Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
177 postów 2611 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Sataniści a ideologia gender

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ideologia gender - piekielny wynalazek dla zniszczenia rodzaju ludzkiego motywowany satanistycznie.

Ideologia gender wdrażana jest w nasze życie społeczne zbrodniczo - przemocą, terrorem i gwałtem. Wprowadzana jest odgórnie, w sposób typowy dla faszyzmu ustanawiającego faktyczną zwierzchność władzy państwa nad narodem, i to mimo iż formalnie panuje demokracja. Przez praktykę ustrój panujący to już nie demokracja, nie idea sprawiedliwości wspólnotowej, tylko faktyczna demokracja fasadowa, a zafasadowy faszyzm.

 

Rządy faszystów

Jasne, że winę za patologię gender ponosi to iż mamy faktyczne, zafasadowe rządy oligarchii finansowej według klasycznej formuły faszyzmu jako związku korporacji i państwa. Rządy nie tylko że faktycznie uzurpatorskie, dyktatorskie i odgórne, to mające faktyczną satanistyczną ciągłość duchową z rewolucjami francuską, bolszewicką i kulturową.

Są to rządy faktycznie okupacyjne w swoich państwach demokracji fasadowej, w których otumanione i zastraszone społeczności przykładają rękę do cyrków wyborczych powodujących, że i tak wybierani są do władzy ludzie sprzedajni wobec oligarchii, albo i wręcz jej agenci.

Jasne że cały proces przejmowania materialnej władzy przez ludzi o mentalności satanistycznej jest realizowany z ukrycia i ze wsparciem nie tylko finansowym. Zachodzące tu procesy wspierane są mafijnymi konglomeratami zbrodni typu seryjny samobójca, sędzia Tuleja i pancerna brzoza, czyli przez tajne służby, mafię sądowniczą i media.

Wszystko tu funkcjonuje zdradziecko, ale najbardziej tu chyba nadużywają pokładanego w nich zaufania media - nadające swój przekaz na rynek publiczny będący niezbywalną własnością narodu, a jednak na drodze sztuczek prawniczych i korupcji funkcjonujący praktycznie jako zawłaszczony przez posiadaczy ich struktury materialnej, czyli korporacje prywatne. Media właściwie mają być głosem elit narodu upoważnionych do wglądu we wszystkie dziedziny funkcjonowania państwa i egzekwowania jego służebności narodowi. Tymczasem w faktycznym faszyźmie ich cele są zupełnie odwrotne – kontrola i manipulacja społeczeństwem, oraz niszczenie narodu celem przejęcia przez oligarchię jego dóbr wspólnych i własności indywidualnej.

 

Rola Kanta

Ta ciągłość duchowa satanizmu z rewolucjami francuską, bolszewicką i kulturową to nie tylko ideologia satanizmu, ale i pochodna od niej ideologia prawnictwa. - Ideologia która ma korzenie starożytne, powiązane z niewolnictwem i prawami władcy regulującymi życie niewolników, a która już po rewolucji francuskiej uformowała ideologię protestantyzmu za sprawą jej filozofa Kanta, który wszystkie ludzkie wartości nazwał obyczajami i podał władzy praw państwowych.

To za jego sprawą satanizm mógł być już wynoszony nad religię prawdziwą. Dał potężne narzędzie „usprawiedliwiające” dowolne posunięcia dowolnie niemoralnej władzy, cofnął świat do czasów najgorszego barbarzyństwa – tym razem obłudnie „oświeconego”. I władze rzuciły się na to ochoczo. Pierwszym był Bismarck...

Kant dokonał na gruncie swojej filozofii satanistycznej odwrotki w hierarchii ludzkich wartości. Prawo które ze swojej natury jest wartością polityczną, a więc wewnętrzną tego co społeczne, regulujące życie publiczne społeczności ale wewnątrz jej zasad sprawiedliwości, prawości, moralności, człowieczeństwa i świętości, wyniósł nie tylko do rangi wartości, ale i do rangi wartości nadrzędnej nad wszystkimi ludzkimi wartościami. Oczywiście i samego władcę w państwie uczynił i suwerenem, i dowolnym tyranem, i prawodawcą poza wszelką kontrolą. Samą ideologię protestancką zrobił prowadzącą do zainstalowania w państwach nią objętych cywilizacji turańskiej.

To Kant puścił w ruch ten diabelski młyn, który miele już nie tylko cywilizację łacińską, ale i całą kulturę ludzką - całą tą satanistyczną maszynerię, która spowodowała że to jeszcze to nie wszystko zło które tu może spotykać ludzi.

 

Od ideologii do V i dalszych Kolumn najeźdźcy

Sataniści w ich obłędnym dążeniu do panowania nad światem zmierzają do technicznego zniewolenia ludzkości. To proces długotrwały, a więc sukces ich nie byłby możliwy bez wsparcia ideologii mieszających ludziom w ich poczuciu rzeczywistości.

To po to nam Unia Europejska serwuje marksizm kulturalny, czyli rewolucję antykulturalną. W niej już jest zawarte dążenie do wyzbycia się przez ludzi samozachowawczych barier ochronnych. Oni tu oczekują wchodzenia tej i związanych z nią ideologii w organizmy społeczne jak nanocząsteczki w ciało człowieka (pisałem w poprzedniej notce http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/140907,satanisci-a-nanotechnologia ) – bez barier ochronnych, bez granic i bez oporów, a wręcz będąc witanymi z entuzjazmem.

Teraz już satanizm spoił się z faszyzmem w jedną ideologię lewactwa. Z niej wyłoniła się szybko jej wewnętrzna ideologia poprawności politycznej, która jest niczym innym jak tworzeniem serii odpowiedników V Kolumny najeźdźczej armii funkcjonującej zdradziecko wewnątrz podbijanego państwa.

Na te V i dalsze Kolumny najeźdźca nie szczędzi środków materialnych. Doprowadza że zwykle działają one już i jako legalne fundacje, oraz „organizacje pozarządowe” i „mniejszości”.

„Mniejszości” - ten diabelski wytrych mający w intencji nie tylko tolerancję tego, co jeśli jest aspołecznym tolerowanym w życiu publicznym nigdy być nie może bo zacznie się destrukcja społeczności, ale i gorzej, bo stopniowo i równouprawnianym, i równanym, i obdarowywanym prawami w faktycznej randze przywilejów, a więc i z konsekwencją dyskryminacji wszystkich, którzy tych przywilejów promowanych i egzekwowanych z całą mocą aparatu państwa nie mają.

Nie mają zdolności do przeżycia społeczności, które choćby tylko tolerują mniejszości aspołeczne.

Tym sposobem wtłaczanymi w życie społeczeństw są bezkarne patologie, choćby zbrodnicze przeciwieństwa dla ludzkich normalności koniecznych ludziom dla życia.

To tu dzieją się już zbrodnie w majestacie „prawa” - np. adopcje dzieci odbieranych normalnym rodzinom pod byle pretekstem a przyznawanych parom homoseksualnym dla ich bestialskich zabaw, a już w najlepszym wypadku wychowywane aspołecznie i progenderowo, albo adopcje zagraniczne, po czym już dzieci zwykle trafiają w ręce najgorszych dewiantów i do domów publicznych (tam trafia 70% polskich dzieci z takich adopcji). To są sprawy, które wymagają intensywnej pracy prokuratorów i sądów – to już nie są sprawy życia prywatnego, a publicznego. Tu sprawy ndobrych, normalnych i niewinnych ludzi muszą być bronione priorytetowo.

 

Narody i społeczeństwa znalazły się w diabelskich kleszczach i wroga zewnętrznego, i wewnętrznego

I to nie tylko wroga wewnętrznego jako typowego zarzewia skłóceń, podziałów, osłabień i destrukcji, a już przez to groźniejszego od wroga zewnętrznego działającego jawnie, ale i wroga wewnętrznego wciąż wspieranego z zewnątrz do tego stopnia, że pozyskał i miejsce w polityce państwa wbrew wszelkiej logice, która politycznym nazywać pozwala tylko to co służy dobru wspólnemu narodu, w tym jego państwa. Tu ma miejsce i satanistyczny twór zwany „totalną opozycją”, którego w życiu politycznym nie ma prawa być.

