Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
131 postów 2039 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Szydło zgłupiała – chce uciekać z deszczu pod rynnę.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pani premier Beata Szydło to bardzo dzielna kobieta. Jak tak bardzo chce to niech se ucieka – to wolny kraj. Niech se jeszcze weźmie opozycję uliczną – jej do tego przekonywać nie musi – oni sami żądali żeby podpisać w ciemno.

 I niech już nie wracają z takimi propozycjami. My tam wiemy czym to w UE pachnie. Pomoc by się przydała, ale na pewno nie taka:

 

Pani Szydło podpisała się podtzw. „Deklarację rzymską”- dokumentem głoszącym jedność przywódców krajów członkowskich Unii Europejskiej (bez Wielkiej Brytanii która ma gdzieś taką jedność). - Podpisała się pod politycznym manifestem jedności przywódców Unii Europejskiej w obliczu, jak to nazwano, „bezprecedensowych wyzwań”.

 Już jedną taką jedność przy wódce to widzieliśmy 28 lat temu przy kanciastym Okrągłym Stole.

 Ciekawe co za kantów naknuli w tym Rzymie?

 https://youtu.be/nNnaynKKQoE

 Socjalizm w UE się nie sprawdził – pracować z jego powodu już nie ma komu i trzeba jeszcze kilku milionów gastarbajterów aby poziom życia najbogatszych mógł zostać utrzymany.

 

Problem, że to już wyraźny kant - bo najbogatsi wcale nie żyją z produkcji tylko z drukowania pieniędzy bez pokrycia i ze stanowienia rynku regulowanego mocą terroryzmu prawnego prawami również drukowanymi z powietrza, jak i pieniądze.

 

Gastarbajterzy faktycznie są im potrzebni jedynie do niszczenia siły państw narodowych i ich coraz głębszego zadłużania przez tychże samych zdradzieckich przy wódce. To kolejny kant. 

 

 - Zadłużania oczywiście nie siebie tylko tak skalkulowanego, żeby konsekwencje tego zadłużenia mogli mocą terroryzmu prawnego (też drukowanego z powietrza mocą bezprawia i uzurpacji wywyższających prawodawstwo nad sprawiedliwość) obciążać te same narody, które oficjalnie reprezentują. To kolejny kant. – Przy wódce – jak to mawiał „mędrzec Europy: „Zdrowie wasze w gardła nasze”. – Inaczej mówiąc: „dla waszego dobra” (specyficznie rozumianego).

 

Toże samo „socjalizm w UE się nie sprawdził” spowodowała nie jakaś ich nieudolność – niech się nie tłumaczą, że są głupi, wiecznie na kacu i nie wiedzą co czynią, bo prawdziwa przyczyna niemożności zainstalowania socjalizmu jest w samej ideologii socjalizmu, który jak nie zrabuje, to nie ma z czego dać. - A ileż można rabować, ileż żyć na kredyt do spłacenia przez przyszłe pokolenia, których zresztą może nie być?

 

No to sobie zamanifestowała - w obliczu, jak to nazwano, „bezprecedensowych wyzwań”. Ciekawe kto to ich wyzwał?

Jako żywo, oni musieli sobie nie tylko w brody napluć, ale i sami sobie wzajem i solidarnie nawyzywać. A że przy wódce, to ho, ho.

 

A jak się już powyzywali, to się i sprowokowali. Jak to leciało w „Ziemii obiecanej”? – „Ja nie mam nic ty nie masz nic - zbudujemy fabrykę”? Socjalizm się nie sprawdził  jesteśmy bankrutami - no to sru – zbudujemy komunizm. Ważne, żebyśmy to my dalej budowali. No i waadzy raz zdobytej...

 

- Że co, że to już było? – E tam, takiego to nie było, ludzie kupio, so głupsze jak myślo.

Taki komunizm z Zachodu to lepszy. Tamten czerwony to się z piekłem kojarzył – tu już będzie niebieściutko jak w niebie. – Tusku ma dobry bałach to i będzie komunizm, że mucha nie siada:  globalistyczno-syjonistyczno-korporacjonistyczny, a że po cichu, między nami mówiąc, to będzie zbrodniczy ideologiczno-szowinistyczny totalitaryzm, to już inna sprawa.

 

A jak Komisja Europejska nas pochwali. Oni wprost się odwołują do „Manifestu z Ventotene” przygotowanego przez włoskich komunistów Altiero Spinelli i Ernesto Rossi jeszcze w 1941 r.

1.    „Zniesienie podziału Europy na suwerenne państwa narodowe W przeciwnym razie postęp osiągnięty w innych dziedzinach będzie jedynie pozorny”.

 To dla ich dobra – żeby były postępowe. KE też lubi to „W gardła nasze” – jeden to chodzi pijany jak Messerschmidt, czy Junkers.

2.   „Państwa narodowe mają tak głęboko planowane gospodarki, że w krótkim czasie podstawowym pytaniem byłoby która z grup ekonomicznych, czyli która klasa, winna zajmować się kontrolą tych planów. ”

 Jak można lepiej kontrolować jak totalnie i biurokratycznie – ostrożnie, od samej góry, żeby przypadkiem nikomu ze swoich włos z głowy nie spadł? No i żeby korupcji nie było.

