zdradą i demoralizacją.
    Mało tego - od razu trzeba zadbać o przywrócenie moralnego ładu życia publicznego.
    - Grzeszących przeciwko życiu usuwa się ze swoich wspólnot - i to jest samoobrona konieczna. To jest obrona "maluczkich przed zgorszemiem i demoralizacją.

    Taką osobę mamy traktować jak bestię w ludzkiej skórze która nam zagraża śmiertelnie. Dopiero jak wyrzeknie się zamiaru kontynuowania złej drogi, obieca nie grzeszyć więcej może się ubiegać o odzyskanie naszego zaufania.
    RAM na katedrze Mojżesza
  • @ewinia 19:29:19
    Dzięki. Obejrzałem. Mówi o urynkowieniu. Jak na polskie warunki to nie tylko „głęboka woda”, ale i ryzyko wtrącenia się kapitału zagranicznego, czyli zrobienie ze służby zdrowia, która jest działalnością użyteczności publicznej działalność mającą przynosić zyski tym „inwestorom”, czy raczej pasożytom.
    W sumie to by na pewno funkcjonowało, tylko baaaardzo drożej jak obecnie, a państwo szybciej by rosło ... w długi.

    Moje propozycje są podobne, tylko że to najpierw to raczej daleko idąca decentralizacja, razem z rozbiciem pasożytniczych, pokomunistycznych struktur służby zdrowia: Izb Lekarskich.
    - To przede wszystkim decentralizacja przez pełne upodmiotowienie praktyk lekarskich.
    - Likwidacja państwowej służby zdrowia, a jedynie pozostawienie placówek służby zdrowia w stanie funkcjonalności.

    W praktyce lekarz by wynajmował sobie w szpitalu, czy przychodni pewien zakres usług i sam za to płacił, a rozliczał to z pacjentem, czy jego ubezpieczalnią, czy instytucją charytatywną (woluntariacką, zawsze non profit).

    Jeden z blogerów pod moją wcześniejszą notką podawał, że same Izby Lekarskie konsumują 85-90% środków otrzymywanych od państwa. Za te 85-90% mogą być szpitale non profit, a w dyspozycji lekarzy i na bardzo wysokim poziomie.
    Protest rezydentów a skorumpowana etyka lekarska
  • @Jan Paweł 19:19:16
    "W sumie nie wiem, jakim cudem ci ludzi, funkcjonują jeszcze w powszechnym obiegu".

    To nie jest powszechny obieg. Jest grupa nowobogackich snobów, beneficjentów zmian, którzy i rozróżniają a może i nimi się interesują, i konsumują ich "sztukę".
    Są lewaccy sponsorzy, którzy mają na zawołanie opakowanie do ich propagandy. Są i władze samorządowe, czy państwowe w jakiś sposób przymuszane do łożenia na przybytki muz.
    Teraz to przymuszanie słabiej działa, to i udzielają się "politycznie".
    Protest rezydentów a skorumpowana etyka lekarska
  • @ireneusz 18:15:35
    Dziękuję za wiele mówiącą wypowiedź. Ten głos to wyjątkowy komplement potwierdzający że trafiam w sedno.
    Protest rezydentów a skorumpowana etyka lekarska
  • @interesariusz z PL 17:38:46
    "każda władza się alienuje! truizm, ważna jest odpowiedź - dlaczego?

    Bo my nagradzamy ją właśnie za to, nie tylko przyzwalamy na degenerację, ale wręcz nagradzamy, a więc jeśli władza nie jest w ciemię bita, to zaczyna postępować racjonalnie, nie z powodu interesowności, tylko z powodu kija i marchewki, które społeczeństwo wobec tej władzy używa".

    To jest to: kiedy nam dobrze idzie, tracimy czujność, nie widzimy niebezpieczeństw, przyzwyczajamy się jak do normalności kiedy jeszcze idzie, kiedy nasze prawdziwe cele są jeszcze w drodze, kiedy nie ma konkretnych osiągnięć.
    A z tego już wynika, że zaczynamy konsumpcję akonto sukcesu. Sukcesu który wcale nie musi przyjść bo ... wymaga czujności.

    To jest też nasze źródło pobłaźliwości wobec naszej władzy - traktowanie jej według takich krytriów, jak traktujemy siebie.

    Tego nam jednak robić nie wolno, bo jak my się tak zagalopujemy, to i my poniesiemy konsekwencje, zaciśniemy pasa i znów wyjdziemy na dobrą drogę. A władza tego nie zrobi - ona nas oszuka, okradnie kosztami swoich nieudolności obciąży nas.

    Powszechne jest przekonanie, że jak my jesteśmy odpowiedzialni, to i władza powinna być odpowiedzialna. To wielki błąd.
    Odpowiedzialności za siebie nie wolno nam oddawać nikomu. Tule wolności ile odpowiedzialności. Miałby nas w garści, bylibyśmy jego niewolnikami.

    Władza ma wobec nas obowiązki. I na tym poprzestańmy.
    Kiedy mówi, że "bierze na siebie odpowiedzialność" za jakieś przedsięwzięcie, cze żeby jej zaufać, albo wybaczyć, nigdy nie wolno nam na to pójść. To zawsze oszustwo. Konsekwencje niepowodzeń to my poniesiemy, nie ona.


    "w oryginale "Aby przetrwać jako ludzie musimy szybciej jak postępują te procesy degradacyjne doskonalić duchowo swoje człowieczeństwo i moralną organizację ładu życia publicznego w państwie."
    tylko, że leniwym Polakom nigdy się nie chciało. Dlatego nie raz utracili swoje pańtwo".

    Do niedawna mieliśmy swoje kapitalne elity narodowe. Zawsze była nadzieja że one nas z każdej opresji wyprowadzą.
    Nagle ich nie ma. Nagle to my jako zbiorowość musimy przejąc ich rolęprzejąć mądrość, duchowość, honor i wolę.
    Jesteśmy słabsi, ale w tym jest nasza siła - mamy okazję być mądrymi "przed szkodą" (do mądrości "po szkodzie" trzeba duuużo siły żeby ją wdrażać w życie).
    Protest rezydentów a skorumpowana etyka lekarska

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031