Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
171 postów 2463 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Skorpion europejski, a zamachy.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W bajki, że ktoś do Europy przyjeżdża, żeby w niej robić samobójcze zamachy i tą drogą coś dla siebie wygrać to nikt normalny nie uwierzy. Europę stać na skuteczną obronę, na twardy pancerz. – W końcu jest jak skorpion.

Jednak wygląda, że Europa nie chce się bronić. Zmierza do tolerowania patologii w imię „wartości europejskich” choćby to nam szkodziło jako niesprawiedliwe, oraz wolności (i nie tylko) pozbawiało. Zmierza nawet do równouprawnienia tego z działaniami moralnymi , prowadzącymi do naszych życiowych celów, choćby w rzeczywistości nie prowadziło, a nawet uniemożliwiało nam osiąganie nam tych naszych celów.

Słowem Europa chce dzielić tym, czego nie posiada, a nawet posiadać nie może bo to nielogiczne, tym, co sobie tylko uzurpuje. Żeby to jeszcze dopuszczała jakiejś izolowanej grupie degeneratów i na ich wyłączną odpowiedzialność, ale nie … Europa robi to ich prawem, które inni mają nawet obowiązek zaspokajać. Razem, to wygląda na to, iż w rezultacie Europa zmierza do swojego samobójstwa.

Jednak te bajki propaganda europejska nam wmawia, choć przyjąć je, to to samo co dopuścić jako zalecaną przez analogię postawę, że to odbyło się tak jakby plaga komarów zaatakowała jakąś miejscowość. Nie patrzyła na ofiary własne, ale gryzła wszystkich, a mieszkańcy by w odpowiedzi ogłosili wielką akcję miłości komara: zakaz zabijania a nawet dyskryminowania komarów, oraz podejmowali akcje typu „Przytul komara” (odpowiednik duńskiej akcji „Przytul terrorystę”), a nawet po „demokratycznym” głosowaniu wystawiali im co parę dni jakiegoś człowieka na pożarcie. Odpowiednio – choćby przez bierność w podjęciu zdecydowanych akcji zapobiegawczych byłaby to faktyczna zgoda na rozsadzanie ludzi w miejscach publicznych bombami, czy rozjeżdżanie samochodami (nawet jadąc zygzakiem, aby dopaść jak najwięcej ofiar). Oczywiście później odbywałby się „spektakl człowieczeństwa” i fałszywej miłości dla uspokojenia sumienia: palenie tym swoim ofiarom świeczek, składanie kwiatów i kartek z wyrazami miłości, serduszek i ogłaszania żałoby np. 365 dni, noszenia kokardek, obchodzenie miesięcznic i rocznic)…

Niby nikt normalny w to nie uwierzy. Jednak to się dzieje. Dzieje się na Zachodzie, dzieje i w Polsce Dzieje się, bo i wśród tych „trzeźwych” zdecydowanie więcej jest „głosów rozsądku”, żeby jednak walczyć „z komarami”. W praktyce ta większość epatuje się złem islamu jako czymś realnie grożącym niezależnie od poczynań władz, wciąż rozważa jakie to wielkie zło, dopuszcza nawet możliwość zdrady tych naszych władz – ich działania dla dobra tej patologii, a nie naszego dobra i naszej dobrej przyszłości. Ta większość chce przy tym dalej traktować je jako swoje władze. Niby trzeźwi, a nie rozumujący logicznie, bo nie może być swoim to, co jest zdradzieckie.

To oczywiście skutek istnienia w naszym życiu społecznym i politycznym patologicznej formy ustroju jako demokracji fasadowej uznawanej przez tych „trzeźwych” za coś normalnego.

W rezultacie ta „trzeźwa” grupa reaguje, a nie zapobiega, reaguje ku leczeniu objawowemu, a nie ku szukaniu i zwalczaniu przyczyn patologii.

Większość nie mobilizuje się, żeby walczyć z tymi, co tym „komarom” nadają prawa - w praktyce to imigrantom jacy by nie byli zwłaszcza do przekraczania granic, do socjalu, prawa go traktowania ich jako osoby religijne i semitów, i od razu gwałtem, przemocą i terroryzmem państwowym je egzekwują, aby większość się do tego stosowała.