3.   „Już teraz należy budować fundamenty ruchu będącego w stanie zmobilizować wszystkie siły do stworzenia nowego organizmu – wielkiego dzieła całkowicie nowego w dziejach Europy. Będzie nim ustanowienie stabilnego państwa federalnego z europejskimi siłami zbrojnymi zamiast armii narodowych, bez autarkii gospodarczych będących podstawą reżimów totalitarnych”.

 Nie wystarczy im totalitaryzmu centralnego?

4.   „Organizmu [federalnego], który będzie miał wystarczające środki, aby zapewnić realizację wspólnego porządku przez poszczególne państwa, jednocześnie gwarantując każdemu z nich autonomię?”

 Już wiemy o co chodzi - taki dobry przykład mamy z autonomią palestyńską. Niech się tam Ustawa 1066 chowa.

5.   „Uczynimy Unię Europejską silniejszą i odporniejszą dzięki jeszcze większej jedności i solidarności między nami oraz poszanowaniu wspólnych zasad”.

 Jak między nami, to między nami – przy wódce.

 6.    „Europa o silniejszej pozycji na arenie światowej”.

 Jakby clownów na tej arenie zabrakło, to my tu też mamy jednego błazna, tanio wynajmiemy: 


 

No bo czy ktoś może poważnie traktować takie oto odwoływania się do ideologii „zrównoważonego rozwoju” jako sposobu zapewnienia społeczeństwom

bezpieczeństwa,

pewności,

dostatku

i konkurencyjności.

Bo tak patrząc szerzej, to widać kierunek:

1.   „Unia propagująca trwały i zrównoważony wzrost poprzez inwestycje, reformy strukturalne i prace na rzecz dokończenia budowy unii gospodarczej i walutowej”

 – a więc ma to być „Unia propagująca” -  czyli totalna propaganda sukcesu i totalna cenura, oraz inwigilacja – zero fake niusów które by temu przeczyły, no i termometry potłuczone, żeby nie było temperatury, czy innych symptomów choroby.

2.   „Unia, w której energia jest bezpieczna i dostępna po przystępnej cenie, a środowisko czyste i bezpieczne.”

 - za pomnieli tu dodać o powietrzu, wodzie i naturalnej żywności po przystępnej cenie – przecież to też można obiecać – głupi kupi. Wysprzątanie ziemi po GMO i chemtrailsach też.

3.   „Musimy zjednoczyć się, aby wydać na świat zrównoważone społeczeństwo globalne, oparte na poszanowaniu przyrody, uniwersalnych praw ludzkich, sprawiedliwości ekonomicznej i kulturze pokoju”

 – in vitro, czy przy wódce?

4.   [Trzeba] odpowiedzialności za planetę – [od tego to] jesteśmy „my, ludzie”, oczywiście – zobowiązani do walki z przeludnieniem”

 – przy wódce.

5.   „zrównoważonej reprodukcji” i „zdrowia seksualnego”, co w praktyce oznacza dostęp do tak zwanej aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej.”

 – wreszcie najważniejsze – jak się fajnie tu równoważyć, i „na koszt państwa” – to jak pół darmo i chwalą nas (że to rozwój).

6.   „przyjęcia wzorców produkcji, spożycia i reprodukcji, które zabezpieczają zdolności regeneracyjne Ziemi, praw człowieka i dobrobytu społeczności”

 – niech no ktoś spróbuje teraz powiedzieć że nie ma dobrego bytu... – to co wzorce się nie podobają?

7.   „internalizacji kosztów środowiskowych i społecznych w towarach oraz usługach w cenie sprzedaży” (w praktyce do zaakceptowania przez nas coraz wyższych i liczniejszych tzw. zielonych podatków”

 – nie dość że bandyci zdzierają osiem dziesięcin z zarobków w złotówkach, to jeszcze chcą w zielonych. – To już wiadomo po co amerykańscy najemnicy byli ściągani.  

8.   „zapewnienia powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, która wspiera zdrowie reprodukcyjne i odpowiedzialne rozmnażanie”, „wyeliminowania dyskryminacji we wszystkich jej formach, takich jak rasa, kolor skóry, płeć, orientacja seksualna, religia, język i pochodzenie narodowe, etniczne lub społeczne”, „promowania kultury tolerancji, niestosowania przemocy i pokoju”, itp."

– A to się dopiero zaczyna ciekawie, bo nie ma innej drogi walki z dyskryminacją jak zniesienie przywilejów (przecież to w ich wyniku reszta jest dyskryminowana). Ale mało tego - mamy ogrom ostatnio nauchwalanych tzw. praw, które nie są niczym innym jak ukrytymi przywilejami i to sięgającymi nie tylko kwestii praw, ale i sprawiedliwości i natury i moralności – ba, człowieczeństwa samego. Ten punkt to by mogli wdrożyć – byleby dokładnie - to już by nie było poprawności politycznej, a to bardzo zdradziecka ideologia, w praktyce satanistyczna.

Tylko że bez niej to już trudno pracować przy wódce i jeszcze brać za to pieniądze.

 

„„Projekt europejski” odwołujący się w swojej warstwie ideologicznej do „zrównoważonego rozwoju” odcina się całkowicie od fundamentów cywilizacji łacińskiej, w każdym jej aspekcie. Nie ma w nim miejsca na poszanowanie człowieka, jego przyrodzonej godności i prawa do życia w wolności.

 – O, tutaj to się pan Wojtas dobitnie ucieszy. Cywilizacja łacińska to najgorszy zawalidroga dla świetlanej przyszłości jego CP.