Dopiero te kleszcze dały satanizmowi całą iście diabelską zbrodniczość. Posiada on teraz i nieograniczone środki materialne, i szowinistyczną ideologię korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu pozwalającą mu uzurpować sobie władzę nad światem. Ma w swojej uzurpacji posiadać i władzę „nad wszystkimi królestwami świata” rozumianą jako otrzymywaną z ręki szatana, który miałby zachować władzę zwierzchnią. Już oferuje zaszczyty „w nowych królestwach”, i to nawet dziedziczne (jak to się dzieje w UE, której elity wyobrażają sobie że będą administracją planowanego rządu światowego).

Nie było by tych V kolumn, gdyby za sprawą protestantyzmu i Kanta tej diabelskiej zbrodniczości w społeczeństwach demokracji fasadowej, ale i w posoborowym Kościele Katolickim nie było już wcześniej, zanim z ideologii poprawności politycznej wyłoniona została ideologia gender, i zanim bez liczenia się z racjami moralnymi i ludzkimi zaczęto ją wdrażać w życie państw.

Te społeczeństwa już były duchowo strute i faktycznie zdemoralizowane, gotowe niewolniczo i na sposób pogański uznawać władzę jaka by nie była, dostosowywać się do dowolnych patologii, jakie by tylko w ich otoczeniu były, będąc pomnymi na historyczne doświadczenia, że takie patologiczne byty, choćby i najsilniejsze cywilizacje - zawsze upadają.

 

Tym razem jest inaczej jak za dawniej upadających cywilizacji

Tym razem nie ma żadnych odniesień do cywilizacji pogańskich, bo ich bogowie byli raz źli, a raz dobrzy; co złe zawsze upadało, ale zawsze znajdowali się ci dobrzy, zdolni do życia według wymogów cywilizacji ludzkiej, jakaś zachowana reszta.

W sataniźmie tego nie ma. Tu zło jest bezwzględne i do końca zbrodnicze. Tu wręcz idzie o zniszczenie człowieczeństwa do spodu, a wielu ludzi w swojej naiwności jeszcze się łudzi że to się może rozmyć i wszystko samo wróci do normy. Nie może.

Tu dążeniem satanistów jest zdetronizowanie Boga na rzecz szatana za to, że powołał do życia człowieka, który nie był tego godzien, uznanie za jedynego boga szatana i duchowa władza jego demonów - upadłych aniołów, a ziemska, materialna władza satanistów (jeśli zdołają przeżyć w świecie którym to oni już będą musieli być odpowiedzialni i dalekowzroczni).

 

Cywilizacje już upadały ...

Do tej pory cywilizacje wywodziły się z kultury, w tym kultury życia. Zawsze dążyły do rozwoju duchowego i dobra człowieka.

Upadały, bo miały swoje wady. Najprostsze mechanizmy upadku to np. wprowadzenie „odwrotek” do przyjętego systemu wartości powodujących, że niszczonymi były wartości wyższego rzędu ważniejsze dla życia duchowego po to, aby przetrwać mogły wartości duchowe niższego rzędu chroniące raczej dobra materialne – typowa to faszyzm, czy ideologia Kanta wynosząca prawo nad ludzkie wartości. Typowe są tu rządy ideologii prawnictwa. Odnoszone są wtedy korzyści konsumpcyjne, uzyskiwane zyski, pozycje czy władza kosztem tego co chroni zdrowie i życie - aż do wyczerpania.

Albo np. że rzeczy które powinny być realizowane w drugiej kolejności, jako np. mniej ważne dla życia wspólnoty były realizowane wcześniej jak te co powinny być realizowane priorytetowo – typowa to indywidualizm z interesami osobistymi realizowanymi wcześniej zanim np. obronione zostaną groźby dla wspólnoty (w rezultacie ktoś może zostać z uzyskanymi dobrami osobistymi dla siebie i swoich najbliższych, a nie będzie miał już wspólnoty, której jedną z funkcji byłaby obrona tych dóbr s(ą dobra, których prawo nie obroni)).

Albo np. gdyby realizował najpierw np. potrzebną obronę wartości wspólnotowych później ma już łatwo wokół nich budować swoje dobra indywidualne. Kiedy postępuje odwrotnie i ma już obfitość dóbr, mogą go już sprawy wspólnotowe nie interesować. I znów w razie potrzeby zostaje sam, nie jest zainteresowany działaniami dla dobra wspólnego, aby organizacja chroniąca bezpieczeństwo, zdrowie i życie społeczności trwała.

Na tym tle Polskę wciągnięto w taką zdradziecką nieodpowiedzialność za dobro wspólne Narodu Polskiego motywowaną ideologią liberalizmu i wynikającym z niej indywidualizmem. Wyszedł z tego wielki sabotaż, zdrada i korupcja, a praktycznie cały majątek Narodu Polskiego znalazł się w rękach oligarchii, na dodatek zagranicznej.

Cywilizacje dawniej upadały, ale w ramach danej kultury zazwyczaj było ich więcej i te się wzmacniały, albo i kultura wydawała nowe, choć czasami też zmierzające ku szybkiemu samozatraceniu jak np. protestancka cywilizacja turańska Prus która nastała wkrótce po upadku polskiej gałęzi cywilizacji łacińskiej jaką była Rzeczpospolita Obojga Narodów, i w znacznej części na jej gruzach.

Dawniej kiedy cywilizacja upadała społeczność ulegała dezintegracji, po czym znów się zaczynała organizować wokół swoich najświętszych wartości oraz cnót moralności i człowieczeństwa, które w międzyczasie doceniała i rozprawiała się z niedobitkami oligarchii, i zaczynała od nowa.

 

Tym razem cywilizacja nie upada – ona jest planowo, świadomie i konsekwentnie niszczona

Dziś niszczącymi nie są patologie pasożytnicze typu kwiatków na gruzach cywilizacji. Dziś widzimy zachowania typowe dla dekadencji upadających cywilizacji, ale to nie jest spontaniczne tylko wymuszane z rozkazu władzy – i to już sprawowanej ziemskiej władzy satanistów i to wyłącznie dla jej umocnienia, a bez względu na potrzeby społeczeństwa.

Jeszcze gorszym jak niszczenie cywilizacji łacińskiej jest to, że w ogóle odbywa się tu wymuszane niszczenie kultury ludzkiej, w tym i religii, a już zwłaszcza religii prawdziwej przez próbę zastąpienia jej jakąś formą pogańskiego ekumenizmu z okultystycznym wielobóstwem wszystkich religii ... i nadrzędnym kultem szatana. Na gruncie takiej „religii” nie jest możliwe powstanie jakiejkolwiek kultury. - To zdeklarowana antykultura.

Tym razem planowo jest realizowana zbrodnia wynaturzenia ludzkości, a w planie satanistów i to już wdrażanym jest i fizyczne ludobójstwo zwane depopulacją.

 

Sataniści u władzy chcą się wkupić w łaski demonów

Z jednej strony zapewne liczą, że póki ludzie są dla nich złem koniecznym to zniszczonymi duchowo łatwiej byłoby im rządzić, a z drugiej strony widać w tym i ich zamierzone wkupywanie się w łaski demonów. Co istotne, to jest ono typowe dla świata pogańskiego.

Sataniści u władzy już się zachowują jakby chrześcijaństwo nie istniało, jakby chrześcijanie nie mieli nic do powiedzenia.

To, co się dzieje wokół ideologii gender oznacza że to przede wszystkim pod te demony wymyślono tą gender-ideologię. Pod te duchy nieczyste które szczególnie sobie ulubiały sferę seksualności człowieka, bo tą drogą dokonywały z pewnością najwięcej uzależnień i zniewoleń czy opętań grzechami nieczystości, a więc i wciąż miały szczególnie bogatą ofertę dla upadających w grzeszność ludzi, i wodziki dla manipulowania nimi.

