Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
171 postów 2463 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Po problemy świat idzie wbrew ludzkim wartościom

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Problemy świata mają swoje źródło w źle ustawionych systemach wartości. Jego problemy gospodarcze biorą się z wynoszenia prawa nad sprawiedliwość. – Za tym idzie i wynoszenie wszelkich wartości politycznych nad wartości ludzkie i duchowe.

Z kolei problemy z życia społecznego z zagniżdżeniem się w nim destrukcyjnych i odczłowieczających patologii z postępującym psuciem dobrych obyczajów biorą się z nie respektowania natury. – Natury dosłownie i szeroko pojętej – jako tej w której musi się dziać życie osób i społeczności. To jej, aby nie odbiegała od wpisanych w nią praw Bożych, muszą być służebnymi polityka i sprawiedliwość po to, aby i ona mogła służyć moralności i człowieczeństwu dojrzałemu, a więc aby życie ludzkie trwało.

Odpowiednio problemy świata z terroryzmem, uzurpacjami władzy i wojnami biorą się z wynoszenia sprawiedliwości nad moralność i istotę człowieczeństwa.

 

Razem przyczyną wszystkich tych, jak i połączonych problemów jest nieprzestrzeganie w ludzkich decyzjach hierarchii wartości.

Ta naturalna, spójna hierarchia ludzkich wartości to od najniższych: polityka (w tym m.in. prawo), sprawiedliwość (w tym m.in. odpowiedzialność; stoi na prawdzie jedynej), prawość (w tym m.in zmierza do bycia dobrym człowiekiem; stoi na naturze), moralność (w tym m.in. walka o obronę i trwałość życia' w państwie stoi na władzy zwierzchniej narodu, którego ono jest dobrem wspólnym i własnością nezbywalną), człowieczeństwo dojrzałe (w tym m.in. zmierzanie ku pokojowi z wszystkimi pragnącymi życia w pokoju; stoi na godności osoby ludzkiej), oraz ludzkie świętości (w tym Bóg jako wartość priorytetowa).

 

W przypadku konieczności wyboru między wartościami różnego rzędu koniecznym jest zawsze jednoznaczne opowiadanie się po stronie wartości wyższego rzędu. Handle i kompromisy są wykluczone. Chodzi przede wszystkim o obronę tego co jest wyżej zaawansowane duchowo. To są prawdziwe zdobycze człowieczeństwa. Z nimi jest możliwe odbudowanie strat w wartościach niższego rzędu. W drugą stronę to nie idzie. Komuniści już się przekonują, że np. "świadomość kształtuje byt".

 

Jedni mieszają w wartościach z krótkowzroczności i głupoty, drudzy z ideologii satanizmu w złudnym przekonaniu, że tworzone tą drogą ideologie pochodne od niej dadzą im władzę nad światem.

Satanistycznymi są i motywy powstania UE. Tzw. wartości europejskie nie mają nic wspólnego z wartościami ludzkimi. - Nie określona jest ich hierarchia, zaś tolerancja wogóle nie jest wartością. W ten sposób w UE od początku są wpisane mechanizmy korupcji i samozniszczenia.

 

Do tego występują konflikty wewnątrzpaństwowe - z tytułu nagromadzenia w nim sprzeczności (a są, bo służba może być tylko "jednemu panu", świadoma i dobrowolna, co znaczy wspólny cel służby. Ten aby był zgodny musi być najwyższej szlachetności, a więc ideowy, nie ideologiczny. Niestety dopuszczone w życiu państwa są i ideologie.

Konflkty wewnątrzpaństwowe biorą się też z uznawania wielości prawd, choć tylko na prawdzie jedynej można budować trwałe konstrukcje.

 

Najbardziej jednak destrukcyjnymi dla ludzkości, najpoważniejszą patologią, bo zakorzenioną już w grzechu pierworodnym są konflikty wewnątrzwspólnotowe. To konflikty biorące się z nie respektowania priorytetów wartości wspólnotowych przed indywidualnymi (jako wspólnotę trzeba traktować nie tylko związek Adama i Ewy, ale i pierwszych ludzi z Bogiem).

 

Aby życie wspólnoty przebiegało zgodnie i realizowało jej cele dalekowzrocznie trzeba aby o dobra prywatne i realizację swojej woli indywidualnej zabiegać dopiero po spełnieniu własnych odpowiedzialności wspólnotowych i zaspokojeniu potrzeb wspólnych wspólnoty dotyczących dbałości o dobro wspólne, zwłaszcza o dobro narodu i domu.

