Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
160 postów 2370 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Papież, a tego nie widzi?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Papież Franciszek pośrednio odpowiedział na postawione mu zarzuty herezji w „Synowskim upomnieniu” grupy teologów świeckich i duchownych poprzedzonym formalnym zapytaniem – tzw. dubiami 4 kardynałów, na które odpowiedzi nie doczekali.

Wychodzi na to że wchodzi w rachubę powołanie przez niego komisji do dialogu z tymi, którzy mu te zarzuty postawili i tymi, którzy podpisali już postawiony zarzut herezji (a to już 146 głosów ważnych ludzi Kościoła), i że czeka nas zażarta dyskusja.

Oczywiście do winy się nie przyznaje, abdykować nie zamierza, jednak już precyzuje swoją linię obrony. - Po pierwsze prawda, po drugie tomizm. Oczywiście w specyficznej interpretacji – oba tematy są na dość głębokie aby dochodziło do użycia mataczeń. Czyż to nie zapowiada prób dyskusji akademickich i skupienia się na jakichś szczegółach gubiąc obraz całości?

 

Jeśli chodzi o prawdę, to Franciszek powołując się na Benedykta XVI łączy ją ze spotkaniem - i to nie spotkaniem prawdy jako klasyfikacji (filozoficznej, jednoznacznej), lecz jako prawdy „zawsze w dialogu z rzeczywistością”, a więc w dalszej drodze.

„„Benedykt XVI mówił o prawdzie jako spotkaniu, to znaczy nie jest to już klasyfikacja, lecz droga. Zawsze w dialogu z rzeczywistością, bo nie możesz uprawiać filozofii za pomocą tablic logarytmicznych”.

A cóż to „zawsze w dialogu z rzeczywistością” jest jak nie szukanie do wszystkiego wyjątków, czyli zbaczanie z drogi do celu który wytycza prawda, rozmywanie rzeczywistej prawdy, stanowienie prawdy swojej, lokalnej?

Przecież prawda to już są fakty, które spotkały rzeczywistość życia!

– Ile by miało być tych spotkań, w końcu spotkań Boga, w którego oczach tą prawdę jedyną widzimy? Czyż to nie zapowiedź dalszego kontestowania wyroków Bożych, jako niezgodnych z oczekiwaniami tak, jak to się odbywa w dzisiejszej „demokratycznej” polityce światowej?

Nie ma w duchowości „spotkań na próbę”. Spotkać to i uznać! Spotkać Boga, to i uznać Boga. Spotkać prawdę to i uznać prawdę. I więcej już nie szukać. Kto dalej szuka ten wątpi, ten co najwyżej się otarł, ale nie uznał, nie uwierzył i nie spotkał.

 

Jasne, że to szukanie prawdy „zawsze w spotkaniu z rzeczywistością”, a więc w dalszej drodze to manipulacja, prestidigitatorstwo – to wsadzanie wszystkiego do jednego kapelusza i wyciąganie w zależności od zmiennych potrzeb interpretacyjnych gołąbka lub królika, czy wstążki. To odnoście drogi jako prawdy „zawsze w spotkaniu z rzeczywistością” to i powołanie się na Jezusa: „Jestem drogą, prawdą i życiem”. – Interpretować Jezusa?

Czyżby Jezusowi o to mogło chodzić, żeby pobłażać cudzołożnikom? Czyżby po to mówił „Idź i nie grzesz więcej”?

Chodzi o stosunek do prawdy - nie jako prawdy obiektywnie istniejącej, świętej prawdy, prawdy jedynej, a prawdy interesownej, stanowionej pod aktualne, choć możliwe, że tylko pod chwilowe potrzeby własne. Oczywiście że takie potrzeby mogą być koniecznością życiową, a więc rzeczywistością moralną, ale kiedy się próbuje je zaspokajać na drodze prawdy stanowionej, to one już nabierają wartości absolutu, a to znaczy że już zamyka się sobie drogę powrotu do życia prawdą rzeczywistą. A to jest już zawsze iluzja i oszustwo...

 

Stosunek papieża Franciszka do prawdy jest więc typowo żydowski.

Oni też nie dorobili się pojęcia prawdy jako istniejącej obiektywnie. Oni tak samo - nie spotykają prawdy i nie idą już z nią dalej, tylko spotykają ją i idą z nią o tyle tylko, o ile jest im po drodze. To jest ta ich „twardość karku” o którym mówi Biblia.

Inaczej mówiąc, to i całą prawdę którą spotykają poddają kryterium użyteczności dla ich interesu, a nie kryterium mającym porządkować ich służebność.

Dotyczy to i spotkania prawdy Bożej. Bóg już w swoim pierwszym przykazaniu mówi, „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”, Mojżesz na to konto kazał wymordować 23 tysiące zwolenników „złotego cielca”, czyli bożka baala, a ci co pozostali, coraz bardziej swoje życie organizowali wokół pieniądza i już za czasów Jezusa weszli ze swoimi geszeftami aż na dziedziniec świątyni Bożej. Dzisiaj sięgają nie tylko banków centralnych w większości państw świata, ale i po korporacjonistyczno-syjonistyczno-globalistyczny rząd światowy z ich głównym udziałem. – No i oczywiście wdzierają się z tym rozumieniem prawdy i do serca KK.

Prawda to fundament naszych ludzkich konstrukcji, jednak prawda stanowiona to już fundamentalizm - ideologia za którą może iść już dowolne odczłowieczenie po bestializację i satanizm.

Może to wyjaśnia te jego powiązania: https://codziennik24.pl/2017/09/04/franciszek-spedzil-6-miesiecy-na-tera... (link is external)

 

 

Po drugie to papież Franciszek twierdzi że moralność „Amoris Laetitia” nie jest kazuistyczna, tylko jest tomistyczna. Według Franciszka tak twierdzi kardynał Schönborn – przedstawiony jako autorytet. Pytanie tylko, od kiedy to Kościół stoi na autorytecie? – Choćby kardynała, choćby świętego?

- To, że jakiś filozof poczytał Tomasza z Akwinu interpretując go w sposób „nowoczesny” jest pewną ciekawostką, ale wcale nie znaczy, że to jest w duchu nauczania tego świętego, a już tym bardziej w duchu nauczania Jezusa. To właśnie odpowiada sytuacji kiedy żyd bierze do ręki książką Akwinaty i czyta w niej to, z czym mu po drodze, zupełnie pomijając inne treści, które przeczą jego faktycznemu zapotrzebowanie na poparcie planów.

