Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
131 postów 2039 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Czego chce Polski Obywatelski Ruch Oporu ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W ostatnich dniach dokonało się ujawnienie, czym faktycznie jest Polski Obywatelski Ruch Oporu propagowany na portalu Neon24 przez blogera LOWPORO.

 Stanęły ostatnio dwie sprawy: 1. W wieczór wigilijny pojawił się post blogera LOWPORO http://polskiruchoporu.neon24.pl/post/128349,pozytywna-energia-serc-zmieniajmy-swiat w wyraźnej intencji zakłócenia chrześcijanom świąt, oraz 2. Usunięcie następnego dnia moich komentarzy krytykujących cały ten stan rzeczy, oraz lansowany zastępczo wobec chrześcijaństwa “ruch PORO”.

 

LOWPORO otrzymał mój mój krytyczny komentarz, odpowiedział i dodał jeszcze drugi, ja zamieściłem jeszcze dwa do obu jego. Nie wiem, jak długo wisiały, bo wyszedłem z domu, ale kiedy wróciłem, żadnego z moich już nie było – był jednak ten jego, który się zaczynał od bzdurnego zarzutu, że obrażałem. Później jeszcze jakby nigdy nic dodał dwa. Poprosiłem go przez pocztę o zwrot szczególnie dla mnie cennego drugiego komentarza, ale bez efektu.

Uważam, że moje komentarze były krytyczne, ale spokojne i zupełnie merytoryczne. Tymczasem stanęło na tym, że jakby ani tych dwóch następnych nie było, a i w pierwszym były jakieś rzeczy obraźliwe, usprawiedliwiające usunięcie komentarza, w rezultacie czego post otrzymał serię wyłącznie piątkowych ocen.

 

Już więc nie tylko wielkiej wagi zagrożenie dla naszego życia publicznego dywersją ideologiczną ze strony ruchu PORO, nie tylko jego atak na chrześcijaństwo i chrześcijan w dniu ich święta, nie tylko moja krzywda, ale I ŁAD ŻYCIA PORTALOWEGO powoduje, że sprawa już wymaga tego, żeby ją drążyć.

 

Tak więc w pierwszym moim komentarzu było:

“" wszyscy wizualizujemy, wszyscy odczuwamy z wdzięcznością, radością, miłością, wszyscy cieszymy się z :

wprowadzenia prawa naturalnego jako obowiązujacego w Polsce i na świecie

powszechnego ujawniania prawdy o przeszłości i teraźniejszości

delegalizacji firm handlowych symulujących instytucje państwowe

delegalizacji partii, fundacji, organizacji masońskich i itp.

wprowadzenia medycyny naturalnej w miejsce zdelegalizowanej medycyny opartej na handlu procedurami

równego udziału w dostępie do dóbr Ziemi

czystego powietrza, czystej wody, czystej gleby, zdrowej żywności

powszechnego zablokowania wszelkich bezpodstawnych obciążeń korporacyjnych firm stwarzających iluzję państwa

zaprzestania wrzucania przez firmy pocztowe nielegalnych korespondencji od wszystkich prywatnych firm udających instytucje państwowe

dostatku i szczęścia rodzinnego w harmonii z Naturą.

Gdy każdy z nas będzie tak odczuwał, to Bóg-Stwórca, który jest w sercu każdego z nas, uczyni, że to się stanie ! "

Życzenia piękne, dotyczące spraw potrzebnych, tylko zupełnie nie ta droga realizacji. W tej wersji to są nie tylko mżonki czy chciejstwa, ale i myślenie życzeniowe, z faktyczną wiarą w magię, a nie w Boga.

Przede wszystkim to Bóg już obdarzył nas zasobem darów, sił, środków, talentów i okazji, oraz zbiorów nauk i mądrości oraz osób i wspólnot osób o tej samej tożsamości nie po to, byśmy gdzieś je zostawiali na boku i "załatwiali sobie interesy" z Panem Bogiem - i to nie wiadomo kogo tu mając na myśli, bo prawdziwy Pan Bóg to słucha naszych modlitw, a nie "odczuwań".

"Odczuwania" są bierne, pasywne, czymś co przychodzi. Inaczej modlitwa - jest aktywna, wychodzi z nas - może wszędzie dotrzeć, podczas kiedy oczekiwanie pozostaje cały czas w sercu oczekującego.

Modlić się oczywiście można i należy zawsze, ale niegrzecznością wobec Pana Boga by było prosić o coś jeśli nie zrobiliśmy wszystkiego co w naszej mocy, czyli wykorzystując już posiadane zasoby, żeby to, czego naprawdę chcemy zaistniało.

Tak samo jest z tytułową intencją: "POZYTYWNĄ ENERGIĄ SERC ZMIENIAJMY ŚWIAT".

To wciąż skupienie na potencjale wewnętrznym - bo ona wciąż pozostaje w sercu.

Ona wyraża DOBROĆ - a dobroć jest skalarem - może być użyta tak ku wyrażeniu czyjeś miłości ku dobru, jak ku złu.

(podobnie jak i złość - też skalar - i też może wyrażać nienawiść ku dobru, jak ku złu).

A więc i sam termin "pozytywna energia" jest oszustwem, sugerującym, że ona jest w służbie dobra. Nie, nie jest. Tylko może być (to samo z "negatywną energią" czyli używaną w cechach destrukcyjnych - może niszczyć tak struktury służące czyjemuś dobru, jak i krzywdzące go.

To co proponujecie to jak dobrowolny matrix i utopia zarazem. Stan, którego się chce, ale nie istnieje realistyczna droga dojścia do niego (również powrotu z niego - stan pułapki jak się już w nim MENTALNIE jest - MENTALNE PIEKŁO).

Terminy "pozytywne" i negatywne" używane zastępczo wobec dobra i zła to wielkie zagrożenie dla ludzkiej duchowości - bo one określają "rzeczywistość poprzeczną" wobec dobra i zła. Tworzą światek zwodniczej iluzji i zaślepienia, utraty poczucia realizmu, trzeźwości, zdrowego rozsądku. Prowadzą do uznawania bardzo groźnej dla naszej orientacji w świecie "narracji rzeczywistości przez prawo".

To dobro i zło stają się tu terminami umownymi. A zatem i Bóg, i szatan. To stąd te moje powyższe wątpliwości, kogo macie na myśli mówiąc "Pan Bóg".

Myślę, że nie trzeba tu większych rozważań, aby uzasadniać, że wizualizacje to dzieło złego ducha.

 

Terminy "pozytywne" i negatywne", to ważny element bardzo groźnej, bo "lepkiej", "poprawnopolitycznej" ideologii new-age.

Wizualizacje zaś, to oczywiście okultyzm i satanizm.

 

Droga zaś do tych waszych celów musi być zupełnie inna. Bez pracy nie ma kołaczy.

nadużycie link skomentuj usuń

miarka 25.12.2015 01:17:28”

 

Po czym LOWPORO odpowiedział (o 10:15:35 – zachowane na jego blogu), a ja jemu (ok 16-tej):

„\"Miarka przebrała miarkę! Obraża!\".
A co, boli? A co, miał głaskać i schlebiać? Nie. Jak boli to ma boleć, pokazywać źródło choroby, trzeźwić.

\"Nasze życzenia są...\"
Nie. To nie jest życzliwość, to jest próba psucia świąt chrześcijanom.

\"Nasze życzenia są zgodne z prawem naturalnym i wynikają z naszej 5 letniej pracy w zdobywaniu wiedzy i działań w obronie Narodu Polskiego a tym samym z pogłębiania swiadomości !\".

- Prawa natury są tylko jednym z elementów naszej prawości, są zakorzenianiem nas w realiźmie życia, a nie w myśleniu magicznym i demonicznym, okultystycznym i szatańskim, do którego zmierzają wasze wizualizacje.

- A cóż to za wiedzy można nabyć w 5 lat? To coś więcej jak 5 klasa podstawówki? A kto tą wiedzę selekcjonuje, aby była osadzona w prawdzie o rzeczywistości i użyteczna dla naszego człowieczeństwa i naszego ludzkiego życia duchowego?

- Doprawdy pogłębiacie świadomość. A kto ją najpierw zdobędzie? Czy może raczej przeciwnie - pogłębiacie swoje okultystyczne iluzje o rzeczywistości?

- Działacie 5 lat \"w obronie Narodu Polskiego\". Dobrze. To może macie jakieś efekty, którymi można się pochwalić? Jakieś dobro obronione? Jakieś zło unicestwione, dobrem zwyciężone? Bo jak nie to może tylko bałamucicie, że działacie?

Może sugestie, że działacie z miłości nie znajdują potwierdzenia, a odwoływanie się do serc to tylko kłamstwo, iluzja i manipulacja?

Może to tłumaczy to dzielenie ludzi \"pozytywami\" i \"negatywami\" zamiast budowy jedności ludzi dobrych, a więc jedynie zdolnych do miłości?

\"Są przeciwieństwem do \"miarki\" straszeń zawartych w jej \"życzeniach świątecznych\" i jej jahwistycznego Boga narzuconego przez władze Trójkorony z Watykanem na czele w upadłym systemie!\"

A ja tu widzę nie wasze życzenia, tylko szyderstwo z chrześcijaństwa.
Nadto choć wam życzę dobrze i pisałem ku waszemu opamiętaniu się i nawróceniu na drogę życia, to żadnych przecież życzeń nie składałem.

\"Zostaliśmy uwolnieni z niewolniczego systemu ...\"

Bzdura - do tego to jeszcze daleka droga, a ten, co wam wmawia, że was od czegoś uwolnił to oszust, który chce wam zamieniać wasze niewolnicze chomąto drewniane na żelazne.

Samo istnienie \"Ruchu oporu\" dowodzi, że potwory i wampiry, wszelkie diabły i demony są wokół was, że jesteście z nimi oswojeni, że uznajecie ich \"prawo bytu\", a tylko chcecie mieć od nich spokój, \"święty\" spokój, iluzję dla której tylko wkopujecie się coraz głębiej, tracicie czas, siły, środki i okazje.

Nikt was od nich nie uwolnił i nie uwolni.
Wolność zdobywa się własną walką, własną krwią.”

 

Niestety wymiana zdań z LOWPORO tu nie nastąpiła – tchórzliwie usunął tak komentarz  ten, jak i poprzedni, oraz następny dotyczący „czerwonej wstążeczki”.

Ponieważ sprawę poddaję pod szerszy osąd blogerski, a moja wypowiedź nie została jeszcze skomentowana, to ją w paru wątkach tu od razu rozszerzę:

1. Odpowiedź na uwagę, że “Miarka przebrała miarkę! Obraża!

http://sjp.pwn.pl/slowniki/obraza.html

obraza

1. «uchybienie czyjejś godności osobistej»

2. «stan kogoś, kto czuje się obrażony»

3. «naruszenie jakichś norm, praw, wartości»

obraza majestatu «obrażenie godności panującego»”

 

Jeżeli to nie ten ostatni przypadek :-(, to nie obraża :-))).

To co, miałem głaskać? Udawać że wszystko z wami i z waszym PORO dobrze?

To by nie była miłość bliźniego. Ta wymaga dawania dobrych darów, a nie wspomagania tych, co chcą robić krzywdę sobie bezpośrednio, czy nawet pośrednio, krzywdząc innych, albo przez bierność wobec zagrożeń.

 

W sumie to mi się nawet mogło by mi się spodobać to “obrażanie” :-))))) – bo to by było obrażanie majestatu człowieka pysznego, obrażanie chwalebne, budzące ze snu śmierci, ku nawróceniu i życiu.

Coś jak policzek matki wymierzony pijanemu synowi, który się źle zachowuje, a za który syn ten od razu dziękuje i obiecuje poprawę.

 

Nadto życie od razu pokazało, że najczęstsza interpretacja słowa obraza jako: . «uchybienie czyjejś godności osobistej» tu nie wchodzi w rachubę, bo ktoś, kto ucieka z pola walki usuwając komentarze rywala, nie ma nie tylko odwagi, ale i zdolności honorowej. Inaczej mówiąc, takiego człowieka nie da się obrazić, więc skąd ta wrażliwość???

 

2. „Nasze życzenia są zgodne z prawem naturalnym i wynikają z naszej 5 letniej pracy w zdobywaniu wiedzy i działań w obronie Narodu Polskiego a tym samym z pogłębiania swiadomości !” 

a/  „Nasze życzenia...”

Dodam, że to nie życzenia – normalne życzenia są przepełnione życzliwością, kierowaniem ku dobru, a więc i na dobrą drogę. TO NIE ŻYCZENIA, TYLKO ZAWISTNA I ROZRABIACKA PRÓBA ZAKŁÓCENIA MIRU ŚWIĄT CHRZEŚCIJANOM.

b/ „Nasze życzenia są zgodne z prawem naturalnym ...”

do powyższego stwierdzenia iż:

-„ Prawa natury są tylko jednym z elementów naszej prawości, są zakorzenianiem nas w realiźmie życia, a nie w myśleniu magicznym i demonicznym, okultystycznym i szatańskim, do którego zmierzają wasze wizualizacje”, dodam:

... i „odczuwania”, czy raczej „przez odczuwania” („...zgodnie z zasadą energii kwantowej (przyciągania), wszyscy wizualizujemy, wszyscy odczuwamy z wdzięcznością, radością, miłością ...”), a więc oddawania nawet swoich zmysłów w służbę magii i okultyzmu, by przywoływać do naszej rzeczywistości i materializować byty wyimaginowane.

Tak rzeczywistość traci kontakt z naturą. - Byt który jest efektem wizualizacji jest wirtualny, jest iluzją, jest natury demonicznej, zmierzającej do destrukcji świata Bożego.

 

PORO wyjaśnia o co im chodzi z tą wizualizacją już w pierwszych słowach postu: „Stoi przed nami ogromna szansa poprawy naszego losu poprzez zmianę świadomości i podjęcie niezwłocznych, prostych działań,aby każdy z nas odczuł upadek systemu: ERY NIEDOSTATKU a skorzystał z dobrodziejstw ERY DOSTATKU !”

