Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
135 postów 2063 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Trybunał Konstytucyjny należy rozwiązać.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W bieżącej formie organizacyjnej TK to twór antydemokratyczny.

 Aby był służącym demokracji musiałby być zupełnie ponadpolitycznym, a więc reprezentującym autentyczny głos Narodu Polskiego – jedynego właściciela Państwa Polskiego i Autora Konstytucji.

Teraz chodzi o drogę, jak do tego doprowadzić. Chcieć zrobić to szybko, to narazić się na reakcję istniejących układów. – Trzeba więc tu mieć jasne uzasadnienie odporne na ataki propagandowe i konsekwentnie realizowany plan.

 

Najpierw zasada: W żadnym przypadku Trybunał Konstytucyjny nie może mieć powiązań z żadną władzą. Z władzą sądowniczą też. Nie może też być powiązana z partiami politycznymi – te bowiem z zasady reprezentują oligarchie, nie Naród. A Konstytucja Państwa z definicji stoi na straży interesów Narodu, nie zaś interesów stanowionych przez niego władz państwowych, czy oligarchii – przeciwnie – tym, to wyznacza ich miejsce.

To od razu obala aktualny sposób powoływania członków Trybunału przez władze państwowe.

 

Po drugie: Sam TK nie może być traktowany jak władza sądownicza. Jego funkcja  to być organem kontrolnym Narodu nad władzami politycznymi - władnym wydawać zobowiązujące zalecenia pokontrolne.

Żeby jednak doprowadzić do tego docelowego stanu, trzeba najpierw w ogóle uprządkować scenę polityczną.

 

Po trzecie:ocena stanu politycznego. Stan mamy taki, że żydostwo linii stalinowskiej chce dalej rządzić, choćby przez zachowanie wpływów i stanowisk w aparacie państwowym mimo przegranych, ważnych wyborów.

Chce wkraczać żydostwo linii trockistowskiej, które wybory wygrało (przy udziale oszukanego nieświadomego tych realiów polskiego społeczeństwa, które było przekonane, że głosuje na prawdziwych Polaków, a więc lojalnych wobec niego i Polski). 

– Jednej strony -  komunizmu stalinowskiego zwanego bolszewizmem i przodującą demokracją, oraz (oficjalnie) antyfaszyzmem antyhitlerowskim z komunizmem trockistowskim (oczywiście zafasadowo);

 - A z drugiej strony z (oficjalnie, fasadowo) tzw. zachodnią demokracją,  bo zafasadowo to stanowieniem władz faktycznie faszystowskich (faszyzm to najpierw związek korporacji prywatnych i państwa) w interesie globalistów, a na koszt zniewalanych społeczeństw, czy niszczonych narodów.

Oficjalnie też w intencjach korporacjonistyczno-syjonistyczno-globalistycznych (te człony „syjonistyczno” i „korporacjonistyczno”, to w dyskursie publicznym występują tak na granicy jawności – jak im w danej chwili pasuje, a to „globalistycznych”, to już według manipulatorskiej zasady zwodzenia publiczności, że to dla naszego dobra)

 

Wnioski: Czy nas mogą interesować ich przepychanki? Oczywiście że nie!

A WSZYSTKICH WON!!! A  P A S Z L I !!!

Czas zdelegalizować zdradziecki i oszukańczy Okrągły Stół – niby „źródło legalizacji” tych pierwszych, a na tych drugich, „demokratycznie zwycięskich” wymusić, by się samooczyścili z wszelkich elementów korporacjonistyczno-syjonistyczno- globalistycznych, abyśmy już mogli przejść do realizacji programu wyborczego, a w szczególności do stanowienia prawdziwej demokracji.

Jakiekolwiek powoływanie się na tamte ustalenia obłożyć sankcjami karnymi typowymi dla zdrady stanu i stanowienia ustroju totalitarnego, oraz zawiązywania organizacji spiskowej, a uczestników traktować jak zwykłych przestępców tam, gdzie dochodziło do zdrad i przestępstw w efekckcie podjętych ustaleń.

To co dziś widzimy, to jest nic innego jak starcie dwóch linii zafasadowego faszyzmu.

 

Jako Polacy jesteśmy zainteresowani, by przegonić ich do innej piaskownicy. My i bez ich „mądrości” wiemy co dla nas dobre.

 

 Propozycja: Mają Izrael, niech tam się żrą.

A Izrael to chyba najlepsze dla nich miejsce. 

Choć nie trzeba być Żydem żeby być syjonistą (Joe Biden), podobnie jak korporacjonistą (nawet banksterem), czy globalistą (bo każdy imperializm ma tendencje globalistyczne), to tam między podobnymi sobie najłatwiej się dogadają, i najmniejszym kosztem społecznym.

 

Uzasadnienie: My swojego kraju bronić musimy – to nasze podstawowe powołanie i obywatelski obowiązek - bronić wolności, niepodległości, suwerenności, sprawiedliwości i demokracji, naszego systemu ludzkich wartości, naszej tożsamości, czyli życia bycia „sobą i u siebie”, bycia odpowiedzialnymi za swoje wspólnoty gospodarzami naszych dóbr wspólnych, naszego pokoju, naszego życia spokoju i normalności.

Nikt normalny nie toleruje wroga wewnętrznego, bo wróg wewnętrzny jest wielekroć groźniejszy od zewnętrznego, a już w czasach biblijnych było wiadomo, że „Nie ostoi się dom skłócony”.

Wewnątrz naszych granic zawsze musimy być zgodną jednością.

Chcemy przetrwać, musimy się z wrogów wewnętrznych oczyścić.

Czas na głos Narodu, na odzyskanie władzy przez niego. To sam Naród w końcu przypilnuje stosowania swojej konstytucji Państwa, bo to jedynie on go powołuje i jedynie on może decydować jak w nim rządzić, czy jak kontrolować wybierane przez siebie władze polityczne.

KOMENTARZE

  • SĄDOWA SŁUŻBA ROZJEMCZA a nie...
    ...żadna władza , każda sie wyrodzi, 4 sędziów w tym 3 losowanych z ludu na te i tylko te rozprawę, badania psychologiczne przed objęciem stanowiska publicznego i CO ROKU jak przegląd samochodu na koszt badanego :) itd ....
  • Jestem dokładnie tego samego zdania.
    Trybunał Konstytucyjny należy rozwiązać!
  • @andrzejw 16:22:53
    "każda sie wyrodzi"

    Oczywiście. To bardzo cenne spojrzenie. Za komuny uczyli na studiach o tym, że każda władza się alienuje, przestrzegali.
    Co prawda zainstalowali TK jeszcze za Jaruzelskiego, ale dopiero w postkomunie przeszli do instalowania alienacji władzy jako sposobu na ciągłość jej patologicznych rządów.
    "Lekarstwo" "okrągłego stołu" okazało się stokroć gorsze od choroby.

    Chodzi tu przede wszystkim o ten system "polityczny" wyłaniania członków TK przez same władze wybrane na kadencję.

    Intencją wybierania "na kadencję" jest właśnie to że władza "się wyradza" - z czasem obrasta w układy, w przywileje, w faktyczne bycie, nie tylko poczucie bycia ponad prawem (a demokracja to brak przywilejów, brak "praw" w randze przywilejów) i w poczucie a nawet pewność bezkarności.

    W związku z tym możliwość, że odchodząca władza polityczna zostawi po sobie "przetrwalniki " w systemie politycznym" zapewnia podtrzymywanie tych wszystkich patologii poza ich kadencję.

    A już szczególnią perfidią jest ulokowanie tych przetrwalników w we władzach o charakterze sądowniczym.
    To przede wszystkim daje im możliwość bezkarności za ich zbrodnie w czasie kadencji, możliwość obalania wszelkich ustaw nowej władzy, które chciałyby rozliczać stare władze za ich zbrodnie i zdrady.

    To jeszcze nie wszystko. Taka "władza sądownicza" jest w stanie
    - bronić samych patologii, które wytworzyła ta władza która już swoją kadencję zakończyła;
    - bronić zarówno zbrodniczych ustaw (np. do tej pory nie wycofano Polski z konwencji Rady Europy legalizującej ideologię gender (pod pozorem przemocy w rodzinie - dlaczego?));
    - bronić umów tak z biznesem prywatnym, jak niekorzystnych umów międzynarodowych, np. tych powiązanych z korupcją i tajnymi aneksami do oficjalnych umów, sabotującymi suwerenność Państwa umowami z instytucjami ponadnarodowymi (myślę o Konsensusie Waszyngtońskim),
    - blokować wycofanie Polski z wszelkich aktów zdrady tych władz które odeszły, które nakradły, a
    nawyprzedawały majątku Narodu za grosze do kasy państwowej (a korzyści korupcyjne, niekoniecznie materialne dla siebie i "swoich"),
    nalikwidowały zdrowej polskiej przedsiębiorczości na rzecz zbrodniczej zagranicznej konkurencji
    nazawierały umów obciążających Polskę nie tyle długami, co zbrodniczymi odsetkami do nich (i to w czasach groszowych, a nawet zerowych stóp procentowych EBC).
    - jak i samych ognisk zdrady w Państwie, zwłaszcza fundacji
    sabotujących tak życie Narodu, jak
    anarchizujących Państwo, zwłaszcza
    siejących demoralizację i nieodpowiedzialne postawy obywatelskie.
    - czy w ogóle organizacji o charakterze ponadnarodowym - typu masońskiej Grupy Windsor (o czym ostatnio pisał trybeus).

