Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
135 postów 2063 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Moje komentarze

  • autor
    "Nawet ojcowie żydo-katolickiego Kościoła głoszą, że antysemityzm jest grzechem, a nacjonalizm (nacjonalizm Polaków) jest zaprzeczeniem patriotyzmu i herezją".

    Nie możesz pozorny antysyjonisto, a rzeczywisty syjonistyczny żydo-żydzie przypisywać świętemu Kościołowi Katolickiemu cechy bycia Kościołem żydokatolickim. Nic takiego nie ma i być nie może bo chrzescijaństwo w ogóle powstało w reakcji na brewerie religijne Żydów i w pełni za Bożą sprawą.

    Jeżeli by to miał być kiedyś wspólny Kościół katolików i Żydów, to tylko i wyłącznie po ich pełnym nawróceniu na katolicyzm.


    Antysemityzm nie jest określony z góry jako grzeszny, ani z góry jako naturalny.
    A co do tego, że ktoś tam głosi że antysemityzm jest grzechem, to niech go najpierw jednoznacznie zdefiniuje, a wtedy niech zobaczy, czy to zdoła udowodnić.

    Bo tak jak go opisałem w notce http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/139717,potrzeba-antysemityzmu
    to na pewno nie jest grzechem.

    Inaczej z szowinizmem, czy jego skrajną formą syjonizmem, bo te ze swojej strony nie mają samoobronnych stron, a więc są zawsze patologiami przed którymi trzeba się bronić, od których trzeba się odcinać, w których zawsze trzeba widzieć wrogość aż do pełnego pokonania ich go i pozbawienia zdolności szkodzenia nam i bliskim nam dobrych ludziom, ludziom za których jesteśmy odpowiedzialni, czy członków naszych wspólnot.

    To, że grupie biskupów pomylił się chwalebny nacjonalizm z godnym potępienia szowinizmem, czy syjonizmem to nie rzutuje na Kościół jako taki.
    To tylko godny napiętnowania błąd tych biskupów, moze i czyjeś zawinione szkodnictwo.
    Nie nam to rozstrzygać, Kościół to nie demokracja, ale nam do tego się stosować choćby biernością, ani nawet tego słuchać nie wolno.

    My, katolicy (czy w ogóle ludzie dojrzali), w kwestiach wątpliwych zawsze patrzymy na wartości wyższego rzędu. Tu - na przykład i naukę Jezusa Chrystusa.


    "– Syjonizm jako zdegenerowana forma nacjonalizmu jest szowinizmem – i ten szowinizm jest cool, jest git."

    A to zdanie to już jest zupełnie porąbane - skąd ono?
    Przecież syjonizm nie wywodzi się od narodu, To ideologia. Ideologia skrajnego egoizmu, a naród, a właściwie to ród, czy plemię tylko włącza instrumentalnie i tylko dla wykorzystania go do swoich niecnych celów.
    Precz z antysemityzmem i antysyjonizmem, niech żyje Polin
  • @Zorion 20:03:25
    "Wiadomo Prezydent nie jest winny ze przysiegal na narod - nie wyszczegolniony , a w domysle wiadomy, no wlasnie wiadomy".

    Wina, czyli dług do spłacenia, a więc sprawiedliwość do naprawienia. Bez tego nie funkcjonuje praworządność, a wiec jest okazja do oszustw i przekrętów (geszeftów).
    Czy pomoże, ze wykażemy, Iż winnym takiego, a nie innego sformułowania treści przysięgi jest ktoś inny? - Oczywiście ze nie. Jest jeszcze właśnie domniemanie, jak ten akt przysiegi był rozumiany, czy powinien być rozumiany, kiedy by była dobra wola aby ta przysięga spełniła swoją rolę, czyli, aby wyraziła, ze Prezydent będzie pełnił swoją funkcję najlepiej jak to możliwe na rzecz tych wobec których powinien być lojalnym i godnym zaufania.


    "Nie ma zadnego/ we the people /"

    Bez określonej społeczności to i przysięga sensu nie ma. Przysięga zawsze jest zobowiązaniem do jakiejś postawy wobec kogoś wyjątkowej na tle innych, do wyjątkowego wysiłku, a więc wobec kogoś traktowanego wyjątkowo.
    "We the people" zaś to bezosobowe "nikt". Nie ma w tym uczuć, nie ma nawet emocji, nie ma relacji osobistej.

    Przysięga jest długiem, zobowiązaniem do wykonania dzieła, do działania jako pierwszy a bez patrzenia na działania innych. To jest po to aby inni mogli budować swoje plany na zaufaniu, że oni to, czego dotyczy przysięga w określonym czasie i miejscu, na określonych warunkach dostaną.


    "Bo hujnia jest z tymi domyslami i moze polac sie krew".