 

Być kazuistyczną, to tutaj zwłaszcza:

- drobiazgowo rozważać problemy moralne danego przypadku na podstawie zasad ogólnych, ale tak, że następuje skupienie na przypadku a nie na zasadzie;

- stosować sofistyczne, pokrętne argumentowanie dla uzasadnienia założonej z góry tezy;

- stosować typowo jezuicką gradację grzechów – zwłaszcza poprzez tworzenie ich grupy jako lekkich z lekceważeniem ich zaraz jako tych, z których nawet nie trzeba się spowiadać – i to jeszcze „w ogóle” (choć naprawdę to z każdym trzeba walczyć, i z każdego grzechu trzeba się spowiadać przy kolejnej okazji do spowiedzi, i z każdego się poprawiać, po każdym naprawiać jego skutki, za każdy zadośćuczynić, po każdym odzyskiwać wiarygodność i zaufanie że się nie powtórzy. Bez tego to już droga dekadencji i bylejakości, a nie droga życia i „stawania się doskonałym jak doskonałym jest Ojciec nasz niebieski”);

- z łatwością usprawiedliwiać poszczególne przypadki przez robienie z nich wyjątków od twardych zasad, a więc zmierzać ku teologii „łatwego chrześcijaństwa”, czy „szerokich bram raju”.

 

Tu wchodzi w rachubę nawet idiotyzm traktowania miłości i przebaczenia jako należnych, jako praw, choć to łaski, czy też miłosiedzia Bożego jako mogącego działać nawet po śmierci człowieka, a więc jako daru, choć też jest łaską z którą trzeba współpracować (a po śmierci te możliwości współpracy przecież ustają).

Ta łatwość usprawiedliwiania pozwala przechodzić od traktowania przypadku z moralnego do np. medycznego, sprawiedliwościowego lub prawnego; od duchowego do literalnego i materialnego; od priorytetu tego co Boże i wspólnotowe po priorytet indywidualistycznego; od postrzegania celu działań (i zaniechań działania) jako służebności, po argumentowanie odejścia od niego zaspokajaniem potrzeb (żeby choć konieczności).

Ta łatwość usprawiedliwiania dotyczy nawet zupełnego odejścia od zasad dotyczących grzechu dla korzyści czy przyjemności pod pretekstem że to np. za trudne (lub zbyt bolesne, nienowoczesne, inni tak nie robią...). Tymczasem usprawiedliwienie prawdziwe dotyczy sytuacji, gdy poświęcamy wartość niższego rzędu dla wartości wyższego rzędu (np. kradniemy, aby wyżywić dziecko, które musi zjeść na czas aby zachować zdrowie i życie).

Życie, moralność, to wartości wyższego rzędu jak skrzywdzenie materialne, niesprawiedliwość. Tu więc usprawiedliwienie jest, natomiast przypadki odejścia od przykazania moralnego jakim jest „Nie cudzołóż” dla usprawiedliwienia wymagałyby już wykazania groźby utraty życia lub poważniejszej. W przypadkach dotyczących „Amoris laetitia” tego nie ma, to i usprawienia nie ma, a są tylko próby naginania zasad.

Jest to więc bezdyskusyjne odejście od nauki Chrystusowej ku jej przeciwieństwu.

Papież, a tego nie widzi?

 

Papież Franciszek w sprawach poruszanych w „Amoris laetitia” powołuje się na Synod biskupów, tylko że ten synod i jego nauka powinny być przez niego potępione tak samo jak papież Pius VI w roku 1794 potępił synod związany z jansenizmem. Tam było przegięcie od nauki świętego Augustyna, tu zaś jest przegięcie od nauki świętego Tomasza.

 

 

http://gosc.pl/doc/3076352.Adhortacja-Amoris-laetitia-pelny-tekst (link is external)

http://www.pch24.pl/kardynalowie-upublicznili-swoj-list-do-papieza--pros... (link is external)

http://www.pch24.pl/jest-reakcja-watykanu-i-papieza-na-krytyke-za-glosze... (link is external)

 

 

KOMENTARZE

  • Autor, witaj;
    /do winy się nie przyznaje, abdykować nie zamierza, jednak już precyzuje swoją linię obrony. /
    Nie on pierwszy w historii KRK.

    Pozdrawiam
  • @roux 09:21:52
    "Nie on pierwszy w historii KRK".

    To akurat znaczenia nie ma. Tu chodzi o kwestie moralne. Tu się nie patrzy na porównania, czy jakieś relatywizmy. To kwestie życiowe - zawsze nowe, zawsze najważniejsze.
  • @miarka 09:44:16
    http://s3-eu-west-1.amazonaws.com/polska-racja/2017/10/03105614/Papie%C5%BCFranciszek-758x507.jpg

    Papież Franciszek oszalał. Nazwał islamskich uchodźców…Papież Franciszek udał się do położonego w północnych Włoszech miasta Bolonia, będącego stolicą swojego regionu. Spotkał się tam z dużą grupą uchodźców. Papież Franciszek podczas wykładu o tym, że państwa europejskie powinny otworzyć swoje granice, nazwał islamskich uchodźców… wojownikami nadziei. Następnie papież wyszedł do uchodźców i pozwalał im robić sobie z nim wspólne zdjęcia. Franciszek apelował również do nich, by nie tracili nadziei i nie popadali w rozpacz z powodu niepowodzeń we wdzieraniu się do europejskich krajów. Papież odniósł się także do tych, którzy przeciwni są temu, by niekontrolowane masy ludzi z Bliskiego Wschodu i Afryki zalewały nasz kontynent. Powiedział, że powinni oni zerwać z ksenofobią, czyli lękiem wobec obcych.
    Ps..Biblia dawno już mówiła, że nadejdzie fałszywy prorok. To nie jest Papież! To jest ideologiczny dywersant! Wybudzony agent.. Powinien zostać odsunięty i poddany egzorcyzmom! Niech ten człowiek jak najszybciej ABDYKUJE, albo podda się leczeniu w psychiatryku!!
  • @kula Lis 67 11:04:24
    Masz rację. Ja bym nawet nazwał tą chorobę: lewactwo. Ale to na początek.
    Jego stosunek do "uchodźców" wskazuje ponadto na brak instynktu samozachowawczego (miał w tym temacie nawet dosłowną wypowiedź), a to już wyklucza, żeby mógł mieć cokolwiek sensownego do powiedzenia w kwestiach moralnych. To go więc zupełnie dyskwalifikuje na jego stanowisku.