    Sprawiedliwość to nie tylko akty prawne, a również praktyka ich stosowania, czyli interpretacje. Władza interpretowania aktów prawnych oznacza że nieważne co w nich zapisano, a to, jak to należy rozumieć. To może oznaczać pilnowanie "intencji prawodawcy", ale może i wszelką patologię, wszelką "zbrodnię sądową" - i tu jest sedno patologii.

    W ten sposób trwają nie tylko patologie władzy która odeszła w formie przetrwalnikowej, umożliwiającej jej nie tylko bezkarność, ale i łagodny powrót.
    W ten sposób nowa władza nie jest w stanie faktycznie przejmować rządów i robić porządku ku zapanowaniu sprawiedliwości.
    W ten sposób trwają wszelkie poinstalowane w nasze życie publiczne pasożyty - zagraniczne korporacje prywatne, zwłaszcza banksterskie i medialne, a nawet poinstalowane ekspozytury zagranicznych wywiadowni (również w bankach i mediach i przemyśle, które przeszły pod władanie podmiotów zagranicznych).
    W ten sposób państwo jest sparaliżowane, a bezkarnie grasują w nim wszelkie ciemne siły.
  • @miarka 20:12:16
    Zebranie przy stole jest niepotrzebne, wystarczy zacząć szanować " Boską Matematematykę " przez stanowiących prawo w Polsce.

    Logiczne liczenie głosów, wykazuje kompletny brak takiej możliwości działania na Ziemi demokracji przy frekwencji wyborczej poniżej 50% uprawnionych wyborców w danych wborach.

    Demokracja wymaga frekwencji, przez możliwość stanowienia prawa 50,001%.
    Brak alternatywy dla złej ordynacji wyborczej, świadczy o zbędnej ochronie przez TK bubla prawnego.

    Pozdrawiam
  • @goodness 21:03:01
    "Zebranie przy stole jest niepotrzebne, wystarczy zacząć szanować " Boską Matematematykę " przez stanowiących prawo w Polsce".

    Przeciwnie.

    Sama świadomość legalności czy bezprawia określonego stanu jeszcze nie spowoduje żadnych zmian. To co najwyżej tyle, co uznanie, że tak ma być.

    Na to musi przyjść moc władcza, by to, co słuszne wprowadzić w życie.
    To "Zebranie przy stole" to jest właśnie źródło mocy, mocy narodu, mocy władzy nad ustanawianymi władzami politycznymi.

    To właśnie ci są stanowiącymi prawo, prawo nadrzędne nad prawodawstwem stanowionym przez władze polityczne.

    Wola tych "Zebranych przy stole" to wola ludu, a jak mawia rzymska maksyma: "Wola ludu wolą Boga".
    Nie musisz ludowi tutaj tłumaczyć tej "Boskiej Matematematyki". Ona tu tylko mówi o tym, że lud ma mieć udział w sprawowaniu władzy zwierzchniej. Kropka.

    Zdrowia życzę.
  • @miarka 21:30:53
    jakby nie próbować, to trybunał będzie "polityczny" gdyz nie znajdzie się w kraju kilkunastu wysokiej klasy prawników, nie mających sympatii i antypatii politycznych.
    Moim zdaniem należy zlikwidować przywilej immunitetu (zresztą dla wszystkich). Od tego czy ktoś (sędzia, parlamentarzysta) pójdzie siedzieć jeśli złamał prawo, jest prokurator i sąd w trzech instancjach.
    Nie byłoby tego obecnego cyrku, gdyby państwo sędziowie mieli świadomość swojej odpowiedzialności karnej za naruszenie prawa. Dopóki są całkowicie bezkarni dopóty mogą "odpuszczać" prawo w swoich decyzjach. Instytucję immunitetu stworzono min. po to aby (w normalnym kraju ) pozwolić na niekaralność ewentualnych pomyłek, ale jak wygląda koń każdy widzi.
  • Tak dokładnie jest.
    "Aby był służącym demokracji musiałby być zupełnie ponad politycznym, a więc reprezentującym autentyczny głos Narodu Polskiego – jedynego właściciela Państwa Polskiego i Autora Konstytucji."

    Skoro Naród sam uchwala Konstytucję, to także ten sam Naród kontroluje jej przestrzegania poprzez ustanowione przez siebie odpowiednie organa konstytucyjne, a nie jakieś tam POmioty patologiczne czy też inni na lewo wykolejenie będą nam narzucać zdanie o tym, co mówi, czy też raczej czego nie mówi Konsytuacja o funkcjonowaniu państwa. Tak TK musi być rozwiązany i powołany w ramach społecznych konsultacji nowy, niezależny od bieżących polityków organ państwa polskiego. A zatem wszystkie środowiska winny spotkać się przy wspólnym stole i poprzez referendum powołać Urząd kontroli i przestrzegania Konstytucji, który też przygotuje zarazem nową Konstytucję nie zależną od takich czy innych układów partyjnych. Partie nie są wystarczającym reprezentantem Narodu, aby móc o tym decydować.
  • @apoloniusz 22:19:15
    Bardzo słuszne uwagi.
    Receptą na to może być odejście od instytucjonalizacji władzy sądowniczej.
    Pomysł blogera andrzejw - "4 sędziów w tym 3 losowanych z ludu na te i tylko te rozprawę" podaje tu właściwy kierunek.

    "jakby nie próbować, to trybunał będzie "polityczny" gdyz nie znajdzie się w kraju kilkunastu wysokiej klasy prawników, nie mających sympatii i antypatii politycznych".

    Politycznym to będzie, kiedy jego finansowanie i gwarantowanie karier będzie kwestią polityki bieżącej.
    Skończy się jak zacznie być demokracja, a więc i priorytet polityki dalekowzrocznej, wyrażanej przez sam Naród, jego autentyczne nadpolityczne organizacje i ruchy obywatelskie go reprezentujące z pobudek patriotycznych.
    Powyżej piszę wyraźnie:
    "Sam TK nie może być traktowany jak władza sądownicza. Jego funkcja to być organem kontrolnym Narodu nad władzami politycznymi - władnym wydawać zobowiązujące zalecenia pokontrolne".

    Sądownictwo to źródło najgorszych patologii - wróciło do czasów biblijnego sędziego, co to ani Boga się nie bał, ani ludzi.
    Tak dalej być nie może - mamy już sprawiedliwość jako stan normalności w życiu publicznym, mamy demokrację, która organizuje nasze życie wspólnotowe (na razie mocno spatologizowaną, ale z nadzieją na jej pełne wyegzekwowanie w życiu Państwa).

    Odpowiedzialność karna skorumpowanych sędziów i ustawowo zagwarantowane prowokacje policyjne, czy udokumentowane obywatelskie to minimum na początek.
  • @emsi 22:34:06
    W pełni się zgadzam z tym, co piszesz. Zwłaszcza tu:

    "Tak TK musi być rozwiązany i powołany w ramach społecznych konsultacji nowy, niezależny od bieżących polityków organ państwa polskiego. A zatem wszystkie środowiska winny spotkać się przy wspólnym stole i poprzez referendum powołać Urząd kontroli i przestrzegania Konstytucji, który też przygotuje zarazem nową Konstytucję nie zależną od takich czy innych układów partyjnych. Partie nie są wystarczającym reprezentantem Narodu, aby móc o tym decydować".

    Oczywiście - z ust mi to wyjmujesz - to jest to do czego zmierzam w swoim wywodzie.
  • @miarka 21:30:53
    Samo zebranie przy stole jest oczywistością tak jak powstawała solidarności w 1980 roku. Lecz wtedy gdybania nic nie dały i teraz nic nie dadzą.
    Lud, aby sprawować władzę, musi działać zgodnie z prawem Boga w doskonałej symetrii, która jest zapisana w cyferkach.

    Dwa razy tych samych błędów się nie robi. Czas uwierzyć prawdziwej równowadze demokracji we własnej biarnej geometrii.

