Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
177 postów 2611 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Lobbing, czy wrogi atak?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dla jednych jednych jest niegroźnym lobbystą, dla innych zaś przeciwnie - bardzo groźnym „czarnym lobbystą” posługującym się korupcją polityczną, jak dotąd bezkarnie grasującym w sferach władzy III RP.

Czy Jonny Daniels, angielski Żyd, świeży przybłęda, robi na polskiej scenie politycznej tylko dużo szumu dla odwrócenia uwagi od przygotowywanego czegoś groźniejszego, czy też jest to już atak mający na celu likwidację Polski, a on sam jest tylko twarzą możnych tego świata, którzy za nim stoją?

 

Czym jest lobbing?

„Lobbing to zespół zgodnych z prawem czynności podejmowanych przez zarejestrowanego lobbystę działającego za wynagrodzeniem i w interesie osoby trzeciej (zleceniodawcy lobbyingu), w celu wywarcia korzystnego dla zleceniodawcy wpływu na prawotwórstwo lub decyzje organów państwowych, względnie samorządowych i innych”.

Wikipedia nawet przy tej okazji głosi iż „Wpływanie na decyzje polityczne we własnym interesie, często mylone z lobbingiem to w rzeczywistości wykonywanie obywatelskiego prawa petycji do władz”. A więc w obu przypadkach chodzi tylko o interes zgodny z prawem. - Raz z użyciem pośrednika, raz bezpośrednio. A jak tak to i w zgodzie z celami państwa i narodu, którego jest to państwo, a nawet ogółu jego obywateli. Odpowiednio nie jest lobbingiem, kiedy uczciwi politycy z jednego państwa zabiegają o interesy swojego państwa u polityków innego państwa.

Nadto ten lobbing legalny ma zastosowanie bardzo ograniczone (z punktu widzenia lobbistów), bo musi się sprowadzić wyłącznie do uczciwej prezentacji merytorycznej wartości nowych produktów czy innych ofert wymagających zmian, czy obrony czegoś ważnego. Nadto nie ma mowy o silnych naciskach, bo musi władzom państwowym zostawiać wolność decyzji.

W tym sensie Johny Daniels lobbystą nie jest. Tu nie ma konkretu który jako lobbysta chce załatwić na drodze politycznej.

 

„Czarny lobbing”

W praktyce mamy do czynienia głównie z „czarnym lobbingiem” - „prowadzonym metodami niejawnymi lub nieoficjalnymi, np. poprzez przedstawianie fałszywych raportów i sfałszowanych analiz, często w oparciu o markę organizacji lub instytucji na pozór niezależnych”.

- Inaczej mówiąc – chodzi o „lobbing” za nic mający prawdę o stanie faktycznym rzeczywistości. O lobbing realizujący inny cel jak sygnalizowany. - W szczególności chodzi o to, aby doprowadzić do zaistnienia „faktów stanowionych” w prawodawstwie i praktyce politycznej zanim zaatakowani zrozumieją że zostali oszukani. Utrwalenie takiego stanu osiąganego drogą manipulacji skrajnie nieuczciwych to już dla lobbistów którzy potrafili zakłamać prawdę musi być już łatwizną – też zresztą do załatwienia na drodze „lobbingu” czy to w mediach, czy w sądzie...

- Lobbyści to zawodowcy – dobrze wiedzą iż bywa, że taki stan faktyczny, choć to patologia, jest już bardzo trudno zmienić – tym trudniej, im większa demoralizacja i odczłowieczenie polityki zostały tą drogą uprawnione. Trudniej, bo to zawsze otwiera drogę pewnym grupom biznesowym do osiągania brudnych zysków w nie eksploatowanych dotąd legalnie strefach, a więc i użyją wszelkich sposobów nacisku aby to już zostało.

Nawiasem mówiąc to taki przypadek mamy właśnie w kwestii umowy CETA przyjętej „na próbę” w której wprowadzono „prawo do zysku” - niesamowitą patologię, która wynosi korporacje prywatne nie tylko nad ich słabszych kontrahentów, ale i nad państwa tak, że wszyscy wkoło mogą nie tylko nie mieć zysku do podzielenia się z nimi (co jest istotą uczciwych umów w kapitaliźmie), a nawet tracić, ale zaplanowany zysk niektórych ma być „świętością realizowaną po trupach” - trzeba się zadłużyć a im wypłacić ich „zysk”. - I jakoś nie słychać, żeby zamierzano skończyć z tą „próbą” z góry skazaną na bycie nieudaną. Podobnie i przysłowie głosi: „Prowizorki są najtrwalsze”.

