Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
177 postów 2611 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Prawo fasadowe a koszty Państwa i społeczeństwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Dziś wymiar sprawiedliwości, w obecnym kształcie, pochłania 1,7 % PKB. Jest to kwota doprawdy oszałamiająca, zwłaszcza, że średnia w Unii Europejskiej oscyluje wokół 0,6% PKB.

Dlatego zwracam się do opozycji, aby pomogła nam zreformować wymiar sprawiedliwości. Bo gdybyśmy wydawali na sądy tyle ile wynosi europejska średnia, to oszczędzilibyśmy 5 miliardów złotych. Tyle nas kosztują nieefektywne sądy” – mówił wicepremier Morawiecki.


Szok. Dać to na armię (przynajmniej na prawdziwą broń i sprzęt techniczny dla Obrony Terytorialnej) i Kościół - m.in. po to, aby nie szukał zarobku na przykładowym ściąganiu imigrantów pod pretekstem że to niby z „humanitaryzmu” (choć to ideologia którą powinien walczyć, fałszywa namiastka człowieczeństwa dojrzałego) i skupił się na tym co wobec Państwa i Narodu robić powinien (o tym co powinien piszę w sąsiedniej notce).

Wtedy wrócimy do życia moralnego, zdrowego i bezpiecznego dalekowzrocznie, opartego o moralne mechanizmy organizacji życia społecznego - mechanizmy samopodtrzymania i rozwoju z tytułu większej produkcji dóbr społecznie użytecznych jak straty i koszty.

 

Problemem, w który się dziś uwikłała władza sądzenia jest przede wszystkim prawo fasadowe powiązane i z ideologią prawnictwa, która wynosi prawo do rangi wartości samej w sobie, idola, bożka, boga obcego, a więc i pozwala mu na uzurpacje nadrzędności nad sprawiedliwością i innymi ludzkimi, narodowymi, czy rodzinnymi wartościami.

Prawo fasadowe to prawo „ręcznie sterowane”, a więc i nieefektywne, bo wyzbyte nadrzędności ludzkich wartości, a więc i sensowności, i mechanizmów samopodtrzymania i celowości.

To prawo wiążące się ze złym funkcjonowaniem wszystkich sfer nim objętych, i z krzywdą ludzką a nawet zbrodniami idiotycznie traktowanymi jak zwykłe niesprawiedliwości.

- Również z bizantyńskimi kosztami funkcjonowania gigantycznej biurokracji którą prawo fasadowe potrzebujesię obstawiać żeby w rezultacie tłumaczyć prawo prawem i tak bez końca… aż korupcja, przemoc lub terror możnych i tak zrobią co zechcą.

 

Dawniej wystarczało 10% na aparat państwowy i 10% na kościelny. Dziś to już 83%, w tym gigantyczne pieniądze które firmy wydają na prawników, a puszczają to w koszty za które płacimy i w cenie towaru i w podnoszonych i nam podatkach, bo państwu już nie starcza na jego potrzeby kiedy biznes ma duże koszty, czyli podatków płaci mało.

Tu cierpią i polskie firmy, które mają do czynienia z firmami zachodnimi, z korporacjami obstawionymi armiami „bardzo dobrych prawników”, świetnie obeznanymi w tonach aktów prawniczych i praktyce sądowej (ale w przeciwieństwie do zwykłych, broniących sprawiedliwości adwokatów (też są kosztownymi) – w rzeczywistości prawników korporacyjnych będących bardzo złymi ludźmi, skrajnie niemoralnymi, zdolnymi do każdej podłości, aby postawić na swoim dla zysku).

Te zachodnie firmy inwestują tu ogromne pieniądze, i te ogromne pieniądze odzyskują i to odzyskują z ogromnym, niczym nieuzasadnionym zarobkiem.

To się dzieje niby na drodze prawnej, ale jest

- faktycznym wymuszeniem, faktycznym poborem mafijnego haraczu,

- od nie-korporacji, od zwykłych kapitalistów, uczciwych ludzi, których wzorowa moralnie działalność często funkcjonuje w pobliżu strefy non-profit,

- od kapitalistów, których takie ogromne koszty na prawników zwyczajnie niszczą, albo przegrywają, bo ich na nich nie stać.

 

A przecież koszty państwa to nie wszystko. Również zwykli ludzie wydają ogromne kwoty na prawników. Tak dla bezpośredniego bronienia się przed rosnącymi w bezkarność patologiami, jak i na prawników związanych z ogromem przepisów podatkowych.

 

Państwo musi podjąć walkę z prawami fasadowyni i ich fasadowieniem w praktyce prawniczej, bo z tego zrobiła się sfera wielkich patologii krzywdzących przede wszystki jego samego, ale tych wszystkich, których ono musi chronić przede wszystkim jako tych co koniecznie potrzebują tej jego obrony.

Człowiek prawy i sprawiedliwy nie potrzebuje na co dzień patrzenia na prawo, nadążania za jego zmianami, bo jego prawo powinno chronić jakie by nie było. To się jednak nie sprawdza w przypadku prawa fasadowego – to bowiem potrafi już być tak skonstruowane, że wybiórczo bije właśnie w niego tylko dlatego, że ktoś jest na tyle możnym, aby stosowny akt prawny sobie zamówić.

Komentator kula Lis 67 pisze: „Należy podejrzewać, że lokalne mafie ubeckie w całym kraju żyją z "obsługi" sądów. Jest to logiczne, ponieważ w NRD 80 % sędziów było TW i nie ma powodu, żeby sadzić, że w PRL-u było inaczej. Po za tym jest operacja "Temida" polegająca na werbowaniu donosicieli wśród sędziów przez UOP już po 89 roku”.

Oczywiście. Mafie ubeckie też. Tu się zaznacza istnienie całego konglomeratu mafii. - Ale ich płatnikami są prawnicy, a ich z kolei płatnikami korporacje prywatne.

I to prawnicy są tutaj tą stroną diabelską obiecującą nawet „prawo do zysku” (za odpowiednią cenę). – I to nie zysku doliczonego do kosztorysu ofertowego, ale zysku niezależnego od efektów przedsięwzięcia, zmiany warunków zewnętrznych zagrożeń dla śeodowiska, zdrowia i życia ludzi . - Zysku po trupach.). Prawnicy gotowi załatwiać każde zlecenie.

Dochodzi i korupcja polityczna w którą zaangażowane są media i politycy, a zwłaszcza różnej maści ideolodzy. – Przecież jasne, że to jest wpisane w cały korporacjonizm-syjonizm-globalizm, bo to wszystko są mżonki oparte o zbrodnicze działania prawników.

Należy tu nie tylko podejrzewać, ale nawet mieć pewność łatwą do udowodnienia, że nie tylko żyją z sądów, ale i utrzymują sądy w ich patologicznym stanie, bo ci niemoralni prawnicy to i bizantyńska korupcja dla sędziów (i innego aparatu sądowego).

I nie da się z tą ich korupcją i mafijnością skończyć przez to żeby „pojechać im po pensjach i wszelkich wynagrodzeniach. Bo to nie jest jakaś drobna, lokalna sprawa, że można ją skorygować na drodze sprawiedliwości, czy upublicznienia, zawstydzenia, napiętnowania, nawet skarcenia finansowego (to czasami wręcz działa odwrotnie - ku unoszeniu się patologicznie rozumianą godnością i prokorupcyjnie).

Tu trzeba widzieć, że to jest już już zbrodnia zorganizowana, że to ośmiornica o wielu odrastających mackach, czy „hydra stugłowa”, w której zbrodniarką jest nie tylko sędzina w Sądzie Najwyższymi, ale i zwykła sekretarka na dzienniku podawczym, której „zginie” dokument, czy która „pomyli” adres.


Tego się nie da wyprostować bez powszechnego uznania za panującą moralności bezkompromisowej, ponadhandlowej, ponadinteresownej, ideowej, funkcjonującej nie tylko niezależnie od sprawiedliwości (w tym i demokracji jako sprawiedliwości wspólnotowej).

- Moralności funkcjonującej jednocześnie jako zgodna, jako nasza ludzka, narodowa i religijna wartość.