    To się nakłada i na brak moralnej postawy wobec cudzołożników.
    I on się tu powołuje na Tomasza z Akwinu? - I na Jezusa? Zgroza.

    Jako wiernym trudno nam się tu wypowiadać - my mamy oręż modlitwy, ale wydaje się że bynt oszukanych kardynałów jest tu konieczny.
  • @miarka 11:34:33
    Podano szokujące kulisy odsunięcia papieża Benedykta XVI od władzy. Konsekwencje publikacji maili wykradzionych szefowi sztabu wyborczego Hillary Clinton, Johnowi Podesta, są znaczące. Wśród wielu szokujących informacji, które zostały ujawnione przez portal Wikileaks, zwrócono ostatnio uwagę na to co pisał na temat planowanej zmiany papieża w Watykanie na bardziej lewicowego. Najwyraźniej operacja ta się powiodła.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/pod...

    https://www.youtube.com/watch?v=BJ47X23kG3w

    Bo Benedykt powiedział prawdę o islamie, chodziło o dyskusje Benedykta w Ratisbonie o islamie.....dlatego musiał odejść. Był po prostu niewygodny. Franciszek antypapież, który z luteranami w Szwecji świętował schizmę Lutra, to fałszywy prorok z przepowiedni i szef watykańskich iluminatów: ostrzezenie.net Przecież komuchy naszpikowały Kościół swoimi agentami pchanymi do seminariów po brzegi. Inwigilowali papieży od dawna, jak np. Dziwisz, a gdy urośli w silę to jednego zamordowali, a drugiego tym postraszyli i zmusili do abdykacji, bo Watykanem nie rządzi papież, tylko kościelno-iluminacka mafia. Wystarczy posłuchać Natanka, by pozbyć się złudzeń.
    Szokujące!!! Św. Franciszek Ujawnia Straszliwą Prawdę O Obecnym Papieżu??!!!!! Fałszywy Prorok. Słuchając jego wypowiedzi coraz bardziej zaczynam w to wierzyć. Wystarczy posłuchać wypowiedzi obecnego papieża by nie mieć wątpliwości co do jego intencji. Ale trzeba myśleć samodzielnie a nie łykać wszystko co tak zwani 'pasterze' nam podsuwają. Naszym drogowskazem powinno być czytanie Biblii i jej studiowanie, a nie interpretacje opętanych.


    https://www.youtube.com/watch?v=vdxWeGvrS_I

    Demon w czasie Egzorcyzmu wyznał prawdę o Franciszku i katastrofie która nas czeka? W Brazylii w lutym odbył się egzorcyzm w czasie którego przez opętanego objawił się demon. Istota opisała kim naprawdę jest papież Franciszek, a także wspomniała o pewnej katastrofie...

    Źródło: http://www.lastampa.it/2017/06/14/vat...

    https://www.youtube.com/watch?v=iOGQrQ2eGFA

    Jezus jest grzechem, wężem i diabłem to kolejne bluźnierstwo anty - papieża.

    https://www.youtube.com/watch?v=qNtIkdOdbbM
  • @miarka 11:34:33
    Episkopat umywa ręce: „Nie jesteśmy winni krwi nienarodzonych dzieci. To sprawa PiS-u”...Debata ws. zaostrzenia ustawy aborcyjnej..Czytając komunikat Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony życia, przed oczami stanął mi obraz umywającego ręce od zbrodni na niewinnym Jezusie Piłata. Po ludzku, w moich oczach pojawiły się najzwyklejsze łzy. Nigdy się nie spodziewałem, że polscy hierarchowie dadzą ciche przyzwolenie na aborcyjny kompromis. Do ostatnich dni, nikt nie miał wątpliwości, że Kościół katolicki w Polsce jest naczelnym zwolennikiem radykalizacji ustawy aborcyjnej. To przeświadczenie pękło niczym bańka mydlana, po przesączonym relatywistycznymi frazesami komunikacie w sprawie ochrony życia, który okazał się być gwoździem do trumny dzieci niepełnosprawnych, z zespołem Downa i poczętych w wyniku przemocy.

    KEP niczym Piłat.... Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi napisali w komunikacie biskupi. Przekaz brzmi znajomo. Problem w tym, że nie pochodzi on od Jezusa, ani któregoś ze świętych. „Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: «Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz». A cały lud zawołał: «Krew Jego na nas i na dzieci nasze»” (Mt 27,24-25). Czy istotna treść fragmentu komunikatu nie brzmi podobnie? Czy nie przebija z niego próba umycia rąk i wymsknięcie się z rozpalonego w debacie nad aborcją tłumu, tłumacząc się jedynie względami sakramentalnymi? Od dziecka uczono mnie, że Kościół winien stać na straży życia, moralności i wychowania bliźniego. Temu powinno służyć polskie prawo, w którego kreację jako teoretycznie reprezentujący zdecydowaną większość polskiego społeczeństwa winni zaangażować się przedstawiciele instytucji kościelnej. Kościół zawsze będzie stał na straży wartości nienegocjowalnych, jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci w 2014 roku podczas homilii prawił kard. Kazimierz Nycz. Podobnych deklaracji ze strony polskich pasterzy były dziesiątki. Jednak, w obliczu niebezpieczeństwa ataku ze strony demoliberalnych mediów i jak pisał w testamencie św. Ignacy Antiocheński „zmielenia zębami dzikich zwierząt” w postaci rozjuszonego kłamstwem oraz zaślepionego nienawiścią tłumu, odstąpili od ewangelicznego konserwatyzmu. Niemalże misyjnym zadaniem Kościoła jest bezkompromisowa interwencja, gdy łamane jest Boże Prawo na skalę narodową, a zwłaszcza wtedy gdy istnieje duże przekonanie, że głos Kościoła może zaważyć na decyzji ustawodawców. Prawo i Sprawiedliwość na tyle liczy się ze słowami episkopatu, że mocny komunikat, inspirowany słowami kard. Wyszyńskiego: „Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie, wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może”, doprowadziłby do upragnionej przez wielu katolików radykalizacji ustawy. Wzięcie Jezusa w obronę, było równoznaczne z wyrokiem, jakie wypisałby na siebie Piłat. Rozruchy uliczne, topniejący elektorat, utrata stanowiska, a nawet śmierć. Gdyby biskupi nadstawili pierś w obronie nienarodzonych dzieci, skończyliby jaki hipotetycznie uczyniono by z rzymskim prefektem. Zarzucono by „wcinanie się do polityki”, talmudyczne i antypolskie organizacje (sic! – aborcja jest uderzeniem w cywilizację chrześcijańską i naród Polski) odcięłyby dotacje finansowe (Rotary International, Lions Club, Fundacja Batorego i inne…), zaszczułyby demoliberalne media i politycy, a rzekomi katolicy „odwróciliby się” od Kościoła. Postawa episkopatu, to swoiste, piłatowskie obmycie rąk, podyktowane słowami: „Nie jesteśmy winni krwi nienarodzonych dzieci. To sprawa PiS-u”.

