Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
135 postów 2063 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Krótko o duszy ludzkiej.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dusza to udzielone człowiekowi tchnienie Boże. Łaska którą człowiek przyjmuje i z nią współpracuje. Właścicielem jej pozostaje Bóg, człowiek ją tylko posiada w swoim zarządzie bieżącym i z jej stanu musi zdawać sprawę przed Bogiem.

 Duch ludzki (osobowy), jak i dusza ludzka (duch wewnętrzny) stoją w hierarchii bytów wyżej jak ciało. To zaś wyżej jak poddana mu materia. Hierarchia oznacza tu oddolną służebność, zaś na tym samym poziomie bytów ich uporządkowanie odbywa się na zasadzie pierwszeństwa w zaspokajaniu potrzeb. – Tu pierwszeństwo mają potrzeby ducha osobowego.

Własność to i władza. Duch ludzki włada nad swoimi funkcjami osobowymi, dusza nad funkcjami ciała. Duch zabiega o zaspakajanie zewnętrznych potrzeb ciała, dusza zarządza ciałem i jego zasobami. Duch włada nad właściwą sobie przestrzenią materialną za pomocą posłusznego mu ciała, które bezpośrednio włada nad materią.

Dusza to psychika, nasz duch wewnętrzny, funkcjonujący autonomicznie względem ducha zewnętrznego. Autonomicznie włada funkcjami ciała, w tym ożywia ciało. Jest odpowiedzialny za całą organizację naszego wnętrza.

Dusza jest wolna i niezależna od naszej woli i naszego ducha, choć pozostaje im służebną i nadąża za nimi. Na żądanie i w razie konieczności interwencji zewnętrznych może dostarczać duchowi świadomości o stanie ciała i przeżywanych emocjach.

Niestety dusza jest zdradziecka, bo może od pewnego momentu zacząć podążać i za złym duchem, który potrafi się podszyć pod ducha dobrego. Stan ten zmienia jej stosunek do zdrowia naszego ciała, zaczynają się nasze choroby. Stan podążania duszy za duchem złym nazywa się stanem grzechu. Karą za grzech jest śmierć ciała. Nasze zdrowie to obraz naszego ciała, kiedy panem duszy jest duch dobry.

Ludzka dusza jest nieśmiertelna, a zarazem posiada cały obraz człowieka we wszystkich jego aspektach, włącznie z jego pamięcią, co w swoim czasie, z woli Bożej, skutkuje ciała zmartwychwstaniem.

Zadaniem ducha ludzkiego względem duszy jest doprowadzenie do jej zbawienia.

Słowa Magnificat: „Uwielbia dusza moja Pana i raduje się się duch mój w Bogu, moim Zbawcy” oddają optymalny stan funkcjonowania ludzkiej duszy i ludzkiego ducha, ich pokoju sprawiedliwego w dobrym duchu oraz w  harmonii wzajemnej i z Bogiem.

To zbawienie o którym mówi Maryja dotyczy samego powołania człowieka. Mężczyzny też. Kobieta w stanie błogosławionym (przez Boga, a za Nim i przez dobrych ludzi) to kobieta w ciąży. Macierzyństwo to podstawowe powołanie kobiety. Dawniej kobieta bezpłodna uważana była za przeklętą, a ta, co była dobrą matką (a przy tym żoną) mogła oczekiwać  i zbawienia od hańby bycia bezpłodną, i zbawienia do życia wiecznego. Teraz wiemy, że jest to przede wszystkim wynikiem suwerennej łaski Bożej według Jemu tylko znanych kryteriów – człowiek zaś musi  ją przyjąć w całej pełni i współpracować z nią. Człowiek musi pełnić wszelkie swoje powołania najlepiej jak potrafi („praw człowieka” nie ma, „certyfikatu świętości” nie ma). „Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi”).