    Dlatego walczymy o to aby mowa nasza byla "tak-tak, nie-nie", abyśmy posługiwali się tymi samymi definicjami i korzystali z tego samego systemu ludzkich i narodowych wartości, a przede wszystkim, abyśmy byli ludźmi dobrej woli.
    Przy dobrej woli akty prawne mogą być ułomne, umowy i przysięgi też, a to, co robimy dla innych i tak będzie najwyższej jakości, oraz we właściwym czasie i miejscu czy innych koniecznych okolicznościach.

    Przy dobrej woli nawet jak nie zrozumiemy to bez skrępowania dopytamy o to co nam potrzeba.

    Za to bez dobrej woli nasze zobowiązania, umowy czy akty prawne zawsze bedą miały braki czy nadmiary za którymi będą szły niekończące sięinterpretacje czy już całkiem oszukańcze nadinterperacje i manipulacje

    Przy braku dobrej woli mamy oparcie się o rządy faktycznego prawnictwa i ideologii z oszustwem strukturalnym, systemowym w postaci wynoszenia prawa nad sprawiedliwość i wartości wyższego od niej rzędu.


    To nie przez domysły leje się krew, tylko przez ludzi złej woli, którzy zniekształcają wszystkie ludzkie relacje tak aby z tego mieć korzyść osobistą, aby osiągać zyski, przyjemności i władzę oraz realizację swoich "praw" za wszelką cenę i jako pierwsze.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @Stara Baba 21:55:02
    "Gdyby wszystko w życiu było takie proste jak Pan opisuje zanudzili byśmy się na śmierć".

    Bez obaw. - Problemy i tak przyjdą. Przecież idziemy w nieznane.
    Opisując to co jest do zrobienia trzeba upraszczać. Bez tego pewnie nie wyruszylibyśmy w drogę.
    Pasuje tu przysłowie: "Czym dalej w las tym więcej drzew".
    Podobnie mając coś do zrobienia: chwytamy się jakiegoś wątku i go ciągniemy czasami aż do wykonania całego zadania. Podobnie idąc krok po kroku...
    Natomiast porywając się od razu na całość może nam zabraknać hartu ducha i pewności siebie.

    Tak dokładniej, to mogąc "zrobić dziś, co możemy zrobić jutro" (zgodnie z innym przysłowiem) robimy to ryzykując że się jutro będziemy nudzili. Jednak zyskujemy dzięki temu możliwość buforu na wypadek niespodziewanych problemów jutro, czy pojutrze dzięki czemu nasze plany realizowane są płynniej.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @Stara Baba 19:17:10
    "Proszę pamiętać że facet ma świadomość iż jego dzieci będą Żydami".

    Tego nie wiem, przecież mogą się z żoną umawiać jak dzieci wychowają...


    "Tak więc jako ojciec zrobi wszystko aby to właśnie im żyło się najlepiej, nawet jeżeli koliduje to z interesami państwa".

    Nie w tym przypadku. Tu przyjął funkcję państwową, a ta jest służbą narodowi, Narodowi Polskiemu, żadnemu innemu, i nie rodzinie. Znaczy nie wyklucza i służenia rodzinie, ale po wyczerpaniu swojej służebności Narodowi w pierwszej kolejności.


    "Tak więc to wyborcy zanim kogoś wybiorą powinni zapoznać się "kto z kim, czego tam tego" i na to stawiał bym nacisk. Po to aby temu zapobiec bo później będzie już za późno".

    Nie zgadzam się że "będzie za późno". Oszust to oszust, przez zatajenie czy niedopowiedzenie też".
    "Za późno" to by było tylko wtedy, gdyby mimo niejasności pozostał 100% lojalny wobec Narodu Polskiego.
    Kiedy tego nie ma jest oszustwo a wtedy i wybory, i przysięga nieważne, i trzeba pogonić dziada, i odkręcić fakty dokonane które poczynił.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @Zorion 19:15:51
    "Wez przeczytaj tresc przysiegi prezydenckiej, ja tam jakos nie widze zwrotu Narod Polski. Owszem jest slowo narod, ale nie pisze jaki..."

    Może i literalnie nie być tego "Polski", ale jest w domniemaniu. Przysięgi nie składał w jakiejś abstrakcji, tylko w konkretnej rzeczywistości.
    W ogóle, to nie ma co tu szukać kwadratowych jaj, bo nie on wymyślał słowa przysięgi, tylko je powtarzał, a od siebie tylko powołał się na Boga.