    Sumienie czy Prawo Boże?...

    „Biskupi zwracają się do ludzi dobrej woli, do matek i ojców, lekarzy i położnych oraz do stanowiących prawo, aby zgodnie z sumieniem stawali na straży ludzkiego życia” napisano w komunikacie. W sprawach fundamentalnych, sumienie będące subiektywnym sądem rozumu nie jest właściwą instancją decydującą o tym czy dziecko ma prawo żyć czy nie. Strach przed utratą umiłowanego „świętego spokoju”, na tyle zaślepił oczy hierarchów, że w sprawach fundamentalnych nie powołują się na odwieczne Prawo Boże, przez ateistów zwane naturalnym. Komplementarne ze zdrowym rozumem, zobowiązuje człowieka do poszanowania życia ludzkiego, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci. Sumienie „ludzi dobrej woli” może być różnie ukształtowane. Najczęściej jest to sumienie szerokie lub faryzejskie. Nie są one właściwymi przewodnikami w rozwiewaniu dylematu o popełnieniu aborcji. W sytuacji obejmowania stanowiska w sprawach nienegocjowalnych, takich jak prawo do istnienia, należy odnieść się do instancji obiektywnej, niepodważalnej, niezmiennej bez względu na czas, miejsce i okoliczności, nie dając przy tym usprawiedliwienia dla dokonanej zbrodni. Inaczej jest w przypadku sumienia, które rzeczywiście, może zaprowadzić człowieka na manowce moralnego relatywizmu.

    Zabijanie bez konsekwencji.....
    Równocześnie (biskupi) oświadczają, że nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji czytamy w komunikacie. Słowa te można odczytać jako cichą zgodę na zabijanie dzieci w okresie prenatalnym. Dlaczego? Z jednej strony przedstawiciele Kościoła katolickiego wielokrotnie powtarzają, że nienarodzone dziecko jest istotą ludzką o takiej samej godności osobowej, co dojrzały człowiek, zaś z drugiej strony nie popierają pociągania do odpowiedzialności karnej kobiet, które dopuściłyby się aborcji na poczętym dziecku. Aborcja jest przestępstwem materialnym. Naucza o tym nawet Kodeks Prawa Kanonicznego. Zatem za dokonanie przestępstwa winna obowiązywać kara taka sama jak za zabicie poczętego człowieka. Za kradzież batonika w sklepie można wylądować w więzieniu, zaś według biskupów, aborcja winna być wyciągnięta spod kodeksu karnego. Czy zatem słodycze mają większą wartość niż dziecko w fazie prenatalnej? Czy Madzia Waśniewska z Sosnowca, której matka została skazana na 25 lat pozbawienia wolności miała większą godność osobową, aniżeli dzieci przed? Idąc tym tropem myślenia, można dopatrzeć się przekazu, jakoby nienarodzone dziecko nie było istotą ludzką (por. Evangelium Vitae, 53), a zlepkiem komórek. Takie stanowisko, to pierwszy krok na drodze realizacji ideologii eugenicznej, w co niestety wpisuje się polski episkopat. Oczywiście, zgodzić się trzeba, że nie wszystkie kobiety powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności prawnej. Taki casus zakłada również KPK. Do tej grupy należą: osoby zahamowane w rozwoju umysłowym oraz dotknięte chorobą psychiczną; częściowo chorzy umysłowo oraz częściowo niedorozwinięci, którzy w konkretnym przypadku nie mogą zrozumieć czynności regulowanej prawem; osoby, które w zasadzie mają używanie rozumu, lecz przypadkowo są go pozbawione, np. zahipnotyzowani. Można by tutaj jeszcze dodać kobiety działające w afekcie. Nic więcej…

    Czarny protest „amerykańskiego Franciszka”.....
    Co zatrważające, piłatowskie obmywanie rąk charakteryzuje inne, ogarnięte katolickim liberalizmem episkopaty. Za przykład podam Włochy. Gdy chciano tam wstrzymać proces legislacyjny liberalizacji prawa do aborcji, biskupi w ostatniej chwili wycofali się z konserwatywnym stanowiskiem. Jeszcze bardziej znacząca jest postawa kardynała-nominata z Chicago, który 9 listopada otrzyma kapelusz kardynalski. Abp Blase J. Cupich z Chicago, zwany „amerykańskim Franciszkiem” księżom i seminarzystom swojej diecezji wydał zakaz uczestniczenia w akcjach pro-life, a politykom głosującym za aborcją zezwolił przystępować do Komunii Świętej. Takimi posunięciami, doskonale by się wpisał w narrację uczestników „Czarnego Protestu” w Polsce. Kierując się zasadą, że nominacje kardynalskie wskazują na to w jakim kierunku w najbliższym czasie będzie się kształtowało oblicze Kościoła, przypadek abp. Cupicha nie wskazuje na nic dobrego.

    Zaniedbanie.....

    Odnoszę wrażenie, że w całej rozgrywce politycznej, w której najbardziej ucierpiały nienarodzone dzieci, znaczącą winę ponosi episkopat. Kierowany niewyobrażalnym strachem, oraz stawiając „ziemskie przyjemności i królestwa świata” ponad Ewangelię, dał tym samym przyzwolenie na bezkarne zabijanie nienarodzonych dzieci z zespołem Downa czy poczętych w wyniku przemocy, dokładając kolejną cegiełkę do budowy cywilizacji śmierci. Czy tak postąpiłby Chrystus lub starotestamentowy prorok? Czy wiedząc jak można wpłynąć na decyzję rządzących, bez względu na nadciągające w ich kierunku niebezpieczeństwo, wykruszenie się słuchaczy, u wielu utrata autorytetu, nie stanęliby w obronie wydanych na rzeź przez oligarchię niewiniątek? Pasywność i rozmydlenie pojęć stawia ich w miejscu „niemych psów”, jak z dezaprobatą pisał o niektórych biskupach papież św. Grzegorz Wielki.
  • @kula Lis 67 15:08:41
    Obejrzałem polecane filmu i serię nnych. Tak, to wszystko jest bardzo bulwersujące.
    Najlepiej to wszystko podsumował ksiądz Natanek widząc tu najgorszą rzecz w ekumeniźmie. Ekumeniźmie widzianym jako wrzucenie wszystkich religii do jednego worka.
    Jasne że to już dzieło diabła.