- Moralności więc niezbędnej, aby stwarzać dopiero pole działania dla demokracji i dla wymiaru sprawiedliwości.

- I aby zaczęła funkcjonować w Polsce demokracja jest to absolutnie niezbędne.

 

Dodam jeszcze, że w Polsce nie może być panującą w całym życiu publicznym, w kreowaniu praw, ich wykonywaniu i rozsądzaniu możliwych sporów moralność inna jak moralność Narodu Polskiego. Prawo kiedy jest realne i służy ludzkim wartościom jest z zasady spójne, więc nie ma wielu możliwości interpretacyjnych – prawo fasadowe ma ich bizantyński nadmiar, a przy tym i celowo spreparowane lub znane prawnikom luki.

A więc szok, ale te 5 miliardów to tylko czubek wierzchołka góry lodowej. Ukrócić kanty prawa fasadowego tak, żeby była równość podmiotów, aby mała firma mogła uczciwie konkurować z korporacją, to może pewnie być i 30, i więcej % PKB na samych korporacjach, które się tuczą na słabszych firmach, osobach prywatnych konsumentów i państwie.

Podejrzewać jednak trzeba, że patologiczne państwo specjalnie nie jest zainteresowane by walczyć z prawnictwem korporacji prywatnych. Im większy ruch wokół papierków, i komputerów, którymi się tu prawnictwo potrzebuje obstawiać, urzędów skarbowych i firm prawniczych – a wszyscy tu są zainteresowani w tym, żeby patologia trwała, i żeby oni dalej mieli dobrze płatną pracę - im większe koszty spraw sądowych, im większa biurokracja, tym większe obroty firm i wyższe ceny. - Tym wyższy więc PKB i tym większe płace i administracji panstwowej i biurokracji. Nadto to wszystko bardzo wierna armia (i to z rozległymi rodzinami) bardzo wiernego obozowi rządzącemu elektoratu wyborczego.

 

A są jeszcze wielkie patologie w samym rządzie z Morawieckim. Mianowicie GUS podał wartość PKB za 2016 rok. To 1,85 bln zł . Z tego 1, 7 % to 31,45 mld zł (tyle wydali); O,6 % to 11,1 mld zł (taka powinna być kwota wydatków państwa na sądy przy średniej unijnej); 1,1% to 20,35 mld zł (tyle wynosi faktycznie możliwa oszczędność przy utrzymaniu średniej unijnej 0,6 %).

Morawiecki to ogłosił pewnie tylko dlatego, że się tego już nie dało ukrywać. Przecież on tu nawet własne działania wiąże z reakcją opozycji do której „zwraca się”, więc to raczej tylko ruch pozorny.

Chociaż jaby załatwił te 5 mld to by było dobrze nie tylko przez te 5 mld, ale i przez konieczny, realny ruch ku państwu prawa realnego, uczciwego, sprawiedliwego i moralnego, a nie fasadowego.

Tylko co z tymi 15,35 mld zł panie Morawiecki?

KOMENTARZE

  • Autor
    Co prawda to prawda-wzrost PKB Polski za drogie uslugi prawnicze i rozrost pasozytniczej klasy sredniej.
  • @mac 11:14:39
    "... i rozrost pasozytniczej klasy sredniej".

    Dobrze że podkreślasz ze to klasa "pasożytnicza". Klasa średnia jako taka nie jest pasożytnicza. Jej trzeba bronić. To naturalna kuźnia elit państwowych i narodowych. Jest niezbędna do normalnego funkcjonowania społeczeństwa.
    Jest łącznikiem umożliwiającym przechodzenie z klas "niższych" do klas "wyższych" na drodze zdrowego, uczciwego, moralnego awansu społecznego przez pracowitość, wytrwałe rozwijanie zdolności, a w szczególności niedocenianą dziś działalność dla dobra wspólnego Narodu i w ogóle przez działalność użyteczną społecznie i takie też podejście do wykonywanej pracy oraz relacji społecznych.
    W Polsce to szczególnie ważne, bo to u nas wykształciła się inteligencja, a to głównie właśnie ta NIEPASOŻYTNICZA klasa średnia. Dawniej to była jeszcze wzorowo moralna i patriotyczna szlachta.

    Wszystko co się wiąże z prawem fasadowym, a więc o ideologią prawnictwa jest pasożytnictwem, ale nie tylko - ona przez to, że idzie do swoich celów "po trupach" (i to jeszcze po trupach normalnych, zdrowych moralnie "zielonych gałęzi" społeczeństwa) jest zbrodnią.

    Formalnie tylko ta "pasożytnicza klasa średnia" jest zaliczana do klasy średniej. Tu społeczeństwo musi się jakoś przeciwstawić, nazywać ją choćby "klasą najniższą wyższą". Ona w normalnym społeczeństwie miejsca mieć nie powinna. To pasożyt śmiertelny.
  • @miarka 11:55:31
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/news/01.jpg

    Czy polskimi uniwersytetami rządzi mafia? Tę rozmowę obejrzą tam wszyscy, ale nikt się nie przyzna! Konkursy ustawiane pod żony profesorów, kary dla naukowców ujawniających plagiaty uczelnianych szych, mobbing wobec doktorantów, strach historyków przed ujawnianiem przeszłości zbrodniarzy z uniwersytetów, nawet tych z lat stalinowskich (!) – tak wygląda obraz polskich uczelni w roku 2018. Efekty? Ani jednej z nich nie ma wśród 500 najlepszych na świecie. O tym wszystkim dr Józef Wieczorek, autor bloga akademickiego nonkonformisty opowie dziś w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” dziś o 21.45. w Telewizji Republika.
    Wśród 500 najlepszych uczelni na świecie nie sklasyfikowano ani jednej z Polski. Znalazły się one na pozycjach tak odległych, że nawet nie przydzielono im konkretnej pozycji, a wrzucono do worka określanego jako „zakres”. Uznane za najlepsze polskie uczelnie Uniwersytet Warszawski i Politechnika Warszawska znalazły się w zakresie miejsc „501-600”.

    Osobą, która najwięcej w Polsce wie o kształtowaniu się akademickich sitw jest dr Józef Wieczorek, geolog wyrzucony w 1986 r. Uniwersytetu Jagiellońskiego z powodu „negatywnego oddziaływania na młodzież akademicką”. Jest ona autorem bloga akademickiego nonkonformisty, a także blogów poświęconych mobbingowi na uczelniach oraz lustracji – „Lustro nauki”

    - W III RP uczelnie wybudowały ogromną ilość nieruchomości. We wszystkich naszych miastach rzuca się w oczy, że powstają kolejne budynki akademickie. Tylko nie ma takiej korelacji, żeby proporcjonalnie do poprawy gdy chodzi o bazę logistyczną, rósł poziom uczelni. On szedł w dół - stwierdza.
    Nić historyczna, nić genetyczna, nić towarzyska, nić finansowa, nić tytularna, nić etatowa – tak wygląda „Pajęczyna akademicka”, którą przedstawia na swoim blogu dr Józef Wieczorek.

