Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
160 postów 2370 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Samozatracenie przez przyjemność

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W związku z podjętym na forum tematem: "WYCHOWYWANIE DZIECI ZGODNIE Z BIBLIĄ", oraz mój "Wieczne dzieci" przypominam swój starszy, ale jakże dziś ważny post.

  Pan Mojsiewicz przypomniał ostatnio (przy okazji polecę jego świeży wpis: „Kopacz i Platforma tarza się w gównie Behemota gender”), że w ramach zbrodniczej promocji ideologii gender, w  zaleceniach satanistów, „które WHO opracowało z niemieckim Federalnym Biurem ds. Edukacji Zdrowotnej”, wśród serii mających odczłowieczać dzieci i młodzież idiotyzmów padają m.in. słowa, że “Między 9. a 12. rokiem życia dziecko ... powinno też umieć „brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemnedoświadczenia seksualne".

Już samo użyte tu słowo “odpowiedzialność” świadczy, że autorzy są z logiką na bakier, skoro odpowiedzialność jest nierozłącznie związana z wolną wolą, a dzieci do czasu osiągnięcia dojrzałości duchowej w pełni wolnej woli nie mają, tylko muszą słuchać rodziców. I żadna władza ludzka nie ma mocy by dzieciom taką wolość dać. Nawet rodzice bez wyrzeczenia się swoich dzieci, bo mają tu niezbywalny obowiązek. Dzieci bowiem przed osiągnięciem dojrzałości do samodzielnego życia i utrzymania się, oraz umocowania w zdrowych relacjach wspólnotowych, nie rozumieją czym naprawdę jest odpowiedzialność, nie potrafią jej praktyczne stosować, a więc skutki takiej iluzorycznej wolności spadałyby na rodziców.

 

Ci promotorzy patologii i samozatracenia - z WHO i niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej chcą tu dzielić dobrami, których nie posiadają, a nadto chcą korzystać z władzy, której nie mają. To uzurpatorzy. Nie oni bowiem poniosą odpowiedzialność rzeczywistą, tą przed Bogiem, przed ludzkością – tą żyjącą i tą, co przychodzi po nas, przed Narodami i przed tymi wszystkimi, co ich posłuchają, a zostaną przez to skrzywdzeni.

Wkraczają tu ze swoimi zaleceniami w ramach władzy “politycznej” w sprawy moralności, a to już zupełna uzurpacja, bo rolą polityki jest służyć moralności – tej zasadzie organizacji ładu społecznego i to tej już najdojrzalszej w człowieczeństwie jaką znamy.

Ich zalecenia to tyle, co satanistyczne namawianie do złego, promocja zła i pochwała zła.

 

Już nie będę się nawet domyślał, co ci zwyrodnialcy mają na myśli z tym „bezpieczne” – zajmę się tylko tym „przyjemne”.

Istotą człowieczeństwa dojrzałego nie jest szukanie przyjemności własnej, a sposobów, by innym było z nami dobrze. Kiedy ci inni rozumują podobnie, mamy tworzenie się zdrowych więzi międzyludzkich i zdrowej, wzajemnie za siebie odpowiedzialnej wspólnoty.

Starczy popatrzeć, jak nas Bóg obdarza darami – to, co jest potrzebne nam, otrzymują z zasdy inni, a to, co inni potrzebują, z kolei my otrzymujemy w nadmiarze.

Jest też zjawisko pychy, zarazem grzech główny. Bierze się z tego, że zawłaszczamy to to, co mamy w nadmiarze, próbując wygrać dla swojego egoizmu to, że inni mają niedostatek, choćby niezasłużony. Inni postępują podobnie i mamy nieuczciwy handel – handel tym, co otrzymaliśmy darmo.  Handel niesprawiedliwy nie tylko względem tych, co otrzymali mniej, ale i, a nawet zwłaszcza względem tych, co potrzebują bardziej tych dóbr z puli nadmiaru posiadanego przez obdarowanych obficiej.

Nadmierne obdarowanie, to również intelektualna, czy cielesna łatwość w zdobywaniu dóbr użytkowych, czy przyjemności, albo pozycji społecznej. To również otrzymane dary Boga Ducha Świętego, że wymienię: 1. dar mądrości, 2. dar wiedzy (umiejętności), 3. dar rozumu, 4. dar męstwa (mocy), 5. dar rady, 6. dar pobożności (pietyzm) i 7. dar bojaźni Bożej.

Owszem, korzystać z otrzymanych darów trzeba i to koniecznie, bo po to są, bo grzechem i niewdzięcznością by było wzgardzenie nimi, ale jak przy każdym darze - z umiarem w stosunku do siebie, a nawet skromnością, pamiętając o właściwem czasie i miejscu, i pamiętając o innych, dla których w zasadzie one są. Dla nich to nawet z hojnością.

Tymczasem już od dawna wpajana nam przed naszych faktycznych wrogów pogańska zasada prymatu indywidualizm nad wspólnotowością nakazuje nam myśleć najpierw o sobie i sabotować wspólnoty. Bardzo szkodliwą robotę zrobiły tu protestanckie i ateistyczne rozwody.

 

Jest też następna obserwacja – mianowicie ci, obdarowani skromniej materialnie, a nawet, cieleśnie, czy zdrowotnie są z zasady tymi, co są jednocześnie obficiej obdarowanymi duchowo. To kapitał większy od tych darów związanych z materią. Osadza mocno i w życiu wspólnoty i w realiźmie danego nam świata Bożego.

Problem, że aby je w pełni wydobyć potrzebują wsparcia, a nawet bezinteresownej, motywowanej dobrze pojętą miłością pomocy wspólnoty. A częste są sytuacje, gdy nadmiar niedostatków doprowadza do nędzy i blokuje dojrzewanie tych ich darów duchowych, a więc i naszych jako wspólnot, rodzin i narodów, a nawet ludzkości największych skarbów.

Gdybyśmy tak jak chcą siewcy zarazy gender rozmienili swój duchowy kapitał na przyjemności, swawole, używania i nadmierną konsumpcję, zupełnie zahamowalibyśmy procesy postępu i dojrzałości, naturalnej selekcji kategoriami: co dobre, co lepsze, co konstruktywne, dalekowzroczne i prożyciowe, nie tylko u tych „interesownych użyciowców”, ale i w ogóle.

 

Zahamowana by została nawet reprodukcja postępu technicznego i szybko zeszlibyśmy do poziomu zwierząt.  I wcale nie wiadomo, czy przetrwałby ktokolwiek o cechach ludzkich, zwłaszcza że szybko przestalibyśmy leczyć choroby, taka by nastąpiła degradacja umysłowa, duchowa i techniczna.