-To gigantyczne oszustwo, bo nie da sięodczuć upadku systemu: ERY NIEDOSTATKU a skorzystać z dobrodziejstw ERY DOSTATKU”.

To jest zupełnie niemożliwe, bo MIĘDZY TYMI RZECZYWISTOŚCIAMI JEST PRZEPAŚĆ – ONE W REALNYM ŚWIECIE NIE WYSTĘPUJĄ JEDNOCZEŚNIE. Z punktu widzenia natury ducha to byłby cud. Tylko że cud bezsensowny, bo robiący jakiś idiotyczny wyjątek w uporządkowanym świecie, wbrew naturalnemu porządkowi rzeczy.

To jest więc manipulacja diabelska chcąca nam wmawiać, że można umrzeć w jednej rzeczywistości, a póżniej urodzić się w innej i tam już żyć szczęśliwie.

To już tyle co niebo na życzenie, niebo na ziemi.

Sekta Polski Obywatelski Ruch Oporu – ma sie już za zbiorowego boga. Wszystko może nam „wyodczuwać” i nam się to zwizualizuje :-)))), :-))), :-))))))).

To jest również szczególnamanipulacja diabelska chcąca nam wmawiać, że można wymordować kogo się tylko zdoła, a na gruzach „ERY NIEDOSTATKU a skorzystać z dobrodziejstw ERY DOSTATKU” –przejść przez śmierć czyjąś – i zakosztować szczęścia wręcz niebiańskiego. Czyż nie do tego z mierzają „nadludzie – korporacjoniści-syjoniści, globaliści, zamierzający „zdepopulizować” do 95% z 7 miliardów ludzi świata?

  

- To, że pewne rzeczy dzieją się na łonie natury to wcale nie znaczy iż są naturalne, czy w zgodzie z naturą, ani nawet tak, jak powinno być zgodnie z jej prawami. Na naturze bowiem łatwo jest się dopuszczać gwałtów.

- Prawo naturalne, to prawo natury które jest oparte o to, co jest realne, a nie wirtualne. Proponowana tu droga jest utopią i matrixem – nie ma jak do tego dojść w sposób naturalny.

 

WIZUALIZACJA JEST TYLKO KONSTRUKCJĄ MENTALNĄ, niestety powierzaną w dyspozycję demonom i okultystom oraz iluzjonistom i magom, przez co wielu zostaje zwiedzionych

- Prawo natury wyrażaporządek rzeczy, uporządkowanie przyczynowo-skutkowe według ciągłości czasu i przestrzeni i według logiki zerojedynkowej, oraz podporządkowanie rzeczy bardziej materialnych rzeczom bardziej duchowym według naturalnej hierarchii ludzkich wartości.

Zastępowanie dobra-zła między którymi przejście w naturze jest skokowe pojęciami pozytywne-negatywne (z liniowym przejściem między nimi, a nadto nie tylko nie wchodzącymi w miejsce dobra –zła, tylko stosując swoje, subiektywne, wręcz poprzeczne kryteria wartościowania) jest odejściem od natury.

 

-Prawo natury dotyczy rzeczywistości nie skażonej złem – w szczególności niesprawiedliwością. To wymaga zdecydowanej separacji dobra i zła.

 

A PORO co? - Nie ma pojęcia o naturze, bo miesza dobro ze złem. Np. mówienie o „pozytywach” i „negatywach” to nic innego jak zacieranie granic dobra i zła, wprowadzanie subiektywizmu do ocen moralnych, sugerowanie liniowości przejścia między dobrem a złem, podczas gdy jest ono skokowe, a więc dotyczy zupełnie różnych, nieprzystawalnych rzeczywistości.

Podejście PORO dotyczy budowania anarchii życia społecznego i w ogóle wszczynania konfliktów między ludźmi, bo „Nie ostoi się dom skłócony”, a takie podejście łączące dobrych ze złymi, to właśnie takie skłócenia, które w każdej chwili mogą eksplodować i unicestwiać tak cały ład życia publicznego, jak i strony konfliktów.

 

Z tym się od razu wiąże zaproszenie mnie przez LOWPORO:

b1/ „skorzystaj z szansy jaką daje Polski Obywatelski Ruch Oporu”.

 

To oczywiście głupota. Nie ma nic wspólnego z deklarowaną troską o Polskę. Z troską o Naród, o jego dobro wspólne, o życie wspólnotowe.

To tylko dążenie do tego, żeby mi było dobrze.

To tylko akceptacja zła, które istnieje wokół nas, akceptacja całego demonicznego otoczenia. Demonicznego otoczenia wiążącego cały ten wasz ruch z okultyzmem, oraz satanizmem i prowadzi do najważniejszych spraw w waszym sekciarskim ruchu – WIZUALIZACJI tego, co się PORO roi.

Czego nawet i słusznie PORO chce, tylko najgłupszą z dróg, bo bez własnej ofiarnej walki, tylko przez naiwność i fałszywą wiarę, że ktoś im coś darmo da (i to nawet bez patrzenia na to, co robią z tym, co już dał).

Fałszywa wiara zawsze jest ideologią.

 

Prawo natury (naturalne) dotyczy rzeczywistości nie skażonej złem, a więc stanu idealnego. Tymczasem narracja rzeczywistości przez „pozytywy” i negatywy” to  ideologia. Ideologie zaś są wbrew naturze.

To ideologia new age.

 

Szczególnie perfidna, bo odwołująca się do demonizmu, okultyzmu, a zwłaszcza właśnie kłamstwa, że to wszystko dotyczy natury. Przeciwnie – jest wbrew naturze. Jest ideologią, która próbuje spinać różne religie na gruncie okultyzmu pogańskich religii Wschodu w jedną dużą sektę od tych wszystkich różnych religii. Nawet i dla chrześcijaństwa tam mają miejsce.

Prawość (w tym prawo naturalne, prawo natury) z jednej strony jest służebną wobec moralności (a ta wymaga morale służącego życiu i obronie tożsamości i wszystkiego, co służy życiu i przeszłości - i godności osobistej, honoru, rycerstwa, dumy, odwagi, ofiar i poświęceń, dzielności i słowności...), oraz jest nadrzędną nad sprawiedliwością, a ta już wyraża np. wolność i miłość.

 

Tymczasem jak nie ma jednoznacznego opowiedzenia się po stronie dobra (wyborem wolnym i świadomym), tylko jakieś mgliste „pozytywy”/„negatywy”, to skąd by się miała brać miłość i bezkompromisowa walka?

 

Przeciwieństwem dla postawy prawości jest postawa lewactwa, a nawet wszelkich ideologii, jako że prawość jest ideą. Prawo naturalne, prawo natury też jest ideą.

Nic, co zawiera ideologię, co wprowadza kompromisy moralne nie jest naturalne.

 

c/ „Nasze życzenia wynikają z ... pogłębiania swiadomości !” 

 

- Świadomość rzeczywistości stoi na fundamencie natury. Jakże ją pogłębiać, jak nie ma zrozumienia czym jest natura, jak się patrzy na nią pod kątem chciejskich „pozytywów” i „negatywów”?

 

- Samo w sobiepogłębiania swiadomości to jałowizna – ni dobre, ni złe. Z góry trzeba patrzeć, tylko to jeszcze nic nie daje prócz uspokojenia, czy zaciekawiania – a może uspokajać i stan bezmyślności, czy bierności, a więc szkodzić, powodować trwonienie czasu, sił i środków.

 

Bo pogłębianie może nawet dotyczyć i znajomości iluzji i ideologii, ciekawości grzsznych i demonicznych, oraz wrogiej narracji rzeczywistości sugerującej uzależnienia, zniewolenia, czy samozatracenie – tego co pociąga za sobą najwyższe zagrożenie bytowe, a nie kieruje ku temu, co niewątpliwie jest realne, a więc i jedynie konieczne.

 

Najpierw to świadomość trzeba mieć – a więc i mieć zorientowaną ku swojemu koniecznemu, ludzkiemu panowaniu nad rzeczywistością, ku dokładności w rozróżnianiu mogących na nas mieć wpływ bytów dobrych i złych, a dopiero ku życiu i ku służbie na rzecz dobra i człowieczeństwa.

 

- Świadomość to nie sztuka dla sztuki tylko ma być dla osadzania podejmowanych decyzji i działań w rzeczywistości. U was to jednak tylko hasła, bo czyny zmierzają do patrzenia egoistycznego. Patrzenia na to, co jest potrzebne, co chcecie dostawać i brać.

 

- Brak w tym oparcia w sprawiedliwości – uczciwej równowagi między braniem, a dawaniem – i to najpierw dawaniem, później braniem. Dawaniem z wyprzedzeniem – w sfery ludzkich wartości wyższego od sprawiedliwości rzędu.

 

- Nadto na co komu świadomość, jak nie walczy czynnie o wolność zewnętrzną i wewnętrzną – tą konieczną, by w pełni korzystać ze swojej wolnej woli? By swoim ludzkim duchem, dobrym duchem panować nad swoim otoczeniem władczo i odpowiedzialnie - dając z siebie, służąc, wspierając to, co dobre, działając konstruktywnie, a nie tylko narzekając i chcąc?

 

d/  „Nasze życzenia wynikają z naszej 5 letniej pracy w zdobywaniu wiedzy...”.

To akurat niewiele znaczy. Gdzie punkt odniesienia dla użyteczności tej wiedzy?

e/„Nasze życzenia wynikają z naszej 5 letnich działań ... w obronie Narodu Polskiego...”

Działania to i miłość – ku dobru, a więc i realny wzrost dobra i dobra wspólnego – nie tylko krytyka.

To by już było dążenie do sukcesów nie przez wizualizacje jak to piszecie w poście, a coś realnego.Praca to i efekty, miłość to czyn. A więc gdzie te czyny i te efekty? Gdzie chociaż te zwycięstwa, gdzie wrogowie Polskiego Narodu zostali pokonani? Może się mylę i efektem jest coś wymiernego - więcej jak jałowizna?

 

3.  „Zostaliśmy uwolnieni z niewolniczego systemu”.

To by było fajne, tylko że to brednie – ten, kto to głosi chyba dawno nie zdejmował okularów wrogiej narracji rzeczywistości serwowanej mu przez zdradzieckie otoczenie.

 

Całe to uwolnienie to tylko diabelska sztuczka mantalna nie licząca się z rzeczywistością, ani konsekwencjami. Z matrixu w matrix – tylko inna forma zniewolenia - zamykanie ofiar na kolejnym poziomie matrixu. To ucieczka, ale nie ku normalności, tylko na inny poziom iluzji – i co najgorsze, to z chceniem własnym, z niedostrzeganiem przy tym konsekwencji samozatraceńczych tak dla siebie jak i dla osób w to wciąganych.

 

4. „Oto poniżej klucz do pokonania “ papierowego wampira”... (przez nieprzyjmowanie listów urzędowych)”

- Pokonanie wampira, demona, złego ... nie dokonuje sie przez przegonienie go, bo lubi wracać, i to z jeszcze gorszymi kolegami. Wolne miejsce musi być od razu zagospodarowane przez ducha dobrego w procesie opisanym przykazaniem: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

- Co pomoże nieprzyjmowanie listów, jak zły urząd pozostaje?  Jak głęboko trzeba wymieniać urzędy, żeby przychodziły dobre listy?

- To cały czas ta sama strategia działań pozornych – próbowanie coś ugrać dla siebie „na tu i teraz”, a zostawianie demonów w spokoju (wariant b/ - wyganianie złych demonów demonami gorszymi, lub wariant c/ - łączenie sił z nieprzyjacielem dla pokonania drugiego nieprzyjaciela po który jeden zostanie wygoniony, ale drugi wzmocniony).

- A kiedy przyjdzie czas na działania rzeczywiste, ideowe, władcze?

5. „Są przeciwieństwem do "miarki" straszeń zawartych w jej "życzeniach świątecznych" i jej jahwistycznego Boga narzuconego przez władze Trójkorony z Watykanem na czele w upadłym systemie!”.

- To wprost dowód potwiedzający złą wolę LOWPORO w jego agresji przeciw chrześcijanom.

- Co do życzeń, to choć całemu ruchowi LOWPORO życzę dobrze, skoro ku ich nawróceniu w kierunku jednoznacznie pojmowanego dobra wytykałem im błędy, które robią, to przecież bezpośrednio żadnych życzeń nie składałem. Prawdopodobnie dał w ten sposób wyraz rozczarowaniu i frustracji motywowanych tym, że tych typowo bożonarodzeniowych życzeń mu nie składałem (zapewne miał je zamiar pogardliwie odrzucić... – a tu mu ich nikt nie złożył :-((( ).

- Zaś co do straszeń to niby gdzie straszyłem? - Czyż była w nich zawarta groźba, wymuszanie jakiegoś ddziałania czy zaniechania, żeby mi można było zarzucać jakieś naganne łamanie wolnej woli? Bo ja myślę, że było przeciwnie – było tylko życzliwe ostrzeżenie.

- - Nadto gdzie to przeciwieństwo, skoro napisałem: „Życzenia piękne, dotyczące spraw potrzebnych,tylko zupełnie nie ta droga realizacji. W tej wersji to są nie tylko mżonki czy chciejstwa, ale i myślenie życzeniowe, z faktyczną wiarą w magię, a nie w Boga”?

Przecież ja się im nie przeciwstawiam. Zarzut o przeciwstawianiu to też ślepota, nie patrząca na to, że ja wcale nie krytykowałem tych „życzeń”, tylko krytykowałem zamierzaną „drogę ich realizacji”

- przez ... „odczuwanie” i wizualizację magiczną, zaczarowywanie rzeczywistości swoim chceniem, korzystanie z mocy diabelskich, budowę matrixu, myślenie utopijne itd.