Ta większość nie stawia zdecydowanego oporu, bo nie ma wyobraźni, żeby zauważyć, że żadne prawa nie mogą być „drukowane z powietrza”. Nie dostrzega, że prawo jednego, to obowiązek drugiego, że za tym może iść i wywłaszczenie, i niewola tych, co takie wirtualne, krzywdzące, niemoralne prawa uznają.

Większość tu oddaje całe pole działania swoim władzom państwowym, które w dzisiejszej demokracji fasadowej mogą robić co chcą bo są pozbawione kontroli swojego narodu, a nawet nie odpowiadają za przyszłość społeczeństwa swoich wyborców.

- Z tych „trzeźwych” niewielu chce stawać przeciwko tym swoim patologicznym władzom, które egzekwują z całą mocą aparatu państwa te prawa „komarów”, czyli w praktyce terrorystów jako prawa nadrzędne nad naszymi prawami, a nawet powołaniami – choć to wynika już z bezprawia – z uzurpatorskiego prawodawstwa „drukowanego z powietrza”, a więc jest dla nas zabójcze.

Ostatnio znów dziennikarz, którzy się wypowiedział antyislamsko został skazany na pół roku więzienia (w Niemczech).

A co by było jakby z taką samą mocą wypowiedział się antyrządowo, antypartyjnie, antylewacko, antykorporacjonistczo-antysyjonistycznie-antyglobalistycznie? - Dożywocie?

Wygląda więc, że islamscy terroryści to tylko najemnicy - to to tylko pierwszy mur mający chronić zbrodnicze, skrycie, nadpolitycznie sprawowane władztwo korporacjonistów-syjonistów-globalistów, a do tego zasłona dymna mająca przykrywać ich faktycznie destrukcyjne działania.

Oczywiście, że podpuszczanie nas typu: „Tych degeneratów trzeba zabijać! Jeśli nie będziemy tego robili, oni pozabijają nas” jest bez sensu, bo w warunkach, kiedy nasze władze są wobec nich tolerancyjne (a za takie, póli co, trzeba uważać i władze europejskie, jest to walka bez końca i bez nadziei zwycięstwa.

Trzymając się analogii z komarami to najlepsze jest smarowanie się, czy opryskiwanie się wywarem z czystka. Odstrasza skutecznie. Analogią do czystka musi być zdecydowany powrót do najlepiej pojętego chrześcijaństwa i cywilizacji łacińskiej z jej spójnym systemem wartości ludzkich, duchowych i narodowych.

Trudno przypuszczać, aby dzisiejsi władcy Europy dali się do tego dobrowolnie przekonać, jednak dla nas najbardziej groźnymi są ci, co sprowadzają tych niby uchodźców, uprawniają i chronią, a w razie czego (jak się obronimy, wygramy bitwę i na tym poprzestaniemy, nie chcąc widzieć, że to tylko element wojny przeciwko nam, że to tylko zwycięska bitwa, a nie wojna) są gotowi zastąpić ich innymi. - Groźni są sami ci władcy Europy, i oczywiście ich korporacyjno-syjonistyczno-globalistyczni mocodawcy.

 

Tak samo to, czy jak usuniemy wszystkich islamistów z Europy, to to cokolwiek zmieni? Oczywiście że nie. Tak jak nic nie zmieniło zwalczenie Al Kaidy. Pozostanie korporacjonizm-syjonizm-globalizm, a więc i każda mutacja zbrodniczych, terrorystycznych ideologii zyska mocne wsparcie „konglomeratu zbrodni”. W rezultacie nowy „terroryzm” będzie jeszcze gorszy, jeszcze bardziej doświadczony, bezczelny i bezkarny. To jest im wręcz konieczne skoro ma chronić niemoralny korporacjonizm-syjonizm-globalizm i odwracać naszą uwagę od przyszłości, którą on nam jako całej ludzkości zdradziecko a potajemnie szykuje, a przy tym ma w planie pozbawiać nas zdolności samoobronnych.

Obronić Polskę (czy razem i państwa Grupy Wyszehradzkiej) to rozwiązanie? To już coś, ale też nie na długo. Przecież to nie ruszy źródła zarazy, czyli korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu.