 

KOMENTARZE

  • @AUTOR
    Pozwolę sobie włączy do komentarza słowa mojego śp. Taty, które stały się mottem :


    „.....człowiek uformowany na fundamencie Miłości Rodziców,
    przetrwa wszelkie burze,
    a jeśli nawet przyjdzie zwątpienie,
    to jego myśl powróci do rodzinnego gniazda
    i na nowo rozbudzi obrazy Ż Y C I E M M A L O W A N E.....”
    a pod spodem treść:

    Świętej Pamięci Moich Ukochanych Rodziców
    oraz Przyjaciół z mojego dzieciństwa:
    śp. Marysi (Anna) i śp. Księdza Bolesława- „mojego Księdza”.
    Wspomniałam te dwa wpisy chcąc podkreślić, jak bardzo ważne są nasze doświadczenia z dzieciństwa....Przetrwały we mnie nawet w drobnych detalach- to One prowadziły mnie przez życie, dodawały siły, nie pozwoliły mi na to, żeby "popłynąć" z prądem...Ale, właśnie - były to czasy, kiedy kładziony był nacisk na rozwój ducha, na rozwój intelektu, na kulturę bycia - z tego czerpaliśmy przyjemność i dumę, uczyliśmy się Człowieczeństwa....Do dzisiaj pamiętam słowa, które powiedział mi Tato w okresie mojego dorastania, a kładły one nacisk na czystość dziewczęcą...Nikt nam nie mówił o przyjemnościach, przez które moglibyśmy się zatracać....

    //Gdybyśmy tak jak chcą siewcy zarazy gender rozmienili swój duchowy kapitał na przyjemności, swawole, używania i nadmierną konsumpcję, zupełnie zahamowalibyśmy procesy postępu i dojrzałości, naturalnej selekcji kategoriami: co dobre, co lepsze, co konstruktywne, dalekowzroczne i pro życiowe, nie tylko u tych „interesownych użyciowców”, ale i w ogóle.
    TEGO WŁAŚNIE CHCĄ... Wyobraź sobie, że miałam na studiach dodatkowy kierunek "przygotowanie do życia w Rodzinie Chrześcijańskiej" i prowadziłam dodatkowo te zajęcia- później wyszło zarządzenie Men na podstawie którego p. Dyrektor nie mogła przedłużyć ze mną umowy na te dodatkowe zajęcia, ponieważ miała w uprawnieniach SŁOWO- Chrześcijańskiej !!! Więc wysłano Panie na kurs(specjalny) i tylko One miały prawo to prowadzić.....

    //Zahamowana by została nawet reprodukcja postępu technicznego i szybko zeszlibyśmy do poziomu zwierząt.// Jako żywy dowód na Twoje słowa polecam w dziale Polityka, pod notka P. Opary - komentarze skierowane do mnie przez pewnego...Zajrzyj- to nieprawdopodobne, że można tak zdziczeć... Pozdrawiam.
  • @alfa.com.hel 20:41:11
    " to nieprawdopodobne, że można tak zdziczeć..."

    Jest takie przysłowie: "Jak kto kogo skrzywdzi, to i znienawidzi".
    Dotyczy nie tylko relacji indywidualnych między ludźmi, ale i "polityki historycznej", antypolonizmu, czy polityki wstydu, a także właśnie i postaw antykościelnych.
    W tym ostatnim przypadku taki "pewien ..." zanim zacznie pluć musi baaaaardzo nagrzeszyć...
    Możemy się tylko modlić za niego. Oczywiście i nie dawać sobie szkodzić ...

    Pozdrawiam
  • znaki czasu
    Najbardziej smiercionosnym wirusem jest opetanie, skala stala sie tak wielka ze nie ma praktycznie lekarstwa dla milionow ludzi Powstala masa gorszycieli, ktorym nie mozna juz pomoc.Najgorsze ze roznosza wirusa i zarazaja dzieci. Pozdrawiam :)
  • @miarka 21:10:43
    //Możemy się tylko modlić za niego. Oczywiście i nie dawać sobie szkodzić ...//
    I to jedyne, co jeszcze możemy zrobić. Pozdrawiam.
  • @Zorion 10:58:01
    Tak, to prawda, że wielką tu rolę ogrywa opętanie.
    Opętanie najpierw przez duchy nieczyste.

    Jednak nie jest prawdą, że opętanym pomóc nie można. Są egzorcyzmy " W imię Jezusa Chrystusa" które zmuszają demony do opuszczenia osób opętanych.
    Warunkiem jednak, aby to uwolnienie przyniosło efekt trwały jest, aby uwolniony wrócił już do życia cnotliwego, by wyzbył się swojego zaślepienia prawami i potrzebami, a zaczął patrzeć i na innych, aby przez wzgląd na nich i perspektywy dalszego współżycia z nimi miejsce po duchach nieczystych zasiedlił duchami czystymi.
    Chodzi więc o to, aby uwolniony chciał wrócić do normalnego życia, aby miał dobrą wolę.
    I tu jest nam szczególnie potrzebne solidne wychowanie chrześcijańskie, zwłaszcza z przykładem świętych.
    Szczególnie potrzebne, kiedy uwolniony wraca do poważnie, jak dzisiaj, zainfekowanego demonicznie otoczenia.

    Jednak nie tylko o opętanie przez ducha nieczystego tu chodzi, ale i przez ducha złego, który atakuje wolną wolę opętanego, robiąc z niego satanistę - człowieka wyznającego ideologię satanistyczną, nie tylko jako ideologię zmierzającą do samozatracenia go jako człowieka (w jego wymiarach człowieczeństwa z jednością ciała, duszy i ducha), zwłaszcza samozatracenia przez nadużywanie przyjemności, ale i do pociągania za sobą tłumów osób zmanipulowanych, że to ma sens sam w sobie.
    Tu już wchodzą w rachubę przyjemności bestialskie - z samego krzywdzenia innych, z samego gorszenia, czy upadlania ich, jak i siebie w jakimś obłędzie samokarania.

    Dotyczy to także ataku demonicznego nie tyle na człowieka (z atakiem zwłaszcza na prawdziwą, czyli ofiarną miłość), co na ludzką wspólnotę, zwłaszcza na jej spoiwo: odpowiedzialność. A na odpowiedzialność o przez podmianę ducha wolności na demona swawoli. On zaś już powoduje, że ludzie myśląc, że korzystają z wolności, popadają w zniewolenie - triumfuje diabeł, ale korzyść mają "nadludzie", którzy po to właśnie finansują całe lewactwo, by mieć sobie posłusznych niewolników.

    W poście piszę: "Już samo użyte tu słowo “odpowiedzialność” świadczy, że autorzy są z logiką na bakier, skoro odpowiedzialność jest nierozłącznie związana z wolną wolą, a dzieci do czasu osiągnięcia dojrzałości duchowej w pełni wolnej woli nie mają, tylko muszą słuchać rodziców. I żadna władza ludzka nie ma mocy by dzieciom taką wolność dać. Nawet rodzice bez wyrzeczenia się swoich dzieci, bo mają tu niezbywalny obowiązek. Dzieci bowiem przed osiągnięciem dojrzałości do samodzielnego życia i utrzymania się, oraz umocowania w zdrowych relacjach wspólnotowych, nie rozumieją czym naprawdę jest odpowiedzialność, nie potrafią jej praktyczne stosować, a więc skutki takiej iluzorycznej wolności spadałyby na rodziców."