To się zapowiada na najliczniejszą z satanistycznych V i dalszych Kolumn dla zniszczenia człowieczeństwa. A i żer dla demonów zapowiada się niesamowity, bo na ich łup wydanymi mają być zwłaszcza niewinne jeszcze dzieci szkolne, a nawet przedszkolne. I to dokąd by tylko ludzie zachowywali zdolność do przeżycia rodzaju ludzkiego.

W Niemczech do niedawna przymuszano rodziców nawet do masturbowania niemowląt, i dopiero parę lat temu zrezygnowano z tego jako zbyt drastycznego.

 

Zagłada człowieczeństwa jest nam szykowana ostateczna

Tym razem jest już zrównanie tego co naturalne z wynaturzeniem, prożyciowego z samozatraceńczym, człowieczeństwa z bestialstwem. Odpowiednik złączenia materii z antymaterią. Zniszczenie wszystkiego miało by być nieuchronne.

Satanistyczna oligarchia krajów demokracji fasadowej pilnuje, żeby wszelkie patologie społeczne były promowane, a to co jeszcze zdrowe i samoobronne żeby było tępione wszelkimi środkami.

Tym razem w miejsce prawości jest gwałtem podstawiane lewactwo. A lewactwo to już faszyzm i satanizm w jednym. Zło i jego bezkarność. Diabelski tandem.

 

Czy oligarchia może przeżyć swój zbrodniczy eksperyment?

To satanizm powoduje, że tym razem jest realizowana planowa zagłada cywilizacji w obłędnym "daniu się przekonać diabłu" że oligarchia przeżyje.

Nie przeżyje. Nie ma szans. Diabeł to kłamca. Przeżyć w długim okresie mogą tylko moralni. A oni z moralnością swoją ciągłość duchową zerwali już dawno.

Cywilizacja oligarchów istnieć nie może bo to pasożyty, niemoralni krwiopijcy. Jak byli nieliczni, to jakoś mogli przeżyć, bo ludzkość była w stanie ich utrzymać. Teraz już muszą wyginąć niezależnie od tego, czy zrealizują swój zbrodniczy plan depopulacji ludzkości, czy nie. Na ich nawrócenie, pokutę i zadośćuczynienie oraz naprawę krzywd chyba tylko najwięksi optymiści jeszcze liczą.

Ale czy taka świadomość dotrze do pasożyta w trakcie żerowania, zanim jego żywiciel nie umrze?

 

Podkreślę:

- Wszystkie wcześniejsze cywilizacje były cywilizacjami życia.

Były pogańskie, a pogaństwo, choć robiło często to czego chciał szatan, to jednak pojęcia szatana nie znało, bezwzględnego zła nie znało.

Ich bóstwa były zawsze dobre i złe, i to na przemian. To dawało ludziom możliwość przetrwania złych czasów.

Cywilizacje te dopiero w schyłkowej formie stawały się samozatraceńcze za sprawą ich władz, ale dokąd zwykli ludzie stali na gruncie natury cywilizacja mogła się odradzać na bazie tych, którzy przetrwają ich upadek.

Tym razem tej szansy ma już nie być.

 

Dlatego trzeba przechodzić do działania

Zwłaszcza że co do ratowania dzieci to nigdy poddawać się nie wolno. Podstawowa sprawa to samoorganizacja rodziców. Żadnej zgody na seksualizację dzieci. Żadnych prób zastępowania rodziców w wychowaniu. Jak władze państwowe widzą że coś tu jest nie tak, to niech robią akcje informujące a nawet edukujące rodziców, żeby oni swoimi kanałami docierali do swoich dzieci jak coś robią źle. To rodzice są zawsze prawdziwymi i zwierzchnimi wychowawcami swoich dzieci.

A to, iż są próby wprowadzania gender przez szkoły i do tego obowiązkowo, to tylko zbrodnia, demoralizacja, gwałt i pedofilia, oraz gorszenie maluczkich - i takich nauczycieli trzeba zamykać wraz z całymi ich kuratoriami oświaty i ministerstwami oraz prawodawcami.

KOMENTARZE

  • @ Autor
    "Ideologia gender - piekielny wynalazek dla zniszczenia rodzaju ludzkiego motywowany satanistycznie."

    Dziś rocznica wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji. Mam wrażenie, że motywy też były satanistyczne. W zasadzie to są do dzisiaj, bo zmieniła się rewolucyjna taktyka. Gender to moim zdaniem jej fragment.

    Oczywiście 5*

    Gorąco pozdrawiam.
  • @ Autor
    Oby tylko sataniści z "okazji" dzisiejszej rocznicy nie odwalili jakiegoś symbolicznego numeru.
  • Z oceną wstrzymam się do czasu aż autor "skoryguje" pewne nieścisłości
    .Lub stanie w ich obronie co dla mnie będzie jednoznacznym sygnałem że "kiwa" a wtedy pała.
    Jest modne i wskazana aby Niemców szczypać przy każdej okazji. Ale myślę sobie że Niemcy dają tak dużo powodów aby ich szczypać zasadnie, że nie ma potrzeby szczypać ich wtedy kiedy na to nie zasługują.
    Szanowny autorze Kant był dzieckiem swojej epoki.Epoki która "ludzki rozum" podniosła do rangi boga.Wszelako dziecię owo (Kant znaczy się ) nigdy by się nie narodziło gdyby nie Renesans słusznie zwany Odrodzeniem.To wówczas Człowiek wywindował się do rangi Boga.Po prostu zajął jego miejsce.Zajął można powiedzieć symbolicznie bo na fresku,ołtarzu,obrazie itd ale de facto zajął całą przestrzeń dotychczas przynależną bogu.
    Czyż po "włoskim renesansie" w wersji Erazma z Rotterdamu mógł się nie narodzić Kartezjusz? a skoro urodził się Kartezjusz narodziny Kanta były już tylko kwestą czasu.Proszę zatem nie mylić skutku z przyczyną bo do niczego konstruktywnego to nie doprowadzi.
    I jeszcze jedno:jeśli część niemieckich rodziców masturbowała swoje dzieci to tylko dlatego że "zabiegi" te polecał "wielki uczony" dr Alfred Kinsey który jak wiadomo był Amerykaninem.
    Zaś zjawisko Kinsey nigdy by nie zaistniało gdyby nie Freud który nawiedził USA niczym klęska.A nawiedzić musiał bo w europie miał status szarlatana i poza środowiskiem żydowskiej burżuazji nikt o nim nie słyszał.Skrzydła mógł rozwinąć wyłącznie w USA.

    PS
    ja wiem że ta publikacja wymagała skrótów ale niepokoi mnie ich prawidłowość.Proszę się do tego ustosunkować.
  • @Jasiek 10:00:22
    "Dziś rocznica wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji. Mam wrażenie, że motywy też były satanistyczne. W zasadzie to są do dzisiaj, bo zmieniła się rewolucyjna taktyka. Gender to moim zdaniem jej fragment".

    Jak najbardziej. Ideologia gender powołuje się na Engelsa.
    Co do tego związku to widziałem go pisząc już na samym początku:

    "Rola Kanta
    "Ta ciągłość duchowa satanizmu z rewolucjami francuską, bolszewicką i kulturową to ..."
  • @Jasiek 10:13:50
    "Oby tylko sataniści z "okazji" dzisiejszej rocznicy nie odwalili jakiegoś symbolicznego numeru".

    Tak, jest taka groźba. Masoneria lubuje się w okrągłych rocznicach.
  • @ikulalibal 11:23:49
    "Dziękuję za bardzo ważne uzupełnienia.

    "Czyż po "włoskim renesansie" w wersji Erazma z Rotterdamu mógł się nie narodzić Kartezjusz? a skoro urodził się Kartezjusz narodziny Kanta były już tylko kwestą czasu.Proszę zatem nie mylić skutku z przyczyną bo do niczego konstruktywnego to nie doprowadzi".