Skoro „czarny lobbing” otwiera drogę pewnym grupom biznesowym do osiągania brudnych zysków, grupom które użyją wszelkich sposobów nacisku aby to już zostało, to jasne, że i użyją ich i dla wspomożenia samego „czarnego lobbingu”.

Dodać trzeba, że „lobbystą czarnym” jest i wikipedia, która bagatelizuje nie tylko korupcję polityczną i lobbing w polityce, ale i całą sferę moralną, której polityka musi służyć i w której funkcjonuje państwo. - Niewątpliwie też jest objęta „czarnym lobbingiem”, a więc na jego usługach. A to znaczy że już musi dawać „osłonę propagandowo-medialną” i lobbingowi i korupcji, i działaniom niemoralnym i antypaństwowym, i antynarodowym. - Znaczy brnąć w kłamstwa, w niedomówienia, w bagatelizowania patologii, w prawnictwa, w mglistą, wieloznaczną nowomowę.

Wikipedia to „lobbysta czarny” bardzo groźny, bo za jej sprawą w ogromnym stopniu patologie przenoszą się i na życie polityczne, i społeczne, i świadomość opinii publicznej, i na oceny moralne obywateli. – Jest przez to powodem ich zmanipulowania i błędnych wyborów, i błędnego rozporządzania swoim majątkiem, i błędnych planów życiowych. Może kierować ku działalnościom destrukcyjnym, czy bierności tam, gdzie działania np. obrona konieczna, muszą być podjęte…

Tu już Danielsa można zakwalifikować, ale to nie wszystko...

 

Korupcja polityczna

„Działania takie, jak: korupcja polityczna, łapownictwo, płatna protekcja są niezgodne z prawem i jedynie pozornie podobne do lobbingu”. Tylko kto się tym przejmuje? Zaraz przyjdzie „argument” na obronę „lobbystów”, że „zawsze tak było”, np.: "Tymczasem Sieciech, wróciwszy do Polski (...) kusił chytrze znaczniejszych spośród nich, wielmożów śląskich obietnicami i darami i powoli przeciągał ich na swoją stronę" (Gall Anonim). Dziś to „powoli” to i „powolne gotowanie żaby” i „okna Overtona” i długi, i „fakty dokonane” …

Typowy obraz lobbysty to facet z teczką na łapówki do rozdania. Bardziej nowoczesny ma telefon komórkowy którym robi szybki przelew na konto bankowe w „raju podatkowym”. Ale to nie koniec...

Najbardziej niebezpieczną dla państwa i narodu jest „korupcja polityczna”. Jej istotą jest kierowanie „lobbingu” bezpośrednio do władz, i to im wyższych tym lepiej.

I te procedery pozostają bezkarne – ci co mają je ścigać też są poddani działaniom „lobbystów” czy bezpośrednio, czy przez ich władze odgórne już poddane „lobbingowi” uprzednio.

… a Daniels uderza właśnie bezpośrednio do władz, i władze są mu życzliwe zamiast z nim rozmawiać w przedpokoju.

Sama korupcja polityczna według „Transparency International” to „nadużycie powierzonej władzy przez przywódców politycznych dla uzyskania prywatnej korzyści, celem zwiększenia swej władzy lub bogactwa; nie musi dotyczyć przekazywania pieniędzy, może przyjąć formę "handlu wpływami" lub obdarzania specjalną przychylnością, co zatruwa politykę i zagraża demokracji[1]. Choć w definicji mówi się o przywódcach politycznych, korupcja polityczna tyczy się także urzędników państwowych, którzy w ramach swoich kompetencji reprezentują wyższe organy władzy, w tym także przywódców politycznych.

Ważną cechą aktów korupcji jest to, iż są to działania bezprawne, a więc nie mieszczące się w ramach praktyk dopuszczanych przez przepisy obowiązujących aktów prawnych (konstytucji, ustaw, rozporządzeń, kodeksów, regulaminów itp.). Innymi słowy ten kto korumpuje, próbuje za pomocą oferowanych dóbr i korzyści zachęcić daną osobę do działań bezprawnych lub naruszających przyjęte przez daną instytucję zasady działania”.