    Na to przychodzi nauczanie biblijne o wolności dzieci warunkującej odpowiedzialność dzieci:
    “Ga 4, 1 I to wam jeszcze powiem: Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego. 2 Aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom”.

    To potwierdza, że decyduje nie żadne prawo a władza rodzicielska. Wszelkie więc tu gadki o „prawach dziecka” wbrew woli rodziców są demoralizacją dzieci, są zbrodnią dokonywaną przez "gorszycieli maluczkich". Tylko rodzice są odpowiedzialnymi za swoje dzieci.

    Tymi najgorszymi grzesznikami, którym lepiej by było utopić się z kamieniem młyńskim u szyi i z tym grzechem stanąć na sądzie Bożym, jak z grzechem gorszenia maluczkich są oczywiście lewacy.

    Jednak teraz problem stanął gorszy, bo to i dzieci nabrały fałszywego przeświadczenia, że mają tu jakieś prawa, a ten, kto będzie chciał ich ich pozbawiać będzie ich krzywdził.
    Teraz chcąc ratować dzieci trzeba zdecydowanie tępić lewactwo. A "Obrońcy dzieci", czy raczej obrońcy iluzji ich nieistniejących praw mogą chcieć chronić lewaków jako "dobroczyńców", co się za "wolnością" dzieci ujmują.

    Teraz więc te zmanipulowane dzieci, a także wielka liczba zmanipulowanych tu dorosłych JUŻ FUNKCJONUJĄ JAK OPĘTANI, A OPĘTANYMI NIE SĄ. EGZORCYZMY ICH Z TEGO "OPĘTANIA" NIE UWOLNIĄ.
    Bóg nie po to dawał ludziom wolną wolę, żeby ją choćby dla dobra samych zainteresowanych łamać.
    Na tym polega odpowiedzialność - a tu właśnie odpowiedzialność została zaatakowana.

    To tu mamy istotę problemu - czy można im jakoś pomóc???

    Na pewno można - Bóg nie nakłada na nas ciężarów nad siły.
    Skoro problem stanął, to z pewnością Bóg dał nam już siły, środki i możliwości byśmy problem odpowiednio nazwali i rozwiązali.

    Pozdrawiam
  • @miarka 12:44:00
    Bardzo ciekawa analiza, zgadzam sie calkowicie. Vo do pomocy opetanym to jest modlitwa i egzorcyzmy a i przystapienie do sakramentu pokuty podobno dziala jeszcze mocniej. Tylko egzorcystow jak na lekarstwo, a naklonienie opetanego do egzorcyzmow czy sakramentu pokuty to juz wyczyn. Zreszta co niemozliwe dla ludzi mozliwe dla Boga. Nam Modlitwa zostaje a ta do Archaniola Michala jest podobno najskuteczniejsza.
  • @Zorion 12:57:22
    "Nam Modlitwa zostaje..."

    Modlitwa jest konieczna przede wszystkim nam samym na rzecz szukania JUŻ POSIADANYCH I ŁATWODOSTĘPNYCH sił, środków i możliwości działania w konkretnych sprawach, a także dla nabywania obrazu naszego stabilnego stanu docelowego ładu naszego życia publicznego w ogóle.
    Boże wsparcie w działaniu, czy Boży ratunek (miłosierdzie), kiedy już sami nie jesteśmy w stanie wydobyć się ze śmiertelnego zagrożenia tu są sprawy drugo- i trzeciorzędne.

    Wielkie dzięki Bogu, że na Jego miłosierdzie zawsze możemy liczyć, ale póki nie wykorzystaliśmy jeszcze wszystkich możliwości działania byłoby nietaktem prosić Boga o pomoc, a co mowa o ratunek.
    Takie "Nam Modlitwa zostaje..." to przecież już mowa o ratunku.
    Po to tu piszemy, aby jednak tych istniejących jeszcze możliwości działania szukać.

    Po to jesteśmy wychowywani przez naszych Rodziców na osoby odpowiedzialne, by umieć przewidywać niebezpieczeństwa nam grożące zanim wystąpią i im zapobiegać, a jeśli mimo to wystąpią, skutecznie je zwalczać.
    Już samo to wskazuje na możliwości szukania rad w niewykorzystanych dotąd naukach naszych Ojców.
    Nie bez kozery nasz wróg atakuje nasze tradycje...
  • @miarka 14:05:59
    "ale póki nie wykorzystaliśmy jeszcze wszystkich możliwości działania byłoby nietaktem prosić Boga o pomoc, a co mowa o ratunek.
    Takie "Nam Modlitwa zostaje..." to przecież już mowa o ratunku.
    Po to tu piszemy, aby jednak tych istniejących jeszcze możliwości działania szukać"

    Tutaj z Panem bym polemizował, to co Pan pisze ma znamiona pychy, moje pojmowanie jest trochę inne- " robię co mogę, ale zawsze czuję za plecami wsparcie o które proszę"
    Proszę mnie źle nie zrozumieć , taka moja wiara, takie moje pojmowanie.
    Cały czas staram się rozwijać i szukam dróg swoich. A co do opętania i egzorcyzmów to pan doskonale wie kto może z tym walczyć. Nie walczy zbyt gorliwie, bo na tym terenie walka jest bardzo niebezpieczna.
    Pańska analiza zgorszenia maluczkich jest rewelacyjna.
    Proszę wybaczyć moje niechlujne poprzednie komenty , ale miałem do dyspozycji tylko prymitywnego smartfona.
    Jest Pan ciekawą postacią , dobrze że Pana dostrzegłem.

    pozdrawiam kolejny raz :)
  • @Zorion 19:23:04
    ""ale póki nie wykorzystaliśmy jeszcze wszystkich możliwości działania byłoby nietaktem prosić Boga o pomoc, a co mowa o ratunek.
    Takie "Nam Modlitwa zostaje..." to przecież już mowa o ratunku.
    Po to tu piszemy, aby jednak tych istniejących jeszcze możliwości działania szukać"

    Tutaj z Panem bym polemizował, to co Pan pisze ma znamiona pychy, moje pojmowanie jest trochę inne- " robię co mogę, ale zawsze czuję za plecami wsparcie o które proszę""

    No to spróbujmy tej polemiki. Akurat to postrzegam zupełnie odwrotnie. To, co powyżej nazwałem "nietaktem" wobec Boga byłoby według mnie również pychą.

    W tekście postu pisałem o pysze:
    "Starczy popatrzeć, jak nas Bóg obdarza darami – to, co jest potrzebne nam, otrzymują z zasady inni, a to, co inni potrzebują, z kolei my otrzymujemy w nadmiarze.

    Jest też zjawisko pychy, zarazem grzech główny. Bierze się z tego, że zawłaszczamy to to, co mamy w nadmiarze, próbując wygrać dla swojego egoizmu to, że inni mają niedostatek, choćby niezasłużony. Inni postępują podobnie i mamy nieuczciwy handel – handel tym, co otrzymaliśmy darmo. Handel niesprawiedliwy nie tylko względem tych, co otrzymali mniej, ale i, a nawet zwłaszcza względem tych, co potrzebują bardziej tych dóbr z puli nadmiaru posiadanego przez obdarowanych obficiej".