    A tutaj to zostałem obsztorcowany niesłusznie. Przecież od razu nawiązałem do Oświecenia:

    "Dał potężne narzędzie „usprawiedliwiające” dowolne posunięcia dowolnie niemoralnej władzy, cofnął świat do czasów najgorszego barbarzyństwa – tym razem obłudnie „oświeconego”".
  • @miarka 11:54:13
    Gender wypiera naukę, prawda przestała istnieć, Orwella zakasowali wielokrotnie oskarża naukowiec z Wrocławia.



    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/news/z03.jpg


    We Wrocławiu przewodnicy miejscy opowiadają o nim wycieczkom. Jerzy Pietraszko, genialny matematyk, obalić miał w swojej pracy doktorskiej jedynkę trygonometryczną. Nie udowodniono mu błędu, jednak nie została uznana, bo podważała… wszystkie nauki oparte na liczbach. Dlatego zapuścił brodę, której nie zgoli, dopóki nie zostanie doktorem. Ze swoją legendą byłby częstym gościem telewizyjnych tok szoł, jednak jest przeszkoda – jego ostra krytyka III RP zapoczątkowanej w Magdalence.
    Magister Jerzy Pietraszko będzie dziś o 21.30. gościem Piotra Lisiewicza w „Wywiadzie z chuliganem” w Telewizji Republika.

    Pedro, Gandalf i Druid – to tylko niektóre jego ksywy wśród studentów. Gdy został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, stał się bohaterem internetowych memów, zaś studenci nie kryli zaskoczenia. Order był za działalność w Solidarności Walczącej w latach 80.

    Historii SW Jerzy Pietraszko poświęcił książkę „Terroryści i oszołomy”.

    Jest postacią legendarną we Wrocławiu, a w szczególności na Politechnice Wrocławskiej. Według jednej z anegdot na początku semestru dał studentom zadanie z algebry liniowej. Poinformował, że jeśli ktoś je rozwiąże, będzie zwolniony z egzaminu. Studenci szukali rozwiązania miesiącami. Bezskutecznie. Rozsyłali je nawet do znajomych z ośrodków naukowych z całej Polski, nie informując, że chodzi o zaliczenie zajęć. W końcu z jednego z instytutów matematyki jednego z najlepszych polskich uniwersytetów nadchodzi nadeszła odpowiedź: „Niestety, nie wiemy, jak rozwiązać to zadanie. Ale próbujcie we Wrocławiu. Tam jest taki gość, nazywa się Pietraszko. Prawdopodobnie tylko on wie, jak to zrobić”.

    Jego kolokwia zaliczyć jest bardzo trudno, jednak poprawkę zdać można ponoć rozgrywając z nim partię szachów. Bo magister Pietraszko potrafi rozgrywać symultany szachowe (czyli kilka partii jednocześnie) na dodatek odwrócony do szachownic tyłem. Ma bardzo krytyczne zdanie o dzisiejszym stanie nauki.

    Idee gender wypierają podstawowe prawa naukowe. Po prostu prawda przestała istnieć. Orwell został zakasowany już wielokrotnie. Liczy się poprawność mówi.

    Krytykuje stan, w którym naukowcy rezygnują z zamiłowania do nauki na rzecz konsumpcji środków z międzynarodowych grantów.

    Dla części naukowców żyć godnie to żyć według norm etycznych. Ale dla bardzo wielu żyć godnie to żyć na odpowiednim poziomie materialnym. Wykładowca po ponad 20 latach pracy zarabia niespełna 3 tysiące złotych miesięcznie. Chyba, że na jego badania jest grant. Wtedy zarabia tyle, że tych 3 tysięcy może w ogóle nie pobierać mówi.

    Jako działacz Solidarności Walczącej był przeciwnikiem „okrągłego stołu”. Krytykuje „etos pseudo-Solidarności z kawiarni warszawskich, gdzie najbardziej wypadało dać się złapać”. Ostro wypowiada się o transformacji zapoczątkowanej w Magdalence. Dlaczego?

    Pracownik naukowy ma obowiązek mówić prawdę. Jej ukrywanie przez pracownika uczelni, dyskwalifikowałoby go. Obawa, że przez to nie będzie kochany przez media, nie ma prawa dotyczyć naukowca wyjaśnia.