    To samo dotyczy jego słów "Tak mi dopomóż Bóg".
    Też można by mniemać że "każdy bóg, którego miał wtedy na myśli". - I też nie to się liczy, bo w powszechnym mniemaniu uznawał priorytet nad sobą Boga takiego jak Go rozumieją katolicy (wszyscy wiedzieli że jest katolikiem, wszyscy widzieli zdjęcie jak "ratował Hostię"), a to zupełnie inny obraz jak ten jak Go widzą np. Żydzi.
    To inne widzenie hierarchii wartości od braterstwa i sprawiedliwości zaczynając, a więc i inne rozumienie narodu.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @maharaja 16:57:14
    "(nie ocena na egzaminie, lecz uczciwość orzecznicza powinna być preferowana w karierach). Inaczej nigdy nie będziemy suwerennym państwem prawa".

    Tak, tylko ta uczciwość orzecznicza to już sprawiedliwość. A więc rząy sprawiedliwości ponad prawem, sprawiedliwości zdolnej osadzać i samo prawodawstwo, czy dla danej sprawy jest prawodawstwem służe bnym sprawiedliwości.
    "Państwo prawa" to jest nie wtedy, kiedy rządzi prawodawstwo jakie by nie było, ale wyłacznie prawo, które służy sprawiedliwości, a wraz z nim i ludzkim wartościom, którym służy ona, w tym moralnemu ładowi życia publicznego i całemu człowieczeństwu.

    Sam zwrot "suwerenne państwo prawa" jest bez sensu. Suwerenem to jest jego naród właścicielski.
    Państwo to może być niepodległe, a Naród suwerenny, zaś prawo uchwalone suwerennym aktem samostanowienia Narodu.
    Zwierzchność prawa unijnego nad państwowym nie może istnieć. Może być ono tylko propozycją dla zmian prawa państwowego. -
    Nie państwo tworzy prawodawstwo, a Suweren. Naród dla Państwa, zwłaszcza dla władz państwowych powoływanych przez Naród do władzy przedstawicielskiej, i z uprawnieniami ograniczonymi zmierzającymi do zarządu bieżącego dobrami wspólnymi Narodu, w tym Państwem.

    To, że władze państwowe dziś potrafią uchwalać prawodawstwo i zaraz ono wchodzi w życie bez świadomej i dobrowolnej decyzji Narodu to samowola władz państwowych, ich uzurpacja oraz faktyczne bezprawie przez brak legitymacji dla takiego prawodawstwa ustanawianego "z powietrza", czyli prawem kaduka.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @wercia 15:09:25
    "Duda może się jeszcze uratować jeśli zaproponujei model amerykański z wybieraną ławą przysięgłych, odpowiednimi wymogami dla sędziów."

    Nie. To już zdrada, zdrada która trwa. Żadną polityką Duda już nas nie zwiedzie - co najwyżej znajdzie grupkę naiwnych.
    Zeby mogła być uprawiana polityka najpierw musi panować sprawiedliwość. Żeby mogła panować sprawiedliwość, musi być ona służebną naszej prawości, w tym naszej tożsamości, własności i dobru wspólnemu Narodu Polskiego.
    Abyśmy służyli swojej prawości najpierw musi być ustanowiony moralny ład życia publicznego opartu o moralność ludzką i morale Narodu Polskiego z suwerenną władzą Narodu Polskiego w swoim Państwie.
    Aby trwałą była władza Narodu Polskiego w Państwie musi być nasza decyzja wzrastania w człowieczeństwie dojrzałym, a zwłaszcza w pokojowych przyjaznych związkach z innymi narodami, które podobnie jak my pragną życia w pokoju.


    "Co do sprawiedliwości, o jakiej Pan pisze to trzeba by zmienić przepisy proceduralne. Obowiązuje "prawda formalna" a nie materialna".

    Chciałoby się zakrzyknąć: "to formalność", ale to półśrodek.
    Nas czeka w ogóle zmiana myślenia na takie, aby prawodawstwo było oddzielone od sprawiedliwości i tylko wobec niej pomocnicze.
    Cału dzisiejsy obłęd NWO to wielka ślepa uliczka ludzkości stojąca na protestantyźmie, na zasadzie filozofa protestantyzmu Kanta, że prawo może być ponad sprawiedliwością.
    Nie może. Nie może być nawet ze sprawiedliwością zrównywane. Ono musi służyć sprawiedliwości (i wartościom, którym sprawiedliwość służy).


    "Demoralizacja społeczna idzie pełną parą i znajduje odbicie również w sądach, urzędach, Kościele".

    Owszem, ale to ma swoje źródło w ideologiach i stojącym na ich straży prawodawstwie wynoszonym ponad sprawiedliwość.
    To stoi na kłamstwie Kanta.
    Oni demoralizują, bo chca jeszcze chociaż troszkę potrzymać władzę licząc na cud. Tylko niby dlaczego ten cud miałby ich ratować? Ich jako wynaturzonych? Ich jako niemoralnych? Ich jako wynoszących się nad Boga?
    To w dużej części sataniśi. Tylko że sami się okłamują, bo szatan, choć może robić różne sztuczki, to ich celem nie jest cud dla czyjegoś dobra a inne zło. Diabeł jest niezdolny do cudów, do czynów twórczych, płodnych i konstruktywnych.