    Sytuacja, kiedy już mamy jakieś siły, środki, czy możliwości działania dla rozwiązania swoich problemów jest bardzo częsta. Niemniej jednak zamiast robić systematyczny przegląd swojego potencjału i wciąż dziękować Bogu, że nas tak hojnie obdarzył, zachowujemy się tak, jakbyśmy tego potencjału nie mieli a w rezultacie modlimy się zawsze o ratunek, o nadzwyczajną Bożą interwencję, o nowe dary i łaski.
    Co się wtedy dzieje z tym już posiadanym potencjałem? - Albo marnuje się - obrażamy więc Boga niewdzięcznością, niesprawiedliwością i niegospodarnością..., albo potencjał ten zatrzymujemy sobie w rezerwie na inne okoliczności, a we własnej dyspozycji. Traktujemy go jako swój, nawet zasłużony, choć w rzeczywistości są to klasyczne Boże dary, czy talenty - dobra wynikające np. z umieszczenia nas w jakich korzystnych okolicznościach dotyczących czasu, miejsca, rodziny, szkoły, nauczycieli, okazji itd.
    Jakby nie było, mamy nadmiar i zamiast go natychmiast uruchamiać, kiedy jest taka potrzeba, zachowujemy się jak człowiek pyszny opisany powyżej.

    Warto też zobaczyć, że jak mam możliwość działania, a nie robię tego, tylko proszę o to, żeby Bóg to zrobił za mnie, to ma to już wymiar bezczelnego, wyrachowanego pasożytowania na Bogu, na Tym, który mi daje z miłości, a ja biorę jak należne i proszę o więcej...


    " ... moje pojmowanie jest trochę inne- " robię co mogę, ale zawsze czuję za plecami wsparcie o które proszę"

    Oczywiście - dokąd prosimy o Boże wsparcie, a robimy co możemy, to jest to ten sam optymalny stan naszych relacji z Bogiem o który i ja się tutaj upominam. W ten sposób nie dojdzie do pysznego zawłaszczania darów Bożych.

    Już gdzieś pisałem, że stan, kiedy Bóg dał nam już siły, środki i możliwości byśmy problem odpowiednio nazwali i rozwiązali odpowiada stanowi, gdy zostaliśmy wyposażeni, aby "przygotować Panu drogę"...

    Tak więc nasze pojmowania tu się w gruncie rzeczy spotykają.
    Dobrze więc, że nasze drogi się zeszły - to rokuje, że się będziemy wspierali w dalszym marszu :-)

    Pozdrawiam serdecznie
  • @miarka 20:50:59
    Witam!

    "ale póki nie wykorzystaliśmy jeszcze wszystkich możliwości działania byłoby nietaktem prosić Boga o pomoc, a co mowa o ratunek.

    Po to tu piszemy, aby jednak tych istniejących jeszcze możliwości działania szukać"

    Warto wprowadzić obliczanie z woli Boga, a na pewno problemu nie będzie z ratunkiem dla Polaków.

    Bóg stworzył dzień 12 godz i rok 12 miesięcy, dlatego system dziesiętny kradnie nam "czas" 4 godziny na dobę i dwa miesiące w roku.

    Byłoby nietaktem prosić Boga o ratunek, skoro wystarczy szanować swoją doskonałą budowę i dokładniej liczyć i szanować Boskie Wielkie Dzieło.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 00:57:16
    Witaj
    "Bóg stworzył dzień 12 godz i rok 12 miesięcy, dlatego system dziesiętny kradnie nam "czas" 4 godziny na dobę i dwa miesiące w roku".

    Widzę, że "lecisz na ilość", a zapominasz o jakości. Przecież za to możesz się nimi delektować dłużej. :-)

    Zauważ, że tydzień Bóg stworzył 7-mio dniowy, a z tego tylko jeden dzień przeznaczył dla siebie.

    Jakby tak stworzył tydzień 12-dniowy, musielibyśmy w każdym tygodniu pracować o 5 dni więcej, a modlić w niedzielę o 1/7 - 1/11 = 4/77 mniej.
    Twórcy tygodnia 10-dniowego byliby wtedy lepsi, bo by nas zmuszali do pracy tylko o 3 dni więcej. Modlitwa by była 1/7 - 1/10 = 3/70 krótsza.

    Tak więc w tygodniu 10 dniowym pracowalibyśmy wtedy 5-3=2 dni dłużej a więc o tyle szybciej byśmy podlegali starzeniu, a modlili się w niedzielę o (4x70):770 - (3x77):770 = 7/110 mniej, czyli o tyle bylibyśmy głupsi, a więc i biedniejsi w każdym tygodniu ("Czemuś głupi?, boś biedny, a czemuś biedny? - boś głupi").

    A wiesz jak to za te paręset tysięcy lat istnienia człowieka na ziemi by się skumulowało?
    :-) :-) :-)
    Pozdrawiam
  • @miarka jesteś za przyjemnością przez samo zatracenie?
    .
    Nie lecę na ilość, pamiętam dokładnie o jakości.

    Wiem, że przez lenistwo ciężko niektórym ludziom ruszyć się z miejsca i wejść w porządek Świata stworzony przez Boga. Przecież piją wodę, a że się kręci na ziemskiej półkuli północnej w prawo, na południowej w lewo to zwierzętom wszystko pasuje.
    Oj, miarka! Nie szanujesz 7 dni tygodnia, że wpisujesz 12 tam gdzie Bóg postanowił inaczej?

    Tak lecę na prawdziwą ilość i dobrą jakość, dlatego nie gdybam i szanuję to co dostałem od Boga 24 godziny doby i 12 miesięcy w roku.
    System dziesiętny to Twoja dziesiątka w tytule notki jw:))
    Serdecznie Pozdrawiam
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 09:59:41
    "System dziesiętny to Twoja dziesiątka w tytule notki jw:))

    Rozumiem, że w słowie "przyjemność" - jako że wtedy jest ona jednostkowo dłuższa jak w systemie dwunastkowym.
    Zważ jednak, że w systemie siódemkowym by była jeszcze dłuższa.:-)

    Gdzieś mi się obiło, że Doda mówiła, iż długość jest ważna :-) :-)

    Nie w przyjemności więc jest problem. Emocje jako takie są nam potrzebne. To sól życia. Problem jest tylko w tym, żeby była ona w porę, we właściwym czasie i miejscu, w realiach ludzkiej godności, życia, dobra i piękna, natury, sprawiedliwości i prawdy - a przede wszystkim z umiarem ... z miarką inaczej mówiąc :-) :-) :-).

    Pozdrawiam serdecznie
  • @goodness 09:59:41
    "Tak lecę na prawdziwą ilość i dobrą jakość"

    Krzywa, która to obrazuje z pewnością będzie podobna do krzywej Laffera.

    A więc już na poważnie, to czy nie sądzisz, ze wynikającą z niej ekonomiczną mądrość należy wpisać do opracowywanej Konstytucji, gdyż stosowany bez niej system podatkowy i krzywdzi ludzi, i zarzyna gospodarkę oraz niszczy Państwo?