    „Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W Radiu Poznań wysłuchać go można w soboty o 15.00. Telewizyjna premiera w każdą niedzielę o 21.30. w Telewizji Republika.
  • @miarka 11:54:13
    Implementacja ideologii gender w Unii Europejskiej za pośrednictwem Konwencji Stambulskiej. Na początek przytoczmy podstawowe fakty. Otóż 11 maja 2011 roku Rada Europy przyjęła Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która od miejsca jej przyjęcia uzyskała nazwę Konwencji Stambulskiej. Konwencja ta weszła w życie po spełnieniu warunku minimum, tj. po jej ratyfikowaniu przez 10 krajów, co stało się 1 sierpnia 2014 roku. Już w grudniu 2012 r. Konwencję Stambulską podpisała Polska, a po dwóch latach z niewielkim okładem, bo 6 lutego 2015 r. Sejm RP przyjął ustawę ratyfikującą ten akt. Nie zagłębiając się w tekst tej Konwencji, można by powiedzieć, że może mamy jednak do czynienia z pewnego rodzaju usankcjonowaniem jednego z moralnych imperatywów funkcjonujących w naszej łacińskiej cywilizacji i kulturze europejskiej, jakim jest szczególny szacunek, należny w naszym kręgu kulturowym kobiecie, a który to imperatyw nam współczesnym – bardziej, niż dotychczasowym pokoleniom – nakazuje pieczołowicie identyfikować i zwalczać wszelkie możliwe przejawy przemocy wobec tej płci, którą szczególnie w naszym kraju zwykliśmy – szlachetnie zresztą – określać, jako piękną lub słabą. Oczywiście było by to prawdą, gdybyśmy mieli do czynienia w tym przypadku z myśleniem w kategoriach obiektywnej prawdy, a także kategoriach społecznie konserwatywnych. Gdyby takie założenie przyjąć, mimo wszystko, to kiedy zagłębimy się w lekturę tekstu Konwencji, przekonamy się szybko, że jest ono całkowicie nieuprawnione. Lektura tego tekstu bowiem musi każdego natychmiast pozbawić wszelkich złudzeń: wynika z niej bowiem jednoznacznie, że oto wprowadza się do zestawu tzw. praw człowieka aborcję, a więc dzieciobójstwo prenatalne. A oto kolejny wymowny fakt. Z niedawnego okresowego sprawozdania Parlamentu Europejskiego z 12 września 2017 r. dowiadujemy się, że środowiska lewicowe, które zdominowały parlamentarne komisje: Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych oraz Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia są zdeterminowane narzucić państwom – członkom Unii Europejskiej rozwiązań tej Konwencji – mających konotacje wyraźnie genderowe – siłą. Albowiem jak można traktować zawarty tam postulat uznania prawnej ochrony życia dziecka przed narodzeniem, a więc zakaz aborcji za formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Wiemy przecież, że nieograniczony dostęp do aborcji jest jednym z podstawowych celów ideologii gender. Ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz, kierownik Centrum Etyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, na antenie Radia Maryja słusznie skomentował tenże fakt następująco: „Tego nie można zrozumieć: ani w sposób racjonalny, logiczny, prawny czy etyczny. To jest irracjonalne i bezmyślne działanie, wymierzone przeciwko godności ludzkiego życia. Oczywiście za tą decyzją europosłów kryje się charakterystyczna współcześnie – ideologia gender, która m. in. posługuje się argumentem przemocy.”
    Dodajmy, że w myśl tej ideologii – wypracowanej przez żydowskiego pochodzenia amerykańską filozofkę feministyczną, profesorkę literatury porównawczej i retoryki na kalifornijskim uniwersytecie w Berkeley, Judith Butler (przedstawiła ją w 1990 r. w swej pracy pt. „Gender Trouble” – „Uwikłani w płeć”) – dotychczasowe instytucje społeczne, oparte na zróżnicowaniu płciowym, a przede wszystkim małżeństwo i rodzinę, mające służyć prokreacji i ochronie życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, należy poddać totalnej negacji, uznać z określonych powodów za wręcz anormalne. A więc z czym mamy do czynienia w – ogólnie rzecz ujmując – instytucjach europejskich i skąd się to wzięło? Zadajmy sobie niejaki trud i wyjaśnijmy to chociaż pobieżnie, nie roszcząc sobie pretensji do wyczerpania tematu, który jest niezmiernie obszerny. Aby cokolwiek z tego zrozumieć, musimy odnieść się do dwóch podstawowych faktów: 1) w aspekcie organizacyjno-ideowym do Traktatu z Maastricht z 1992 roku oraz 2) w aspekcie filozoficzno-ideologicznym do Antonio Gramsciego i Szkoły Frankfurckiej, której kontynuacją była Nowa Lewica, a którzy to ludzie (frankfurtczycy i ludzie Nowej Lewicy) skutecznie rozwijali zachodni post-marksowski marksizm, który możemy określić mianem neomarksizmu, a który stanowi filozoficzną podstawę neokomunizmu. W zasadzie należało by powiedzieć, że ten drugi element był wynikiem rozwoju tego nurtu filozoficznego, o który chodzi w elemencie drugim. W każdym razie między jednym a drugim elementem należy widzieć bardzo ścisły związek. To, co spowodował najistotniejszego w tworzeniu późniejszej Unii Europejskiej Traktat z Maastricht, to zasadnicza zmiana programowa: dotychczasowa chadecka w swym charakterze doktryna Roberta Schumana została zastąpiona Planem Spinelliego – włoskiego trockistowskiego komunisty Altiero Spinelliego, który swój plan stworzył w oparciu o napisany przez niego – wraz z jeszcze jednym komunistą, Ernesto Rossim – Manifest z Ventotene w 1941 roku (nazwa pochodzi od wyspy włoskiej z więzieniem, gdzie wówczas przebywał). Zarówno Manifest z Ventotene, jak i Plan Spinelliego zakłada utworzenie w Europie nowego wydania państwa totalitarnego na wzór komunistyczny. Co się takiego stało, że nastąpił tak gruntowny programowy zwrot? I tu wyjaśnieniem jest rozwój zachodniej doktryny marksistowskiej, zrywającej ze starym marksizmem i stalinizmem, którą zapoczątkował już w latach 20-tych dwudziestego wieku włoski komunista Antonio Gramsci, a która była rozwijana następnie przez Instytut Badań Społecznych we Frankfurcie n. Menem, zwany Szkołą Frankfurcką (tworzyło ją szereg osób wywodzących się ze środowiska Żydów niemieckich; najbardziej znani: Max Horkheimer, Herbert Marcuse – twórca koncepcji tolerancji represywnej, Leo Löwenthal, Erich Fromm, Jürgen Habermas – najbardziej znany przedstawiciel teorii krytycznej), a następnie Nową Lewicę, której pierwszym promotorem był Herbert Marcuse. Badania te miały na względzie jeden cel: doprowadzenie do zdobycia władzy przez komunistów w Europie i nie tylko, co nie udało się ani w epoce marksowskiej, ani później. Jednym z posunięć o ogromnym później znaczeniu, było hasło „długiego marszu przez instytucje”, które w sposób najbardziej zdecydowany postawił w 1969 roku działacz lewicowy, związany początkowo ze skrajną niemiecką lewicą, Alfred Wilhelm „Rudi” Dutschke. Jaki był tego efekt? Ludzie antysystemowi, czyli marksiści kulturowi, dążący za Gramscim i Spinellim do likwidacji państw narodowych (poprzez realizację idei społeczeństwa otwartego, multi-kulturowego oraz zdemontowanie kultury opartej na wartościach chrześcijańskich), a którzy dominowali w środowiskach uniwersyteckich, zaczęli nagle lokować się w przeróżnych aktualnych instytucjach państwowych, w tym również europejskich. Czy może zatem dziwić fakt, że obecna Unia Europejska z całą siłą stara się implementować politykę genderową, opartą na ideologii gender, która stanowi apogeum rozwoju komunistycznego neomarksizmu, dążącego do wprowadzenia takiej formy totalitaryzmu nihilistycznego, jakiego – zdaniem ks. prof. Tadeusza Guza – nie stworzono do tej pory nigdzie na świecie: ani w systemie niemieckiego nazizmu, ani w systemie sowieckiego komunizmu. Z tego też powodu musimy – póki nie jest jeszcze za późno – przeciwstawić się tej niezwykle groźnej tendencji. Przede wszystkim rządzący naszym krajem nie mogą tego faktu przemilczać, czy też przed społeczeństwem go ukrywać; jeżeli tak będą robić, popełniają zbrodnię. Przede wszystkim – na co wskazuje dzisiaj wielu – Polska musi wypowiedzieć Konwencję Stambulską (co ciekawe, z naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej konwencję ratyfikowała tylko Polska – za rządów koalicji PO i PSL), ponieważ w przeciwnym razie – w dłuższej perspektywie czasowej nasz kraj nie będzie w stanie oprzeć się narastającej presji politycznej, wywieranej na Polskę przez Radę Europy i instytucje unijne. Oczywiście to jest zadanie fragmentaryczne, gdyż o wiele poważniejszym zadaniem jest aktywne organizowanie koalicji państw członkowskich UE, która będzie skutecznie działać na rzecz wprowadzenia do instytucji europejskich podstaw programowo-ideowych chrześcijańsko-demokratycznych w miejsce marksistowsko-komunistycznych. Nie wystarczy opowiadać tylko, że Unia musi powrócić do tych wartości, które przyświecały twórcom Wspólnot Europejskich, a mianowicie Robertowi Schumanowi, Jeanowi Monnetowi, Alcide De Gasperi’emu, Konradowi Adenauerowi i Paul-Henri Spaak’owi, ponieważ – jak widzimy – mamy do czynienia z „grą na całego” i tej gry się nie wygra czczym gadaniem. Upowszechniajmy tego rodzaju świadomość, bo to jest warunek sukcesu w tej sprawie. Musimy na rządzących naszym krajem wszelkimi legalnymi sposobami wymóc to, ażeby po pierwsze byli rzetelni i uczciwi wobec Polaków w tej sprawie (nie tylko tych, którzy zapewnili im władzę w wyborach), a po drugie – żeby nie ważyli się iść na jakiekolwiek kompromisy, bo to jest także warunek sine qua non bycia lub nie Polski jako suwerennego kraju – jak się to określa – na arenie międzynarodowej.
    Ryszard Kazimierz Grajek Ps..Albion zarodkiem zgnilizny...Kilka dni temu sobie przy okazji oglądania filmu pokazującego życie w Anglii 100 lat temu, uświadomiłem sobie jak specyficzne warunki panowały w kulturze anglosaskiej. Trzeba pamiętać, że wiktoriańska pruderia połączona była ze ścisłym podziałem na szkoły męskie i żeńskie prowadzone w stylu obozu wojskowego. Ta mieszanka sprzyjała popularności związków homoseksualnych i dewiacjom pedofilskim. Niestety dla świata, Anglosasi z racji podbojów kolonialnych, a później popularności wytworów rodem z Hollywood, sprawili, że ich dewiacje były popularyzowane na całym świecie. A ponieważ bez wątpienia są to w większości przypadków pewnego rodzaju łagodne dewiacje (wymagające raczej kuracji psychologicznej niż akceptacji), sami zainteresowani wolą rozpropagować swoją orientację, aby stała się normą, niż poddać się leczeniu. Te wszystkie zabiegi w tzw."cywilizowanych" krajach jak również już w Polsce, mają określony cel.Tym celem jest zaatakowanie i zniszczenie Rodziny!! Kiedyś za tzw. "za komuny" było takie powiedzenie "Podstawową komórkę społeczną stanowi rodzina.". I to jest PRAWDA! Każdy naród opiera się na RODZINACH. Tłumaczyć nie trzeba dlaczego! W związku z tym, zaatakowanie Rodziny, jej roli czy funkcji społecznych, prokreacji, wychowania jest to atak na społeczeństwo.W celu zniszczenia go!! Ludzie innej orientacji seksualnej byli zawsze, nawet w Biblii jest to opisane! Obecnie, jeśli żyją sobie cicho i spokojnie w społeczeństwie, nic im się nie dzieje. Ale NIE, trzeba było wyprowadzić ich na ulice, robić parady, pozwolić adoptować dzieci, obnosić się ze swoimi upodobaniami. jeszcze dodajmy dostępną wszędzie pornografię, dowolny "wybór płci" i mamy komplet, zombienia ludzi.Wszystko, a jakże pod szczytnym hasłem "tolerancji' i "wolności"a nawet "pokoju".