W świetle tego te życzenia Ruchu PORO okazują się tylko wabikiem przyciągającym dobrych ludzi, by już ich diabelskimi sztuczkami zwodzić w krainy zatracenia.

Nawet teraz, jak już analizuję sytuację – czy straszę, czy ostrzegam?

W moim przekonaniu ostrzegam.

Straszył bym, żebym wiedział, że jesteście już w to czynnie zaangażowani.

Usunięto mi jeszcze trzeci komentarz -  do tekstu w którym LOWPORO wzywa by „nosić czerwoną nić (czerwona bransoletkę) na znak odganiania nieczystych mocy”.

- Ta reklama „czerwonej nici” potwierdza, że LOWPORO nie chodzi o żaden ruch patriotyczny (chyba że jako wabik), tylko o demoralizację duchową Polaków – bo to  magiczno-szatańskie sztuczki ku zwodzeniu maluczkich.

 

Nawet jak komuś to zadziała, to będzie to tylko działanie złych duchów, wyganianie belzebuba-belzebubem, złego ducha-gorszym duchem, czyli po doraźnym, „na tu i teraz” sukcesie nieuchronnie przyjdzie zło gorsze, co się już czerwonej nitki nie ulęknie.

 

- Nadto takie rzeczy są bardzo niebezpieczne, bo to już inicjacja okultystyczna.

 

- To też głupota sugerująca, że przeciwieństwem dla zła jest dobro.

 

To tak nie działa, bo tu nie występuje przemienność przeciwieństw. To przeciwieństwem dla dobra jest zło. Przeciwieństwem zaś dla zła jest inne zło, gdyż dobro jest tylko kropelką w bezmiarze możliwości zrobienia czegoś złego w danej sytuacji, zupełnym wyjątkiem (jeden do nieskończoności) czymś praktycznie niemożliwym.

Zrobić coś dobrego nie da się dokonując wyboru „na chybił trafił”, czy „byle dalej”, „byle inaczej”, „byle coś zmienić” w stosunku do zła które widzimy.

Najpierw musi być orientacja na dobro. Bez Boga ani do proga. Jak idziemy świat z Bogiem to „nieczyste moce” same się rozstępują.

Ci, co idą w życie z czerwoną nitką na nadgarstku wierzą, że czerwona nitka jest ich bogiem? A może „nieczystą mocą” bardziej nieczystą jak te odganiane nieczyste moce?

 

Podsumowując to, co tu zaprezentował LOWPORO, to czyż to nie sekciarstwo, odlot w przepaście demonizmu i okultyzmu, zdrada Narodu i człowieczeństwa, szukanie naiwnych i łatwowiernych dla ich zwodzenia?

 

No i jest jeszcze temat usuwania niewygodnych komentarzy przez blogerów. To niewątpliwie postęp w stosunku do zagrzebywania takiego niewygodnego komentarza punktacją „grupy trzymającej porządek”, bo jednak znajomość winowajcy pozwala pokrzywdzonemu się bronić, a byle troll może być łatwo zdyscyplinowany przez blogera.

W każdym razie narzuca się wniosek, żeby w przypadku rzeczywistej nieuczciwości blogera ZAWSZE odpowiadać dokładnym rozwijaniem tematu, który bloger usiłował zatajać wykorzystując swoją przewagę.

Może w końcu zrozumie, że bardziej mu się opłaci odpowiadać normalnym trybem.

KOMENTARZE

  • @Autor
    //Może w końcu zrozumie, że bardziej mu się opłaci odpowiadać normalnym trybem.//

    Watpie,a nawet wiecej, nierealne
    5+
  • Lux iii bardzo praktyczne rady...
    jak i co w takich przypadkach robić, jak sie zachowywać czyli co z tego wszystkiego wynika.
    Dziekuję :)
  • JEDNAK TE DWIE PANIE MAJĄ DUŻEGO PLUSA
    Należy uściślić - że LOWPORO to jest forma zaangażowania publicznego dwóch Pań, ongiś panien Znyk:
    (1) Teresa z domu Znyk (Wojda)
    (2) Maria z domu Znyk (Bejda)
    #
    Panie Wojda i Bejda sprawiają wrażenie osób działających chaotycznie, nie mają kontaktu z narodowcami warszawskimi, nie są zbliżone do Stronnictwa Pracy Profesora Wrzesińskiego i Wasilewskiej-Miernickiej, nie były w TELEWIZJI NARODOWEJ, nie były u Starosielca w Jedności Narodu, nie są zbliżone do PiS-u, ani do Stowarzyszenia WPS Ziemińskiego i Kosiura. Nie działały w ZChN, LPR ani w Rodzinie Radio Maryja. Czyli trudno je zidentyfikować na mapie personalnej i politycznej
    Tworzą nową jakość, są świeże. To może dobrze świadczyć, ale nie musi. Warto pamiętać, jak brutalnie walczyły ze Stefanem Michałem Dembowskim i jak pogardliwie odnosiły się do Eugeniusza Sendeckiego kiedy usiłował ich spór zalagodzić. Ponadto - jestem katolikiem i bardzo mi się robiło przykro, kiedy wielokrotnie ofiarą napaści ze strony Naszych Pań padł Kościół Święty Matka Nasza. To akurat jest WIELKI minus.
    +
    Ale jednak Nasze Bohaterki mają wielkiego plusa. Produkują się na wartościowym polskim portalu NEon24.pl. Przyszłość polskiego internetu nalezy do osób wypowiadających się nie-anonimowo. I obie Te Panie wypowiadają się nie-anonimowo. Czyli mieszczą się w kręgu cywilizacji polskiej (CP).
    Szkoda że nie ma z nami Krzysztofa Wojtasa i Nieodżałowanego Redaktora Ruszkiewicza, którzy by byli mogli przypadek LOWPORO rozpatrzyć bardziej metodycznie, pod kątem cywilizacyjnym, psychologicznym i politycznym. Warto się sprawie przyjrzeć również pod kątem teologicznym i demonologicznym. Być może działalność Obu Pań jest jakąś formą zniewalania i błędnego prowadzenia Polaków przez Cadyka Horovitza?
    [tu zamyślił się nad rozmiarami upadku intelektualnego nie tylko w Warszawie, ale i na prowincji, w dorzeczu ślicznej Słudwi w Złakowie Kościelnym]
    [swoją drogą to jest dziwne zagęszczenie charakterystycznie brzmiących nazw, trochę brzmiących słowiańsko, ale trochę jakoś tak... inaczej;
    Słudwia, Znyk, Złaków, Wojda, Bejda - może to jest jakaś enklawa słowianskości odwiecznej, utajonej? Jakiś matecznik ukryty w lasach pod Łowiczem?]
    [duma nad pokrętnością losów Polski i Polaków]
  • @Eugeniusz Sendecki 11:40:07
    "... Czyli trudno je zidentyfikować na mapie personalnej i politycznej
    Tworzą nową jakość, są świeże. To może dobrze świadczyć, ale nie musi".

    Bardziej się skłaniam do tego "nie musi". Jerzy Owsiak długo uchodził za apolitycznego.

    "...I obie Te Panie wypowiadają się nie-anonimowo"

    To też może dobrze świadczyć, ale nie musi.
    Związki z naturą znikome, i raczej nie słowiańszczyzna przebija, tylko new-age.
    Cadyk może być dużo bliżej, jak się wydaje po poczciwych na oko kobitkach...
  • @ miarka
    W ramach lustracji :) postanowilem dodac, ze Maria Bejda, wystepująca tutaj jako LOWPORO, to jedna z atakujących nas satanistów NEon'u.
    Noszenie czerwonej nitki lub czerwonej bransoletki (חוט השני) na znak "protekcji przed nieszczęściem" (zauważcie, że ogień przed nieszczęściem nie proteguje, tylko je wywołuje) jest żydowskim zwyczajem związanym z Kabbałą i mający swoje korzenie w zwyczajach ... poganskich plemion (Emorytów) uprawiających bałwochwalstwo i tzw. wolny seks. Jakze zblizony do koncepcji "cywilizacji polskiej (CP)" Krzysztofa Wojtasa, i wtórujących mu "apostolów" (jak np. ninanonimowa)!
    Znana piosenkarka Madonna, równiez zaczeła nosic czerwone nitki i bransoletki, po przejsciu na judaizm.
    Opisani w Biblii jako "dzieci szatana", osobnicy ci charakteryzują sie przede wszystkim nienawiścią do Jezusa, Kościoła, i chierarchii Watykanu.
    UWAŻAJCIE na ich symbole! Jednym z nich jest anioł grający na diabelskim instrumencie: skrzypce, zapodany nam przez D. Kosiura w swoich "życzeniach świątecznych".
  • @Zdzich 17:25:56
    Dziękuję za ostrzeżenie, czy raczej potwierdzenie i uzupełnienie moich powyższych rozważań.

    "zauważcie, że ogień przed nieszczęściem nie proteguje, tylko je wywołuje"

    Owszem, proteguje też - to znana technika gaszenia ognia ogniem (to tak, jak "technika" zwalczania zła większym złem).
    Polega na uprzednim otoczeniu obszaru chronionego pasmem zgliszcz i śmierci, by postępujący ogień do niego nie dotarł.

    Znaczy to tyle, że szukający tu diabelskiej ochrony wyraża zgodę na zbrodnie na innych ludziach wokół siebie, na wojny, spustoszenia i pożary, na wszelką krzywdę wszelką niesprawiedliwość, na "każdą cenę", jakiej zażąda diabeł, i to z góry, nawet jej nie znając.
    "Czerwononitkowiec" to już zdeklarowany satanista i zbrodniarz.

    Nadto wcale go to nie zabezpiecza na wypadek, kiedy zagrożonym w pobliżu będzie ktoś dla diabła ważniejszy, kogo diabeł będzie wspierał i chronił kosztem "czerwononitkowca".
  • @miarka 19:46:36
    Dokładnie! Cieszę się, że rozumiesz to w całej rozciągłości.
    "Szukający tu diabelskiej ochrony wyraża zgodę na zbrodnie na innych ludziach wokół siebie, na wojny, spustoszenia i pożary, na wszelką krzywdę wszelką niesprawiedliwość, na "każdą cenę", jakiej zażąda diabeł, i to z góry, nawet jej nie znając."
    W Twojej wypowiedzi zawarta jest również "likwidacja" Katolików, czyli 88% Polaków, oficjalnie promowana przez Wojtasa, Kosiura, i innych "racjonalistów".
    Pozdrawiam,
  • @Zdzich 20:54:43
    Żeby to nie było źle zrozumiane, to podkreślę, iż to ci (m.in.) "czerwononitkowcy" wyrażają na to zgodę, i satanistycznie (przez zewnętrzną symbolikę) wyrażaną akceptację i pochwałę tego zbrodniczego stanu rzeczy - nie ja. :-)
    Pozdrawiam
  • @miarka 19:46:36
    Polowanie na Polaków trwa za pomocą zwykłych łowieckich wabików, czyli pięknych nazw organizacji - niby dobrych np: solidarność, ojczyzna , demokracja itp ......
    Później rzeczywistość pokazuje prawdę i bezwzględność wielkich pułapek w jakie się łatwo dają łapać Polacy, a tam są nakłaniani do niekorzystnego rozporządzania swoim mieniem.
    Kara musi być, za lenistwo, chciejstwo w XXI wieku i brak możliwości świadomego obliczania możliwości:)
    W świetle tego te życzenia Ruchu PORO okazują się tylko wabikiem przyciągającym dobrych ludzi, by już ich diabelskimi sztuczkami zwodzić w krainy zatracenia.

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @miarka 19:46:36
    Ode mnie 5* za jak zwykle celną analizę poczynań, tych okazuje się "pań" :)

    ""Czerwononitkowiec" to już zdeklarowany satanista i zbrodniarz."

    Czytałam o tym parokrotnie... tych czerwonych nitkach wyznawców Kabały.

    PS
    Na Twoim drugim portalu też dałam 5* :))))

    pozdrawiam
  • @Astra 21:28:06
    Dziękuję. A tam, to rzeczywiście cenne, bo odbiór widzę bardzo chłodny :-))
    Pozdrawiam
  • @goodness 21:15:19
    Witam
    "Polowanie na Polaków trwa..."

    Trwa, i zagraża już naszemu bytowi narodowemu, bo to już i agresja zewnętrzna i zdrada wewnętrzna i kłamstwa których wciąż nie ma jak skutecznie karcić.
    Jednak nie tylko na Polaków - większość państw Starego Zachodu już się poddała. My nie. I nie poddamy się.
    Swoją tożsamość, swoje bycie sobą i u siebie, swoje narodowe dobra wspólne ze swej natury niezbywalne, a rozkradzione, odzyskamy, wrogów pogonimy...
    Najpierw przed nami jednak obrona naszego ducha i naszej moralności ...PORO to przede wszystkim zamiar demoralizowania nas. Nie damy się, będziemy czujni.
    Pozdrawiam
  • @miarka 12:16:39
    //Życzenia piękne, dotyczące spraw potrzebnych, tylko zupełnie nie ta droga realizacji. W tej wersji to są nie tylko mżonki czy chciejstwa, ale i myślenie życzeniowe, z faktyczną wiarą w magię, a nie w Boga.

    Przede wszystkim to Bóg już obdarzył nas zasobem darów, sił, środków, talentów i okazji, oraz zbiorów nauk i mądrości oraz osób i wspólnot osób o tej samej tożsamości nie po to, byśmy gdzieś je zostawiali na boku i "załatwiali sobie interesy" z Panem Bogiem - i to nie wiadomo kogo tu mając na myśli, bo prawdziwy Pan Bóg to słucha naszych modlitw, a nie "odczuwań".//
    A DROGA REALIZACJI TO: Stanąć do walki- a tym razem to walka okrutna, bo duchowa, a naprzeciw wielu ludzi nieświadomych w czym rzecz...Więc trzeba nam stanąć przed Bogiem z czystymi sercami, sięgnąć po wszystko co dał Nam Bóg: do "darów, sił, środków, talentów i okazji, oraz zbiorów nauk i mądrości oraz osób i wspólnot osób o tej samej tożsamości "- Trzeba Nam zaśpiewać, jak to czynili Nasi Ojcowie: "Błogosław Nas Chryste na bój..."...