    Nie wolno iść za ideologiami i szatańskimi pokusami, nie wolno ulegać zastraszeniom. "Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony".
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @Pedant 15:04:26
    "A jaka jest szansa, że nowy układ po reformie będzie "ściśle moralny i mądrze dalekowzroczny"? 90%? 50%, 10% czy 0%?"

    Taka jaki jest udział Narodu Polskiego w społeczeństwie polskich obywateli.
    Z pewnością sporo ponad 50%.
    Trzeba tylko obudzić śpiących rycerzy.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @trojanka 15:01:57
    "Zamarzyło im się prowadzenie bardziej suwerennej polityki!! [PiS-owi]
    Przeliczyli się!~!
    Bo od NICH się nie odchodzi!!!"

    Ci ONI, co "od NICH się nie odchodzi!!!" to ludzie dowolnej mafii, czy ideologii które zniewalają.
    Zawsze idzie odejść, tylko to kosztuje. Nikt nikomu wolności nie da. Nikt wolności nie ustanowi prawodawstwem, medialnie, czy nie wypolitykuje. Wolność trzeba wywalczyć.
    Dla wolności ponosi się ofiary. Wolność wymaga poświęceń. Wolność wymaga pracy i walki.

    Odchodzi się zawsze od tych co idą drogą samozatraceńczą, a ci co stawiają przyjemność, interes i władzę na miejscu ludzkich wartości zawsze zmierzają ku samozagładzie. Najpierw zamyka się dla nich uznanie Boga na pierwszym miejscu motywów swoich działań, a zaraz na drugim świat człowieczeństwa. Życie to pozim moralności - ono jest poniżej tych wartości - je tutaj waro poświęcać bo to jedyna szansa by przetrwać.
    "Kto chce zachować swoje życie ten je straci". Tylko ten, co go postawi na szalę ryzyka, ma szansę zwyciężyć.
    Odchodzi się, nawet majac "na ludzki rozum" niemal żadne warunki powodzenia.


    "Ponieważ malutkie wierzganko trwało nadal...."

    Właśnie - malutkie. To w końcu liczenie na wypolitykowanie. Tu trzeba pełnej determinacji. Tu trzeba bezkompromisowości. Tu trzeba odwagi, aby głosić "tak-tak nie-nie".
    Jak już sprawy zajdą za daleko i traci się kontrolę nad rzeczywistością jest tylko wybór: wszystko, albo nic. Wolność to nasze wszystko od strony materialno-cielesnej, a Bóg to nasze wszystko od strony duchowej. Mamy Boga na pierwszym miejscu, mamy wszystko.

    Malutkie. Za "malutkie" Naród nie pójdzie, a tylko oparcie się o świadomą i wolną wolę Narodu stanowi się wolność.

    "Wszystko albo nic". To dobry czas do zrywu, kiedy jesteśmy przypierani do muru, kiedy grozi "nic".


    "porzućcie wszelką nadzieję wszyscy którzy tu wchodzicie" nad Polską? Polska piekłem?

    To chyba złe porównanie. Piekło zawsze było rozumiane jako zło zewnętrzne, zło które ostatecznie miałoby nas zniewolić. Tym razem zło już jest wewnątrz i to ono chce być tolerowanym, równouprawnionym albo i uprzywilejowanym. Podobno jest więcej kręgów wewnętrznych piekła.

    Tu muszę powtórzyć ważny akapit z poprzedniej notki:
    "Dzisiejszy świat przerasta patologiami z największymi jakimi są ideologie globalizmu i korporacjonizmu. – Zwłaszcza szczególne niebezpieczną korporacjonizmu prywatnego, boskrajnie niemoralną, oddaną pod praktycznie niemoralne władanie praktycznie niemoralnych i niekontrolowalnych przez narody prawników zmierzających do ustanowienia zamkniętych korporacji zawodowych poza wszelkąkontrolą.

    To, co się dzieje w światku prawniczym to przedsmak tego, co globaliści szykują ludzkości – rząd światowy podległy ONZ nad którą miałyby być jeszcze te korporacje prywatne, czyli w praktyce ... prawnicy. W tych warunkach to prawnicy zdolni do uchwalania dowolnego prawodawstwa, a więc władza absolutna a niemoralna. Niech świadczy o tym planowana, i już częściowo realizowana, depopulacja (ludobójstwo) na masową skalę.

    Nie trzeba być człowiekiem wierzącym, aby zrozumieć, żetaka absolutna a niemoralna władza to tyle co władza szatana w piekle. Władza, której poddani by byli wszyscy ludzie już za życia".

    To cały świat już miałby być takim piekłem bez nadziei.