    - Nowe kadry rekrutowane są od bardzo wielu lat na bazie „ustawianych” konkursów. I ta rekrutacja dokonuje się nie z powodów merytorycznych, a genetycznych i towarzyskich. Konkursy ustawiane są pod konkretną osobę i wszyscy to wiedzą, więc inni kandydaci się nie zgłaszają. Czytając kryteria konkursu, można zidentyfikować, o kogo chodzi – stwierdza.
    Jak mówi, obecny stan polskich uczelni to efekt czystek z lat 80., których skala nigdy nie została opisana, bo jest to niewygodne dla ich beneficjentów, rządzących dziś uniwersytetami. W czasie pierwszej, bardziej znanej czystki ze stanu wojennego usunięto z uczelni 4 rektorów, 51 prorektorów, 22 dziekanów. Ale prawdziwym tabu jest druga Wielka Czystka Akademicka z 1986 r., gdy pozbywano się młodych pracowników.

    http://d1.niezalezna.pl/panel/ckeditor/plugins/imageuploader/uploads/367670848.png

    W czasie obu czystek tysiące pracowników naukowych wyrzucono i zdegradowano. Jeszcze więcej znalazło się pośród ponad miliona Polaków, którzy wyemigrowało w latach 80. Eliminowano w przemyślany sposób ludzi stanowiących potencjalne zagrożenie. Akademickie wybory z czasów pierwszej Solidarności zostały uznane za dekonspirujące osoby stanowiące zagrożenie dla przewodniej siły narodu – mówi dr Józef Wieczorek. Czasowo zbiegło się to z powstawaniem tzw. firm polonijnych, powiązanych z bezpieką, które zaczęły robi interesy z akademickim establishmentem. W Poznaniu szefem rady wspierającej uniwersytet został dr Jan Kulczyk. Tak powstały obecne akademickie „elity”. Dr Józef Wieczorek znany jest z ironicznego stylu wypowiedzi, który denerwuje akademicki establishment. O badaniach nad czystkami na UJ mówi: Była po 1989 roku komisja na Uniwersytecie Jagiellońskim, która miała zbadać, do jakich krzywd dochodziło w PRL w środowisku akademickim. To była komisja prof. Jerzego Wyrozumskiego. To był taki guru historyków, prorektor uniwersytetu, no, wielka postać. Jego komisja przyjęła bardzo ciekawą metodologię badań. Żeby poznać sytuację pokrzywdzonych, zwróciła się tylko do beneficjentów czystki.

    Jakie były efekty takich badań?

    - Na podstawie rozmów z beneficjentami wyszło im, że pokrzywdzonych nie było. Może z małymi wyjątkami, bo ustalili, że krzywdy są, bo internowany został Lesław Maleszka. On został uznany za pokrzywdzonego, a żaden z wyrzuconych oczywiście nie – mówi dr Józef Wieczorek.
    Jak stwierdza, historycy boją się dziś nawet badać stalinowskiej przeszłości profesorów.

    - Tu bardzo mocny jest przykład Juliana Haraschina, „krwawego Julka”, prokuratora stalinowskiego, który miał na koncie ponad 60 wyroków śmierci. Niektórych skazanych, którzy przeżyli, znam osobiście. I gdzie po 1956 r. robi karierę Haraschin? Na uczelni, na UJ. Koledzy z Wydziału Prawa go wspierali, gwiazdy prawnicze – stwierdza.
    Ta jego historia nie została ujawniona przez historyków Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Najlepsze opracowanie, które się niedawno ukazało, „Trzy twarze Juliana Haraschina”, napisał publicysta i jazzman Krystian Brodacki – mówi dr Wieczorek.


    Ps...Najgorzej jest chyba na UW. Tu grasuje lewacka mafia. Promują wszystko co anty polskie i zepsute. Wylęgarnia KODu i PO. A poziom nauczania coraz gorszy. Prawie jak gimnazjum. A gdzie nić korupcyjno - złodziejska? To po niej przesuwa się na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego ohydny pająk znaczony trzema literami: HGW. Człowiek 3 liter, jak nazywali takich ludzi starożytni Rzymianie (fur). A Gowin siedzi i zawija w sreberka!! Czas wywalić tego POwskiego dziada!! Pora przeciąć ten chory sojusz że zdrajcami! Gowin nic z tym nie zrobi bo to POwiec jest, wyznaje zasadę "żeby było tak jak było", tu trzeba zacząć od porządnej lustracji i dekomunizacji tego całego akademickiego rynsztoka. Jak się okazuje to w którą stronę się obrócić to jest bagno. Wszystkie te elytki w III RP się poustawiały tylko ci co walczyli zmianę systemu zostali bez pracy a wielu nawet przypłaciło życiem. Młodzież zaś musiała wyjeżdżać za chlebem za granicę. Mafie są niemal wszędzie. W wielu urzędach, komendach tzw. policji, tzw. prokuraturze i tzw. sądach, spółdzielniach mieszkaniowych etc. My tego świadomi, od dawna radzimy, aby zastosować w nich "opcję zerową". PO prostu bolszewickiego szamba nie da się oczyścić z żydobolszewickiego gówna. Trzeba to zaorać i na nowo budować. Wszystko to prawda, niestety dotyczy właściwie całego środowiska naukowego, kulturalnego, również kościoła… - tak samo jest w muzeach, kuriach, teatrach, filharmoniach, akademiach, sądach i innych tego rodzaju "cyrkach" - taki trochę mafijny, post-sowiecki, a właściwie post-rosyjski system robienia "kariery"… działa identycznie w dużych miastach i na prowincji (z tą różnicą, że na prowincji wszyscy widzą i wiedzą [ale milczą = strach? czy nadzieja, że coś skapnie z "pańskiego stołu"?] - a w dużej aglomeracji niewygodne sprawy znikają w tłumie…
  • @kula Lis 67 17:49:11
    "... Gowin nic z tym nie zrobi bo to POwiec jest, wyznaje zasadę "żeby było tak jak było".

    Jest taka zasada "Kto może dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy". Nie starczy przestrzegać prawa, przeba być jeszcze sprawiedliwym. A nie można być sprawiedliwym jak się nie jest wewnętrznie prawym (i służebnym względem moralności). Ta prawość to jest przede wszystkim rozróżnianie między dobrem a złem i opowiadanie się w życiu zawsze po stronie dobra.
    Razem mamy naczelną zasadę prawości. - I tą zasadę łamie Gowin.

    Nie może zostać jak było, kiedy było źle.
    Człowiek prawy robi dobrze. Kiedy nie robi, już jest grzesznikiem, człowiekiem nieprawym. Dla takich nie ma miejsca w nadzorze nad jakąkolwiek dziedziną życia publicznego ani polityką.


    "...tu trzeba zacząć od porządnej lustracji i dekomunizacji tego całego akademickiego rynsztoka. Jak się okazuje to w którą stronę się obrócić to jest bagno. Wszystkie te elytki w III RP się poustawiały tylko ci co walczyli zmianę systemu zostali bez pracy a wielu nawet przypłaciło życiem. Młodzież zaś musiała wyjeżdżać za chlebem za granicę. Mafie są niemal wszędzie. W wielu urzędach, komendach tzw. policji, tzw. prokuraturze i tzw. sądach, spółdzielniach mieszkaniowych etc."

    Wiemy że nie zawsze kończy się na krzywdach związanych z niesprawiedliwością, jednak w tym akapicie opisałeś głównie niesprawiedliwość.
    Jak mamy działać skutecznie, żeby przywrócić Polskę - i życie akademickie - na nogi, to najpierw musimy lustrować co prawda wszystkich, ale zmierzać do dekomunizacji najpierw niemoralnych by ustanowić niezagrożone rządy moralnych i w ten sposób przywrócić panowanie moralności.
    A więc najpierw wszelkich zbrodniarzy, w tym sądowych, zdrajców i demoralizatorów oraz tych co ich wspierali i tym których oni polecali innym.
    Trzeba się od razu przyjrzeć ich ulubionym wychowankom.
    Dopiero to nam otworzy drogę do przywracania sprawiedliwości, a dalej polityki i prawa realnego, nie fasadowego, którego by już musiały przestrzegać władze uczelni.


    "My tego świadomi, od dawna radzimy, aby zastosować w nich "opcję zerową". PO prostu bolszewickiego szamba nie da się oczyścić z żydobolszewickiego gówna. Trzeba to zaorać i na nowo budować. Wszystko to prawda, niestety dotyczy właściwie całego środowiska naukowego, kulturalnego, również kościoła… - tak samo jest w muzeach, kuriach, teatrach, filharmoniach, akademiach, sądach i innych tego rodzaju "cyrkach" - taki trochę mafijny, post-sowiecki, a właściwie post-rosyjski system robienia "kariery"… działa identycznie w dużych miastach i na prowincji (z tą różnicą, że na prowincji wszyscy widzą i wiedzą [ale milczą = strach? czy nadzieja, że coś skapnie z "pańskiego stołu"?] - a w dużej aglomeracji niewygodne sprawy znikają w tłumie…"

    Nie da się zaorać, życie by zamarło. Nie chodzi o "sztuki". Chodzi o to by niezawodnie przywróć moralność, dalej itd. jak pisałem.