 

Tu niestety dobra wspólne narodów środkami nawet skrajnie niemoralnymi zawłaszczają korporacje prywatne i państwowe. Korporacje, które początkowo miały walczyć z patologiami kapitalizmu, ale przy począkowo naiwnym wsparciu państw (teraz już wymuszanym przez nie same) wyrosły na superfaszyzm i superszowinizm związku korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu.

 

Świat aby wyszedł ze swoich problemów musi wrócić do respektowania ludzkich wartości i to bez kombinacji, a do tych "z najwyższej półki".

 

Tu podstawą musi być moralny system ładu życia publicznego w każdym z państw według moralności jego narodu właścicielskiego.

Konieczne jest też aby wszystkie dobra wspólne wróciły do swoich narodów bez względy na aktualne systemy, praw, sprawiedliwości, długów, własności i posiadania.

O tym że była taka utopia korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu trzeba przestać myśleć (choć pamiętać, żeby straszyć czymś dzieci jak będą niegrzeczne).

KOMENTARZE

  • Ad tematu
    Piszesz piękne rzeczy, ale to tylko marzenia. Utopia jak komunizm, nie możliwa do wprowadzenia w życie.

    Świat potrzebuje szybkiego działania. Poprzez takie jak to , czy inne nie da się tego zmienić.

    Można jedynie z samozaparciem i cierpliwością usiłować zmienić świadomość ludzi. Jesteś krucha i słaba jak roślina, rośniesz dopóty nikt Cię nie widzi. Gdy zagrozisz obecnemu porządkowi rzeczy, wyrwą Cię jak chwasta.

    Aby ten system zniszczyć trzeba być niewidocznym jak ci co dziś z ukrycia sterują światem. Wykorzystać ich siłę przeciwko nim. Prościej mówiąc wykoleić tą pędzącą machinę, wykorzystując jej impet. Tak jak legendarnej filozofii walki Aikijutsu.
  • @Fischer 21:44:13
    "Piszesz piękne rzeczy, ale to tylko marzenia. Utopia jak komunizm, nie możliwa do wprowadzenia w życie".

    Nie widzę tego w ten sposób. To program bardzo pragmatyczny, bez szarpań i szaleństw, oparty o zdrowa duchowość i konsekwencję.
    Jak piszę, nasza główna broń to nirtolerancja i nierównouprawnianie.
    Zauważ że nie mówię nic o narzucającej się tu nieakceptacji. To celowe - nieakceptacja może już rodzić sprzeciw i konflikt.
    Tymczasem nasza samoobrona jest niekonfliktowa. To po prostu wysiadka z pociągu krórym jedziemy razem z tymi, co są dla nas niebezpieczni. My już wiemy, że ten pociąg zmierza ku miejscu katastrofy.
    Cała sztuka naszego sposobu samoobrony to konsekwentna separacja. Do trwania w związku co najmniej toksycznym nikt nas nie zmusi. Tak samo nikt nie zmusi nas do udzielania im swoich łask.


    "Świat potrzebuje szybkiego działania. Poprzez takie jak to , czy inne nie da się tego zmienić".

    Dalej mówisz jeszcze o pędzącej machinie i impecie, oraz filozofii walki Aikijutsu.
    Co innego kiedy przeciwnik wyprowadza cios przeciwko nam. Wtedy starczy nieznacznie się uchylić, jego cios pójdzie w próżnię, jego siła będzie działała przeciwko niemu, w wtedy zadaje się cios kończący walkę bez trudu.
    Jednak tu jest machina pędząca w przepaść. To nasza szarpanina nas pozbawia szans. Jedyną szansą jest wysiadka i separacja. Lepiej się martwić o miękkie lądowanie, czy spadochron.


    "Można jedynie z samozaparciem i cierpliwością usiłować zmienić świadomość ludzi. Jesteś krucha i słaba jak roślina, rośniesz dopóty nikt Cię nie widzi".