    Dlatego w wierzganiu nadzieja - byle z mocą i z determinacją. Z tego świata, który zmierza ku samozatraceniu trzeba wychodzić. Wychodzić nie patrząc na politykę, a patrząc jedynie na związki z przyjaciółmi, którzy podobnie jak my szukają nadziei przeżycia i są gotowi podjąć każdą walkę, wykorzystując każdą szansę, każdą możliwość, którą nam już dał, czy w trakcie walki podsunie Bóg.

    "Nie pragniemy wcale, by była wielka, zbrojna po zęby od morza do morza", chcemy pozostać sobą i u siebie.
    Cudzego nie potrzebujemy, swego nie damy, oszustów, złodziei i lichwiarzy będziemy ścigali aż oddadzą co nam nagrabili, czy aż zrekompensują co nam naniszczyli. Długów na pewno nie mamy , bo to co sobie liczą to fałsz, urojenia i uzurpacje oraz przestępstwa. W każdej chwili możemy zamykać granice...
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @kula Lis 67 12:44:35
    "Zobaczcie jak to robią we Francji..."

    Takie patrzenie ma dwa cele: porównanie modelu francuskiego z tym, jaki zaproponował PiS, i ocenienie, czy to dobry model.

    Ze dobry nie jest to nie trzeba wnikać w szczegóły, bo widać, że konserwuje układy, że jest raczej modelem zachowawczym dla starych układów. To mogloby być dobre, gdyby to były układy ściśle moralne i mądrze dalekowzroczne. Niestety nie są. Lewactwo rządzi, masoneria rządzi, banksterstwo rzadzi, Francja się wynarodowiła i niemalże już jest państwem islamskim, a układy sądownicze wspierają "literę prawa", a nie chronią sprawiedliwości i jej celów.

    Co do porównania z polskim modelem, to mimo większego skomplikowania modelu francuskiego wybór sędziów ostatecznie odgórny, od strony aktualnej władzy jest znacznie bardziej moralny (czy gwarantujący moralne skutki) jak droda wyborów "demokratycznych".
    Istotą demokracji bowiem nie jest moralność, czyli zdrowie, życie i dalekowzrocznie rozumiane bezpieczeństwo i trwały ład życia publicznego w państwie, a sprawiedliwość.
    Sprawiedliwość, która "w pierwszym czytaniu" oznacza stan, kiedy nikt się nie skarży że został skrzywdzony. To stwarza ogromne pole manipulacji i terroryzmu ze strony władz - i to właśnie zwłaszcza tych, które już tracą swój mandat, zwłaszcza przywileje a chcą je dalej zachowywać wraz z wpływami, a więc i faktycznym udziałem we władzy, mimo już braku mandatu.
    Dopiero "w drugim czytaniu", a więc zrozumiałym po zastanowieniu widać że sprawiedliwość jest wartością służebną na rzecz wyższych funkcji człowieczeństwa, czyli wartości (najlepiej pojętych idei ludzkich, ale i wspólnotowych, zwłaszcza rodzinnych i narodowych). Sprawiedliwym wtedy jest oddawanie każdemu wszystkiego, co mu się należy. To oznacza zdecydowaną wyższość sprawiedliwości nad prawodawstwem, a nawet umowami - a tu właśnie dochodzi do najgorszych manipulacji i wyzysków.
    Sprawiedliwym jest zapewnianie wszystkim odpowiednich warunków do pełnienia ich powołań, zwłaszcza do życia, przekazywania zycia, zachowania wolnej woli i wolności czynienia mądrze i dalekowzrocznie dobrze według sumienia, oraz życie w pokoju ze wszystkimi, którzy chcą żyć w pokoju rozumianym jako pełnia warunków do rozwijania i dojrzewania swojego człowieczeństwa.

    Wydaje się że "polski" model jako prostszy jest lepszy i dający w przyszłości większe możliwości wdrożenia do niego samostanowienia Narodu Polskiego, Suwerena władz, oraz narodowej kontroli nad jego funkcjonowaniem, wraz z możliwościami odwoływania sędziów, którzy sprzeniewierzają się swojej misji nawet w czasie ich kadencji.
    Za tym idzie i konieczność zniesienia zasady niezawisłości sędziowskiej.

    Polacy nigdy nie byli królobójcami, ale w demokracji władze państwowe są tylko władzami którym powierzono tylko władzę zarządu bieżącego dobrami wspólnymi Narodu, w tym Państwem.
    To Naród zachowuje całą moc władzy w państwie. Wybranych urzędników może i powinien rozliczać do spodu.