    https://youtu.be/-hLEaeDUTlk

    https://youtu.be/TCaiBBkNw0g
  • @kula Lis 67 17:19:35
    "Dla części naukowców żyć godnie to żyć według norm etycznych. Ale dla bardzo wielu żyć godnie to żyć na odpowiednim poziomie materialnym".

    To już nie naukowiec. Naukowiec musi być człowiekiem ideowym i moralnym "z najwyższej półki". Przecież to wychowawca młodzieży, przykład.

    Co tego geniusza matematyka i szachisty, to mi przypomina znajomego z młodości - radomiaka. Też grał i symultany i bez szachownicy. Ja siadałem przy szachownicy, ten kładł się na łóżku. Czasami tylko prosił o czystą kratkowaną kartkę papieru. Byłem niezły, bo po serii turniejów miałem już czwartą kategorię i już z rankingiem bliskim trzeciej, ale mnie zniechęcił, bo jeszcze wygrywał.
  • @kula Lis 67 17:26:56
    Widzę tu ważny fragment:
    W tej ratyfikowanej w 2015 roku (6 luty, a więc za PO-PSL i Kopacz) Konwencji Stambulskiej już było:
    "mamy jednak do czynienia z pewnego rodzaju usankcjonowaniem jednego z moralnych imperatywów funkcjonujących w naszej łacińskiej cywilizacji i kulturze europejskiej, jakim jest szczególny szacunek, należny w naszym kręgu kulturowym kobiecie, a który to imperatyw nam współczesnym – bardziej, niż dotychczasowym pokoleniom – nakazuje pieczołowicie identyfikować i zwalczać wszelkie możliwe przejawy przemocy wobec tej płci, którą szczególnie w naszym kraju zwykliśmy – szlachetnie zresztą – określać, jako piękną lub słabą. Oczywiście było by to prawdą, gdybyśmy mieli do czynienia w tym przypadku z myśleniem w kategoriach obiektywnej prawdy, a także kategoriach społecznie konserwatywnych. Gdyby takie założenie przyjąć, mimo wszystko, to kiedy zagłębimy się w lekturę tekstu Konwencji, przekonamy się szybko, że jest ono całkowicie nieuprawnione. Lektura tego tekstu bowiem musi każdego natychmiast pozbawić wszelkich złudzeń: wynika z niej bowiem jednoznacznie, że oto wprowadza się do zestawu tzw. praw człowieka aborcję, a więc dzieciobójstwo prenatalne".

    Chodzi to, żeby to co jest grzecznością, łaską, świadomie i dobrowolnie udzielanym przywilejem, wyrazem kultury zmieniać w obowiązek a więc nakaz prawny i jeszcze go egzekwować gwałtem i przemocą aparatu państwowego.
    Taki stan już jest satanistyczną odwrotką, bo wynosi prawo nad moralność, a nawet nad człowieczeństwo i kulturę. Takie prawo zamiast kulturę ludzką wzmacniać, doskonalić zniechęca do tego, zabija do tego dążenie.
    Spowoduje wyegzekwowanie takich praw, ale nowe przejawy grzeczności już przestaną powstawać z wyjątkiem interesownych.

    To całkiem inna mentalność od naszej - to mentalność pogańska. To koniec bezintersownownej usłużności, to zabija naturalną wrażliwość, to zabija miłość i dobrze rozumianą odpowiedzialność.

    Ci, co to wprowadzali musieli być jeżeli nie zdeklarowanymi satanistami, to przynajmniej wojującymi poganami.

    Polska musi wystąpić z tej konwencji.

    To tylko na pozór chroni kobietę. To z niej robi zwierzątko wobec którego trzeba stosować nakazaną procedurę. Odbiera jej całą kobiecość, cały rzeczywisty szacunek.

    Kobiety gdyby to przemyślały, to by pierwsze były przeciwko.
  • @Jasiek 10:00:22
    Motywem wybuchu tzw Rewolucji Październikowej, było przejęcie rosyjskiego banku centralnego.
    Po przejęciu przez lichwiarzy 1913 roku amerykańskiego banku centralnego, przyszła kolej na następny na świecie bank centralny.
    Jak wiemy, dzisiaj lichwiarze mają prawie wszystkie banki centralne na świecie.
    Także, jak wiemy, polski bank centralny (NBP) lichwiarze wzięli sobie na tacy, po tzw "bezkrwawej" rewolucji solidarnościowej.
  • @kula Lis 67 17:26:56
    O, widzę, że kolejny proble,:

    "Z niedawnego okresowego sprawozdania Parlamentu Europejskiego z 12 września 2017 r. dowiadujemy się, że środowiska lewicowe, które zdominowały parlamentarne komisje: Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych oraz Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia są zdeterminowane narzucić państwom – członkom Unii Europejskiej rozwiązań tej Konwencji – mających konotacje wyraźnie genderowe – siłą. Albowiem jak można traktować zawarty tam postulat uznania prawnej ochrony życia dziecka przed narodzeniem, a więc zakaz aborcji za formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Wiemy przecież, że nieograniczony dostęp do aborcji jest jednym z podstawowych celów ideologii gender".

    Chcą narzucić siłą uznanie zakazu aborcji za formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt.
    Rozumieją przy tym taką formę przemocy za coś nagannego.

    I dopiero to ma swoje źródło w sataniźmie. Próbę powstrzymania kogoś od zrobienia czegoś złego chcą potępiać, chcą dyskryminacja tych, którzy są trzeźwi i rozsądnie myślący.

    To już promocja satanizmu, uprzywilejowanie zbrodni już na etapie jej zamiaru. Chodzi o profilaktykę przed obroną konieczną.
    To już szczyt niesprawiedliwości - nieodpowiedzialność 2.0 w randze prawa nadrzędnego nad sprawiedliwością.

    A do tego wyniesienie prawa ludzkiego ponad moralność Dziecko prenatalne jest istotą żywą - jemu się należy obrona konieczna przez każdego, kto wie o zagrożeniu.
    Ratowanie życia to już jest miłosierdzie. Ono jest zawsze ponad prawem.
    A tu "prawo" miałoby znieść obonę konieczną. To już marzenie wszelkich agresorów - najgorszych satanistów.
    Nie bronić to się można przed stratą materialną, czy krzywdą której skutki da się odwócić, ale tam gdzie skutki będą nieodwracalne i złe, a zwłaszcza pozbawiające zdrowia lub życia, to trzeba obrony koniecznej.

    Wobec niej żadne prawo nie istnieje i legalnie istnieć nie może. Jest obowiązek obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec prawa niemoralnego.
    A to ten przypadek.
  • No tak, rządzi szatan ze swoją kamarylą
    A co się stało z Bogiem wszechmocnym? Gdzie on jest, na co czeka pozwalając by jego stado owiec było perfidnie przez szatana gnębione? Czy on aby jest wszechmocny?
  • @zadziwiony 10:13:07
    "No tak, rządzi szatan ze swoją kamarylą
    A co się stało z Bogiem wszechmocnym? Gdzie on jest, na co czeka pozwalając by jego stado owiec było perfidnie przez szatana gnębione? Czy on aby jest wszechmocny?"