 

„„Zrównoważony rozwój” w praktyce narzuca tylko jeden model rozwiązań politycznych, gospodarczych i społecznych dla wszystkich bez uwzględnienia uwarunkowań lokalnych, tradycji i historii poszczególnych społeczeństw

 – Słowem „jeden cel, jedna myśl i ręka w rękę”, jak śpiewały nasze Filipinki na herbacianych polach  Batumi w kraju Stalina – przy wódcy.

 

Podpisała, tylko kto to teraz ma być bezpiecznym, pewnym opływania w dostatki i konkurencyjnym? - Ona? A na czyj koszt i czyj zysk? - Przy wódcy?

 

 

(cytaty głównie z artykułu: http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-polityka-polska/item/111829-deklaracja-rzymska-czyli-pod-czym-podpisala-sie-premier-beata-szydlo-a-czego-na-pierwszy-rzut-oka-nie-widac )

 

 

KOMENTARZE

  • autor.
    W.Łysiak, jakby przeczytał ten tekst, to skomentowałby to tak:"waszmości something pojebałoś"!!!To jest pomieszanie z poplątaniem i przypominanie jakiegoś manifestu komuchów z 41 r jest bez sensu, bo świat się zmienił mocno i europa też! Jak autor jest taki oblatany, to niech napisze, jaka była alternatywa??? Grupa wyszehradzka uzyskała poparcie kilku swoich postulatów i to jest sukces! Jaki ten"jewrokałchoz " jest, to widać jak na dłoni i walka z tym syfem jest ciężka. Dlatego takie, jednostronne wpisy nic nie dają, a tylko robią zamęt!!! Pisanie, że pani Premier RP zgłupiała dowodzi, że autor nie ma minimum szacunku dla kobiety, która wzięła na swoje barki ogromną odpowiedzialność za swoje działania i jest za to sekowana przez bandę kretynów z PO i Nowoczerskiej!!!
  • @zibi 23:20:37
    "To jest pomieszanie z poplątaniem i przypominanie jakiegoś manifestu komuchów z 41 r jest bez sensu, bo świat się zmienił mocno i europa też!"

    Nieprawda. Tu się nic nie zmieniło i UE ten Manifest w pełni realizuje. Na konto przypomnienia tego "jeszcze przed szczytem w Rzymie, w dniu 1 marca 2017 r. Komisja Europejska opublikowała tzw. „Białą księgę o przyszłości Europy”, w której zarysowano pięć możliwych scenariuszy rozwoju Unii Europejskiej.
    Dokument ten jest ważny, bo pokazuje intencje obecnego kierownictwa Komisji Europejskiej i osób, które za nimi stoją.
    Pokazuje też rzeczywiste źródła inspiracji dla kolejnych „reform”, o których polski rząd powinien wiedzieć, jeśli chce bronić polskiej racji stanu i by nie dać się oszukać gładkiej mowie o europejskiej jedności.
    Dla osób znających historię powstania Wspólnot Europejskich nie może być żadnym zaskoczeniem to, że w „Białej księdze” Komisja Europejska odwołuje się wprost do „Manifestu z Ventotene” przygotowanego przez włoskich komunistów Altiero Spinelli i Ernesto Rossi jeszcze w 1941 r.
    Zarysowana tam wizja wspólnej Europy jest konsekwentnie realizowana od ponad 70 lat i co więcej w oficjalnych wystąpieniach unijnych włodarzy traktowana jako oficjalna linia programowa.
    Bez wiedzy o tym, co zawiera „Manifest z Ventotene” i jakie rozwiązania zaproponowali Spineli i Rossi nie da się zatem zrozumieć działań podejmowanych przez osoby kierujące dzisiaj Unią Europejską.
    Nie da się też prowadzić działań chroniących polskie interesy".

    A "hasło „więcej Europy”, znaczy „mniej państw członkowskich”. Widać wyraźnie, że Komisja Europejska i inne instytucje europejskie domagają się zwiększenia swoich kompetencji i obszarów poddanych ich kontroli. Jedyny scenariusz, który przewidziany jest do realizacji to federacja, zbudowana nie na wzór Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, ale Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. W końcu Spinelli był z przekonania komunistą".


    Co do dalszych uwag, to uważam, że to idiotyzm narzekać na brak alternatywy.
    Alternatywy dobrych działań na wypadek problemów należy budować wcześniej, zanim nastąpi konieczność dokonywania ważnego wyboru.

    To, że nie miała gotowej alternatywy kompromituje ją.

    Zawsze też mogła nie podpisać. Raz już nie podpisała i nic się nie stało - przeciwnie - zyskała szacunek. - No to teraz go straciła z kretesem.
    Lepiej żeby w sprawie Tuska podpisała, a tutaj nie.

    Teraz to się już może chować gdzieś do dziury, bo wstyd.
    Nie zasłoni się, że nie wiedziała co robi.
  • @
    Rafał Gawroński: Tajny sztab judeo-stanistów w Rzymie
    https://www.monitor-polski.pl/rafal-gawronski-tajny-szabat-judeo-satanistow-w-rzymie/#more-13745
  • @ewinia 04:24:27
    Dzięki za ten link. Zwłaszcza przetłumaczony cały tekst tej bezczelnej zmowy o jedności przywódców.
    O jedności przywódców, czyli przestępczym ich zamachu stanu na rzecz ustanowienia federacji państw pozbawionych niepodległości, a więc i sprowadzenia państw do autonomii, oraz likwidacji narodów przez pozbawienie ich suwerenności.