    Przyszłość ustaw okołosądowych jest zapewne taka, że PiS uchwali nowe ustawy.
    Z pewnością to dobra okazja, aby już otworzyć drzwi do realnej władzy Narodu Polskiego nad sądownictwem. To jednak wymaga i wsparcia aktualnych władz dla organizacji i ruchów, oraz rad autentycznie narodowych, oraz umożliwienia ich finansowania dobrowolnego przez podatników z typowego procenta podatków.
    To tylko na pozór jest proste - cały obóz nowej Targowicy, całe lewactwo, masoneria i NWO z korporacjonistami-syjonistami-globalistami będa przeciw.
    Jednak władza która chce mieć poparcie Narodu, władza nie-zdradziecka musi to dzieło podjąć.

    Ostatnie wydarzenia pokazują, że Duda już zdradził. PiS jeszcze szansę ma.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @wercia 11:57:09
    Słusznie.

    "Polacy kochali Piłsudskiego jak psy dziada w ciasnym kącie".

    Nawet przedrzeźniali jego pieśń: "My Pierwsza Brygada, Piłsudskiego dziada..."
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @Zorion 11:11:13
    "nie
    Jaka tam zdrada, narodu swojego nie zdradza".

    A od kiedy?
    Przecież formalnie jest Polakiem. Od wtedy kiedy mentalnie zaczął się czuć żydowskim szowinistą i syjonistą zdradził Naród Polski. To mogło być i przed zaprzysiężeniem, ale przysięgę i tak zdradził, bo ona dotyczyła lojalnośći wobec Narodu Polskiego, a nie żydowskiego ani ideologii.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @maharaja 10:22:35
    "w tego typu zdaniach prawidłowym łącznikiem jest NIŻ, a nie JAK".

    I "niż" i "jak" odnoszą się do alternatywy. "Jak" jest bardziej uniwersalne, a moim zdaniem tutaj jest właściwsze.


    "Wolę mieć za prezydenta miasta uczciwego posła Biedronia (jego życie płciowe mnie nie interesuje), niż miernotę mieszczącą się w kategoriach obyczajowej przyzwoitości".

    Sam jesteś nieucziwy. Prezydent to władza - dziedzina moralności. Uczciwość to dziedzina sprawiedliwości.
    Moralność jest wartością dużo wyższego rzędu jak sprawiedliwość. Tylko człowiek moralny może być człowiekiem sprawiedliwym. W drugą stronę to nie idzie.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @telewidzacy 09:15:56
    "Prezessimus zdradzał Dudę mocząc go w budowie faszystowskiej infrastruktury prawniczej w celu likwidacji jego urzędu..."

    Takie muślenie tu nie pasuje. To kwestie moralne. Tu nie ma patrzenia na postawę drugiej strony, nie ma relatywizmu, czy porównań przez mniejsze i większe zło, nie ma odgrywań się.Tu celem ma być Polska i dobro wspólne Narodu Polskiego (a przy nim dopiero dobro indywidualne kazdego obywatela.
    Poza tym jest wojna. Nie czas na walki o miejsce w strukturze władzy.
    Tu trzeba odcinać się od wrogów, pozbawiać ich możliwości szkodzenia nam, a Duda postępuje zupełnie odwrotnie - zdradziecko wzmacnia wrogów Narodu i Państwa Polskiego.


    "Prezydent nawet osłupiony judeo i banderopsycholicznie jest zbyt dużym slupem".

    To złe myślenie. Osłupiony znaczy bierny. Duda to już zdrada aktywna.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • @Nibiru 08:14:44
    "działa zupełnie jakby prowokował;
    najbardziej wnerwiające są cynizm i bezczelność prezydenta PISczyka"

    Raczej z PiS-em bym tego nie kojarzył. Prowokacja tak - to zawsze badanie społeczności jak daleko w swojej zaplanowanej zdradzie moze się posunąć.
    Żeby się wkurzać na jego cynizm i bezczelnosć to trzeba mieć jaja. Jakże wielu ich nie ma. Może i po to demoralizują dzieci a nawet dorosłych ideologią gender.
    Zdrada znacznie poważniejsza od zdrady przysięgi małżeńskiej
  • wawel
    Chciałbym tu zestawić dwa zdania.
    1. "Przy tworzeniu hasła „mowa nienawiści” użyto klasycznego triku sofistycznego polegającego na posłużeniu się pojęciem „zbyt szerokim” (mającym zbyt szeroki zakres semantyczny)".
    2. „Poprawność polityczna ma w zamierzeniu polegać na unikaniu w dyskursie publicznym stosowania obraźliwych słów i zwrotów oraz zastępowaniu ich wyrażeniami bardziej neutralnymi".

    Wspólnym celem tych wynalazków sofistycznych jest taka manipulacja społeczeństwem, aby były uprawnionymi w jego świadomości dwa przeciwstawne twierdzenia. W ten sposób oba zyskują po ok. 50% poparcia społecznego, co przy głosowaniach demokratycznych i sondażach ulicznych, oraz w mediach praktycznie zamyka przestrzeń dyskusji i to jest niezależne od tego gdzie leży prawda czy racja, a zwłaszcza dobro wspólne, a nawet, czy mają one jakikolwiek związek z tym co głoszą obie strony.