    A czy ja gdzieś napisałem, czy choćby sugerowałem, że szatan rządzi?

    To sataniści, ludzie opętani ideologią satanizmu, a to całkiem inna rzeczywistość.

    Szatan Bogu już niczym nie zagrozi. On z nieba został relegowany, wyrzucony, wykluczony, strącony na zawsze.

    Bóg do satanistów nie musi się mieszać. Oni się go wyrzekli. Wolną wolę mają.

    A nam dał przykład. My też musimy swoich satanistów potraktować tak "jak święty Michał diabła" - sponiewierać i "relegować, wyrzucić, wykluczyć, strącić..." z wyżyn naszej duchowości na zawsze.
    I drugi przykład: Jezus przed swoim odjściem przypomniał swoim uczniom, że tak żył iż "władca tego świata" nie miał w nim nic swego - a więc ani jednego demona i ani jednego grzechu.

    Skoro więc wiemy co robić, mamy siły i środki, oraz czas po temu, a wszystko od Boga, to skąd to czekanie na jeszcze jeden akt Bożej interwencji?
  • @miarka 11:28:19
    W UK rodzina walczyła żeby nie odbierać im dziecka- odebrano i dano parze pedałów, dziecko zostało zabite.

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-5057913/Gay-father-murdered-adopted-daughter-jailed.html
  • @kula Lis 67 11:35:22
    Czytałem już, że dano pedałom dziewczynkę. Dokuczali jej aż zamęczyli na śmierć. To chyba to samo.
  • @miarka 11:28:19
    Jak widać słychać i czuć szatańska mniejszość sprawuje kontrolę nad pozostałymi ludźmi. I żadne zaklęcia tego nie zmieniają , wręcz przeciwnie ich władza jest coraz większa i coraz skuteczniejsza. Nie ma żadnych przesłanek na jej upadek. Logicznym jest więc wniosek, że bez Boskiej interwencji sobie ludzie nie poradzą. A tej pomocy ani widu , ani słychu.Wielu pyta, czy nas stwórca jest tym za kogo się podaje? A może "jeśli w niebie tak i na ziemi" to czy możliwy jest układ między Bogiem i szatanem podobny do tego który obserwujemy w naszej ziemskiej demokracji dwupartyjnej?
    Odwołujesz się do satanistów, nad którymi szatan pieczę sprawuje, bo przecież bez jego wsparcia szans by żadnych nie mieli z dziećmi Boga prawdziwego. Ponieważ podopieczni szatana zwyciężają przynajmniej na naszym ziemskim padole, więc pytam co jest grane?
  • @zadziwiony 12:09:41
    "Jak widać słychać i czuć szatańska mniejszość sprawuje kontrolę nad pozostałymi ludźmi. I żadne zaklęcia tego nie zmieniają , wręcz przeciwnie ich władza jest coraz większa i coraz skuteczniejsza. Nie ma żadnych przesłanek na jej upadek. Logicznym jest więc wniosek, że bez Boskiej interwencji sobie ludzie nie poradzą. A tej pomocy ani widu , ani słychu.".

    A niby gdzie ta logika? A niby w czym pomoc, jak jeszcze nie widać, żeby ludzie naprawdę wzieli się za walkę z satanistami? Jak jeszcze nie zaczęli korzystać z sił i możliwości, które mają, jak nie zaczęli się organizować, jak nawet nie nabrali zdolności do ofiar i poświęceń koniecznych w każdej prawdziwej walce.
    W tej sytuacji to nawet modlitwa o Bożą pomoc jest obrazą Boga - bo w czym pomóc? - W nicnierobieniu?


    "Wielu pyta, czy nas stwórca jest tym za kogo się podaje? A może "jeśli w niebie tak i na ziemi" to czy możliwy jest układ między Bogiem i szatanem podobny do tego który obserwujemy w naszej ziemskiej demokracji dwupartyjnej?"

    Przecież to brednie. Bóg wykluczył szatana z udziału w swoim życiu.


    "Odwołujesz się do satanistów, nad którymi szatan pieczę sprawuje ..."

    Nie. Z tego, co piszę wcale nie wynika iżby szatan sprawował jakąś pieczę nad satanistami.
    Oni to co robią, robią wyłącznie ze swojej inicjatywy i chęci przypodobania się szatanowi. Korzystają tylko z jak najbardziej dostępnych wszystkim ludziom sił i środków. Oczywiście w swoich zbrodniach korzystają z inspiracji demonicznych, ale to inna sprawa.

    Dopuszczają się swoich zbrodni z dwóch powodów: licząc, że to się szatanowi spodoba i że wciąż ma on władzę "nad wszystkimi królestwami świata i to im ją da" co jest bzdurą bo szatan jakby dał im coś dobrego to tylko po to aby im więcej, a nawet wszystko zabrać.
    - Po drugie aby zmusić Boga do działania swoją gotowością robienia zła do spodu, aby Bóg chcąc ratować ludzkość znalazł sposób, aby i ich przenieść do niebiańskiej rzeczywistości takim jacy są, co jest kolejną bzdurą, bo zło obok dobra istnieć nie może.

    Już Jezusie nie było nic złego. Wytwał do końca. Tak i my mamy zapowiedziane: "Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony".


    "... bo przecież bez jego wsparcia szans by żadnych nie mieli z dziećmi Boga prawdziwego".

    Po pierwsze to i nie mają kiedy ci zaczną ze swojegfo potencjału korzystać, a po drugie, to przecież nie ma tego starcia. Ludzie ustępują, a "złu aby zwyciężyło wystarczy bierność ludzi dobrych"


    "Ponieważ podopieczni szatana zwyciężają przynajmniej na naszym ziemskim padole, więc pytam co jest grane?"

    Zwyciężają, bo zajmują pole bez walki, bo "dobrzy ludzie" mają pogańskie nawyki i czekają że zło przeminie a dobro przyjdzie samo; bo myślą że choć szatan to zły duch, ale mu dla nich przejdzie tylko dlatgo, że są dobrzy.
    Są więc naiwni. Bo nie są prawdziwie dobrzy.
    Być prawdziwie dobrym, to być najpierw człowiekiem moralnym, to patrzeć dalekowzrocznie, to o przyszłość i życie walczyć najpierw, podejmować obronę konieczną.
    Nie traktują swojego życia jako powołanie. A być powołanym do życia to i do walki.
  • @miarka 12:59:06
    Wszystko ładnie opisałeś, tyle że szatan dalej górą, bo jak napisano - po owocach ich poznacie. A owoce zbiera szatan, póki co. Przynajmniej ja tak to widzę. Twoje argumenty, że to nasza wina bo nic nie robimy , niestety do mnie nie przemawiają. Nie robimy , bo nie mamy narzędzi, które są w rękach wyznawców szatana. To nie czas , że siła w ilości dusz była. Dzisiaj by cokolwiek zrobić to pieniądze, media , wiedza i oręż z wysokiej półki jest potrzebny, a tymi " ktoś" obdarował nie tych co trzeba. Jest jeszcze inna opcja. Dzieło Boże ma ukryty feler który sprawia, że człek normalnym jest dopóki normalne pieniądze ma. Gdy zbierze ich ponad pewną dopuszczalną normę przechodzi mentalnie i fizycznie na drugą stronę barykady i zaczyna służyć szatanowi choćby z tego powodu , że ten pozwala mu zaspakajać wiele nowych pokus dostępnych za zebrane srebrniki. Może jakiś wirus zainfekował pierwotny boski program i jesteśmy jacy jesteśmy? I dobrzy i źli i kierujemy się w kierunku zła gdy pojawią się określone okoliczności. Nie jesteśmy na nie po prostu uodpornieni. Może to jest własnie ten grzech pierworodny, którego pozbyć się nie sposób. Może to on kieruje tym procesem i pozwala złu zwyciężać?
  • @zadziwiony 15:59:07
    "Wszystko ładnie opisałeś, tyle że szatan dalej górą, bo jak napisano - po owocach ich poznacie. A owoce zbiera szatan, póki co. Przynajmniej ja tak to widzę".