    Znaleźć w nim można nawet kwiatek: „Europa zdecydowana zwalczać terroryzm i przestępczość zorganizowaną”.

    1. Przemoc to jest wtedy, kiedy kandydaci do niej sięgają po nią siłą, zaś terroryzm to jest wtedy, kiedy władza traci rację bytu, zwłaszcza staje się niemoralna, a chce „raz zdobytą utrzymać za wszelką cenę”. Jak oni ten terroryzm chcą zwalczać, jak wszystkie zamachy terrorystyczne są organizowane przez podległe im służby, a terroryści z amerykańskiej organizacji ISIS są dowożeni na posterunki przez oficjalną amerykańską armię. To co – siebie chcą zwalczać?

    2. Chcą zwalczać przestępczość zorganizowaną. – A czymże jest ta ich zmowa jak nie aktem przestępczości zorganizowanej. To samo co i CETA i znów w kłamliwej propagandzie, że przy-wódcy chcą „propagować wolny i sprawiedliwy handel” – chyba sprawiedliwością komunistyczną – skoro sprawiedliwość socjalistyczna się nie sprawdziła. Wolny rynek tu taj też jest przeciwieństwem tego, co oni chcą wprowadzać – a chcą rynku regulowanego z cenami z powietrza i bandyckim „prawem do zysku” ponad sprawiedliwością.
    Już sam ten akt wyniesienia prawa nad sprawiedliwość świadczy o sataniźmie tych przywódców.

    Dalej:
    „Unia, która chroni nasze dziedzictwo kulturowe i promuje różnorodność kulturową”.
    Albo jedno albo drugie. Jak Szydło uwierzyła, że tak można to nic dziwnego, że zgłupiała. Kultura Europy to kultura chrześcijańska, a oni nad kociołami chcą stawiać ONZ – tą samą co wymyśliło prawa człowieka, dałe je wszystkim, a teraz zabiera. Mało tego – chcą legalizować new-age, a lewactwo, czyli faszyzm i satanizm w jednym chcą utożsamiać z lewicą polityczną, a więc zalegalizować.

    https://rafzen.files.wordpress.com/2017/03/my-documents34-002.jpg?w=300&h=175

    Albo:
    „Unia aktywnie działająca w Organizacji Narodów Zjednoczonych i opowiadająca się za systemem wielostronnym opartym na zasadach, dumna ze swoich wartości...”
    Co z tego że gdzieś na papierze będą jakieś zasady, jak oni i tak robią co chcą – nawet odwrotnie jak zasady głoszą. Przykład? - Wynoszenie ich praw nad ludzkie wartości, czyli promocja faszyzmu "nadludzi".
    A co do tych unijnych wartości to bzdura. Już zacząłem pisać tekst, w którym wykażę, że UE nie jest budowana na wartościach.

    Dalej:
    „Unia ... propagująca ... pozytywną globalną politykę w dziedzinie klimatu”.
    Nazwać to pozytywnym to już trzeba być szaleńcem – chemtrailsy i zakwaszanie oceanów, oraz niszczenie energetyki węglowej – a wszystko oparte o fałszowanie badań naukowych. Wszystko dla niszczenia natury w interesie kontroli ludzkości przez grupkę bogaczy i satanistów.

    Dalej:
    „Będziemy realizować te cele w niezłomnym przekonaniu, że przyszłość Europy spoczywa w naszych rękach oraz że Unia Europejska jest najlepszym narzędziem służącym osiągnięciu tych celów”.
    Przecież ich uzurpacje sięgają już roli Pana Boga. Oni wszyscy zgłupieli. – Unia narzędziem ich głupoty. Uzurpatorska czapka nad Unią.

    Albo to:
    „Będziemy propagować demokratyczny, skuteczny i przejrzysty proces decyzyjny oraz lepszą realizację”.
    To już jest szczyt obłudy. Oni tu się zmawiają, żeby „brać przyszłość Europy w swoje ręce”, a chcą promować demokrację – to co, to ma być demokracja? To ma być już koniec rządów oligarchii, to ma być już koniec Komisji Europejskiej – ciała reprezentującego wyłącznie korporacjonistów-syjonistów-globalistów?
  • @ewinia 04:24:27
    Chcę też podkreślić wagę dyskusji pod polecanym artykułem, zwłaszcza:
    "Alex
    28 marca 2017 at 22:52 · Odpowiedz
    Co niebawem nastąpi?

    Anulowanie świąt religijnych i narodowych we wszystkich instytucjach edukacyjnych, od 9.11.2017.
    12 B: Wprowadzenie elektronicznej identyfikacji studentów (uczniów), od 20.09.2017.

    12 D: Przekształcenie placówek oświatowych i zakładów akademickich na miejsca o wolności seksualnej, od 17.09.2017
    8D: Wejście do ONZ, która będzie sprawować opiekę nad jedyną Chrześcijańską Cerkwią (Kościołem), od 15.07.2017.

