Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
171 postów 2463 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Uleczyć służbę zdrowia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Patologia tu rozwinęła się szczególna. Farmacja przez opaczne, wyprane z ludzkiego celu rozumienie prawa – tu patentowego – oraz sięgającą szczytów władz korupcję wybiła się na terrorystę patentowego, a za sprawą WHO monopolistę rynku leków.

Zrobiła sobie ze szlachetnej działalności jaką jest leczenie ludzi, z działalności, która jako społecznie użyteczna powinna być non profit, czyli „po kosztach” (i potrzebach, ale bez podatków), biznes, i teraz już tylko pieniądz się tu liczy. Rządzi prawo do zysku za wszelką cenę, nawet zbrodni...

I mają zyski. Są już bardziej dochodowi jak przemysł zbrojeniowy. Jedynie przemysł bankowy ma więcej, choć nie wiadomo ile, bo nie publikuje pełnych danych.

Jak się przed tym bronić? – Mam tu swoją refleksję i małą propozycję:

 

Do sądu idziemy po sprawiedliwość a do lekarza po zdrowie.

– Obie te sprawy stoją dziś w Polsce na głowie.

Nie po prawo, bo to korzyść daje ślepą, chwilową i pustą...

A po sprawiedliwość - uczciwie, dalekowzrocznie, po ludzku!

 

Tak samo do lekarza - raczej po dobrą radę dla dobrego życia jak po leki.

– Przecież może nie być takiej potrzeby. - Może starczy tych z „Bożej apteki”.

Analogia idzie dalej – to my sądzeni, my leczeni mamy mieć zawsze możliwość wybrania

 I lekarza, i sędziego, i również - kiedy tylko zechcemy - ich odwołania.



Dziś o lekarzach. Przykładowo: W przychodni jest 3 lekarzy i 900 pacjentów, średnio po 300 na lekarza - lekarz brutto ma 6.000 zł. Ubezpieczalnia płaci przychodni 50 zł miesięcznie od pacjenta, przychodnia lekarzowi 20. Roboty huk mają, a i lobbiści farmaceutyczni im kieszenie napychają. Co z tego jak pacjenci im wymierają? Coś z tym trzeba zrobić!

Przede wszystkim: nogi na ziemi:

Lekarz musi być premiowany za zdrowie pacjenta, a nie za sprzedaż leków i szczepionek. To pacjenci płacą. Nie przychodnia, nie ZUS,nie państwo. - A lobbystów i ich zleceniodawców do kryminału, zaś skorumpowane władze i autorytety medyczne pod sąd polowy(może być i z tytułu wojny z korupcją), bo zwykłe sądy też w tej patologii uczestniczą.

Zaczynamy od 300 pacjentów na lekarza. I tyle na początek może mieć przydzielone każdy z tej trójki, z tym że pacjenci bez żadnych oporów mogą zmieniać lekarza kiedy zechcą. Po roku-dwóch może się okazać, że jeden będzie miał 75 (1. 500 zł – dopłacą mu do minimalnej), drugi 150 (3. 000zł – ledwo na przeżycie), a trzeci 675 (13. 500 zł) i jeszcze pustki w poczekalni – bez specjalnego wysiłku może przejąć klientelę pierwszego, a perspektywie i drugiego, i też tak o nich zadbać, żeby rzadko chorowali. Różnica w skuteczności leczenia.

 

Może się też okazać że jako że się zdrowo czują

Są radośni, szczęśliwi, lepiej się uczą i pracują,

Są silniejsi i mądrzejsi, no i słusznie lepiej zarabiają,

- A więc i ZUS i lekarze znów się lepiej, z czasem jeszcze lepiej mają.

 

Problem tylko czy system „polityczny” na to pozwoli

Żeby logicznie wiązać przyczynę ze skutkiem i ją tylko leczyć,

Primum non nocere – czy system pomnie o tej „medycznych” procedur roli?

Czyż najpierw nie wolnością, przestrzenią rozległą, i szczęściem rodzinnym, się nam trzeba cieszyć?

 

Z profilaktyki korzystać, z relaksu na łonie natury, z wakacji,

Korzystać z czystej wody, z bogactw smaków naturalnej żywności, takiej z czystych pól,

I ze „z Bożej apteki”, chemtrailsów trutką nie skażonych, ziół.

A nie jak teraz zwalczać skutki czyli objawy że jest zdrowa na bakcyl reakcja, iż organizm walczy.

 

Człowiek jedząc, lub tego co trzeba nie jedząc, nie dość dbając o ciała i ducha higienę

Łykając chemię i inne wynalazki toksyn groźych się licznych dorabia w swym ciele.

To one szkodzą, to one zabijają, to przeciw nim potrzebni są inteligentni czyściciele.

I natura odwrotnie jak w medycynie rockefelerowskiej ma lek taki: to właśnie bakterie.

 

Idąc za nowym spojrzeniem - choroba to dopust Boży

Właściwie z nią postępować - błogosławieństwem być może

– Tu potrzebne bakterie zwłaszcza - najgorszych toksyn naturalni wymiatacze.

Nie tylko producenci witamin i leków, ale i czyściciele, sprzątacze.

 

Mało jest tych śmiertelnych – i tylko w nadmiarze - problem to toksyn trutki

I nie tylko nadmiar, ale i ich niedostatek śmiertelne ma skutki.

– A więc to choroby ku zdrowiu - wszystko tu wolno, tylko wszystko z miarą.

Tylko to jeszcze nie koniec, bo co wpierw leczyć - wpierw duszę, czy wpierw leczyć ciało?

 

Niestety trwa tu zdrada - a nie dać organizmowi o swe zdrowie walczyć nie jest trudne wcale,

Choć to wredne, okrutne, zdradzieckie, zbrodnicze, ludobójcze i obłudne!

To tylko manipulacja, „pozór szlachetny” - walczyć z temperaturą, ciśnieniem, „depresją”, bólem...

– Jest złudzenie, że nawet efekt jest tu „dobry”. Tak, bo i pracować po paru tabletkach się daje...

 

I tylko grabarz ręce zaciera, a i farmaceuta po drodze...

- Wszak seria chorób ubocznych nieuchronną się staje.

No, może nie tylko oni, bo i diabeł się cieszy, i pozostaje

Piękna polska przestrzeń życiowa po wymierającym narodzie.

PRZECZYTAJ TAKŻE

KOMENTARZE

  • nie kupowć i refundować leków
    Jestem za tym by nie refundować leków i nie nabijać kasy zagranicznym firmą farmaceutyczną. Kto chce kupować leki niech sam za nie płaci. Dosyć trwonienia państwowej kasy. Wszystkie zagraniczne leki powinny być za kupowane za kasę pacjentów, których na to stać i chcą się leczyć środkami farmakologicznymi. Rządu na to niestać.

    Zaoszczędzone pieniądze można rozdać rencistom lub matką z dziećmi, albo przeznaczyć na cyber armię.

    Ludzie musza się rodzic i umierać to chyba normalne. Emeryt, czy ciężko chory nie powinien się leczyć i być ciężarem dla Rządu. Nie powinien brać leków i wystawać w wielomiesięcznych kolejkach do lekarzy. Psuć statystyki. Emeryt i chory powinien godnie odejść bez lekarza , aptekarza. Wolno mu co najwyżej wierzyć, modlić się i liczyć na cud.

    Tego wymaga plan eksterminacji narodu Polskiego, po co leczyć chorych, gdy koszt leczenia ich się nigdy się nie zwróci. Po co leczyć dzieci z wadami rozwoju, przeprowadzać drogie zabiegi farmakologiczne i operacje. Mają i muszą się urodzić z wadami, ułomnościami, chorobami, opłacić chrzciny i pogrzeb, tyle od nas chyba Polska może wymagać.
  • Wolność w medycy
    Przede wszystkim należy zagwarantować całkowitą wolność w medycynie.
    Każdy miałby prawo prowadzić działalność polegającą na leczeniu ludzi według własnego uznania i własnych metod.
    Lekarze mieliby pełną swobodę w wyborze metody leczenia i nie byliby związani żadnymi z góry narzuconymi standardami.
  • @Robik 01:03:52
    Po co nam lekarze i pielęgniarki. Niech wszyscy wyjadą. Mamy znachorów.
  • @Fischer 23:29:48
    "Jestem za tym by nie refundować leków i nie nabijać kasy zagranicznym firmą farmaceutyczną. Kto chce kupować leki niech sam za nie płaci. Dosyć trwonienia państwowej kasy. Wszystkie zagraniczne leki powinny być za kupowane za kasę pacjentów, których na to stać i chcą się leczyć środkami farmakologicznymi. Rządu na to niestać".

    To myślenie zupełnie rozbieżne z tym, które zaprezentowałem, myślenie ideologiczne nie patrzące na ludzkie cele tego czemu ma służyć polityka - państwo, władza i prawo, gospodarka i ekonomia oraz aktywność społeczeństwa, w tym jego poświęcenia.

    To myślenie opiera się na faszystowskim i komunistycznym, oraz dyktatorskim micie że państwo ma lub nie ma, i państwo może coś dać. Tak nie jest - ono nic nie może, ono dysponuje tylko tym co bierze od obywateli - według ich woli i przeznaczenia tych środków, albo i przemocą, lub terrorystycznym wymuszeniem dla realizacji celów soich patologicznych, ukrytych elit.

    To stwierdzenie , że "rządu na to nie stać" pokazuje też Twoją błędną, destrukcyjną, samozatraceńczą zgodę na całe to patologiczne ustawienie pozycji rządu, oraz jego felerną hierarchię wartości i celów. - Bo prawidłowo to rząd ma być tylko pełniącym obowiązki względem swojej władzy zwierzchniej - Narodu Polskiego, a za nim ogółu polskiego społeczeństwa.

    To głupie usprawiedliwianie wymówki złego gospodarza, że go nie stać na rzeczy konieczne w gospodarstwie i konieczne tym, czyim i dla kogo to gospodarstwo jest.
    To uznanie, iż ten zły gospodarz może sobie realizować na boku inne cele na które to już naprawdę go nie stać, albo dowód, że pozwala marnotrawczo i korupcyjnie rozpływać się państwowym środków na użytek pasożytów i złodziei, czy na własną prywatę lub karygodne zaniedbania i nieudolności.

    To w ogóle kwestia błędnej struktury wydatków tego rządu, który przede wszystkim powinien premiować profilaktykę służącą zdrowiu, dbać o czystą wodę i czystą ziemię o czyste powietrze (bogate w tlen i dwutlenek węgla), o żywność wolną od chemii i innych wynalazków przeciwnych naturze, o nawożenie ziemi uprawnej bardziej biologiczne jak chemiczne.

    To wreszcie problem tego rządu złych umów międzynarodowych i trwania przy nich, mimo iż są zabójcze i dla gospodarki państwa, i dla zdrowia a nawet życia obywateli.
    Rząd, który widzi, że sobie z tym nie poradzi, żeby wystąpić z tych układów, albo w ich ramach zagwarantować realizację podstawowych interesów swojego Państwa i Narodu musi natchmiast podawać się do dymisji, albo być od władzy odsuwanym i sądzonym za zdradę.


    I tak np. kwestia tej "refundacji leków i nie nabijania kasy zagranicznym firmom farmaceutycznym".

    Jeśli są to leki konieczne, ratujące zdrowie lub życie, to i owszem, trzeba kupić i refundować pacjentom których na to nie stać, tylko że nie na koszt reszty obywateli, nie na koszt Narodu Polskiego, w tym jego przyszłych pokoleń, obciążanych długiem, nie na koszt jego dóbr wspólnych, które rząd ma powierzone tylko dla bieżącego zarządu, a w żadny razie nie ma zgody Narodu na ich trwonienie.

    A to jest możliwe tylko przez skuteczne upomnienie się o zwrot tej refundacji od WHO która wywindowała danego producenta na pozycję monopolisty, czy jednego z grupy monopolistów, od urzędu patentowego, który przyznał patent na lek, a więc wydał patent wbrew moralności, wbrew celom ludzkim prawodawstwa (a patent jest aktem prawnym), oraz od państw, których firmy Polska wpuściła na swój rynek, mimo iż to potentaci, którzy zdominowują nasz rynek wewnętrzny i zostają monopolistą faktycznym.


    "Emeryt, czy ciężko chory nie powinien się leczyć i być ciężarem dla Rządu".

    Nie, to rząd, który tak uważa nie powinien być ciężarem dla obywatela.
  • @Robik 01:03:52
    "Przede wszystkim należy zagwarantować całkowitą wolność w medycynie ...".

    Oczywiście. To samo głosi system, który proponuję:
    "to my sądzeni, my leczeni mamy mieć zawsze możliwość wybrania
    I lekarza, i sędziego, i również - kiedy tylko zechcemy - ich odwołania".
  • @Pedant 02:45:24
    "Po co nam lekarze i pielęgniarki. Niech wszyscy wyjadą. Mamy znachorów".

    Widzę tu ironię, a więc nie rozumiesz problemu.
    To znachorami są dzisiejsi medycy. Półanalfabetami modlącymi się do magicznych procedur, ślepymi na przyczyny chorób, a zadowolonymi, kiedy im się uda usunąć u pacjenta objawy choroby z którą przyszedł.

    To znachorami są ci, co wymyślają te procedury.
    To znachorami są "autorytety medyczne", które firmują wynalazki big-farmy dla własnych korzyści.
    To znachorami są "lekarze" funkcyjni w dzisiejszej "służbie zdrowia".
  • @miarka 04:53:53 Przegapił Pan o to....
    ...,,Tego wymaga plan eksterminacji narodu Polskiego, po co...

    bardzo duże braki jodu diagnozuje bo przejawy Pan okazuje i nie wakacje nad morzem ale jodavit
  • @Pedant 02:45:24
    Ty musisz poszukać dobrego psychiatry. Może pomoże...
    Gdzie ja napisałem, że nie potrzebni są nam lekarze czy też pielęgniarki?
    Potrzebni są nam lekarze pracujący dla nas a nie dla PHARMY!
  • @andrzejw 07:26:23
    " Przegapił Pan o to....
    ...,,Tego wymaga plan eksterminacji narodu Polskiego"...

    Widziałem, widziałem, przecież i sam pisałem:
    "I tylko grabarz ręce zaciera ... i pozostaje
    Piękna polska przestrzeń życiowa po wymierającym narodzie".
    To raczej Fischer tego nie zauważył.
  • @andrzejw 07:26:23
    Sprawdziłem z ciekawości ten produkt - Jodavit.
    Extremalnie drogi z ekstremalnie niskimi dawkami czyli dużo pieniędzy za nic! Kradzież w biały dzień.
    Proponowana dawka to dla osoby dorosłej ok. 150 µg.
    Osobiście biorę dawki jodu ponad tysiąckrotnie wyższe od RDA.
    Zaledwie dwie krople płynu Lugola (który jest extremalnie tani!) dostarczają aż 12.5 mg jodu.
    Odkrywca wit.C Albert Szent-Györgyi (Nagroda Nobla) brał dziennie ok. 1 grama jodu.
    Tak mówił:
    "When I was a medical student, iodine in the form of KI was the universal medicine. Nobody knew what it did, but it did something and did something good. We students used to sum up the situation in this little rhyme:
    If ye don’t know where, what, and why Prescribe ye then K and I"
    The standard dose of potassium iodide given was 1 gram, which contains 770 mg of iodine."
    W dzisiejszych czasach nikt studentów tego nie uczy a jeśliby zacytował Noblistę to straciłby prawo wykonywania zawodu!
    Takie czasy...
  • @miarka 07:58:16
    ...,,Tego wymaga plan eksterminacji narodu Polskiego"...

    Zauważył, zauważył bo to cytat z mojego wpisu powyżej (Fischer 12.10.2017 23:29:48), który to łaskawie Pan komentował.

    Mój wpis ironizuje by uświadomić cele tej nagonki medialnej na firmy farmaceutyczne i lekarzy. Nie jednokrotnie na tym forum zabierałem głos, że zwolennicy medycyny naturalnej i witaminy „C” nie muszą korzystać z kosztownych form leczenia np. chemioterapii.

    Argumenty których używają zwolennicy witaminy "C" są śmieszne. Podporom i naukowym guru tych teorii ma być (nie lekarz) ale profesor akademicki fizyki medycyny i fizjologii Dr Hardin B. Jones, który zmarł w 1978 r, kiedy chemioterapia jeszcze nie istniała na świecie jako oficjalnie przyjęta forma leczenia. Nadmienić tu trzeba też fakt, że ów człowiek został pozbawiony tytułu doktora i wyrzucony z uniwersytetu za fałszowanie dowodów naukowych. I nagle po ponad 30 latach od jego śmierci, różne "ciocie Basie" po forach wypisują brednie o leczeniu chemioterapią powołując się na jego prace. Zrobił doktorat z fizjologii w 1944 r., rozprawą o pobieraniu fosforu radioaktywnego przez tkankę nowotworową.

    Nigdy miłośnicy walki z firmami farmaceutycznymi nie przytoczyli jakiejkolwiek, z jakiegokolwiek oddziału szpitalnego chemioterapii, statystyki dotyczącej stosunku leczonych do wyleczonych.

    Tak samo można się odnieść do teorii, szczepić czy nie szczepić dzieci.

    Ktoś manipuluje w tej przestrzeni by osiągnąć swoje cele. Inicjatorzy tej gry są świadomi, reszta dyskutantów nie, jest tylko podmiotem tej dyskusji.

    Tu cel może być tylko jeden: oszczędności w funduszu NFZ i eksterminacja narodu.
  • LEARZE PROTESTUJA ale czy naprawde zawsze lecza
    onet cenzuruje to mial byc wpis do ar,,Poslanka PIS Józefa Hryniewicz do lekarzy rezydetow ,,niech jada,,

    Kilka lat temu w ,,Gazecie Lubuskiej,,,byl art na temat szptala wojewodzkiego w Gorzowie Wkp. Szpital przezywal trudnosci finansowe,do tego stopnia ze brakowalo na podstawowe leki. .Jednoczesnie w tym samym art zaprezentowano liste plac ordynatorow oddzialow byly to sumy do 35 tys zl miesiecznie. slowem na jednego takiego ,, pana,, wladce zycia i smierci musialo tyrac kilkudziesieciu kowalskich placac obowiazkowe swiadczenia [zusy] ktorych najczesciej sami czesto nie doczekali. Slowem byla to najzwyklejsza systemowa kradziez spolecznych pieniedzy ,zwykle legalne wyprowadzenie,. Niewiem ile obecnie zarabiaja mlodzi lekarze ale nie moze byc tak ze lekarz chce zarabiac 4 razy wiecej od innych,bo niby z czego to ma wynikac czasu nauki,jakosci uslug medcznch,inne studia tez trwaja po piec lat. Jeszcze inny problem to stan wiedzy medycznej,okazuje sie ze korporacje medyczne i zywieniowe narzucily falszywy model medycyny,ktory promuje celowe wywolywane chorob ich leczenie a nie dalosc o wyleczenie [ Patrz art DR JERZEGO JASKOWSKIEGO ] dlaczego o tym lekarze milcza stajac sie tym samym elementem kryminalnego procederu tworzenia chorob [ Gleb Olsen,,Kampanie famaceutyczne nie chca byscie byli zdrowi] Polece tu film ,,CHOROBY NA SPZEDAZ,, CZY SPOLECZENSTWO MA FINANSOWAC TE DZIALANA PRZECIW NIEMU. Pierwsza zecza powinno byc dymisji obecnego ministra zdrowia jako struza korporacyjnej medycyny,tego powinni zadac mlodzi lekarze,czy tez nie maja wiedzy by ocenic swa role w strukturach tzw ,,sluzby zdrowia,, jesli tak to moze powinni lekarze byc bardziej skromni bo to co roia w wilu obszarach tzw medycyny nie jest a pewno leczeniem. a celowym ualeznianiem od lekow i machiny korporacyjnej medycyny.[ dr Glublock,,Jak medycyna zycia staje sie medycyna smierci,,] ponizej wklejam frament z art ,,PRZERAZAJACA INWIZYCJA MEDYCZNA,, niech mlodzi lekarze przemysla swa role i zaczna protestac w tej kwesti a nie zadac tylko podwyzek plac .

    .....Łatwo można zdobyć informacje o „medycznym gangsterstwie”, jakim para się „medyczna mafia”. Na rynku są dostępne dziesiątki książek i innych publikacji, które dokumentują tę napawającą przerażeniem sytuację. Warto przeczytać „The Medical Mafia” pióra lekarki Guylaine Lanctot z Quebecu i „The Medical Racket”, książkę napisaną przez autora bestsellerów z „New York Times”, Martina L. Grossa.

    Autorem innej wstrząsającej książki zatytułowanej „Racketeering in Medicine” jest znakomity lekarz, profesor akademii medycznej, dr James P. Carter, M.D., dr PH. Objaśnia on w swej książce, co się naprawdę dzieje za kulisami najbardziej prestiżowej profesji na świecie i jak Amerykanie są pozbawiani skutecznych i tanich kuracji. Nie ulega wątpliwości, że „Racketeering in Medicine” to jedna z najważniejszych książek, jaką przeczytasz w swoim życiu.

    Dr Carter pisze:

    „Amerykańskie społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy, jak polityka kontroluje w tajemnicy praktykę medycyny. Gdy jakiś lekarz odważy się zaprezentować naturalną, mniej kosztowną metodę leczenia, bez względu na to, jak jest ona skuteczna i bezpieczna, Zorganizowana Amerykańska Medycyna weźmie go na muszkę, by pozbawić go licencji w drodze stosowania taktyki zastraszania i prawnych kruczków. Dlaczego holistyczne terapie zagrażają medycynie?

    Ponieważ:

    – wiążą się one z istotną zmianą postawy naukowej,

    – zakładają, że istniejące metody nie są odpowiednie,

    – stanowią groźbę dla ogromnych zysków potężnej gałęzi medycyny lub firmy farmaceutycznej.”

    Jak pisze dr Carter, coś zupełnie odmiennego zdarzyło się, gdy natychmiast zaakceptowano operacje „by-pass” i angioplastykę balonikową. Te dochodowe metody przyniosły szybko sławę i fortuny kardiologom, chirurgom, pracownikom służby zdrowia i generalnie – przemysłowi szpitalnemu. Nikt nie podważa faktu, że metody te ratują ludziom życie, ale z drugiej strony nikt bezstronnie nie udowodnił, że te zaawansowane technicznie wynalazki przedłużają istotnie życie pacjentów

    Ps ta zbrodnicza patologia medycyny akademickiej mlodzi lekarze powinna byc przedmiotem. waszch protestow tym czasem milczycie uczestniczac w tej patologi [dr nauk med Jerzy Jaskowski polecam to nazwisko i jego art mlodym studenta i abslwenta medycyny]
  • @Fischer 09:46:43
    "Zauważył, zauważył..."