    I myślę że nie da się tego zrobić bez odzyskania dla Państwa i Narodu Kościoła. Z dość dokładną propozycją w tym temacie występuję w sąsiedniej notce:
    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/140202,kosciol-wobec-prawa-fasadowego

    Przez Polskę musi przejść jakaś specjalna fala misji, wykładów i ćwiczeń praktycznych na poziomie nie jakiegoś "nauczania społecznego Kościoła" dla inteligencji, a bardzo pragmatycznego tłumaczeniu "na chłoposki rozum" elementarnych spraw o których piszę i to w nawiązaniu do przykładów z życia i nauczania Jezusa.
    Do tego co rok powtórki i rozszerzanie zakresu tych nauk, aż świadomość tych spraw zejdzie "pod strzechy".

    Oczywiście to już musi sfinansować Państwo, ale wydane na to początkowo bardzo duże pieniądze z pewnością się wielokrotnie zwrócą i z tytułu reformy sądownictwa i systemu prawnego, które będą mogły zostać znacznie uproszczone, a także na wielkich korzyściach dla Państwa i Obywateli z tytułu wielkiego ograniczenia kosztów na prawników i biurokrację i zyski zagranicznych firm transferowane za granicę.

    A dodatkowe profity, to prawo przestanie być fasadowym i wróci państwo prawa, sprawiedliwości demokracji, a nawet będzie mogła się rozwijać cywilizacja życia.
  • @miarka 21:53:12
    Groźne nanocząstki w szczepionkach. Prof. Maria Dorota Majewska. Jak już wcześniej pisałam, badacze Antonietta Gatti I Stefano Montanari z prestiżowego włoskiego Instytutu Nauki i Technologii opublikowali w 2016 r. wyniki analiz czystości 44 powszechnie stosowanych szczepionek dla dzieci i dorosłych i ujawnili, że wszystkie one zawierały znaczne ilości toksycznych, nieorganicznych – metalicznych i innych – zanieczyszczeń w postaci micro- i nanocząstek, agregatów, kryształów, precypitatów o wielkości od 100 nanometrów do ok. 10 mikronów


    (http://medcraveonline.com/IJVV/IJVV-04-00072.php; publikacja w załączniku).


    Zanieczyszczenia te (włączające: ołów, chrom, żelazo, tytan, brom, silikon, bar, cynk, aluminium, stront, bizmut, siarka, cyrkon, złoto, wapń, miedź, nikiel, cer, wolfram, srebro, mangan, chrom, hafn) w postaci cząstek i agregatów nie były wymienione w firmowych ulotkach szczepionek. Są one obce dla komórek, nie są biodegradowalne i tworzą toksyczne kompleksy z innymi organicznymi i nieorganicznymi składnikami szczepionek oraz komórek. Jedynie szczepionki przeznaczone dla kotów były pozbawione tych zanieczyszczeń. Autorzy publikacji nie wiedzą skąd te bardzo zróżnicowane, toksyczne zanieczyszczenia wzięły się w szczepionkach. Nie ma możliwości, by pochodziły z normalnych procesów produkcyjnych, gdyż biologiczne preparaty medyczne powinny być ściśle kontrolowane. Można się domyślać, że albo do produkcji szczepionek użyto ścieków przemysłowych, albo celowo dodano do nich te zanieczyszczenia. Ponieważ dziś większość leków i szczepionek (także zachodnich firm) jest produkowana w Chinach, Indii, Wietnamie czy Korei, prawdopodobnie tam pojawiły się te zanieczyszczenia. Metaliczne nanocząstki (szczególnie dwutlenek tytanu) są też dodawane do wielu leków, suplementów, kosmetyków, a nawet do żywności – co zwiększa ich toksyczny ładunek w organizmie. Trujące działanie metali zanieczyszczających szczepionki zostało opisana w tysiącach publikacji naukowych – są one silnie neurotoksyczne, immuno- i genotoksyczne. Uszkadzają DNA, zmieniają ekspresję genów, wywołują choroby neurologiczne, nowotworowe, immunologiczne, chroniczne stany zapalne, działają teratogennie. Szczególnie groźne są zanieczyszczenia w postaci nanocząstek. Nanocząstki metali, wbudowane do błon komórek i wnikające do ich wnętrza, zmieniają też fizjologię komórek poprzez interakcje z kanałami jonowymi w błonach oraz z DNA w jądrze. Pozwala to na zdalne sterowanie (pobudzenie lub hamowanie) aktywności neuronów, mózgu i kontrolę behawioru organizmu przy pomocy bodźców magnetycznych, optycznych, dźwiękowych, ultradźwiękowych, i innych)


    (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27013938).


    Osobniki naładowane nanocząstkami metali można zatem uznać za cyborgi, gdyż potencjalnie ich aktywność i zachowanie mogą być sterowane zdalnie przez zewnętrzne siły, urządzenia, czy osoby. Można tu sobie wyobrazić np. przyszłe armie bezwolnych żołnierzy, czy niewolników. Ponieważ żaden rząd lub urząd medyczny, które wymuszają masowe szczepienia dzieci, nie informuje pacjentów lub ich rodziców o groźnych zanieczyszczeniach szczepionek, przymusowe szczepienia należy uznać za gigantyczne, nielegalne, kryminalne eksperymenty pseudomedyczne na całych narodach, których prawdziwe cele pozostają ukryte. Na dzisiejszym etapie rozwoju nauki nie należą już one do sfery science fiction, lecz są złowrogą rzeczywistością i zagrożeniem dla życia całych narodów oraz naszego gatunku. Fakt, że przymusowe toksyczne szczepienia stosowane są tylko w krajach Europy wschodniej nie wymaga tu komentarza.

    Prof. Maria Dorota Majewska
  • @kula Lis 67 18:45:44
    "przymusowe szczepienia należy uznać za gigantyczne, nielegalne, kryminalne eksperymenty pseudomedyczne na całych narodach, których prawdziwe cele pozostają ukryte. Na dzisiejszym etapie rozwoju nauki nie należą już one do sfery science fiction, lecz są złowrogą rzeczywistością i zagrożeniem dla życia całych narodów oraz naszego gatunku. Fakt, że przymusowe toksyczne szczepienia stosowane są tylko w krajach Europy wschodniej nie wymaga tu komentarza".

    To już nie tyle koszty prawa fasadowego, co zagrożenie dla życia Obywateli przez niemoralność prawa fasadowego, które na takie rzeczy pozwala, która czyni rządy bezprawnymi i nie mającymi mandatu społecznego z racji ich niemoralności.
    Tu się nie obejdzie bez wielkiej akcji koniecznego i uprawnionego obywatelskiego nieposłuszeństwa (ponad wszelkimi podziałami, wszak wszyscy chcemy żyć).

    Nową, już zapowiadaną notkę o szczepionkach postaram się przygotować na jutro wieczór lub środę rano.
  • @miarka 19:40:52
    Kodeks karny dla medycznych urzędników ze szpitala w Białogardzie oraz szpitalnego sądu. Art. 189. § 1. Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Art. 190a. § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 192. § 1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
  • @miarka 19:40:52
    https://warszawskagazeta.pl/media/k2/items/cache/6db54299e5f36183fc5aa967b67a96c2_L.jpg


    Szczepienia XXI wieku – konferencja, która nie miała się odbyć. Organizatorom konferencji pt. „Szczepienia XXI wieku” trzykrotnie wypowiedziano salę. W Bibliotece Narodowej, na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz na terenie Sejmu RP. Dlaczego?

    Być może był to skutek działania agresywnych bojówek internetowych, w imię zysku producentów szczepionek, bez odpowiedzialności kogokolwiek za ich negatywne skutki. Być może stały za tym inne powody, ale fakt pozostaje faktem – organizatorzy konferencji mieli poważny problem.