Na związane z tym patologie trzeba patrzeć z góry, bez ulegania magii szczegółów (diabeł siedzi w szczegółach zwłaszcza w propagandzie wojennej w której prawa są wynoszone i nad obowiązki, i nad odpowiedzialność, i nad inne ludzkie wartości, aż całkiem oślepiają i ogłupiają tych, co ulegają tej narracji rzeczywistości przez prawo przez co wpadają już w kierat matrixu i każda decyzja wynikająca z patrzenia w tej konwencji będzie odtąd dla nich zła).

W zamachach tymi szczegółami jest wszystko co budzi nasze emocje nadmierne - są zwłaszcza ofiary, cierpienia i krew, a do tego pierwszy lepszy „negatyw” którego wskażą media. - Najpewniej ten, do którego już jesteśmy jakoś uprzedzeni, którego za coś winimy, „negatyw”, czy związana z nim grupa „negatywów”, jako tych, co według tych mediów zagrażają nam najbardziej.

Dobry punkt wyjścia do takiego spojrzenia z góry na ostanie wydarzenia daje moja poprzednia, dziwne że nie doceniona dyskusją notka:

http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/139781,skorpion-europejski-a-globalne-ocieplenie

Dobrze to pamiętać, że trwa globalne ocieplenie, czy raczej globalne przegrzanie gospodarki, oraz żądz i ambicji korporacjonistów-syjonistów-globalistów, a także pragnień mocy, władzy i pożądliwości tych, którym oni zawracają w głowach obiecankami cacankami a głupiemu radość, w tym szczególnie możliwościami zatrzymania sobie korzyści z „drukowania pieniędzy z powietrza”, oraz wirtualnych konsekwencji tego. Nie funkcjonuje rozum, nie funkcjonuje mądrość, nie funkcjonują uczucia i ludzka duchowość wszędzie tam gdzie panuje ta gorączka, to całe chciejstwo bez umiaru, te żądze nie kontrolowane, a w końcu i myślenie magiczne, a więc i pełna utrata logiki, trzeźwości i samokontroli.

W skali tego „globalnego ocieplenia” zamachy to głównie odwracanie uwagi społeczeństw ku tematom zastępczym, których przy rozgrzanych emocjach manipulatorskie media są w stanie wygenerować i wyakcentować dużo.

Człowiek nie tracący samokontroli mimo powszechnie odczuwanego globalnego ocieplenia, człowiek myślący logicznie i trzeźwo, a więc zwłaszcza z punktu widzenia swojej ludzkiej tożsamości, z punktu swojego stania na twardym gruncie bycia sobą i u siebie nie da się zwieść byle iluzjom – on widzi, że tu trwają sponsorowane przez korporacjonistów-syjonistów-globalistów zamachy terrorystyczne typu false flag.

On widzi, że trwa dziś celowe sianie strachu, a więc i zniewalanie ogółu Europejczyków przez zastraszanie i wymuszanie tego gwałtem i zbrodnią. Że zarazem trwa i wymuszanie sobie przez aktualne władze specjalnych uprawnień dla coraz pełniejszego zniewolenia mieszkańców Europy, a zarazem ukrywanie bezkarnych tym sposobem winowajców trwających zbrodni i patologii życia publicznego i politycznego. - Trwają patologie duchowości, moralności i natury oraz sprawiedliwości, a także prawodawstwa zamiast służebnego ludzkim, narodowym i duchowym wartościom, podmienianego na „drukowane z powietrza” przez aktualnego „kaduka” przy władzy.

Z jednej strony są prawdziwie samobójczymi te zamachy terrorystyczne, prawdziwymi są i ofiary. - W Barcelonie polała się i prawdziwa krew, choć w niektórych z wcześniejszych zamachów ani krwi widać nie było, ani personaliów ofiar.

Jednak patrząc w skali Europy, to wciąż tylko „nagłe skurcze metasomy co może wyglądać jak gdyby skorpion sam siebie kąsał”. To tyle, co obraz skorpiona usiłującego popełnić samobójstwo przez wbicie sobie w odpowiednie miejsce kolca jadowego w intencji samobójczej. Jedni z wyższością pokiwają głowami nad samobójczymi władcami Europy, inni włączą się w ten obłęd szukając samozatraceńczych, samobójczych, satanistycznych przyjemności towarzyszących umieraniu tak własnemu, jak i ludzkiego gatunku.