    Miałem na myśli iż mogłeś nie zauważyć tego co ja pisałem wcześniej w tym temacie, skoro pisząc swoje do tego nie nawiązałeś.

    W każdym razie ważne iż obaj uważamy, że eksterminacja polskiego narodu to groźba poważna.


    Co do innych spraw to już się nie zgadzamy, bo ja tu akurat widzę wielkie patologie za sprawą firm farmaceutycznych i szczepionkarskich.

    Co do tej "statystyki dotyczącej stosunku leczonych do wyleczonych" to stawiasz sprawę na głowie, bo to ci od chemioterapii, czy szczepionkarstwa wprowadzając na rynek nowość dysponują tu środkami do przeprowadzania takich badań a nadto to oni powinni mieć psi obowiązek udowodnić, że to, czym chcą leczyć jest skuteczne i niegroźne dla zdrowia i życia, nie pozostawiające skutków ubocznych, co eufemistycznie oznacza tworzenie nowych chorób, możliwe że gorszych od leczonej.
    Już sam brak takich niekwestionowalnie wiarygodnych badań powinien tu być dyskwalifikującym ich produkt. Bez tego to to, co robią trzeba nazwać eksperymentami medycznymi i karać jak tych co robili takie eksperymenty w Auschwitz.
    Tu powinna wkraczać prokuratura z urzędu.

    A samą taką statystykę już widziałem i za parę-kilka dni przedstawię w zamierzonej notce o szczepionkach.
  • @jan 09:51:33
    "Szpital przezywal trudnosci finansowe,do tego stopnia ze brakowalo na podstawowe leki. .Jednoczesnie w tym samym art zaprezentowano liste plac ordynatorow oddzialow byly to sumy do 35 tys zl miesiecznie. slowem na jednego takiego ,, pana,, wladce zycia i smierci musialo tyrac kilkudziesieciu kowalskich placac obowiazkowe swiadczenia [zusy] ktorych najczesciej sami czesto nie doczekali".

    Słusznie to piętnujesz, bo istnienie takich kominów płacowych to nic innego jak faszystowsko-komunistyczna dyktatura mająca na celu podtrzymywanie systemu na drodze niszczenia wszystkich młodszych, zdolniejszych, uczciwszych, mogących być za logicznie koniecznymi zmianami, oraz wszystkich słabszych na zasadzie szowinistycznego "równania w dół". żeby system mógł "iść naprzód" po nich a nawet po trupach.


    "Jeszcze inny problem to stan wiedzy medycznej,okazuje sie ze korporacje medyczne i zywieniowe narzucily falszywy model medycyny,ktory promuje celowe wywolywane chorob ich leczenie a nie dalosc o wyleczenie [ Patrz art DR JERZEGO JASKOWSKIEGO ] dlaczego o tym lekarze milcza..."

    Oni chcą leczenia objawów, nie przyczyn, bo to im daje wieczny biznes, a przy tym jeszcze pozycję monopolisty z przewagą przez znajomość środka który wywołał tą nową chorobę.
    Co do dra Jaśkowskiego to ci "lekarze" nie milczą - niedawno już go pozbawili prawa wykonywania zawodu. To mafia.

    Widzę że też używasz tu zwrotu "medyczna mafia". To, o czym pisze „Racketeering in Medicine” jest już i w Polsce.

    Nam tu trzeba policji na rangę włoskiej:
    http://niepoprawni.pl/blog/jozef-wieczorek/we-wloszech-wielka-czystka-akademicka-a-w-polsce-nadal-wielkie-umilowanie
  • Warto obejrzeć!
    Właśnie pojawił się w kinach nanjowszy film Patryka Vegi - Botoks
    https://www.youtube.com/watch?v=ub544sD6p6c

    http://i65.tinypic.com/2uqdsgk.jpg
  • @jan 09:51:33
    "Niewiem ile obecnie zarabiaja mlodzi lekarze ale nie moze byc tak ze lekarz chce zarabiac 4 razy wiecej od innych"

    Dlaczego nie ?
    Mogłeś się uczyć i zostać lekarzem. A dlaczego polityk, burmistrz, nadleśniczy, pułkownik, dyrektor większego zakładu , kopalni ma zarabiać 4x więcej jak zwykły Kowalski ?

    Można nie płacić lekarzom, pojadą tam gdzie im zapłacą więcej i uszanują ich prace.

    Zawsze można się modlić, liczyć na cud, kupić cudowną wodę z źródełka w Licheniu. Żeby zostać lekarzem specjalistą trzeba uczyć się ponad 25 lat, gdzie większość Polaków uczy się 15 lat.

    Pewnie, że można promować patologię nierobów i niezaradnych życiowo, ale tylko do czasu. Potem system się zawali. Kobieta wielodzietna (np 4 dzieci) otrzyma 2000 z tytułu 500+, drugie 1500-2000 z tytułu alimentów, zasiłek i zapomogi ze względu na trudną sytuację 500-1000 zł. Dopłatę do czynszu, węgle na zimę, paczki żywnościowe, dożywianie w caritasie, darmowe bilety . Razem więcej jak lekarz rezydent, więcej jak nauczyciel, który jej dzieci nie może motywować do nauki. Po usłyszy i co Pan (Pani) ma z tej nauki, że musi się użerać z takimi jak ja za połowę tego co otrzymuje moja mama. Te jej dzieci nie będą pracować, ani się kształcić, będą czekać na pomoc państwa. To kto będzie pracować ?
  • Dla tych którzy mają jeszcze złudzenia...
    Film dokumentalny o Dr. Burzyńskim:
    https://www.youtube.com/watch?v=rBUGVkmmwbk&t=47s
    Tak niszczy się doktora i naukowca w imię wielkich pieniędzy!
  • @miarka 10:43:32
    "wprowadzając na rynek nowość dysponują tu środkami do przeprowadzania takich badań a nadto to oni powinni mieć psi obowiązek udowodnić, że to, czym chcą leczyć jest skuteczne i niegroźne dla zdrowia i życia"

    Miarka piszesz bzdury, nie masz pojęcia jak działa system zdrowia.
    W Polsce leki refundowane w tym do chemioterapii dopuszcza Minister Zdrowia i tylko takie stosowane są w szpitalach.

    Żadne nowe i niesprawdzone nie zostaną podane pacjentowi w szpitalu. Lekarz na to nie ma wpływu. Przypisuje to co ma do dyspozycji. O stosowanych lekach w leczeniu chemioterapii decyduje minister i tylko on może być skorumpowany przez jakąś firmę farmaceutyczną.

    Owszem są ośrodki gdzie podaje się leki eksperymentalne w Polsce i są nie ukończone badania nad nimi.

    Badania te jednak są za darmo dla pacjentów, mało tego mają całą opiekę medyczną darmową nawet z leczeniem grypy, zapalenia płuc , czy ekstrakcji zęba.

    Na takie leczenie kierowani są pacjenci nie rokujący już żadnej nadziei metodami stosowanymi przez państwowe placówki.

    Pacjenci wręcz błagają by załapać się na taki program. Szanse mają nieliczni. Leczenie pacjenta, leki (które są często niesamowicie drogie) są darmowe i gaże personelu medycznego opłaca firma farmaceutyczna.

    Leki by wejść na rynek wymagają kosztownych i wieloletnich badań. Dlatego prowadzona jest ta działalność. Leki są już po testach klinicznych, są na ogół testowane na pacjentach o różnych preferencjach, np. rasy białej, czarnej, z cukrzycą, z zapaleniem wątroby według życzeń firm farmaceutycznych. Lekarze prowadzący takie eksperymentalne leczenie są zobowiązani do sporządzania szczegółowych raportów dotyczących tych badań dla firm zlecających te badania.

    Inaczej mówiąc chory onkologicznie może poddać się leczeniu:

    1/ z NSZ, gdzie o zastosowanych lekach decyduje NSZ i lista refundowanych lejków.

    2/ Leczyć się prywatnie i kupując drogie leki organizując różne fundacje i zbiórki na rzecz pacjenta. Często jest oszukany i nabity w butelkę przez obietnice składane przez różnych cudotwórców z zagranicy.

    3/ Skorzystania z leków eksperymentalnych, gdy wszystkie inne metody zawiodły, ale załapanie się na taki program graniczy z cudem.


    Normalne statystyki leczonych chemioterapią ma każda placówka w Polsce. Wystarczy je cytować, a nie powielać doniesienia amerykańskiej prasy wątpliwej proweniencji.
  • @Fischer 11:54:05
    ""wprowadzając na rynek nowość dysponują tu środkami do przeprowadzania takich badań a nadto to oni powinni mieć psi obowiązek udowodnić, że to, czym chcą leczyć jest skuteczne i niegroźne dla zdrowia i życia"
    Miarka piszesz bzdury, nie masz pojęcia jak działa system zdrowia..."

    Nie. To Ty piszesz bzdury. Opisujesz jak działa aktualna patologia, i Cię nie rusza, a ja piszę jak być powinno.


    "Żadne nowe i niesprawdzone nie zostaną podane pacjentowi w szpitalu. Lekarz na to nie ma wpływu. Przypisuje to co ma do dyspozycji. O stosowanych lekach w leczeniu chemioterapii decyduje minister i tylko on może być skorumpowany przez jakąś firmę farmaceutyczną".

    Dla mnie to ciekawostka, że lekarz może podać pacjentowi coś, na co nie ma wpływu i jeszcze nazywać się lekarzem. Powinien mieć nazwę "ludobójca najemny".
    Tak, chodzi o tego skorumpowanego ministra, a może i "tylko" głupiego ministra, a "za to" skorumpowane "autorytety medyczne" i skorumpowane ośrodki badawcze, oraz skorumpowanych wydawców czasopism medycznych, oraz skorumpowanych profesorów akademii medycznych, świadomych procederu lobbystów... - i to jeszcze nie koniec.


    Co do chemioterapii tylko tylko wyjątkowo pacjent pożyje dłużej jak 5 lat. Nawet z nią zwykle umiera szybko. Natomiast ten bez niej może nawet doczekać pełnego wyleczenia jakimś intuicyjnie dobranym środkiem typu soda oczyszczona.

    Rak to prawdopodobnie w ogóle nie jest choroba, tylko objaw choroby (gdzieś w sieci są są publikacje na ten temat), a więc "lekarze", którzy go "leczą", a nie wiedzą co jest jego przyczyną to zwykli znachorzy, a nawet gorzej, bo znachor to jeszcze może wierzyć w to co robi, a ci są ludźmi kształconymi i oczytanymi, a więc cynicznymi oszustami i ludźmi niemoralnymi, dającymi chorym fałszywą nadzieję dla własnych korzyści.

    Może więc to jednak lekarze są wszystkiemu winni, bo nigdy nie powinni podać pacjentowi czegoś co może mu zaszkodzić (przysięga Hipokratesa), a bez nich ten zbrodniczy system by nie ruszył.
  • @miarka 12:41:45
    ….”"Żadne nowe i niesprawdzone nie zostaną podane pacjentowi w szpitalu. Lekarz na to nie ma wpływu. Przypisuje to co ma do dyspozycji. O stosowanych lekach w leczeniu chemioterapii decyduje minister i tylko on może być skorumpowany przez jakąś firmę farmaceutyczną".

    Dla mnie to ciekawostka, że lekarz może podać pacjentowi coś, na co nie ma wpływu i jeszcze nazywać się lekarzem. Powinien mieć nazwę "ludobójca najemny".”…
    Przykro mi że masz problemy ze zrozumieniem tego co pisze. Lekarz wie co zapisuje, ale ma ograniczenie narzucone przez NFZ. Z około setki specyfików dostępnych na rynku ma do dyspozycji kilka najtańszych i stosunkowo starych. Mimo to są to ogromne kwoty ponoszone przez NFZ na zakup tych specyfików.
    Rok temu jedno z Małopolskich Centrów zakończono badania nad jednym z takich nowatorskich specyfików, gdzie kilka lat temu na około 100 prowadzonych w ciągu roku pacjentów bez rokowań na przeżycie, zmarło tylko dwóch. W tym jeden tylko dla tego, że nie zastosowali się do zaleceń lekarza. Takich ośrodków jest kilka w Polsce. Lekarze i pacjenci domagają się tych nowoczesnych leków np. znana piosenkarka Kora. Walczy z swoją chorobą ponad 20 lat i zapewne kiedyś ten rak ja zabije . Jednak dzięki chemii otrzymała dodatkowo 20 lat życia, może pożyje jeszcze kolejne 10, gdy będzie brać dalej nowoczesną chemię. Ile jest warte te 20-30 lat ? Czy warto inwestować w jej leczenie, przecież chemia ją w końcu zabije ? Może nawet dożyje 70-80 lat, ale niestety nic na tym nie zyska Państwo. Ministerstwo zdrowia nie stać na takie zakupy i nigdy nie wyrazi zgody na nie.
    Takie stymulowane medialne akcje mają zawsze określony cel. Na świecie są tysiące prac doktoranckich , publikacji w literaturze naukowej, odczytów, gdzie na każdy temat będą też skrajne i nie przychylne, czy nawet fałszywe opinie. Można je przytaczać i kształtować środowisko opiniotwórcze szczególnie wtedy gdy nie ma pojęcia o aspektach sprawy. Jednak nie zmienia to ogólnych osiągnięć naukowych na tym polu.
    Tak jak np. film o Dr. Burzyńskim na który powołuje się Robik.
    Jakaś rodzina z polski uwierzyła Dr. Burzyńskiemu w jego metodę leczenia, chociaż inne placówki określiły guza jako nieuleczalnego. Zebrały ogromne pieniądze i polecieli do USA do kliniki wspominanego lekarza. Według mnie, ale nie znam szczegółów, było to typowe wyłudzenie, gdzie często naciąga się Polaków na kosztowne zagraniczne leczenia, mimo że nawet czasem te same zabiegi są dokonywane w kraju. Polacy mają jeszcze wpojone w te durne łby, że jak coś robią w USA to na pewno będzie super, hiper.
    No i zdarzył się cud, choremu poprawiło się na dwa tygodnie, odzyskał wzrok. Ale takie rzeczy się zdarzają. Nie wiemy co było tego przyczyną, że guz przestał uciskać na nerw wzrokowy. Może faktycznie nastąpiła reemisja guza, a może nastąpiło obniżenia ciśnienia tętniczego, czy środczaszkowego, a może miał na to wpływ gwałtownym spadkiem ciśnienia wywołanego przez zbiżający się cyklon, czy lot samolotem.
    Faktem jest jednak, że pacjent kilka tygodni później i tak zmarł. Teraz kwestia czy była to cudowna kuracja, czy dywersja firm farmaceutycznych które poprzez swoje wpływy zakazały leczenia Dr. Burzyńskiemu by samemu wykreować tą metodę leczenia i produkować za ogromne pieniądze własne surowice. Czy tylko ścieżka obrony przed sądem Dr. Burzyńskiego. Wydaje się jednak, że mają rację biegli sadowi powołani przed sądem.
    Możemy jednak uznać że biegli i sąd uwziął się na Dr. Burzyńskiego, nie zmienia to jednak nic w historii świata. Takich przypadków i kontrowersji są tysiące, ale relatywnie za mało by zmienić zdobycze współczesnej nauki.
    Nie dawno (2-3 lata temu) mówiono o zakonnicy cudownie uwolnionej od nowotworu. Niczego to nie zmienia. Na nowotwory umiera rocznie kilka milionów ludzi, jedna zakonnica to nic nie znaczące zdarzenie statystyczne. Które np. mogło być efektem złej diagnozy, pomyłki lekarskiej.
    Żeby odwoływać się do pojedynczych przypadków, trzeba znać historię choroby i być specjalistą w tej dziedzinie.
  • @Fischer 14:26:45
    "Tak jak np. film o Dr. Burzyńskim na który powołuje się Robik.
    Jakaś rodzina z polski uwierzyła Dr. Burzyńskiemu w jego metodę leczenia, chociaż inne placówki określiły guza jako nieuleczalnego. Zebrały ogromne pieniądze i polecieli do USA do kliniki wspominanego lekarza. Według mnie, ale nie znam szczegółów, było to typowe wyłudzenie, gdzie często naciąga się Polaków na kosztowne zagraniczne leczenia"
    Jesteś albo ignorantem albo bardzo złym człowiekiem.
  • @miarka 12:41:45
    Świętokrzyska Lista Płac! Bajeczne zarobki lekarzy. Świętokrzyska służba zdrowia zarabia krocie. Doświadczony lekarz, pracujący w szpitalu może miesięcznie otrzymać pensję nawet w wysokości powyżej 20 tysięcy złotych. Nie mogą także na zarobki narzekać pielęgniarki i pozostały personel medyczny. Prezentujemy płace tej branży zawodowej.

    50-120 złotych - porada/konsultacja lekarza specjalisty w gabinecie prywatnym 1230 złotych – miesięcznie salowa w szpitalu powiatowym 1440 złotych – płaca brutto za jednorazowy dyżur lekarski (24 godziny) na oddziale ratunkowym w szpitalu wojewódzkim w Kielcach. 1600 złotych – jednorazowo brutto za dyżur lekarski zwykły (16 godzin) na oddziale zabiegowym w szpitalu wojewódzkim. 1600 złotych - salowa w powiecie ostrowieckim. 1700 złotych – młoda pielęgniarka w powiecie kazimierskim 1700-3000 złotych - ratownik medyczny - około 4 lata pracy - podstawa z dodatkami, premią 1755 złotych - pielęgniarka w szpitalu powiatowym 1890 złotych - technik medyczny w szpitalu powiatowym 2000 złotych – pielęgniarka w buskim szpitalu z 15-letnim stażem 2100 złotych – położna z kilkuletnim stażem w powiecie starachowickim 2250 złotych - pielęgniarka oddziałowa w szpitalu powiatowym 2300-5000 złotych - ratownik medyczny (około 15 lat pracy) podstawa z dodatkami, wysługą lat, premią w pogotowiu ratunkowym 2350 złotych – jednorazowa zapłata za dyżur lekarski zabiegowy w niedzielę i święta (24 godziny) w szpitalu wojewódzkim w Kielcach. 2500-5000 złotych - pielęgniarka (około 15 lat pracy) podstawa z dodatkami, premią, wysługą lat w pogotowiu ratunkowym. 3140 złotych – średnio pielęgniarka w szpitalu wojewódzkim w Kielcach. 3150 złotych - technik medyczny w szpitalu wojewódzkim w Kielcach. 3500 złotych - lekarz asystent w szpitalu powiatowym 4027 złotych - lekarz starszy asystent w szpitalu powiatowym. 4500 złotych - ordynator szpitala powiatowego plus dyżury i ewentualnie praktyka prywatna. 4700 złotych - lekarz w przychodni w powiecie opatowskim 4800 złotych – podstawa pensji lekarza etatowego w pogotowiu ratunkowym 4850 złotych – średnio pielęgniarka (około 20 lat pracy) w szpitalu wojewódzkim w Kielcach 5000-12000 złotych - lekarz specjalista z dyżurami w powiecie włoszczowskim. Plus ewentualnie praktyka prywatna. 5200 złotych. Średnio pielęgniarka (25 lat pracy) w szpitalu wojewódzkim w Kielcach. 5500 złotych - lekarz w szpitalu wojewódzkim w Kielcach plus dyżury i ewentualnie prywatna praktyka. 6130 złotych – średnio pielęgniarka oddziałowa w szpitalu wojewódzkim w Kielcach. 7900-16000 złotych - lekarz w szpitalu z dyżurami w powiecie opatowskim plus ewentualnie praktyka prywatna. 8300 złotych - lekarz ze specjalizacją zabiegową w szpitalu wojewódzkim w Kielcach plus dyżury i ewentualna praktyka prywatna. 9000-13 000 złotych - dyrektor szpitala wojewódzkiego w Kielcach. od 9800 złotych - lekarz z dyżurami kontraktowymi w szpitalu wojewódzkim w Kielcach, plus dodatkowe dyżury i ewentualna praktyka prywatna. 10 300 złotych - lekarz z dyżurami medycznymi w szpitalu wojewódzkim plus ewentualna praktyka prywatna. 11 750 złotych - dyrektor szpitala w powiecie włoszczowskim 12 870 złotych - kierownik ośrodka zdrowia w Staszowie 13 900 złotych - ordynator w szpitalu wojewódzkim w Kielcach plus dyżury i ewentualna praktyka prywatna. 15 000 złotych – średnio lekarz w Staszowie praca w przychodni zdrowia i prywatna praktyka. 20 000 i więcej – średnie zarobki doświadczonego lekarza pracującego w szpitalu, razem z dyżurami i przychodami z prywatnej praktyki lekarskiej.