Korupcja polityczna zawsze dotyczy urzędnika publicznego (jeśli nim nie był na początku, to nim będzie kiedy zostanie wyszkolony, uformowany i poprowadzony jak agent). Korupcja taka to zbrodnia w każdym normalnym państwie zagrożona najwyższymi możliwymi karami - to już zdrada „najgorszego sortu”.

Wikipedia co prawda zaznacza, że „mogą też być to działania sprzeczne z obowiązującymi zasadami moralnymi”, ale to bagatelizuje i stwierdza, że „Na tym tle nie jest działalnością korupcyjną tzw. lobbing w polityce, a więc próba wpłynięcia na decyzje podejmowane przez daną władzę, gdyż jego funkcjonowanie podlega normom prawnym i nie może wiązać się z dawaniem czy przyjmowaniem łapówek”, i że to „stanowi przykład działań parakorupcyjnych”. - Tak jakby stan zakładany był tożsamy z faktycznym...

- Tak więc jak już pisałem, to raczej rzadkość, bo już powszechnie mamy do czynienia z „czarnym lobbingiem” . - No bo skoro może być bezkarny, to i szybko wyrosną tłumy lobbystów … i praktyka korupcji, nawet bezczelne prześciganie się w niej. W Brukseli są tłumy lobbystów. Zresztą każda biurokracja jest nieodłącznie związana z korupcją.

 

Relacja lobbingu do polityki – antypolityka i satanizm

Jest to bardzo niepokojące, że w kręgach władzy kręcą się tzw. lobbyści. To jest nawet bardzo groźne, bo z tego się bierze antypolityka. A bierze się, bo za tym stoi satanizm. - Łatwo tu zauważyć satanistyczną odwrotkę - zamianę kolejności w naturalnej hierarchii wartości.

Polityka to pochodna od sprawiedliwości, a więc tak jak i sprawiedliwość musi stać na prawdzie oraz służyć i sprawiedliwości podlegając prawom sprawiedliwym i moralnym, i także służąc wartościom którym sprawiedliwość w danym państwie naturalnie służy. Jednocześnie polityka to władza nad strefą interesów - musi tą strefę organizować i mieć sobie podporządkowaną.
Podkreślam: sprawiedliwość musi być nadrzędną nad polityką, polityka nadrzędną nad interesem.


Na to wchodzi lobbing, który tak samo jak i „lobbing czarny” jest działaniem dla interesu. Kiedy ten interes jako cel lobbingu jest zgodny z celami polityki, a w szczególności nie wykracza poza zasady i cele sprawiedliwości: oddaje każdemu co mu się należy, nie narusza definicji, hierarchii i priorytetów systemu wartości wyższego rzędu od sprawiedliwości zaczynając, nie uprzywilejowuje ani nie dyskryminuje nikogo, na nikogo nie nakłada obowiązków nie usprawiedliwionych a jedynie oparte o uzgodnione prawa, ani nikomu nie przyznaje „praw” uzurpatorskich, to tak rozumiany lobbing będzie legalny.

Porównanie tak rozumianej legalności z definicją z wikipedii (ze „zgodnością z prawem”) pokazuje jak wiele wymagań musi spełnić to prawo stanowione, aby lobbing był nie tylko „zgodny z prawem” (jakie jest), a więc legalny, jako zgodny z celami polityki państwa (w tym moralnymi w celach i środkach wobec społeczeństwa i narodu), nie zaburzający moralnego ładu życia publicznego, i realizującymi cele polityki, a więc i państwa, i jego w właściciela – narodu, oraz mniejszości społecznych.

 

I odwrotnie - „lobbing czarny” a zwłaszcza jego najgorsza odmiana: lobbing w sferach władzy sprawia że polityka zaczyna służyć interesowi określonej grupy osób czy instytucji - czasami bardzo selektywnie określonych adresatów - różnego typu oligarchom, korporacjom i wszystkim, którzy chcą w tej strefie pasożytować, a więc pasożytować na Polsce i Polakach.
- Nie zaś jak powinien - sprawiedliwości, narodowi właścicielskiemu państwa, państwu i innym dobrom wspólnym tego narodu, i ogółowi społeczeństwa.