    ... I nikt nie ma przyjemności prócz naszego wroga, który już zaciera ręce na łupy, bo tylko czeka, aż się wyłożymy?
  • @miarka 12:26:16
    .
    Dokładniejszemu liczeniu zawsze będą sprzeciwiać się krętacze.
    Ostatnio nawet zgody nie było na 18 sędziów TK.
    Tak więc bliżej prawdy jest dokładniejsze liczenie, bo okupacją nie wyraża na to zgody.
    O krzywej Laffera prawdziwej ilości i dobrej jakości, możemy tylko mażyć:))
  • @miarka 12:26:16
    .
    Panuje ciągły, brak rownowagi, czyli brak demokracji od dnia wprowadzenia trójpodziału władzy.
    Trójpodział jest w Niebie, a na Ziemi obowiązuje równowaga.

    Roszczenia, takich samych praw zwykłym wpisem do konstytucji jest wielkim grzechem, bo z wiedzą jesteśmy trochę wyżej, tylko od epoki kamienia łupanego.

    Czas wprowadzić do konstytucji system prawdziwej demokracji własną dobrą wolą w liczbie parzystej władzy a w złej wierze liczbę nieparzystą usunąć.

    Tyle i aż tyle potrzeba, by mogła istnieć prawdziwa demokracja.
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 15:48:06
    "Czas wprowadzić do konstytucji system prawdziwej demokracji własną dobrą wolą w liczbie parzystej władzy a w złej wierze liczbę nieparzystą usunąć.
    Tyle i aż tyle potrzeba, by mogła istnieć prawdziwa demokracja."

    "własną dobrą wolą" ? Doprawdy? A tak konkretnie to czyją? Bo dobra wola to cecha ludzi prawych.
    Czyż dzisiejszy świat polityki to ludzie prawi? Czyż realizowane są idee?
    A może przeciwnie, ludzie znieprawieni, lewacy, niesprawiedliwi? A jak niesprawiedliwi, to i antywspólnotowi, nawet grabieżcy dóbr wspólnych Narodu, a do tego antydemokratyczni, jako że demokracja stoi na sprawiedliwości wspólnotowej.

    Po drugie chodzi o zapis w Konstytucji, w Nadrzędnym Akcie Prawodawczym stanowi deklarację dobrej woli właściciela Państwa, czyli Narodu - prawdziwej władzy w Państwie.
    Ale to teoria, że Naród może sobie zapisać co chce - bo w praktyce mamy do czynienia z zawłaszczeniem władzy przez "układ trzymający władzę", przez mafię wrośniętą w struktury Państwa i nie dopuszczającą Narodu do głosu, wymuszającą jego udział w farsach wyborczych tak skonstruowanych, by zawsze przedstawicielami Narodu w ramach bezpośredniego sprawowania władzy państwowej byli wyłącznie ludzie faktycznie reprezentujący "układ" - w praktyce układ faszystowski związek korporacji prywatnych i władz państwowych.

    Twoje "Tyle i aż tyle potrzeba, by mogła istnieć prawdziwa demokracja" zdaje się nie przyjmować powyższego do wiadomości.

    Najpierw Naród musi faktycznie przyjść do pełni swojej władzy, odzyskać rolę Gospodarza, strząsnąć pasożyty, co Państwo oblazły, przykładnie ukarać lub wytępić, a dopiero ustanowić swoje prawo.

    Twoje "Tyle i aż tyle potrzeba, by mogła istnieć prawdziwa demokracja" sugeruje, że prawodawstwo jest ponad władzą prawodawczą. Tak nie jest.
    Nie starczy zapis w Konstytucji - trzeba aby władza nadrzędna w Państwie tak się zorganizowała, żeby uzurpatorskie władze "przedstawicielskie" uznały swoją rolę służebną wobec Narodu, a nie, jak to jeszcze jest, wobec korporacji prywatnych i innej oligarchii.

    Twoje "Tyle i aż tyle potrzeba, by mogła istnieć prawdziwa demokracja" kłamliwie sugeruje, że bój o władzę jest już stoczony i że starczy tylko zmienić zapis w prawodawstwie.
    Nie jest. Uzurpatorzy wciąż są mocni.
    Uzurpatorzy nas zniewalają. A wolności nikt nie daje za darmo. O wolność trzeba walczyć, często i krew przelewać i życie oddawać.

    Można opracować dobrą Konstytucję dla wolnego Państwa. Tylko że ona sama jeszcze nic nie znaczy. Dopiero trzeba stoczyć bój, aby zyskała powszechne uznanie.

    Co oznacza Twoje "nie trzy, tylko cztery". - Oznacza że za władzę musi być jeszcze uznawany Naród, a dotychczasowa trójwładza ma wypływać z woli Narodu rzeczywistej, ciągłej, spójnej. To wymaga zerwania z pasożytniczymi związkami dotychczasowych władz przedstawicielskich innymi jak z Narodem, zwłaszcza korupcyjnymi i agenturalnymi - czyż można się spodziewać że łatwo ustąpią, przyznają się do zdrad, zbrodni i kradzieży, zwrócą łupy.

    To Naród Polski musi się tu zdecydowanie postawić, ofiarować się na wezwanie Ojczyzny, która ginie, przypilnować rząd, nie taki w końcu zły - oczywiście jak będzie czuł silną, władczą presję Narodu, ale i siłę swoją płynącą z woli porozbijania wszelkich zastarzałych i zdradzieckich mafii, sitw, układów i spisków - zaczynając o tych wciąż finansowanych z zagranicy.
    To Naród musi się tu pilnie zorganizować w liczne organizacje i ruchy autentycznie obywatelskie, skupiające najlepszych synów Narodu Polskiego - jedynego właściciela swoich dóbr wspólnych, w tym Państwa - jedynej legalnej, prawdziwej władzy w Państwie władnej organizować w nim ład życia publicznego.

    Oczywiście masz rację, tylko żeby z tej mąki był chleb, to jeszcze musisz opracować realistyczny plan i organizować struktury ...

    Pozdrawiam
  • @miarka 17:11:27
    Tak dobra wola to cecha ludzi prawych.
    Większość jest co prawda to ludzie znieprawieni niesprawiedliwi, ale to nie jest ich wina.
    Grabieży dóbr wspólnych Narodu, złodzieje wykorzystują używając jawnego błędu w konstytucji, czyli "niemożliwej równowagi energii 3 władzy'.
    Teorią nazywasz dobrą wolę narodu właściciela państwa i tak pozostanie bez naprawy błędu. A już pisałem że Konfucjusz przestrzegał.

    Na warsztacie leży plan Morawieckiego pt. "Realna Polityka Społeczna", szykowane są przezroczyste urny, ale to wszystko można o kant stołu rozbić, bo to pomysły z błędem matematyki.

    Nic się nie zmieni, wszystko będzie jeszcze gorzej, a gudłaje będą słusznie nazywać nas gojami.