    Czytaj więcej: http://www.echodnia.eu/strefa-biznesu/firma/a/swietokrzyska-lista-plac-bajeczne-zarobki-lekarzy,10312978/
  • @miarka
    Oglądam te ponoć "wykrztałcone" bo nie wykształcone miernoty w teleturniejach, żenada, brak podstawowej wiedzy, nawet tej wynoszonej z domu rodzinnego, a są to ponoć przyszli lekarze, prawnicy, nauczyciele lub już obecni. Zastanawiam się jak to bezmózgie to to pokończyło powszechniaki, nie mówiąc już o maturze czy studiach. U nas jak widać studiować za darmo każdy może jeden lepiej drugi gorzej. Wróbel kończący konserwatorium nigdy słowikiem nie zostanie, szkoda pieniędzy podatnika tylko.
  • Miarka
    https://wpolityce.pl/polityka/362208-co-za-buta-pikulska-z-porozumienia-rezydentow-ozzl-nie-mozna-mowic-o-negocjacjach-i-o-rozmowach-wideo
    Ps..Nie wierzę, że to lekarz! Język blachary z gimnazjum. Ta kobieta chyba w "czarnym marszu" szlifowała swoją agresję!! Co za buta!! Ona jest odpychająca, nie życzę nikomu takiej lekarki. Duża część środowiska lekarskiego nie popiera zachowania lekarzy rezydentów. Za komuny była zasada, wyjeżdżasz za granicę po skończeniu studiów masz 2 poręczycieli i w razie pozostania oni zwrócą koszt studiów, trzeba to przywrócić. Opcja zerowa. Do końca roku wygasić wszystkie umowy rezydenckie. Ich pensje (nawet podwyższone) przyznać szpitalom. Niech one zdecydują kogo i za ile zatrudnią na kontraktach.
  • @miarka
    Zapytałem się doktora o co chodzi w tym temacie? Odpowiedź była krótka: ''Te szczyle chcą pracować za 9 tyś zł miesięcznie od 1 dnia pracy na stażu.''
  • @miarka
    Rząd powinien dobrze przygotować się do rozmów z "tymi rezydentami", bo za nimi stoją "inni rezydenci" i ich gotowy projekt reformy, napisanej już w maju przez towarzyszy z WSI i Fundacji Batorego. A temu przyszłemu specjaliście, temu tłustemu, to starszy kolega dietetyk, powinien zaserwować obowiązkowe głodówki 2x w tygodniu.
  • @miarka 12:41:45
    To jest akcja zorganizowana przez IW/WSI i obcą REZYDENTURĘ. Sprawdźcie, u kogo ci ludzie odbywają staże rezydenckie. Sprawdźcie jaka była pierwsza praca tych kierowników i ordynatorów, gdzie odbywali studia (WAM), czyimi są dziećmi, jaki jest ich stosunek do aborcji i eutanazji. Dla rezydentów ten strajk głodowy rotacyjny z przerwą na posiłki, to pierwszy obowiązek w ramach szkolenia specjalizacyjnego zaproponowany przez szefów. Resortowe wnuki, dołączyły do grona „pokrzywdzonych” rodziców i dziadków – no cóż, nauka na koszt nas – podatników, a oni robią łaskę szlifując swoje wątpliwej jakości umiejętności. Przez 8 lat jakoś siedzieli cicho, teraz kiedy dopiero co ruszyła reforma całego systemu ochrony zdrowia, łącznie z ustawowymi zapisami o jej finansowaniu w tworzonym i procedowanym aktualnie budżecie na następny rok – młodzież wróciła po wakacjach i przyłączyła do starszych sióstr i braci „wichrzycieli”, bo podstaw do strajku głodowego absolutnie nie ma. Następni obalacze rządu się znaleźli !!!! A ty rządzie to już nie siadaj z nimi do żadnych rozmów, dopóki nie przedstawią konkretnej listy rezydentów, którzy popierają ten strajk, bo być może się okazać, że to tylko wiadomego pochodzenia grupka. A poza tym trzeba młodych uczyć od samego początku odpowiedzialności. Podpisali umowy, zgodzili się na określone warunki, a teraz strajkują bo chcą 9 tysięcy???? Rząd powinien podnieść płace specjalistom, żeby nie wyjeżdżali z kraju, i żeby, ci którzy zostają, nie dali się kupować firmom farmaceutycznym. Nic nie należy dawać rezydentom, bo rezydent wszędzie na świecie, także w USA, to wyrobnik, który się uczy zawodu. Dopiero po specjalizacji porządnie zarabia i tak być powinno. „Ulica i zagranica” chce wystawić lekarzy. Jacyś urzędnicy zaraz zaczną się przyglądać jak są realizowane usługi medyczne… Czemu wizyta pacjenta u specjalisty za pieniądze NFZ trwa przeciętnie 10 min. a dopiero prywatna to jakieś konkretne badanie i porada… itd. itp. Panowie lekarze te KODziarskie szczyle chcą wam narobić koło dupy. Jak oni głodują to mnie w brzuchu nie burczy. Niech głodują aż zmądrzeją albo zdechną z głodu! W końcu wiedzą jak udzielać pierwszej pomocy. WON STĄD! Ani grosza więcej, a na czele stoi jakiś żydek w okularkach! A jakże! Zawieszają głodówkę, żeby się najeść kiełbasy ? Dają sobie czas na najedzenie się. Młodzi prawnicy płacą za aplikacje a dostanie się tam jest najwyższym szczęściem. A ci rezydenci dostali się po znajomości, mogą się uczyć a oni dymią i strajkują. Tfu! A dlaczego chcą debaty w telewizji? Co w ten sposób chcą pokazać? Debaty odbywają się w pomieszczeniach ministerstwa a nie w telewizji. Co za bezczelność!! Kto Wam płacił za studia? Podatnicy. Czy to kociarstwo zdążyło już coś odpracować z tych pieniędzy,które za ich studia zapłaciło nasze państwo?! Chyba nie, a już chcą dwie średnie krajowe na starcie. No proszę, rezydenci niczym prezydenci (mam na myśli PAD) chcą za nos w imię swej ważności, sami stanowić o tym jak ma być. Tylko oni wiedzą, tylko im potrzeba, tylko dla nich potrzeba. Reszta – gnój.
    Przyjmujmy na studia medyczne ludzi z powołania. Teraz przyjmowano resortowe dzieci i mamy lekarzy do łapówek, rzadko nas leczą. Niech wróci normalność, zdolni ludzie. Jedno jest pewne że czym więcej oni będą zarabiać tym gorzej będzie traktowany pacjent. Dajcie im po 10 tyś na miesiąc to w ogóle będą traktować ludzi jak śmie… i co przecież to „elyta” . Jakoś nie widzę by prywatne kliniki biły się o tych fachowców rezydentów i oferowały za ich wiedzę po 10 tys na miesiąc!
  • @miarka 12:41:45
    Zawieszają, przerywają. odwieszają już nie wiedzą sami co mają robić. Nażrą się do syta i znów będą mogli „głodować” do następnego zawieszenia głodówki. Sprytne. To ten tłuścioch z hipsterską brodą w okularkach pewnie wymyślił. 10 dni pracy i już strajkuje bo chce podwyżkę – idź do prywaciarza zobaczysz jak ci zasadzi kopala, idźcie do Lidla tam dobrze płacą !! Młodym lekarzom przewodzi synalek KOD-owca, ma również siostrę zatrudniona u Michnika -więc wsio jasno. Dzieci resortowych lekarzy szmal zawsze liczył się w waszych rodzinach a nie wiedza i solidna praca. Płaciliśmy za wasze studia a teraz wynocha konowały tępaki. Najpierw powinni pokazać co potrafią a następnie żądać podwyżek. Za spanie podczas nocnych dyżurów i tak im płacą. Chcą się promować przed kamerami na gwiazdy? Przyprowadzą ze sobą kodziarzy albo czarne macice? Niech rząd nie da się wodzić na POkuszenie. Są inne grupy zawodowe TAKŻE. Był już tego sygnał przed spotkaniem z dywersantami totalnej opozycji. Tam już ta pielęgniarka która rok temu robiła przygrywkę do grudniowego puczu wyskoczyła znowu z listą oskarżeń. Pewna sędzina mówiła kiedyś , że sędziowie są nadzwyczajną kastą ludzi. Z ust 25-letnich lekarzy świeżo po studiach dowiedzieliśmy się, że oni są już elitą. Kim są pozostali Polacy, też po studiach ? Zamiast służby zdrowia – pogimnazjalne i pokopaczowe „usługi medyczne”, które żądają skrócenia kolejek – najpewniej przez wprowadzenie eutanazji dla najciężej chorych. Za żadne skarby pod ich opiekę.
  • @miarka 12:41:45
    Jako pacjent, zwracam się do „głodujących” lekarzy celebrytów, by za bardzo się mną nie przejmowali. Państwo wydało masę pieniędzy by wykształcić lekarza a wykształcili aktorów komediowych. W 90% na tych studiach, to dzieci, wnuki, itp. lekarzy! Tacy to oni zdolni. Niech zwrócą za studia i uczą się pokory..Gdzie jest dyrekcja szpitala, na którego terenie grupa „głodujących” terrorystów urządza widowisko medialne za moje jako podatnika pieniądze. Jest to spektakl polityczno-terrorystyczny. Za okres leżenia wynagrodzenie dostaną? To jest to protest polityczny, chcieliby lansować się w telewizorniach a nie przy łóżku pacjenta? Opozycja zadba o to żeby jak najdłużej protestowali! Ciekawe kto im płaci za te głodowe dyżury?
  • @miarka 12:41:45
    Już straciłem rachubę, ile razy ten strajk był zawieszany, wznawiany, zawieszany, wznawiany. To się robi, moim zdaniem, trochę mało poważne. Problemy, z którymi mierzy się dzisiaj rząd, wynikają z nieudolności i niekompetencji byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Teraz Bartosz Arłukowicz ma czelność podkręcać awanturę w Sejmie w tle z młodymi lekarzami, którzy strajkują. Protest młodych lekarzy staje się coraz bardziej polityczny. Z tego, co słyszę, to większość postulatów rezydentów jest spełniona, znaczące podwyżki są zapowiedziane. Rezydent nie może zarabiać więcej niż lekarz specjalista, czy tyle samo, to jest niemożliwe. W USA za studia płaci się. Tu mają za darmo i jeśli chcą wyjeżdżać wolna droga, ale niech zapłacą za studia. Ten cały „protest” to jedna wielka HUCPA polityczna inspirowana przez peowców i tego czerwonego Arłukowicza. Czy ci, którzy manipulując młodymi ludźmi, namawiając do głodówki narażają ich na utratę zdrowia mają chodzić bezkarni? Tu nie chodzi o lekarzy, ani nie rezydentów, chodzi znowu oto, że targowica i zdrajcy Polski z PO-.N-PZSL dostali nowe paliwo aby wrzeszczeć. Najciekawsze jest to, że ci którzy powinni stanąć przed TS, najbardziej wreszczą, taki Arułkowicz, Kopacz czy jakaś Katarasińska. Już raz pielęgniarki dały się wkręcić POlitycznie byłej Minister Zdrowia – E. Kopacz, co dostali w nagrodę ??? Umowy śmieciowe, zwolnienia z pracy, żadnych podwyżek i pracę po 12 godz dziennie aby żyć. O tym zapomniała też związkowiec OPZZ – Gardias, więc może niech wróci dla Służby Zdrowia „tak jak było”. Oni jeszcze się niczym w tym zawodzie nie wykazali a już żądają aby im płacić tyle ile płaci się lekarzowi ze specjalizacją. Ten postulat o zwiększeniu nakładów to wstawili to wstawili aby ich nie spytano a skąd wziąć kasę na te podwyżki. Dla mnie to pracownik, który zaczyna pracę od protestu o płacę to nie wróży nic dobrego i szkoda w ogóle kasy państwowej na jego dalsze szkolenie.

    WSZYSTKIE!!!! KORUPCJE I NADUŻYCIA PO+PSL


    http://pikio.pl/pis-wylicza-wszystkie-afery-po-jest-ich-naprawde-duzo-pelna-lista/
  • @miarka 12:41:45
    Lekarze są zdeprawowani , tak jak sędziowie i te młokosy, które protestują zamiast pracować eskalują żądania, są tego najlepszym przykładem…dlatego jesteśmy traktowani jako pacjenci gorzej niż zwierzęta..Zabrać lekarzom „stawki kapitacyjne” (przeczytajcie co to jest a zrozumiecie dlaczego lekarze mają jeszcze resztki kultury). Od 1999 roku kiedy głównie SLD dało możliwość kontraktów lekarzom – pieniądze ich zepsuły bo poczuli ich nieograniczony zapach. Izby lekarskie (samorządy lekarzy) to dziś też twierdze prawników i to dosłownie. Bardziej myślą jak ustrzec się odpowiedzialności za błędy lekarskie niż jak podnosić poziom swoich umiejętności.Każdego podatnika w tym kraju (Polska) służba zdrowia kosztuje ponad 300 zł na miesiąc (i to czy korzysta czy nie korzysta z niej). Ci młodzi ludzie którymi łatwo sterować( co polszmaty tvnwsi i ludzie za nimi stojący wykorzystują aby zadymę w kraju zrobić) – już idąc na studia myślą w większości o mamonie. Jak chcą dorobić to niech idą na posła jak Arłukowicz i udają mędrców jak on od wszystkiego byle nie od leczenia. Kto rekrutuje takich medyków? Uniwersytety wyremontowane nowy sprzęt a niestety stara gwardia z pokolenia na pokolenie z zadartymi nosami, która zapomniała że podatnik ich utrzymuje i akceptuje że maja taka swobodę. 80% społeczeństwa jest za tym aby lekarze coś sobą reprezentowali a co reprezentują każdy u nas widzi. Nawet obrońcy demokracji jak Walesa, wolą jeździć na operacje do USA (gdzie koszt jest ogromny) niż korzystać z usług tych wszechwiedzących w Polsce. Takich czasów dożyliśmy, ludzie chcą brać pieniądze za to, że posiadają papierek a nie za pracę i doświadczenie. Niestety dotyczy to także innych dziedzin nie tylko medycyny. Zrobi taki jegomość magistra i od razu chce zarabiać 5tys. nie ma dla niego znaczenia, że pracy dopiero będzie się uczył. Rezydent powinien się cieszyć, że dostał się na Rezydenturę. Wielu młodych adeptów studiów medycznych nie ma na to szans. Po 10 dniach stażu taki szczyl nie potrafi jeszcze rozpoznać zapalenia wyrostka, a co dopiero go zoperować. Taki szczyl nie rozróżnia grypy od zapalenia płuc. Potrafi za to obnosić się z wiszący stetoskopem. Ale wymagania ma horrendalne. Jakie ci strajkujący szczyle mają pojęcie o pracy? Napatrzyli się na seriale o lekarzach i szpitalach ale nie znają jeszcze ani receptariusza ani procedur medycznych ani najnowszej literatury medycznej, że nie wspomnę o wkłuciu się w żyły dziecka lub wprowadzeniu cewnika staruszkowi. Im już przyświeca od pierwszych sekund wykonywania zawodu tylko kasa,kasa,kasa. A chory może sobie poczekać, najwyżej umrze. Polska jest drenowana z wykształconych zasobów przez bogatsze państwa. W przypadku wyjazdu do pracy za granicę, taki lekarz powinien ufundować studia dla swojego następcy w kraju zwracając mu koszt swego wykształcenia. Gdzie po 10 dniach pierwszej w życiu pracy ktokolwiek miałby odwagę strajkować i wypowiadać się na temat reformy swego miejsca pracy? Gdzie stażysta ma pensję na poziomie doświadczonego pracownika? Jest rozwiązanie dla tych „biedaków”. Dać im pensje 5800 i przepis że mogą pracować tylko na jednym etacie w jednej placówce. Jeżeli prowadzi własny prywatny gabinet nie może być zatrudniony w państwowej placówce – szpitalu lub innej przychodni. Myślę że skończyłyby się wtedy łapóweczki i załatwianie miejsca w szpitalach bez kolejki. Byliby wtedy zawsze wypoczęci i byłoby mniej błędów w sztuce lekarskiej. Najpierw się nauczcie coś żeby mieć żądania płacowe. Państwo czyli my musimy do nauki [praktyki] stażystów dokładać. Więcej pieniędzy można dorobić biorąc inne etaty/dyżury. Lekarz to taki sam zawód jak każdy inny – przyzwyczajano, że to tak jak prawnicy – lekarze to elitarna zamknięta kasta. Jest sporo trudniejszych studiów politechnicznych [niż lekarskich] i nikt absolwentowi po studiach [politechnicznych] nie płaci dużo. Wszędzie trzeba się coś nauczyć, wykazać i wtedy żądać płacy. A nie po 12 dniach żądać 10 tys. złotych – kto miałby na to ze składek zdrowotnych płacić, no cały naród..
  • @miarka 12:41:45
    Zajrzałem sobie do informacji, jak kształtują się zarobki, tych, co uczą zawodu takich młokosów /po studiach medycznych wychodzi się tylko z ogólną wiedzą medyczną – można by było powiedzieć, że to taki dobry ogólniak medyczny, bo nawet nie technikum/….otóż w 2016r. stawki za 1 godzinę….profesor zwyczajny – 70 zł, profesor nadzwyczajny adiunkt – 55 zł, adiunkt – 49 zł, asystent, wykładowca, lektor instruktor – 32 zł. A rezydenci, dopiero uczący się konkretnej dyscypliny lekarskiej, chcą 9 tys.?????? Co za zapatrzeni tylko w siebie ludzie!!!!! A to, że mówią że chcą zmian systemowych, to tylko bajdurzenie dla zmyłki, bo gdyby chcieli oni naprawdę zmian, to usiedliby do stołu z innymi przedstawicielami służby medycznej i zaczęli rozmawiać, bo nie są przecież „pępkiem świata” w tej całej machinie służby zdrowia. Ich podwyżki płacowe, musiałyby pociągnąć za sobą i podwyżki dla innych zatrudnionych w służbie zdrowia…..a składka zdrowotna, płacona przez społeczeństwo, jest taka jaka jest. Jak sobie popatrzyłam na taryfikator płacowy, tych co uczyli tych młodych, to bardzo godziwa stawka dla tych rezydentów to byłaby na poziomie 20 -25 zł za godzinę….ale nie za darmo!!!!….społeczeństwo płaci i wymaga…..taki delikwent powinien podpisać umowę, że będzie pracować tylko w szpitalu / a nie, że jak dostanie podwyżkę, to i tak będzie latał i zarobkował w innych miejscach – mam doświadczenie z takimi lekarzami „latawcami” – czy to na państwowym, czy to na prywatnym, nigdzie nie pracują tak jak powinni – ciągle w niedoczasie, spóźniają się wcześniej wychodzą, a dla pacjenta to już nie mają czasu i traktują go po łebkach, aby tylko odfajkować wizytę / po uzyskaniu specjalizacji przez, dajmy na to 15 lat, będzie pracował w kraju, który go wykształcił, za swoją ciężką krwawicę i chce mieć pożytek z takiego delikwenta…coś za coś….a nie tylko daj, daj, w nieskończoność!!!!! W moim odczuciu, to co robią ci rezydenci, to jest próba antagonizowania wszystkich tych co pracują w budżetówce i jest to element zaplanowanej akcji, przecież jeden z „totalnych” powiedział, że będą dążyć do sparaliżowania pracy państwa i nawoływał do ogólnego strajku…..to taka inna forma próby puczu.
  • @miarka 12:41:45
    Tym razem młodzież w białych kitlach dostała zadanie obalenia rządu ?…wszystkie stacje już obskoczyli…To jest strajk polityczny. Rezydenci to lekarze ale ja nie zgodziłbym się aby taki lekarz mnie leczył. Bez doświadczenia i specjalizacji to nie lekarz Kto płaci za naukę specjalizacji tego rezydenta? Moim zdaniem powinno się im dać im szansę przejścia do historii i pozwolić aby się zagłodzili na śmierć. Świadomie i odpowiedzialnie podjęli taką decyzję więc dlaczego ograniczać ich wolność wyboru. Pod rządami PO przez 8 lat trzymali mordę w kuble. A teraz nagle eksplozja wygórowanych żądań , a oprócz tego od pacjenta KOPERTA NA PARAPECIE .Klakierzy tych bandytów won ! Obowiązkiem lekarza jest obrona życia. Lekarz, który zaczyna swoją karierę od głodówki jest NIEWIARYGODNY i powinien się z tym zawodem jak najszybciej pożegnać. Gonić tych cwaniaków w kitlach którzy tylko dla kasy z łaska skończyli studia i życzą sobie żeby traktować ich jak bogów. Nauczcie się leczyć mieć szacunek dla chorych a nie myśleć o kasie. Gonić ich. Ja takich lekarzy szerokim łukiem unikam ,który mi mówi, że z cholesterolem całkowitym 105 i TSH 0,4, nie powinno być żadnych objawów a boreliozę da się wyleczyć antybiotykami przez 3 tygodnie!!!. Jesienią zeszłego roku miałem gorączkę, ból gardła, katar i kaszel. Poszedłem na nocna pomoc lekarską (bo był wieczór) i tam był bardzo młody lekarz (z wyglądu nie miał nawet 30-ki). Wymyślił, że mam rzekomo jakieś polipy w nosie i mi zapisał jakieś sterydy wziewne do nosa. Następnego dnia poszedłem do lekarza rodzinnego, a ten powiedział, że to przeziębienie i leczyć standardowo – czosnek, witamina C, płukanie gardła szałwią, syrop na kaszel. Żadnych sterydów mi nie zapisywał i nic o żadnych polipach w nosie nie gadał. Ten młody niedouczony szarlatan gdyby nie to, że jestem przytomny na umyśle mógłby narobić mi dużych szkód zdrowotnych. I tacy „specjaliści” chcą 6000 zł zarabiać?! Za tych rezydentów powinien wziąć się ordynator oddz. na którym rezydentuje w danej chwili i dyrektor szpitala .. albo pracuje albo pisze rezygnacje i sprawa ucichnie … Minister powinien rozliczyć Dyrektorów Szpitali za ten bałagan
  • @Robik 08:14:22 Świetnie, pewnie, że....
    ... jodyna albo płyn Lugola a naj serio NAJ Jodek Potasu wchłanianie, przyswajanie maksymalne a sprzedają też różnie, drogo ale i tanio też
    Jakie mam Pan zna oznaki osiągnia nasycenia organizmu ?
    Może na pocztę ? bo powiadomienia o nowych wpisach mi nie przychodzą a niby wszystko mam poustawiane w porządku
  • @jan 09:51:33 Toksemia przyczyna wszystkich chorób ...
    ... to tytuł autor Toksemia - przyczyna wszystkich chorób Dr. John H. Tilden do tego dr Bieler i naj Małachow wszystkie książki, dopiero odkrywając jakim typem człowieka się jest, można zrobić to co należy co wspiera życie i zdrowie. Bez znajomości typu człowieka można pod pozorem dobra tylko sobie szkodzić. Małachow w Biorytmologii to odkrywa a już wiem że ta wiedza była znana i publikowana i wcześniej
  • @Fischer 11:21:07 Wszyscy czekamy na zawalenie się systemów i co ...
    ...jak Rosja wyjmie jeszcze kilka Państw spod dolara to ....
    albo się zawali albo kolejny reset światowy, wszechświatowy ? :(
  • @Fischer 14:26:45
    ""Dla mnie to ciekawostka, że lekarz może podać pacjentowi coś, na co nie ma wpływu i jeszcze nazywać się lekarzem. Powinien mieć nazwę "ludobójca najemny".”…
    Przykro mi że masz problemy ze zrozumieniem tego co pisze. Lekarz wie co zapisuje, ale ma ograniczenie narzucone przez NFZ. Z około setki specyfików dostępnych na rynku ma do dyspozycji kilka najtańszych i stosunkowo starych. Mimo to są to ogromne kwoty ponoszone przez NFZ na zakup tych specyfików".

    Widzę, że dalej Cię nie ruszają dzisiejsze patologie i jeszcze je próbujesz usprawiedliwiać. W ten sposób nigdy nie dojdziemy do sensownego końca tej dyskusjji czyli recepty dla służby zdrowia.

    Piszesz jakbyś nie czytał tego, do czego się odnosisz i na bieżąco i w notce i zwłaszcza w moim pierwszym komentarzu adresowanym do Ciebie.
    Skupienie się na szczególnych przypadkach tylko nas oddala od rozwiązania problemu.
  • @kula Lis 67 16:50:02
    "Świętokrzyska Lista Płac! Bajeczne zarobki lekarzy...".

    O szkodliwości kominów płacowych już powyżej pisałem. To tworzy podpory patologicznego systemu, robi system niepodważalnym bez względu na efekty, oraz wymusza jego uznawanie na "dołach" - bo żaden młody nie zarobi, ani nie awansuje bez wejścia w pełną, również, a może przede wszystkim moralną, podległość szefowi "z komina".
  • @kula Lis 67 16:52:23
    "... U nas jak widać studiować za darmo każdy może jeden lepiej drugi gorzej. Wróbel kończący konserwatorium nigdy słowikiem nie zostanie, szkoda pieniędzy podatnika tylko".