    Owszem, tych, którzy są w zaślepieniu, w jakimś amoku, aby kontynuować, unikać zmian, pozostawać w bierności, którą się dziś rozumie jako bycie z silniejszymi bez względu na ich kierunek moralny, trzeba budzić., choć to może być ich ostatni dzwonek, który jeszcze usłyszą. Jednak nie ma już czasu na żmudne uświadamianie - albo się ratują z nami, albo nie.


    "Gdy zagrozisz obecnemu porządkowi rzeczy, wyrwą Cię jak chwasta".

    Dlatego jestem przeciw szarpaniu się, czy grożeniu. Ja wysiadam, nie patrzę na wygody i korzyści, straty, czy zyski - ja separuję się, odcinam się od całego tego ideologicznego oszołomstwa, aby pozostać przy naturalnym systemie wartości, przy ideach dobrze rozumianego człowieczeństwa.
  • Przy wjezdzie do prawie kazdej amerykanskiej miejscowosci stoi
    znak z jej nazwa i masonskie znaki roznych masonskich organizacji.Nie znak gdzie jest klinika, szpital, straz pozarna ale wlasnie te znaki.Musi jest to bardzo wazne.Wszystko w tych klubach sie ustala na dlugo zanim publika zostanie powiadomiona.Tajna wladza.
    https://gnosticwarrior.com/masonic-welcome-sign-in-boone-iowa.html
  • @staszek kieliszek 02:08:06
    Spokojnie Staszku. To są tylko kluby ich iluzji władzy. Poszli w tajność i tam zginą, stracą jakiekolwiek znaczenie.
    Wcześniej czy później będą musieli wyjść ze swoich nor i nawiązywać z nami kontakty.
    A wtedy się przekonają, że bez naszej ich tolerancji i naszego ich równouprawnienia nic nie znaczą.
    Ich majątki mają dwa źródła: grabież na nas, a więc dopóki nie zrezygnujemy z "łaknienia i pragnienia sprawiedliwości" to my jesteśmy błogosławionymi, a oni nie dość że nic nie mają, to czeka ich kara. Drugie źródło, to "drukowanie z powietrza" i pieniędzy, i długów, i cen, i praw, i władzy uzurpatorskiej też. Bez naszego uznania ma to wartość powietrza - z powietrza wzięli i powietrze mają.
    A do uznania stanu rzeczy według ich narracji rzeczywistości niczym nas nie zmuszą. Resztę powinieneś wyczytać w tekście notki.
  • @miarka 04:09:26
    Ich prawa sa tak glupie, ze az smiesza.Wprowadzaja prawa, ktorych wyegzekwowac sie nie da wiec po co je wprowadzac? W mej amerykanskiej wiosce nie wolno palic ognisk na przyklad.Jak nie palic, gdy mam 1/2 ha ziemi i zawsze cos spalic trzeba, to liscie , to drzewo spadlo, to chwasty z ogrodu to jakies patyki.Bierze sie stary grill bez nog i zakopuje.Na tym sie pali ognisko a jak by wladza zapytala to mowi sie, ze sobie kielbaski griluje.Grill po ogniem jest.Ostatnio wprowadzili w mym stanie zakaz wyrzucania petow z samochodu.Kara $1500.Drugi taki przypadek: $1500 + rok wiezienia.Jak to prawo wyegzekwowac? Byly czasy w USA gdy masoni linczowali ludzi bez sadu.Nie tak dawno zreszta.Tego nie ma w ksiazkach historii w szkolach jak nie ma o tym, ze Chinczykow , ktorzy budowali koleje w USA rozstrzeliwano po zakonczeniu prac by im placic nie trzeba bylo.O tym,ze Indianom nie wolno rezerwatow opuszczac nie wie w USA prawie nikt a co dopiero na swiecie.Jak zobacza Indianina w najblizszym miasteczku to go ciupasem do rezerwatu policja odwozi.
  • @miarka 04:09:26
    Oczywiscie-nie litera prawa ale sprawiedliwosc,nie zysk indywidualny ponad wszystko ale dobro wspolnotowe powinno byc wykladnia dzialalnosci.
    Ale zyjemy w cywilizacji "korporacyjno-syjonistyczno-globalistycznej" gdzie wlasnie litera prawa i zysk sa prorytetem.
    Dobrze by bylo gdyby istniala mozliwosc zmiany tego systemu albo w nim nie uczestniczenie ale nie jest to takie proste- jak wylaczenie sie z systemu w czasie 2 wojny sw. albo komunizmu(szczegolne w poczatkowym okresie)
  • @staszek kieliszek 04:30:51
    "Ich prawa sa tak glupie, ze az smiesza.Wprowadzaja prawa, ktorych wyegzekwowac sie nie da wiec po co je wprowadzac?"