    Przecież, tylko bestii i zezwierzęconym ludzikom nie zależy, czy trójka w Polskiej konstytucji pracuje jako liczba parzysta;)

    "nie trzy, tylko cztery". - Oznacza że za władzę musi być jeszcze uznawany Naród, a dotychczasowa trójwładza ma wypływać z woli Narodu rzeczywistej, ciągłej, spójnej. To wymaga zerwania z błędem parzystej trójki.
    Naród nic nie musi robić, gdy brak mu zrozumienia naprawy wrzuconego błędu do systemu demokracji, bo nie jest narodem.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 20:25:20
    "Naród nic nie musi robić, gdy brak mu zrozumienia naprawy wrzuconego błędu do systemu demokracji, bo nie jest narodem."

    Naród jest narodem, tylko jako naród nie jest władzą w państwie.
    Jak Naród obali władzę faktyczną oligarchii, będzie mógł ustanawiać demokrację.

    Nie można mówić, że mamy system demokratyczny, skoro do niego jest "wrzucony" błąd systemowy.

    ŻADNE NAPRAWY, RÓWNOWAŻENIA, CZY REFORMY TU NIE POMOGĄ.

    Najpierw trzeba obalić cały system, cały ustrój demokracji fasadowej, zwanej też liberalną, albo faszyzmem zafasadowym, a dopiero ustanowić demokrację z suwerenną władzą Narodu, z nadrzędną władzą Narodu nad istniejącymi w Państwie oligarchiami.
  • @miarka 20:45:18
    Obalić należy w pierwszej kolejności błąd. A system demokracji sam naprawi resztę o której piszesz.

    Bez sprawnego systemu demokracji zawsze będziemy gojami.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 20:52:23
    "Obalić należy w pierwszej kolejności błąd. A system demokracji sam naprawi resztę o której piszesz."

    W teorii, to Ty nawet masz rację.

    System demokracji to poziom sprawiedliwości.

    Wartością ludzką wyższego od sprawiedliwości rzędu zobowiązująca nas do wyboru dobra i dobra wspólnego aż po dobrowolną służbę z tym związaną jest prawość .
    Wyższą od niej, a której głównym celem jest nasze przetrwanie jednostkowe i wspólnotowe (zwłaszcza narodowe), oraz stanowienie ładu życia publicznego opartego o system ludzkich wartości narodu którego państwo jest, jest moralność.
    Dopiero z tego poziomu opracowuje się Konstytucję (z zapisem o trójwładzy spojonej z władzą narodu).
    Zostaje sporządzona Konstytucja, wdrażają ją ludzie prawi pod kontrolą najlepszych z moralnych członków narodu, stanowiona jest demokracja i demokratyczne sprawiedliwe prawodawstwo.

    Problem, że chcąc to wdrożyć napotykamy na opór systemu dotychczasowego.
    I nie pomogą najidealniejsze nasze rozwiązania i najszlachetniejsze plany jak nie zmieciemy starej władzy, włącznie z krwawym bojem, który trzeba będzie być może stoczyć. Oni się będą bronili. Obrońcy, choćby niesłuszni zawsze mają przewagę pozycji - nas więc czekają większe straty - trzeba więc silnej determinacji i siły fizycznej...

    A system demokracji nic nie naprawi dopóki ich nie pokonamy.
  • @miarka 21:56:04
    Witam!
    Musiałem się przespać z Twoją odpowiedzią.

    Chaos siłowy, często przynosi same szkody.

    Dlatego Klub Polskiej Demokracji Kwantowej pokazuje prawdziwą wartość, która jest wspólną własnością narodu na wzór której będą budowane indywidualne własności.

    Kreowanie 3 liczby nieparzystej jako równowagi w konstytucji jest niegodne ludzkiej godności, dlatego nazywani jesteśmy gojami):
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 10:02:45
    "Chaos siłowy, często przynosi same szkody".

    Tak, ale są sytuacje - i to częste - kiedy działać trzeba bez względu na szkody.
    Zauważ, że "szkoda", tak, jak i "korzyść" to są terminy ekonomiczne, a więc i polityczne.
    Polityka zaś (wraz z praworządnością) podlega i sprawiedliwości (wraz z demokracją, jako sprawiedliwością wspólnotową narodu),
    - i (wraz ze sprawiedliwością) prawości (wraz z prawami natury i nadrzędnością naszej ludzkiej tożsamości, dobra,
    - i (wraz ze sprawiedliwością i prawością) moralności, a więc naszym cnotom jednostkowym i wspólnotowym (zwłaszcza rodzinnym i narodowym) gwarantującym nam przetrwanie nie tylko w nieprzyjaznym, ale nawet wrogim nam świecie ...

    Wszędzie więc mamy liczne sytuacje, kiedy straty są nieważne. Zwłaszcza dziś widać, że szczególnie zagrożonym jest nie tylko byt
    - naszych rodzin (gender, feminizm, homoseksualizm, demoralizacja ideologiczna, pozbawianie rodziców ich władzy, ataki na Kościół)
    - i naszego Narodu (syjonizm, banderyzm, wymuszona emigracja młodych, rozwojowych i świadomych, utrudnianie powrotu ofiarom zsyłek stalinowskich, a "za to" nasyłanie nam imigrantów z przyznawaniem im obywatelstwa, z perspektywą nasłania nam tą drogą najeźdźców islamskich;
    - oraz substancji Narodu - wywłaszczanie i zadłużanie nas przez wrogą nam agenturę, rozgrabianie dóbr wspólnych Narodu, przestrzeni i rynków, zasobów, władzy i suwerenności, wojna gospodarcza i ekonomiczna, narzucanie agentury, wrogiego prawodawstwa o pozbawiającego nas suwerenności, np. na rzecz UE-wskiego okupanta; i bezkarność patologii, i pasożytnictwa z lichwą, i wrogimi bankami na czele),
    - ale i ludzkości, którą zwyrodnialcy, dla swojej egoistycznej KORZYŚCI chcą "depopulować" na ogromną skalę, a nawet to robią trując chemią, żywnością (zwłaszcza dodatkami i GMO, "lekami" i szczepionkami, ubezpłodniając kobiety i mężczyzn...
    - oraz ostatnio próby sprowadzenia na nasze karki "NATO-wskiego" okupanta...

    Im chodzi o ich korzyść, nam chodzi o życie. Straty, czy korzyści, to sprawa późniejsza.


    "Dlatego Klub Polskiej Demokracji Kwantowej pokazuje prawdziwą wartość, która jest wspólną własnością narodu na wzór której będą budowane indywidualne własności".

    Tak, też o tym pisuję. W zdrowej społeczności na korzyści indywidualne patrzy się dopiero po zaspokojeniu potrzeb wspólnoty. Ważne też rozróżnianie posiadania od własności (tej części posiadania niezbędnej każdemu dla przeżycia i pełnienia jego funkcji ludzkich i wspólnotowych - gwarantowanej i chronionej przez wspólnotę).