    Narzucona bez logiki równowaga trójki, dać jej nie może, bo daje tylko wirowanie w miejscu, bez możliwości sterowania. Czyli bez możliwości przyłączenia do trzy władzy, czwartej najwyższej władzy ludu na stałe, demokracja będzie zawsze pustym słowem.

    System równowagi dostał człowiek w prezencie od Boga jako ważny zmysł jednoski demokracji.
    Lecz, łamany złym prawem system równowagi, zatrzymuje prosty rozwój gospodarczy kraju.
    Aby rozmowy przy stole dały wynik, pierwszy w kolejności musi być zdrowy system.
    Serdecznie pozdrawiam
  • @goodness 00:05:13
    Nie zrozumiałeś.
    To lud jest tym brakującym czwartym elementem. I lud o tym wie.
    Po to jest zebranie, by on tą rolę sobie przypisaną objął. Teraz jasne?
  • @miarka 00:34:18
    Lud, bez prawdziwego systemu równowagi jest tylko jakimś stadem.

    Sam stół czy pastwisko jest zmiennym elementem w czasie.

    Lecz system równowagi stworzony przez Boga a przez bestie sfałszowany, musi być naprawiony w pierwszej kolejności przez ludzi myślących.

    Jestem za naprawą systemu w pierwszej kolejności.
  • @miarka 00:34:18
    Ludzie , gdzie wy żyjecie ?! Na szklanej górze? Naród jest równie zdemoralizowany, jak władza. Różnica polega tylko na tym , że władza rządzi narodem, a nie odwrotnie.
    Ktoś ostatnio mądrze tu zauważył, że trzeba budować równolegle własne państwo. To jest metoda - by jednoczyli się ludzie dobrej woli. Nie po to, by wejść w struktury, ale by stanowić dla nich alternatywę.
    Porażający jest stopień nieuświadomionego zepsucia polskiego społeczeństwa. Ono, jako całość, nie jest w stanie wyłonić z siebie nic wartościowego. Nadzieja , jeśli jeszcze jest, to tylko w jednostkach.

    Dwa przykłady z życia: rozmawiam w gronie ludzi sprawiających wrażenie przyzwoitych i potępiam , tych , którzy prowadzą sprawy rozwodowe z użyciem adwokatów. Mówię, że jestem pewien, że w takiej hipotetycznej sytuacji, ja oddałbym wszystko, co mam, a , jestem pewien, że z kolej moja żona , nie chciałaby nic. Wszyscy zebrani twierdzą , że nie znam życia. Byc może, ale nie wyobrażam sobie, że można się z kimś związać , nie pokładając w nim wiary w tak elementarnej sprawie. Jak można ślubować sobie miłość , wierność i uczciwość , dopuszczając jednocześnie możliwość wyrywania sobie za kilka lat puchowej kołdry?
    2. Człowiek wierzący i praktykujący, funkcjonariusz służby mundurowej mówi, że naciski przełożonych zmuszają, by funkcjonariusze zachowywali się jak chuje, np. wlepiali mandat biednej staruszce za to , że przeszła nie po pasach na ulicy, na której samochód pojawia się raz w tygodniu, a do pasów 50m. I tu pada rozgrzeszające siebie i innych pytanie i co zrobisz, jak w perspektywie masz jakieś uciążliwe sankcje.
    ....
    No cóż , a jak mocno wierzysz w Chrystusa?
    I nie chodzi tu bynajmniej o to, że ja zachowałbym się inaczej (choć pewnie tak ) ale o to , że ci ludzie za najważniejsze z boskich praw uważają własne prawo do wygodnego życia, a w związku z tym nie dopuszczają nawet myśli , że popełniają grzech.
    I tu przypomina się fragment z Odprawy posłów greckich (?), w którym Janek pyta : jak mają walczyć o ojczyznę w ciężkiej zbroi ci, którym już w płaszczu jest za ciężko/
    Na tak zdemoralizowanym społeczeństwie, nie zbudujecie nic cennego.
  • @goodness 06:28:22
    Nie goodness. Dopóki rozumiałem, że chcesz przekonywać władze o należnym miejscu dla Narodu w systemie sprawowania władzy, to się z tobą zgadzałem. Teraz jednak, kiedy widzę, że chcesz pouczać Naród co ma robić to już czas powiedzieć STOP.
    Bo to oznacza, że chcesz tu ustanawiać jakiś porządek odgórny, a to jest cecha faszyzmu, a nie demokracji. Sam Bóg nie zaprowadza porządku odgórnie, tylko z poszanowaniem ludzkiej wolnej woli, czyli oddolnie.
    Wspólnoty się buduje oddolnie.
    Zdrowia życzę.
  • @miarka 20:04:53
    Żeby wszystko było takie łatwe.
    Zlikwidować TK, dobrze, ale kto ma to zrobic?????
    Partie polityczne??? A kto zlikwiduje partie polityczne???? Naród??? Który w 99,9% nie rozumie o co chodzi i patrzy przez pryzmat wielkiej michy i szerokiego łóżka. Kto??? Chierachia kościelna - kompletnie zagubiona, żyje w oderwanej rzeczywistości, borykająca się z ogromnymi problemami moralnymi i sami z sobą nie potrafią dać sobie rady.
    Prezydent - którego warto posłuchać z wczorajszego poddańczego, antypolskiego bełkotu przy otwarciu muzeum dla tych co ratowałi żydów, by zrozumieć, czyim Duda jest rezydentem. itd.

    Najlepiej jakby wszystko zdelegalizować i natychmiast wprowadzic proste jasne prawo, które upadmiatawia Naród, ale kto ma to zrobic????
    Dyktator, dobrze, ale dyktatorem może byc każdy, może nim byc Petru, Kaczynski, Kijowski, Michnik, Duda, Nowacka, Giertych, Ziobro itd. No i co oni nowego by wnieśli do ustroju Polski, co zmienili by na lepsze????? NIC. Problelmem nas Polaków jest to, że nie ma elit NARODOWYCH, nie ma ALTERNATYWY osobowej ani PROGRAMOWEJ. Żaden polityk z obecnej klasy politycznej nie przedstawia alterantywy, takiej z której wynika zmiana systemowa, która prowadzi do odzyskania Niepodległej Polski, a więc kontroli nad emisją własnego pieniądza, wyjścia z UE z NATO, unieważnienia TL, budowy nowoczesnej armi, odbudowe przemysłu, samowystarczalnosci żywnościowej, energetycznej, własnej polityki zagranicznej, obronnej, odzyskania mediów itd.
    Teraz, czy na to wszystko pozwoli nam zagranica, która ma tu nad Wisłą potężną armię konfidentów w różnych fundacjach, stowarzyszeniach, armie dziennikarzy, armie szpiegów, pracujących na rzecz wielu mocarstw. Mają nie ograniczoną ilośc pieniędzy na łapówki.
    Niech autor to przemysli, bo łatwo rzucać pod publiczkę hasłą, ale co dalej!!!!!
    Ja uważam, że można zmienić system w Polsce, ale potrzeba odbudowy świadomości narodowej polaków!!! Nad tym trzeba pracować, zmuszać ludzi do myślenie, do analizy w spsosób merytoryczny bez oszołomstwa, wtedy znaczna częsć ludzi zacznie się zastanawiać.
    Wielu pisze , że w Polsce jest żle, ale nie kończy swoich mysli żadna konkluzją, a może by warto pisać, żeby Polacy zaczeli czytac dzieła R. Dmowskiego, one są nadal aktualne, promować Dmowskiego szczególnie wśród młodych, może wtedy ziarno zacznie kiełkować.
  • @miarka 20:04:53
    Tak dla ciekawości.