    To jest to samo co w Rzymie, kiedy upadał: produkcja prawodawstwa do końca szła pełną parą. I tak samo - były coraz surowsze i coraz głupsze. Skutek był taki, że nikt tych praw nie przestrzegał, przez co były i nie egzekwowane.


    "Byly czasy w USA gdy masoni linczowali ludzi bez sadu.Nie tak dawno zreszta".

    A widzisz? - Czasami wyłażą z nor. Są do wyłapania!

    Zresztą to już zbrodnia przeciw moralności. Tu już idzie zmusić do działania wojsko - ono jest nad władzami każdego rzędu.
  • @mac 04:38:42
    "Dobrze by bylo gdyby istniala mozliwosc zmiany tego systemu albo w nim nie uczestniczenie ale nie jest to takie proste".

    Jakby to było proste, to już niejeden by wymyślił rozwiązanie. Na pewno trzeba problem podzielić na części, na etapy czasowe i jeszcze rozpisać na role.
    Dobrze też robić jakieś spotkania typu "burza mózgów" i systematycznie ustalać co kto może i chce zrobić - nawet bez jakiegoś przewodniego planu. Ważne żeby przełamać poczucie niemożności i zacząć - później już następny problem okazuje się nadgryziony, więc już łatwiejszy jak na początku itd; przychodzą też łatwe okazje.
    A jak będzie dużo tych co próbują, to ho, ho.
  • @miarka 04:55:00
    Dziekuje za mile odpowiedzi.Na tym polega Neon24 Pana Obary.Niepotrzebnie sie martwi ,ze mu portal schodzi na psy i jakas tam starosc dolega.To najlepszy polski portal.Po co bym go dziennie odwiedzal?Nie mam czasu na smiecie.
  • Czy wybrukowane jest piekło?
    Poukładał sobie Pan swoją własną hierarchię wartości i dziwi się dlaczego nikt jej nie wypełnia. Prawo Boskie nie potrzebuje ludzkich strażników do jego wprowadzania. A jeżeli takowi się pokazują, oznacza to tylko, że ktoś uzurpuje sobie boskie namaszczenie do przewodzenia ludzkim masom. Niezależnie jednak od siły przekonywania owych sprzedawców "prawdy", świat i tak idzie zgodnie z boskim przeznaczeniem swoją drogą. Czasami ta droga prowadzi ku przepaści, ale to też jest element wyższego planu.
    Jeżeli już tacy jak Pan mieliby się zajmować podobną działalnością, to tylko dla lepszego zorganizowania ludzkiej społeczności w zasięgu swojego oddziaływania (rodzina, osada, wieś - i koniec, nic więcej), bez wikłania w to niby boskich praw, które nie wiadomo jak ukazały się w umysłach kilku namaszczonych. Niech między wami będzie tak-tak, nie - nie, a co poza tym jest od złego pochodzi.
    Nie podoba mi się na przykład sztuczne ustawienie interesu ogólnego nad prywatnym. Przy ogólnie niskim poziomie rozwoju ludzkiej świadomości, takie ustanowienie będzie zawsze faworyzować cwaniaków, którzy zawsze znajdą drogę na szczyt władzy, aby tam wykorzystywać innych dla swoich korzyści przy pomocy takich właśnie hierarchii wartości. Natomiast jeżeli pozostać przy prywacie stojącej ponad ogółem, interes prywatny (rodzinny) zawsze wskaże konieczność jednoczenia się w większe organizacje, które będą działać dla wspólnego dobra, jeżeli taka konieczność będzie najlepszym wyjściem. Taki układ nakłada na wszystkich konieczność ciągłego rozważania nad interesem prywatnym i ogólnym. Powoduje też , że jednostka staje się świadomym uczestnikiem wspólnoty, a nie niemym trybikiem, jak to jest obecnie.
  • @Krzysztof Szotowicz 16:40:40
    "Poukładał sobie Pan swoją własną hierarchię wartości i dziwi się dlaczego nikt jej nie wypełnia".

    Nie i nie. Ja tu nic po swojemu nie poukładałem. Taki jest obraz rzeczywistości.
    To idolodzy układają sobie hierarchie własne. Ja się trzymam idei.