    " Inaczej modlitwa - jest aktywna, wychodzi z nas - może wszędzie dotrzeć, podczas kiedy oczekiwanie pozostaje cały czas w sercu oczekującego.// - ogromnie Ci dziękuje za te słowa- więc utwórzmy łańcuch serc i modlitwy- takiej modlitwy, co góry przenosi- utwórzmy WZGÓRZE PANA BOGA- chociażby tu na Neonie, tak, żeby 24 godz. na dobę i minute dłużej, trwała modlitwa- już w 91 roku widziałam taka potrzebę- ale zostałam sama... Napisałam wówczas hymn...powtórzę Go dzisiaj w notce, natomiast tu podam pierwsza zwrotkę:
    NIECH NAS nie smuci nic i nic nie trwoży
    choć chmury słońca blask przesłonią Nam
    Do boju Bracia, do boju Ludu Boży
    Przed Nami idzie Chrystus Pan...

    //Modlić się oczywiście można i należy zawsze, ale niegrzecznością wobec Pana Boga by było prosić o coś jeśli nie zrobiliśmy wszystkiego co w naszej mocy, czyli wykorzystując już posiadane zasoby, żeby to, czego naprawdę chcemy zaistniało.//
    Pan Bóg nie stanie z Nami do walki, jeśli zlekceważymy to co nam ofiarował- jeśli gasimy DUCH A ŚWIĘTEGO, a gasimy biernością...

    c.d.n
  • @miarka 22:11:17
    Witam Serdecznie!
    http://m.neon24.pl/d4bd023a83438c690bad5c32a8c22ca5,12,0.jpg
    Prawo naturalne, to prawo natury które jest oparte o to, co jest realne, a nie wirtualne.
    Najpierw przed nami jednak obrona naszego ducha i naszej moralności. Lecz, najtrudniej wprowadzić oczywistość równowagi po 224 latach zakłamania.

    Tak mało potrzeba żeby się działo naturalnie od jutra.

    Alternatywę dla niekonstytucyjności konstytucji.
    - Wystarczy zapiać w konstytucji, "równowagę władzy w liczbie parzystej", bo trójka bardzo wirtualnie kombinuje w art 10.:)))
    Dziewięć miesięcy wystarczy przy władzy przychylnej Polakom.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @miarka 22:11:17
    //Tak samo jest z tytułową intencją: "POZYTYWNĄ ENERGIĄ SERC ZMIENIAJMY ŚWIAT".//
    Do tego moje małe świadectwo:
    Miałam uczestniczyć w Konferencji( lata 90-te) na temat pozytywnego myślenia. Jezus [powiedział: Spójrz!
    Zobaczyłam coś w rodzaju tabelki ; nad połowa był napis "pozytywne myślenie"(człowiek "może wszystko zdobyć samym myśleniem pozytywnym, jego energią), nad drugą pozytywne myślenie w DUCHU Świętym"; obydwie części oddzielone były ledwie dostrzegalna linią...Nad "pozytywnym myśleniem" był napis: New Age, natomiast przy pozytywnym myśleniu były napisy: " Królestwo Boże - pokój, radość i sprawiedliwość w Duchu Świętym", " Przez Chrystusa, z Chrystusem, i w Chrystusie".....
    Pozytywne myślenie- New Age, tym właśnie się różni się od Bożego myślenia...Jest to najgorszy ze złych duchów- duch zwiedzenia, który działa pod pozorem "niby dobra" , a jest pułapką...
  • @miarka 22:11:17
    //To wciąż skupienie na potencjale wewnętrznym - bo ona wciąż pozostaje w sercu.

    Ona wyraża DOBROĆ - a dobroć jest skalarem - może być użyta tak ku wyrażeniu czyjeś miłości ku dobru, jak ku złu.

    (podobnie jak i złość - też skalar - i też może wyrażać nienawiść ku dobru, jak ku złu).

    A więc i sam termin "pozytywna energia" jest oszustwem, sugerującym, że ona jest w służbie dobra. Nie, nie jest. Tylko może być (to samo z "negatywną energią" czyli używaną w cechach destrukcyjnych - może niszczyć tak struktury służące czyjemuś dobru, jak i krzywdzące go.///
    Amen!!!
  • @miarka 22:11:17
    //Terminy "pozytywne" i negatywne" używane zastępczo wobec dobra i zła to wielkie zagrożenie dla ludzkiej duchowości - bo one określają "rzeczywistość poprzeczną" wobec dobra i zła. Tworzą światek zwodniczej iluzji i zaślepienia, utraty poczucia realizmu, trzeźwości, zdrowego rozsądku. Prowadzą do uznawania bardzo groźnej dla naszej orientacji w świecie "narracji rzeczywistości przez prawo".

    To dobro i zło stają się tu terminami umownymi. A zatem i Bóg, i szatan. To stąd te moje powyższe wątpliwości, kogo macie na myśli mówiąc "Pan Bóg".

    Myślę, że nie trzeba tu większych rozważań, aby uzasadniać, że wizualizacje to dzieło złego ducha.// NA PEWNO!!!

    //Terminy "pozytywne" i negatywne", to ważny element bardzo groźnej, bo "lepkiej", "poprawnopolitycznej" ideologii new-age.//

    WŁAŚNIE przed chwila to napisałam.

    //Wizualizacje zaś, to oczywiście okultyzm i satanizm.//

    // „\"Miarka przebrała miarkę! Obraża!\".
    A co, boli? A co, miał głaskać i schlebiać? Nie. Jak boli to ma boleć, pokazywać źródło choroby, trzeźwić.

    \"Nasze życzenia są...\"
    Nie. To nie jest życzliwość, to jest próba psucia świąt chrześcijanom.//

    ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ; GDY STAJEMY W OBRONIE WIARY I NASZYCH ZASAD, TEŻ BOLI- TYLKO, ŻE NAM BÓG ZSYŁA W SERCA OGROMNA RADOŚĆ z czynienia Bożych dzieł..Im pozostaje tylko ból.
    TWÓJ KOMENTARZ:
    //- A cóż to za wiedzy można nabyć w 5 lat? To coś więcej jak 5 klasa podstawówki? A kto tą wiedzę selekcjonuje, aby była osadzona w prawdzie o rzeczywistości i użyteczna dla naszego człowieczeństwa i naszego ludzkiego życia duchowego?//- Poznaje Pismo Święte 50 lat- i... wciąż się uczę....

    //\"Są przeciwieństwem do \"miarki\" straszeń zawartych w jej \"życzeniach świątecznych\" i jej jahwistycznego Boga narzuconego przez władze Trójkorony z Watykanem na czele w upadłym systemie!\"//
    TU JUŻ CZYSTE DIABELSTWO...
  • @miarka 22:11:17
    //Jeżeli to nie ten ostatni przypadek :-(, to nie obraża :-))).

    To co, miałem głaskać? Udawać że wszystko z wami i z waszym PORO dobrze?

    To by nie była miłość bliźniego. Ta wymaga dawania dobrych darów, a nie wspomagania tych, co chcą robić krzywdę sobie bezpośrednio, czy nawet pośrednio, krzywdząc innych, albo przez bierność wobec zagrożeń.//

    "(Mt 5, 37) Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie15. A co nadto jest, od Złego pochodzi. "

    //W sumie to mi się nawet mogło by mi się spodobać to “obrażanie” :-))))) – bo to by było obrażanie majestatu człowieka pysznego, obrażanie chwalebne, budzące ze snu śmierci, ku nawróceniu i życiu.

    Coś jak policzek matki wymierzony pijanemu synowi, który się źle zachowuje, a za który syn ten od razu dziękuje i obiecuje poprawę.//

    Poprzez obnażanie zła, osłabiamy jego działanie...
  • @miarka 12:16:39
    //Sekta Polski Obywatelski Ruch Oporu – ma sie już za zbiorowego boga. Wszystko może nam „wyodczuwać” i nam się to zwizualizuje :-)))), :-))), :-))))))).//
    - To, że pewne rzeczy dzieją się na łonie natury to wcale nie znaczy iż są naturalne, czy w zgodzie z naturą, ani nawet tak, jak powinno być zgodnie z jej prawami. Na naturze bowiem łatwo jest się dopuszczać gwałtów.

    - Prawo naturalne, to prawo natury które jest oparte o to, co jest realne, a nie wirtualne. Proponowana tu droga jest utopią i matrixem – nie ma jak do tego dojść w sposób naturalny.//

    Masz niezwykle analityczny umysł..(chyba już mówiłam)

    //Z tym się od razu wiąże zaproszenie mnie przez LOWPORO:

    b1/ „skorzystaj z szansy jaką daje Polski Obywatelski Ruch Oporu”.

    To oczywiście głupota. Nie ma nic wspólnego z deklarowaną troską o Polskę. Z troską o Naród, o jego dobro wspólne, o życie wspólnotowe.

    To tylko dążenie do tego, żeby mi było dobrze.//

    //Fałszywa wiara zawsze jest ideologią.//

    // Szczególnie perfidna, bo odwołująca się do demonizmu, okultyzmu, a zwłaszcza właśnie kłamstwa, że to wszystko dotyczy natury. Przeciwnie – jest wbrew naturze. Jest ideologią, która próbuje spinać różne religie na gruncie okultyzmu pogańskich religii Wschodu w jedną dużą sektę od tych wszystkich różnych religii. Nawet i dla chrześcijaństwa tam mają miejsce.//

    Miałam kiedyś sytuację; moja znajoma powiadomiła mnie, ze w pewnym miejscu(Świdnica) zbiera się jakaś sekta, ale Ona nie czuje się na siłach, żeby coś z tym uczynić poprosiła mnie, abym tam poszła....Byłam- i szok- na ścianach święte obrazy, Nasz Papież, Krzyż...Na stole zapalona świeca, jak na spotkaniu ruchu "Światło- Życie"- Pismo Święte- a wykład miał w sobie to co pokazuje PORO....Oczywiście, "rozbiłam" to spotkanie; miałam w związku z tym wrogów, ale minął czas i niektórzy przejrzeli powiększając grono znajomych...
  • @miarka 12:16:39
    //Prawość (w tym prawo naturalne, prawo natury) z jednej strony jest służebną wobec moralności (a ta wymaga morale służącego życiu i obronie tożsamości i wszystkiego, co służy życiu i przeszłości - i godności osobistej, honoru, rycerstwa, dumy, odwagi, ofiar i poświęceń, dzielności i słowności...), oraz jest nadrzędną nad sprawiedliwością, a ta już wyraża np. wolność i miłość.

    Tymczasem jak nie ma jednoznacznego opowiedzenia się po stronie dobra (wyborem wolnym i świadomym), tylko jakieś mgliste „pozytywy”/„negatywy”, to skąd by się miała brać miłość i bezkompromisowa walka?// JASNE... Już załączyłam wers: "Niech mowa wasza będzie Tak- tak, Nie-nie, a co ponad to , od diabła jest...

    //- Świadomość to nie sztuka dla sztuki tylko ma być dla osadzania podejmowanych decyzji i działań w rzeczywistości.//

    //e/„Nasze życzenia wynikają z naszej 5 letnich działań ... w obronie Narodu Polskiego...”// HISTORIA dot. OBRONY NARODU POLSKIEGO nie da się zamknąć w 5-ciu latach...

    //- Pokonanie wampira, demona, złego ... nie dokonuje sie przez przegonienie go, bo lubi wracać, i to z jeszcze gorszymi kolegami. Wolne miejsce musi być od razu zagospodarowane przez ducha dobrego w procesie opisanym przykazaniem: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.//

    "Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem". 25 Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. 26 Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni»."(Łk 11,24-26)
  • @do Słowa Bożego powyżej
    //- To cały czas ta sama strategia działań pozornych – próbowanie coś ugrać dla siebie „na tu i teraz”, a zostawianie demonów w spokoju (wariant b/ - wyganianie złych demonów demonami gorszymi, lub wariant c/ - łączenie sił z nieprzyjacielem dla pokonania drugiego nieprzyjaciela po który jeden zostanie wygoniony, ale drugi wzmocniony).//
    //W świetle tego te życzenia Ruchu PORO okazują się tylko wabikiem przyciągającym dobrych ludzi, by już ich diabelskimi sztuczkami zwodzić w krainy zatracenia.

    Nawet teraz, jak już analizuję sytuację – czy straszę, czy ostrzegam?

    W moim przekonaniu ostrzegam.//

    "«Synu człowieczy, przemów do swoich rodaków i powiedz im: Jeśli na jakiś kraj sprowadzam miecz, a jego mieszkańcy wybiorą sobie jakiegoś męża i wyznaczą go na stróża, 3 on zaś widzi, że miecz przychodzi na kraj, i w trąbę dmie, i ostrzega lud, 4 ale ktoś, choć słyszy dźwięk trąby, nie pozwala się ostrzec, tak że miecz nadchodzi i zabija go, to on sam winien jest swej śmierci. 5 Dźwięk trąby usłyszał, nie dał się jednak ostrzec; niech spadnie na niego wina za własną śmierć. Tamten jednak, kto przestrzegł, ocalił samego siebie. 6 Jeśli jednakże stróż widzi, że przychodzi miecz, a nie dmie w trąbę, i lud nie jest ostrzeżony, i przychodzi miecz, i zabija kogoś z nich, to ten ostatni porwany jest wprawdzie z własnej winy, ale winą za jego śmierć obarczę stróża. "(Ez 33)
  • @miarka 12:16:39
    //Usunięto mi jeszcze trzeci komentarz - do tekstu w którym LOWPORO wzywa by „nosić czerwoną nić (czerwona bransoletkę) na znak odganiania nieczystych mocy”.