    Instrukcja CIA i mossadu; (skrót)
    Polskę wygrywać przeciwko Niemcom, Niemcy przeciwko Francji, Anglie wygrywać przeciwko Niemcom i Francji; Polskę wygrywać przeciwko Rosji a Rosje przeciwko Polsce. Chiny wygrywać przeciwko Rosji, Japonię przeciwko Chinom, Chiny i Japonie przeciwko Rosji. Indie wygrywać przeciwko Chinom, przecież nie można pozwolić aby okupowały Tybet. Pakistan przeciwko Indiom i na odwrót, a oba te państwa przeciwko Iranowi…. Iran należy przeciwstawiać Rosji aby wykorzystać, przeciwko Irakowi. Irak należy przeciwstawić Syrii aby można było grać Syrią przeciwko Rosji.
    Z uwagi na zorganizowaną zawieruchę na Ukrainie – należy to wykorzystać dla rozbicia dobrych stosunków Niemieckich i Francuskich z Rosją, a do tego celu wykorzystać i nasilać akcenty anty rosyjskie w Polsce, przy tym inspirując także sentymenty antyniemieckie i antyfrancuskie – na bazie ich dobrych stosunków ekonomicznych z Rosją. Służyć to będzie rozbijaniu „Centrum Europy” wytwarzając atmosferę obniżonego zaufania. Kraje Międzymorza (dawne demo-ludy) wzmacniać licznymi obietnicami (których i tak USA nigdy w pełni nie spełni i nie będzie respektować), przy akcentowaniu zrozumienia dla ich aspiracji w Europie zagrożonych dominacją Niemiec i Francji a także WB w Unii Europejskiej, czy zagrożonych militarnie przez Rosje.
    Kraje które dadzą się uwieść tej perfidnej polityce USA (zresztą uprawianej z różnym stopniu nasilenia od czasów II Wojny Światowej) i bezkrytycznie zawierzą Stanom Zjednoczonym, będą nie tylko winne braku stabilności regionalnej ale na wyższy poziom podniosą stopień niebezpieczeństwa wojny. A o to gra USA! Bowiem nie chodzi o unikanie zagrożenia wojny, ale o utrzymanie hegemonii USA jako jedynego arbitra Pokoju. Nie chodzi mi wcale o deprecjonowanie dorobku USA czy znaczenia Stanów Zjednoczonych w polityce Światowej. Chodzi mi o znegliżowanie tej obłudnej polityki amerykańskiej – destrukcyjnej w wymiarze regionalnym i światowym amerykańskiej arbitralności.
  • @miarka
    Naród SUWERENEM, a latarnie narzędziem pomocniczym do sprawowania władzy !!! Myślę tu nie tylko o iluminacji !!! Trybunał Konstytucyjny, jak i jego prezes, nie mają żadnych uprawnień w zakresie powoływania sędziów, weryfikowania, czy zatwierdzania ich wyboru. Trybunał Konstytucyjny nie ma żadnych kompetencji do oceny PRAWIDŁOWOŚCI I ZASADNOŚCI powołań. Kto to powiedział? Wygraliście wybory, macie Prezydenta a rządzić nie będziecie. Na 15 sędziów TK przypada 153 pracowników, ile to kosztuje? Wycieczki i orzekanie polityczne, taka jest prawda.
  • @Wrzodak Z. 09:17:57
    "Ja uważam, że można zmienić system w Polsce, ale potrzeba odbudowy świadomości narodowej polaków!!! Nad tym trzeba pracować, zmuszać ludzi do myślenie, do analizy w spsosób merytoryczny bez oszołomstwa, wtedy znaczna częsć ludzi zacznie się zastanawiać."

    Nie po to żydzi wprowadzali przez ponad 50 lat testament Bermana,żeby teraz jakaś grupka Polaków zniweczyła ich trud.Trzeba przyznać,że robili to bardzo perfidnie i skutecznie.Wprowadzali do ośrodków decyzyjnych swoich ludzi ,którzy mozolnie krok po kroku wprowadzali w życie wytyczne Bermana.Wspomagały ich przejęte przez nich media zarówno te papierowe jak i radio i TV.Wydali na to mnóstwo kasy co prawda nie swojej ale skradzionej na Polakach.
    I teraz Pan by chciał to odwrócić ? W jaki sposób nie mając ludzi ani w polityce ani w gospodarce.Nie wspominam o mediach bo oprócz kilku portalików internetowych polscy patrioci narodowi nie mają nic i nie mają żadnego wpływu na kształtowanie świadomości narodu.Taka jest prawda,może brutalna ale jest i to może zmienić tylko totalna wojna na wzór AK i Żołnierzy Wyklętych.
  • @Mariusz G. 08:42:06
    "Naród jest równie zdemoralizowany, jak władza. Różnica polega tylko na tym , że władza rządzi narodem, a nie odwrotnie."

    Może tak być jak piszesz, choć moim zdaniem do tego jest bardzo daleko.
    Problem jest w tym, że kiedy naród jest zdemoralizowany, a władza nie, życie publiczne się toczy, ludzie spełniają swoje funkcje, skutki demoralizacji członków narodu są ich sprawą nieomalże prywatną.
    Jest zasada, że "Przykład idzie z góry". Cały proces wychowania, to nie tyle najlepsze nawet nauki, co przykład.
    W takim społeczeństwie dobry przykład będzie się zaszczepiał i rozszerzał.

    Kiedy jest odwrotnie, wszystko w państwie popada w ruinę, cały majątek państwa, oraz dobra wspólne narodu zostają rozszabrowane, a z czasem samo państwo zostaje niebotycznie zadłużone i zlikwidowane. Jednocześnie zostają uruchomione procesy bazujące na kłamstwie, manipulacji, psychologii, specjalnych okazjach i modom i odpowiedniej popkulturze, poparte prawodawstwem nadające prawa w randze przywilejów osobom zdemoralizowanym oraz bezkarność wszelkim demoralizatorom - wymuszające demoralizację.
    Kiedy przyjdą akty prawne dla rozbijania rodzin...
    Kiedy nadto zapewni się legalizację biznesom związanym z demoralizacją, a osobom zdemoralizowanym zezwoli nawet na kariery polityczne, to po kilkudziesięciu latach i ze społeczności świętych może się wytworzyć społeczeństwo nawet i w swojej większości zdemoralizowane.

    Jasne, że mamy ten drugi przykład.

    Na to przychodzi "moja" propozycja zaczynania od oddolnej odbudowy siły Narodu; tworzenia struktur w postaci organizacji i ruchów skupiających najzdrowsze, najbardziej odpowiedzialne, dalekowzroczne i ofiarne siły Narodu.
    Dalej kontrola wszelkich poczynań władz i stopniowe obsadzanie swoimi ludźmi stanowisk kluczowych dla organizacji ładu życia publicznego.
    Jednocześnie nieustająca modlitwa i dobry przykład tych członków Narodu, którym on będzie powierzał swoje mandaty.
    Czyż tą drogą Naród z czasem nie wróci do swojej świętości?

    Natomiast Twoja:
    "trzeba budować równolegle własne państwo. To jest metoda - by jednoczyli się ludzie dobrej woli. Nie po to, by wejść w struktury, ale by stanowić dla nich alternatywę."
    moim zdaniem nic tu nie wnosi. Może się zjednoczyć z moją, o ile się będzie szybko rozrastała i zarazem bazowała na ludziach niezdemoralizowanych,
    ale i może pozostać strukturą elitarną, może nawet "partią wydmuszką", wyłącznie kadrową (za którą z czasem może pójść "słomiany zapał"), a przy tym łatwą do penetracji przez agenturę sił zła.

    "Porażający jest stopień nieuświadomionego zepsucia polskiego społeczeństwa. Ono, jako całość, nie jest w stanie wyłonić z siebie nic wartościowego. Nadzieja , jeśli jeszcze jest, to tylko w jednostkach."

    Jak najbardziej się zgadzam. Zauważ, że sam mówisz "Jako całość". W tym jest problem że to jest całość sztuczna, siłowa zbitka, żadna wspólnota, trudno mówić o wspólnej tożsamości, wspólnych korzeniach, wspólnych celach, wspólnym poczuciu bycia sobą i u siebie, wspólnej odpowiedzialności i za siebie nawzajem i za dobro wspólne Narodu, w tym najważniejsze z tych dóbr - Państwo Polskie.

    Całość która tu jest potrzebna jest jednością. Nie może być w niej elementów obcych - żadnych zarzewi sprzeczności - dobro Ojczyzny musi być dla wszystkich dobrem nadrzędnym.
    I nadzieja to jest właśnie we wspólnocie, a nie w jednostkach. We wspólnocie owszem, jednostki są liderami i ciągnikami, ale zarazem sługami tych w niej najsłabszych, tymi, co nie zaniedbują okazji, by słabszych "równać w górę".
    Dopiero przy silnym Narodzie przychodzi miejsce na margines innych orientacji narodowych, ale takich, których określamy mianem "dobrych ludzi", pragnących z nami pokojowo współistnieć, respektować ład życia publicznego naszej wspólnoty narodowej jako obowiązujący w życiu publicznym Państwa. Dopiero tak można rozumieć zdrowe społeczeństwo Państwa Polskiego.

    Do dalszych spraw odniosę się za chwilę.
  • @matterhorn 10:09:25
    Czy R. Dmowski miał pod sobą AK, Żołnierzy Niezłomnych? A jednak na jego myśli zbudowano wielki oboz narodowy Polski, przeciwagę do masona i lewaka, agenta kilku wywiadów Piłsudzkiego.
    Tak to ci ludzie ponieśli największe straty, to oni walczyli w ramach NSZ i ŻN z totalitarną włądzą namiestników żydowskiego bolszewizmu w latach 44-56, to teraz tych zbrodniarzy wnuczki rzązą Polską i cały ten dorobek Polaków podstępnie wrzucają w kanał.
    Proszę zauważyc, że każda uroczystosć poświęcona obozowi antybolszeickiemu jest skierowna przeciwko Rosji nie przeciw sowietom tylko Rosji.
    Budowa świadomości narodowej jest jedyną drogą do odzyskania Polski.
  • @Wrzodak Z. 09:17:57
    "Żeby wszystko było takie łatwe.
    Zlikwidować TK, dobrze, ale kto ma to zrobic?????
    Partie polityczne??? ...
    Chierachia kościelna ...
    Prezydent ... ..."