    Benedykt XVI widział ekumenizm całkiem inaczej - np. np anglikanów przyjął do Kościoła, ale jako nawróconych na religię katolicką.
    Natomiast to co robi Bergoglio to kpiny z Kościoła. On przyjmuje do niego muzułmanów i protestantów, a poprzez wychwycony przeze mnie w notce stosunek do prawdy również źydów takimi jacy są w ich zupełnej odmienności.
    Nadto twierdzi, że wszystkie te religie wierzą w tego samego Boga, co jest zupełną bzdurą (Natanek "tylko" nazywa to herezją - to coś znacznie gorszego). Owszem, Bóg jest jeden i wszystkie te religie wierzą w jednego Boga, ale na tym podobieństwa się kończą.
    To jest sianie złudzeń dla tych innowierców, że mają rację, to powoduje ich bezsensowne roszczenia i łudzi prawami, a w rezultacjiw może mieć tylko jeden skutek - to będą wszystko wrogowie wewnętrzni takiego "kościoła -zlepka", będzie to typowy "dom skłócony", który według Biblii "się nie ostoi".
    Ksiądz Natanek mówi że nie wolno słuchać Bergoglio właśnie z powodu ekumenizmu i ma 100% racji.

    Ale nie tylko dlatego.
    Ja tu wychwytuję jego stosunek do moralności - zupełnie wyzbyty postawy samozachowawczej. To już głos wroga wewnętrznego zmierzający do naszego pełnego rozbrojenia w obliczu nacierającego wroga, który chce nas zniszczyć. - A to już wróg na wszystkich poziomach lewactwa z faszyzmem, korporacjonizmem-syjonizmem-globalizmem, liberalizmem, genderyzmem i homoseksualizmem i dowolnym szowinizmem ideologicznym, prawnictwem, komunizmem, socjalizmem i satanizmem włącznie - z każdą ideologią jako destrukcyjną dla człowieczeństwa.

    Posłuszeństwa papieżowi nie może być nigdzie wszędzie tam, gdzie atakowana jest moralność, czy choćby "tylko" siana jest demoralizacja - brak postaw obronnych dla życia ludzkiego (tu wielki ukłon za kolejny komentarz w temacie aborcji) - a przecież oni nawet wymyślają prawa związane z aborcją. Tak samo z depopulacją, którą już dosłownie popiera ulubieniec zbrodniczej ONZ Bergoglio.

    Posłuszeństwa nie może być wobec żadnej niemoralnej władzy, a co mowa władzy duchowej.
  • @miarka co kolega na to?
    Oto obraz "naszej" postżydobolszewickiej nadzwyczajnej i ponoć książęcej kasty! Tylko OPCJA ZERO!
    Sędzia brał łapówki. Miał trafić do więzienia, ale znikł - Janusza K. szuka policja! (Co ciekawe - pomimo prawomocnego wyroku, formalnie nadal jest sędzią i dostaje na konto pensję. Takie kuriozum możliwe tylko w Polsce!) http://niezalezna.pl/205052-sedzia-bral-lapowki-mial-trafic-do-wiezienia-ale-znikl-janusza-k-szuka-policja
  • @miarka 21:26:53
    Kliniki psychiatryczne w Niemczech zapełniają się ludźmi z ciężkimi stanami lękowymi – wszystko przez muzułmańskich imigrantów. Psychiatra Christian Peter Dogs ostrzegł, że Niemcy stanęli w obliczu „bomby z zapalnikiem czasowym” z powodu masowej imigracji młodych mężczyzn, którzy mają w sobie „szalone pokłady agresji”. To jest programowanie zapalnika czasowego bomby skomentował w programie Petera Hahne w telewizji ZDF decyzję otwarcia niemieckich granic, wyjaśniając, że z nauki, jaką jest psychiatria, wynika, iż temperament i osobowość ludzi kształtuje się zazwyczaj do 12 roku życia. W jego ocenie twierdzenia, że imigranci „mogą się nauczyć rozumieć nasze wartości” nie mają przełożenia na rzeczywistość, natomiast organizowanie dla nich zajęć poświęconych temu, jak zachowywać się w Niemczech w ogóle jest pozbawiona sensu, ponieważ nie da żadnych rezultatów. To są ludzie o szalonych pokładach agresji, ponieważ wzrastali w świecie otoczonym wojną. Nauczyli się walczyć i w ogóle nie znają pojęcia życia w harmonii zauważył Dogs. W części programu poświęconej „sile strachu” psychiatra powiedział, że największym błędem, jaki popełniają politycy odnośnie do napływu imigrantów jest ich odpowiedź na obawy wyborców w tej materii. Ludzie nie są ani skrajną prawicą ani niczym innym mówił, zauważając, jak krytycy masowej migracji zostali sprowadzeni do poziomu patologii jako „źli”, „skrajnie prawicowi”, podczas gdy doniesienia o zachowaniach nowo przybyłych są wyciszane. Dogs, który kieruje Kliniką Chorób Psychosomatycznych Max-Grundig w Bühlerhöhe stwierdził ponadto, że ludzie „naprawdę się boją i nie mają poczucia bezpieczeństwa”, dodając, iż jego klinika leczy wiele osób cierpiących z powodu poważnych zaburzeń lękowych, którzy boją się wyjść z domu od czasu napływu migrantów”. Ci ludzie czują się kompletnie zdradzeni przez polityków oświadczył psychiatra, podkreślając, iż jest niezmiernie istotne, „aby politycy wzięli obawy obywateli na poważnie, ponieważ strach jest naturalnym stanem emocjonalnym, który niejako jest w nas zaprogramowany do odczuwania w pewnych sytuacjach, natomiast politycy nie powinni narażać nas na niebezpieczeństwo”. Od 2015 roku do Niemiec przybyło ponad milion dziewięćset tysięcy migrantów na specjalne zaproszenie kanclerz Angeli Merkel. Wówczas też rząd Niemiec rozpoczął wojnę z tzw. mową nienawiści a policja przeprowadzała naloty na mieszkania ludzi podejrzanych o umieszczanie w internecie komentarzy krytykujących imigrantów, w szczególności w mediach społecznościowych.