    Ja się wcale nie dziwię dlaczego jej "nikt nie wypełnia" - póki co to wszyscy normalni ją wypełniają jako naturalną i spójną.
    Nie wypełnia jej tzw. świat, czyli możni tego świata, którzy mają dość mocy czy zbrodniczego zapału, żeby narzucać innym swoją wolę.
  • @miarka 18:09:55
    Możni tego świata to jedno, a tzw motłoch to drugie (biorę pod uwagę wybory jakich dokonuje motłoch samoistnie, nie zmuszany naciskami prawa ani zwyczajów). W sumie okazuje się że hierarchię wartości wedle pańskiej recepty wyznaje znikomy procent populacji. A to oznacza, że nie przystaje ona do obecnego poziomu rozwoju świadomości na Ziemi, a to z kolei oznacza, że jest tworem sztucznym i jako taki nie zasługuje na uznanie. Trzeba szukać dalej.

    Przyzna Pan, że ten "obraz" rzeczywistości, to tylko projekcja pewnej idei, bo nie ma twardych przesłanek za nią stojących - jest kwestią wiary tylko i jako taka przenosi się natychmiast do rzeczywistości wirtualnej - teraz jest w Pańskiej głowie, a jutro już jej tam nie będzie.
  • @Krzysztof Szotowicz 22:53:14
    "hierarchię wartości wedle pańskiej recepty wyznaje znikomy procent populacji. A to oznacza, że nie przystaje ona do obecnego poziomu rozwoju świadomości na Ziemi, a to z kolei oznacza, że jest tworem sztucznym i jako taki nie zasługuje na uznanie. Trzeba szukać dalej".

    "Jeszcze się taki nie narodził, żeby wszystkim dogodził"
    "Racja tam gdzie jest, a nie jest tam, gdzie chce ją widzieć większość"

    Ja mówię o normalnych odpowiedzialnych ludziach, konsekwentnych w swoich decyzjach, dalekowzrocznych, nie o tych co się dali zniewolić do rangi motłochu, a takich już robi się większość.

    A co do tego "obecnego poziomu rozwoju świadomości na Ziemi" to przecież nie jest coś co można przypisać ogółowi. Jest przecież elementem tożsamości każdego człowieka, a więc wspólną może być świadomość jakiegoś wycinka rzeczywistości, a i to tylko dla określonych grup ludzi o zbliżonych zainteresowaniach, że o takiej samej tożsamości już nie wspomnę, a więc grup ludzi którym to jest potrzebne.

    To tylko ideolodzy wyobrażają sobie że zaprogramują ludziom świadomość socjalistycznego nowego człowieka i już wszyscy będą tacy sami, nawet żony oddadzą do wspólnego użytku. Albo ezoteryści, co wierzą w jakąś "kosmiczną świadomość", że spłynie na nich gotowa i odnośnie wszystkiego.


    "Przyzna Pan, że ten "obraz" rzeczywistości, to tylko projekcja pewnej idei, bo nie ma twardych przesłanek za nią stojących..."

    W tym sensie można tak powiedzieć, tylko że to jest nie wymyślone a wzięte z obserwacji natury i wielo-wielotniego korelowania tego z mądrościami gromadzonymi przez ludzi.
    Od wielu lat o tym piszę i jakoś nikt mi nie wytknął błędów. Na samym Neonie już 2 lata.
    Skąd więc ten atak?

    W tym sensie, to nawet jak nie znajdziemy tych "twardych przesłanek" to tylko dlatego że tak stwierdzą jacyś zaprogramowani na negację sceptycy.
    To, czyli przedstawiona jako naturalna hierarchia ludzkich wartości jest z pewnością do udowodnienia ma tysiącach przykładów, bo to się bez przerwy odnosi do życia.
    Na pewno trudniej drążyć pozytywne efekty, ale za to już na każdym kroku widać destrukcyjne skutki odwrotek od tej hierarchii.

    To istnienie Boga ludzie udowadniają na wiele sposobów, choć jest On "tylko" Duchem, a więc materialnej twardości w Nim nie ma.
    Nie ma materialnej, ale jest logiczna. I są skutki. Dobre skutki.
    A skutki już muszą mieć przyczyny i Pierwotną Przyczynę.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930