Bo w bajki, że ktoś do Europy przyjeżdża, żeby w niej robić samobójcze zamachy i tą drogą coś dla siebie wygrać to nikt normalny nie uwierzy.

 

KOMENTARZE

  • Za długi tekst
    Za długi i przez to ciężko dojść do sedna.
  • @thomx 11:04:58
    Za długi tekst....
    odpalił świecę dymną
  • @Oświat 12:27:26 + thomx
    "za długi tekst"

    Też to zauważyłem :-). Niestety, tak wyszło:-(
    To skutek nocnego pisania - wszystko wydaje się ważniejsze i groźniejsze jak w dzień, czyli naprawdę. Jest więcej tej gry szczegółów, przed którą sam przestrzegam. Już nie raz planowałem zaniechać nocnego pisania - teraz bedzie okazja :-)
  • @miarka 13:50:41
    I tak Polacy maja trzezwiejsze spojrzenie na sytuacje.W Polsce wyksztalcila sie nieufnosc i opor wobec wladz lokalnych i panstwowych przez wiele-set lat okupacji i zniewolenia.W zachodniej Europie panuje zasada ze to co wladza ustanowi jest swiete i nalezy to wykonywac-dlatego przejecie tam kontroli wladzy przez kapital bankowy powoduje taki owczy ped spoleczenstwa na zatracenie(bez refleksji)
    Mozna na to spojrzec jako konflikt interesow-nie moze wladza rownoczesnie sluzyc suwerenowi/spoleczenstwu i kapitalowi bankowemu oraz obcym mediom(syjonizmowi-globalizmowi)
  • 5+
    Bo w bajki, że ktoś do Europy przyjeżdża, żeby w niej robić samobójcze zamachy i tą drogą coś dla siebie wygrać to nikt normalny nie uwierzy. - to prawda.
  • @mac 17:45:24
    Mam tu bardzo dobre rozważanie na temat tej służby dwom panom:
    https://www.gloria.tv/article/FKexYUBEEK4F2bLFZurtSpPqG

    Chodzi o świadomą i dobrowolną służbę ze względu na jej istotę, której jest dobro pana i związanej z nim przyszłości widzianej dalekowzrocznie. Za tym idzie i służba wartościom. To tyle co nasze, polskie myślenie - w dłuższej perspektywie to droga zwycięska.

    Niestety Zachód to pojmuje z zasady inaczej - od strony korzyści własnych, a więc krótkowzrocznych, a w efekcie ufa byle cwaniaczkom i daje się manipulować - zwłaszcza prawami. Ma chwilowe korzyści, przyjemności, ale w perspektywie roztrwoni wszystko co ma i ulegnie zniewoleniu.

    Po 89 roku nastąpiło pójście w Polsce za Zachodem - i od razu wielkie zdrady, sprzeczności wewnętrzne i dwa sposoby myślenia naraz. I to jest po dzisiaj - KOD i postkomuna są po zdradzieckiej, faktycznie antykatolickiej linii szukania korzyści chwilowych...
  • Słusznie i naukowo
    Chłodne spojrzenie z zachowaniem dystansu i nie uleganie emocjom jest jak najbardziej zalecane. Niemniej jednak, dużo trudniej jest zachoać stoicki dystans, jeśli ma się ludzi z najróżniejszych kręgów kulturowych za sąsiadów, współpracowników, kiedy dzieci chodzą z ich dziećmi do szkoły i są mniejszością, albo nawet uciszaną większością, albo kiedy młoda dziewczyna została niewolnicą seksualną, itp. ...
    Europa się sama nie niszczy, Europa jest niszczona z premedytacją, tak jak wszystkie kraje rozwinięte, które do niedawna stanowiły państwa narodowe.
    Z konieczności więc należy wybrać pomiędzy wszelkimi względami dla przybyszów, a własnym przetrwaniem i przetrwaniem państwa dla przyszłych pokoleń, co w praktyce może wyglądać bardzo nieciekawie, a nawet brutalnie, pomimo świadomości i stoicyzmu.

    Najbardziej należy się obawiać tych, którzy nie mają nic do stracenia.
    Cóż mają do stracenia przybysze? Mały tobołek z ciuchami i patyk z drzewa neem zamiast szczoteczki do zębów, nic więcej. Ludzie Zachodu nadal mają więcej do stracenia, tak im się przynajmniej wydaje, że przycupnąwszy to ochronią - rodzinę, dom, środki do życia, czyli pracę, która może być utracona w wyniku braku politycznej poprawności...