    Potwierdzasz to, co ja piszę. Ludzką bierność i to mimo tego iż widzisz że diabeł ma z nich korzyść, pozostajesz w tej bierności, nie rusza Cię to.
    Bo tego nie trzeba widzieć jako obserwator zewnętrzny tej rzeczywistości w ogóle (ten sąd "w ogóle" to raczej zostaw Bogu), a sądź jako ten, kto w tej rzeczywistości żyje. Wtedy to te owoce konsumuje się samemu i wtedy już koniecznie trzeba reagować, a już zwłaszcza nie przechodzić obojętnie obok patologii.
    - W szczególności obok krzywdy dziejącej się za sprawą satanistów dzieciom.

    "Po owocach ich poznacie" dotyczy tego, czy oni są od Boga, czy od diabła, czy służą Bogu, czy diabłu, czy jest w nich nasienie Boże, czy diabelska bezpłodność i toksyczność.
    A od diabła są właśnie przez to, że to jemu chcą służyć, to jemu chcą się podobać.
    Dla nas to mają tylko złudzenie przyjemności powierzchownej, ale dającej złudzenie że to szczęście i oczekiwana, wymarzona radość i to bez ciężkiej pracy, oraz że tak może wiecznie trwać, a w rzeczywistości nienasyconej i przez to zniewalającej;
    - korzyści na "tu i teraz", po której przychodzi wyzbycie się własności, tożsamości i a w końcu i ucieczka od świadomości rzeczywistości, i brak wolności aż po byt zbydlęcony, z liczeniem na to że waadza da;
    - przychodzi złudzenie wrażenie słodyczy "pierwszego gryza" zakazanego owocu, po którym przychodzi zatrucie i śmierć.


    "Twoje argumenty, że to nasza wina bo nic nie robimy , niestety do mnie nie przemawiają. Nie robimy , bo nie mamy narzędzi, które są w rękach wyznawców szatana".

    Nie. Wciąż jesteśmy wolni bo "do wolności powołał nas Pan".
    W ich rękach to mogą być tylko kłamstwa i pokusy, albo sianie strachu. Wolna wola, odwaga, trzeźwość, rozsądek, prawda i sprawiedliwość, prawość, czy moralność, pracowitość i waleczność, męstwo i odpowiedzialność, a zwłaszcze miłość dobra pozwalająca nam chcieć dobra innych ludzi, skupiać się organizacyjnie, stawiać się ofiarnymi i zdolnymi do poświęceń - to wszystko jest w naszych rękach.


    "To nie czas , że siła w ilości dusz była. Dzisiaj by cokolwiek zrobić to pieniądze, media , wiedza i oręż z wysokiej półki jest potrzebny, a tymi " ktoś" obdarował nie tych co trzeba".

    "Ktoś" im dał "pieniądze, media, wiedzę i oręż z wysokiej półki"? A może to sobie uzurpatorsko i złodziejsko zawłaszczyli, a to wciąż nie jest ich własnością tylko przestępczym chwilowym posiadaniem, które wciąż może wrócić w ręce prawowitych właścicieli zwłaszcza tam, gdzie jest własnością niezbywalną rodzin i narodów, oraz ich dobrem wspólnym.

    Wolności się nie kupuje, własności, czy władzy nie odzyska się płaczem, skargą czy manifastacją, albo rozkładaniem rąk że się nie ma narzędzi. Nie ma to je trzeba zrobić lub zdobyć.


    "Jest jeszcze inna opcja. Dzieło Boże ma ukryty feler który sprawia, że człek normalnym jest dopóki normalne pieniądze ma..."

    Tak, ten "feler" nazywa się wolna wola.
    Weźmy przykład ludzkiej pychy.
    Bóg kocha wszystkich, ale każdego inaczej, a więc i poza podstawowymi typu: słońce świeci i nad dobrymi i nad złymi" każdemu daje inne dary. Ludzie normalni hojnie dzielą się swoimi nadmiarami z innymi licząc że tym, czego im brakuje hojnie, świadomie i dobrowolnie, z całą życzliwością i w intencji "równania w górę" podzieli się z nimi ktoś inny kto akrat ma nadmiar. Tak powstają zdrowe ludzkie wspólnoty aż po naród.
    Kiedy wda się pycha, taki ktoś owszem, rękę po dobra z życia wspólnotowego wyciąga, ale swoje nadmiary wyłącza z obiegu wspólnotowego. Zaczyna budować swoją pozycję "co to nie ja" najpierw poza wspólnotą, z czasem i wewnątrz niej.

    Taki ktoś od razu powinien być ze wspólnoty wykluczany. Kiedy nie jest, zaczyna się pogaństwo. Żyje we wspólnocie jako jej wróg wewnętrzny, aż z czasem wspólnota staje się zgrają zbójów bez moralności takich jak on.

    Owszem, diabeł go podkusił, żeby się nie dzielił, ale i wspólnota wybrała korzyść jaką jej zaoferował za tolerowanie go w miejsce zasad które ją scalały.

    Wspólnota dostała potężną naukę, a z czasem, kiedy znów się zintegruje będzie mądrzejsza. Tak działa i Boże lekarstwo na ten "feler" jakim jest wolna wola a który przez konieczność ponoszenia konsekwencji swoich działań lub zaniechań działania uczy logiki myślenia przyczynowo-skutkowego o bycia odpiewdzialnie dalekowzrocznym zanim coś przedsięweźmie.


    "Gdy zbierze ich ponad pewną dopuszczalną normę przechodzi mentalnie i fizycznie na drugą stronę barykady i zaczyna służyć szatanowi choćby z tego powodu , że ten pozwala mu zaspakajać wiele nowych pokus dostępnych za zebrane srebrniki".

    Myślę że to głupie samousprawiedliwianie jego bezmyślności i zatwardziałości w złu, które nie jest natychmiast skarcone przez społeczność w jej braku odruchu samozachowawczego, a więc i rośnie.


    "Może jakiś wirus zainfekował pierwotny boski program i jesteśmy jacy jesteśmy? I dobrzy i źli i kierujemy się w kierunku zła gdy pojawią się określone okoliczności".

    Tu też z tą jednoczesnością występowania dobra i zła. To ludzki wymysł. Zaraz za nim wymyślili sobie religie pogańskie w których bóstwa mają takie cechy, które wyrażają "ludzkie cechy", czy raczej ludzkie patologie.

    To też ludzkość już potrafi przezwyciężać.


    "Nie jesteśmy na nie po prostu uodpornieni".

    Oczywiście. A marzenie o szczepionkach do diabelska ułuda i zdrada farmacji i medycyny, i skorumpowanych władz państwowych też.

    Chodzi o to, żeby myśleć i wciąż się uczyć, wciąż dojrzewać w człowieczeństwie i wciąż zachowywać pragnienie życia w pokoju i dojrzałości w człowieczeństwie aż po "doskonałość, jak doskonałym jest Ojciec nasz niebieski".
    - Aby szybciej się w tym rozwijać jak będą nas zatrzymywały straty z tytyłu tej nieodporności.


    "Może to jest własnie ten grzech pierworodny, którego pozbyć się nie sposób. Może to on kieruje tym procesem i pozwala złu zwyciężać?"

    Jak to? A chrzest?
    Tylko że za nim już musi iść chrześcijańskie dobre wychowanie... I życie w łasce sakramentów świętych.
  • @zadziwiony 12:09:41
    Polecam zadziwionemu taki cykl rozmów na YT pod tytułem Odpowiedzi Ojca Pio. Ciekawie wiążą się z wpisem powyższym wpisem miarki i wiele wątpliwości zadziwionego wyjaśniają.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031