Podkreślam: lobbing w sferach władzy wynosi interes pasożytów i skorumpowanych urzędników nad politykę, budując faktyczną antypolitykę. Wynosi i tak rozumianą "politykę" z jej "prawami" nad sprawiedliwość i jej cele, a więc i nad państwo, i nad naród, i nad człowieczeństwo.

 

Reasumując: skoro w naturalnym układzie sprawiedliwość jest nadrzędną nad polityką, polityka nadrzędną nad interesem, zaś w efekcie tego lobbingu w sferach władzy to interes jest wyniesiony nad politykę i nad sprawiedliwość, to już mamy satanistyczną odwrotkę – stan, kiedy wszystko w polityce co dotyczy ludzi zamiast im służyć będzie ich zniewalało i niszczyło.

W swojej praktyce lobbing prowadzony w sferach władzy buduje faktyczną władzę satanistów w państwie, powoduje destrukcję państwa, demoralizację obywateli. - Zaraz zaczyna się wmawianie obywatelom dokonywanie ich wyborów na satanistycznej zasadzie "a co ja z tego będę miał?", wpychanie ich w uzależnienia, zniewolenia - samozatracenie i odczłowieczenie (a to już dla nich zupełna dezintegracja - piekło na ziemi, a dla państwa upadek celu istnienia).

Tak więc trzeba stwierdzić, że skoro za sprawą tych lobbystów działających bezpośrednio w kręgach władzy sataniści uzyskują władzę w państwa, to i ci lobbiści są pomiotami diabelskimi.
Jonny Daniels jest dziś z nich najniebezpieczniejszym - już przebija tych od "szczepionek" i "żywności" GMO, nanotechnologii i chemtrailsów – równa się z tymi co wprowadzają marksizm kulturowy, by oddać władzę diabłu.

 

Co jest nie tak, z tym Danielsem?

 

- Po pierwsze to tu widać jego dążenie nie do zmian politycznych, a do zmian systemowych, choć to wyłączna kompetencja narodu.

- Po drugie jego łatwo dostrzegalnym celem jest tworzenie jakiejś zbitki polsko-żydowskiej motywowanej wyłącznie interesem. Jasne że to by nie był interes Polski i Polaków, bo to już musiałby być interes wyniesiony nad polskość, a więc i nad nasze sprawy moralne.

Inaczej mówiąc, byłby to interes wyniesiony nad wszystko co dla nas ważne: nad prawo, sprawiedliwość, prawość, moralność, człowieczeństwo, świętości i Boga. - Czyli byłaby to wielka, satanistyczna odwrotka.

 

Nadto każdy postronny obserwator widzi że Daniels prowadzi działalność na co najmniej dwie strony.

 

O tym, że Daniels wszedł już w antypolitykę świadczy jego głośny sprzeciw co do ekshumacji w Jedwabnem. Wiadomo że została ona zablokowana, bo wychodziła prawda inna jak "prawda polakożercza", pod antypolonizm i "pedagogikę wstydu" czyniąca Polaków winnymi. W ciałach ofiar znajdowano kule z karabinów niemieckich.
A więc jest tu i „czarny lobbing” - wbrew prawdzie, manipulatorsko jak w sztuczce magicznej skupiający uwagę na interesie, choć tak wyrażony interes jest i istotą korupcji politycznej, jest kupczeniem moralnością, a w tej dziedzinie żadne handle, czy kompromisy nie mogą wchodzić w rachubę.

Nadto tak wyrażony interes jako postawiony przed prawdę oznacza i wejście w satanizm już najgorszego sortu. - Prawda bowiem jest fundamentem wszystkiego co ludzkie.

 

Jest również prezesem fundacji „From the Depths”, której celem jest dbałość o pamiątki żydowskiej historii, a także budowanie wspólnej przyszłości Polaków i Żydów.

W żadnym przypadku nie wolno wierzyć temu co prezentuje, ani co się wokół niego dzieje. Tu wszystko jest perfidną, zimną kalkulacją i manipulacją obliczoną na zwiedzenie naiwnych, a kupienie zdrajców.

- Wspólnej przyszłości nie da się zbudować na kłamstwie. Wspólnej przyszłości nie da się zbudować ani na interesie, ani na prawnictwie, ani na sataniźmie. Wspólnej przyszłości nie da się zbudować odgórnie i bez wspólnego systemu wartości „z górnej półki”.