    Moja odpowiedź jest w poście, w uzasadnieniu:
    "Czas na głos Narodu, na odzyskanie władzy przez niego. To sam Naród w końcu przypilnuje stosowania swojej konstytucji Państwa, bo to jedynie on go powołuje i jedynie on może decydować jak w nim rządzić, czy jak kontrolować wybierane przez siebie władze polityczne".

    Dokładnie to ci, co podzielą to przekonanie i poprą swoim ofiarnym czynem:

    "My swojego kraju bronić musimy – to nasze podstawowe powołanie i obywatelski obowiązek - bronić wolności, niepodległości, suwerenności, sprawiedliwości i demokracji, naszego systemu ludzkich wartości, naszej tożsamości, czyli życia bycia „sobą i u siebie”, bycia odpowiedzialnymi za swoje wspólnoty gospodarzami naszych dóbr wspólnych, naszego pokoju, naszego życia spokoju i normalności".
    "Nikt normalny nie toleruje wroga wewnętrznego, bo wróg wewnętrzny jest wielekroć groźniejszy od zewnętrznego, a już w czasach biblijnych było wiadomo, że „Nie ostoi się dom skłócony”".
    "Wewnątrz naszych granic zawsze musimy być zgodną jednością".
    "Chcemy przetrwać, musimy się z wrogów wewnętrznych oczyścić".

    Tak więc najpierw się oczyścić wewnętrznie. Jednak nie możemy jak Kiliński czy od drzew i latarni, a od siebie - konkretnie to jak Węgrzy - od modlitwy Narodu, nabrać pewności co do woli Bożej i Bożego błogosławieństwa - a dalej już konsekwentnie, systematycznie, nieustępliwie.
    Kiedy idziemy z Bogiem nie musimy mieć ani przewag, ani potrzebnych sił, środków i możliwości już u początku drogi - one przychodzą w drodze. Oczywiście cały posiadany potencjał trzeba dokładnie zweryfikować i przystosować na potrzeby walki. Trzeba jednak wierzyć, mieć nadzieję i być pewnym, gotowym niezwłocznie wykorzystywać okazje, które Bóg nam daje w trakcie.

    Same środki organizacyjno-technicznie, o które tak bardzo się dziś martwimy owszem, trzeba doskonalić już, ale cała rzecz w tym, że kiedy Bóg prowadzi, to to, co akurat potrzebne, Bóg nam daje we właściwym czasie.

    Węgrom wychodzi, a zaczynali chyba w gorszym stanie jak my jesteśmy.
  • @Wrzodak Z. 09:17:57
    "Teraz, czy na to wszystko pozwoli nam zagranica, która ma tu nad Wisłą potężną armię konfidentów w różnych fundacjach, stowarzyszeniach, armie dziennikarzy, armie szpiegów, pracujących na rzecz wielu mocarstw. Mają nie ograniczoną ilośc pieniędzy na łapówki.
    Niech autor to przemysli, bo łatwo rzucać pod publiczkę hasłą, ale co dalej!!!!!"

    O tym to ja wiem. Na samym początku pisałem:
    "Teraz chodzi o drogę, jak do tego doprowadzić. Chcieć zrobić to szybko, to narazić się na reakcję istniejących układów. – Trzeba więc tu mieć jasne uzasadnienie odporne na ataki propagandowe i konsekwentnie realizowany plan."

    "Ja uważam, że można zmienić system w Polsce, ale potrzeba odbudowy świadomości narodowej polaków!!! Nad tym trzeba pracować, zmuszać ludzi do myślenie, do analizy w spsosób merytoryczny bez oszołomstwa, wtedy znaczna częsć ludzi zacznie się zastanawiać."

    Nic tak nie budzi uśpionej świadomości narodowej jak modlitwa - sięgająca głębi naszych bólów i słabości, systematyczna, zgodna, w gronie patriotów.

    "Wielu pisze , że w Polsce jest żle, ale nie kończy swoich mysli żadna konkluzją, a może by warto pisać, żeby Polacy zaczeli czytac dzieła R. Dmowskiego, one są nadal aktualne, promować Dmowskiego szczególnie wśród młodych, może wtedy ziarno zacznie kiełkować."

    Oczywiście - myśl Dmowskiego trzeba tu cenić najbardziej. Zresztą w miarę jednoczenia się Narodu przyjdzie i dzielenie się w grupach wszystkim, co tu mamy najcenniejsze, będą się tworzyły kółka samokształceniowe, wręcz życie budującą historią i myślą - z pewnością nawet księdza Skargi - bo to był czas ostatniego dzwonka, po którym Polska się zaczęła zapadać.
  • @miarka 11:25:34
    czyli generalnie chodzi nam o to samo. Tylko, ja, i myślę , że podobna jest intencja Pana Wrzodaka, nie wiem , jak to zrobić, by stworzyć szczera siłę , której nikt nie przejmie , nie sprywatyzuje. Podobnie jak Ty uważam, że cała nadzieja w Bogu, tylko, czy On będzie chciał się tym zająć?
  • @miarka 11:02:30
    Właśnie ten ,,świadomy" Naród wybiera co parę miesięcy i co?
    Ten Naród wybiera tych co wczesniej ich spałowali?
    Masoneria narodem to sobie manipuluje w każdy spsób, co zechce to zrobi z narodem - masą.
    Dlaczego, ponieważ masa - Naród jest wyjątkowo nie świadomy. Ludzie chcą słyszeć co do nich się mówi, oglądać obrazki, przekazy, zamiast czytać i samemu myśleć.
    Przykładem masy debilnej zmanipulowanej, jest USA, tam media zażądzają mózgami ludzi w 100%, tam króluje szatan, zło u nich jest dobrem, są pozbawieni kompletnie myślenia swojego. Podobnie dążą u nas, od tego jest pieniądz, media, sekty, służby, biurokracja. Przecież szatan wlazł szeroko do kościoła naszego, to on zaczyna mieć do nic klucze, to jak, kto dopuszcza do tego?
    Naród w liczbie 5 tys siedzi na widowni i ogląda kabarety, które plują na ich wiarę a ten Naród rży i bije brawo, zamiast wstać i morde dać takiemu parchatemu..
    Narodowi trzeba mówić prawdę, tzn, nie głaskać ich, nie wmawiać im, że wszystko co złe, to ci politycy są winni, przecież to ten Naród, to oni wybierają tych ludzi a ci ludzie wybierają czł. TK itd. To oni ci politycy budują obce bazy wojskowe i wzmacniają obce wojska kosztem własnej armii , to przykład.
    To ludzie wzieli kredyty w frankach, których na oczy nie widzieli. Nie wolno zagłaskiwać ,,czynów" Narodu, ludzie muszą zdawać sobie sprawę, że współdecydują o losie innych i musza mieć wiedzę a jak nie mają to niech siedzą w domu.
    Np; Ziobro, Kaczynski, Kamiński jest przy władzy, mają wszystko, Lepper ich ofiara leży w grobie. Ludzie uwierzyli, że Krwczykówna ma rację a nie Lepper, że fałszywe papiery w/s odrolnienia były autentyczne, choć to Lepper miał rację, ale nie żyje a jego moralni oprawcy decydują o każdym z nas.
    Także, więcej wymagać od ludzi niż ich zagłaskiwać. Nie świadomy Naród jest śmiertelnym zagrożeniem dla samego siebie, tak jest u nas od 27 lat a i wcześniej też.
  • @Wrzodak Z. 10:51:36
    Dlatego Berman nakazał w swoim tajnym referacie żydom aby przejmowali urzędy a przede wszystkim media aby drugi taki Dmowski już więcej się nie pojawił.I jak widać robią to skutecznie bo jak tylko pojawia się jakaś osoba,która mogła by wokół siebie zbudować prężny obóz niepodległościowo-patriotyczny zaraz wokół niego pojawiają się odpowiednie hieny,które skutecznie niweczą te zamiary.
  • @Mariusz G. 08:42:06
    Przykład z rozwodami. To nie jest wina Narodu. Naród jest prawie w całości katolicki - rozwody wykluczone. To zdemoralizowane władze psują nie tylko Państwo, ale i Naród.