    Zastanawiam się, jak ci, którzy ten chaos planują, nie widzą, że Europejczycy i Amerykanie zdesperowani do tego stopnia, że wszystko będzie im obojętne, będą walczyli do upadłego, do ostatniej kropli krwi i się nie poddadzą, bo będą walczyli o swoje zadeptywane święte prawa i że z tego chaosu żaden zaczipowany porządek się nie wyłoni, bo wystarczająco wiele ludzi wie, co się dzieje, nawet jeśli jest to 10 czy 12 procent, a podejrzewam, że świadomych i przebudzonych jest znacznie więcej...
  • @Lotna 06:50:11
    Kto prowadzi świat w przepaść? Na stronie państwowych, kanadyjskich mediów CBC ukazał się artykuł jednego z szermierzy poprawności politycznej, chwalący “ducha walki”, z jakim politycy Unii Europejskiej przeciwstawiają się prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Według autora artykułu, Dona Murray, Angela Merkel w osobie prezydenta Francji Macrona, znalazła świetnego partnera “drużyny zapaśniczej”, podejmującej wspólne wysiłki obrony “przyszłości Europy”. Warto zapytać, jak tę przyszłość widzi kanclerz Niemiec, otwierająca granice dla wszystkich migrantów, którzy tylko zechcą poprawić sobie warunki życia? Pod szyldem “uchodźców syryjskich” i “matek z dziećmi” do Europy docierają głównie młodzi mężczyźni, w większości muzułmanie z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu. Chrześcijańskie korzenie są coraz śmielej podgryzane przez islam, a niewinni, naiwni i bezbronni mieszkańcy Zachodu giną w samobójczych wybuchach jihadystów. Według prezydenta Francji Macrona, trzeba się z tym pogodzić, kontynuując politykę otwartych drzwi. Na pewno pogodzą się z tym “wojownicy sprawiedliwości społecznej”, gotowi w imię “tolerancji” wybaczyć każdy gwałt i przestępstwo. Jak jednak przekonać do tej obłąkańczej logiki rodziny ofiar zamachów, w tym rodziców dzieci zamordowanych po koncercie w Manchester i bliskich kolejnych zamachów w Londynie?

    The Truth About 'Refugees'


    https://youtu.be/AfG1myglfhY

    Dziennikarz mainstreamowych mediów oczywiście nie zadaje tego kluczowego pytania, skupiając się na mało konkretnych szczegółach, wychwalając “twarde stanowisko” Merkel i Macrona wobec Putina i ogłaszając klęskę prawicowej opozycji w Holandii i Francji, mimo poparcia jej przez znaczną część wyborców, mających dosyć poprawnych politycznie rządów. Jak to jest możliwe, że media w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, większości krajów europejskich mówią tym samym głosem? Tak, jakby powtarzali tylko to, co zostało im przekazane, jako obowiązująca prawda i jedyny, jednokierunkowy punkt widzenia? Takie same, mielące te same wizje redakcyjne “wstępniaki” i niezliczone publikacje można przeczytać w “Washington Post”, “Toronto Star”, ‘The Guardian”, czy “Gazecie Wyborczej”. Rzadko artykuły zadufanych w sobie dziennikarzy na dobrze płatnych posadach, wytrzymują próbę zdrowego rozsądku, a w obawie przed lawiną krytycznych i szyderczych wpisów czytelników, pod bardziej kontrowersyjnymi tekstami, blokuje się możliwość zamieszczania komentarzy (praktyka notorycznie stosowana przez wspomniane wyżej CBC) Jeszcze kilka lat temu niezależni blogerzy i dziennikarze, rozważający istnienie Nowego Porządku Świata, którego dowodem mają być odbywane systematycznie od roku 1954 spotkania grupy Bildenberga (tegoroczne spotkanie ma miejsce w Chantilly, Virginia), narażali się na niewybredne szyderstwa i kpinę. Do dzisiaj Wikipedia kwituje “teorię spiskową” NWO (NPŚ) krótkim epitetem “szczyt paranoi”. Wszystko jednak wskazuje, że kierunek rozwoju ludzkości rzeczywiście chcą wskazywać ludzie o potężnych wpływach, nie mający mandatu władzy, przekonani o swojej nieomylności, wyższości nad innymi, “nieświadomymi” prostakami i nacjonalistami, przywiązanymi do tradycji, historii, narodów i różnorodności kultur. To oni, wybrani przez siebie samych, kierując politycznymi marionetkami i pozostając w ich cieniu, kontrolują media, których dziennikarze, dobrze opłacani z jednej, globalnej kieszeni, zapomnieli o swoim powołaniu i powinności dochodzenia prawdy. To oni, opętani wizją wielokulturowej, współczesnej wieży Babel, otwierają granice, wysyłając statki ratunkowe, przewożące migrantów spod brzegów Afryki do Grecji, Włoch i innych wybrzeży Europy. Paul Joseph Watson nazywa te akcje ratunkowe “usługami taxi”. To oni przewracają do reszty w otumanionych głowach gwiazd sceny i ekranu, z pasją zaciągających się na służbę ogłupiania uwielbiających ich fanów w imię zbawienia świata. Te same, niebezpieczne brednie powtarzają później Bono, Madonna, Meryl Streep, czy Robert de Niro. Najbardziej drastycznym przykładem “postępowego myślenia” popisała się ostatnio aktorka komediowa i celebrytka Kathy Griffin, fotografując się, na wzór “bojowników” ISIS, z ociekającą krwią, makietą głowy prezydenta Trumpa.
    Wezwanie do przebudzenia | Całość lektor PL | [HD]