    To się nazywa socjalizm - dać z powodów ideologicznych, a na to konto obrabować (zwłaszcza podatkami), zniewolić, albo i zabić drugiego zagarniając już jego wszystko na potrzeby systemu.

    System kształci pod potrzeby systemu, czyli w praktyce kapitału zagranicznego, a płaci swoją przyszłością Naród Polski.
    Pieniądze za studia muszą być ściągane z pracodawców wyszkolonego "na koszt państwa".
  • @miarka 19:05:53
    http://kontrowersje.net/sites/default/files/pikulska.jpg

    Rezydentka Katarzyna Pikulska (Guta) zemdlała nie z głodu, ale na widok Mustanga

    http://kontrowersje.net/rezydentka_katarzyna_pikulska_guta_zemdla_a_nie_z_g_odu_ale_na_widok_mustanga

    https://youtu.be/KPkxgTPgoTo

    Ps..Guta wygląda jak Nurse Ratched z "Lotu nad Kukułczym Gniazdem". Skąd oni biorą te obrzydliwe qurwy?
  • @miarka 19:05:53
    http://kontrowersje.net/sites/default/files/lekarze.jpg
    A głodujcie, jak wam nie smakuje! Polityczne fochy smarkatej lekarskiej kasty!
    http://kontrowersje.net/a_g_odujcie_jak_wam_nie_smakuje_polityczne_fochy_smarkatej_lekarskiej_kasty
  • @kula Lis 67 17:31:42
    " Co za buta!! Ona jest odpychająca, nie życzę nikomu takiej lekarki."

    To nie tylko to. Oni nikogo poważnego nie reprezentują. Im chodzi o pieniądze, a nie o rozwiązanie problemów. Oni chcą dokładać patologię do patologii.
    Hańba dla PO że się w to angażuje.
  • @miarka 20:01:12
    Niesamowite ponieważ ta młoda kobieta podcina sobie dobrą gałąź życia już u progu własnej pracy zawodowej, zresztą także jako człowiek.
    Jaki był przekaz jej medialnej wypowiedzi? pieniądze, albo życie?
    i to z gwarancjami na szczeblu ministerialnym? Ludzie zapamiętają sobie tę wyrecytowaną wypowiedz i tę młodą twarz. Jeżeli jest wypchnięta do walki o państwowe fundusze i to na najwyższym poziomie struktur, to nikt nie uwierzy, ze chodzi tu o dobro tych setek tysięcy ludzi mających umierać w razie niepowodzenia akcji. Powinna też zadać sobie pytanie – kogo będzie leczyć, gdy zostanie aż tak zapamiętana, ze pacjenci na jej widok będą najzwyczajniej uciekać od kontaktu. Może jednak byłoby wskazane, by przekonała się, ile znaczy…….lekarz bez pacjentów!
  • @kula Lis 67 17:37:09
    "Zapytałem się doktora o co chodzi w tym temacie? Odpowiedź była krótka: ''Te szczyle chcą pracować za 9 tyś zł miesięcznie od 1 dnia pracy na stażu.''

    Oglądałem ostatnio Karonia jak cytował Kuronia z jakiegoś strajku za komuny: "Bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego". To jest to samo. Tak czy inaczej rząd ma być niszczony jako ten co zawsze musi odmówić.
    Mam:
    https://youtu.be/S7_DwmAhyL4
    31 minuta. W 37 minucie tego filmiku (i dalej) jest też charakterystyka tego elementu zdemoralizowanego, pasożytniczego i roszczeniowego. Radzę obejrzeć.

    To jest pucz2. Takim pasuje rząd lewacki.

    Moim zdaniem sprawę by załatwił kontrstrajk.
  • @kula Lis 67 17:39:08
    "Rząd powinien dobrze przygotować się do rozmów z "tymi rezydentami""

    Dość tych rozmów - im nie chodzi o rozwiązanie problemów. Trzeba szykować kontrstrajk.
  • @kula Lis 67 17:43:13
    " Nic nie należy dawać rezydentom, bo rezydent wszędzie na świecie, także w USA, to wyrobnik, który się uczy zawodu. Dopiero po specjalizacji porządnie zarabia i tak być powinno. „Ulica i zagranica” chce wystawić lekarzy".

    O to chodzi, o to chodzi.
  • @kula Lis 67 17:43:52
    "Młodym lekarzom przewodzi synalek KOD-owca, ma również siostrę zatrudniona u Michnika -więc wsio jasno. Dzieci resortowych lekarzy szmal zawsze liczył się w waszych rodzinach a nie wiedza i solidna praca".
    "pielęgniarka która rok temu robiła przygrywkę do grudniowego puczu wyskoczyła znowu z listą oskarżeń. Pewna sędzina mówiła kiedyś , że sędziowie są nadzwyczajną kastą ludzi. Z ust 25-letnich lekarzy świeżo po studiach dowiedzieliśmy się, że oni są już elitą"

    ...i wszystko jasne. J.w.
  • @kula Lis 67 17:50:25
    "Za tych rezydentów powinien wziąć się ordynator oddz. na którym rezydentuje w danej chwili i dyrektor szpitala .. albo pracuje albo pisze rezygnacje i sprawa ucichnie … "

    I na tym proponuję skończyć temat tych pajaców. Jak nie wystarczy to kontrstrajk.

    Skupmy się lepiej na poważnych rozważaniach w temacie leczenia służby zdrowia z jej najpoważniejszych patologii.
  • @miarka 20:49:14
    Wszytkie metody dobre żeby osłabić PIS . Który niestety wpisuje się w idiotyzm Polin.
  • @miarka 20:43:16
    Bzdury piszesz dla młodych lekarzy nie ma problemów z wyjazdem za granicę,

    .."W Szwajcarii lekarz rezydent zarabia od trzech do sześciu tysięcy Euro, We Francji zarobki te wynoszą od dwóch do trzech tysięcy... '' i pracują w naprawdę godziwych warunkach 37 godzin tygodniowo.

    http://www.pracamedycyna.pl/artykuly-praca-lekarz/zarobki-polskich-lekarzy-za-granica/

    Są to inteligentni ludzie, znają dobrze jężyki. Nic ich tu nie będzie trzymać. Poszaleją może nawet wywołają strajk ogólnopolski rezydentów bo takie słuchy chodzą. Jednak najważniejsze w tym wszystkim, to nie zadania płacowe ale ogólnie zwiększenie środków budżetowych na leczenie Polaków. Co zdaje się większość nie dostrzega.

    Jak się ich sytuacja nie zmieni w konsekwencji i tak wyjadą, póki są młodzi i nie uwiązani. Wielu wie, że rezydenturę od razu lepiej jest robić za granicą, bo stwarza to lepsze warunki na starcie specjalisty za granica. Dlatego wielu wyjeżdża zaraz po stażach, lub otrzymaniu dyplomu. Czym wcześniej wyjadą tym będzie im lepiej za granicą.

    Nawet Ukraińcy kształceni na lekarzy w Polsce uciekają na zachód, więc dla czego nie mają tego robić Polacy. Rząd dużo krzyczy ale nie odważy się opublikować danych dotyczących emigracji zarobkowej lekarzy. W UE emigranci medyczni pochodzą głównie z Polski, i są najlepiej oceniani na tle Ukraińców, Rumunów, Syryjczyków, Turków. Malo tego wielu Szwedów, Norwegów, Amerykanów studiuje medycynę w Polsce, by pracować u siebie.
  • @andrzejw 18:43:13
    Płyn Lugola składa się z:
    10% jodek potasu
    5% jod
    85% destylowanan woda
    Trudno powiedzieć czy są jakieś niezawodne znaki nasycenia...
    Jednak mam pewność, że mój organizm ma wystarczającą jego ilość.
    Istnieje pewien test na poziom jodu ale ja się tym nie przejmuję.
    Jod jest potrzebny nie tylko tarczycy - w zasadzie cały organizm go potrzebuje.
  • @Fischer 22:45:26
    "Bzdury piszesz dla młodych lekarzy nie ma problemów z wyjazdem za granicę"

    Masz urojenia. Nic o tym nie pisałem, nawet w innych komentarzach.
    Na Ciebie to już ręce opadają. Zamiast szukać rozwiązania problemów które widzimy, Ty odwrotnie - zachęcasz do dalszej destrukcji polskiej służby zdrowia. Tych, których państwo polskie wykształciło namawiasz żeby wyjechali do pracy dla innych.

    Ponadto to czym Ty straszysz? Nie widzisz że to element lewacki, skrajnie zdemoralizowany, antypolski, roszczeniowy - chodząca patologia.
    Nie widzisz że to typowi terroryści, zbrodniarze - szantażują że jak się nie spełni ich roszczeń to zrobią coś złego. Dziś straszą okradzeniem nas z kosztów ich kształcenia, a jutro z pasami szachida będą latali?

    Już słyszałem takich komunistów: "Ja się na świat nie prosiłem, to mi się wszystko, nawet gwiazdka z nieba należy...".
    Niech jadą - bukiet kwiatów im na drogę. Jedynie za nimi wezwanie do ich pracodawców żeby zapłacili za ich wykształcenie... I list gończy jak za poważnymi złodziejami, żeby się nie ośmielili wracać bez spłaty długu - pisanego, czy nie - w końcu sprawiedliwość i tak jest ważniejsza jak litera prawa.

    Oni Polski nie naprawią, leczenie ludzi też ich nie interesuje, to i służby zdrowia nie naprawią - im chodzi tylko o kasę, co to lekko przychodzi. Taki nie będzie szukał przyczyny problemu. - Taki będzie robił to samo, czego chce megapasożyt big-farmy - leczenia tylko objawów, byleby tylko "źródełko zysków" nie wysychało (groźba poważniejszej choroby, nieudolności i śmierci).

    W służbie zdrowia chodzi o ludzi ideowych, zdolnych do poświęceń dla innych - opiekuńczych i odpowiedzialnych, o ludzi myślących w kategoriach priorytetu tego co wspólnotowe przed korzyściami osobistymi, o ludzi normalnych, czyli sprawiedliwych.
    Tej zaś "chodzącej patologii" chodzi o coś zupełnie przeciwnego.

    Czyż można pogodzić straszenie okradzeniem Narodu, który im ich studia sfinansował jakim jest straszenie wyjazdem do pracy za granicę godzi się z byciem człowiekiem sprawiedliwym, człowiekiem normalnym?
    Czyż takiemu osobnikowi można zaufać jak normalnemu człowiekowi?
    Czyż takiemu człowiekowi - człowiekowi wykonującemu przy tym |zawód społecznego zaufania" można powierzyć swoje życie?

    Za taki strajk oni w ogóle powinni być poznawieni prawa wykonywania zawodu.

    A w ogóle to narzekamy na kominy płacowe w polskiej służbie zdrowia, kominy które konserwują patologiczny system z pasożytami i zbrodniarzami na jego szczycie, system przyjazny tylko dla najbogatszych, a bez względu na moralną stronę funkcjonowania w społeczeństwie - w praktyce system chroniący najgorszych bandziorów, z mafii od "biznesu medycznego".

    - Nie zauważamy jednak, że jego źródłem są państwa zdolne do zapłacenia lekarzom więcej jak jest w stanie dać im Polska - i robiące to zarówno bez skrupułów, jak bezkarnie.
    "Otwarte granice" to nie jest tylko "wolna konkurencja" pozwalająca podkupywać innym firmom pracowników lepszą ofertą. - To jest uż "przestępczość zorganizowana" i związana z nią korupcja urzędników państwowych, którzy nie chronią inwestycji państwa w kształcenie medyków, ale i w ogóle dobra wspólnego jakim jest potencjał ludzki Narodu.
    "Otwarte granice" w tym przypadku, kiedy urzędnicy państwowi mogą być skorumpowani to typowa "okazja co czyni złodzieja" - zbrodnia z perspektywą bezkarności.
    Tu od razu na straży tej patologii stają i media z krajów docelowych takiej emigracji, ale i cała "opinia publiczna" w tych krajach, a wręcz "światowa opinia publiczna", którą trzeba w takich przypadkach już jednoznacznie nazywać "światową opinią patologiczną", czy precyzyjniej "ponadnarodową opinią patologiczną".

    Przecież tu już idzie "interes przed moralnością", czyli "odwrotka" w systemie wartości, a więc ideologia satanizmu. To satanizm stoi za tymi z "ponadnarodowej opinii patologicznej" - a to i ci co będą wspierali ten pucz2.
    Oczywiście tych puczystów też trzeba nazwać antypolakami i satanistami.

    Tak, że Fischer ...- Ty się opamiętaj, bo cała Twoja tu wczorajsza pisanina ma intencje nie tylko antypolskie, ale i satanistyczne.
  • @Fischer 22:45:26
    Lekarz Emigrant odpisuje – specjalizacja w Niemczech. (nie przeliczać euro na złote, brać siłę nabywczą pieniądza, czyli 1euro = 1zł!) 1. Zarobki

    W Niemczech obowiązuje minimalna stawka (bez dyżurów) dla lekarzy w zależności od zajmowanego stanowiska (lekarz na specjalizacji, specjalista, Oberarzt) i lat pracy. Nie ma znaczenia jakiej specjalizacji jest lekarz. Te stawki co roku wzrastają.
    Link do tabelki płac (kwoty brutto):
    http://www.oeffentlichen-dienst.de/tv-l/tv-aerzte.html

    Początkujący lekarz bez specjalizacji będzie mieć "na rękę" około 2300-2400 euro – zależy to też od grupy podatkowej – ja jestem w pierwszej (kawaler, bez dzieci, samotny) i to jest ta najgorsza z możliwych :).

    Oczywiście szpital może dorzucić coś "od siebie". Czasem lekarze mają dodatkowe kwalifikacje i wtedy mogą próbować negocjować lepsze wynagrodzenie.
    No i najważniejsze: w Niemczech nie ma czegoś takiego jak specjalizacja z wolontariatu!

    2. Koszty utrzymania

    Miesięcznie mam około 500-600 euro kosztów stałych (bez wyżywienia). Wlicza się w to m.in: czynsz, internet, telefon, ubezpieczenie, abonament radiowo-telewizyjny, miejsce parkingowe etc. Oczywiście w większym mieście (i po zachodniej stronie kraju) czynsz będzie wynosił więcej, niż w małej miejscowości. Na wyżywienie trzeba liczyć średnio 60-70 euro tygodniowo (max 100 euro, ale to trzeba bardzo szaleć). Koszt benzyny: ja do pracy mam blisko, więc tankuję rzadko. Mój szpitala zwraca do 100 euro za benzynę dla osób, które mieszkają dalej niż 50 km od szpitala. Całość pod linkiem


    http://www.bedacmlodymlekarzem.pl/2016/01/lekarz-emigrant-specjalizacja-w-niemczech-zarobki-i-jezyk/
  • @Fischer 22:45:26 polecam tobie i naszym rezydentom
    Wywiad z lekarzem rezydentem z USA.
    http://medfor.me/news/wywiady_23_23/wywiad-z-lekarzem-rezydentem-z-usa-r143/
  • @Fischer 22:45:26
    Zarobki lekarzy w USA (są to zarobki brutto roczne, przed opodatkowaniem, opłatą ubezpieczenia, personelu, etc. Tam gdy ubezpieczyciel cię za błędy nie ubezpieczy to koniec z wykonywaniem zawodu!)

    https://praca.money.pl/poradniki/artykul/zarobki-lekarzy-w-usa,122,0,1794938.html
  • @Fischer 22:45:26
    Rezydenci w kieracie. Wykorzystywanie rezydentów jako taniej siły roboczej w szpitalach nie jest wymysłem tylko polskim. Młodzi lekarze eksploatowani są do granic wytrzymałości w większości krajów świata. Nawet w tych najbogatszych. John Temple, autor raportu na temat sytuacji rezydentów na świecie, podkreśla, że tylko niewielka liczba krajów północnej Europy zatrudnia młodych lekarzy na bezpiecznych dla nich warunkach – praca do 48 godzin tygodniowo. W Ameryce Północnej i wielu innych częściach świata „bezpieczne warunki” to 80, a praktycznie nawet 120 godzin. Tymczasem nawet w latach 1943 i 1944, gdy Amerykanie i Brytyjczycy bombardowali Niemcy, czas pracy w nazistowskich zakładach produkujących myśliwce i bombowce, zwiększono jedynie do 72 godzin tygodniowo. Więcej byłoby niebezpieczne dla pracowników i dla efektów ich pracy. USA

    Wśród krajów rozwiniętych, jedne z gorszych warunków mają rezydenci w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest najdroższy system opieki zdrowotnej na świecie. Do 2011 roku ok. 120 tys. rezydentów w USA musiało pracować maksymalnie po 120 godz. tygodniowo. Odnotowywano przypadki harówki nawet po 136 godz., czyli prawie non stop.

    Zagrożenie dla życia pacjentów i fatalna sytuacja psychiczna młodych lekarzy doprowadziły do obniżenia tej poprzeczki. Od 2011 r. maksimum pracy to 80 godzin na 7 dni. 16-godzinne zmiany dla rezydentów w pierwszym roku, oraz 24-godzinne w następnych latach rezydentury. Przerwy między dyżurami to min. 10 godzin. Jeden dzień z 7 ma być wolny. Tyle teoria, która w wielu miejscach jest fikcją. Ciągle mam telefony od rezydentów, którzy nadal harują po 120 godz. na tydzień. Są totalnie wyczerpani – mówi dr Pamela Wible, która zajmuje się tematem samobójstw wśród lekarzy. 30-godzinne dyżury to standard, a zdarzają się i dłuższe.

    Jakiekolwiek narzekanie rezydenta na pracę ponad ustawowe normy powoduje, że szefostwo placówek zarzuca mu „nieprofesjonalne” albo „destrukcyjne zachowanie”. I takie sformułowania trafiają do ich akt personalnych. To utrudnia potem zdobycie pracy. Narzekanie często kończy się też wyrzuceniem rezydenta z programu. Wówczas młody lekarz nie może uprawiać zawodu i ma problem ze spłacaniem długu, jaki zaciągnął na studia – jest to zazwyczaj 100–300 tys. dolarów. Znalezienie innej rezydentury jest bardzo trudne – w USA miejsc jest za mało.

    Najbardziej wykorzystywani są obcokrajowcy na wizie J1. – Oni właściwie nie mają żadnych praw. Jeśli wylecą z programu, są odsyłani do swojego kraju. Nie mają się nawet gdzie odwołać – dodaje dr Wible. – Pracują z hipoglikemią, objawami deprywacji snu, często bez dostępu do 3 posiłków dziennie. – I podsumowuje: – Rezydenci w USA są najbardziej wykorzystywaną grupą zawodową, jaką spotkałam w swoim życiu.

    Już po 1–2 latach takiej pracy nawet 60 proc. z nich ma objawy silnego wypalenia zawodowego. Rozpadają się im małżeństwa, związki, praktycznie niemożliwe jest wychowywanie własnych dzieci. – Wie pan, jak wiele lekarek po 50. r.ż. pisze do mnie listy, że swoje najlepsze lata oddały za harówę i możliwość niesienia pomocy innym na rezydenturze? – pyta retorycznie dr Wible? Ci w najgorszym stanie psychicznym targają się na własne życie. Z ok. 400 lekarzy, którzy co roku w USA popełniają samobójstwo, spora część to właśnie rezydenci. – Lata beznadziejnych nadużyć mogą doprowadzić inteligentną osobę do racjonalnej konkluzji: samobójstwo to najlepsza opcja – tłumaczy dr Wible.

    Zarobki rezydentów to w USA mniejszy problem. Zazwyczaj mają stałe uposażenie, bez dodatkowo płatnych nadgodzin. Według Medscape, w 2016 r. większość zarabiała między 50 a 60 tys. dolarów rocznie, średnio 56 tys. dolarów (220 tys. zł). Nieco więcej na dobrze płatnych specjalizacjach, np. na chirurgii plastycznej. Mniej oferują najbardziej prestiżowe placówki – zdarza się, że tylko 23 tys. dolarów rocznie. Bo i tak chętnych znajdą. Mimo tych relatywnie niewielkich zarobków, nieco ponad 50 proc. rezydentów nie narzeka na stawki, jakie otrzymują – wystarcza im na życie i opłacenie kredytu zaciągniętego na studia.

    Kanada

    Nie ma żadnych federalnych czy regionalnych ustaleń co do liczby godzin pracy dla rezydentów. 7 stanowych stowarzyszeń, zjednoczonych w Canadian Association of Internes and Residents (CAIR), negocjuje indywidualnie zasady zatrudniania rezydentów. Kontrakty są trudne do porównania. Większość nie stwierdza jasno, ile godzin mogą pracować młodzi lekarze, ale w przypadku niektórych to 80 godzin tygodniowo. Zazwyczaj określona jest długość dyżuru – to maks. 24 godziny. W 2011 roku arbiter prawa pracy w stanie Quebec orzekł, że 24-godzinne dyżury stanowią zagrożenie dla zdrowia rezydentów i wymusił ich skrócenie do 16 godzin. Przepisy sobie, a praktyka sobie. Według dr Reeny Pattani, rezydenci w Kanadzie pracują zazwyczaj 60–90 godzin tygodniowo. Zarobki wahają się między 40 a 68 tys. dolarów kanadyjskich (120–200 tys. zł) rocznie. To nad wyraz skromnie, bo przeciętny lekarz w tym kraju zarabia aż 360 tys. dolarów kanadyjskich rocznie (ok. miliona zł). Czyli 6–7 razy tyle co rezydent.

    Australia i Nowa Zelandia

    Australijskie Stowarzyszenie Medyczne orzekło, że praca powyżej 50 godzin tygodniowo stwarza zagrożenie dla rezydentów, dlatego maks. pułap ustalono właśnie na tym poziomie. Mimo to Stowarzyszenie donosi, że nadal dostaje informacje o nadzwyczaj długich dyżurach – po 43 godz. – oraz o tygodniach pracy sięgających 120 godzin. Zarobki rezydentów są relatywnie niezłe – 55–100 tys. dolarów australijskich (150–300 tys. zł). Specjalista w tym kraju zarabia od 3 do 5,5 razy więcej. W Nowej Zelandii maksymalny czas pracy rezydenta to 72 godz. tygodniowo.