    11A: Przyjęcie przez Watykan pierwszej roli w Cerkwi (Kościele) Chrześcijańskim, od 15.08.2017.
    Artykuł 2: Wejście do szpitala możliwe tylko z kartą ubezpieczeniową, w przeciwnym razie wejście będzie zakazane, od 8.9.2017.
    8A: Wprowadzenie kart zdrowia dla wszystkich obywateli, lekarzy, od 19.9.2017
    Artykuł 1: Elektroniczna identyfikacja wszystkich obywateli Unii Europejskiej i Państwa Rosyjskiego, od 16.6.2017. Przyjęcie artykułu przez wszystkie cerkwie (kościoły) chrześcijańskie.
    Artykuł 2:
    2 A: Rezygnacja z suwerenności państwowej – przyjęcie powstania Państw Federalnych, zjednoczonych w regiony – ze stolicą regionów, realizacja od 17.10.2017.
    2B. Przyjęcie do Federacji Cypru, od 14.08.2017
    2 C: Przyjęcie ONZ jako najwyższego organu, od 10.7.2017, dla wszystkich religii świata.
    4 F: Nauczanie na wszystkich poziomach edukacji pięknej erotycznej przyjemności, od 22.12.2017, nie tylko przez profesorów, ale i zwykłych pracowników.
    Artykuł 5: Uznanie w Internecie wolności dla pornografii dziecięcej, ale tylko od 14 lat i starszych, od 24.12.2017.

    7A: Legalizacja nowych kultów – New Age, od 21.9.2017.".
  • "Deklaracja rzymska", czyli pod czym podpisała się premier Beata
    Szydło, a czego na pierwszy rzut oka nie widać.

    http://www.gazetawarszawska.com/politics/5543-deklaracja-rzymska-czyli-pod-czym-podpisala-sie-premier-beata-szydlo-a-czego-na-pierwszy-rzut-oka-nie-widac

    Z okazji 60 rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich ustanawiających Wspólnoty Europejskie, w Rzymie odbyło się uroczyste spotkanie przywódców krajów członkowskich Unii Europejskiej (bez Wielkiej Brytanii) i podpisano tzw. „Deklarację rzymską”. Jest to polityczny manifest jedności przywódców Unii Europejskiej w obliczu, jak to nazwano, „bezprecedensowych wyzwań”.

    Po podpisaniu „Deklaracji rzymskiej” premier Szydło w oficjalnym wystąpieniu podkreślała, że: „Dzisiejsza deklaracja jest pierwszym krokiem do tego, aby odnowić jedność Unii Europejskiej” i przypomniała, że słowo „wspólnota” leży u podstaw decyzji o tworzeniu projektu europejskiego.

    Szefowa rządu zaznaczyła: „Naszym obowiązkiem, tych wszystkich, którzy podpisali Deklarację Rzymską, jest odbudowa i odnowa Wspólnoty Europejskiej. Szukanie i budowanie jedności”. Według Beaty Szydło dokument na pewno nie spełnia oczekiwań wszystkich, jeśli chodzi o jego dalekosiężność i ambicje z nim wiązane, ale jest aktem, który był możliwy do podpisania w tym momencie.

    Premier stwierdziła, że „dobrze się stało”, że deklaracja została podpisana. Jak dodała, priorytety i zapisy, na których zależało Polsce, zostały przyjęte. Według Beaty Szydło, to jest dopiero pierwszy krok i zobaczymy, czy przywódcy państw europejskich i czy Unia Europejska potrafi na bazie tej deklaracji budować jedność i odnowę tego projektu europejskiego.

    Beata Szydło oceniła, że to nie jest deklaracja, która dokonuje przełomu w Unii Europejskiej. Jej zdaniem, bardziej chodziło o to, żeby pokazać gest, że Europa jest i chce być razem.

    Całość dokumentu dostępna jest tutaj: http://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2017/03/25-rome-declaration

    [Komentarz] Z dużym szacunkiem odnosimy się do wysiłków i zabiegów polskiego rządu oraz Pani premier Beaty Szydło, by odbudować polską pozycję na arenie międzynarodowej. Widać troskę i autentyczne zaangażowanie w obronę polskich interesów narodowych. Widać zamiar ratowania „projektu europejskiego”, nawet wbrew jego oczywistym słabościom.

    Należy zgodzić się z tym, że podpisanie „Deklaracji rzymskiej” powinno być wstępem do debaty nad przyszłością Unii Europejskiej, ale nie należy zapominać, że taka debata się już toczy od dłuższego czasu i ma swoją historię. Jeszcze przed szczytem w Rzymie, w dniu 1 marca 2017 r. Komisja Europejska opublikowała tzw. „Białą księgę o przyszłości Europy”, w której zarysowano pięć możliwych scenariuszy rozwoju Unii Europejskiej. Dokument ten jest ważny, bo pokazuje intencje obecnego kierownictwa Komisji Europejskiej i osób, które za nimi stoją. Pokazuje też rzeczywiste źródła inspiracji dla kolejnych „reform”, o których polski rząd powinien wiedzieć, jeśli chce bronić polskiej racji stanu i by nie dać się oszukać gładkiej mowie o europejskiej jedności.

    Dla osób znających historię powstania Wspólnot Europejskich nie może być żadnym zaskoczeniem to, że w „Białej księdze” Komisja Europejska odwołuje się wprost do „Manifestu z Ventotene” przygotowanego przez włoskich komunistów Altiero Spinelli i Ernesto Rossi jeszcze w 1941 r. Zarysowana tam wizja wspólnej Europy jest konsekwentnie realizowana od ponad 70 lat i co więcej w oficjalnych wystąpieniach unijnych włodarzy traktowana jako oficjalna linia programowa. Bez wiedzy o tym, co zawiera „Manifest z Ventotene” i jakie rozwiązania zaproponowali Spineli i Rossi nie da się zatem zrozumieć działań podejmowanych przez osoby kierujące dzisiaj Unią Europejską. Nie da się też prowadzić działań chroniących polskie interesy.