    "Kreowanie 3 liczby nieparzystej jako równowagi w konstytucji jest niegodne ludzkiej godności, dlatego nazywani jesteśmy gojami):"

    Nie. To nie ma nic wspólnego z nami.
    "Gojami" to jesteśmy nazywani przez syjonistyczne bestie w ludzkiej skórze, wrzody na ciele ludzkości, skrajnych zwyrodnialców, co im się roi panowanie nad światem i zniewoloną ludzkością, które trzeba pinie rozroić, pozamykać w klatkach i pozbawiś wszelkich możliwości szkodzenia nam.

    Nadto wyraźnie tu sugerujesz, że to my tu kreujemy tą "3 liczbę nieparzystą jako równowagę w konstytucji", a przecież nie kreujemy, tylko została nam podstępnie narzucona...

    Pozdrawiam
  • Jest pytanie do wyjaśnienia. Dlaczego nazywają Nas gojami?
    Mamy dwa zdania. Swego nie zmieniam:)

    "Kreowanie 3 liczby nieparzystej jako równowagi w konstytucji jest niegodne ludzkiej godności, dlatego nazywani jesteśmy gojami):"

    Nie. To nie ma nic wspólnego z nami.
    "Gojami" to jesteśmy nazywani przez syjonistyczne bestie w ludzkiej skórze, wrzody na ciele ludzkości, skrajnych zwyrodnialców, co im się roi panowanie nad światem i zniewoloną ludzkością, które trzeba pinie rozroić, pozamykać w klatkach i pozbawiś wszelkich możliwości szkodzenia nam.

    Nadto wyraźnie tu sugerujesz, że to my tu kreujemy tą "3 liczbę nieparzystą jako równowagę w konstytucji", a przecież nie kreujemy, tylko została nam podstępnie narzucona...

    Nie sugeruję, skoro nam "3" została narzucona podstępem, bo 224 lata Nas prześladuje i zniszczy w 225 roku.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Dlatego uważam że ja mam rację aby jak najszybciej usunąć ten błąd.
    Serdecznie Pozdrawiam
  • @goodness 17:10:56
    No to jak to? Dopiero co twierdziłeś, że "Kreowanie 3 liczby nieparzystej jako równowagi w konstytucji jest niegodne ludzkiej godności, dlatego nazywani jesteśmy gojami", a więc, że nie jesteśmy godni zwać się ludźmi, skoro kreujemy " 3 liczby nieparzystej jako równowagi w konstytucji", a teraz jakby nigdy nic zgadzasz się że to zostało nam narzucone?

    Tak w ogóle to widzę iż zgadzamy się co do teorii, ale nie co do drogi dojścia do suwerenności dającej nam jako Narodowi wolność stanowienia zapisów w swojej Konstytucji.

    Rozumiem, że wybierasz drogę modlitwy o cud ...
  • @miarka 19:38:02
    Prawidłowo zrozumiałeś, zwierzętom, czy gojom matematyka jest niepotrzebna.

    .Jakby nigdy nic piszesz, a ja zawsze się nie zgadzam narzucania nam podstępem błędu.
    Dowodem mojego ciągłego protestu przeciwko parzystej trójce w Polsce jest pisanie o tym błędzie konstytucyjnym.

    Wiem, że się zgadzamy w teorii a w wyborze drogi dojścia chyba Cię przekonam.
    Miałem możliwość doświadczyć i bezpośrednio oglądać pochopne kroki narodów, bez obliczania pewnego punktu oparcia na drodze zawsze trafiały w przepaść.

    Wagowo możemy obliczać drogę demokracji i z zawiązanymi oczami Jesteśmy pewni, że trafimy na twardy grunt.
    Dlatego w pierwszeństwie doskonały system demokracji warto zapisać w liczbach parzystych i czytać jak rytm pięknej muzyki:)

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Czy pisanie jest modlitwą?:)
  • @goodness 22:47:33
    Jesteśmy zdrowym narodem nad Wisłą i jedno oko Horusa tu nie pasuje.
    http://m.neon24.pl/22057f3b5c03042754c71edefa09a732,13,0.png
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
  • @goodness 22:47:33
    "Jakby nigdy nic piszesz, a ja zawsze się nie zgadzam narzucania nam podstępem błędu".

    A ten błąd to o tym wie, że się nie zgadzasz?

    "Czy pisanie jest modlitwą?:)"

    A Bóg o tym wie, że to do Niego?

    Pozdrawiam serdecznie
  • @ A ten błąd to o tym wie, że się nie zgadzasz?
    .
    Wyraźnie piszesz, korzyści indywidualne po zaspokojeniu potrzeb wspólnoty.
    .
    Ja wyraźnie piszę że wspólnota ma dziurawiony portfel, przez trójkę w systemie dziesiętnym i indywidualnie korzyści stają się paranoją.

    Nie piszę modlitw do Boga w tak prostej sprawie tu na ziemi.
    Bo, tu konia nic nie obchodzi jak się wóz wywróci;))

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław
    Serdecznie Pozdrawiam
  • @goodness 11:22:59
    "Nie piszę modlitw do Boga w tak prostej sprawie tu na ziemi.
    Bo, tu konia nic nie obchodzi jak się wóz wywróci;))"

    Tak, różnice religijne by mogły tłumaczyć nasze różnice w kwestiach działania.

    Twój bóg stworzył świat i sztywne zasady i się wyłączył. Teraz Ty, wykrywszy odejście od zasad upierasz się, że muszą być przywrócone, a życie się samo potoczy normalnym, zaplanowanym przez Boga trybem.

    Mój bóg dał ludziom wolną wolę, a więc i dopuścił odstępstwo od zasad. Za to dał ludziom siły, środki i możliwości, a nawet swoją pomoc we wracaniu na dobrą drogę.
    Stąd ja się upominam, że koniecznie trzeba działać, żeby zmienić zasady, Ty zaś chcesz czekać na zmianę zasad.

    Pozdrawiam
  • @miarka 12:21:06
    .
    Dziwnie, że bez schematu chcesz działać. Niczego nie nauczyło Powstanie Warszawskie, czy Solidarność?

    Ciągle, można narzekać, strajkować, prowadzić ludzi na marsz do pomników , lub grobów w celu wypompowania z nich energii sprzeciwu dla dziejącego się i panującego zła.

    Takie działanie nic nie daje, tylko się wzmacnia gehenna dziurawego systemu i trwa z jawnym aktem zbrodni na prostej matematyce.

    Sprawa jest poważniejsza niż odstęp wolnej woli człowieka.

    System Boga należy w całości szanować, bo daje możliwe bezpieczeństwo i prawo zachowania gatunku.

    Nie żartuj dwóch Bogów nie budowało człowieka (Twój Mój), to nie temat notki:)
    Pozdrawiam
  • @goodness 16:14:39
    "Dziwnie, że bez schematu chcesz działać. Niczego nie nauczyło Powstanie Warszawskie, czy Solidarność?"

    Ja??? A to czytałeś?

    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/125401,prowokatorzy
    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/125399,obronic-demokracje

    "Ciągle, można narzekać, strajkować, prowadzić ludzi na marsz do pomników , lub grobów w celu wypompowania z nich energii sprzeciwu dla dziejącego się i panującego zła".