    Europa

    EWTD – Europejska Dyrektywa ds. Czasu Pracy już od 1998 roku reguluje kwestię godzin pracowników służby zdrowia, czyli m.in. rezydentów. Wynika z niej , że:

    maksymalny czas pracy to 48 godz. tygodniowo;
    minimalny okres przerwy między 24-godzinnymi dyżurami to 11 godzin;
    minimalny 4-tygodniowy, płatny urlop rocznie;
    maks. czas pracy na stanowiskach stresogennych to 8 godz. na dobę.
    Tyle teoria. W praktyce tylko nieliczni przestrzegają EWTD – w 2014 r. było to 6 z 27 krajów. Głównie w Skandynawii. W Danii maks. czas pracy to 37 godz. tygodniowo, a w Norwegii 45 godzin. W większości krajów Europy, nawet jeśli są ustalone właściwe normy, to praktycznie nie są one przestrzegane – rezydenci pracują więcej niż 48 godz. tygodniowo. Często robią to bez dodatkowej zapłaty. Raport BMC wśród takich państw Europy wymienia: Hiszpanię, Irlandię, Grecję, Francję, Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę i Rumunię.

    Wielka Brytania

    Gdy w 2009 roku wprowadzono maksymalny (48 godz.) czas pracy dla rezydentów, to przez kraj przetoczyła się dyskusja, czy NHS będzie w stanie leczyć mieszkańców Zjednoczonego Królestwa. 7 lat po tej zmianie, aż 25 proc. młodych lekarzy twierdzi, że jest zmuszanych do dłuższej pracy niż ustawowa. Zarobki? 18–27 tys. funtów rocznie, średnio to 24 tys. funtów (120 tys. zł) – to 2–3 razy mniej niż zarabia przeciętny lekarz ze specjalizacją. W 2016 r. rezydenci w Wlk. Brytanii byli autorami chyba najgłośniejszego ostatnio strajku lekarzy na świecie. 26 i 27 kwietnia aż 78 proc. z nich odeszło od łóżek – to pierwszy tego typu strajk w brytyjskiej NHS. Musiano anulować 13 tys. operacji, ponad 100 tys. wcześniej umówionych wizyt, by rezydentów zastąpić specjalistami i pielęgniarkami. Powodem protestu była chęć zlikwidowania rezydentom premii za pracę w weekendy. Za strajkiem zagłosowało aż 98 proc. młodych lekarzy.

    Francja

    Maksymalnego czasu pracy rezydentów nikt nie przestrzega. – Pracujesz tak długo, aż skończysz wszystko, co miałeś do zrobienia ze swoimi pacjentami. Koledzy Francuzi skarżą się na nieprzestrzeganie godzin pracy w szpitalu i traktowanie ich jako tanią siłę roboczą – twierdzi Anna, Polka na rezydenturze w Paryżu. Dyżury najczęściej trwają 24 godziny. Zarobki – 1500 euro + 100–130 euro za dyżur w 1. roku. W kolejnych latach wzrastają.

    Miejsce na rezydenturze jest dla każdego, ale dla większości tylko jako le médecin généraliste – czyli jako odpowiednik lekarza rodzinnego. Lepiej wyceniane na rynku specjalizacje dostępne są dla najlepszych absolwentów medycyny.

    Polska

    Według danych NIL-u, rezydenci zarabiają średnio po 22 zł/godz. brutto, najniżej –18 zł. – Ja miałem w ubiegłym roku stawkę 16 zł – przekonuje Krzysztof Hałabuz, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. Miesięcznie zarobki wahają się między 3,2–3,6 tys. zł brutto, a w priorytetowych specjalizacjach dochodzą do 3,9 tys. zł.

    Teoretycznie, jak wszyscy lekarze, także i rezydenci powinni pracować 37,5 godz. tygodniowo. Praktycznie, najczęściej przy średnio 2 dyżurach (24 + 12 godz.), liczba godzin ich pracy przekracza 70 tygodniowo. Zbliżone dane podają badania NIL-u na grupie ponad 2,6 tys. rezydentów – średnio tygodniowo pracowali oni 65 godzin. Czyli 280 godzin miesięcznie. – Znam przypadki pracy rezydentów po 400 godzin w miesiącu – twierdzi Hałabuz.

    – Takie łamanie prawa i obciążanie rezydentów ponad logikę i normy jest możliwe, bo aż 99 proc. z nas podpisało klauzulę opt-out, czyli rezygnację z przywileju odpoczynku po dyżurze. Nie znam lekarza, który, pracując w szpitalu, takiej klauzuli nie podpisał – twierdzi Hałabuz.

    Dyżury rezydentów są lepiej płatne niż etat: standardowo 30–40 zł/godz. brutto, do nawet 60–70 zł/godz. dla prowadzących działalność gospodarczą. Średnio stawka oscyluje wokół 40 zł/godzinę. Przy dwóch dyżurach tygodniowo (24 + 12 godz.), rezydent zarabia więc ok. 7–10 tys. zł brutto miesięcznie. Ale wówczas już nie ma czasu na własne życie. Biorą tak wiele dyżurów, bo często nie mają innego wyjścia.

    Ta sytuacja nie zadowala polskich rezydentów – aż 37 proc. z nich rozważa wyjazd za granicę. Po protestach w czerwcu 2016 r., planują kolejne działania. – Chcemy zbiorowo wypowiedzieć klauzulę opt-out – zapowiada Krzysztof Hałabuz. W liście do premier Beaty Szydło zwracają uwagę, że coraz więcej oddziałów szpitali jest zamykanych, ze względu na brak obsady lekarzy w Polsce. A będzie gorzej. „Większość specjalistów zbliża się do wieku emerytalnego” – piszą. Obniżenie pułapu tego wieku przez rząd PiS tylko przyśpieszy ten proces. A starzenie się polskiego społeczeństwa – w najszybszym tempie w EU – zwiększy zapotrzebowanie na usługi medyczne. – Trzeba powstrzymać emigrację lekarzy, która również narasta, co wynika z fatalnych warunków pracy i wynagradzania – pisze Porozumienie Rezydentów OZZL w liście do premier RP.

    I co z tego?

    BMC w raporcie o sytuacji rezydentów na świecie, pisze, że liczba godzin, jakie muszą oni przepracować budzi niepokój od lat. – Już wszędzie zdają sobie sprawę z tego, że zmęczony, niedoświadczony i słabo nadzorowany lekarz robi więcej błędów niż wypoczęty i dobrze prowadzony – pisze w raporcie John Temple. Tylko co wynika z tego, że wszędzie to rozumieją? Tymczasem 18 lat po wprowadzeniu EWTD w Europie, zaledwie kilka krajów nie pozwala rezydentom pracować dłużej niż logika, rozum i badania naukowe jednoznacznie wskazują.

    Mało tego. Z badań wynika, że już po 20 godzinach pracy bez snu umysł lekarza jest w takim stanie, jak po wypiciu min. 3 piw. A 24-godzinne dyżury to nadal norma w tym zawodzie. Także dla dopiero uczących się lekarzy. Czy naprawdę chcemy, by w szpitalach leczyli niedoświadczeni doktorzy w stanie porównywalnym do upojenia alkoholowego?
  • @Fischer 22:45:26
    MZ przyznało 1856 rezydentur. Na jakie specjalizacje?

    http://www.medexpress.pl/mz-przyznalo-1856-rezydentur-na-jakie-specjalizacje/66017
  • @Fischer 22:45:26
    W USA kredycik 200.000 -300.000USD około. Lekarz spłaca latami. Statystycznie mechanik samochodowy, robotnik nie jest dużo biedniejszy od przeciętnego medyka, różnica w zgromadzonym majątku to nie jest przepaść jak w Polce, gdzie kitlowa mafia ma się dobrze. Trochę znam rynek medyczny w USA. Super specjaliści są wyjątkowo majętni, ale nie mają swojego życia i osiągnęli przełomy w medycynie, wymyślili coś, pomogli ulepszyć naturę na populacji setek pacjentów, a ta pani od leczenia kaszelku u dzieci chce żyć jak oni. Oczywiści są też majętni mechanicy samochodowi którzy mają po parę warsztatów, ale to jest USA
  • @miarka 05:04:46
    Muszą się zmienić zasady przyjmowania na studia medyczne przed studiami praca w szpitalu jako wolontariusz przez rok tak zwany zerowy jak to jest w USA. Gdzie lekarze po obserwacji kandydata na studia medyczne wydają potem opinię czy nadaje się do tego zawodu czy nie nadaje, od tej opinii nie ma odwołania. Karierowiczów i tumanów nam nie potrzeba ... oni chcą wodzić rząd za nos , ta panienka koniecznie chce tylko z premier ..a co ona sobie myśli że premier to na zawołanie i tylko rezydentów ma na głowie ? ... Rezydenci zerwali rozmowy .. widocznie poszli po wytyczne do totalnych .... a kiedy zostali uświadomieni to znów chcą spotkań... Strajkujących rezydentów wywalić przyjdą inni bez układów co docenią, że dostali rezydenturę. Dodam, że to za Kopacz "wrażliwe" studentki zwolniono z zajęć w prosektorium, toż to kuriozum!
  • @miarka 05:04:46
    "..Masz urojenia. Nic o tym nie pisałem, nawet w innych komentarzach.."

    Kolego a gdzie ja do ciebie pisałem ? Wiem o czym pisałeś i co piszesz. Ale ja naprawdę pisałem do Miarki i jej odpowiadałem.

    Wyluzuj i zachowuj się jak na blagiera przystało, niezależnie jakie idee reprezentujesz.
  • @miarka 05:04:46
    STUDIA MEDYCZNE W USA. Studia medyczne w Stanach Zjednoczonych są dostępne na poziomie studiów graduate. Aby je rozpocząć należy najpierw ukończyć studia undergraduate z tytułem Bachelor. Kandydaci na studia medyczne, muszą uzyskać wysoką średnią na studiach licencjackich, zdobyć świetny wynik z egzaminu MCAT, zaliczyć odpowiednie przedmioty ścisłe, przedstawić fenomenalne rekomendacje oraz udokumentować doświadczenie w zajęciach pozalekcyjnych.
    Studia medyczne, które prowadzą do uzyskania tytułu MD (Doctor of Medicine) trwają cztery lata. Na dwa pierwsze lata składa się teoria, a na trzecim i czwartym studenci zdobywają doświadczenie kliniczne. Przebywają oni wtedy w szpitalach, na podobnych zasadach do rezydentów. Po ukończeniu czteroletnich studiów medycznych, absolwenci odbywają szkolenia z wybranej specjalizacji medycznej (tzw. residency).

    Certyfikacja ECFMG.....

    Absolwenci zagranicznych szkół medycznych, którzy pragną kontynuować edukację w Stanach Zjednoczonych muszą uzyskać certyfikację ECFMG (Educational Commission for Foreign Medical Graduates). Chcąc uzyskać certyfikację ECFMG należy:
    Przedstawić dokumenty potwierdzające ukończenie akademii medycznej ujętej w najaktualniejszej wersji Światowego Katalogu Akademii Medycznych (World Directory of Medical College). Przedstawić dokumenty potwierdzające spełnienie wszelkich wymogów pozwalających na wykonywanie zawodu w kraju, w którym ukończyło się studia medyczne. Lekarze pochodzący z innych krajów muszą przedstawić licencję na wykonywanie zawodu w swoim kraju.
    Zdać obydwie części Amerykańskiego Egzaminu Licencyjnego (US Medical Licensing Examination, USMLE) – podstawy nauk medycznych (krok 1) i nauki kliniczne (krok 2). Są to egzaminy komputerowe prowadzone w centrach egzaminacyjnych na całym świecie.
    Zdać test Clinical Skills Assessment (CSA) sprawdzający znajomość języka angielskiego w mowie oraz znajomość zasad pracy klinicznej. CSA prowadzi się obecnie w Centrum Oceny Umiejętności Klinicznych ECFMG (ECFMG Clinical Skills Assessment Center) w Filadelfii, w stanie Pensylwania. Lekarz może przystąpić do CSA dopiero po zakończeniu wszystkich innych egzaminów ECFMG z pozytywnym wynikiem.
    Uzyskać zadowalający wynik z testu językowego!

    Szukanie stażu...

    Certyfikat ECFMG nie gwarantuje znalezienia miejsca w programie dla stażystów. Zdarzają się lata, w których zaledwie niewielki odsetek zagranicznych absolwentów studiów medycznych trafia na staże.
    Zagraniczni absolwenci studiów medycznych składający wnioski o staże muszą otrzymać certyfikat ECFMG przed rozpoczęciem stażu, natomiast korespondencję dotyczącą programu stażowego warto rozpocząć przed jego otrzymaniem. Informacje na temat programów stażowych można znaleźć w sieci w elektronicznej interaktywnej bazie danych o stażach (Fellowship and Residency Electronic Interactive Database, FREIDA) Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego (American Medical Association, AMA). Prowadząc korespondencję z programem stażowym, należy uzyskać informacje związane z wynagrodzeniem, czasem trwania kontraktu, elementami programu, liczbą godzin pracy i zakresem obowiązków, a także kwestiami ubezpieczeń zdrowotnych oraz od odpowiedzialności. Zgłoszenia należy składać do poszczególnych programów. Dodatkowo zgłaszający powinni uczestniczyć w krajowym programie dopasowywania stażystów National Resident Matching Program (NRMP) bądź którymś z pozostałych skomputeryzowanych programów zgłoszeń, w których uczestniczą programy stażowe z danej specjalizacji. W przypadku coraz większej liczby specjalizacji medycznych wymaga się korzystania z elektronicznego systemu zgłoszeń do staży medycznych Electronic Residency Application System (ERAS), prowadzonym dla zagranicznych absolwentów studiów medycznych przez ECFMG.
    By wziąć udział w NRMP, lekarze muszą zdać egzaminy ECFMG przed 1 stycznia w roku, w którym planują rozpocząć staż. NRMP pozwala każdemu kandydatowi na przedłożenie listy preferowanych przez siebie staży, która następnie zostaje dopasowana do warunków programów stażowych. W przypadku zagranicznych lekarzy posiadających certyfikat ECFMG, którym przyznano miejsca na stażach, ECFMG zwykle występuje jako sponsor wiz J-1 (exchange visitor). Okres ważności statusu J-1 różni się w zależności od danej dziedziny medycyny: odpowiedni czas szkolenia klinicznego absolwentów w danej specjalizacji określają rady poszczególnych specjalizacji.
  • @Fischer 10:13:17
    Jak czytam:
    "@miarka 20:43:16
    Bzdury piszesz dla młodych lekarzy nie ma problemów z wyjazdem za granicę,..."

    oraz:
    "@Fischer 22:45:26
    "Bzdury piszesz dla młodych lekarzy nie ma problemów z wyjazdem za granicę"
    Masz urojenia. Nic o tym nie pisałem, nawet w innych komentarzach..."

    i porównuję z:
    "@miarka 05:04:46
    .. Ale ja naprawdę pisałem do Miarki i jej odpowiadałem".

    To widzę, że muszę Ci dać bana dopóki nie przedstawisz zaświadczenia od lekarza że jesteś bezpieczny dla otoczenia.
  • @miarka 05:04:46
    Wystarczy przejść na żywienie optymalne dr Kwaśniewskiego i ten cały źle wykształcony personel medyczny może jechać w świat. Lekarze optymalni dbają o pacjenta w zupełnie inny sposób, leczą nie dla pieniędzy tylko po to aby ludzie byli zdrowi, silni mogli żyć godnie a nie szlajać się po przychodniach aptekach i szpitalach. Który z tych lekarzy rezydentów przeanalizował ze zrozumieniem szczegółowo elementarz pt. Biochemia Harpera. Widać po tych lekarzach, że co drugi to nieuk protegowany.
  • @kula Lis 67 08:10:09
    Kolego raz nie umiesz czytać tabeli. Bez dodatków lekarz z 4-5 letnia pracą w zawodzie ma 8,5 do 9,1 tyś Euro.

    To odpowiada lekarzowi w połowie specjalizacji (3 lata przepracowane) i 1 rok na stażu obowiązkowym za 1900 zł. Nie licząc darmowych starzy wakacyjnych przez 5-6 lat.

    "...Lekarz Emigrant odpisuje – specjalizacja w Niemczech. (nie przeliczać euro na złote, brać siłę nabywczą pieniądza, czyli 1euro = 1zł!) 1. Zarobki.."

    Od kiedy siłą nabywczą złotego jest 1 euro. Nawet gdyby tak było to polski stażysta musiał by zarabiać zamiast 8500-9100 € , 8500-9100 zł,- a dostaje 2700 zł.

    Co do wyjazdu i okradania państwa. To studia darmowe są tylko dla wybranych, najlepszych. Za darmo najlepsi mogą uczyć się nawet w USA. Pozostali Polscy studenci muszą płacić. Płacą też inni studenci zagraniczni, poza Ukraińcami, którym rząd sponsoruje naukę.

    Teraz zasadnicze pytanie do ciebie, ile kosztuje za semestr rocznie kształcenie lekarza.

    Ile zarabia rząd Polski okradając lekarzy podczas ich darmowej pracy w wakacje, rocznym stażu za 1900 zł/m-c, i na 6 letniej specjalizacji za 2700 zł zł/m-c w relacji do stawek w Niemczech licząc zarobki polskich stażystów i rezydentów w €. To jest miesiąc pracy stażysty 475 €, na specjalizacji 675 € zamiast 8500 €.
  • @miarka 05:04:46
    Nie wiem czemu ale określenie Rezydent kojarzy mi się z aferą paliwową . Kiedy to zapytano "śp". Kulczyka skąd ma taki majątek, odpowiedział że od tatusia, a kim był tatuś Cyt: Rezydentem w Wiedniu.
    Ps. Wszystko wskazuje na to, że W TYM KRAJU też działają Tacy rezydenci. Jesteśmy przyzwyczajeni że zawód lekarza, adwokata, sędziego itp. charakteryzuje ludzi z pewną klasą, inteligencją, moralnością, prawdziwym wykształceniem, takim wzorem w społeczeństwie. Niestety to już historia bo przez tyle lat kolonializmu właściciele zadbali o to żeby w państwie z tektury kreować określony typ ludzi ważnych w społeczeństwie.
  • @Fischer 10:51:50
    Harvard od 50 tys$ rocznie!
  • @kula Lis 67 08:25:55
    Co to ma do rzeczy ? Mało powiem że MZ przyznało dwa razy więcej rezydentur niż podałeś, bo egzaminy i zaciąg prowadzi się dwa razy w roku.

    Problem jest inny. Ministerstwo chciało by i będzie musiało przyznawać jeszcze więcej rezydentur, może nawet 5 tyś.

    Jest inny problem nie ma tyle miejsc w szpitalach by ich wcisnąć. Na oddziałach już jest po 3-6 rezydentów a 1 czy dwóch specjalistów nie ma czasu się nimi zajmować. Mało tego musi otwierać coraz więcej rezydentur, bo lekarze uciekają po ukończeniu specjalizacji za granicę. Czym będzie gorzej tym będzie więcej ich wyjeżdżać, tym samym rząd będzie musiał większą ilość lekarzy dopuszczać do specjalizacji i skracać okres kształcenia kosztem jakości.
  • @Fischer 10:51:50
    Stażysta w Niemczech ma 2300-2400 euro. To tak jakby miał 2300-2400 zł kolego. Mi jako emerytowi kapitanowi deficytowemu, koledzy umierają a nowych nie ma u nas nasi rodzimi armatorzy płacą 100 euro dniówki do ręki, z pocałowaniem zaznaczam bo inni w kolejce na nas czekają + pełne wyżywienie +zwrot kosztów paliwa za dojazdy .
  • @Fischer 10:51:50
    W USA aby dostać się na studia medyczne musisz ukończyć 4 lata college`u, a następnie zdać egzamin na kierunek medyczny. Niestety nasza matura nie jest brana pod uwagę, aby dostać się na college musisz zdać egzamin SAT, SAT II (nie zawsze), test znajomości języka angielskiego TOEFL oraz maaasa papierkowej roboty. Dodałbym do tego jeszcze pożyczkę na kilkaset tysięcy $ coby te studia opłacić. Najpierw na poziomie college'u zdaje się studia typu "pre-med" (warto się dowiedzieć, czy studia na które idziemy to właśnie takie), a potem idzie się na kolejne cztery lata do szkoły medycznej (med school). z góry mówię, że studia medyczne w USA dla Polaka bez amerykańskiego obywatelstwa są bardzo mało prawdopodobnym marzeniem, co nie znaczy, że niemożliwe. Potwierdzam, potrzeba 4-letnich studiów zanim można rozpocząć studia medyczne. Trudno, i w ogóle trudno się do ju-es-ej dostać. Nie mówiąc już o dostaniu się na rezydenturę po studiach ;) Przede wszystkim trzeba się dużo uczyć i być lepszym od konkurencji, która jest z całego świata. Np. taki Chińczyk przygotowany od 4 roku życia, żeby się dostał na Harvard. Jak myślicie, kto ma większe szanse: on czy ktoś kto powie "weźcie mnie bo chcę" ?
  • @Fischer 11:04:58
    O tym rezydenci „zapomnieli” powiedzieć. Dyrektor szpitala oferuje 100 zł za godzinę pracy. Chętnych brak! Płacę rezydentom nawet 100 zł za godzinę dyżuru czyli za 24 godziny pracy w weekend mogą zarobić nawet 2,4 tys. zł, mimo to nie mam na nie chętnych - mówi dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie dr Jarosław Rosłon. - Podwyżki dla rezydentów skończą się tym, że zaraz ustawią się w kolejce inne zawody medyczne dodał. Dr Jarosław Rosłon zaznaczył, że dzięki rezydentom szpital utrzymuje ciągłość dyżurową i może funkcjonować. Specjalistów mamy coraz mniej, natomiast staramy się (...) pozyskiwać jak największą liczbę rezydentów; to ci, którzy będą dopiero lekarzami i ci, którzy są finansowani ze środków ministerstwa zdrowia - powiedział dr Rosłon w RMF FM.Jak tłumaczył, w kierowanym przez niego szpitalu "rezydenci pracują do 48 godzin tygodniowo". "Ale staram się, by (...) zgodzili się na (...) większą liczbę dyżurów" - powiedział. Dr Rosłon dodał, że na jednego rezydenta - w zależności od tego, jaki to jest rodzaj rezydentury i jaką ma specjalność – dostaje od ministerstwa zdrowia od 3200 zł do 3900 zł brutto. W jego opinii zrozumiałe jest, że rezydenci chcą zarabiać więcej, jednak jako młodzi specjaliści powinni chcieć przede wszystkim jak najwięcej się nauczyć.
    Pytany, czy rezydenci naprawdę pracują ponad 300 godzin miesięcznie - jak twierdzą - powiedział, że "jest to troszkę przesadą", choć nie wykluczył, że być może są takie szpitale, w których tak jest. Jak mówił, sam stara się negocjować z młodymi lekarzami liczbę godzin, jakie spędzają na dyżurach. Mówię im: (...) pracujecie więcej, a za te dyżury dostaniecie większe pieniądze. (...) nawet do 100 zł za godzinę - powiedział. Dodał, że dyżur trwa do 17 godzin na dobę, a w weekendy – 24 godziny, co daje nawet 2400 zł brutto. Mimo tego, na takie – wydaje mi się spore pieniądze – nie mam chętnych (...) dlatego, że oferuję to w miejscach, gdzie dochodzi do największego obciążenia i narażenia lekarza - wyjaśnił dr Rosłon. Dodał, że jeśli rezydenci, jak zaznaczali w piątek na konferencji prasowej, będą pracować do 48 godzin tygodniowo, to "może dochodzić również do takich sytuacji (...), że trzeba będzie ograniczać działalność (...) z powodu braku personelu". W moim szpitalu akurat dochodziło do takich sytuacji, w których bardzo dobry ordynator nie był w stanie zachęcić lekarzy do tego, żeby dyżurowali w tym właśnie oddziale. Ja nie mogę niestety lekarzy zachęcić do dyżurowania na przykład w izbie przyjęć, która jest najlepiej płatna powiedział Rosłon. Pytany o to, gdzie należy szukać przyczyny problemu młodych lekarzy ze służbą zdrowia, ocenił, że problem zaczął się od negocjacji pielęgniarek z ministrem zdrowia w rządzie Ewy Kopacz, Marianem Zembalą. Wtedy podpisano kaskadowy wzrost wynagrodzeń, który doprowadził do bardzo dużej destabilizacji w systemie wynagrodzeń wszystkich grup pracowniczych - uważa Rosłon. Jak ocenił także, "nie ma co do tego złudzeń", że "podwyżki dla rezydentów skończą się tym, że zaraz ustawią się w kolejce inne zawody medyczne" – m.in. laboranci, ratownicy medyczni etc. - którzy także będą domagać się zwiększenia pensji.
  • @Fischer 11:04:58
    Ciekawe kogo teraz żydokomuna wystawi na ulicy po KOD, UBywatelach i resortowych dzieciach służby zdrowia? Wczoraj do W Tylewizji zadzwoniła Pani lekarz się pożalić, że zarabia 3tys. mąż 3.5, mama lekarz na emeryturze też musi dorabiać bo by nie wyżyła a teraz jej dzieci będą lekarzami i się martwi o ich zarobki. Odpowiedz redaktora była bardzo celna "skoro tak źle jest być lekarzem to dlaczego dzieci też taki zawód wybrali".
  • @kula Lis 67 08:41:50
    "...W USA kredycik 200.000 -300.000USD około. Lekarz spłaca latami. "...