    I to nie są zabawy słowem i pozwalanie wygrywać lepszemu, bo prawda i racja jest stanowiona odgórnie przez aktualnie silniejszych.

    I mowa nienawiści i poprawność polityczna choć zabraniają definicji jednoznacznych, to z całą mocą żądają aby stosować akurat te które są mądrością etapu, a nawet aby odczytywać kierunek zmian ku któremu zmierza system. Dochodzi do paradoksów, że nawet prawodawstwo budowane jest na nieostrych kryteriach i prawie kaduka co do jego umocowania.

    I takie definiowanie, np. „unikanie w dyskursie publicznym stosowania obraźliwych słów i zwrotów oraz zastępowaniu ich wyrażeniami bardziej neutralnymi.” nie ma końca.

    To jest właśnie sedno tego sofistycznego „rozszerzenia definicji”.
    Zawsze będzie mogło być bardziej niemoralnie, na niższym poziomie, gorzej, zawsze będzie miejsce na „równanie w dół”, do najgorszych, najpodlejszych i ścigających się w byciu samozatraceńczymi i bezmyślnymi, bardziej nastawionymi na roztrwanianie tego, co zostało zbrodniczo odebrane normalnym.

    Oczywiście długo tak być nie może. Każda droga z górki kończy się na dnie. Zawsze „bardziej” być nie może.
    Poprawność polityczna,mowa nienawiści i inżynieria społeczna
  • @Daro 12:11:24
    "Przyczyną upadku górnictwa siarkowego w Polsce są trzy:
    - zmniejszenie zapotrzebowania na siarkę w przemyśle;...|

    A niby czym by miała być zastąpiona? - Zwłaszcza w motoryzacji, produkcji nawozów i chemii?


    "... - nadprodukcje siarki, przez przemysł petrochemiczny i inny, gdzie siarka jest odpadem produkcyjnym;..."

    Tak, tylko że chodzi o ilość.
    W Polsce tego nie ma tak dużo jak trzeba, więc duże ilości trzeba kupować za granicą i to w sytuacji, kiedy swoje kopalnie były nowe i dochodowe. Nawet kredyty za część nowych były jeszcze nie spłacone.


    " - zarządzanie przez rząd kopalniami, czyli przez osoby nie mające kompetencji do zarządzaniem przedsiębiorstwem, ale mające odpowiednie znajomości".

    Zupełny wymysł. Z tego co wiem, to było to zarządzane bardzo fachowo.


    Zgodnie z logiką calej notki siarka upadła, bo korporacjoniści-syjoniści globaliści tak ustalili żeby mieć zbyt na swoje "odpady produkcyjne.
    To po to wcześniej postawiono na głowie ekonomię, ze nagle "się nie opłaciło".

    Cała dyskusja była w związku z tym, że kiedy zamykali to "się nie opłaciło", ale bardzo szybko później światowe ceny siarki wzrosły tak bardzo, że znów byłby to bardzo dochodowy interes.

    Jasne, że producenci siarki z odpadów "mieli odpowiednie znajomości" w światku korporacjonistów-syjonistów-globalistów.
    Problem, że to oni dyktują ceny. Dyktowali kiedy chcieli zamknąć, dyktują kiedy zamknęli.
    Potrzeba antysemityzmu.
  • @laurentp 09:38:30
    "... LISTA ŻYDÓW "POLSKICH" (i powiązanych rodzinnie z żydami),
    DOBRZE udokumentowana (!!), nie "jakieś pomówienia" tylko "twarde dokumenty""

    Duda zainstalował w Polsce ADL. Widzę, że chcesz czegoś podobnego.

    „Słynna amerykańska Liga Przeciw Zniesławieniu (ADL), która przejmuje się wszystkim, co złego można powiedzieć o Żydach, opublikowała swój Światowy Ranking Antysemityzmu, prawdziwy almanach ” http://www.bibula.com/?p=74719

    ADL ma ogromne fundusze - to bodajże poad 200 mln $ rocznie. Nie poszalejesz.
    No, ale coś trzeba robić, bo nas zakłamią.
    Potrzeba antysemityzmu.
  • @wawel 06:32:42
    "... Ciekawi mnie jak Pan łączy te tematy".

    Myślałem, że to już czytelnicy jakoś odczytają :-)
    No ale jak trzeba ...