    W obliczu niekorzystnie zmieniającej się sytuacji odnośnie szczepień w naszym kraju postanowiłam zorganizować Konferencję „Szczepienia XXI wieku” z udziałem najbardziej znaczących ludzi w Polsce, którzy zajmują się tym tematem, tj. m.in. profesor Dorotą Majewską, Justyną Sochą, dr Jerzym Jaśkowskim, Jerzym Ziębą – informowała Lena Huppert z Fundacji QLT, organizatorka.

    Zapalnikiem dla decyzji o zorganizowaniu tej konferencji była informacja w mediach, że jest pomysł, by odbierać rodzicom dzieci za brak szczepienia… W ten sposób przekroczono moją granicę, swoistą czerwoną linię w ograniczaniu wolności nas – wolnych ludzi, Polek i Polaków. Są grupy, które uzurpują sobie prawo do podejmowania ryzykownych decyzji w imieniu obywateli świata; którym się wydaje, że mają legitymację dosłownie do wszystkiego, choćby najbardziej absurdalnych posunięć. Najwyższa pora, by powiedzieć temu wyraźne, głośne NIE i wyrazić swój sprzeciw przeciwko osaczającym praktykom, odbieraniu prawa naturalnego rodzicom do decydowania o swoich dzieciach – kontynuowała.

    Prelekcje wygłosili m.in. dr Katarzyna Bross-Walderdoff, dr Hubert Czerniak, prof. dr hab. Maria Dorota Czajkowska-Majewska oraz dr inż. Jerzy Sienkiewicz. Dr Jerzy Jaśkowski, którego niedawno izba lekarska zawiesiła w prawie do wykonywanie zawodu, nie dotarł…

    Po koniec konferencji prelegenci uroczyście odczytali treść poniższej deklaracji.

    DEKLARACJA WARSZAWSKA – „Karta wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”
    Po przeanalizowaniu
    – Praw Naturalnych sformułowanych w 1651 r. przez Thomasa Hobbes’a,
    – Kodeksu Norymberskiego z 1947 r.,
    – Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej w 1948 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ,
    – Konwencji z Oviedo o Prawach Człowieka i Biomedycynie podjętej przez Radę Europy w 1997 r.,
    – Deklaracji UNESCO z 2005 r. w sprawie Bioetyki i Praw Człowieka
    oraz
    – Konstytucji RP z roku 1997,
    po zebraniu wieloletnich doświadczeń i przeprowadzeniu przez naukę niezależną wielu analiz dotyczących tzw. szczepień ochronnych, podajemy do publicznej wiadomości, że efektem tych działań jest jednoznaczny głos Narodu Polskiego w odniesieniu do wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych.
    ZWAŻYWSZY, że człowiek od wielu setek lat toczy walkę o swoją wolność i swoją godność,
    ZWAŻYWSZY, że uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata,
    ZWAŻYWSZY, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie praw naturalnych oraz praw człowieka doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności słowa i przekonań oraz z wolności decydowania o swoim życiu osobistym, w tym również o zdrowiu, a także zdrowiu swoich dzieci,
    ZWAŻYWSZY, że powyższe dokumenty wyraźnie mówią, iż każdy człowiek cieszy się wolnością osobistą i nikomu nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu oraz iż każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji lub uwłaczaniu,
    ZWAŻYWSZY, że większość krajów Unii Europejskiej cieszy się znaczącą wolnością odnośnie tzw. szczepień ochronnych,
    ZWAŻYWSZY, że analiza naukowa i zebrane wieloletnie doświadczenia w praktyce lekarskiej dowodzą, iż tzw. szczepienia ochronne przynoszą wielokrotnie wysoce niepożądane odczyny poszczepienne i późniejsze powikłania poszczepienne ze zgonem włącznie, a zatem mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia,
    ZWAŻYWSZY, że każda interwencja medyczne wymaga wyraźnego wyrażenia zgody,
    ZWAŻYWSZY, że zakazane jest przeprowadzanie eksperymentów, w tym również eksperymentów medycznych, na narodach świata,
    ZWAŻYWSZY, że konieczne jest zagwarantowanie praw naturalnych i praw człowieka rodzimymi przepisami prawa i ich respektowanie, aby człowiek nie musiał – doprowadzony do ostateczności – uciekać się do buntu przeciw tyranii i uciskowi,
    sygnatariusze niniejszego aktu woli Narodu Polskiego ogłaszają uroczyście swoją decyzję pod postacią „DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”, która zostanie odczytana i obwieszczona w dniu 26 sierpnia 2017 w Warszawie jako ukoronowanie Konferencji „Szczepienia XXI wieku”.

    Sygnatariusze „DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych” domagają się od rządu RP i światowych organizacji strzegących praw człowieka:
    – natychmiastowego respektowania praw naturalnych i praw człowieka oraz zapisów pozostałych ww dokumentów, w tym także prawa wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych,
    – wprowadzenia odpowiednich regulacji odnośnie wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych do rodzimych przepisów prawa i respektowania ich,
    – wzorem krajów rozwiniętych natychmiastowego zaprzestania szczepień w pierwszej dobie życia, gdy nie można wykluczyć u dziecka wrodzonych patologii będących przeciwwskazaniem do szczepienia,
    – zakazania stosowania substancji toksycznych w tzw. szczepieniach ochronnych, takich jak rtęć, aluminium i inne oraz wyeliminowania niebezpiecznych zanieczyszczeń, jak np. glifosat, zanieczyszczenia wirusowe itd.,
    – wypracowania odpowiedniego dobrowolnego kalendarza szczepień (pozbawionych ww toksycznych substancji) jako zalecenia, a nie przymusu,
    – wprowadzenia obowiązku udzielania osobom poddającym się tzw. szczepieniom ochronnym oraz rodzicom szczepionych dzieci przez personel medyczny rzetelnych informacji na temat składu szczepionek i wszystkich mogących wystąpić niepożądanych odczynów i powikłań poszczepiennych,
    – wprowadzenia obowiązkowych rejestrów niepożądanych odczynów poszczepiennych w oparciu o relacje osób szczepionych, rodziców szczepionych dzieci oraz personel medyczny, a także niezależną od producentów szczepionek analizę statystyczną zgłaszanych przypadków,
    – wypracowania własnych technologii produkcji szczepionek i wdrożenia ich w kraju,
    – wdrożenia etycznych programów nauczania, tj. programów opartych na prawach naturalnych i prawach człowieka, zarówno w szkolnictwie medycznym średnim, jak i wyższym.

    Pod deklaracją podpisało się dotychczas ponad 4 tys. osób i można ją nadal podpisywać na stronie www.podpisz.to

    Justyna Socha
  • @miarka 19:40:52
    http://alexjones.pl/media/k2/items/cache/104743d86a3f9cbf7e648ab51b3e022a_M.jpg


    Wezwanie mediów głównego nurtu do zabijania przeciwników szczepień! Wydawcy gazety Boston Herald wywołali niedawno spore poruszenie, publikując artykuł o sprzeciwach wobec szczepień, w którym stwierdzono, że uświadamianie ludzi na temat potencjalnych zagrożeń dla zdrowia ze strony szczepionek powinno być karane śmiercią. Wygląda na to, że w tym chełpiącym się wolnością słowa kraju policja umysłowa działa pełną parą gotowa karcić każdego, kto ośmiela się przeciwstawiać się woli Wielkiej Farmy. Najwyraźniej redaktorzy gazety Boston Herald myślą, że Pierwsza Poprawka dotyczy tylko ich i opinii, które uważają za jedyne dopuszczalne. Według nich szczepionki nie powodują autyzmu, zaś odra może zabić. Rzecz w tym, że to, czy szczepionki powodują lub nie powodują autyzmu, nie została oficjalnie rozstrzygnięta. Poza tym badania pokazują, że zaszczepione dzieci są znacznie bardziej narażone na autyzm i inne zaburzenia rozwojowe. Co się tyczy odry, to w USA w ostatnich latach więcej dzieci zmarło od szczepień niż od tej choroby.