    Dlatego amerykanie studiują w Polsce.
    1/ najlepsi maja stypendia i studiują za darmo
    2/ opłaty pokrywają placówki, które już na studiach wyławiają przyszłych lekarzy i podpisują z nimi kontrakty.
    3/ Część jednak musi spłacać te kwoty, jednak zarobki lekarzy w USA dochodzą nawet do milona $ rocznie. Inna sprawa to wysokość kwoty, która wynika z wysokich wynagrodzeń dla pracowników uczelni i kosztów kampusu i ni jak mają się do Polskich warunków.
  • @Fischer 11:04:58 pisze lekarz
    zmrol 14.10.2017 11:00
    Zarobki warszawskie. Szpital w którym pracuję daje zatrudnienie rezydentom za 70 pln/h na dyżurach Kraków to też uczciwa stawka Myślicie państwo ze są chętni ? Zaznaczam jestem ordynatorem z 20 letnim stażem w zawodzie i nie popieram tej hucpy. Ta cała zadyma to dzieło totalniaków. Skończą "rezydenci", zaczną "pielęgniarki". Z ubecją nie wyszło, czarne marsze stały się groteską, więc szukają innych sposobów na sianie zamętu. Pytam się gdzie jest fiskus? niech sprawdzi czy wystawiane są rachunki -faktury za usługi lekarskie w prywatnych praktykach ? Konieczna lustracja majątkowa lekarzy i reedukacja moralna.
  • @kula Lis 67 11:01:36
    Czy uczelnia medyczna w Lublinie lub Białymstoku to Harward. Polska to nie Ameryka.

    Po drugie tą wartość to strzeliłeś z kapelusza stawki są inne i zależą od kierunku medycyny.
  • @Fischer 11:26:13
    Tylko, że z tych ok. 1mln$ to połowa podatek, potem opłata ubezpieczenia/wysokie! i opłacenie personelu co najmniej 3 osób! Reszta pozostaje dla lekarza, możesz policzyć ile z tego miliona$ mu zostaje.
  • @kula Lis 67 11:07:19
    Pokaż mi stażystę w Niemczech za 2300 euro :-)
  • @Fischer 11:26:13
    Napisz ilu tych rodowitych Amerykanów u nas studiuje? Ci co tu studiują to przeważnie dzieci polonusów, bo tanio można łatwo sprawdzić. Potem i tak czeka ich nostryfikacja, bo w USA wiedzą jaka to jakość tych studiów, jak i kadry.
  • @kula Lis 67 11:08:37
    A u nas musisz skończyć liceum. Też obowiązuje cię egzaminy. Nie myl college w USA i Anglii.
    Co do trudności papierkowych to nie truj. Rezydentom to nie przeszkadza i wyjeżdżają więc chyba wiedzą najlepiej co robią.
    USA nie jest najatrakcyjniejszym miejscem dla emigracji lekarzy. Są tam dobre zarobki, ale daleko, i trzeba zapłacić za egzamin kwalifikacyjny.

    Polscy rezydenci pracują w Europie, Arabii Saudyjskiej, Nowej Zelandii, to główne kierunki emigracji.
  • @kula Lis 67 11:17:34
    ... Dyrektor szpitala oferuje 100 zł za godzinę pracy. Chętnych brak! Płacę rezydentom nawet 100 zł za godzinę ..

    Za 100 zł to mechanik nie wymieni mi nawet oleju w samochodzie. Fryzjerka mojej żony bierze 2x tyle od niej za fryzurę i nie zajmuje jej to godziny. 80 zł to ja płace za strzyżenie psa.
  • @kula Lis 67 11:22:08
    ..." "skoro tak źle jest być lekarzem to dlaczego dzieci też taki zawód wybrali"...."

    By wyjechać za chlebem. :-)
  • @kula Lis 67 11:22:08
    "..Ciekawe kogo teraz żydokomuna wystawi na ulicy po KOD, UBywatelach i resortowych dzieciach służby zdrowia? ..."

    Kogo to obchodzi ?
  • @Fischer 11:34:43
    Napisał ci już to rezydent lekarz z Niemiec. podałem link, czytaj uważnie.
  • @Fischer 11:44:04
    Wielu już wróciło.
  • @Fischer 11:34:43
    http://www.bedacmlodymlekarzem.pl/2016/01/lekarz-emigrant-specjalizacja-w-niemczech-zarobki-i-jezyk/
  • @Fischer 11:40:20
    STUDIA MEDYCZNE W USA
    http://educationusa.pl/studia-medyczne-usa/
  • @Fischer 11:40:20
    Rezydenci w kieracie

    http://www.medexpress.pl/rezydenci-w-kieracie/66009
  • @kula Lis 67 11:30:01
    Może pisze lekarz ? Radziwiłł też jest lekarz. Pisze ale kłamie, stażysta w dużym milionowym mieście dostaje ok 200-2500 zł za dyżur cało nocny i nie ma wyboru. Bo musi brać dyżury, bo jest to warunek otrzymania specjalizacji.

    Można dostać za dyżur nawet 1000 zł, ale to dyżury niedzielne , świąteczne na prowincjonalnych szpitalach, gdzie w ośrodkach brak lekarzy. Co grozi nawet koniecznością zamknięcia takiego oddziału. W tedy dojeżdżają lekarze nawet z odległych miejscowości.
  • @kula Lis 67 11:50:16
    Pisałem Ci my żyjemy w Polsce, a USA to nie Polska. Jak PIS będzie tyle płacił lekarzom i profesorom uczelni co w USA to proszę.
  • @Fischer 11:42:50
    Mi wymienia olej za 50 zł, a żona strzyże się za 35 zł, w zakładzie fryzjerskim u mnie w bloku. W Tarnowie siostra robi to samo już za 25 zł, więc nie pociskaj bzdur.
  • @kula Lis 67 11:46:38
    Tylko nie pracuje :-)
    Średnia wieku lekarzy w Polsce to około 50 i ciągle rośnie.

    Może ktoś wrócił, wyjątek nie dowodzi reguły.
  • @Fischer 11:54:54
    Polka to nie USA więc PiS nie będzie tyle płacił, (ja w USA miałbym w swym zawodzie pływając na zestawie po Missisipi 500$ dniówki, możesz to w internecie wyczytać) a ranking polskich uczelni to nie wina PiS lecz coraz gorszych kadr.
  • @kula Lis 67 10:57:21
    "Wszystko wskazuje na to, że W TYM KRAJU też działają Tacy rezydenci. Jesteśmy przyzwyczajeni że zawód lekarza, adwokata, sędziego itp. charakteryzuje ludzi z pewną klasą, inteligencją, moralnością, prawdziwym wykształceniem, takim wzorem w społeczeństwie. Niestety to już historia bo przez tyle lat kolonializmu właściciele zadbali o to żeby w państwie z tektury kreować określony typ ludzi ważnych w społeczeństwie".

    Bardzo ciekawa obserwacja. Tu aż się prosi notka. Jestem ostatnio w przeciążeniu, ale będę o niej myślał. Oto szkic:
    Rezydent to człowiek posadowiony na swojej pozycji z góry.
    Zawody, które wymieniasz należą do grupy zawodów społecznego zaufania. Ich ranga płynie oddolnie.
    Koszty ich funkcjonowania ponoszone są oddolnie, ale kiedy pieniędzmi dysponuje góra, ona już przejmuje korzyści.
    Z tego wynika sprzeczność interesów, stan destrukcji i patologia.
  • @Fischer 11:54:54
    powinieneś zaznaczyć lekarzom i profesorom z osiągnięciami a nie z komuszego nadania nie mających żadnych osiągnięć, których jest większość..
  • @Fischer 11:58:37
    Z Norwegii wszyscy, wymóg biegła znajomość norweskiego.
  • @Fischer 11:58:37
    Mojej kuzynki mąż był "lekarzem" bez specjalizacji w przychodni PKP jeszcze za tzw. komuny. Lekceważąco traktował pacjentów, przyjmując ich trzymając nogi na biurku, podkreślając tym swą wyższość. W końcu go zwolniono i nikt go nie chciał zatrudnić. Obraził się i nie znając języka bo był za tępy na naukę wyjechał do Niemiec, tam został tylko sanitariuszem którym ze względu na tępotę jest do dziś. Takich tam wielu co z Polski tam za chlebem wyjechali, lecz mało który przyznaje się co faktycznie tam robi, kim tam jest. Kolegi żona robiła tam specjalizację, pracuje w dużym szpitalu, praktyki prywatnej z tego powodu nie może prowadzić, ma 5500 euro brutto. Mówiła mi, że z jej szpitala zwolniono 6 lekarzy z Polski, za braki w wiedzy i biegłą znajomość języka, mieli 2 lata na naukę. Musieli wrócić, to samo dotyczy pielęgniarek. Moja córka mieszka w Hanowerze, jest dyplomowaną pielęgniarką, ma 3500 euro brutto, musiała zdać po dwu latach nauki języka egzamin, czyli biegle w mowie i piśmie.
  • @kula Lis 67 11:30:01
    "Ta cała zadyma to dzieło totalniaków. Skończą "rezydenci", zaczną "pielęgniarki". Z ubecją nie wyszło, czarne marsze stały się groteską, więc szukają innych sposobów na sianie zamętu. Pytam się gdzie jest fiskus? niech sprawdzi czy wystawiane są rachunki -faktury za usługi lekarskie w prywatnych praktykach ? Konieczna lustracja majątkowa lekarzy i reedukacja moralna".

    Też to twierdzę. To pucz2.
    A na już czas na jakieś samoobronne społecznie przed totalniackimi patologiami formy kontrprotestu.

    I dopiero ci "samoobronni" będą mieli mandat społeczny do jakichś rozmów o leczeniu służby zdrowia.
    I nie tylko.
    Przecież lewackie patologie idą dalej jak służba zdrowia.
  • @Fischer
    To, że rezydenci nie chcą brać dyżurów na oddziałach, to rozumiem...... boją się oni jedno osobowej, własnej odpowiedzialności, mając świadomość, że ich dotychczasowy poziom wiedzy, nie sprosta wyzwaniom, które mogą ich czekać. Ale, że nie chcą, brać tych dyżurów /najlepiej płatnych/ na izbie przyjęć, to tego już nie mogę zrozumieć, bo akurat na izbę przyjęć to oni się już powinni nadawać, a na dodatek tego na oddziałach mają lekarzy specjalistów, z którymi mogą sobie przekonsultować poszczególne przypadki. W bogatej Germanii lekarz po studiach tzw "Assistenzarzt" zarabia dziś na rękę (netto) 2200-2400 euro. Tyle też zarabiają regipsiarze jak się trochę postarają. Na życzenie mogę wysłać linka z dokładnymi tabelami stawek wynagrodzeń.
  • @miarka 12:03:06
    Dlaczego nie można wprowadzić zakazu podejmowania pracy w szpitalu z jednoczesnym prowadzeniem prywatnego gabinetu??? Przecież każda szanująca się firma podpisuje z pracownikiem tzw. lojalkę i jest to naturalne - w ten sposób chroni swoje interesy. To kluczowa sprawa w naszej "służbie zdrowia" jednak żaden polityk (niezależnie od opcji) tego tematu nie rusza. Firma, która zatrudnia ludzi, którzy mogą (po godzinach) prowadzić działalność na własną rękę, wykonując np. usługi takie same jak w firmie jest skazana na straty. Okazuje się, że taka firma ponosi tylko koszty i wykonuje tylko takie usługi, które niezbyt się opłacają, bo śmietankę spija ktoś inny. Dodatkowo, w przypadku np. szpitali, dochodzi do takiego absurdu, że przyjęcie na szpitalny oddział jest warunkowane płatną wizytą u pana ordynatora w jego prywatnym gabineciku. Czym taki pan ordynator różni się od "konika" który np. stoi pod kinem i handluje biletami z np. 200% narzutem? To jest chore! Trzeba to sobie powiedzieć jasno - lekarze pracujący w szpitalach i posiadający prywatne gabinety pasożytują na Polakach. Gdyby np. pracowali u Niemców, to takich możliwości by nie mieli. Założę się, że i tym razem nikt nie podejmie tego tematu - no bo przecież minister, to pan doktorek, a i w sejmie i w senacie doktorków jest bez liku.
  • @miarka 12:20:14
    Wystarczy popatrzeć jakie osobniki tak z polityki jak i zarówno dziennikarze kręcą się wokół tych nierobów i wszystko jasne. I to zasłanianie się dobrem służby zdrowia ogólnie w "tym kraju" eliminuje ich z poważnej debaty. Póki lekarz czy młody czy stary(pielęgniarki też) będzie dostawał kasę na rok z góry ze źródełka finansów publicznych (od zadeklarowanej przez niego na każdy rok ilości pacjentów, którą może nawet sięgać 1mln osób ...a co sobie żałować będzie, plus do tego refundacje z NFZ - to będzie źle. Pieniądz powinien przychodzić wraz z pacjentem i po rzetelnej konsultacji dopiero być robiony przelew tak nakazuje zdrowy rozsądek. Naciski różnych grup lekarskich tzw. porozumień zielonogórskich, ogólnopolskich, itd to bicz na każdego ministra zdrowia który jest najczęściej ich kolegą z Izby i co ma robić ?płaci. Każdy kto się interesuje systemami zdrowia na świecie wie, że nawet jak się wpompuje więcej pieniędzy to i tak na świecie służba zdrowia nie działa nigdzie idealnie, z tym tylko wyjątkiem, że lekarze gdzie indziej niż w Polsce (w krajach cywilizowanych) mają bardziej profesjonalne podejście do pacjenta i predyspozycje do wykonywania tego zawodu a u nas?....Młodzi lekarze wybrzydzają, że na prowincji może się "układ zamknięty" w szpitalu nie podobać ale te układy i w dużych miastach są. A młodzi mogą próbować je rozwalać dawać nową jakość a nie od razu postawę roszczeniową. Te dzieciaki nawet w Anglii nie znajdą pracy przez tą akcję są skończeni. Młode to i głupie. Ale ktoś ich nieźle podkręcił. To nie medycyny powinni się uczyć tylko politologii. Rezydenci, którzy nie zaczęli jeszcze pracy a uczą się zawodu lekarza żądają 6-7 tysięcy miesięcznie z budżetu państwa już na rękę. Jak oni tak mogą, to niemoralne i nieetyczne żądania. Jak oni mogą spojrzeć w twarz emerytom, którzy otrzymują 1000-2000zł miesięcznie. Z tego muszą utrzymać mieszkanie, leki, jedzenie. To nie są ludzie to są pijawki. Typowe POwskie podejście do społeczeństwa. Nam wszystko a innym nic. Widełki zarobków powinny być opracowane i każdy będzie wiedział co go czeka po studiach . Strajkujący powinni być odwołani z rezydentury, na ich miejsce czekają chętni którzy nie będą walczyć o kasę ...musi być jakaś dyscyplina, ponieważ inaczej żaden rząd nie udźwignie tego ciężaru.
  • @kula Lis 67 11:36:39
    mylisz się.. w Poznaniu wielu spotkałem.. bez korzeni polskich, Uniwersytet Medyczny stworzył specjalne klasy dla obcokrajowców, ostatnio wielu skośnookich w kitlach..
    Ale powiem o jednym Amerykaninie, z którym dłużej porozmawiałem;
    studia darmowe, akademik niecałe 200$, biedny student z południowych stanów szastał pieniędzmi na baletach (stawiał mi drinki) i mówił, że tu raj;
    na studia w USA nie stać by go było (jego rodziny), Polki słysząc język angielski na imprezie robią się mokre (od środka), do tego portfel wypchany 5$ i jest chłopak królem nocy..
    Nie pamiętam, ale wydaje mi się, że rok studiów medycznych w USA to około 30.000$
  • @kula Lis 67 11:55:08
    No tak, pracować się nie chce bo po co skoro po wyjściu ze szpitala idą zaraz na prywatną praktykę w gabinecie tatusia gdzie zbierają 200 zł za jedna 15 minutową wizytę gdzie nawet nie tkną pacjenta palcem bo się brzydzą. Do tego jeszcze prywatne badania na publicznym sprzęcie szpitalnym, za które "pan doktor" kasuje do kieszeni bez podatku. Takie wspomnienie sprzed kilku lat: wizyta u pani "profesor" trwała 5 minut, kosztowała 250 zł, a ta nawet nie zajrzała dziecku w gardło. Wypisała badanie za 450 zł u kolegi. Bezczelność i obcesowość tej "profesor" na tyle poraziła rodziców, że na badanie nie poszli. Dziecko ma się dobrze.
  • @kula Lis 67 12:43:25
    "Strajkujący powinni być odwołani z rezydentury, na ich miejsce czekają chętni którzy nie będą walczyć o kasę ...musi być jakaś dyscyplina, ponieważ inaczej żaden rząd nie udźwignie tego ciężaru".

    Oczywiście.
    Rezydent rezyduje w szpitalu, ale jest "ciałem obcym" z zewnątrz, z ministerstwa. Nie sprawdza się, awanturuje, ma roszczenia - a paszoł ty...
    Jedno pisemko do ministerstwa: ten się nie sprawdził, przyślijcie innego załatwi sprawę. To zakończy tą patologię.

    Przed wejściem Polski do UE polska emigracja w Europie była całkiem liczna, a ci emigranci, poza nielegalnymi, mieli właśnie status rezydentów.
    Czy ktoś słyszał o ich roszczeniach, o głodówkach? - Ha, ha, ha.
  • @kula Lis 67 12:51:11
    od kilku miesięcy mam zaczętą notkę, na temat "służby" zdrowia.. czasu i chęci brak, ale może kiedyś opublikuję.. zgadzam się z Tobą. Znam kilku (przyjaciele rodziców) lekarzy, a i swoich doświadczeń mam wiele..