    Źródło: Jihad Watch, ZDF
  • @kula Lis 67 09:44:53
    "Sędzia brał łapówki. Miał trafić do więzienia, ale znikł - Janusza K. szuka policja! (Co ciekawe - pomimo prawomocnego wyroku, formalnie nadal jest sędzią i dostaje na konto pensję. Takie kuriozum możliwe tylko w Polsce!)"

    No co Ty, tylko w Polsce? A dopiero pisałeś:
    "Papież Franciszek podczas wykładu o tym, że państwa europejskie powinny otworzyć swoje granice, nazwał islamskich uchodźców… wojownikami nadziei. Następnie papież wyszedł do uchodźców i pozwalał im robić sobie z nim wspólne zdjęcia. Franciszek apelował również do nich, by nie tracili nadziei i nie popadali w rozpacz z powodu niepowodzeń we wdzieraniu się do europejskich krajów".

    Przecież wobec tego co on robi to z tym sędzią to bardzo roztropne działanie - żeby zbrodniarz (skorumpowany sędzia jest zbrodniarzem sądowym) nie musiał sobie dorabiać nocami w parkach i ciemnych zaułkach w fachu z którego zwykł żyć...
  • @kula Lis 67 12:28:33
    "Ci ludzie czują się kompletnie zdradzeni przez polityków oświadczył psychiatra, podkreślając, iż jest niezmiernie istotne, „aby politycy wzięli obawy obywateli na poważnie, ponieważ strach jest naturalnym stanem emocjonalnym, który niejako jest w nas zaprogramowany do odczuwania w pewnych sytuacjach"

    Nie tylko zdradzeni przez polityków - nasz "papież" też mówi że to nie żaden strach naturalny, tylko fobia...
    "Papież odniósł się także do tych, którzy przeciwni są temu, by niekontrolowane masy ludzi z Bliskiego Wschodu i Afryki zalewały nasz kontynent. Powiedział, że powinni oni zerwać z ksenofobią, czyli lękiem wobec obcych".
    Mówisz psychiatra? On ma swoją psychiatrę:
    https://codziennik24.pl/2017/09/04/franciszek-spedzil-6-miesiecy-na-tera... (link is external)

    A tak w ogóle to trafiłem dziś na trójkę filmików, które tłumaczą że tu "papież" trzeba pisać w cudzysłowie:
    https://youtu.be/fDTotHqTEJY?list=PLuF2nhOE0OMqPMIAEI07NMbvWt7vdhycW
    https://youtu.be/vAipGPd-TPc?list=PLuF2nhOE0OMqPMIAEI07NMbvWt7vdhycW
    https://youtu.be/YepqMnaw-p0?list=PLuF2nhOE0OMqPMIAEI07NMbvWt7vdhycW

    Razem 67 minut, ale warto wysłuchać do końca, bo układają w głowie i nie tylko o niego chodzi, a nadto...(żeby nie psuć wrażenia to nie zdradzę).
  • @miarka 13:06:52
    Co roku każdy Polak płaci na utrzymanie sędziów, prokuratorów, a także administracji związanej z systemem sprawiedliwości 289 złotych i 20 groszy. To dużo ponieważ w UE żaden inny kraj nie przeznacza tak znacznej części budżetu na Temidę. Pieniądze jakie przeznaczamy na system sprawiedliwości w Polsce przekładają się na wysokie zatrudnienie w tym sektorze. W UE tylko Niemcy mają większą od Polski liczbę sędziów (u nas jest ich 10 322). Oprócz sędziów polska Temida zatrudnia też 13 617 prokuratorów, 42 tysiące urzędników sądowych i 29,5 tysiąca pracowników więziennictwa. Łącznie niemal 100 tysięcy osób.
  • @miarka 21:26:53
    Jonny Daniels: „Wszyscy, którzy walczą i troszczą się o wolność, kochają Polskę. Prezydent Trump jest waszym przyjacielem”. [Jak podkreślił Jonny Daniels, wartości naszej cywilizacji są dzisiaj w głębokiej defensywie.
    Nie ma czegoś takiego jak judeochrześcijańskie wartości w Europie, w zasadzie w żadnym kraju, z uwagi na brak pewnego przywództwa i idiotyczną polityczną poprawność, która nam w ogóle nie pomaga powiedział szef fundacji „FDP”.] Całość pod linkiem

    https://wpolityce.pl/polityka/361063-jonny-daniels-wszyscy-ktorzy-walcza-i-troszcza-sie-o-wolnosc-kochaja-polske-prezydent-trump-jest-waszym-przyjacielem
  • @kula Lis 67 21:44:32
    „Wszyscy, którzy walczą i troszczą się o wolność, kochają Polskę". "Nie ma czegoś takiego jak judeochrześcijańskie wartości w Europie, w zasadzie w żadnym kraju, z uwagi na brak pewnego przywództwa i idiotyczną polityczną poprawność, która nam w ogóle nie pomaga"

    Tak, o tych wartościach europejskich to trzeba notki, bo mieszają w głowach, a już szczególnie to o tej wolności o którą to wszyscy "walczą", a nieodpowiedzialność i zniewolenie tylko rosną. Przed Trumpem to już przestrzegałem.
  • @miarka 13:22:22 co na taki jeden i taka jedna na tym portalu.
    Szokujące dane! Tożsamości imigrantów to zagadka dla służb. 90 proc. z nich pochodzi z krajów nieobjętych wojną.

    http://niezalezna.pl/205144-szokujace-dane-tozsamosci-imigrantow-to-zagadka-dla-sluzb-90-proc-z-nich-pochodzi-z-krajow-nieobjetych-wojna

    Ps...A kogo ten ekspert ostrzega, czy też do kogo te ostrzeżenia kieruje, bardzo lakoniczne stwierdzenie. I bardzo dobrze niech teraz wysadzają ten zgniły zachód. Co teraz się martwią? A tożsamość tych z krajów objętych konfliktami to nie zagadka? Zwłaszcza tam, gdzie ISIS przejmowała państwowe drukarnie... Zabawne są zapewnienia Eurokratów o jakimkolwiek monitorowaniu tożsamości emigrantów. Zaskoczenie? Chyba tylko dla zlewaczałego zachodu. Już w początkowych tygodniach, w tej najeźdźczej fali służby znajdowały Pakistańczyków, czy Albańczyków. Masoneria w natarciu. Jeżeli ktokolwiek zna ich podstawowe zasady, to widzi, że wszystko idzie zgodnie z ich założeniami. Równie ciekawy jest fakt, że z około 2000 000 muslimskich migrantów przybyłych do Niemiec oferowaną pracę przyjęło tylko ok 30 000. A jakość ich pracy jest doskonale znana tym Europejczykom co w takim towarzystwie musieli sami pracować.
  • @kula Lis 67 08:17:25
    "Tożsamości imigrantów to zagadka dla służb".