    https://youtu.be/0wlYQ5wDM8M


    Secret Rulers of the World - The Bilderberg Group - Jon Ronson


    https://youtu.be/h0p-e2ng0SI

    Koncepcja stworzenia jednego, globalnie zarządzanego organizmu jest przerażająca. Przypomina chore utopie, które, tak jak komunizm, nigdy się w życiu nie sprawdziły. Być może idea ekonomicznej i politycznej kontroli przez grupę najbardziej potężnych i wpływowych ludzi zbiegła się z odrodzeniem przepoczwarzonej hydry komunistycznej rewolucji, która od ponad stu lat dążyła do opanowania zachodniej Europy i “internacjonalistycznej” unifikacji narodów, zniszczenia religii i więzi międzyludzkich. Wszyscy marzyliśmy o zjednoczonej Europie bez granic, ale nie podejrzewaliśmy, że ideowym ojcem założycielem Unii Europejskiej zostanie włoski komunista Altiero Spinelli, na co w pełnej erudycji analizie wskazuje Krzysztof Karoń.


    ALTIERO SPINELLI I NOWA EUROPA


    https://youtu.be/kPLi3Y_ySCw


    Trudno dokładnie wskazać, kiedy zaczął się rozkład zachodniej cywilizacji, ale wyraźnie widać, jak z politycznej sceny zniknęli wielcy przywódcy. Miejsce Ronalda Reagana zajął Barack Obama, a Charlesa de Gaulle, Emmanuel Macron. Podobnie spłowiały autorytety religijne: zamiast niezłomnego Jana Pawła II mamy pokornego i uległego Franciszka. Wydaje się, że niezależna pozostaje Rosja, ale jest to niezależność, wywodząca się z sowieckich tradycji manipulacji i bezwzględnej polityki, nie cofającej się w dogodnych chwilach przed zbrodnią i stale mająca na celu dominację i podbój sąsiednich krajów oraz uzależnienie wszystkich partnerów, wykazujących choć odrobinę słabości. Naszą wspaniałą cywilizację zdominowała miernota. Pozbawiona piękna i wizji koncepcja świata, w którym rację mają bezczelni, głośni i cyniczni. To ich reprezentują politycy bez własnego zdania, karierowicze, dla których dobro przyszłych generacji nie jest żadnym argumentem. Uznali, że jedynym zagrożeniem są zagrożenia, wynikające ze zmian klimatycznych. Ci, którzy nie chcą realizować globalnej polityki i wysuwają się z szeregu, są bezpardonowo atakowani i niszczeni. Po decyzji wycofania Stanów Zjednoczonych z paryskiej umowy pakietu klimatycznego, prezydent Trump został z furią zaatakowany. Z protestem natychmiast zadzwoniła do niego Angela Merkel, Emmanuel Macron i premier Kanady Justin Trudeau. W kręgach “spiskowych teorii” uważa się, że klimatyczne posunięcie Trumpa jest bezpośrednim ciosem w grupę Bildenberga. Czy samodzielna polityka USA i krajów takich, jak Polska, Węgry, czy Słowacja, sprzeciwiających się owczemu pędowi w kierunku, który prowadzi do zagłady cywilizacji zachodniej jest w stanie zmienić ogólny trend? Czy indywidualny rozsądek okaże się silniejszy od masowej dezinformacji? Można śmiało powiedzieć, że całe narody poddawane są znieczuleniu i odrętwiającej narkozie. Jeżeli nie przeciwstawimy się złu i szaleństwu bezwzględnych marionetek, wykonujących, zgodnie z szatańskim planem, obłąkańczy taniec śmierci, możemy się nigdy nie obudzić.