    Na pozór nie wymuszają rozwodów - ale wymusza to już psychologia. Jak dają prawo to jakby dali monetę, która świerzbi w kieszeni. Dalej działa już grzech - - który w praktyce (bywa że nawet pojedynczy) jest przekroczeniem granicy nałogu - kto go popełnia już pod byle impulsem przestaje się kontrolować... Jeden nałóg to już skłonność do przechodzenia do następnych, do tolerancji dla zła w otoczeniu, do nieodpowiedzialności za wspólnoty do których należy... Za Państwo też, a więc i zdemoralizowane władze mają swój luz-blues. A zaraza się szerzy...

    Drugi przykład też dotyczy zdemoralizowanych władz. Przeciwstawianie się możnemu pracodawcy wymaga już heroizmu - tymczasem normalnych ludzi obowiązuje normalność, czyli dochowywanie wymogów sprawiedliwości, nie zaś walka o sprawiedliwość. Tak że nie policjanta tu trzeba potępiać.
    Oczywiście, kiedy to zło zaczyna być plagą społeczną, wszyscy musimy być bohaterami.

    "I tu przypomina się fragment z Odprawy posłów greckich (?), w którym Janek pyta : jak mają walczyć o ojczyznę w ciężkiej zbroi ci, którym już w płaszczu jest za ciężko/
    Na tak zdemoralizowanym społeczeństwie, nie zbudujecie nic cennego".

    No cóż, ci co za bardzo w sadło obrośli czyli się rozsmakowali w grzechu i krzywdzie ludzkiej (tego nikt od nich nie wymagał) - sami są sobie winni, że nie przeżyją czasów przełomu, choć niestety zapewne i pociągną za sobą swoich najbliższych.

    Jednak powszechna modlitwa Narodu ma spowodować, by ci wszyscy, co ją podejmą, swoje nadmierne sadełka zrzucili a zyskali dusze wojowników i obrośli w męstwo.
    A z takimi można już budować wszystko.
    Oczywiście z Bogiem, bo "Jeśli Pan nie wybuduje domu, na próżno trudzą się ci, którzy go wznoszą". A o Dom tu chodzi, o Polskę.
  • @Mariusz G. 11:36:15
    "Podobnie jak Ty uważam, że cała nadzieja w Bogu, tylko, czy On będzie chciał się tym zająć?"

    No jak żesz to? To mogłaby matka zapomnieć o swoim dziecku? To mógłby to zrobić najbardziej kochający z ojców?
    Jak można by przypuszczać że Bóg mógłby nie wysłuchać modlitwy swojego ludu? Przecież to my jesteśmy Nowym Izraelem, to z nami zawarł Nowe Przymierze.
  • @miarka 13:14:17
    Myślę , że to trochę bardziej skomplikowane. Bądź wola Twoje nie koniecznie musi znaczyc - o ile jest zgodna z naszą.
    Co do wczesniejszego przykładu z policjantem. Tu nie chodzi o potępianie , ale o rozgrzeszanie. To drugie wielu z nas przychodzi niestety zbyt łatwo.
    Podstawą jest uświadomienie ludziom, że nie ma nic gorszego niż moralny relatywizm: Robię źle, bo nie mam innego wyjścia. Robię źle, bo jeśli nie ja , to i tak ktoś to zrobi, a może będzie w tym jeszcze bardziej bezwzględny.
    Nie bardzo rozumiem, jak to sobie wyobrażasz. Policjant, żołnierz, urzędnik chcą życ normalnie więc wykonują to , co sie im każe, nie mogą na tyle zaufac Bogu by, wierzyć, że nie da On im zginać, gdy staną po stronie godności, uczciwości, sprawiedliwości i miłosierdzia, a jednocześnie mają wznosić modły by Bóg za nich załatwił wszystko poczynając od zmiany najwyższej władzy państwowej, a na zmianie bezpośredniego przełożonego skończywszy?
  • @fan-wolności 13:38:05
    I tu dochodzimy do paradoksu, bo czy bałwochwalstwem nie jest również oddawanie czci Pismu Świętemu? Dlaczego pisanie przez kogoś świętej księgi jest ok, a ikony już nie?
  • @Wrzodak Z. 11:36:44
    "Właśnie ten ,,świadomy" Naród wybiera co parę miesięcy i co?
    Ten Naród wybiera tych co wczesniej ich spałowali?
    Masoneria narodem to sobie manipuluje w każdy spsób, co zechce to zrobi z narodem - masą.
    Dlaczego, ponieważ masa - Naród jest wyjątkowo nie świadomy. Ludzie chcą słyszeć co do nich się mówi, oglądać obrazki, przekazy, zamiast czytać i samemu myśleć."

    Szczególnie cenne w tej uwadze jest słowo "wyjątkowo" ("Naród jest wyjątkowo nie świadomy").
    To podkreśla, że ich normalnym stanem jest świadomość rzeczywistości, tylko że zwiedziono ich masońskimi iluzjami, masońską narracją i kupili masoński matrix jak dobrą monetę. Nie myślą, bo przekonano ich, że są bezpieczni, a że przy tym są syci i mają ciepłą wodę w kranach, a media trąbią o sukcesach, to i oddają się snom i mżonkom - "chcą słyszeć co do nich się mówi, oglądać obrazki, przekazy".

    Jest tylko jeden sposób na wyście z matrixu - spojrzeć na rzeczywistość "okiem Bożym", czyli w całej prawdzie , prawdzie jedynej.
    Taka prawda wyzwala - daje siły, by burzyć mury, klatki, łamać ograniczenia wolności ku temu co dobre i prożyciowe. A to się odbywa najpierw na gruncie nauki Jezusowej i modlitwy.

    A w matrix, to nas wpychają przede wszystkim media. Pierwsza rzecz na drodze trzeźwienia, to powywalać telewizory.

    "Przykładem masy debilnej zmanipulowanej, jest USA, tam media zażądzają mózgami ludzi w 100%, tam króluje szatan, zło u nich jest dobrem, są pozbawieni kompletnie myślenia swojego".

    Owszem, w jednym ze stanów uchwalili sobie że satanizm jest religią i zezwalają satanistom na indoktrynację dzieci w szkołach. Widać, że to społeczeństwo przygotowują do zagłady jako pierwsze.

    "Podobnie dążą u nas, od tego jest pieniądz, media, sekty, służby, biurokracja. Przecież szatan wlazł szeroko do kościoła naszego, to on zaczyna mieć do nic klucze, to jak, kto dopuszcza do tego?"

    Przecież to wszystko idzie odgórnie, nie tylko z przyzwoleniem, ale i z zachętą zdradzieckich władz.
    Do Kościoła też wchodzi od samej góry - epoka amerykanizmu,, czyli modernizmu w kierunku amerykanizacji i protestantyzacji Kościoła Katolickiego trwa już ponad 100 lat, teraz nawet zaostrza w kierunku zrobienia jakiegoś konglomeratu kościołów i wytworzeniem jakiejś parareligii według założeń New Age niby pod zwierzchnością papieża. Trudno powiedzieć czy jest w dołach Kościoła dość silnej woli by się temu na czas przeciwstawić. Musiałaby być silna opozycja w samej hierarchii. Już prędzej w kierunku budowy Kościoła alternatywnego.


    "Naród w liczbie 5 tys siedzi na widowni i ogląda kabarety, które plują na ich wiarę a ten Naród rży i bije brawo, zamiast wstać i morde dać takiemu parchatemu..
    Narodowi trzeba mówić prawdę, tzn, nie głaskać ich, nie wmawiać im, że wszystko co złe, to ci politycy są winni, przecież to ten Naród, to oni wybierają tych ludzi a ci ludzie wybierają czł. TK itd. To oni ci politycy budują obce bazy wojskowe i wzmacniają obce wojska kosztem własnej armii , to przykład. "

    To tragiczne, ale przykład zdroworozsądkowych postaw musi zacząć iść z dołu. Nie przez potępienie i izolację (a bierne przyzwolenie, a przez zdecydowane akcje sprzeciwu.
    Tu nie starczą akcje indywidualne - muszą być wspólnotowe, a wcześniej aktywizacja wspólnot.

    "Także, więcej wymagać od ludzi niż ich zagłaskiwać. "

    A właściwie to kto ma wymagać? Wymagania przychodzą w zamian za coś.
    Jeżeli "doły", to by musiały im dawać aktywizowanym mandat przywódczy, a więc mieć wiarygodne obietnice.
    Jeżeli przywódcy chcieliby aktywizować doły to by sami musieli ruszyć jako pierwsi pociągając doły przykładem.

    Konstruktywnie zaktywizować ludzi to tyle co najpierw odciąć ludzi od tych, co ich psują, demoralizują, wmawiają prawa, których nie mają, czyli zwłaszcza odzyskać kontrolę nad wychowaniem dzieci, a więc najpierw zneutralizować poprawność polityczną i w ogóle lewactwo, które choć jest bezpośrednio związane z korporacjami prywatnymi, syjonistami i globalistami, to i powiązane z masonerią.