    - Ta reklama „czerwonej nici” potwierdza, że LOWPORO nie chodzi o żaden ruch patriotyczny (chyba że jako wabik), tylko o demoralizację duchową Polaków – bo to magiczno-szatańskie sztuczki ku zwodzeniu maluczkich.//
    OKULTYZM....
    //W każdym razie narzuca się wniosek, żeby w przypadku rzeczywistej nieuczciwości blogera ZAWSZE odpowiadać dokładnym rozwijaniem tematu, który bloger usiłował zatajać wykorzystując swoją przewagę.

    Może w końcu zrozumie, że bardziej mu się opłaci odpowiadać normalnym trybem.//
    WNIOSEK BARDZO SŁUSZNY- popieram...

    A TOBIE JESZCZE RAZ POWTÓRZĘ: Gratuluje pięknego, analitycznego umysłu, dzięki czemu umiesz wykorzystać swoje doświadczenia i wiedzę w życiu, szukasz rozwiązania które będzie najlepsze w danej sytuacji, analizujesz to a nie podejmujesz szybkiej, niedbałej decyzji tylko się zastanawiasz i to samo dotyczy rozmowy .

    Serdecznie pozdrawiam. Helena
  • @alfa.com.hel 23:09:23
    "A DROGA REALIZACJI TO: Stanąć do walki- a tym razem to walka okrutna, bo duchowa, a naprzeciw wielu ludzi nieświadomych w czym rzecz...Więc trzeba nam stanąć przed Bogiem z czystymi sercami, sięgnąć po wszystko co dał Nam Bóg: do "darów, sił, środków, talentów i okazji, oraz zbiorów nauk i mądrości oraz osób i wspólnot osób o tej samej tożsamości "- Trzeba Nam zaśpiewać, jak to czynili Nasi Ojcowie: "Błogosław Nas Chryste na bój..."...".

    Tak. Tak. Tak.

    "...- więc utwórzmy łańcuch serc i modlitwy- takiej modlitwy, co góry przenosi- utwórzmy WZGÓRZE PANA BOGA- chociażby tu na Neonie, tak, żeby 24 godz. na dobę i minute dłużej, trwała modlitwa..."

    Tak, tylko chyba to się nie da tak z marszu.
    Już modlitwa indywidualna musi wyrażać wiele zgodności swojego wnętrza z zewnętrzem.
    A co dopiero modlitwa zbiorowa, która wymaga pełnej zgodności... - definicji słów, rozumienia wartości intencji duchowych, życiowych, wspólnotowych,
    Najpierw więc praca nad tymi zgodnościami. Dopiero przy tym jakieś próby... Nie wiem, czy przy pełnej mobilizacji wszystkich dalibyśmy radę sensownie zapełnić modlitwą godzinę każdego dnia, a co mowa 24.

    Może "Kwadrans modlitwy" o stałej porze - codziennie? To może być jeszcze realne, zważywszy, że każdy z nas pracuje w sobie właściwym tempie i rytmie... - każdy ma inną samodyscyplinę, inny zapał, inną mobilizację, inną koncentrację.

    A hymn wspaniały. Więcej takich, to cały internet się będzie zlatywał na nasz "Kwadrans modlitwy".
  • @miarka 02:13:13
    Góra modlitwy- Wzgórze Pana Boga; może kwadrans modlitwy?- zacznijmy od kwadransa- np. na Anioł Pański?- Ci co pracują mogą o 18-tej; nocna zmiana o 6-tej rano; ja, nie pracuje- więc mogę w południe, do tego każdy w miarę możliwości, w godzinie Miłosierdzia o 15-tej. Każdy z nas ma poza tym znajomych, Wspólnotę - tylko wpierw zróbmy chociaż mały krok...
    Bój modlitwy nie może być w pojedynkę: "Gdzie dwóch, lub trzech..."...Przecież już teraz jest Nas więcej niż trzech.....
    Zaczynamy?- jeśli tak, to módlmy się na początek o Boże kierownictwo, o dar męstwa i o wytrwanie- a także o jedność w duchu Świętym...
  • @alfa.com.hel 03:52:59
    Zanim zaczniemy, to najpierw refleksje. Przede wszystkim to modlitwa nie jest sztuką dla sztuki – zawsze musi być wokół intencji.

    Zapodać intencję – na miesiąc, na tydzień, na dzień, jakiś akt strzelisty, jakieś westchnienie na chwilę, jakąś refleksję spajającą daną chwilę ze sprawami wiecznymi, jakieś sugestie dla przyszłych intencji modlitwy wspólnej.

    Praktycznie - forma zakładki i codziennego postu autorskiego gospodarza zakładki w tematyce aktualnych intencji. Na to dopiero dobór odpowiedniej modlitwy, śpiewu, zwłaszcza hymnu…
    Oczywiście dodatkowe godziny dla zgromadzeń modlitewnych też powinny mieć miejsce – ale już w wiodącej tematyce tej głównej, całodziennej intencji, a w tych dodatkowych godzinach tylko pod bieżące potrzeby, tylko aktualizacje.

    Do tego, żeby nie zrobił się bałagan to jeszcze trzeba planu - na tydzień, na miesiąc, na rok. Może być aktualizowany, nawet zmieniany, ale być musi.

    O ile główny codzienny “Kwadrans modlitwy” powinien zawierać jakąś inicjację rozważań, z własnym rozważaniem wprowadzającym na cały dzień, to te dodatkowe kwadranse mogłyby już zawierać indywidualne rozważania uczestników modlitwy wspólnej, jakąś dyskusję.

    Ważne też, żeby był kwadrans podsumowujący dzień modlitwy z czyjąś refleksją ogólną, jakąś oceną sił i środków do dalszych działań, dalszych potrzeb, dalszego kierunku, z planem na kolejny Kwadrans - o ile ten główny Kwadrans mógłby być o 21-szej, to ten podsumowujący o 18-tej.
  • @alfa.com.hel 23:09:23
    "//Modlić się oczywiście można i należy zawsze, ale niegrzecznością wobec Pana Boga by było prosić o coś jeśli nie zrobiliśmy wszystkiego co w naszej mocy, czyli wykorzystując już posiadane zasoby, żeby to, czego naprawdę chcemy zaistniało.//
    Pan Bóg nie stanie z Nami do walki, jeśli zlekceważymy to co nam ofiarował- jeśli gasimy DUCH A ŚWIĘTEGO, a gasimy biernością..."

    Tak. To jest to.
    Do tego bywa, że gasimy Ducha Świętego brakiem zaufania, że Bóg postawił nas w sytuacjach życiowych, z których jest wyjście… oraz związaną z tym paniką, szamotaniną, niekonsekwencją, brakiem wytrwałości i cierpliwości – wbrew pozorom … też biernością

    Dalej jest to "postawą pasożytnictwa", tej najgorszej z niesprawiedliwości
    - i postawą marnotrawstwa Bożych darów na konsumpcję nadmierną
    - i postawą wzgardzenia Bożymi łaskami - przez odrzucenie możliwości skutecznego działania, które już za Bożą sprawą mamy pzez możliwość współpracy z tymi łaskami
    - i postawą pychy płynącą z niezrozumienia darów Bożych, które są darami intencyjnymi - a nim zwykle jest służba za ich pomocą naszym bliźnim - najpierw wspólnotowym, dalej dalszym
    - - ze skutkiem zawłaszczania tych darów, nawet "gromadzenia ich na skład, budowy rezerw na własny użytek i … zapominania o nich, kiedy przychodzi ta potrzeba
    - - i proszenie o wciąż nowe

    To ma też wymiar szczególnego bałwochwalstwa – Bóg w nim staje się “chłopcem na posyłki”, “cudotwórcą na usługach opłacanych monetą modlitwy,monetą człowieka szczególnie pysznego.

    Brak tu modlitewnej postawy błagalnej, postawy szczególnego uniżenia człowieka ubogiego duchem własnym, człowieka prawdziwie pokornego w przyjmowaniu Słowa Bożego.
    Nie gasić Ducha Świętego, to iść z zapałem za powierzanym nam Słowem Bożym.
  • @miarka 11:19:09
    Bardzo dobrze rozpracowane- więc powierzam Tobie to dzieło- na moim blogu w Archiwum - zwiastun- spójrz i wpisz swoje uwagi, i proszę zajmij się sprawa zakładki, jesteś w tych sprawach lepszy ( o wiele) ode mnie- ja wstawiam się do zadań, które mi wskażesz.
    I w pełni się z Tobą zgadzam- modlitwa nigdy nie może być sztuka dla sztuki...Pozdrawiam. Helena
  • @miarka 11:31:34
    Rozumiem te sprawy dokładnie tak, jak Ty- pokora przed Bogiem, szczerość, postawa uniżenia - i wszystko, co wymieniłeś jest dla mnie Amen!!
    //Nie gasić Ducha Świętego, to iść z zapałem za powierzanym nam Słowem Bożym.//- Tak należy czynić !!!
    Żaden Boży dar nie jest Nam udzielony na użytek własny, za każdym z nich
    jest plan Boga...Duch Święty objawia ten plan w czasie naszej modlitwy, tylko musimy trwać w ciszy i oczekiwaniu na Jego przyjście- nie wyprzedzać Pana Jezusa....Wielbienie Boga to najważniejsza modlitwa...
    Bardzo ważne, to co napisałeś:
    //To ma też wymiar szczególnego bałwochwalstwa – Bóg w nim staje się “chłopcem na posyłki”, “cudotwórcą na usługach opłacanych monetą modlitwy,monetą człowieka szczególnie pysznego.://
    Musimy wiedzieć, a wiem, że wiemy- Kim jest Bóg, kim jestem Ja..
  • @goodness 23:16:19
    "Najpierw przed nami jednak obrona naszego ducha i naszej moralności"

    A to jest właśnie spojrzenie na naszą rzeczywistość pod kątem TEGO CO MA BYĆ, A NIE TEGO W CZYM SIĘ MIOTAMY NIE ZNAJDUJĄC WYJŚCIA.

    Najpierw to obrona pryncypiów, zasad naszego myślenia i naszej natury - naszej logiki i matematyki.
    Od tego nie da się uciec, a bez tego można tylko budować utopie i matrixy, oraz popadać w zniewolenia wewnętrzne i zewnętrzne, wchodzić w samozatracenie.

    Władza też będzie "przychylna Polakom" dopiero jak "obronimy naszego ducha i naszą moralność". Bo dopiero taką, która będzie nas reprezentowała jako "nasza" uznamy.

    Władza, czy prawo to tylko kwestie polityki. Nad polityką musi czuwać sprawiedliwość, w tym demokracja, nad sprawiedliwością prawość, nad prawością moralność, nad moralnością nasz ludzki duch.

    Pozdrawiam
  • @alfa.com.hel 11:34:19
    "Bardzo dobrze rozpracowane- więc powierzam Tobie to dzieło- na moim blogu w Archiwum - zwiastun- spójrz i wpisz swoje uwagi, i proszę zajmij się sprawa zakładki, jesteś w tych sprawach lepszy ( o wiele) ode mnie- ja wstawiam się do zadań, które mi wskażesz".

    No to mamy problem, bo moje kwalifikacje w sprawach technicznych są tu znikome i bez perspektyw na poprawę.
    Nadto mam problem osobisty, że nie bardzo się poddaję rygorom, nawet własnym - a tu trzeba człowieka dobrze zorganizowanego. :-(

    Tak, że za zaszczytną propozycję dziękuję, ale prowadzącego trzeba szukać gdzie indziej :-)
  • @alfa.com.hel 23:23:07
    "Zobaczyłam coś w rodzaju tabelki ; nad połowa był napis "pozytywne myślenie"(człowiek "może wszystko zdobyć samym myśleniem pozytywnym, jego energią), nad drugą pozytywne myślenie w DUCHU Świętym"; obydwie części oddzielone były ledwie dostrzegalna linią...Nad "pozytywnym myśleniem" był napis: New Age, natomiast przy pozytywnym myśleniu były napisy: " Królestwo Boże - pokój, radość i sprawiedliwość w Duchu Świętym", " Przez Chrystusa, z Chrystusem, i w Chrystusie".....

    Niesamowite.

    "Pozytywne myślenie- New Age, tym właśnie się różni się od Bożego myślenia...Jest to najgorszy ze złych duchów- duch zwiedzenia, który działa pod pozorem "niby dobra" , a jest pułapką...".

    ... matrixem, utopią, ogłupiającą iluzją zmierzającą do akceptacji niewoli zewnętrznej, klatką zniewalającą wewnętrznie ...
  • @alfa.com.hel 23:56:11
    "Poprzez obnażanie zła, osłabiamy jego działanie..."

    Nie tylko. Pozbawiamy je kłów.

    Tu się dokłada przysłowie: "Tam, gdzie lis ma choćby jeden ząb, nie ma mowy, o żadnej moralności".

    Nasza przyszłość to świat bez zła w naszym otoczeniu - świat pokoju. Nie ma pokoju, gdzie godzimy się na istnienie koło naszego dobra, koło dobra osób przez nas kochanych zła im zagrażającego - nawet osłabionego.
    Zawsze musi być jasno nazwane, stygmatyzowane, przezornie odseparowane.

    Zło w otoczeniu dobra to recepta na materiał wybuchowy, to sprzeczności wewnętrzne i skłócenia, a "Nie ostoi się dom skłócony".
  • @alfa.com.hel 00:08:55
    "Oczywiście, "rozbiłam" to spotkanie; miałam w związku z tym wrogów, ale minął czas i niektórzy przejrzeli powiększając grono znajomych...".