    Federalizacja Europy i likwidacja państw narodowych, jako polityczne cele Unii Europejskiej

    W wizji Europy Spinellego i Rossiego kluczowe znaczenie ma federalizacja Europy. W Manifeście jest podkreślone jednoznacznie:

    „Kwestia, która musi być rozwiązana jako pierwsza, to zniesienie podziału Europy na suwerenne państwa narodowe. W przeciwnym razie postęp osiągnięty w innych dziedzinach będzie jedynie pozorny. ”

    „Jeśli walka miałaby nadal być limitowana tradycyjnymi granicami państwowymi trudno byłoby uniknąć starych sprzeczności. Państwa narodowe mają tak głęboko planowane gospodarki, że w krótkim czasie podstawowym pytaniem byłoby która z grup ekonomicznych, czyli która klasa, winna zajmować się kontrolą tych planów. ”

    „Wszystkie te kwestie znajdą łatwe rozwiązanie w ramach Federacji Europejskiej. Podobnie jak problemy małych państw. Kiedy staną się częścią większej unii narodowej, stracą swoją ostrość. Będą przekształcone w problemy relacji między różnymi prowincjami.”

    „Propaganda i działania winny służyć do ustanowienia, w każdy możliwy sposób, porozumień i więzi między pojedynczymi ruchami, które z pewnością będą formowane w różnych krajach. Już teraz należy budować fundamenty ruchu będącego w stanie zmobilizować wszystkie siły do stworzenia nowego organizmu – wielkiego dzieła całkowicie nowego w dziejach Europy. Będzie nim ustanowienie stabilnego państwa federalnego z europejskimi siłami zbrojnymi zamiast armii narodowych, bez autarkii gospodarczych będących podstawą reżimów totalitarnych. Organizmu, który będzie miał wystarczające środki, aby zapewnić realizację wspólnego porządku przez poszczególne państwa, jednocześnie gwarantując każdemu z nich autonomię, potrzebną do swobodnego wyrażania i rozwoju życia politycznego zgodnie z indywidualnymi cechami różnych narodów.”

    Dopiero w tym kontekście widać, że idea Spinellego o „federalnej Europie” wcale nie ma charakteru historycznego czy też wspominkowego, ale jest aktualnym programem władz europejskich, które gdy podkreślają potrzebę budowy „silnej Europy”, to mają w głowach bardzo konkretny jej kształt.

    Bez odwołania się do idei „Manifestu z Ventotene” nie da się zrozumieć tego, co naprawdę znaczy przyjęta w dniu 25 marca br. „Deklaracja rzymska” i słowa, że:„Unia Europejska jest najlepszym narzędziem służącym osiągnięciu tych celów”.

    Deklaracja rzymska, jako ciąg dalszy manifestu z Ventotene

    „Deklaracja rzymska” tylko z pozoru przypomina polityczną deklarację jedności europejskiej, o której wspominała premier Szydło. W rzeczywistości zawiera bardzo jasną wizję politycznej przyszłości Europy, która pod wodzą Komisji Europejskiej zmierza prosto do realizacji projektu federalizacji Europy w duchu idei Spinellego i Rossiego.

    Zgodnie z przyjętą Deklaracją widać, że w „projekcie europejskim” nie ma miejsca na państwa narodowe, gdyż wzmacnianie prawne i instytucjonalne Unii Europejskiej może się odbywać wyłącznie kosztem kompetencji, pozycji i znaczenia państw członkowskich. Inaczej nie da się tego rozumieć, gdyż wskazuje na to historyczny proces rozwoju instytucji europejskich, krok po kroku kanibalizujących państwa członkowskie.

    „Uczynimy Unię Europejską silniejszą i odporniejszą dzięki jeszcze większej jedności i solidarności między nami oraz poszanowaniu wspólnych zasad”.

    „Europa o silniejszej pozycji na arenie światowej”

    Mówiąc wprost, hasło „więcej Europy”, znaczy „mniej państw członkowskich”. Widać wyraźnie, że Komisja Europejska i inne instytucje europejskie domagają się zwiększenia swoich kompetencji i obszarów poddanych ich kontroli. Jedyny scenariusz, który przewidziany jest do realizacji to federacja, zbudowana nie na wzór Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, ale Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. W końcu Spinelli był z przekonania komunistą i podkreślał w Manifeście, że:

    „Aby odpowiedzieć na nasze potrzeby, europejska rewolucja musi być socjalistyczna. (…) Czysto fundamentalna zasada socjalizmu, gdzie powszechna kolektywizacja była jedynie pospieszną i błędną inferencją, głosi, że to nie ekonomia ma dominować nad człowiekiem, ale raczej tak jak siły natury, musi być poddana człowiekowi. Ma być przez niego sterowana i kontrolowana w najbardziej racjonalny sposób, tak żeby szerokie warstwy ludności nie stały się jej ofiarami.”

    Odwołanie się do ideologii „zrównoważonego rozwoju”

    Koniecznie trzeba zwrócić uwagę, że „Deklaracja rzymska” odwołuje się jednoznacznie do ideologii zrównoważonego rozwoju, jako sposobu zapewnienia społeczeństwom bezpieczeństwa, pewności, dostatku i konkurencyjności.

    „Unia propagująca trwały i zrównoważony wzrost poprzez inwestycje, reformy strukturalne i prace na rzecz dokończenia budowy unii gospodarczej i walutowej”



    „Unia, w której energia jest bezpieczna i dostępna po przystępnej cenie, a środowisko czyste i bezpieczne.”