    Za takim "wymagać" idzie już wiele trudu organizacyjnego i pracy własnej.
    To dlatego tak łatwo popadać w bierność i marazm, że każdy by chciał wymagać od kogoś, a nie od siebie.

    Dlatego na nasze problemy rozwiązanie może przynieść tylko dobrze rozumiana postawa chrześcijańska.
  • @Mariusz G. 13:48:59
    "Myślę , że to trochę bardziej skomplikowane. Bądź wola Twoje nie koniecznie musi znaczyc - o ile jest zgodna z naszą"

    Oczywiście, że na początku nie mamy pewności co do zgodności naszej woli z wolą Bożą. Uzgodnieniu tych spraw służy modlitwa - raz Bóg daje się przekonać do zmiany swojej woli, raz my uznajemy wyższość woli Jego i traktujemy ją jak swoją.

    "Co do wczesniejszego przykładu z policjantem. Tu nie chodzi o potępianie , ale o rozgrzeszanie. To drugie wielu z nas przychodzi niestety zbyt łatwo".

    Może i tak jest, ale zauważ, że człowiek nie ma mocy, by kogoś rozgrzeszać. To może robić tylko Bóg. Człowiek może jedynie przebaczać swoim winowajcom, czyli tym, którzy go skrzywdzili, a jeżeli dalej go krzywdzą lub chcą go dalej krzywdzić, a on nie jest się w stanie skutecznie obronić, to może się modlić do Boga, by jako ich Ojciec to on im wybaczył.
    Też to często podkreślam, żeby się nie spieszyć z przebaczaniem. Przede wszystkim do przebaczenia potrzebna jest uprzednia miłość do krzywdziciela i świadomość, że przebaczenie przyczyni się do jego powrotu na dobrą drogę.
    Z drugiej strony przebaczenie musi się opierać o zrozumienie postawy krzywdziciela. Jak nam wychodzi, że na jego miejscu postąpilibyśmy tak samo - przebaczamy. Jak wychodzi, że nie - potępiamy i podejmujemy odpowiednie kroki.
    Jak krzywdzi kogoś - napominamy go. Jak nie posłucha nas, nie posłucha i innych, ani Kościoła, odsuwamy się od niego.
    Pozostajemy w związkach wyłącznie z podobnymi sobie.

    "Podstawą jest uświadomienie ludziom, że nie ma nic gorszego niż moralny relatywizm: Robię źle, bo nie mam innego wyjścia. Robię źle, bo jeśli nie ja , to i tak ktoś to zrobi, a może będzie w tym jeszcze bardziej bezwzględny."

    Jak najbardziej masz tutaj rację - takie postawy nie mogą być usprawiedliwione. Póki mamy na tyle wolności, by nikogo nie krzywdzić, krzywdzenie jest grzechem. Sposób zarobkowania można zmieniać, duszy skazywać na zatracenie nie wolno.

    "Nie bardzo rozumiem, jak to sobie wyobrażasz. Policjant, żołnierz, urzędnik chcą życ normalnie więc wykonują to , co sie im każe, nie mogą na tyle zaufac Bogu by, wierzyć, że nie da On im zginać, gdy staną po stronie godności, uczciwości, sprawiedliwości i miłosierdzia, a jednocześnie mają wznosić modły by Bóg za nich załatwił wszystko poczynając od zmiany najwyższej władzy państwowej, a na zmianie bezpośredniego przełożonego skończywszy?"

    Zauważ, że ci "Policjant, żołnierz, urzędnik" mogą być przymuszeni do pewnych działań, których w wolności by nie podjęli. W tej sytuacji ich grzech z pewnością Bóg uzna za usprawiedliwiony. Oczywiście są przypadki ewidentne, ale zwykle nie mamy pewności, że taki przypadek zachodzi.
    Tak więc poza przypadkami ewidentnymi, o ile chcą się z nami modlić w intencjach narodowych, nie możemy ich odganiać.

    A co do modlitwy, np.:
    "by Bóg za nich załatwił wszystko poczynając od zmiany najwyższej władzy państwowej, a na zmianie bezpośredniego przełożonego skończywszy?", to modlitwa wspólna musi być modlitwą zgodną, a na jakieś "magiczne roszady" trudno by było o zgodę. Tak więc ta formuła intencji raczej by nie przeszła. Nadto modlimy się zwykle by Bóg nas czynił swoim narzędziem, a to zazwyczaj prowadzi i do nawrócenia -przynajmniej tam, gdzie trzeba.
  • @kula Lis 66 09:46:20
    "Naród SUWERENEM, a latarnie narzędziem pomocniczym do sprawowania władzy !!! Myślę tu nie tylko o iluminacji !!! Trybunał Konstytucyjny, jak i jego prezes, nie mają żadnych uprawnień w zakresie powoływania sędziów, weryfikowania, czy zatwierdzania ich wyboru. Trybunał Konstytucyjny nie ma żadnych kompetencji do oceny PRAWIDŁOWOŚCI I ZASADNOŚCI powołań. Kto to powiedział? Wygraliście wybory, macie Prezydenta a rządzić nie będziecie".

    Nie trzeba latarni, aby umożliwić i rolę Narodu jako Suwerena w ocenie konstytucyjności ustaw, oraz skończenie trwającego sporu tak, aby nowy rząd mógł rządzić bez przeszkód.

    Po pierwsze:
    "Ksiądz profesor T.Guz w swoim wykładzie przypomniał, że genezą obecnego patu konstytucyjnego jest nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z czerwca 2015 r., którą opracowała Platforma przy pomocy sędziego Andrzeja Rzeplińskiego i dwóch innych sędziów Trybunału.– Aktywne procedowanie jakiejkolwiek ustawy, już nie mówię tej o Trybunale Konstytucyjnym, przez reprezentantów Trybunału oznacza, że ci sędziowie stają się stroną polityczną – powiedział ksiądz profesor.
    – To oznacza radykalną dyskwalifikację tych trzech reprezentantów Trybunału, w tym prezesa i wiceprezesa. Sami powinni się podać do dymisji […], albo powinni zostać zdymisjonowani za złamanie etosu sędziego Trybunału – stwierdza ks. prof. Tadeusz Guz.Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/154187,co-z-etosem-sed... (link is external)
    Podoba mi się!

    Verita

    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/miarka/trybunal-konstytucyjny-nalezy-rozwiazac#comments"

    To powoduje, że zwalnia się w obecnym Trybunale 3 miejsca (w tym po Rzeplińskim i jego zastępcy), które mogą zająć zgodnie z obowiązującymi przepisami sędziowie wskazani przez PiS.

    Następnie zakończenie sporu:

    "TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY ZŁAMAŁ art. 4, 7, 8 oraz 197 Konstytucji RP, które mówią m.in. o władzy zwierzchniej przypisanej narodowi, konieczności działania organów państwa pod USTAWĄ uchwalona przez SUWERENA jakim są wybrani posłowie !
    TRYBUNAŁ odrzuca fundamentalną zasadę polskiego prawa ,że akt prawny,np.ustawa, OD CHWILI WYDANIA jest zgodny z konstytucją,dopóki TK nie uzna jej niekonstytucyjności.Taki akt prawny,od chwili wydania MUSI być stosowany przez wszystkich.TK samowolnie odrzucił stosowanie ustawy z art 197 nie mógł orzekać niezgodnie z trybem ustawy i oceniać ją bez jej...ZASTOSOWANIA. Ona mówiła o 13 sedziach i kolejnosci nakazujacych TK działań co do wpływających po kolei ustaw! TRYBUNAŁ ŁAMIAC PRAWO NIE MOZE NIC NAKAZYWAĆ, MOZE NATOMIAST NAPRAWIĆ SWÓJ BŁAD JAK KAZDY SĄD.

    prof Rycho

    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/miarka/trybunal-konstytucyjny-nalezy-rozwiazac#comments"

    W rezultacie TK wraca do stanu z dnia wejścia w życie Nowelizacji ustawy o TK - http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/nowelizacja-ustawy-o-tk-najwazniejsze-zmiany-w-punktach,605298.html

    Do tego teraz już oporów z pewnością przejdzie nowa nowelizacja ustawy o TK przyznająca prawo do nominowania sędziów do TK przedstawicielom Narodu. Oczywiście najpierw ustawa o powołaniu Rady Narodowej gromadzącej przedstawicieli organizacji i ruchów obywatelskich grupujących przedstawicieli Narodu.

    Na antypaństwową działalność organizacji wspierających KOD też jest sposób, ponieważ są antydemokratyczne, włącznie z Nowoczesną, która ma posłów w Sejmie. Jej miejsce uprawiania polityki to sala sejmowa, a nie ulica, nie media.
    Do delegalizacji. W jej miejsce nowi posłowie...