    Właśnie: "przejrzeli - zobaczyli światło prawdy.
    To ona bezpośrednio wybija złu kły - kły iluzji dobra, kły fałszywej przyjaźni, fałszywego pokoju, fałszywej korzyści, fałszywej hierarchii wartości na której opiera się nasze dojrzałe człowieczeństwo.
  • @alfa.com.hel 00:18:30
    "//e/„Nasze życzenia wynikają z naszej 5 letnich działań ... w obronie Narodu Polskiego...”// HISTORIA dot. OBRONY NARODU POLSKIEGO nie da się zamknąć w 5-ciu latach..."

    To ważne podkreślenie.

    "... I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni»."(Łk 11,24-26"

    To też bardzo ważne podkreślenie.
  • @alfa.com.hel 00:23:00
    " ... 6 Jeśli jednakże stróż widzi, że przychodzi miecz, a nie dmie w trąbę, i lud nie jest ostrzeżony, i przychodzi miecz, i zabija kogoś z nich, to ten ostatni porwany jest wprawdzie z własnej winy, ale winą za jego śmierć obarczę stróża. "(Ez 33)"

    Tak, ostrzeganie to bardzo ważna sprawa. Zarazem ten, co ostrzeżenie nazywa straszeniem - on już odrzucił ostrzeżenie - on już jest gotów iść na samozatracenie.

    W całej tej sytuacji brak ostrzeganie może się wiązać i ze zdradą tego co widzi zagrożenie, a nie ostrzega.
    Zdradą najgorszą, kiedy jeszcze wchodzi w komitywę, w spisek ze stwarzającymi zagrożenie, czy ich mocodawcą - również szatanem - nieprzyjacielem odwiecznie zdeklarowanym - najgroźniejszym, śmiertelnym wrogiem rodzaju ludzkiego.

    To sytuacja władz odchodzącej III RP, ale nie tylko:
    "Bo gdy Titanic tonął, to też orkiestra grała, bo gdy Titanic tonął, to też był pełny szpan... Dzwonnik co dzwonić miał na trwogę, miał toastami ręce zajęte..."
    To też ślepota samych ofiar, którym wygodnie jest pozostawać w swojej ślepocie i swojej głupocie, w swoim okłamaniu, w swojej iluzji - to również sytuacja tych demonstrujących ostatnio w obronie tych słusznie odsuwanych władz III RP.
  • @miarka 12:04:43
    //Tak, że za zaszczytną propozycję dziękuję, ale prowadzącego trzeba szukać gdzie indziej :-)// Okey!- ważne, ze jesteś....
  • @miarka 13:20:55
    //Tu się dokłada przysłowie: "Tam, gdzie lis ma choćby jeden ząb, nie ma mowy, o żadnej moralności".//

    A diabeł - jeśli pozwolimy, aby wsunął choćby stopę między drzwi, już staje się gospodarzem w naszym domu..
    Więc ważne:

    //Nasza przyszłość to świat bez zła w naszym otoczeniu - świat pokoju. Nie ma pokoju, gdzie godzimy się na istnienie koło naszego dobra, koło dobra osób przez nas kochanych zła im zagrażającego - nawet osłabionego.
    Zawsze musi być jasno nazwane, stygmatyzowane, przezornie odseparowane.//
  • @miarka 13:20:55
    //Tak, ostrzeganie to bardzo ważna sprawa. Zarazem ten, co ostrzeżenie nazywa straszeniem - on już odrzucił ostrzeżenie - on już jest gotów iść na samozatracenie.

    W całej tej sytuacji brak ostrzeganie może się wiązać i ze zdradą tego co widzi zagrożenie, a nie ostrzega.
    Zdradą najgorszą, kiedy jeszcze wchodzi w komitywę, w spisek ze stwarzającymi zagrożenie, czy ich mocodawcą - również szatanem - nieprzyjacielem odwiecznie zdeklarowanym - najgroźniejszym, śmiertelnym wrogiem rodzaju ludzkiego.//
    A wchodzenie w komitywę, w spisek, może przybierać pozornie "niewinną postawę"- spotykam często, że ktoś milczy, gdy widzi, że osobie z którą się przyjaźni, dzieje się krzywda- i milczy- "chce mieć święty spokój",....
    Złem w/g mnie jest również postawa(często spotykana), gdy zamiast pomocy i rady osoba krzywdzona usłyszy od "przyjaciół" - "oddaj to Bogu "- niby proste, ale wcale nie proste, bo skrzywdzony Człowiek czasem potrzebuje czegoś o wiele prostszego - może po prostu wypłakać się w czyiś rękaw?, żeby po otarciu łez odważnie spojrzeć w niebo....A może wystarczy zwykła rozmowa, aby odzyskać spokój i z nowa siła zawołać do Boga? To takie proste....

    //To sytuacja władz odchodzącej III RP, ale nie tylko:
    "Bo gdy Titanic tonął, to też orkiestra grała, bo gdy Titanic tonął, to też był pełny szpan... Dzwonnik co dzwonić miał na trwogę, miał toastami ręce zajęte..."
    To też ślepota samych ofiar, którym wygodnie jest pozostawać w swojej ślepocie i swojej głupocie, w swoim okłamaniu, w swojej iluzji - to również sytuacja tych demonstrujących ostatnio w obronie tych słusznie odsuwanych władz III RP.//

    ŚLEPOTA SAMYCH OFIAR, głupota...i brak odwagi, żeby prawdzie spojrzeć w oczy...
  • @All
    Kiedyś w mailu do administratora poruszyłem kwestię LOWPORO. a zwłaszcza umieszczania ich postów na stronie głównej. Nie znam terści postu, do którego autor się odnosi, ale zasadniczo LOWPORO wypisuje takie idiotyzmy, że może to byc albo osoba chora umysłowo, albo "jajcarz" który sobie kpi ze społeczności portalu. Traktowanie więc poważnie tego użytkownika nie świadczy o Panu miarce najlepiej.
    Nikt dorosły i o zdrowych zmysłach nie powinien odwiedzać bloga LOWPORO, a już na pewno zamieszczać tam swoich komentarzy.
  • @Mariusz G. 19:24:51
    "Traktowanie więc poważnie tego użytkownika nie świadczy o Panu miarce najlepiej.
    Nikt dorosły i o zdrowych zmysłach nie powinien odwiedzać bloga LOWPORO, a już na pewno zamieszczać tam swoich komentarzy".

    Nie. To jest poważne. Zło w każdej postaci jest sprawą śmiertelnie poważną. Zwłaszcza zło aktywnie chcące szkodzić ludziom dobrym - a takim był akt antychrześcijańskiej agresji satanistów w sam wieczór wigilijny.

    "Jedyną rzeczą, której potrzebuje zło, aby zwyciężyło jest obojętność ludzi dobrych".

    Nie można żyć bezpiecznie w świecie, w którym dobro jest wymieszane ze złem w mieszankę wybuchową, a do tego przede wszystkim zmierza okultystyczna sekta New Age.
    W najlepszym razie zaczynałoby się to od obłaskawiania demonów, żeby nie szkodziły bezpośrednio (to ma wymiar przymykania oczu i na wszelkie przekręty i afery polityków, oraz wszelkie zbrodnie dziejące się wokół nas ) - choć to już wyrzeczenie się swojej wolności - filaru swojej sprawiedliwości, prawości, moralności i człowieczeństwa, podobnie zresztą jak i swojej odpowiedzialności, czy zdolności do prożyciowej organizacji życia wspólnotowego.

    Zareagowałem odpowiedzią, bo to na portalu naturalne, bo to ma też od razu duży zasięg przestrogi.

    Nie reagowanie, do którego tu zachęcasz, to właśnie to, o co im chodzi najbardziej. U nich to się zwykle nazywa skupianie się na "pozytywnym myśleniu" i szukaniu "pozytywnych energii" - oczywiście OKULTYSTYCZNYCH, DIABELSKICH. Również tolerancja - tylko że rozszerzona o tolerowanie zła.

    Dyskutować można jedynie o formie wyrażenia swojego sprzeciwu i ostrzeżenia dla innych, którzy jeszcze nie widzą zbrodniczych zamiarów tego sekciarskiego ruchu, oraz o formach samoobrony przed nim.
    Wydaje mi się, że forma przyjęta przeze mnie jest na początek całkiem dobra.

    Pozdrawiam
  • @miarka 11:51:05
    Najpierw to obrona pryncypiów, zasad naszego myślenia i naszej natury - naszej logiki i matematyki.
    Nad polityką musi czuwać demokracja, nad sprawiedliwością prawość, nad prawością moralność, nad moralnością nasz ludzki duch.

    http://m.neon24.pl/9269159b3f0abcb92f204ca148ece08c,12,0.jpg

    Demokracja jest naszą ideą, ponieważ posiada prawdziwą równowagę. Ta idea demokracji trzeźwego myślenia i rzeczywistości stoi na fundamencie natury.

    Musimy ją pogłębiać, choć nie ma zrozumienia, czym jest natura, bo niekonstytucyjność (konstytucji) nakazuje patrzyć na równowagę 3-władzy pod kątem chciejskich „pozytywów” i „negatywów”:))))
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 20:23:21
    "...Musimy ją pogłębiać, choć nie ma zrozumienia, czym jest natura, bo niekonstytucyjność (konstytucji) nakazuje patrzyć na równowagę 3-władzy pod kątem chciejskich „pozytywów” i „negatywów”:))))"

    Parafrazując klasyka należy powiedzieć, że "(Kiedy wprowadzić do konstytucji system trójwładzy), to nadbudowa służy nadbudowie (a przy tym czuje, że nie ma już dobra i zła, a więc może "pozytywnie" (dla siebie) pasożytować na bazie)".
  • @miarka 20:04:23
    Byc może się mylę , ale zastanawiałem się co robic z tym LOWPORO i z tym, że któryś z adminów takie wpisy promuje i doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie ignorować ich obecność. Zabieranie głosu na takim blogu wskazuje , że traktuje się ich poważnie, a poważne traktowanie osoby, która wypisuje takie bzdury , nie wydaje mi się właściwe. Poza tym informacja o komentarzach i zapalone gwiazdki zachęcają innych do odwiedzenia wpisu, a w przypadku takich blogerów, jak LOWPORO - im mniej odwiedzających , tym lepiej.
    Również serdecznie pozdrawiam.
  • @Mariusz G. 22:01:53
    Nie wiem, czy LOWPORD to jedna z tych "pań", czy obie naraz, czy ich "cadyk", ale skoro tytułują się "ruchem' (PORO), to musi stać za tym większa grupa, głównie osób już zwiedzionych, a także i sponsorów mogą mieć z różnych źródeł ideologicznych, oraz mocne wpływy zwłaszcza przez inne portale, z którymi i Administracja musi się liczyć.

    Niemniej jednak "cichy bojkot" nic a nic tu nie załatwi. Przeciwnie - teraz już musi być nieustanna presja blogerów, by takich materiałów na szacownym i patriotycznym portalu jakim jest Neon24 więcej nie było.

    Myślę zresztą, że po tak dobitnym obnażeniu ich intencji, już sam wstyd nie pozwoli się im tu więcej pokazywać.
  • @miarka 20:45:11
    Opozycja walczy o dziwną zgodność nowych uchwał z konstytucją nadzianą starymi błędami.
    .
    Dowodem niekonstytucyjności konstytucji jest niemożliwa równowaga 3-władzy pod kątem chciejskich „pozytywów” i „negatywów”.

    Niemożliwość jest bezsprzeczna, bo dzielnie na dwie połowy, trzy żywe organizmy, to zabicie tego środkowego:)

    Ten jeden błęd z wielu innych daje pełną niekonstytucyjność konstytucji, więc demokracja w wirtualnej równowadze to złuda:)))


    Pozdrawiam
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 11:23:15
    "Niemożliwość jest bezsprzeczna, bo dzielnie na dwie połowy, trzy żywe organizmy, to zabicie tego środkowego:)"

    To zabijanie zaczęło się od podziału Narodu na władzę państwową i lud (dawniej nadbudowę i bazę).

    Dziel i rządź - pod dyktando oligarchów, faszystów, nadludzi - korporacjonistów-syjonistów-globalistów. Pod dyktando republikanów depczących sprawiedliwość (w tym demokrację) w imię prawodawstwa przez siebie samych stanowionego z widzimisię ich aktualnego kacyka, bez patrzenia by było ono służebnym na rzecz sprawiedliwości i innych ludzkich wartości wyższego od sprawiedliwości rzędu.
    Dziel i rządź kopiąc przepaście między władzą a podwładnymi, czy pracodawcami a pracobiorcami (likwidując klasę średnią dotąd je łączącą i wolny rynek umożliwiający wolną konkurencję bez przemocy i terroru interwencjonizmu biurokratycznego niszczącego mniejszych, a szafującego przywilejami w randze praw (a to zabójca demokracji sam w sobie) dla wybranych "nadludzi").
    Dziel i rządź odrywając prawa od równoważących je obowiązków.
    Dziel i rządź odrywając praworządność od jej służby na rzecz sprawiedliwości
    Dziel i rządź odrywając politykę od służby na rzecz dobra wspólnego Narodu.
    Dziel i rządź: prywatyzuj zyski, a uspołeczniaj straty, jak samozwańczy zły król z Biblii, co władzę opierał na bankach i mawiał: ""Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma" Mt 25,29".

    Konstytucję stanowi władza. Tą zaś jest Naród, choć kiedy popadnie w bierność zastraszenie, uzależnienia czy demoralizację do głosu dochodzą samozwańcy, dochodzi przemoc i terror przeciw niemu, dochodzą celowo robione i pogłębiane podziały w miejsce jedynego prawdziwego, a prożyciowego podziału na dobrych i złych, pamiętając, że życie może trwać tylko dzięki dobrym.

    Trzeba dobrze wiedzieć, jaka ma być, aby "łaknąć i pragnąć sprawiedliwości", aby mieć motywację do działania, ale naprawić Konstytucję można tylko po usunięciu samozwańców od władzy.
  • @Mariusz G. 22:01:53
    No to mamy problem: wstydu nie mają - znów się pokazali.
  • @miarka 13:51:30
    Konstytucję stanowi władza.