    Aleksander Rybczyński


    http://www.polskacanada.com/aleksander-rybczynski-kto-prowadzi-swiat-w-przepasc/
  • @Lotna 06:50:11
    "Europa się sama nie niszczy, Europa jest niszczona z premedytacją, tak jak wszystkie kraje rozwinięte, które do niedawna stanowiły państwa narodowe".

    O to chodzi. Tyle, że nie wolno spisywać na straty państw narodowych. Naród to i właściciel swoich dóbr wspólnych, tym państw, niekwestionowalny suweren władz państwowych.


    "Z konieczności więc należy wybrać pomiędzy wszelkimi względami dla przybyszów, a własnym przetrwaniem i przetrwaniem państwa dla przyszłych pokoleń, co w praktyce może wyglądać bardzo nieciekawie, a nawet brutalnie, pomimo świadomości i stoicyzmu."

    Przybysze muszą przestrzegać ładu życia publicznego w państwie gospodarzy. To podstawowy warunek gościnności. Bez tego to nawet musimy być nieciekawi i brutalni.
    Ład życia publicznego opiera się o moralność narodu właścicielskiego państwa, a ona jest zawsze ważniejsza jak sprawiedliwość, w tym gościnność, a jeszcze bardziej jak polityka, w tym prawo, a już szczególnie jest ponad ideologiami, i filozofiami.


    "Najbardziej należy się obawiać tych, którzy nie mają nic do stracenia".

    Nie. Nawet i tacy mają. Najbardziej to się należy obawiać takich, którym wmówiono że mają prawa do naszej własności.

    Żeby się przed takim obronić, najpierw trzeba pokonać tych, co ich na nas podjudzili, którzy ich wyposażyli i uzbroili, który udzielają im wsparcia, duchowego, medialnego o politycznego, w tym z użyciem siły aparatu państwa, a więc i na ich drodze gwałtu i zdrady na nas, których powinni z racji funkcji chronić w pierwszym rzędzie.


    Zgadzam się że "że Europejczycy i Amerykanie zdesperowani do tego stopnia, że wszystko będzie im obojętne, będą walczyli do upadłego, do ostatniej kropli krwi i się nie poddadzą, bo będą walczyli o swoje zadeptywane święte prawa i że z tego chaosu żaden zaczipowany porządek się nie wyłoni, bo wystarczająco wiele ludzi wie, co się dzieje, nawet jeśli jest to 10 czy 12 procent, a podejrzewam, że świadomych i przebudzonych jest znacznie więcej..."
  • @kula Lis 67 14:01:05
    Kandyjskie państwowe media "Chwalą “ducha walki” [o przyszłość Europy"], z jakim politycy Unii Europejskiej przeciwstawiają się prezydentowi Donaldowi Trumpowi". A tak dokladniej to:
    - "kanclerz Niemiec, otwierająca granice dla wszystkich migrantów, którzy tylko zechcą poprawić sobie warunki życia? Pod szyldem “uchodźców syryjskich” i “matek z dziećmi” do Europy docierają głównie młodzi mężczyźni, w większości muzułmanie z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu. Chrześcijańskie korzenie są coraz śmielej podgryzane przez islam, a niewinni, naiwni i bezbronni mieszkańcy Zachodu giną w samobójczych wybuchach jihadystów".
    a
    "Według prezydenta Francji Macrona, trzeba się z tym pogodzić, kontynuując politykę otwartych drzwi. Na pewno pogodzą się z tym “wojownicy sprawiedliwości społecznej”, gotowi w imię “tolerancji” wybaczyć każdy gwałt i przestępstwo".