KOMENTARZE

  • Uzupełnienie
    Przedstawiam treść swojego komentarza z innego forum, będącą ważnym uzupełnieniem notki:

    "Wolna wola. Jest wolna, a więc jest darem, a nie łaską. Jest darem, który człowiek otrzymał jeszcze przed swoim narodzeniem, już na etapie woli Bożej powołania człowieka do życia jako wolnej osoby. Jest więc cechą ducha osobowego cechą człowieczeństwa, a nie cechą ludzkiej natury. Jest ludzką własnością, a nie ludzkim posiadaniem, jak np. dusza. Wolną wolę człowieka szanuje i Bóg, i diabły (przynajmniej powinny, a jak jej nie uszanują, to są przepędzane egzorcyzmami i karane przez Aniołów).

    Rozum. Ma dwa poziomy. Poziom duchowy jako jeden z darów Ducha Świętego - jego główną funkcją jest poznawanie, logiczne przetwarzanie informacji i komunikowanie się (w tym modlitwa), i poziom duszy jako rozum serca - jego główną funkcją jest gromadzenie wiedzy, porządkowanie, rozważanie i decydowanie - i to nie tylko w sprawach wewnętrznych człowieka.

    Uczucia. Nie stanowią części organizmu. Są funkcją ducha osobowego. Dusza i ma tylko wpływ na funkcjonowanie uczuć, a uczucia na funkcjonowanie emocji. Jest tu podział władz: duch decyduje o uczuciach (wola duchowa, dążenie do stałej nadwyżki uczuć nad emocjami, zaś dusza decyduje o emocjach, o całej smakowitości życia i daje napęd chęciom, które mają i wpływ na stan ducha, i jego decyzje. To na poziomie emocji dusza może nakłonić ducha do dobrych lub złych uczynków.

    "Oczywiście życie w grzechu zaciemnia rozum i osłabia wolę...i wtedy dzieje się to co się dzieje, do głosu dochodzą emocje , jak u Cyby albo u Petru. Ludzie przestają się rozumieć".


    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/miarka/krotko-o-duszy-ludzkiej#comments"
  • @miarka 22:15:03
    Wiesz co ..to jest totalny odlot ...nie wiem gdzie pobierasz nauki ..
  • Tak jest jak ktoś pisze o czymś o czym nie ma pojęcia posiłkując się tekstami innych...
    ... którzy też najczęściej nie wiedzą o czym piszą bo nieudolnie powielają czyjeś słowa.
    Ludzie nie mający pojęcia o tym czym jest człowiek "opisują" czym jest Dusza, Duch, Bóg itp. To nic innego jak ucieczka od rzeczywistości, od realnego życia tu i teraz.
  • @Lenard Coaching 11:19:21
    "Tak jest jak ktoś pisze o czymś o czym nie ma pojęcia posiłkując się tekstami innych...
    ... którzy też najczęściej nie wiedzą o czym piszą bo nieudolnie powielają czyjeś słowa."

    Hola, hola. A niby to gdzie ja się tu posiłkuję tekstami innych?
  • Uzupełnienie II
    Dołączam kolejne dwa moje komentarze ze wzmiankowanej powyżej dyskusji, które powinny rozwiać obawy czytelników działu religie co do słuszności tego co piszę.

    1. ""Przecież dar i łaska to to samo:-)"
    Niestety nie. Moderniści nam tu próbują zacierać granice, które jednak powinniśmy widzieć ostro.
    Na ten temat to pewnie i jedna notka to za mało. Darem jest to, co otrzymujemy gotowe i do wolnej dyspozycji, łaska zaś dopiero otwiera nam możliwości - musimy ją przyjąć, dostosować do niej swoje wnętrze i z nią współpracować aż po osiągnięcie jej celu, którym zwykle jest pełnia naszych możliwości życiowych. Łaska działa niezawodnie i dalekowzrocznie, bo łaskawca nie zostawia nas samych z jego łaską, bo on nam jej nie daje ze swego, jak jest z darem, ale udziela ze swego, z tego z czego sam wciąż korzysta. Dar działa inaczej - jest w wolnej dyspozycji, daje szybki, konkretny efekt, ale niekoniecznie sięgający dalekiej przyszłości.