    Ale naprawiać konstytucji przez usuwanie samozwańców nie będzie potrzeba, gdy się ludzie nauczą szanować równowagę natury stworzoną przez Boga.

    Demokracja jest równowagą całości a nie błędnym podziałem na trój-władzę:)))

    Jako jednostka demokracji jesteś doskonale zrównoważonym człowiekiem.
    Serdecznie Pozdrawiam
  • @goodness 20:46:03
    "Ale naprawiać konstytucji przez usuwanie samozwańców nie będzie potrzeba, gdy się ludzie nauczą szanować równowagę natury stworzoną przez Boga."

    I tak i nie. Tak, bo to jest potrzebne. Nie, bo i tak trzeba będzie usunąć samozwańców, bo to ludzie bez honoru i przegrywać nie umieją, a nadto zbrodniarze, którym ten stan jest wygodny więc i mogą się koryta bronić zębami i nogami.

    "Demokracja jest równowagą całości a nie błędnym podziałem na trój-władzę:)))"

    Sprowadzenie demokracji do tematyki władzy to bardzo ogłupiająca narracja rzeczywistości życia publicznego. Jednostronna, martwa, bo to tylko jeden aspekt - odmaterialny - patrzący na rzeczywistość oddolnie, od strony materii. W tym patrzeniu władza, a także prawo, ekonomia, czy gospodarka są przesłaniającymi demokrację, która tu schodzi na drugi plan.
    A jest jeszcze drugi aspekt - odduchowy - patrzący na rzeczywistość odgórnie - od strony ducha. W nim już wyraźnie widać cele demokracji jako wyższego od niej rzędu ludzkie wartości.
    Widać i samą demokrację jako sprawiedliwość wspólnotową, która dopiero daje życie demokracji, łączy jej materię z jej duchem, daje życie demokratycznym ciałom.
    Tu już nie ma mowy o oszustwie "trójpodziału władzy". Jest za to mowa o służebnościach, o jedności, odpowiedzialności i dobru wspólnym.

    "Jako jednostka demokracji jesteś doskonale zrównoważonym człowiekiem".

    Staram się :-)
    Pozdrawiam
  • @miarka 22:36:22
    .
    Niestety szanowanie równowagi przy naprawie konstytucji to konieczność.

    Dlatego, sprowadzanie demokracji do tematyki władzy nie jest, bardzo ogłupiającą narracją rzeczywistości życia publicznego.

    Tu już nie ma mowy o oszustwie "trójpodziału władzy". Jest za to mowa o służebnościach, o jedności, odpowiedzialności i dobru wspólnym zrównoważonego rozwoju człowieka nawet w najciemniejszym zakątku kraju.
    Jesteśmy ludźmi przystosowanymi do poruszania się po kuli ziemskiej w czterech podstawowych kierunkach: północ, południe, wschód, zachód.

    Pojedyncza jednostka demokracji, ma prawo korzystać boskiej równowagi, razem ze społeczeństwem podlegającym demokratycznej konstytucji.

    Trójwładza to pozbawienie się na własne życzenie, czwartego wektora siły koniecznego do bezpiecznego życia na Ziemi:)
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Serdecznie Pozdrawiam
  • @goodness 16:15:19
    "Niestety szanowanie równowagi przy naprawie konstytucji to konieczność".

    Tak, tylko trzeba widzieć na raz wiele aspektów tej równowagi.


    „Dlatego, sprowadzanie demokracji do tematyki władzy nie jest, bardzo ogłupiającą narracją rzeczywistości życia publicznego."

    Jeżeli się chce na tym poprzestać to jest. Demokracja ma aspekt sprawiedliwości wspólnotowej, a więc i równowagi między potrzebami materii i ciała (zakres władzy polityki), a wartościami ludzkimi i wspólnotowymi – (zakres służebności polityki, w tym władzy Narodu nadrzędnej nad władzami państwowymi, na rzecz ludzkich i wspólnotowych powołań i celów.
    Dopiero dla tych ludzkich i wspólnotowych powołań i celów pisze się Konstytucję i powołuje Państwo.
    Określenie tu miejsca i sposobu wyłaniania i sprawowania władzy to sprawa drugorzędna).

    Przecież to jest nawet ważniejsze jak samo równoważenie władzy.
    Po co nam pięknie zrównoważona władza, jak nie będzie nam służyła?
  • @miarka 19:08:42
    Wzorem demokracji jest człowiek. Już wcześniej to odkryto.

    Doskonale zrównoważony żywy organizm jednostki demokracji, za pomocą zmysłów widzi wiele aspektów jednocześnie.

    Bez równowagi człowiek jest zwykłą kaleką.
    Tak samo, niedołężna będzie cała demokracja, gdy jedna z grupy jednostek demokracji będzie pozbawiona doskonałej równowagi.

    Tylko zrównoważony organizm daje zdrowe życie.
    Przy braku równowagi częściej, obcy decydują za chorego, lub chorych:))

    Pozdrawiam
  • @goodness 14:42:50
    "Bez równowagi człowiek jest zwykłą kaleką.
    Tak samo, niedołężna będzie cała demokracja, gdy jedna z grupy jednostek demokracji będzie pozbawiona doskonałej równowagi."

    Bardzo dobrze, że to zauważasz. Demokracja to musi korygować. I demokracja ma po temu mechanizm. Tu też trzeba "obliczania demokracji - tak jak z władzą.

    Tu też są powszechnie eksponowane trzy elementy, i to zdradziecko, przewrotnie bo jako występujące oddzielnie - gdy w prawdziwej demokracji występują zawsze razem i harmonijne, oraz muszą występować we wzajemności, zwrotnie - ku trwałym relacjom - jak w decyzjach uczuciowych - podejmowanych raz na całe życie. Brak jest w ogóle mowy o czwartym elemencie, a jeżeli to z robieniem sobie z niego kpin.

    Chodzi o wartości będące filarami demokracji jako sprawiedliwości wspólnotowej: wolność, równość i braterstwo, oraz odpowiedzialność.

    W prawdziwej demokracji w przypadku zaburzenia harmonii między wolnością, równością i braterstwem następują świadome i dobrowolne reakcje członków społeczności, by harmonię przywracać.
    I tak np jest zależność, że jak ktoś ulegnie dyskryminacji, a więc ma ograniczoną wolność, to za tym automatycznie idzie ograniczenie jego równości, a więc za to musi to mieć kompensowanie mu tego na drodze braterstwa.
    Powinien więc otrzymać rekompensatę od tych, co na tym zyskali i to niekoniecznie w formie równoważnego przywileju, ale i równoważnej wolności, czy odpowiednim ograniczeniu udziału w świadczeniach braterskich.

    Możliwych tu relacji jest wiele, a więc i wiele krzywdy tu się może dziać i dzieje, oraz będzie działo, dopóki nie będzie tu "dospawany" czwarty element - jak podstawa krzyża, który rysujesz dla zobrazowanie czwartego elementu władzy.
    Chodzi o ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

    Ona ma nie tylko zmierzać do równowagi w zakresie każdej z tych trzech wartości, ale i pracować na rzecz harmonii ogólnej.

    W ogóle to demokracja zaczyna się od tej harmonii ogólnej. Dopiero wtedy zaczyna się idea demokracji.
    Bez niej mamy tylko upodobnione do niej ideologie faszystowskie - odpowiednio np: liberalizm, komunizm, polpotyzm (Pol-Pot - Brat Nr 1) z kombinacjami.

    Brak docenienia odpowiedzialności w procesie równoważenia sprawiedliwości wspólnotowejrozwala demokrację i jest powodem kpin z demokracji przez zwroty jakiegoś "polityka" typu: "biorę za to" odpowiedzialność (w znaczeniu: "ręczę za to" i że "jak będzie problem, to ODPOWIEM na związane z tym pytania przed sądem" - oczywiście do tego przed sądem złożonym z kolesi, a nawet gorzej, bo i z ustanowieniem sobie „prawa do nieodpowiedzialności”, oraz przyznaniem sobie (prawem kaduka, czyli z mocy bezprawia) „immunitetu dającego bezkarność” – niepisanego, ale respektowanego (dotąd) superprzywileju stawiającego „polityka” poza osądem sprawiedliwości, prawości moralności i człowieczeństwa: "za działalność polityczną odpowiedzialność polityczna" – czyli osąd kolesi).
    Miejmy nadzieję, że już Ziobro dopilnuje żeby ten superprzywilej był superukarany, a "kpiarze" już nie wyszli z więzień, ale wprowadzenie odpowiedzialności obok Narodu i jego dobra wspólnego oraz patriotyzmu, to zadanie pierwszoplanowe dla demokracji.

    Pozdrawiam.
  • @miarka 17:15:53
    Czwarty element władzy odpowiedzialność, czyli odpowiedzialny za prawdziwy przekaz informacji między mózgiem a ciałem jest kręgosłup.
    Dlatego, tak bardzo ważną jest sprawa połączenia dłuższej podstawy (kręgosłupa) krzyża z trzema krótszymi ramionami.

    "Krzyż jest prawdziwym schematem Demokracji"

    Podstępem rozerwano krzyż przez - wprowadzenie zapisu równowagi między trzy władzę do wszystkich konstytucji.

    Lecz zapis jest legalnie fałszywy, ponieważ dotyczy przedmiotów w okręgu co 120 stopni, a w linii prostej, można środkowy przedmiot podzielić na dwie równe połowy.
    Tak z żywym podmiotem nie można:)))

    Krzyż w Sejmie, Krzyż w Koronie Orła Białego, Krzyż przed Pałacem Prezydenta, święty znak kościoła wskazany przez Jezusa Chrystusa, wcześniej był schematem demokracji i wzorem łączenia kręgosłupa z jej mózgiem.

    Mam nadzieję, że schemat prawdziwej demokracji do końca 2016 roku pozna cały świat.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @fan-wolności 18:42:57
    Treść komentarza chyba nie bardzo odnosi się do postu, ale do poleconego tekstu “Królowa Niebios - Demoniczne zwierzchności" się odniosę, bo temat krąży i w sieci i na forum.

    Początek bardzo ciekawy, dalej problemy, błędy i fałsze - i to poważne.

    „Okultyzm i większość religii obfituje w ofiary, przysięgi i rytuały. Ich zadaniem jest wiązać człowieka z duchowymi mocami, przydając mocy królestwu ciemności (słowo "religia" pochodzi z łacińskiego religere - "wiązać"). Wszystkie religie, poza biblijnym chrześcijaństwem, opierają się na słowie ZRÓB, będąc pasmem aktów, które rzekomo prowadzą do zbawienia, a faktycznie wiążą z duchami fałszywej religijności. Biblijne chrześcijaństwo sprowadza się do osoby Chrystusa i opiera się na słowie ZROBIONE, gdyż Bóg w Jezusie uczynił na Golgocie wszystko, co do naszego zbawienia jest potrzebne. Możemy tylko przyjąć lub odrzucić ten dar”.

    To ostatnie zdanie nie jest prawdziwe. Tu nie chodzi o dar, tylko o łaskę. Chrześcijaństwo stoi na łasce, nie na darze. W chrześcijaństwie Bóg jest żywy i współtworzy z nami naszą historię. A z łaską trzeba współpracować – a więc trzeba przyjąć nie tylko formę ale treść Ofiary Chrystusowej do swego życia – za tym zaś idą i czyny. Przede wszystkim miłość bez czynów jest kłamstwem. Miłość też jest łaską nie darem. To wiąże ludzi, buduje wspólnoty, buduje sprawiedliwość... To wszystko wymaga czynów.)

    Druga sprawa to:
    „W kilka wieków po śmierci apostołów, w średniowieczu, kiedy chrześcijaństwo uległo spoganizowaniu, kult Królowej Niebios odżył pod nowym imieniem. Na terenie dawnej świątyni Diany Efeskiej wzniesiono kościół Najświętszej Marii Panny.”

    To zupełnie nie ta rzeczywistość. Nie istnieje coś takiego jak „kościół Najświętszej Marii Panny.” W chrześcijaństwie wszystkie kościoły są wznoszone Bogu jedynemu. Są jedynie „pod wezwaniem”- dla upamiętnienia pewnych zasłużonych przykładem osób. Maryja nie jest czczona jako bogini.
    Chrześcijanie wyznają „świętych obcowanie” – duchową więź ze swoimi świętymi, której nawet śmierć nie przerywa, więc i ich duchowy wpływ na nasze życie nie ustaje – podkreślę od razu, że cały czas jest mowa o Świętych Pańskich, a więc cały czas jest tu wskazanie na Boga Jedynego, który jest tu źródłem mocy duchowych.

    „Komu kłaniają się chrześcijanie oddający cześć Królowej Niebios?”

    A są tacy? Przecież nie. Wszyscy wiedzą, że Maryja nie jest boginią, nie pretenduje do równouprawniania Jej z Jezusem. Przeciwnie – prowadzi do Jezusa.