    Tak więc nie walczą o Europę tylko przeciw Europie i jeszcze "idą w zaparte".
    Merkel kłamie, że tu chodzi tylko o "migrantów, którzy tylko zechcą poprawić sobie warunki życia".
    Macron kłamie o wartościach na których to ma stać.

    Tolerancja nie jest kwestią żadnej sprawiedliwości a prawości. Warunkiem jakiejkowiek tolerancji jest zgodne z naszym rozumienie dobra i zła i niezmienne opowiadanie się po stronie dobra. - Tylko czy Macron i Europejczycy na pewno tak rozumieją tolerancję?

    Po drugie tak, przestępstwo względem prawa sprawiedliwego można w imię miłości wybaczać, ale pod warunkiem że jest to miłość wzajemna i że towarzyszy jej niezłomna wola skończenia ze swimi przestępstwami i wola naprawy win, odzyskania wiarygodności i zaufania w dalszych relacjach wzajemnych. - Tylko czy Macron i Europejczycy na pewno tak rozumieją przebaczenie?

    Po trzecie gwałt. Gwałt to nie jest wyraz niesprawiedliwości, który można okupić czynami sprawiedliwymi, czy usprawiedliwionymi. Gwałt to jest już akt nieprawości i wystąpienia przeciw istocie samej natury lub moralności, czyli życiu.
    Tu nie pomoże wybaczenie. Tu natura musi zostać odbudowana, musi wrócić do swojego stanu pierwotnego.

    Bez odbudowy moralności związanej ze świętością powołania człowieka do życia w szczególności nie istnieje nie tylko ład życia publicznego, ale i ludzka osobista i wspólnotowa tożsamość, i ludzka oraz osobista i wspólnotowa własność, nie istnieje dobro ani osobiste, ani wspólne, żadnej ochronie nie pdlega natura, podobnie i sprawiedliwość z wiarą, nadzieją i miłością w relacjach osobistych, oraz odpowiedzialnością, wolnością, równością i braterstwem w relacjach wspólnotowych. Mało teh - nie ma sensy żadna polityka a więc ani prawo państwowe, ani władza państwowa.

    Moralność życia publicznego musi być przywrócona najpierw. Dopiero w trzecim rzędzie będzie przywracana miłość i związana z nią instytucja przebaczenia.
    - Tylko czy Macron i Europejczycy na pewno rozumieją że gwałtu (podobnie i zdrady) nie da się przebaczyć bez gruntownego przywrócenia moralności, prawości i sprawiedliwości, a dopiero wtedy wejścia z gwałcicielem w relację dobrze pojętej miłości wzajemnej, czyli dwustronnej, z zaufaniem wzajemnym, z wiarygodnością, ze wspólnymi nadziejami?


    " Jak to jest możliwe, że media w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, większości krajów europejskich mówią tym samym głosem? Tak, jakby powtarzali tylko to, co zostało im przekazane, jako obowiązująca prawda i jedyny, jednokierunkowy punkt widzenia? Takie same, mielące te same wizje redakcyjne “wstępniaki” i niezliczone publikacje można przeczytać w “Washington Post”, “Toronto Star”, ‘The Guardian”, czy “Gazecie Wyborczej”".

    To są media co prawda nadające swój przekaz na rynek publiczny państw i do przestrzeni medialnej narodów oszukańczo, zdradziecko sprawiając wrażenie, że to jest głos w imieniu elit ducha tych narodów, kontrolowany przez te narody i w interesie tych narodów.
    Faktycznie to te media mówią już głosem korporacjonistów-syonistów-globalistów - i to tej ich najbardziej złowrogiej dla ludzkości, zbrodniczej, nawet satanistycznej linii.

    Za Trumpem, podobnie jak za Putinem stoją inne układy korporacjonistóe-syjonistów-globalistów - i do końca nie wiadomo "czyj diabeł gorszy.
    Angażować się po żadnej ze stron nam nie wolno, ale bronić moralności czyli przeżycia jako osoby ludzkie, rodziny i narody musimy zawsze.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930