    Kilkanaście lat temu gdy byłem studentem, na wielu melanżach spotykałem obecnych lekarzy.. na studiach mieli łatwiej niż ja.
  • @wk..ny 13:09:20
    Czy lekarze w dyżurkach nadal mają kanapy do spania? Prawda jest taka, że w głowach im się przewraca. To, że nie ma lekarzy i sędziów to wina kasty która ogranicza dostęp do tych zawodów i oczywiście zaraz będą głosy, że to ze względu na dbałość o jakość hahaha śmiechu warte. Radziwiłł to jeden z najgorszych ministrów tego naszego rządu. Wykształcenie lekarza kosztuje milion złotych. Idzie to z naszych podatków. Lekarz to nie zawód ale służba ! W nazwie to nawet mają ! Co to za wyłudzanie pieniędzy ! Nakaz pracy w służbie publicznej przez 20 lat aby odpracować te wyłożone przez wszystkich pieniądze na wykształcenie delikwenta i koniec ! I wprowadzić to co Orban - jeśli chcesz wyjechać zagranicę spłacasz swoje wykształcenie ! Czemu się nie wprowadzi takich rozwiązań ? Czemu taka opieszałość ? Przecież skutek byłby również taki, że lekarzami zostawali by wtedy w większości ci którzy mają powołanie a nie ci którzy idą tam dla forsy i pozycji społecznej !
  • @Fischer 11:58:37
    W Niemczech w bogatym kraju rezydenci zarabiają najmniej. Bo to jest normalne przepisowo. Żeby zarabiać więcej musza się wykazać, to naturalne. Muszą nabrać praktyki i czegoś się nauczyć. Bo co to za lekarz któremu zaraz na starcie płaci się więcej niż lekarzowi po stażu. To jest jakaś paranoja !!! Podpisywali umowę i wiedzieli ile będą zarabiać. A co z przysięgą Hipokratesa?? I ich powołaniem, Polska za darmo ich wyuczyła a oni zamiast się wziąć do pracy to sobie rotacyjnie "głodują". Lewacy za tym się ukrywają, ponieważ chcą destabilizacji w kraju ! I to są tzw. resortowe dzieci i wnuki ! Nie negocjować z nimi bo wtedy rząd pokazuje swoją słabość ! Dosyć tego strajkowania, mają się brać do pracy albo wynocha z kraju jak im się nie podoba! Za granicą bez stażu to najwyżej miga się na budowie albo na zmywaku można pracować. Taka jest prawda bo na lekarskie stanowisko nikt ich nie przyjmie bez praktyki, czy oni nie myślą.
  • @Fischer 11:58:37
    Za 1 dyżur 2400 zł .,... to mało ? według ciebie? a są szpitale gdzie płacą 180 zł brutto za godzinę dyżuru rezydentom, lekarzom więcej... inny zasuwa cały miesiąc za 2400 .. w żadnym zawodzie nie można tyle dorobić co dorabia lekarz .. posiedzi 3 godz. w szpitalu i biegnie na praktykę prywatną albo z niej już do przychodni. Przykładem może być jeden z lekarzy z K.. który dyżur pełnił w domu na przeciwko dyżurki pielęgniarek, dawały mu znak gaszeniem światła gdy był potrzebny a i tak czasem nie mogły się go dowołać, bo płoty za domem spawał. On był w Kanadzie tylko spawaczem, bo nie zdał egzaminów, tak z medycyny jak i języka, wrócił przed upływem 10 lat(pielęgniarka traci prawa po 5 latach) by nie stracić prawa do leczenia, był bardzo cienki w zawodzie, dano mu szansę przesiedzenia do emerytury. Koledzy na niego tego konowała co mi bardzo zaszkodził i nie tylko on tam, cedowali swoje dyżury by emeryturę miał odpowiednią. Leżałem tam prawie dwa lata, o lekarzach i pielęgniarkach, same negatywy to mógłbym książkę napisać. Po 7 latach procesowania się z nimi o dziwo wygrałem.
  • @wk..ny 13:09:20
    Wiesz ci którzy szli na medycynę z tzw. patologicznych rodzin to byli kujoni, oni chcieli się za cenę ślęczenia na książką coś więcej osiągnąć w życiu niż rodzice, być wreszcie kimś. Oni zostali dobrymi lekarzami. Mam koleżankę z takiego domu, jest bardzo dobrym lekarzem, szanowanym, taki Judym, nic się nie dorobiła lecz jest człowiekiem. Ona tych strajków nie popiera. Mówiła mi, że gdy ona ślęczała w akademiku nad książkami to dzieci lekarzy, prominentów, balowały, piły i się łajdaczyły, wręcz z niej się naśmiewały. Ona zdobyła nagrodę na najbardziej wypisywaną receptę, kaligrafia i czytelny podpis. Ona mi uratowała nerkę, po stłuczeniu. super skromna uczynna kobieta.
  • @wk..ny 13:09:20
    Wyhodowano po 1989 roku kolejną KASTĘ roszczeniowych nierobów. Jak przyjdzie co do czego to "zwykły" lekarz na niczym się nie zna (nie mówię tu o autentycznych specjalistach-chirurgach w danej dziedzinie-ich jest w sumie niewielu) - najlepiej leczy zapisując ketonal na wszystkie dolegliwości, taki jest POziom tych psudo-lekarzy.
  • @wk..ny 13:09:20
    chirurg 14.10.2017 14:50
    Jeszcze raz: za zakłócanie spokoju szpitala gdzie dzieci cierpią, umierają i ich rodziny podobnie cierpią, won ze szpitala w 5 minut. Dlatego tak nie jest? Bo Dyrektor nie wie po co jest lekarz i po co istnieje szpital. Ta grupa byłych studentów powinna się cieszyć gdy pracują do 100 godzin tygodniowo. Tak się pracuje w tym zawodzie, wtedy odpadają na wczesnym etapie wszelkie plewy. Tym ludziom powinno się zrobić zdjęcia i opublikować. I nigdzie nie dać pracy. Jestem chirurgiem z 40 letnim doświadczeniem ciężkiej pracy. Każdy dzień to dar Boga, ze dał mi szansę pomagać innym.
  • @miarka 13:08:42
    Absurd protestu lekarzy rezydentów. Zbierają pieniądze na... głodówkę! Lekarze rezydenci prowadzą protest głodowy, bo chcą więcej zarabiać. Ich akcja wzbudza wiele emocji, także w środowisku doświadczonych lekarzy. To, co odkryli internauci przekracza wszelkie granice absurdu. Rezydenci ogłosili na Facebooku zbiórkę na... głodówkę. - Zbiórka na głodówkę? A co, zjedli już wszystko? - śmieją się internauci.
    Młodzi medycy domagają się więcej pieniędzy, chociaż niektórzy z nich w zawodzie pracują zaledwie dni. Wszelkie próby porozumienia się z nimi, podejmowane przez rząd kończą się tym samym - rezydenci są wiecznie niezadowoleni.

    Wczoraj opublikowali oni na Facebooku wpis, w którym proszą o wsparcie finansowe prowadzonej przez nich głodówki. Podali nawet numer konta, na który można dokonywać wpłat.!

    [Porozumienie Rezydentów OZZL
    Wczoraj o 02:50 ·
    Kochani - w związku z licznymi zapytaniami - jeżeli chcecie finansowo wesprzeć głodówkę konto do wpłat:
    83 1090 1896 0000 0001 2269 6576
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy Zarząd Krajowy ul. Gdańska 27; 85-005 Bydgoszcz;
    KONIECZNIE opis wpłaty: Na Cele Statutowe - Głodówka
    Pieniądze przeznaczamy m. in. Na zakup koszulek i banerów.
    Protest Medyków]

    http://niezalezna.pl/205900-absurd-protestu-lekarzy-rezydentow-zbieraja-pieniadze-na-glodowke
  • @kula Lis 67 15:43:08
    Była już para demokratów,co to w szczycie protestu na Maderę poleciała,był Sebastian z Seicento. I Kijowski, który puchy opróżniał. A teraz to to...Moim skromnym zdaniem, najbardziej godnym wsparciem głodówki, może być jedynie nie podanie jedzenia ...Po co wam kasa , skoro głodujecie? A może koleżanka Pikulska przywiezie pizzę swoim Mustangiem ?
  • @wk..ny 13:09:20
    Przed chwilą oglądaliśmy z żoną Familiadę, "występowali" "studenci" prawa, medycyny, poziom ich wiedzy żałosny wręcz żenujący! Jak to to pokończyło powszechniaki/gimnazja? nie mówiąc o maturze i egzaminach na te studia, oto jest hamletowskie pytanie. Na pytanie pojazd bez silnika, przyszły medyk odpowiada: helikopter! zamiast np taczka wózek, etc.. następny na pytanie czy zero jest liczbą całkowitą odpowiada nie!!! Przyszła prawniczka na pytanie jak zwie się większa liczba zwierzą mówi owca, druga lama zamiast stado, wataha... oni nie rozumieją zadawanych pytań, mają problemy z logicznym myśleniem, kojarzeniem, zrozumieniem zadawanych pytań, oto ta ponoć przyszłość narodu od której uchowaj nas Panie!
  • @miarka
    Bloger „Gazety Wyborczej” instruuje uczestników protestu medyków: „Skasujcie fotki „na bogato” z instagrama, twittera, fejsa”...Trwa protest głodowy lekarzy rezydentów, czyli młodych medyków robiących specjalizacje w placówkach publicznej służby zdrowia. Ich szkolenie odbywa się na koszt polskiego podatnika, ale rezydenci otwarcie deklarują, że jak tylko zdobędą odpowiednie kwalifikacje, natychmiast z Polski wyjadą. A przez ten czas, kiedy jeszcze tu są, żądają pensji w kwocie 9200 zł. Oto „młodzi, wykształceni, z wielkich miast”, którzy na fb deklarują poparcie dla opozycji totalnej, „wolnych sądów” i czarnego protestu oraz chwalą się „furą, skórą i komórą”.

    Sondaż przeprowadzony przez CBOS w trakcie tego lekarskiego Ciamajdanu wskazuje, że akcja młodych medyków nie zaszkodziła PiS, a wprost przeciwnie. Nie trzeba być Einsteinem, żeby pojąć, iż opinii publicznej nie spodoba się akcja, podczas której butni i aroganccy medycy rozpoczynający dopiero karierę zawodową zażądają astronomicznych pensji. Ale oderwani o rzeczywistości „młodzi, wykształceni, z wielkich miast” najwyraźniej na to nie wpadli i pogrążają się coraz bardziej.

    Sytuacje postanowił ratować „Galopujący major”, czyli bloger „Gazety Wyborczej”: „Przestańcie opowiadać o swoich niskich pensjach; Zacznijcie opowiadać tym, jak dzieci operowane są przez osoby słaniające się na nogach; Skasujcie fotki „na bogato” z instagrama, twittera, fejsa; Przestańcie szantażować wyjazdem za granicę; Nie dopuszczajcie do siebie rządzących kiedyś polityków. Zwłaszcza Platformy” – to kilka porad „Galopującego majora”.

    Sytuacja jest po prostu komiczna. „Młodzi, wykształceni, z wielkich miast” chcą gigantycznej kasy, a politruk z „Wyborczej” instruuje ich, jak to żądanie opakować w ładny papierek. Szkoda, że nie poradził im, aby zapastowali się na czarno. To z pewnością byłoby przekonujące! Młody agitatorek właśnie poleciał skryptem:


    https://pbs.twimg.com/media/DMF9swWWAAAibSj.jpg
  • @miarka 10:36:02
    Statystyka jest taka- 1 dobry lekarz specjalista na 10 pseudo lekarzy!!! i to są fakty bezlitosne, doświadczyłem to na sobie..
  • @miarka 10:36:02
    Mój sąsiad ratownik medyczny mówił, że lekarze rozniosą finansowo ten kraj, a pensja w szpitalu w którym pracuje lekarska przekracza 40 tysięcy złotych, przypadkowo jeden z tych "bubków" jak powiedział, zostawił kartkę z wypłaty na dyżurze. Oni zarabiają 10 razy tyle co inny wykształcony personel medyczny a zawód kastowy to idzie POkoleniowo!!! Rozmowy jakie prowadzą na dyżurach dotyczą tylko pieniędzy, samochodów, wycieczek, willi a pacjentów to oni mają głęboko w dupie, naśmiewają się z nich po ich wyjściu. Nie wolno rządowi ustępować szkodnikom.
  • @miarka 20:31:55
    Padnie rekord Guinnessa w długości głodówki, ciekawostka następny walczący rezydent Tomasz Karauda z pewnością ledwo wiąże koniec z końcem w medycynie estetycznej

    https://klinikapromedion.pl/lek-med-tomasz-karauda/
  • @kula Lis 67 17:05:07
    "Statystyka jest taka- 1 dobry lekarz specjalista na 10 pseudo lekarzy!!! i to są fakty bezlitosne, doświadczyłem to na sobie".

    To jest rzeczywiście gorzej jak po potopie, a pewnie i przed. Wtedy było 1 do 2. Na wskutek zmowy Semitów dla przedstawienia ojcu ich narracjji rzeczywistości, jeden Cham z rozkazu skacowanego Noego miał zostać sługą obu braci. (Z bardzo liczną rodziną, więc i na skalę narodową).
    Pisałem szerzej w komentarzu: http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/131543,nacjonalizm-jest-dobry-i-bardzo-dobry#comment_1304133
  • @miarka 17:49:20
    Z wyrazu twarzy tej młodej zołzy, promieniuje SPN. (Syndrom Permanentnego Niedorżnięcia). Nie znam biednego lekarza, za to znam wielu których lepiej omijać szerokim łukiem. No i jak tu nie wierzyć w Opaczność? Nie ma takiego złego co by na dobre nie wyszło! Niech głodują, a długo, aż wyciągną kopyta! Aż wyjdą nogami do przodu! Żydokomuna w kitlach w natarciu! Mam nadzieję, że do strajku głodowego dołączy się cała opozycja totalna i niech głodują. Niech wszyscy razem głodują a długo! Aż wszyscy wyciągną kopyta i za jednym zamachem pozbędziemy się całej opozycji totalnej i wszelkiego innego łajdactwa!
  • @miarka 17:49:20
    Swojego czasu na rynku starego miasta przesiadywał młody człowiek z kapeluszem i kartką następującej treści. Nie chce mi się robić ale chce mi się pić. Zbieram na piwo. Rzuciłem 5-taka ( wtedy 2 królewskie.) – przynajmniej uczciwy. Wyżej sobie cenie takiego obszczymurka niż załganą kanalię szukającą POklasku i pretekstu do zadymy. Ta lekarka na pierwszym planie (jest jej wypowiedź też) wygląda i zachowuje się jak zombi. Kota czy psa bym jej nie dał do leczenia.
  • @miarka 17:49:20
    Tak jak pisałem ta lekarska paskuda z wypchniętym zgryzem pewnie ma tatusia milionera wykonującego ten "Kastowy" zawód i ona te miliony chce już tu i teraz!!! Do leczenia? wątpliwe żeby miała empatię dla pacjenta. Ciekawe ile taki Mustang którym jeździła po Arizonie kosztuje? Przed chwilą w telewizji wystąpiła jedna z nich. Wygląd rozkapryszonej, z buntowanej nastolatki. To woła o pomstę do nieba. Ta smarkata chce, od razu z marszu w życie zawodowe, zarabiać po 6000 zł. Jak się nie podoba, można zawód zmienić, na kelnerkę lub darożną inżynierkę czyli bladź uliczną. Patrzeć już na tą służbę zdrowia nie można. Leczyć się nie można. Choćby zarabiali po 20.000 zł to system funkcjonował by jak teraz. A dlatego, że im ciągle mało.
  • @miarka 17:49:20
    Dr Książek: "Zachowanie rezydentów staje się niepoważne. Najpierw siadają do negocjacji, a potem zrywają rozmowy". Zachowanie rezydentów staje się niepoważne, bo najpierw siadają do negocjacji, a potem zrywają rozmowy. Wartość negocjacyjna rezydentów drastycznie spada, a rząd będzie się kierował głównie opinią społeczną, a nie opinią rezydentów czy środowiska lekarskiego. Wyborcy PiS, co widać chociażby na Twitterze, są zdecydowanie zniesmaczeni zachowaniem rezydentów. Protesty uliczne też nie rozwiążą problemu. Nie widzę, żeby starsi lekarze poza nielicznymi wyjątkami podejmowali oficjalne działania wspierające protest mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl doktor Dymitr Książek, lekarz, zastępca SOR w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.
    wPolityce.pl: Pana wpis na Twitterze, że protestujący rezydenci to „szczylki” spotkał się z ogromnym oddźwiękiem, pozytywnym i negatywnym. Warto było poruszać problem? Doktor Dymitr Książek: Po moim wpisie odezwały się różne środowiska lekarskie. Rezydenci stwierdzili, że ich obraziłem i podadzą mnie do komisji etyki. Nie obrażam poszczególnych osób, tylko stwierdzam zaistniały fakt. Chodzi mi o to, że nikt nie mówi o tym, że nie ma komu pracować w szpitalach, nie ma specjalistów. W tej sferze powinny pojawiać się główne żądania lekarzy wobec ministra zdrowia. Jestem tym złym, ponieważ ruszyłem problem. Mogę przeprosić osobiście wszystkich rezydentów, z którymi pracowałem. Nazwałem rezydentów szczylami, bo śmieszy mnie, że człowiek miesiąc po studiach pracuje dziesięć dni i wypowiada się na tematy, które jeszcze go nie dotyczą, jeszcze nie wszedł w reżim pracy i nie wie, co się dzieje. Tak przynajmniej wynika z wpisów na Twitterze. Trudno go zestawić np. z lekarzem specjalistą, który pracuje 20 lat i dostaje 4500 zł, tak, jak moja żona, zarabiająca brutto 4500 zł. Dodam, że z tej kwoty trzeba odliczyć wszystkie pochodne. Moja żona jest matką piątki dzieci, ma tych dyżurów jeden czy dwa i dostaje niecałe 4000 zł netto, a rezydent dostaje 3700 zł. Mnie to bulwersuje. To powinno być zrobione. Nie zrobił tego minister Arłukowicz, który zamroził pieniądze i spowodował, że specjaliści poodchodzili do pracy w prywatnych usługach, bo w szpitalu dostawali śmieszne pieniądze. A kto kształci rezydentów, jak nie specjaliści, czyli lekarze pod których oni podlegają. Za kształcenie rezydentów specjaliści nie dostają złamanego grosza. Jedna z protestujących lekarek przekonywała w telewizji, że odpowiedzialność rezydenta jest taka sama teraz, jak specjalisty.
    To prawda?
    Jeżeli dojdzie do sprawy sądowej, odpowiada jej nadzorca, a rezydent tylko składa wyjaśnienia. Za ewentualne błędy popełnione przez rezydenta odpowiada ordynator, czy szef zespołu, w którym rezydent pracuje. Powinien nastąpić wzrost płac dla lekarzy specjalistów. Dzięki temu wrócą do szpitala, zapełnią oddziały.
    Lekarze rezydenci mówią, że zarabiają bardzo mało. Pan też był rezydentem, jak to wyglądało?
    Lekarze specjalizujący się zarabiają najwięcej, mimo że mówią, że zarabiają w POZ tylko 2200-2500 zł. Ale w szpitalu na oddziałach zabiegowych można zarobić prawie 3700 zł. Moja żona też jest lekarzem, oboje się specjalizowaliśmy, żona w laryngologii, ja w medycynie ratowniczej. Dostawaliśmy na rękę 1900 zł. I nikt nie patrzył, że to jest 1900 zł, tylko, żeby jak najszybciej skończyć specjalizację i zacząć zarabiać, bo dla nas zarabianie zaczyna się po ukończeniu specjalizacji.
    Pieniądze na rezydenta są płacone z ministerstwa zdrowia i nie podlegają żadnym władzom szpitala. Rezydent musi w ciągu 5-6 lat specjalizacji odbyć 3-letni staż. Czasem, kiedy nie ma personelu, rezydenta prosiło się o pomoc na oddziale. Pracuję w Szpitalu Bielańskim, w te wakacje w pewnym momencie na oddziale leżało 50 pacjentów i musiało się nimi zajmować 2 lekarzy. Natłok pacjentów jest ogromny. Części trzeba pomóc doraźnie, część trafia na oddział. Lekarz, który zostaje na dyżurze, jest specjalistą, bo jest szefem dyżuru. Ma na głowie 50 pacjentów, a dodatkowo musi przyjmować nowych chorych.
    Nie wnikam w kompetencje rezydentów, nie oceniam, czy są dobrymi lekarzami czy nie. Ale jeżeli ktoś jest na początku lekarskiej drogi zawodowej, nie można mówić, że jest bardzo doświadczonym lekarzem. Tak jest w każdym zawodzie.
    Padła propozycja ze strony rządowej zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. Produktu Krajowego Brutto. To dobre rozwiązanie?
    Zwiększenia dotacji na służbę zdrowia jest konieczne. Nie rozumiem jednak, dlaczego propozycja premier o zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB została całkowicie zbojkotowana. Przedstawiciele OZZL tłumaczyli, że przez dwa lata będzie przekazywane z PKB na służbę zdrowia tylko 0,2 z PKB i pytali, gdzie reszta tych środków. Nie wnikam w to. Propozycje padły, rząd chciał rozmawiać, ale został zbojkotowany. Jak pan ocenia działania rządowe w zakresie negocjacji z rezydentami?
    Raczej pozytywnie, bo rząd stanął do negocjacji z rezydencjami. Nie wiem, co spowodowało, że rezydenci odrzucili rozmowy. Twierdzą, że chcą konkretów. Dobrze, ale niech siądą do rozmów. Widać, że rząd chce coś w tej sprawie zrobić, a opozycja karmi się tym protestem i będzie dalej podsycała ten żar, bo temat jest nośny społecznie i można się na nim promować.
    Zachowanie rezydentów staje się niepoważne, bo najpierw siadają do negocjacji, a potem zrywają rozmowy. Wartość negocjacyjna rezydentów drastycznie spada, a rząd będzie się kierował głównie opinią społeczną, a nie opinią rezydentów czy środowiska lekarskiego. Wyborcy PiS, co widać chociażby na Twitterze, są zdecydowanie zniesmaczeni zachowaniem rezydentów. Protesty uliczne też nie rozwiążą problemu. Nie widzę, żeby starsi lekarze - poza nielicznymi wyjątkami - podejmowali oficjalne działania wspierające protest.
    Ten protest ma realne podstawy?
    Zaczął się w słusznej sprawie, bo reformę służby zdrowia należy zacząć w końcu wprowadzać. To konieczność. Zbyt długo się z tym ociągano, bo to nie było wygodne dla rządzących. Należy jednak podjąć drastyczne środki, czyli powiedzieć społeczeństwu – przepraszamy, ale musicie płacić więcej, jeżeli chcecie być leczeni lepiej. Fajnie, że młodzi ludzie wzięli na siebie odium i rozpoczęli projekt. Jednak wydaje mi się, że później zostali rzuceni na żer. Zaczął się zajmować protestem Arłukowicz, który nic nie zrobił dla lekarzy. Boje się, że wszystko się wypali i w służbie zdrowia będzie, jak było i nie będzie lekarzy.
    Problem z pracownikami służby zdrowia nie dotyka tylko lekarzy.
    Oczywiście, że nie, także pielęgniarek czy salowych. Cały system ochrony zdrowia upada, bo nie ma ludzi do pracy. Ograniczane są etaty. W szpitalach zaczęli pracować tzw. menedżerowie, podkreślam tak zwani, bo często nie mają odpowiedniego wykształcenia, którzy mają za zadanie ciąć koszty. To sprawia, że w szpitalach przechodzi się z leczenia dożylnego na tabletkowe, bo jest taniej. Problemem jest wycena procedur dokonywana przez NFZ, która sprawia, że nie opłaca się operować. Nie opłaca się np. usunąć żylaków, lepiej przez tydzień trzymać pacjenta w szpitalu i dawać podskórnie heparynę. To jest chore. Wzrost nakładów na służbę zdrowia z PKB to jedno, ale wycena dokonywana przez NFZ to całkiem inna sprawa. PiS przed wyborami obiecywał likwidację NFZ, ale teraz nic o tym nie słychać. Niestety sprawa się rozmyła.
    Rozmawiał Tomasz Plaskota

    Ps... Proszę nie zawierać umów o pracę z protestującymi, ponieważ oni nie będą nigdy prawdziwymi lekarzami, lecz działaczami związkowymi, albo politykami. Proszę nie szastać pieniędzmi z moich składek. To nie są, nie są, i nie będą żadni lekarze to bachory totalnej Targowicy ! To nie wychowawcze, żeby osoby, na które przez 6 lat studiów łożyło państwo robiły taki harmider. A co z ich powołaniem ? Ich trzeba się po prostu BAĆ ! Płatne studia medyczne kosztują w Polsce 66 600 euro x 4.2 to mamy 280 000 zł. Tyle proponuję rezydentom zwrócić do kasy państwa, natomiast nowi studenci medycyny powinni zaciągnąć kredyt jeśli chcą studiować. Mojej żony szwagier jest chirurgiem i radiologiem już na emeryturze. Żyje z dyżurów. Dom, kilka mieszkań w tym w trójmieście, koniaczki i różne wódeczki a samochody najwyższej klasy zmienia jak rękawiczki. Średniak lekarz. Lubi w "żyłę" i gardło.
  • @miarka 17:49:20
    Słownik PWN: Rezydent: ubogi krewny, przyjaciel lub wysłużony oficjalista mieszkający stale na dworze szlacheckim i będący na utrzymaniu gospodarza*Janda i Materna pasują do opisu.
  • @kula Lis 67 19:18:55
    Jak mówi dr Książek rezydent za nic nie odpowiada, tylko jego nadzorca i ordynator.
  • @miarka 17:49:20
    Wczoraj ta suczka brylowała w TVN 24...Spójrzcie na tej jej ciemne ślipka szeroko rozstawione w tym jej kwadratowym pyszczku którymi spoziera spode łba na naiwnego polskiego "łobywatela" i wszytko jest jasne kim ona jest i jaki jest jej rodowód.
  • Hiuston mamy problem, rezydeńci wiedzą czego chcą !
    Niestety Panowie PIS wyłoży się na służbie zdrowia. Niczego tu nie zmienią wasze usilne starania. Życie weryfikuje każdą brednię. Fakty są nie zaprzeczalne młodzi lekarze wyjeżdżają z Polski, czy to się podoba Panu Kuli czy Miarce. Sami lekarze wiedzą i to najlepiej czy to się im opłaca.