    Czy ja gdzieś piszę pochwałę dla stawiania oporu, czy wyrażania sprzeciwu? Do akcji społecznych? A może przeciwnie - narodowych i obywatelskich, o działania władcze, nadrzędne nad polityką?

    A co do Boga, to tylko wyciągnąłem wniosek z Twojego powyższego stwierdzenia, że Go nasze problemy nie obchodzą.

    Pozdrawiam
  • @miarka 21:23:37
    Małe nieporozumienie. Tu chodzi o naród który chce jechać na wozie a nic nie robi jak wóz zgóbił czwarte koło. Bo tu konia nic nie obchodzi jak się wóz przewróci. Chyba że naród jest tym bezmyślnym pociągowym zwierzątkiem.
  • @miarka 23:32:12
    Bóg zbudował Świat z cyferek.
    Kto nie szanuje matematyki, ten nie szanuje Boga.

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław

    Serdecznie Pozdrawiam
  • @goodness 23:32:12
    "Tu chodzi o naród który chce jechać na wozie a nic nie robi jak wóz zgóbił czwarte koło".

    Ciekawy przykład. Modlitwy o Bożą pomoc w tym momencie Bóg nie wysłucha, bo wspierałby grzeszną pychę tych pasażerów.
    I teraz mamy to, co ja piszę: żeby zamontować to zgubione koło, nie da się ot tak przykleić, wykonać naprawę. Przede wszystkim trzeba zdjąć z wozu cały ładunek, żeby wóz podnieść. To najpierw pozbyć się tych wszystkich pasożytów, którzy go obsiedli i się nie chcą ruszyć.

    To najpierw z nimi stoczyć bój, by odzyskać suwerenną władzę nad wozem, władzę, która ich zmusi do opuszczenia wozu, do "odspawania się" od ciepłych foteli i koryt do których się już przyzwyczaili, od pasożytniczych patologii, które uznali za sobie należne już na skalę nie tylko polską, ale i globalną...


    "Bo tu konia nic nie obchodzi jak się wóz przewróci".

    To jednoznacznie dotyczyło Boga, który nie wysłuchuje takich modlitw (w sensie spełnienia zawartych w nich próśb tak, jak sobie życzą proszący).

    "Chyba że naród jest tym bezmyślnym pociągowym zwierzątkiem".

    Tak, to jest ta narracja.
    Patokracja, która obsiadła wóz traktuje Naród jak bezmyślnego konia pociągowego.
    I tu jest problem, że to nie ci pasażerowie, a ten Naród jest odpowiedzialnym za to, żeby wóz jechał, ale też i żeby wiózł to, co jest jemu potrzebne, a nie swoich pasożytów i zniewolicieli.

    Teraz Naród już musi pozbyć się swojej patokracji.

    Bez tego czwartego koła zamontować się nie da.

    Pozdrawiam
  • @goodness 00:27:23
    "Bóg zbudował Świat z cyferek.
    Kto nie szanuje matematyki, ten nie szanuje Boga."

    Tak, też.
    Bóg zbudował świat z melodii. Wielu - nie tylko jednej, tej o cyferkach. :-)

    Pozdrawiam
  • @miarka 10:33:08
    Nut jest wiele, lecz gdy każdej brakuje jednej ćwierć nutki, to melodia demokracji niema szans istnienia.
    Pozdrawiam
  • @goodness 22:42:05
    Właśnie rzecz w tym że nie.
    Melodia to nie materia, a duch. Da się ją zagrać i bez jakiejś nutki, czy bez bez instrumentu w orkiestrze, nawet, na zdekompletowanym instrumencie - choćby na jednej strunie skrzypiec.

    Demokracja nie jest ustrojem, który się ustanawia i podziwia efekty, a dziełem, które wciąż rośnie i się doskonali - jak ludzie - Naród któremu służy.
    Czas na doskonalenie, na tonacje i ćwierćnutki przyjdzie w drodze.

    Tak samo i chrześcijaństwo - żeby nas doprowadziło ku naszym celom, musimy najpierw wejść na drogę - nie jako jakieś ideały, a tacy jacy jesteśmy - w prawdzie o sobie, chęci poprawy i dojrzewania ku doskonałości.

    Tak i z demokracją. Najpierw trzeba się pogodzić z tym, że mamy 3 koła i to w złym stanie, a nadto są pasażerów na wozie, którzy uniemożliwiają montaż zgubionego czwartego koła (uszkodzonego, czyli zdemoralizowanego, ale wciąż zdatnego do naprawy).

    I to od tego trzeba zaczynać, żeby najpierw ich pogonić i dopiero "próbować zagrać melodię" - spróbować, czy będzie już zgodna orkiestra - jak będzie fałsz, wymieniać kolejne koła.

    I nie dać się nabrać na krzyk zganianych z wozu pasożytów, krzyczących na pół Europy i Nowego Jorku, że przecież można wymieniać samo to czwarte koło na jakąś podpórkę - targowicką, banderowską, czy syjonistyczną, a nawet muzułmańsko-globalistyczną.

    Na pozór można - nawet i równowaga będzie, i będzie równość - czyli ciężary równo rozłożone, będzie i braterstwo, ale ideologiczne, nie ku idei jazdy ku celom życiowym, a stanie ku konsumpcji, będzie i wolność, ale ku swawoleniu, marnotrawieniu zasobów i destrukcji, a nie realizacji celów ludzkich, rozwojowych, przyszłościowych, ku życiu w bezpieczeństwie, zgodzie i pokoju, w ciągłej świadomości.

    Może i to wystarczy samozatraceńczej masonerii (tej od wolność, równość braterstwo (ostatnio podmieniane na "tolerancja", czyli w praktyce "swawola bezkarna")), tej od planów depopulacyjnych świata złudnie liczącej, że da się wymordować nadmiar ludności świata, a reszta przetrwa. Jednak Narodowi to nie wystarczy, bo nie będzie najważniejszego - odpowiedzialności za siebie i siebie nawzajem, a więc zwłaszcza za Naród, którego to i wóz jest, i jazda jest, nie będzie dla Narodu motywacji, a Naród to "czwarte koło" to koło napędowe - nie będzie więc odpowiedzialności, nie będzie też gospodarności i przedsiębiorczości - a więc nie będzie i świadomej, i dobrowolnej służebności na rzecz dobra wspólnego Narodu - nie będzie postępowania na dobrej drodze.

    Nie będzie więc mogło trwać życie, które koniecznie potrzebuje konsumpcji dóbr, a bez życia i demokracja sensu nie ma.

    Pozdrawiam
  • @miarka 15:19:14
    .
    Właśnie chodzi o prawdziwy zapis demokracji, zapis cyfrowy jej pięknej melodii.

    Na razie można grać jedną struną na instrumencie, ale muzyk musi mieć zapisaną prawdziwą nutę przez prawdziwego kompozytora.

    Teraz z sufitu wzięta suma senatorów i posłów, daje zapis terkotu a nie melodii demokracji.
    Tak powstają "Infradźwięki " a przy takiej małej częstotliwości, zabijają ludzi.

    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej Warszawa Wrocław

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031