    Człowiek rozmnaża się w społeczności, potrzebuje dobrych relacji międzyludzkich. Tak trafia na sprawiedliwość.
    Podstawę do wszelkiej sprawiedliwości jako bazy relacji międzyludzkich stanowi miłość bliźniego, ale nie każda tylko "jak siebie samego".
    Trzeba mu więc samoświadomości, oraz świadomości otoczenia które jest jego przestrzenią życiową w której jest sobą i u siebie, nad którą musi panować, czynić "sobie poddaną", żyć w odpowiedzialności, wolności i samostanowieniu.
    Tu też chodzi więc o samoobronę tożsamości - naszej ludzkiej, bo Bóg nas powołał do naszych zadań jako ludzi i naszej polskiej, bo Bóg postawił nas właśnie na tym odcinku Jego dzieła.

    Druga sprawa to żeby iść naprzód, trzeba odcinać się od wszelkich patologii, które zatrzymują nas w naszej drodze, skupiają na tematach jałowych, pozbawiają nas bazy spójności duchowej, organizacyjnej i materialnej, pozbawiają nas naszej własności materialnej jako bazy dla naszej władzy na powierzonych nam odcinkach, a nawet są względem nas agresją.

    Obronić się trzeba. Kiedy nas atakuje wróg, on już poczuł się mocniejszy, a nadto w swojej krótkowzrocznej wizji pasożyta zdecydował, że "albo my, albo on".
    Nie daje się żyć, gospodarować mądrze, odpowiedzialnie i dalekowzrocznie mając wroga na karku. Zwłaszcza wroga wewnętrznego, bo "Nie ostoi się dom skłócony".
    To też wielki krzyk za tożsamością, bo to od niej zaczyna się rozróżnianie kto jest przeciwko nam, a kto może być z nami.


    Nie trzeba więc jakiegoś specjalnego wysiłku, żeby łączyć jakieś tematy z tematem syjonizmu, bo to on nas znalazł, to on nas sobie wybrał na wroga jako ludzi i jako Polaków.

    Kiedy zaczynamy od tego kim jesteśmy i co nam grozi to zawsze trafimy na ideologię szowinizmu z jej skrajnym wynaturzeniem ideologii syjonizmu.
    Ideologię która łączy tych, którzy chcą nas ograbić i wywłaszczyć z tożsamości, pozabijać najlepszych, najzdolniejszych z nas, rozproszyć na emigracji, abyśmy zatracali swoją samoorganizację odpowiadającą naszej specyfice i naszym odmiennościom.
    Ideologię, która chce nas zepchnąć do pozycji niewolników, by na nas pasożytować, czy "zdepopulować" jako ludzi i narody do poziomu na jakim zostać byśmy mieli zwierzętami użytkowymi syjonistów.


    W tej notce zaczyna się od stwierdzenia demoralizacji, od "nie opłaca się", od wmówienia nam wartości i ceny narzucanych na wszystko, pragnienia zysku, a więc pragnienia życia pasożytniczego.
    Od najgłębszego zdemoralizowania naszych wrogów zaczyna się i nasza demoralizacja, na krórej oni już jako doświadczeni cwaniaczkowie mogą bazować aby osiągnąć swoje cele, a przecież pasożytnictwo, rabunek i zniewolenie mają na celu uniemożliwienie nam osiągania naszych celów.
    Konflikt od razu jest.
    Problem tylko kiedy go zauważymy i czy zdążymy podjąć samoobronę na tyle wcześnie, aby była skuteczna.

    Wielkim opóźniaczem dla naszej świadomości groźby stwarzanej przez syjonizm okazała się ideologia anty-anty-semityzmu, znajdująca oparcie w religii holokaustu.
    Połączyła ona słuszną obronę Żydów, obronę ich semityzmu jako nacjonalizmu żydowskiego, z niesłuszną "obroną" przed naszą słuszną obroną przed syjonizmem (który jest znaznie szerszy jak semityzm i wynaturzony, a nadto "nie trzeba być Żydem, aby być syjonistą" (Joe Biden - wiceprezydent USA)), który jest skrajnie niesłusznym i skrajnie zbrodniczym, który od razu wyciąga ręce po wszystko co jest na świecie, a więc i po absolutną, totalną władzę nad zniewolonymi wszystkimi ludźmi.

    To wyrafinowana manipulacja. Stawia się nas po środku. Stawia zarzut bycia "złymi antysemitami" i od razu atakuje z niby dobrych pozycji anty-anty-semickich.
    Żeby się bronić przed tą nową ideologią za którą kryje się syjonizm, trzeba nam uznać się antysemitami, ale potraktować antysemityzm jako ideę, która ma chronić naszą tożsamość ludzi i Polaków przed ideologią powstałą z połączenia idei syjonizmu z ideologią anty-anty-semityzmu.
    Potrzeba antysemityzmu.
  • Cieśla Górniczy
    Świetne.5. Jedynie tam, gdzie widzę pochwałę pieniądza ująłbym to inaczej bo pieniądz też zniewala nas a promuje naszych wrogów, ale to już temat na przemyślenie i notkę.
    Pozdrawiam.miarka.
    Majeranek, a sprawa Polska

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031