    ""Jest ludzką własnością, a nie ludzkim posiadaniem,". Własność i posiadanie to przecież to samo:-)"
    ​Nie. To nie to samo. To tylko synonimy, które łączy to, że i jedno, i drugie są tym, co mamy. Mamy jednak na innej zasadzie. Tu już trzeba dużo pisać, bo są to sprawy dziś politycznie najistotniejsze.
    Własnością jest to, co się łączy z naszą tożsamością, naszym byciem sobą i u siebie, i cele ma dalekowzroczne, zaś posiadanie jest rzeczą nabytą służącą celom zasadniczo tylko konsumpcyjnym. Własność jest tym, co jest nam niezbędne, dlatego łączymy się we wspólnoty, żeby ją wzajemnie chronić. Przy okazji część naszych własności wydzielamy jako dobro wspólne, co skutkuje np. domem rodziny, spółdzielnią przedsiębiorców, lub ojczyzną narodu. Państwo też jest takim dobrem wspólnym. Mogą następować przekształcenia własności w posiadanie i odwrotnie, ale tylko za zgodą wspólnot, a więc na ich warunkach.
    Relacje własność-posiadanie dobrze opisuje "Przypowieść o synu marnotrawnym". - Miał własność - dobra osobiste i dobro wspólne domu rodzinnego. Własność osobistą zamienił na posiadanie materialne, a to skonsumował. Została mu jednak własność dobra wspólnego w postaci domu ojca, a ten się zgodził na jego powrót jako pełnoprawny domownik, choć bez własności osobistej (cała własność materialna domu należała już do drugiego syna).
    W drugą stronę też to działa. Można zaoszczędzić na konsumpcji a za to wybudować, czy rozbudować warsztat pracy. Kiedy to będzie działalność społecznie użyteczna i za zgodą swojej wspólnoty, będzie ona taki majątek chroniła jako jego własność, a w odpowiedniej części i jako dobro wspólne.

    "Coś mi się widzi...że za bardzo komplikujesz te sprawy i tworzysz nowe pojącia, jak np.dwa poziomy rozumu. Skąd ci to przychodzi?:-)"
    ​Skądże. Nie komplikuję. Ja tylko systematyzuję to co jest według mnie logiczne. A według Ciebie to skąd się bierze świadomość i podświadomość, oraz jak funkcjonują autonomie ducha osobowego i duszy jak nie na dwóch poziomach funkcjonowania rozumu?

    "Opieram się na KKK - tam wszystko jest pięknie i jasno wyjaśnione i zdefiniowane.".
    ​Pięknie. To podstawa. Jednak z tym wyjaśnieniem i zdefiniowaniem to nie do końca. Jest jeszcze dwie księgi komentarzy, a i te jeszcze nie są kompletne. Przecież KKK wciąż się rozwija. Ja przedstawiam, jak moim zdaniem należy to wszystko rozumieć. Może dzięki temu, co dziś piszemy w następnej księdze komentarzy lub nowym wydaniu KKK będzie to przedstawione jaśniej :-)".

    2. " ... chodzi Ci o kwestie rozumu, oraz emocji i uczuć, które według Ciebie KKK traktuje inaczej.
    Ja twierdzę, że nie, że to tylko kwestia sformułowań.