    "Świat", czyli Sorose zdecydowali by niszczyć Kościół Katolicki, cywilizację łacińską i Europę - ich centrum - za jednym razem przez zalanie jej masami imigrantów - muzułmanów. - Elementem obcym, elementem świata, sprzecznościami wewnętrznymi (wiedząc że "nie ostoi się dom skłócony").

    W imię świata bez wojen chcą wymieszać wszystko i wszystkich. Chcą nas nieświadomych tego co zamierzają postawić przed faktami dokonanymi, z którymi już sobie nie poradzimy.
    Nie poradzimy właśnie dlatego, że oni cały czas zamierzają chronić i wspierać ich, a nie nas.

    Służby specjalne, choć nam powinny służyć, zdradziły na ich rzecz, przez to i zmierzają do ukrycia tożsamości tych ludzi "władcy tego świata", aby nas nie pobudzić do samoobrony.


    I nie cieszmy się, że 2 miliony muzułmanów/islamistów/syjonistów zalwają Niemcy, więc to nas nie dotyczy bo i nas zalewają podobne 2 miliony Ukraińców/banderowców/syjonistów - i też przy wsparciu władz i służb, oraz możnych hierarchów Kościoła. W rezultacie nam grozi dokładnie to samo.


    Kiedy już "ludzie władcy tego świata" szli aresztować Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, Ten wypowiedział do swoich uczniów bardzo znaczące, wręcz konstytucyjne dla chrześcijaństwa słowa:
    "J 14, 27 Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka! 28 Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie8. 29 A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. 30 Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata9. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. 31 Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał..."

    Jasne że ten pokój, który nam daje świat długo potrwać nie może. Dojdzie do walk i wyniszczania się, aż "świat" swoje cele naszym kosztem osiągnie.

    Dla nas jednak ważniejszy jest pokój Chrystusowy - pewność że Zbawiciel wróci, która ma znosić nasze lęki, czynić odważnymi. Robić swoje, trwać w swojej tożsamości, bronić tak własności osobistej jak i własności dóbr wspólnych Narodu.

    Mamy też wielką wskazówkę, żeby się pilnować, aby władca tego świata nie miał w nas nic swego.
    Dosłownie to miało i ma dotyczyć grzechu, ale nie tylko.

    - Chodzi też o czipowanie - samo w sobie jako nas szpiegujące jeszcze nie tyle groźne, co jako monitorujące nasze zdrowie, a więc i bez trudu mogące nas zabijać, ale już skrajnie niemoralne jako potencjalnie ludobójcze poprzez powiązanie go z systemem bankowym. - Systemem nie tylko mogącym nas odcinać od możliwości robienia zakupów, ale w praktyce i zrobieniem nas wiecznymi dłużnikami banków, zrobienie nas nie tylko że wiecznymi niewolnikami za długi które zaciągali faktycznie ich ludzie na stanowiskach władz państwowych naszych państw, czy ich ludzie narzucający obłędny system podatków i prawodawstwa pozbawiające nas naszego posiadania rodzące planowo i nasze "długi osobiste", długi z powodu ich oszukańczego prawodawstwa.

    Sprawa jest arcypoważna, bo raz się zgodzić na siebie to i zgodzić się na objęcie tym systemem i przyszłych pokoleń - na ustanowienie wiecznego niewolnictwa i to znając tych ludzi, od razu trzeba powiedzieć że niewolnictwa względem bestii w ludzkiej skórze, niewolnictwa względem kreatur skrajnie niemoralnych, co już czyni oczywistym że jako ludzie szans przeżycia nasi potomkowie by nie mieli.
  • @miarka 11:10:36
    Dowód na to, że żydzi są nosicielami schizofrenii znajduje się w pracy przygotowanej dla American Journal of Psychiatry autorstwa dr Arnolda A Hutschneckera, nowojorskiego psychiatry, który leczył prezydenta Nixona. W pracy pt. Mental Illness: The Jewish Disease [Choroba umysłowa: żydowska przypadłość] dr Hutschnecker powiedział, że choć wszyscy żydzi nie są chorzy umysłowo, to choroba umysłowa jest wysoce zaraźliwa i żydzi są głównym źródłem tej infekcji.
  • @miarka 11:10:36
    Prof. Witold Kieżun: "Plan Sorosa polega na zlikwidowaniu państw narodowych. Sprawa jest zupełnie jasna". Plan Sorosa polega na zlikwidowaniu państw narodowych, plan stworzenia jedności międzynarodowej. To jego filozofia, której poświęcił całe swoje życie. Jest jednym z najbogatszych ludzi świata, u nas dofinansowuje „Gazetę Wyborczą”, która reprezentuje tę koncepcję. Na całym świecie ma on swoje organizacje, którymi oddziałuje i prowadzi tego rodzaju politykę powiedział prof. Witold Kieżun w rozmowie z portalem wPolityce.pl, odnosząc się do rozpoczętych na Węgrzech narodowych konsultacji ws. „planu Sorosa”. Sprawa jest zupełnie jasna. Teraz jest pytanie, czy się tę koncepcję akceptuje, czy nie. Czy chce się zachować starą kulturę narodową, opartą na ideologii chrześcijańskiej, czy popiera się powstanie jednolitego świata, oczywiście opartego o kulturę mahometańską zaznaczył. Mieszkałem przez wiele lat w różnych krajach. Znam kulturę amerykańską, francuską, brytyjską, kanadyjską i muszę powiedzieć, że każda z nich ma swoje piękne odrębności podkreślił profesor.
    Zdaniem prof. Kieżuna, kultura europejska w niedługim czasie przestanie istnieć. Z mojego punktu widzenia, co napisałem już 15 lat temu, są to ostatnie lata naszej kultury europejskiej. Za 15 lat we Francji będzie więcej mahometan niż rodowitych Francuzów, a za 30 lat podobna sytuacja będzie miała miejsce w Niemczech podkreślił.