    Tylko woli politycznej trzeba.
  • @miarka 19:18:07
    "Teraz jednak, kiedy widzę, że chcesz pouczać Naród co ma robić to już czas powiedzieć STOP."
    Bo to oznacza, że chcesz tu ustanawiać jakiś porządek odgórny, a to jest cecha faszyzmu, a nie demokracji.

    Tak drogi autorze, nie należy narodu bajerować chciejstwem i modłami do obrazu, lecz również ostrzegać, że istnieje porządek odgórny, który stworzył Bóg i należy go bezwzględnie przestrzegać, dla zapewnienia bezpieczeństwa przetrwania.
    Tak, twierdzę iż,cechą demokracji jest krystaliczny porządek geometrii od góry do granic fundamentu.

    Demokracja jest obliczalna, lecz tworu powstałego z bałaganu nie obliczysz.
    http://m.neon24.pl/f88297ebfc42ec4e16b2fa36148c6ca4,1,1.jpg
    Coś kręcisz z tym faszyzmem, jak Hitler swastyką z p.n.e. :))
  • @goodness 20:46:45
    Nie, nie, nie goodness.
    Porządek to się robi od dołu. Np. najpierw musi być czysta podłoga, żeby na nią poustawiać sprzęty domowe tak, jak powinny stać. Każda nowa konstrukcja musi być budowana od zdrowych fundamentów.
    Od góry to sobie możesz pomalować (zwłaszcza na inny kolor, maskując starą treść), albo wziąć miotełkę z piór i odkurzać.
    Zdrowia życzę
  • @miarka 23:35:18
    Ciekawe, nigdy nie pisałem o kierunku pionowym budowy. Sam wciskasz budowę od dymu.

    Dokładnie piszę o zmianie: fałszywej równowagi 3 podmiotów, na prawdziwą równowagę 4 podmiotów.

    Aby, dokonać zmiany przymusowego wirowania na system prostego postępu liniowego rozwoju gospodarczego, wszyscy się muszą edukować jak przy najnowszym telefonie komórkowym:))
    Też, życzę zdrowia.
  • @miarka 19:18:07
    W ciągu 16 lat nie wykonano 26 orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego!
    Na stronach Rządowego Centrum Legislacji (RCL) znajduje się wykaz orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Razem z nim w tabeli zamieszczono stan prac nad ich wdrożeniem. Jak się okazuje, na 302 wyroki znajdujące się w wykazie, 26 zostało zignorowanych przez obecny i wszystkie poprzednie rządy

    W ciągu 16 lat nie wykonano 26 orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego Wykaz wyroków sięga do 2000 roku. Większość z nich ma status "wykonanych". Jednak w sumie ze zmianami prawa w 61 przypadkach jest problem. 13 wyroków TK wykonano "częściowo", natomiast w 22 przypadkach prace nad zmianami prawa zakwestionowanego przez Trybunał wciąż się toczą.

    Na stronie internetowej na czerwono wyszczególnione są wyroki Trybunału, które w ogóle nie zostały wykonane. Łatwo można policzyć, że w ciągu ostatnich szesnastu lat tak się stało w 26 przypadkach. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne.

    Dlaczego więc jest inaczej? – Może to wynikać z wielu czynników, m.in. ze złożoności problemów, których wyroki dotyczą. Czasem zmienia się również kontekst normatywny. To wszystko musi być uwzględnione przy wdrażaniu wyroków TK – zaznacza prof. Piotrowski.

    Konstytucjonalista zauważa również, że Trybunał nie ma możliwości wpływania na wykonanie swoich wyroków. – Trybunałowi pozostaje jedynie oddziaływanie perswazyjne. Można też ewentualnie podjąć problem niewykonania wyroku w uzasadnieniu innego wyroku, względnie w postanowieniu sygnalizacyjnym – mówi prof. Piotrowski.

    Najstarsze "niewykonane" orzeczenie pochodzi jeszcze z 2001 roku. TK uznał wtedy za niekonstytucyjny jeden z przepisów dotyczących leczenia odwykowego. Do dziś przepis ten nie został zmieniony, choć w statusie na stronie RCL zaznaczono, że prace nad zmianami są obecnie w toku.

    Za "niewykonane" uznano również m.in. orzeczenia dotyczące wysokości dodatków mieszkaniowych z 2006 roku, uiszczania opłat sądowych z 2007 roku, działalności sprzecznej z ustawą o związkach zawodowych z 2008 roku. Osoby stanowiące prawo "zignorowały" również wyrok z 2007 roku dotyczące zmian w ustawie o Wojskowych Służbach Informacyjnych, Spółdzielniach Mieszkaniowych oraz zasadach naliczających wysokość emerytur z 2010 roku.

    W sumie na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowane są 302 wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Analiza sporu o TK na chłodno i wyczerpująco:

    http://politykanachlodno.blogspot.com/2016/03/sprawa-tk-czyli-najprawdziwszy-weze_19.html
  • @goodness 02:46:36
    Tja. Niektóre ptaki, czy osy budują gniazda wiszące. Ale czy to duża różnica. W naszych budowach najważniejszy jest solidny fundament. Tam solidny punkt zaczepienia, dalej szkielet ... i już budowa od dołu.

    Budowa od dołu w kwestiach społecznych, to oddolne, świadome i dobrowolne wynoszenie swoich (znanych, uczciwych, godnych zaufania ideowo zaangażowanych, działających z priorytetem dobra wspólnego przed własnym) przedstawicieli do góry, aż powstanie pożądana przez społeczność struktura.

    Budowa od góry to tyle, co wymyślona struktura, czy w ogóle struktura najeźdźcza, okupacyjna, zaczyna uciskać doły, pasożytuje jako "nadludzie", faktyczni faszyści, zniewala.
    To właśnie stan którego chcemy się pozbyć.

    A w poziomie? Bez grawitacji? Bez liderów i przywódców, bez ideałów, dążenia do wzrostu i doskonałości, dążenia by być dobrym i lepszym, bez hierarchii wartości, bez służby człowiekowi, wszystko równouprawnione???

    Przecież to są konstrukcje wirtualne, chciejstwa, iluzje, nie mające nic wspólnego ze światem realnym, utopie – to skutki myślenia ideologicznego, krótkowzrocznego - wbrew zapowiedziom, czy zwodzeniom, albo obiecankom cacankom, a głupiemu radość – myślenia obliczonego na korzyści struktury odgórnej. Konstrukcje niemożliwe, NIEOSIĄGALNE.

    To właśnie stan totalitaryzmu, tyranii – stan, którego nigdy nie możemy zaakceptować, choćby dlatego, że tego już zasmakowaliśmy i dobrze wiemy, że do życia to się nie nadaje i jest niewydolne ekonomicznie - musi żerować na zbrodni i rabunku.

    Jak nie chcesz „po Bożemu”, od dołu i do góry, to może jednak opisz swój pomysł na swoim blogu - tak dokładnie, najlepiej z etapami dojścia do stanu docelowego, bo inaczej, to szkoda czasu.

    Zdrowia życzę.
  • @kula Lis 66 08:06:36
    „Jak się okazuje, na 302 wyroki znajdujące się w wykazie, 26 zostało zignorowanych przez obecny i wszystkie poprzednie rządy

    W ciągu 16 lat nie wykonano 26 orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego Wykaz wyroków sięga do 2000 roku. Większość z nich ma status "wykonanych". Jednak w sumie ze zmianami prawa w 61 przypadkach jest problem. 13 wyroków TK wykonano "częściowo", natomiast w 22 przypadkach prace nad zmianami prawa zakwestionowanego przez Trybunał wciąż się toczą”.

    Ten stan sugeruje, że skoro wyroki są nie wykonywane, to wina za to jest nie w Trybunale, tylko we władzach państwowych – zwłaszcza w parlamencie. A kto tam rządzi? – Ano partie, a te są z reguły na garnuszku oligarchii, a więc i mamy cały kompletny obraz faszyzmu – związku korporacji prywatnych i państwa. Z piramidą Ponziego, Konsensusem Waszyngtońskim (wraz z tajnymi aneksami do umów i mechanizmem prywatyzacji zysków, a uspołeczniania strat...).

    Trybunał jest więc tylko środkiem maskowania tej przepatologii i wszelkich pomniejszych patologii, które nadają się do leczenia środkami prawnymi. Ale środkiem bardzo istotnym – dlatego powrót do normalności musi się zaczynać od jego likwidacji.
  • @miarka 14:39:28
    Jesteś mistrzem wmawiania mi, tego czego nigdy nie napisałem.
    Twierdzisz, że konstrukcje niemożliwe NIEOSIĄGALNE dla całego społeczeństwa, to ja twierdzę, że są osiągalne.

    Faktycznie szkoda czasu, jak porównujesz ludzi do ptaków, czy os.
    Zdrowia życzę

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031