    Czyż nie wiemy, że Bóg nas pierwszy pokochał, zanim jeszcze zostaliśmy powołani do życia z miłości („KKK 1604 Bóg, który stworzył człowieka z miłości ...”). A to oznacza, już wtedy mieliśmy i ducha, i wolę, aby tą łaskę Bożej miłości przyjąć i z nią współpracować, i rozum ducha, który nam pozwoli na podjęcie wolnej i świadomej decyzji, że chcemy przyjąć życie jako owoc łaski Bożej miłości?
    Dlaczego więc kwestionujesz, że jest tylko dusza rozumna? To nasz duch osobowy rozumnym nie jest?
    Tu od razu podkreślę, że KKK nie ustrzegł się licznych synonimów, a nasza mowa potoczna i uproszczony sposób myślenia w nie obfitują. Dlatego w tym miejscu trzeba mówić „owoce łaski”, łaski Bożej, z którą współpracujemy. Życie w ciele nie jest łaską, darem, czy darem łaski, a owocem łaski. Można go konsumować, ale i trzeba cały czas współpracować z Łaskawcą, aby to „tchnienie życia”, czyli nasza dusza trwała w naszym ciele (niezależnie od tego, czy w Boga wierzymy, czy nie, i w jakiej formie).
    Tu jeszcze podkreślenie, że dusza ludzka nie jest cielesna (a tylko związana z ciałem) – jest czysto duchowa , jest duchem nieśmiertelnym (w przeciwieństwie do roślinnych, czy zwierzęcych dusz śmiertelnych).
    Mamy tu więc i powołanie do życia człowieka jako osoby duchowej, i powołanie człowieka do życia cielesnego.

    Masz z KKK:
    „KKK 1775 Doskonałość dobra moralnego polega na tym, aby nie tylko wola, lecz także "serce" kierowało człowieka do dobra”
    Czyż tu jakaś niezgodność z tym, co piszę, że czym innym jest dusza wyrażana przez rozum serca, a czym innym duch osobowy jako rozum osoby wyrażony wolą?
    Czyż nie wynika z tego, że rozum serca ma kierować duszę ku dobru, a więc i ku zbawieniu? A to też jest zadanie ducha osobowego. Skądże więc miałoby się brać to kształtowanie rozumu serca, jak nie przez wpływ rozumu osoby jako odrębnie funkcjonującego, autonomicznego rozumu?

    „KKK 1767 ... Doskonałość dobra moralnego lub ludzkiego wymaga, by rozum kierował uczuciami”.
    Czyli rozum jest duchem nadrzędnym nad uczuciami, które też są duchem. Czym innym są emocje, które są związane z ciałem – są one doznaniami duszy (duchowymi), są tylko propozycją dla decyzji i postaw ducha, np dla podejmowania decyzji uczuciowych.

    „KKK 1773 W uczuciach jako poruszeniach wrażliwości nie ma ani dobra, ani zła moralnego. W miarę jednak ich zależności od rozumu i od woli jest w nich dobro lub zło moralne”.
    Te uczucia jako „poruszenia wrażliwości” – to to, co ja wielokrotnie nazywałem „uczuciami przychodzącymi”.
    Pod wpływem „rozumu i woli jest w nich dobro lub zło moralne” – to są nasze decyzje uczuciowe, czyli to, co robimy z naszymi „uczuciami przychodzącymi”.

    „KKK 1771 Pojęcie "uczucia" oznacza odczucia lub doznania. Człowiek dzięki swoim emocjom przeczuwa dobro i przewiduje zło”.
    Tu są ciekawostki. Emocje to są nasze pierwotne doznania. Surowe, jeszcze amoralne. Dopiero poddane osądowi duchowemu, zwłaszcza osądowi systemu wartości osoby, w tym moralnemu pozwalają „przeczuwać dobro i przewidywać zło”. Czym innym są dobro i zło dla ciała i osobistych relacji międzyludzkich (osąd rozumu serca), czym innym dobro i zło relacji osobowych i wspólnotowych, czyli dotyczące zewnętrznych warunków dla życia człowieka.

    „KKK 1772 Podstawowymi uczuciami są miłość i nienawiść, pragnienie i obawa, radość, smutek i gniew”.
    Tu trzeba zaznaczyć, że radość, smutek i gniew są nie tylko uczuciami, ale i emocjami, a to znaczy, że są mimowolnymi, bezpośrednimi, autonomicznymi sygnałami od duszy dla ducha. Same w sobie są amoralne. Dopiero decyzje podjęte przez ducha czynią je dobrymi lub złymi (zwłaszcza decyzje co do ich intensywności i czasu trwania, oraz form ich wyrażania).