    Ale rzeczywiście, tendencje w Kościele są tu niebezpieczne – niestety wrogie Kościołowi siły przeniknęły do jego wnętrza. To warto zawsze mieć na uwadze:
    „Ludzie czasem argumentują, że Królowa Niebios wysłuchuje i spełnia ich prośby, dlatego się do niej modlą. Podobnego argumentu użyli starożytni Izraelici, którzy również modlili się do niej, oczywiście nie przestając wierzyć w Boga. Nie zdawali sobie sprawy, że ta praktyka ściąga klątwę i zniszczenie na cały kraj, gdyż oznacza kult stworzenia. Jej rezultatem było zniszczenie Jerozolimy, spalenie świątyni i niewola narodu. Kiedy jednak prorok Jeremiasz karcił ich za ten kult, odpowiadali:
    "- Raczej wprowadzimy w czyn wszystko, co postanowiliśmy sobie: składać ofiary kadzielne Królowej Nieba,składać na jej cześć ofiary płynne, podobnie jak to czyniliśmy my, nasi przodkowie, nasi królowie oraz nasi przywódcy w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy. Wtedy mieliśmy pod dostatkiem chleba, powodziło się nam dobrze i nie spotkało nas nic złego. Od czasu, gdy zaprzestaliśmy składać Królowej Nieba ofiary kadzielne i płynne, cierpimy niedostatek wszystkiego i giniemy od miecza lub głodu...
    Jeremiasz rzekł do całego ludu, do mężczyzn, do kobiet i do wszystkich ludzi, którzy dali mu tę odpowiedź:
    - Czy Pan nie pamięta już i nie zachowuje w swym sercu ofiar, jakie składaliście w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy, wy, wasi przodkowie, królowie, przywódcy i prosty lud? Pan nie mógł już znieść niegodziwości waszych postępków ani ohydnych czynów, jakie popełniliście. Dlatego kraj wasz został obrócony w pustkowie, stał się przedmiotem klątwy." (Jer.44:17-23).
    Demoniczne zwierzchności mogą wpływać na jakość życia ludzi na poddanym sobie terenie. Potrafią ściągać choroby i ułomności (Łk. 13:16; Hi. 2:7), katastrofy naturalne (Hi.1: 16; Mt. 8:23-26), zaślepiać ludzi na Ewangelię (1Kor. 4:4; Ef. 2:2), manipulować przywódcami państwa (1Kor.2:8), ludźmi wierzącymi (Mt. 16:22-23; (1Krn. 21:1; 2Tm. 2:26), przeszkodzać w odpowiedzi na modlitwy (Dn. 10:12-13).
    Poddając siebie i naród demonicznym zwierzchnościom, aby uchronić się przed nieszczęściami, jak to czynili poganie, ludzie tylko na pozór poprawiają swój los. Faktycznie, zdając się na ich łaskę i niełaskę, tracą protekcję i błogosławieństwo Boże, co tylko pogłębia niewolę”.

    „...Czarnej Madonny”

    Czarna Madonna to Maryja uwidoczniona na obrazie jako ciemnoskóra i tyle. Jest w Torreciudad w Hiszpanii muzeum z kopiami tysięcy obrazów i figur Matki Boskiej z calutkiego świata - we wszelkich rodzajach i kolorach twarzy – i co? Osoba ta sama – i żadna tam Królowa Niebios, tylko przeciwnie – święta Pańska uhonorowana tytułem Królowej Nieba i Ziemi żeby już zupełnie pogrążyć w zapomnieniu pamieć o o dawnej pogańskiej, demonicznej bogini.


    „Miasta i narody, które poświęcają się czy poddają innym istotom niż Pan Jezus, pogrążają się w duchowej ciemności, ponieważ cześć oddawana każdej innej istocie poza Bogiem jest pokłonem wobec Szatana”.

    Mamy tu:

    Syr 33 20 Ani synowi, ani żonie, ani bratu, ani przyjacielowi
    nie dawaj władzy nad sobą za życia,
    nie oddawaj też twoich dostatków komu innemu,
    abyś pożałowawszy tego, nie musiał o nie prosić.
    21 Póki żyjesz i tchnienie jest w tobie,
    nikomu nie dawaj nad sobą władzy.
    22 Lepszą jest bowiem rzeczą, żeby dzieci ciebie prosiły,
    niż żebyś ty patrzył na ręce swych synów.
    23 W każdym czynie bądź tym, który góruje,
    i nie przynoś ujmy swej sławie!
    24 W dniu kończącym dni twego życia
    i w chwili śmierci rozdaj [swoje] dziedzictwo!

    Poświęcenia czy ofiary składane z miłości zawsze nam wolno robić Ograniczenie dotyczy innych ludzi (i demonów) fizycznie, a wszystkich (włącznie z Bogiem) odnośnie wolnej woli (bo taka jest jej natura). Jedynie w chwili śmierci swojego ducha Bogu powierzamy. Cześć innym ludziom też możemy oddawać, byleby zasłużoną (boska więc wykluczona).
    Jak jest zasłużona, to władzy nad sobą się przecież nie oddaje, tylko się postępuje sprawiedliwie. Podkreślę to, bo się to w tekście powtarza.
    Gdzie więc problem?

    Ocenę protestantyzmu mam zupełnie inną więc i do wątku historycznego – mocno tendencyjnego się nie odniosę.
  • @fan-wolności 12:46:13
    ",,chrześcijanie wierzą w świętych obcowanie'' - w ten dogmat Wielkiej Nierządnicy - Kościoła Rzymskiego wierzą jego wyznawcy - czyli katolicy"/

    Przecież to elementarz życia duchowego. Dogmat to nie znaczy, że coś wymyślonego, tylko tak oczywistego, że tego nie trzeba tłumaczyć.

    Jeżeli protestanci w to nie wierzą, to ich wiara zostaje sprowadzona do ideologii, do jakiegoś "intelektualizmu". Błądzą, bo racjonalizm ma sens, ale w ramach realizmu, zaś realizm to jednoczesne patrzenie na rzeczywistość od strony materialne i I OD STRONY DUCHOWEJ.

    "Skąd szrama u częstochowskiej królowej nieba?"

    Obraz Czarnej Madonny nie jest obrazem pogańskiej "królowej nieba" tylko Maryi, Matki Jezusa i Matki naszej.

    Szrama nie została namalowana, tylko zrobiona szablą tatarską podczas najazdu, kiedy to klasztor był przez najeźdźców plądrowany.

    Została zachowana, bo symbolicznie to wielka sprawa - wyraża bezsilność zła wobec Jej zbroi duchowej. "Błogosławionaś Ty między niewiastami". Wyraża że to Ona jest prawdziwym Zwycięzcą.
  • @miarka 15:54:10 odnośnie fana- wolności
    Nie mogę zrozumieć, jak można "chlubić się, ze "TYLKO SŁOWO BOŻE- TYLKO JEZUS", a równocześnie kpić ze SŁOWA BOŻEGO ?
    Bo przecież SŁOWO POŚWIĘCONE MARYI - to część PISMA ŚWIĘTEGO- czyż nie?. Od Księgi Rodzaju, poprzez proroctwa ST, że już nie wspomnę NT....Więc fan - wolności powinien wytłumaczyć dlaczego odrzuca część Pisma Świętego?- dlaczego uważa, że jest to Żywe Słowo Boga, ale z wyłączeniem tych miejsc, w których jest mowa o Matce Jezusa? Dlaczego w/g niego Bóg może przemówić do Nas poprzez np.Słowo o Mojżeszu, Jozue, Janie czy Piotrze, ale gdyby powołał do Bożej służby poprzez Słowo o Maryi, to już nie możliwe, albo "demoniczne"?
    " 16 Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania3, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu. " (2 Tym 3, 16-17)..
    Już chociażby dlatego, ze MARYJA JEST CZĘŚCIĄ SŁOWA BOŻEGO, to należy z szacunkiem zamilknąć bo przecież można powiedzieć- Przepraszam, ja tego nie rozumiem...ale celowe szydzenie jest bluźnierstwem przeciw Bogu samemu...BO MARYJA JEST PRZEZ NIEGO WYBRANA I WYNIESIONA DO WYSOKIEJ GODNOŚCI...
    POZA TYM w Piśmie- Estery, Daniela- jest bardzo wyraźnie ukazane, że bałwochwalstwem jest oddawanie czci i składanie ofiar bogom nie istniejącym, a w Estery- ponadto jest wskazane, ze bałwochwalstwem jest wszystko, co odprowadza od Boga i od Jego Ołtarzy...(Est 4 i Dan 14). We wszystkich komentarzach jest powoływanie sie na ST- a teksty na które wskazuje są właśnie ze ST.... Pozdrawiam..
  • @alfa.com.hel 20:01:32
    Trudno mi się tu wypowiadać, bo go nie znam, ale myślę, że jak ktoś się podpisuje "fan-wolności" to wierzy zawartą w tym ideą i ma dobre intencje.

    Jeżeli więc są z nim problemy, to najwyraźniej go tu ktoś zwiódł. A to nie jest trudne, bo wolność w naturze nie występuje sama i kiedy jest przeceniona staje się patologią - np w demokracji chce niszczyć odpowiedzialność, oraz deptać równość i braterstwo oraz służebność demokracji na rzecz ludzkich wartości wyższego od niej rzędu, wychodzi z demokracji w sfery faszyzmu, zwłaszcza liberalizmu - a ten może być "nowoczesny", skrajny, wybiorczy - taki, że tylko wybrani się cieszą pełnią wolności, a reszta przeciwnie (nie ma wolności dla nie uznających nieograniczonej wolności liberałów.
    Zresztą w skrajnym liberaliźmie może być uchwalone nawet zniesienie powołania do wolności (człowieka przez Boga) na rzecz "prawa do wolności" - oczywiście z planem pozbawiania go obywateli sztuczkami definicyjno prawniczymi na wzór "prawa do życia", które dał ONZ, a zaraz zabrał promując "prawo do aborcji", czyli rzeź nienarodzonych i "depopulację", czyli ludobójstwo).
    Jak faszyzmu, to i wszystkiego co "nadludzkie".

    Zaczyna się swawola, wolność bezkarna, rozpasana i zdemoralizowana - wszystko wolno i hulaj dusza - a Maryja - wzór cichości, skromności i pokory, cnót i czystości przeszkadza. Podobnie i Kościół - jest w nim problem zdrady - to cały rozwalić, nie bacząc, że na to tylko czekają ci sami zdrajcy, by zostać sukcesorami masy spadkowej, robić interes budować coś na gruzach...

    A z chwilą kiedy zaczyna się uznawanie "wolnościowych" przywilejów, zaczyna się faktyczne uznawanie tych, co je posiadają za demony, które są zdolne krzywdzić - zwykle zresztą bez rozumienia tego, co się dzieje i z możliwą niewiarą w demony i w ogóle w rzeczywistość o wymiarze duchowym niezbędną, by panować nad rzeczywistością materialną.
    Zaczyna się (chcąc, nie chcąc) "oswajanie demonów", składanie im hołdów i ofiar jak do niedawna smokom zamieszkującym pieczary w stokach gór - nawet krwawe..., z zanoszeniem w zębach daniny podatkowej - już od wszystkiego.
    Zaczyna się przekonywanie wszystkich wokół że można być fanem wolności pragmatycznej - limitowanej tym, na ile i kiedy pozwoli demon miejsca, ale i cały okultystyczny system - całą tajemną wiedzą, jak krzywdzić i pozostać bezkarnym... I z nieustanna krytyką najrozmaitszych nieprawidłowości w organizacji życia publicznego i religijnego - tylko tak, żeby nie narazić się siedzącym tam demonom - ot, ograniczony bojkot co najwyżej.

    Dlatego i wobec Maryi - cała tu krytyka jest w interesie diabła i jego demonów, jest szukaniem pozorów albo pretekstów, by odwodzić od kultu Świętej.
  • @miarka 22:28:21
    //Trudno mi się tu wypowiadać, bo go nie znam, ale myślę, że jak ktoś się podpisuje "fan-wolności" to wierzy zawartą w tym ideą i ma dobre intencje.//Też tak myślę..

    //Jeżeli więc są z nim problemy, to najwyraźniej go tu ktoś zwiódł. A to nie jest trudne, bo wolność w naturze nie występuje sama i kiedy jest przeceniona staje się patologią// Źle zagospodarowana wolność, źle rozumiana prowadzi na manowce- rozumiem, że ktoś został zwiedziony- jednak zawsze zastanawia mnie brak myślenia tych zwiedzonych; często zaprzeczają sami sobie, walczą z własnym cieniem - i nie myślą....
    Powołanie do wolności i "prawo wolności"...
    (1 Kor 6, 12)

    "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno7, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę."

    //Zaczyna się swawola, wolność bezkarna, rozpasana i zdemoralizowana - wszystko wolno i hulaj dusza - a Maryja - wzór cichości, skromności i pokory, cnót i czystości przeszkadza. Podobnie i Kościół - jest w nim problem zdrady - to cały rozwalić, nie bacząc, że na to tylko czekają ci sami zdrajcy, by zostać sukcesorami masy spadkowej, robić interes budować coś na gruzach...// Znam te problemy- pracowałam na tym podwórku- poznałam to i owo- ALE PRZECIEŻ KOŚCIÓŁ ZE SWOIM SACRUM, jest miejscem tych spokojnych wód, o których mówi Ps 23...
    MARYJA JEST WYRZUTEM SUMIENIA;
    " A Twoją duszę miecz przeniknie,

    aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». " (Łk)

    MARYJA JEST niczym "papierek lakmusowy"- sprawdzian nie tylko wiary, ale tez naszego Człowieczeństwa i naszego morale; naszej czystości i prawości...

    Zaczyna się (chcąc, nie chcąc) "oswajanie demonów", składanie im hołdów i ofiar jak do niedawna smokom zamieszkującym pieczary w stokach gór - nawet krwawe..., z zanoszeniem w zębach daniny podatkowej - już od wszystkiego.
    Zaczyna się przekonywanie wszystkich wokół że można być fanem wolności pragmatycznej - limitowanej tym, na ile i kiedy pozwoli demon miejsca, ale i cały okultystyczny system - całą tajemną wiedzą, jak krzywdzić i pozostać bezkarnym... I z nieustanna krytyką najrozmaitszych nieprawidłowości w organizacji życia publicznego i religijnego - tylko tak, żeby nie narazić się siedzącym tam demonom - ot, ograniczony bojkot co najwyżej.//

    OT, ograniczony bojkot co najwyżej....
  • @miarka 01.01.2016 22:28:21
    //Dlatego i wobec Maryi - cała tu krytyka jest w interesie diabła i jego demonów, jest szukaniem pozorów albo pretekstów, by odwodzić od kultu Świętej.//
    Serdecznie Cie pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930