    Już samo przywołanie „zrównoważonego rozwoju”, jako sposobu rozumienia relacji między naturą a człowiekiem budzi głęboki sprzeciw i niepokój wobec takiej wizji ludzkości, w której człowiek traktowany jest jako szkodnik i pasożyt, i którego działalność trzeba zwalczać. Bardzo trafnie pisała o tym Agnieszka Stelmach w tekście poświęconym tej ideologii. Dostępny jest on tutaj: http://stopwiatrakom.eu/aktualnosci/2060-agnieszka-stelmach-o-ideologii-zrównoważonego-rozwoju.html

    „Musimy zjednoczyć się, aby wydać na świat zrównoważone społeczeństwo globalne, oparte na poszanowaniu przyrody, uniwersalnych praw ludzkich, sprawiedliwości ekonomicznej i kulturze pokoju” – czytamy w dokumencie.

    Odwołując się do odpowiedzialności za planetę jesteśmy – „my, ludzie”, oczywiście – zobowiązani do walki z przeludnieniem. „Bezprecedensowy wzrost populacji ludzkiej przeciąża ekologiczne i społeczne systemy. Fundamenty globalnego bezpieczeństwa są zagrożone. Tendencje te są niebezpieczne, ale do uniknięcia” – można się dowiedzieć z lektury Karty.

    Wzywa ona do „zrównoważonej reprodukcji” i „zdrowia seksualnego”, co w praktyce oznacza dostęp do tak zwanej aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej.

    Autorzy karty [Karty Ziemi – dopisek redakcji] domagają się „przyjęcia wzorców produkcji, spożycia i reprodukcji, które zabezpieczają zdolności regeneracyjne Ziemi, praw człowieka i dobrobytu społeczności”, „internalizacji kosztów środowiskowych i społecznych w towarach oraz usługach w cenie sprzedaży” (w praktyce do zaakceptowania przez nas coraz wyższych i liczniejszych tzw. zielonych podatków), „zapewnienia powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, która wspiera zdrowie reprodukcyjne i odpowiedzialne rozmnażanie”, „wyeliminowania dyskryminacji we wszystkich jej formach, takich jak rasa, kolor skóry, płeć, orientacja seksualna, religia, język i pochodzenie narodowe, etniczne lub społeczne”, „promowania kultury tolerancji, niestosowania przemocy i pokoju”, itp.

    „Projekt europejski” odwołujący się w swojej warstwie ideologicznej do „zrównoważonego rozwoju” odcina się całkowicie od fundamentów cywilizacji łacińskiej, w każdym jej aspekcie. Nie ma w nim miejsca na poszanowanie człowieka, jego przyrodzonej godności i prawa do życia w wolności.

    Nad wszystkim ma czuwać Unia Europejska, wszechobecna, wszechogarniająca, wszechwładna i nieomylna. Rola państw członkowskich ogranicza się w nim tylko przekazywania decyzji podjętych w „centrali” na poziom regionalny i lokalny celem wykonania.

    Mityczny „zrównoważony rozwój” w praktyce narzuca tylko jeden model rozwiązań politycznych, gospodarczych i społecznych dla wszystkich bez uwzględnienia uwarunkowań lokalnych, tradycji i historii poszczególnych społeczeństw. Zza nowej ideologii zrównoważonego rozwoju widać dobrze znany Polakom komunizm, choć już w nowych, europejskich szatach.

    Jak widać, „Deklaracja rzymska” nie jest zapewnieniem o jedności, ale ideologicznym manifestem, zawierającym wizję, w której nie ma miejsca dla niepodległej Polski i Polaków. Jest w niej miejsce wyłącznie dla Federacji Europejskiej i Europejczyków. Czy aby na pewno podpisanie takiego dokumentu było właściwe?

    Marcin Przychodzki

    Redakcja stopwiatrakom.eu

    Przypisy:

    [1] https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/premier-beata-szydlo-deklaracja-rzymska-jest-pierwszym-krokiem-do-tego-aby.html

    [2] Cytaty z Manifestu z Ventotene pochodzą z tłumaczenia dostępnego na stronie Polonia Institute:https://www.poloniainstitute.net/expert-analyses/manifest-z-ventotene-1941/

    http://stopwiatrakom.eu/okiem-prawnika2/2192-%E2%80%9Edeklaracja-rzymska%E2%80%9D,-czyli-pod-czym-podpisa%C5%82a-si%C4%99-premier-beata-szyd%C5%82o,-a-czego-na-pierwszy-rzut-oka-nie-wida%C4%87.html
  • @miarka 23:44:13
    Nie odniosłeś zię do mojego zarzutu, że nie masz szacunku dla Premier RP, a
    to pokazuje, że nie masz szacunku dla siebie!!! Argument, że Premier miała podpisać jakiś papier do wyboru Tuska dyskwalifikuje ciebie, jako blogera, bo piszesz bzdury!!! Nie było żadnego wyboru, tylko pytanie, czy ktoś jest przeciw! Procedury w jewrokałchozie są tak ustawione, aby nie wybierać demokratycznie kandydatów na stanowiska,bo po cichu są mianowani!
    Jak Polska miała poprzeć tego zdrajcę , zlodzieja i ochroniarza kombinatorów i przekrętaczy??? Ten zyd niemiecki jeszcze odpowie za swoje grzechy i zdradę państwa!!!
  • @zibi 22:20:24
    Sprawa Tuska to sprawa wtórna. Są wybory trudne, kiedy nie ma przygotowanej dobrej alternatywy. To albo czas kultury - a więc typowych zachowań, albo indywidualnego bohaterstwa.
    Ja to tylko wskazałem jak głęboko ważniejsze było niepodpisanie tego dokumentu rzymskiego.