    Po drugie, niezależnie od faktycznych intencji wydawców użycie zwrotu „kara przez powieszenie” jasno pokazuje, że ci, którzy nie zamierzają się ugiąć, powinni zostać ukarani. Nawet jeśli nie chcą tak naprawdę wieszać niezależnie myślących osób, to dają jasno do zrozumienia, że ludzie myślący inaczej powinni ponieść karę. Taka postawa przywodzi na myśl Trzecią Rzeszę i oczyszczanie społeczeństwa z ludzi o innych przekonaniach, którzy nie chcą ślepo wierzyć w przekazywaną im przez media „prawdę”.

    Nawoływanie do wieszania (lub karania w inny sposób) tych, którzy głoszą wiedzę niezgodną z obowiązującym konsensusem, jest formą terroryzmu, zwłaszcza odkąd szczepionki stały się sprawą polityczną i rządy państw coraz bardziej angażują się w akcje szczepień. Szczepienia powinno się traktować jak każdy inny rodzaj leczenia, w kwestii którego wybór powinien pozostawać poza jurysdykcją rządu zarówno stanowego, jak i federalnego. Nie bacząc na to, rządy wprowadzają nakaz szczepień, naruszając w ten sposób prawa rodzicielskie i swobodę działań medycznych, zaś media wtórują im podżegając do przemocy wobec „niepokornych”.

    To polowanie na czarownice jest dalekie od zakończenia. Zastraszanie ludzi, aby zachowywali się lub myśleli w określony sposób z powodu obawy przed społecznym ostracyzmem bądź innymi konsekwencjami to nic innego jak terroryzm.

    Za: http://www.naturalnews.com/2017-05-15-mainstream-medias-call-for-the-mass-murder-of-vaccine-skeptics-proves-the-vaccine-industry-is-a-terrorist-organization.html

    Tłum. Nexus
  • @miarka 19:40:52
    POprzyzwyczajali się do odbierania dzieci nawet rodzącym. Sędzina PObiła rekord razem z MOPSicą i odebrały 400 maluchów rodzicom. Pewnie taki nadgorliwiec i tu zadziałał. No jak w tym szpitalu nie spełnia się nawet takich wszędzie chyba obecnych standardów jak to że dziecko leży obok łózka matki a nie na sali zbiorowej i to w jednym łóżeczku z innymi noworodkami, to ja się już nie dziwię, że reakcje personelu są jak z czasów wczesnego Gierka albo Gomółki jeszcze. Dziwne, że podobno fachowy personel szpitala nie wiedział, że odchodzi się od mycia niemowlaka przez pierwsze kilka dni a witaminę K podaje się tylko w ściśle określonych przypadkach. Do tego zawiadomienie sądu, policji i cała nagonka na rozsądnych rodziców jest nie tylko niekompetencją ale skandalem. Niestety, państwo polskie wciska nam szczepionki ale nikt odpowiedzialny nie chce się pod tym podpisać. Personel medyczny często nie ma dokładnych informacji na temat szczepionek. W Polsce na poziomie rządowym nie ma żadnej debaty na ten temat, do tego dochodzą informacje o powikłaniach. Jeśli państwo polskie chce ten problem naprawić to powinien wystąpić minister zdrowia i wziąć na siebie odpowiedzialność za szczepionki i dodatkowo powinna się odbyć seria debat na temat szczepień w TVP. Mnóstwo rodziców tego oczekuje bardziej niż 500+. Cyt."Ogromny sukces Ministra Zdrowia, Prezesa Naczelnej Izby lekarskiej, Głównego Inspektora Sanitarnego i Rzecznika Praw Dziecka. Dzięki licznym wystąpieniom publicznym wyżej wymienionych, dzięki ich szantażom i zastraszaniu, w Polsce władzę rodzicielską nad dziećmi przejmują funkcjonariusze medyczni."


    https://www.youtube.com/watch?v=Qb6kYPpjZjg


    To szpital i sąd powinien odpowiadać. To szpital naraził dziecko nie licząc się z głosem rodziców. Wzywając sąd to obrzydliwość i za to szpital powinien być ukarany. Matka w połogu tak potraktowana to hańba! Najlepiej oceniała to fundacja pani Elbanowskiej ! Ministrze sprawiedliwości zrób coś, aby wzmocnić rodziców w decyzjach dotyczących ich dzieci, a nie żeby odbierać prawa rodzicom, bo nie chcą szczepić ryzykownymi szczepionkami i to zaraz po urodzeniu, kiedy jeszcze nie wiadomo jak zdrowe i jak odporne jest niemowlę ! Pytam więc PK i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro kiedy następne śledztwo w sprawie nietykalnej kasty lekarzy i sądu rodzinnego co wydał takie postanowienie o odebraniu dziecka matce w 2,5 godz po urodzeniu, czy nadal będzie kasta nietykalna i za swoje czyny, przecież lekarze czy sąd pracują za kasę między innymi tej matki i ojca dziecka nadal dla takich będzie bezkarność?
  • @miarka 19:40:52
    Kaleta o rekompensatach dla lokatorów Poznańskiej 14: HGW ma szansę okazać krztę honoru. Hanna Gronkiewicz-Waltz ma okazję zaproponować godziwe rekompensaty, okazując choć krztę honoru – powiedział w TVP Info członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Sebastian Kaleta, odnosząc się do kwestii odszkodowań dla lokatorów kamienicy przy Poznańskiej 14.
    Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz oceniła, że komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji jest "politycznym teatrem". Dziś komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję reprywatyzacyjną władz Warszawy ws. ul. Poznańskiej 14, jako wydaną z rażącym naruszeniem prawa i odmówiła ustanowienia prawa użytkowania wieczystego

    - W takim razie mieszkańcy, którzy dzisiaj w końcu odetchnęli z ulgą, są aktorami w tym teatrze? – dopytywał Kaleta. W jego opinii "to są haniebne słowa".
    - Pani prezydent po raz kolejny pokazuje tym komentarzem, jak przez lata traktowała tych ludzi. Dla nich to jest walka o życie. Dla nich to jest walka o zdrowie. Dla nich to jest walka o własne mieszkania – podkreślił Sebastian Kaleta. Jak dodał, w przypadku Poznańskiej 14 ścieramy się z prawdziwym dramatem ludzkim.
    Członek komisji weryfikacyjnej odniósł się także do kwestii prawa do odszkodowań, o które poszkodowani lokatorzy kamienicy przy Poznańskiej 14 będą mogli się ubiegać od władz miasta.

    - Hanna Gronkiewicz-Waltz ma okazję zaproponować godziwe rekompensaty za krzywdy, które ich spotkały, okazując choć krztę honoru – uważa Kaleta.
    Pytany o to, dlaczego Grzegorz Schetyna i Platforma Obywatelska nie odcinają się od działań Hanny Gronkiewicz-Waltz, zwrócił uwagę, że Platforma Obywatelska w stolicy ma większość w Radzie Miasta.