    „KKK 1763 Pojęcie "uczucia" należy do dziedzictwa chrześcijańskiego. Doznania lub uczucia oznaczają emocje lub poruszenia wrażliwości, które skłaniają do działania lub niedziałania, zgodnie z tym, co jest odczuwane lub wyobrażane jako dobre lub złe.
    KKK 1764 Uczucia są naturalnymi składnikami psychiki ludzkiej, stanowią obszar przejściowy i zapewniają więź między życiem zmysłowym a życiem ducha. Nasz 368 Pan wskazuje na serce człowieka jako na źródło, z którego wypływają uczucia (Por. Mk 7, 21).”
    Jest tu potężne zacieranie granicy między uczuciami, a emocjami. To można rozebrać tylko tak, że emocje są pierwotnymi doznaniami duszy. Skutkiem ich doknuje się ocena sytuacji przez rozum serca (z całą jego wrażliwością) i wygenerowana zostaje propozycja uczucia dla rozważenia przez rozum osoby. Rozum osoby przyjmuje ten sygnał jako uczucie przychodzące i go albo akceptuje, albo odrzuca, czy ogranicza do norm kulturowych, czy możliwości. Zwrotnie dokonuje przesyłu do duszy decyzji swojej woli, którą dusza przechowuje w sercu jako dyrektywę (włącznie z dyrektywami trwałymi, podejmowanymi raz na całe życie)".
  • @fabi 10:58:37
    "Wiesz co ..to jest totalny odlot ...nie wiem gdzie pobierasz nauki .."

    Taka specyfika tematu - byty duchowe to ciała lotne :-)

    A tak na poważnie, to może spróbuj wskazać gdzie niby odchodzę od rzeczywistości, to porozmawiamy.
  • @miarka 13:10:40
    ,,Czyli rozum jest duchem nadrzędnym nad uczuciami, które też są duchem. Czym innym są emocje, które są związane z ciałem – są one doznaniami duszy (duchowymi), są tylko propozycją dla decyzji i postaw ducha, np dla podejmowania decyzji uczuciowych.,,

    Masło maślane na maślance ....

    ,,Hola, hola. A niby to gdzie ja się tu posiłkuję tekstami innych?,, .. no właśnie dalej piszesz ze to z KKK .

    Jak na ,,- byty duchowe to ciała lotne ,, dużo wiecie ... pytanie skąd ta informacja ...czyżbyście mieli kontakty z duchami .

    Nie obraź się ..to jest tylko radosna twórczość ... opisywanie czegoś czego nie widać .

    Jesteśmy obdarzeni świadomością , powiedzmy że ona korzysta z naszej wiedzy i rozumu . Wydaje się nam że mamy wolną wolę i sami kierujemy całkowicie swoim życiem .
    Ktoś mi zafundował ciekawe przeżycia , pokazał mi że jesteśmy całkowicie kontrolowani . Nasza świadomość jest czymś bardzo skomplikowanym , porównałbym do pewnego programu komputerowego w którym możemy być poddani obróbce , jak zdjęcie w Photoshopie .
    Brzmi to niewiarygodnie ... Alicja w krainie czarów
  • @fabi 20:21:24
    ",,Hola, hola. A niby to gdzie ja się tu posiłkuję tekstami innych?,, .. no właśnie dalej piszesz ze to z KKK ."
    I o to chodziło, że nie ściągałem od innych autorów, tylko mam pokrycie w KKK.


    "Jesteśmy obdarzeni świadomością , powiedzmy że ona korzysta z naszej wiedzy i rozumu . Wydaje się nam że mamy wolną wolę i sami kierujemy całkowicie swoim życiem".

    To nie tak idzie. Jesteśmy obdarzeni mądrością i rozumem. Wiedza wchodzi w skład mądrości, zaś świadomość jest funkcją rozumu - w niej odbywają się operacje intelektu i zapadają decyzje wolnej woli.

    Co do dalszego ciągu, to wiem o tym - o tym była właśnie moja poprzednia notka:
    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/137074,lustra-prawdy-czy-narracja-rzeczywistosci

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031