    Ps..Wszyscy o tym wiedzą, panie profesorze, ale co z tego, kiedy w Polsce jest kilka fundacji finansowanych przez tą żydowską bestię. Rząd i organy ścigania nie reagują. Tego zbrodniczego, złodziejskiego żydowskiego "filantropa" ścigają Węgry, Rosja, Filipiny, Malezja i inni. Soros chce za sobą do grobu pociągnąć pół Europy, obłąkany szaleniec, potomek Frankensteina. Tylko żydom tak uwiera idea państwa narodowego, bo nie mogą się swobodnie w takich państwach realizować. Nie widzę innego wytłumaczenia. Cała idea inter-komunizmu z tego wyrosła właśnie ! Soros to człowiek od czarnej roboty, za tym stoją Rothschildowie w tle jawią się szejkowie a na końcu jest przekupne menelstwo z Brukseli do których wprost Farage zwraca się gangsterzy. Sorosa wieko od trumny gania a on ciągle jeszcze świruje, chyba swój plan chcę dokończyć w życiu po życiu. Bo w życiu doczesnym to już chyba nie zdąży. A my, niestety, będziemy graniczyć z kalifatem niemieckim. I nie będzie to pokojowa koegzystencja. Kalifat na nas prędzej czy później napadnie. Dlatego, tylko polityka żelaznej pięści jest w stanie powstrzymać muzułmański potop! Wzorem tej pięści jest król Jan Sobieski III, Jarema Wiśniowiecki, król Karol Młot i generał Pershing.
  • @kula Lis 67 18:57:17
    "choć wszyscy żydzi nie są chorzy umysłowo, to choroba umysłowa jest wysoce zaraźliwa i żydzi są głównym źródłem tej infekcji".

    Nie wiem, czy zaraźliwa - ja bym stawiał na genetyczną, bo oni od zawsze żenili się w kręgu bliskich rodzin. Ważna atomiast co inne. Oni potrafią funkcjonować mimo sprzeczności - raz jako dr Jeckyl, raz jako mr Hyde, czy pozostawać w zgodzie mimo realizowania zupełnie innych planów,
    Niewątpliwie ma to przełożenie na posiadanie dobrych psychiatrów.
    I tak dochodzimy do tej psychiatry, co leczyła "papieża" Franciszka (wtedy księdza).
    Jest możliwe, że na schizofrenię (skoro to ich specjalność).
    Ciekawe też czy go nie szantażują, bo to chyba choroba nieuleczalna?
  • @kula Lis 67 19:40:48
    "Plan Sorosa polega na zlikwidowaniu państw narodowych, plan stworzenia jedności międzynarodowej".

    Pomysł jest idiotyczny. Nie czytał profesora Konecznego. Efektem końcowym takiego związku mógłby być tylko "najmniejszy wspólny mianownik" - w praktyce bezideowość, a może i wyraźna patologia, bo raczej o człowieczeństwie w takiej społeczności trzeba zapomnieć.
    O kulturze oczywiście też.


    "Teraz jest pytanie, czy się tę koncepcję akceptuje, czy nie. Czy chce się zachować starą kulturę narodową, opartą na ideologii chrześcijańskiej, czy popiera się powstanie jednolitego świata, oczywiście opartego o kulturę mahometańską zaznaczył".

    Tu jst nieścisłość i to bardzo poważna - profesor i taaaka gafa? Przecież nie ma ideologii chrześcijańskiej (chyba że myśli o ideologii protestantyzmu?). Religia katolicka i prawosławie stoją na czystych ideach.

    Druga sprawa to że nie może być żadnego jednolitego świata opartego o kulturę mahometańską, bo ona nie jest spójna.
    Religia, a dokładniej to ideologia muzułmańska z elementami religii stoi na Koranie, a tam początkowe sury rzczywiście dotyvczą religii, ale dalej układ sur jest taki, że następne są w sprzeczności z wcześniejszymi, i stają się od razu ważniejsze - a wszystko zmierza ku niemoralności.


    " A my, niestety, będziemy graniczyć z kalifatem niemieckim. I nie będzie to pokojowa koegzystencja...".

    Widzę że przeżywasz tych muzułmanów w Niemczech. Chyba nie zauważyłeś mw moim komentarzu nieco wyżej akapitu:
    "I nie cieszmy się, że 2 miliony muzułmanów/islamistów/syjonistów zalwają Niemcy, więc to nas nie dotyczy bo i nas zalewają podobne 2 miliony Ukraińców/banderowców/syjonistów - i też przy wsparciu władz i służb, oraz możnych hierarchów Kościoła. W rezultacie nam grozi dokładnie to samo".

    My mamy problem nie mniejszy jak Niemcy, i do tego lekceważony tak bardzo, że nawet Ty go zlekceważyłeś.
  • @miarka 01:44:24
    Bergoglio – szatański przybłęda !

    Bergoglio przeciwko ojcu Pio

    https://youtu.be/CTjSgrAP6Ew
    Sekta bergogliańska (judeomasońska) profanuje Katedrę, ale tym razem trafia na opór. Profanacja Katedry w Buenos Aires 2013 r.

    https://youtu.be/BK8LobYR1sc

    Bergoglio profanuje Katedrę w Bolonii

    https://youtu.be/JtSZ4a8VBZo


    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2017/10/DIABE%C5%81.gif
  • @miarka 01:44:24
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bergoglio-szatanski-przybleda-2017-10
  • @miarka 01:44:24
    Kompletna irracjonalność mahometańskiej sekty. TRIUMF KRZYŻA CZYLI O PRAWDZIE WIARY KSIĄG O. HIERONIM SAVONAROLA-Kompletna irracjonalność mahometańskiej sekty.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/kompletna-irracjonalnosc-mahometanskiej-sekty-2017-10
  • @miarka 01:44:24
    Eurosodoma – Antychrystowe odczłowieczanie…

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/eurosodoma-antychrystowe-odczlowieczanie-2017-10
  • @kula Lis 67 14:35:43
    "Bergoglio przeciwko ojcu Pio
    https://youtu.be/CTjSgrAP6Ew"

    Mocne. Tak mocne, że zamiast odpowiedzi opublikowałem notkę:
    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/140533,nasz-papiez-to-zdrajca-i-demoralizator-katolikow

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031