    W służbie zostają starzy lekarze, średnia po 60-tce.

    Faktem jest że Polska nie spełnia wymogów WHO, czyli minimum wydatków na służbę zdrowia na poziomie 6,8 % PKB by ta właściwie funkcjonowała. Polska wydaje 4,7 % PKB, jest 31% poniżej zalecanego minimum. Mało dochód PKB Polski jest nie porównywalne z PKB Niemiec, Anglii, Francji czy Szwecji. Pod względem mieszkańców tez nie jesteśmy ofsajdami, i liczba mieszkańców naszego kraju stale rośnie.

    Z braku środków system nie będzie działał sprawnie. Nawet gdyby były środki minimalne, na poziomie 6,8% to wiele z tych pieniędzy będzie musiało być przeznaczone na usuniecie starych zaszłości, a nie na natychmiastową reorganizacje i poprawne funkcjonowanie opieki zdrowotnej. Np. trzeba wymienić przestarzały sprzęt.

    Faktem jest, że niedofinansowanie służby zdrowia to nie tylko niedopatrzenie rządu PIS, ale i poprzedników. Jednak PIS rządzi już dostatecznie długo by naprawić tą sytuacje jak obiecywał minister Radziwiłł. Niestety jego praca to dorzynanie służby zdrowia. Mało PIS, atakuje wszystkich tych co chcą cokolwiek zrobić dla służby zdrowia. Przykładem niech będzie np. Orkiestra Świątecznej Pomocy.

    Tu nawet nie chodzi o podwyżki dla rezydentów, ale o zwiększenie budżetu na służbę zdrowia. Po to by chory nie musiał czekać miesiącami na wizytę u specjalisty czy zabieg. By pogotowie pacjenta dowoziło do szpitala, a nie przekładała do kolejnej karetki na granicy województwa. By co rocznie nie skracano listy refundowanych leków, odbierając chorym nadzieję na życie. By lekarze nie umierali na dyżurach z przepracowania.

    Za trzy lata 60 tyś lekarzy osiągnie wiek emerytalny. Wtedy polscy pacjenci zostaną z ręką w nocniku. Oczywiście, że wielu z nas pójdzie do lekarza prywatnie, ale co zrobią Ci co ich na to nie stać. Dzisiaj zazdroszczą lekarzom zarobków, potem zostawia u nich naprawdę duże pieniądze, albo szybciej umrą.

    Obecnie już mamy stosunkowa niską średnią życia w porównaniu do innych krajów Europejskich. Jednak dalsze obniżenie średniej wieku, obniży znacznie koszty emerytalne co jest na rękę rządowi, który nie będzie musiał się tłumaczyć skąd brać pieniądze na wcześniejsze emerytury.

    Jestem skłonny uważać, że rząd Polski poprzez swoje działania, świadomie dąży do eksterminacji narodu Polskiego. Woli wspierać finansowo ukraińskich banderowców i formować cyber-dywizję Macierewicza niż zadbać o zdrowie Polaków.

    Działania ministra Radziwiłła, przypominają raczej działania Jozefa Mengele, niż polskiego lekarza, Polaków.

    Ta medyczna hucpa, nie skończy się tak szybko. Eskalacja protestu osiągnie znacznie szerszy zasięg i poważnie zaszkodzi politycznie PIS-owi. Możliwe jest , że PiS nawet nie zdoła przegłosować nowego budżetu. Doprowadzi to do trzęsienia ziemni w Sejmie i nowych sojuszy. Radziwiłł przez swoją niefrasobliwość , z Panią Premier strzeli gola własnemu Rządowi . Tego aktualny Rząd nie przewidział. Tylko Minister Mateusz Morawiecki zdołał uciec dwa dni temu do USA by uniknąć jakich kolwiek decyzji w związku z żądaniami protestujących.

    Po prostu źle Pis-owcy pograli z lekarzami, to nie są idioci. Spychoterapia, obietnice, gra na zwłokę, rozbicie środowiska nie zadziałało, to zbyt prymitywne zagrywki. Dziś Radziwiłł może spodziewać się nawet strajku ogólnopolskiego rezydentów , gdzie dołączy się cały personel medyczny, a nawet pacjenci.

    Opozycja to wykorzysta bez skrupułów, Kukiz i Gowin wyłamią się z koalicji. Będzie to taka ich próba sił i ugrania czegoś dla siebie (kilka stołków w radach). Może to PiS kosztować więcej jak jakieś dofinansowanie żądań medyków. Jest jeszcze grupa w PIS-ie, która jest przeciwko forowaniu na następcę prezesa P. Ziobry, z którymi zaczynają już flirt opozycjoniści.

    Czym dłużej będzie trwał protest medyków tym więcej osób będzie się do niego przyłączać. Czym więcej osób, tym będą większe żądania. Tylko w tym wszystkim brakuje jeszcze trupa i będzie po PiS-e i to nie tylko w kraju, ale na forum UE.
  • @kula Lis 67 20:21:51
    kolego co to jest, skąd tyle nienawiści ? Jaka suczka, czego jej zazdrościsz, że jest lekarzem ? To nie są żadne argumenty.
  • @Fischer 22:17:53 A TO CO TO JEST? STEROWANIE I OPŁACANE PRZEZ ZAGRANICĘ-NIEMCY.
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/news/ad_2.jpg

    „Akcja Demokracja” wspierała antyrządowe protesty, teraz angażuje się w działania rezydentów. Czarne protesty, antymiesięcznice, demonstracje przeciwko reformie sądowniczej, a teraz protest lekarzy rezydentów. Okazuje się, że wspiera go finansowana z Niemiec fundacja „Akcja Demokracja”.
    Tym razem profil społecznościowy organizacji pozarządowej zalały apele o udział w proteście rezydentów i poradniki, jak zaatakować i uprzykrzyć życie rządowi Beaty Szydło. Przypadek?

    Przypomnijmy: tylko w pierwszej połowie 2017 r. antyrządowa Akcja Demokracja otrzymała z podmiotów powiązanych z Niemcami niemal 100 tys. euro – wynika z danych fundacji. Organizator głośnych antyrządowych protestów, fundacja Akcja Demokracja, od dwóch lat finansowana jest przez Europejską Fundację Klimatyczną (EFK). Szefem rady nadzorczej EFK jest zaś były wiceminister finansów Niemiec, który załatwił Rosji pieniądze na zbudowanie Nord Stream. W czasie, gdy Akcja Demokracja dostawała od EFK setki tysięcy złotych na antyrządowe protesty, był on także wiceprezesem Deutsche Banku
    – pisał Grzegorz Wierzchołowski w „Gazecie Polskiej”
    W Europejskiej Fundacji Klimatycznej, sponsorującej Akcję Demokrację i jej inicjatywy wymierzone w obecne polskie władze, znajdujemy również osoby powiązane z francuskim rządem. Dyrektorem generalnym EFK jest Laurence Tubiana - znana francuska dyplomatka i ekonomistka.
    Jak się okazało, założycielem i pierwszym szefem Europejskiej Fundacji Klimatycznej był George Polk - bliski doradca, współpracownik i wspólnik George'a Sorosa.
    Akcja Demokracja otrzymywała spore środki od niemieckiej organizacji Campact. Ta z kolei jest członkiem międzynarodowej sieci OPEN, której przewodzi amerykańska organizacja MoveOn, której sponsorem jest George Soros. Teraz fundacja zapragnęła naprawiać system ochrony zdrowia.

    Domagamy się, aby władze RP natychmiast przystąpiły do takiej reformy, która zagwarantuje nam dostęp do godnej opieki zdrowotnej na poziomie zgodnym z ludzką przyzwoitością oraz osiągnięciami nauki. (...) Wspieramy pracowników zawodów medycznych i ich postulaty! Przeciążeni i przepracowani lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, położne, pracownicy diagnostyki, technicy i ratownicy medyczni nie są w stanie dobrze o nas dbać napisali jej przedstawiciele w apelu na swojej stronie internetowej.

    http://niezalezna.pl/205930-akcja-demokracja-wspierala-antyrzadowe-protesty-teraz-angazuje-sie-w-dzialania-rezydentow
  • @Fischer 22:20:12 JA JEJ NIE ZAZDROSZCZĘ NICZEGO, LECZ TO NA RAZIE MIERNOTA NIE LEKARZ.
    Wszystko stało się jasne. Tu nie chodzi o służbę zdrowia i dobro pacjentów. To kolejna awanturka finansowana przez obcy kapitał. To wszystko byłoby nawet zabawne, gdyby człowiek nie uświadomił sobie liczby lewaków w Polsce gotowych służyć obcym i paraliżować państwo za ich pieniądze. Od początku ten protest jakoś nie pasował do problemów służby zdrowia. Teraz już wiadomo,że za srebrniki sorosowe. To skoordynowana akcja walenia na oślep to w to to w tamto, a nuż ktoś w coś uwierzy. Słyszałem w RMF FM, że minister zdrowia zapowiedział, że Polska przestanie płacić za leczenie za granicą. Czyli jeżeli widzę, że tutaj szczule się wymądrzają i atakują ministra zdrowia, niemieckie RMF FM atakuje ministra czymś innym, jakaś tam akcja jeszcze, to wiem że jest to skoordynowany atak z udziałem Niemców. To rodzaj wojny hybrydowej,urabiania społeczeństwa otumanionego propagandą i infotandetą, siania niepokoju, rząd niemiecki nie robi tego wprost, ale za pomocą swoich polskojęzycznych mediów reprezentujących interesy niemieckie a nie polskie!....ma też popleczników, stronników, którzy po prośbie o bratnią pomoc-gotowi są wysyłać codziennie do Berlina i Brukseli swoich przedstawicieli-współczesnych targowiczan-stronnictwo niemieckie....Praca lekarska to przede wszystkim powołanie i empatia wobec pacjentów i wrażliwość na ludzkie cierpienie. Jeżeli młodzi ludzie zaczynają swoją prace od żądań finansowych to mija się to z uczciwością niezbędną w tym zawodzie. Trzeba najpierw odpracować staż czyli odbyć praktykę konieczną w zawodzie lekarza, która jest uzupełnieniem wiedzy lekarskiej . ''Nie od razu Kraków zbudowano'' jak mówi staropolskie przysłowie. Tacy ludzie to materiał na lekarzy karierowiczów. Proszę wziąć pod uwagę, że najdroższe studia medyczne na które przyszli lekarze nic nie płacąc. A może należy zwrócić koszty nauki i zmienić zawód który daje większe możliwości finansowe. Ten rząd w przeciwieństwie do poprzedniego zaproponował systematyczny wzrost wynagrodzeń i to nie mały. A od 2015 pensje rezydentów wzrosły o 40%.
  • @Fischer 22:20:12
    Zmiana w służbie zdrowia jest potrzebna, bo to worek bez dna, nawet te 6.8% zmarnują, rozkradną, ale zastanawia, dlaczego wszyscy zaczęli protesty jak PiS wygrał wybory, wcześniej nie było im źle? Wygląda to niestety strasznie politycznie, czyli dobro pacjenta wcale może im nie leżeć w duszy.
  • @kula Lis 67 09:04:39
    Jesteś mendą. Zdjęcia tej dziewczyny zrobiono w wakacje podczas uczestniczenia jej nieodpłatnie podczas akcji humanitarnej. Zdjęcia te udostępnił jej kolega, PiS-owski donosiciel.

    https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/fala-hejtu-na-rezydentk%C4%99-po-publikacji-tvp-info-zarzucono-jej-wyjazdy-na-misje-medyczne/ar-AAttgFZ?li=AAaGjkQ&ocid=spartanntp

    Ty na NEONIE jako pierwszy, nie zapominając o akcentach żydowskich.
  • @kula Lis 67 09:04:39
    Tak się ta Pani doktor bawiła na misji humanitarnej w Kurdystanie, reprezentując Polskę i ratując życie.

    https://drive.google.com/file/d/0B6Wq6RVxARYVOTFnY1hOSmhLS1k/view?usp=sharing

    A ty w tym czasie obsmarowywałeś Polaków w mediach, w ramach ochrony PiS-u..?
  • @Fischer 09:40:23
    Lewactwo ma niespożyty talent do zapewniania nam codziennej dawki dobrego humoru. Ich zdolności do samozaorywania są niepojęte. Zwrócę również uwagę, że społeczeństwo finansuje wielu przyszłym lekarzom naukę „gratis”, a trudy ucznia związane z nauką każdego zawodu (nie tylko) z medycyną to własna inwestycja i spełnianie własnych wyborów. Na dobrą sprawę, to powinno być tak, że jak się kształcił "za darmo" na państwowej uczelni, to po studiach robi specjalizację w Polsce i co najmniej 15 lat pracuje w Polsce. Albo płaci za studia. I z głowy.
  • @Fischer 09:40:23
    Wiesz co, pisz lepiej o wojskowości, to lepiej ci wychodzi.
  • @kula Lis 67 09:47:55
    To nie ja usunąłem ten jego komentarz. Nawet go nie zdążyłem przeczytać, bo piszę kolejną notkę. Zaraz powinna być.

    Miał już zapowiedź że go zbanuję. Myślałem, że się chociaż zdyscyplinuje żeby dokończyć dyskusję na przyzwoitym poziomie...
  • Miarka
    Problem z lekarzami na Podlasiu. "Lekarzy rezydentów brakuje niemal na każdym oddziale". Kilkunastu anestezjologów chciałby zatrudnić Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku, najbardziej specjalistyczny szpital w Podlaskiem. Lekarzy różnych specjalności brakuje też w mniejszych podlaskich placówkach m.in w Augustowie czy Choroszczy. Ogłoszenia o pracy dla lekarzy pojawiają się np. na stronach internetowych placówek medycznych, w mediach. Czasem trafiają także do Okręgowej Izby Lekarskiej w Białymstoku, ale izba nie dysponuje szczegółowymi danymi na temat braków lekarzy w regionie.
    Rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku Katarzyna Malinowska-Olczyk poinformowała, że placówka mogłaby "od ręki" przyjąć 14-18 anestezjologów. Dodała, że w szpitalu "cały czas są braki" różnych lekarzy, są prowadzone różne negocjacje ws. zatrudnienia, ale najbardziej potrzeba anestezjologów. Po prostu w całym kraju brakuje lekarzy tej specjalności dodała. Latem, w sezonie urlopowym, właśnie z powodu braku anestezjologów, w szpitalu trzeba było przekładać terminy planowych operacji. Spośród szpitali podległych marszałkowi województwa podlaskiego lekarzy szukają m.in. szpitale psychiatryczne w Choroszczy i Suwałkach. Np. szpital w Choroszczy potrzebuje neurologów, psychiatrów, specjalistów chorób wewnętrznych, psychoterapeutów, seksuologów, ale też lekarzy bez specjalizacji. Szpital wojewódzki w Łomży chciałby zatrudnić np. m.in. anestezjologa, ortopedę, psychiatrę, ale też lekarzy będących w trakcie specjalizacji z reumatologii, neurologii, kardiologii, radiologii. Większych problemów kadrowych nie ma natomiast np. w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym czy w Białostockim Centrum Onkologii - wynika z informacji uzyskanych przez PAP w tych szpitalach. Największym problemem dla szpitala wojewódzkiego w Suwałkach jest brak lekarzy ginekologów położników. Jak powiedział dyrektor placówki Adam Szałanda, niedobór lekarzy blokuje rozwój nowego oddziału, który jest w stanie przyjmować więcej pacjentek, gdyby udało się dodatkowo zatrudnić kilku lekarzy. W tej sytuacji oddział nie pracuje na "sto procent". Szałanda dodał, że lekarzy rezydentów brakuje niemal na każdym oddziale szpitalnym. W szczególności potrzebni są neurolodzy, interniści, dermatolodzy, lekarze chorób zakaźnych. Szałanda dodał, że szpital wprowadził specjalne dodatki do pensji dla rezydentów. Młodzi lekarze mogą liczyć po tysiąc, a nawet 1,5 tysiąca złotych miesięcznie więcej. Pomimo tego chętnych nie ma, i nie wiem dlaczego tak się dzieje dodał Szałanda. Podobnie jest w szpitalu powiatowym w Augustowie. Jak poinformowała dyrektorka placówki Danuta Zawadzka, na oddział wewnętrzny chętnie przyjęłaby od razu nawet trzech rezydentów. Na pozostałe oddziały także potrzebuje minimum po jednym lekarzu. Kadra lekarzy się starzeje, młode lekarki korzystają z urlopów wychowawczych i braki są duże dodała Zawadzka. Danych o brakach lekarzy w szpitalach nie ma Okręgowa Izba Lekarska w Białymstoku - poinformował PAP Krzysztof Dawidowski z izby. Dodał, że izba zamieszcza jedynie ogłoszenia w tej sprawie, jeśli się ktoś z tym zwróci. Dostaje też ogłoszenia o pracy dla lekarzy w innych regionach Polski i takie napływają od tamtejszych szpitali. Ostatnio były np. ogłoszenia z Łodzi czy z Gdańska. Szukają specjalistów w całym kraju
    dodał. Dawidowski ocenia, że problem braku lekarzy będzie się pogłębiał, bo - jak to ujął - "spora grupa" lekarzy jest w trakcie przechodzenia na emeryturę. Tutaj też się pojawi dziura następna, w innych dziedzinach medycyny dodał. Brakuje, bo kończą drogie studia i zajmują się np. polityką, albo szukaniem miejsca pracy poza Polską. Rezydentka Pikulska - tego jest najlepszym przykładem. Najpierw studiowała na koszt polskiego podatnika, potem rezydowała w USA, potem gdzieś w Afryce - patrz fb, a teraz przyjechała do Polski, ale nie po to,żeby pracować i oddać polskiemu społeczeństwu to, co otrzymała, ale żeby robić zadymę i bawić się w polityka. Proszę zobaczyć na inne przykłady - lekarka Kopacz, lekarz Kosiniak - Kamysz, lekarz Struzik (marszałek mazowieckiego) itp....politologia jest dla takich, a nie medycyna. A ta następczyni Wandy Wasilewskiej, Pikulska, to anty przykład w dzisiejszych czasach wstydu nie ma.
  • @miarka 10:19:18
    Rezydenci te niby lekarze tak z 50% i tak nic nie potrafią. Kto ich szkolił.?
  • @miarka 10:19:18
    Grabiec zaatakował PiS za długie kolejki do lekarzy. Zapomniał, co w 2015 r. mówiła o nich Kopacz? Fakty są takie, że mamy najdłuższy czas oczekiwania w kolejkach do lekarzy – stwierdził w programie "Woronicza 17" na antenie TVP Info Jan Grabiec, poseł Platformy Obywatelskiej, atakując przy tym partię rządzącą. – Długie kolejki to wina wysokiej jakości usług – mówiła w sierpniu 2015 r. ówczesna premier, Ewa Kopacz, co chyba umknęło pamięci Grabca. Michał Rachoń przypomniał słowa Bartosza Arłukowicza, ówczesnego ministra zdrowia w rządzie PO-PSL, wypowiedziane przez niego w 2012 r. Protest lekarzy to eskalacja ich żądań stwierdził ówczesny szef resortu zdrowia. Do tych słów odniesienia się ze strony Grabca zabrakło. Co widzę, gdy Ewa Kopacz wypowiada się nt. służby zdrowia:


    https://pbs.twimg.com/media/DL2Ew91XcAEi62U.jpg

    Jako min zdrowia twierdziła, że kolejki w przychodniach to dowód, jak świetne wprowadzili programy profilaktyczne: każdy chciał spróbować. Jak widać Kopacz to wybitna przedstawicielka" inteligentnych inaczej", a także czołowa polityk "porządnych inaczej". Była premier(sic! wskazana przez DT za lizanie mu dupy i robienie lodów) nie powinna znikać z POlityki. Ona POwinna wyparować !!!
    Ps....Niedorozwój umysłowy o IQ ameby Grabiec w tym programie stwierdził również że "kawior" to kanapka z jajkiem!
  • @miarka 10:19:18
    Na potwierdzenie problemów finansowych rezydentów i lekarzy wypowiadał się ostatnio w TV pracodawca jednej polskiej gminy, że nawet działka z domem, który lekarz może wybudować w dowolnym miejscu w gminie nie są w stanie namówić lekarza do pracy. Studia zrobić płatne w minimalnym stopniu, za wszystko pozostałe, akademik, utrzymanie itp. student powinien płacić sam, ze stypendium. Stypendia fundowane mogą rozwiązać ten problem. Każdy musi je odpracować np. jako rezydent. A pensje? A tak na marginesie mamy przecież skomercjalizowane szpitale! Podliczyć ile szpital, załoga szpitala (lekarz, rezydent, pielęgniarka, palacz, kierowca, prąd, woda) zarobiła i wszystko OK. Jeżeli jest nadwyżka to cacy! Dodam, że medycyna polega na wkuwaniu i tyle! A reszta to indywidualne predyspozycje osiągnięte przede wszystkim jakie student wyniósł z domu wychowanie! Spróbuj obudzić lekarza na dyżurze. Życzę powodzenia! Mnie udało się to dopiero gdy zagroziłem wezwaniem policji.
  • @miarka
    Przestać z rozmawiać z tym towarzystwem. Głodują? Ich wybór, ale niech to robią poza państwowym szpitalem (np. w fundacji Batorego). Podatnik polski teraz dopłaca do elektryczności, poboru wody itp. Pracują to pozostają. Nie pracują to fora ze dwora. Zerwać z nimi rozmowy i niech głodują. Kilku kolegom i koleżankom może to pomoże schudnąć wreszcie kilka kilogramów. Żeby być lekarzem to oprócz wiedzy praktycznej (której nie mają) potrzeba zalet moralnych... a to jest tym młokosom absolutnie obca dziedzina....!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930