    W skali porównawczej to by było tak, jakby jej dom napadli bandyci i zagrozili że zgwałcą jej córkę, albo zamordują wszystkich domowników i spalą dom. Ta zaś dzielnie stanęła w obronie córki, a teraz kazali jej podpisać dokument, że się zgadza na wymordowanie wszystkich w domu i spalenie go.

    Argument, że nie było pytania "kto jest za Tuskiem" obala całe głosowanie, bo wychodzi, że 1 przeciw Tuskowi, a 27 wstrzymało się. Jednak to tylko zarzut formalny, bo i tak wszyscy wiedzieli, że reszta była "za" i powtórka głosowania by to potwierdziła.


    "Nie odniosłeś zię do mojego zarzutu, że nie masz szacunku dla Premier RP"

    Owszem mam, nawet pisałem "Pani premier Beata Szydło to bardzo dzielna kobieta". Tyle że po tym rzymskim podpisie to go już niewiele więcej zostało.
    Na szacunek to się długo zasługuje, stracić go łatwo, a później to go już baaardzo trudno odzyskać.

    W polityce nie tylko nie ma szacunku z racji człowieczeństwa, ale i nie ma przebaczenia naszym winowajcom. Z bardzo prostego powodu.

    Mianowicie przebaczenie to wzięcie winy naszego winowajcy na siebie i życie z tym, sukcesywnie naprawiając krzywdy i przywracając stan sprawiedliwości do normy.

    Takiej możliwości wobec polityka nigdy nie będę miał - chyba że zajmę jego miejsce lub wyższe.
    Ponadto przebaczyć mi nie wolno dopóki on jest aktywnym złoczyńcą.
    Ponadto przebaczyć mi nie wolno kiedy wciąż nastaje na życie moje, czy osób za które jestem odpowiedzialny itp.


    "Ten zyd niemiecki jeszcze odpowie za swoje grzechy i zdradę państwa!!!"

    Jestem ostatnim, który miałby coś przeciwko temu, ale powiedz co zrobić z Szydło? Jak potraktować dokument, który podpisała?
    Przecież przynajmniej dopóki będzie premierem, to będzie miała naciski, żeby go respektować - a tam są sprawy dla nas niemożliwe do przyjęcia.
  • upc - bezsprzecznie przeczę przedmówcy
    "Zrównoważony rozwój w praktyce narzuca tylko jeden model rozwiązań politycznych, gospodarczych i społecznych dla wszystkich bez uwzględnienia uwarunkowań lokalnych, tradycji i historii poszczególnych społeczeństw".

    Nieprawda. UE nadaje ramy prawno-finansowe, państwo swą polityką i praktyką działania samo je wypełnia.

    Można, budując autostrady, zrobić to tak, by i jakość była dobra na następne 50 lat, i stosunki społeczne (system zależności z tytułu podwykonawstwa) się rozwijały (ad maiorem dei gloria).

    A można i tak, jak to u nas, że UE dała kasę, a lwia część poszła do generalnych wykonawców, a polski podwykonawca zbankrutował, czyli po rusku.
  • @maharaja 04:50:42
    Nieco lepiej widać problem w całym akapicie:

    "Mityczny „zrównoważony rozwój” w praktyce narzuca tylko jeden model rozwiązań politycznych, gospodarczych i społecznych dla wszystkich bez uwzględnienia uwarunkowań lokalnych, tradycji i historii poszczególnych społeczeństw. Zza nowej ideologii zrównoważonego rozwoju widać dobrze znany Polakom komunizm, choć już w nowych, europejskich szatach".

    Tu już wyraźnie widać, iż odtąd normą może być to, co "za Tuska" widzieliśmy jako zbrodniczą korupcję, a profity mogą otrzymywać dowolnie wybrani przez waadzę, zaś dyskryminowanymi będą pozostali (lub w ten sposób karani i niszczeni):

    "A można i tak, jak to u nas, że UE dała kasę, a lwia część poszła do generalnych wykonawców, a polski podwykonawca zbankrutował, czyli po rusku".


    Ale to nie koniec. Ten zwrot "Mityczny „zrównoważony rozwój”" to nie jest wynalazek UE, a ONZ - w tej chwili już organu totalizmu ponadnarodowego i ponadpaństwowego, organizacji spiskowej i mafijnej, faszystowskiej i szowinistyczno ideologicznej. Organizacji wytypowanej przez planujących globalny zamach stanu na mityczny "rząd światowy", rząd w imieniu "nadludzi", rząd realizujący założenia nadrzędnej ideologii korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu.
    Agenda 21 która zapoczątkowała ten "Mityczny „zrównoważony rozwój”" realizuje swoje utopie już od 1992 roku.

    "Mityczny „zrównoważony rozwój”" to nie jakieś stałe i mądre zasady regulujące gospodarkę na poziomie krajowym, unijnym, czy globalnym, a szczyt skrajnie zbrodniczego komunizmu ręcznie sterowanego.
    Znany nam "ruski" komunizm to przy tym pikuś.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930