    - Ta rada przez lata broniła Hanny Gronkiewicz-Waltz. Kiedy przychodzili lokatorzy, tacy jak z Poznańskiej 14, prosząc o wysłuchanie, to jak ich traktowano? Są filmy archiwalne, które pokazują, że radni przesuwali punkt obrad sesji na późne godziny nocne, żeby starsze osoby zniechęcić do pokazania swoich problemów na sesji rady. Pani prezydent nigdy się tam nie stawiła. Radni miasta z PO de facto legitymizowali politycznie działania Hanny Gronkiewicz-Waltz – spuentował Kaleta
  • @miarka 19:40:52
    Uchowaj nas Boże od takich lekarzy jak dr Roman Łabędź! Noworodków nie kąpie się po porodzie w całej Europie Zach. substancja znajdująca się na skórze noworodka stanowi naturalną warstwę ochronnę i odżywczą dla dziecka i nie należy jej usuwać!Tak samo już od dawna nie stosuje się zabiegu Credego ze względu na duże skutki uboczne takie jak podrażnienie i zaczerwienienie oczu dziecka oraz bolesność i w niektórych przypadkach wystąpienie zapalenia spojówek.W Niemczech każda czynność jest omawiana z rodzicami i muszę wyrazić na nia zgodę. Dzieci się nie kąpie i nie usuwa warstwy ochronnej ze skóry dziecka, nie stosuje zabiegu Credego (od 1986 roku nie jest obowiązkowy), nie szczepi się dzieci w pierwszej dobie życia. Szczepienia są decyzją indywidualną rodziców i nie ma żadnego przymusu przez żadne instytucje. Dwoje moich dzieci otrzymały pierwsze szczepienie dopiero po ukończeniu 12 miesięca życia i nigdy nie były szczepione przy podejrzeniu nawet małej infekcji. Poza tym problem żółtaczki u noworodków to problem braku higieny w szpitalach, jakoś w Europie Zach. to zachorowanie jest marginalne. Jak ordynatorem może być lekarz stosujący tak przestarzałe procedury medyczne? Czy nie ma innych kandydatów? Przecież chodzi na pewno o brak zgody rodziców na szczepienia.Czy pan dr powiedział wyraźnie, że lekarze nie mieli w planach szczepienia dziecka urodzonego w 36 tygodniu? Koncerny farmaceutyczne opanowały polską służbę zdrowia! Jakim trzeba być bezwzględnym człowiekiem, aby nasyłać na młodych rodziców sąd rodzinny. Sędzia też nie zadał sobie zbyt wiele trudu, aby się zorientować, że ma do czynienia raczej z felczerem niż z dobrze wykształconym lekarzem. Powodzenia i zdrowia młodej rodzinie. Cyt. "Ponieważ żaden rząd lub urząd medyczny, które wymuszają masowe szczepienia dzieci, nie informuje pacjentów lub ich rodziców o groźnych zanieczyszczeniach szczepionek, przymusowe szczepienia należy uznać za gigantyczne, nielegalne, kryminalne eksperymenty pseudomedyczne na całych narodach, których prawdziwe cele pozostają ukryte. Na dzisiejszym etapie rozwoju nauki nie należą już one do sfery science fiction, lecz są złowrogą rzeczywistością i zagrożeniem dla życia całych narodów oraz naszego gatunku.

    Fakt, że przymusowe toksyczne szczepienia stosowane są [w Europie md] tylko w krajach Europy wschodniej nie wymaga tu komentarza."
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20978&Itemid=53
  • @kula Lis 67 22:06:36
    Dzięki za materiały pod zapowiadaną notkę o szczeiponkach.
    Mam też w przygotowaniu notkę o odpowiedzialności (ta będzie późnieej, a tu akurat jest i na ten temat:
    "Jeśli państwo polskie chce ten problem naprawić to powinien wystąpić minister zdrowia i wziąć na siebie odpowiedzialność za szczepionki i dodatkowo powinna się odbyć seria debat na temat szczepień w TVP".

    W świetle tego co ma być w tej drugiej notce, to ani władze państwowe, ani państwo za sprawą władz państwowych nie są w stanie wziąć na siebie odpowiedzialności w sprawach wkraczających w dziedzinę moralności, ani w żadnych sprawach, których negatywne skutki mogą być dalekosiężne, a więc wykraczające czasowo poza możliwość naprawy tych skutków negatywnych, oraz wykraczające materialnie poza możliwości przywrócenia zaburzonego ładu życia publicznego i społecznego z powodu tych skutków negatywnych przez te władze.
    Władze państwowe w ogóle nie mają do takich spraw kompetencji.
    Wolno im tylko sprawować zarząd bieżący dobrami wsopólnymi Narodu Polskiego, a i to w określonych ramach.

    Te patologiczne przypadki które opisujesz to też skutek tego, że władze państwowe i podległe instytucje traktują prawo jako fasadowe i dlatego wciąż poszerzają zakres uzurpacji swojej władzy.

    Tu już przeginają. To się im musi skończyć, czas żeby się z nich posypały pierze.
  • @miarka reaguje zastępca szeryfa Jaki.
    MS chce się włączyć w sprawę noworodka z Białogardu. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki poprosił o akta sprawy noworodka z białogardzkiego szpitala. - To jest sprawa skomplikowana. Poprosiłem o akta tej sprawy. Może dzisiaj dostanę jakieś informacje - powiedział Jaki w radiowej Jedynce.
    W czwartek, w białogardzkim szpitalu urodziła się dziewczynka w 36. tygodniu ciąży. Według ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego, rodzice nie wyrażali zgody na podejmowanie przez personel medyczny podstawowych czynności medycznych wobec noworodka. Z tego powodu został zawiadomiony sąd rodzinny i na terenie szpitala przeprowadzono rozprawę sądową. Sąd orzekł o ograniczeniu rodzicom władzy rodzicielskiej w zakresie udzielanych świadczeń medycznych. Gdy pracownik sądu dostarczył do szpitala pismo z postanowieniem sądu, rodzice z dzieckiem opuścili placówkę. Rodziny od piątku poszukuje zachodniopomorska policja.

    Intuicja mi podpowiada, że ci rodzice mogą mieć wiele racji (...). Dobrze by było, żeby jednak ci rodzice pokazali się z tym dzieckiem. Jeżeli zostanie zbadane i okaże się, że nic się nie stało, że dziecko jest w dobrym stanie (...), to uważam, że decyzja sądu była absolutnie skandaliczna - powiedział Jaki.
    Zastrzegł, że nie zna wszystkich okoliczności tej sprawy. Podkreślił, że Ministerstwo Sprawiedliwości "próbuje włączyć się w ten spór".

    - My w tym sensie jesteśmy podwładnymi wyroku sądowego, który jest taki, jaki jest. Wiele wskazuje na to, że mógł zapaść, nie po raz pierwszy z resztą w Polsce, pochopnie - powiedział wiceminister.

    Pamiętajmy, że prawa rodziny są konstytucyjnym fundamentem naszego państwa. Dzieci są własnością rodziców, a nie państwa - dodał.
    W sobotę w internecie pojawił się film, który ma zawierać oświadczenie ojca dziecka. Widać na nim częściowo mężczyznę, a na końcu także kobietę karmiącą niemowlę. Ojciec dziecka tłumaczy w nagraniu, że dziecko urodziło się w terminie, a poród odbył bez komplikacji.

    Nie było żadnego zagrożenia życia i zdrowia naszego dziecka. W dwie i pół godziny po porodzie lekarz poinformował, że zgłasza nas do sądu rodzinnego, a ja jako tata dziecka zagrażam jego zdrowiu i życiu - mówił mężczyzna.
    Jak wyjaśnił, powodem tych działań była odmowa zaszczepienia dziecka w pierwszej dobie życia oraz odmowa podania zastrzyku z witaminą K.

    Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła w poniedziałek śledztwo - jest ono prowadzone w sprawie, nikt nie usłyszał zarzutów. Śledczy zbadają, czy postępowanie rodziców mogło narazić dziecko na niebezpieczeństwo. Śledztwo dotyczy czynu z art. 160 par. 2 Kk, który stanowi, że kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a jest osobą, na której ciąży obowiązek opieki nad narażoną osobą, może ponosić odpowiedzialność karną w wymiarze od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
  • @miarka 23:36:49
    Popieram pana ministra Jakiego, bo on także ma dziecko z autyzmem, pewnie po szczepionkach, dlatego działa! To właściwy moment na rozpoczęcie dyskusji o szkodliwości i nieszkodliwości tzw. "szczepień ochronnych"... Stawiam pytanie...? A co by było jeżeli to dziecko urodziłaby matka po prostu w swoim domu!? Czy pensjonariusze firm farmaceutycznych przy pomocy służalczych sądów - także ścigaliby listem gończym tych rodziców ???!!! To jakaś paranoja z którą należy jak najprędzej skończyć!!! Od pierwszej połowy lat 70tych XX wieku kiedy ekipa Gierka poszła na ustępstwa i w zamian za pożyczki dewizowe z banków RFN zgodziły się jako pierwszy kraj na świecie wprowadzić obowiązek szczepienny. Niemieckie firmy farmaceutyczne uzyskały wtedy dostęp do ponad 30 milionów "ochotników" do testowania swoich leków. Za tyłki nadgorliwych i zaprzedanych koncernom farmaceutycznym pseudolekarzy i pseudo sędziów!!!! I działanie lekarzy i sądu było skandaliczne.Podobnie jak skandaliczny i niebezpiecznych jest przymus szczepień dla noworodków.W całym Świecie tylko Bułgaria ma podobne prawo ale i tam jeśli szczepienia to dla kilkutygodniowych dzieci. Co by nie patrzeć ilość szczepionek i procedur medycznych wzrosła. Lekarz podaje to co mu na szkoleniach za punkty i w laboratorium eksperymentalnie natłoczyli z firm farmaceutycznych (które istnieją dla zysku) do głowy i to co wyczytał z różnych gł. amerykańskich prac naukowych.Gdzie nauka często była w błędzie a to raz kawa szkodzi innym razem nie itd. To, że ilość przymusowych szczepień wzrosła w takim kraju jak Polska (a to nie Nigeria czy Bangladesz) to skandal i ma to charakter typowo lobbystyczny co widać kto broni tego przymusu, głównie ci których stać na prywatna opiekę medyczną i zatrudnienie lekarzyka (TVNwsi Polszmat Gównwybiórcze).To duża kasa dziś ale i w przyszłości - organizm zaprogramowany jest już na choroby i brak odporności (patrz np:: kiła) .TAK dla szczepionek a NIE dla szczepionek przymusowych w takiej ilości i NIE dla polskich Jugendamtów w tych przypadkach. W Japonii dzieci NIE mogą być szczepione (ani jedną szczepionką) przed końcem drugiego roku życia! A później dobrowolnie jeśli sobie życzą tego rodzice. I co? Żyją najdłużej na świecie, poza tym, jest to kraj o najmniejszym odsetku dzieci autystycznych! Przymus szczepienny był jednym z warunków otrzymania pomocy finansowej z banków RFN dla ekipy Gierka (podobnie jak liberalizacja prawa aborcyjnego!). To nie jest przypadek. Szczepionki nie są wytworem szatana, jego wytworem jest brak umiaru i stosowanie związków toksycznych dla układu nerwowego dorosłych, a co dopiero małych dzieci. Wszystkie polskie rządy od czasów Gierka robiły z Polaków obiekty doświadczalne dla niemieckich, francuskich, brytyjskich i amerykańskich karteli farmaceutycznych (patrz wykłady dr Ratha, którego gnębi BND). Lekarze biorą odpał za każdy zastrzyk, za każdą tabletkę. Moim sąsiadem był SBek w latach 80tych, znalazłem go na Facebooku wraz z cała rodziną. Jego syn jest ordynatorem chirurgii w szpitalu wojewódzkim, chwali się co 3-4 miesiące ceną wakacji (jeździ na wakacje za 15-20 tysięcy dolarów! Z pensji tego nie robi. Z pensji nawet ordynatora, nie jeździ się na polowania na wieloryby do Japonii (tak, są i takie wakacje, dla bardzo bogatych snobów). Lekarze i sędziowie, jak za PRLu to święte krowy razem z mundurówką. Dziadek nieszczepionych wnucząt.
  • @miarka 23:36:49
    Funkcjonariusze medyczni donieśli do sądu rodzinnego, już w kilka godzin po porodzie, że rodzice nie zgodzili się na zaszczepienie ich dziecka przeciw BCG i WZWB, oraz podanie Wit K w zastrzyku. Sąd próbował zignorować ojca, nie pozwolił na nagrywanie sprawy odbywającej się poza siedzibą sądu w szpitalu, nie dał szansy reprezentacji przez adwokata, nie pozwolił zadawać pytań świadkom, nie dał możliwości przedstawienia żadnych dowodów. Teraz tata chroni dziecko i matkę najlepiej jak może i potrafi. Przebywają w bezpiecznym miejscu. A kto się postawi firmie która opycha chemię polskim dzieciom? Firma najpewniej niemiecka, amerykańska, brytyjska lub francuska! Kartele farmaceutyczne pierwsze co zrobiły w czasach tzw. transformacji ustrojowej kiedy to komuna upadła... na cztery łapy! to nalegały na zniszczenie polskiego przemysłu farmaceutycznego... chcieli mieć kontrolę nad tym co będzie podawane Polakom i chcieli też oczywiście robić na tym biznes! Gdyby rząd pani premier Szydło chciał "wskrzesić" polski przemysł farmaceutyczny... to mielibyśmy... drugi Smoleńsk 2010! Tak silne jest lobby farmaceutyczne! Służby specjalne są na ich łańcuchu! Całe gabinety rządowe... mogę się założyć, że za kilka dni będą chcieli "zdyscyplinować" pana ministra Jakiego. Tym bardziej, że po ich stronie stoi minister Konstanty Radziwiłł oraz marszałek St. K. Europa nie szczepi tysięcy najeźdźców, którzy atakują nas na pewno wieloma chorobami. Nie trzyma ich na okresach kwarantanny,żeby uchronić nas od złego. Ale wstrzykuje naszym dzieciom swoje wynalazki, które naprodukowali i muszą mieć za to pieniądze. Najlepiej przez obowiązkowe szczepienia, to najbardziej opłacalna sprzedaż hurtowa. Podejrzewam, że od procentu zaszczepionych dzieci uzależnione są finanse szpitali i lekarzy. Firmy farmaceutyczne korumpują administrację medyczną na całym świecie. W Polsce widać wyraźnie, że SANEPID i MZ reprezentują interesy firm farmaceutycznych a nie pacjentów. To jest wprowadzanie merkelowskiego Jugendamtu tylnymi drzwiami. Ona to doskonale zna z swojego DDR-ówka oraz z czasów Vaterland-u. Radziwiłł natychmiast do dymisji, ten człowiek tylko szkodzi, ta cała reforma służby zdrowia to jedna wielka kpina. Zresztą niczego innego po tym człowieku się nie spodziewałem. Odkąd został ministrem uważnie przyglądam się jego działaniom i jest tylko gorzej. Do endokrynologa terminy na marzec 2018, tak to miało wyglądać, reforma na korzyść pacjentów? Cały czas twierdziłem, że minister Radziwiłł nie nadaje się na to stanowisko, i należy w pierwszym rzędzie zlikwidować NFZ. Nie było tego sztucznego tworu NFZ, nie było kolejek do lekarzy, won z NFZ! Niepokoi mnie jedno, że w obronie rodziców przed potężnym lobby farmaceutycznym stanęły tylko Gazeta Polska, Radio Maryja, Nasz Dziennik i Polsat TV (pomijam małe ośrodki medialne stricte narodowe za co również należą się im podziękowania). TVP razem z TVN, Wyborczą i największymi dziennikami o kapitale niemieckim dosłownie wgniatają w ziemię tych zaszczutych rodziców. To pokazuje, jak silne jest tzw. bigpharma. Mafia karteli farmaceutycznych sięga nawet do "mediów narodowych". Niech to szlag trafi!!
  • @kula Lis 67 12:19:47
    "Niepokoi mnie jedno, że w obronie rodziców przed potężnym lobby farmaceutycznym stanęły tylko Gazeta Polska, Radio Maryja, Nasz Dziennik i Polsat TV (pomijam małe ośrodki medialne stricte narodowe za co również należą się im podziękowania). TVP razem z TVN, Wyborczą i największymi dziennikami o kapitale niemieckim dosłownie wgniatają w ziemię tych zaszczutych rodziców. To pokazuje, jak silne jest tzw. bigpharma. Mafia karteli farmaceutycznych sięga nawet do "mediów narodowych"."

    Spokojnie. Za komuny nic nie mieliśmy. Przecież nikt nam nie każe czytać ich gadzinówek, ani oglądać gadzich programów. Trzeba ogłosić akcję. To podziała, bo oni przez media manipulują tłumami.
    Wtedy stanęło nas 10 milionów. Nikt się nie bał mówić głośno tego co myśli.

    A z medykaliami też nas nie mogą zmusić. To ich przepisy, że nie wolno zmuszać, ani robić eksperymentów medycznych. To co zrobili z tymi rodzicami to było zmuszanie. Można już ich sądzić. Sędziów też.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031