Tak więc Żydzi musieliby się nie tylko nawrócić na religię katolicką, ale i na cywilizację łacińską z moralnością i innymi ludzkimi wartościami jako nadrzędnymi nad prawem, zrezygnować z jakichkolwiek uzurpacji do przywilejów, w tym zwanych „prawami” i uszanować polską kulturę i tradycję, uszanować gospodarzy, naprawić wyrządzone Polakom krzywdy i skutki zdrad i zbrodni, zwłaszcza okresu żydokomuny, pogodzić się z rolą mniejszości narodowej nie uprawnionej do udziału w życiu politycznym Państwa Polskiego dopóki nie przejdą całego procesu integracji...

Po bredniach Grossa, „polskich obozach koncentracyjnych”, „polskich faszystach” i antysemitach, oraz roszczeniach Holokaust Industry, teraz głos Danielsa żeby już zostawić w spokoju prawdę o Jedwabnem przelał już czarę goryczy. Tu już trzeba kontrofensywy, a nie zdradzieckich kompromisów moralnych.

Pojednania nie buduje się na zapomnieniu, a na przebaczeniu i miłości. Wszystko wskazuje na to że to jeszcze bardzo daleka droga.

 

Aktywność Jonny’ ego Danielsa, choć rzeczywiście prowadzi on legalną, choć dość skomplikowaną działalność gospodarczą (niech będzie, że i w dziedzinie lobbingu), to jednak to co robi nie jest to lobbowanie za rozwiązaniami merytorycznymi typowymi dla definicji lobbingu (cel polityczny w Polsce musi się wiązać z dobrem wspólnym Narodu Polskiego).

Tu nie ma politycznego konkretu który jako lobbysta chce załatwić. W sensie legalnym nie jest lobbystą, a więc coś knuje.

 

Warto się pozastanawiać nad tym, co się tu dzieje:

- To nie przypadek, że się w Polsce znalazł.

– Wygląda na to że to jakiś agent zainstalowany mocą jakichś odgórnych nacisków (Rotszyld?, Mosad?...).

 

Jego oferta jest tu wyraźnie adresowana do szczytów aktualnej władzy politycznej w Polscy. Polska, ani Naród Polski nie mają dla niego znaczenia. Tu przewidywać można tylko manipulację i neutralizację aktywności Polaków. Sztandarowe jest tu słowo „interes”. - Jednych chce kupować, resztę zastraszać skrzywdzeniem jeszcze większym jak już jest skrzywdzona.

- Widząc rozmach z jakim wydaje przeznaczone na ten cel pieniądze, swobodę, z jaką porusza się wśród wyższych sfer polskiej polityki, jak i to, że dał radę zneutralizować ojca Rydzyka (nawet się uśmiecha na fotografii z Danielsem, a to już „fakt dokonany”, który idzie w świat … i do moherów. Trzeba też uznać, że jest bardzo sprytnym manipulatorem, dobrze przygotowanym, działającym systematycznie.

- Najpierw neutralizuje tych, co najskuteczniej mogliby mu się postawić: moherów od ojca Rydzyka.

- wcześniej zneutralizowane zostały rodziny – miał już kapitał na start. Jest wielce prawdopodobne, że to co robi było już zaplanowane 2 lata temu, kiedy 500+ miało wejść.

- narodowcy już wcześniej byli mocno niszczeni i nasyceni żydowską agenturą, ale teraz to on zgłosił donos na policję na organizatorów Marszu Niepodległości, choć nic tam złego nie było. Tylko że tutaj to nieważne. – Bo teraz każdy kto będzie z nim, będzie antynarodowcem, a na zapas lewakiem i poprawnopolitycznym. Już powyżej, przy temacie ekshumacji w Jedwabnem wyszło że musi być również antypolakiem i żydofilem, a nadto tym, co dla niego prawda nie jest ważna – czyli nic nie ważne, byleby interes był. Satanista wszelkiego typu (w tym ateista) jak najmilej widziany.

- ma przestroić Polaków z myślenia patriotycznego, wspólnotowego i narodowego według tradycji i kultury polskiej na myślenie interesowne („co ja z tego miał”, „należy mi się”, „jestem tego warta” - trzeba przewidzieć, że jakieś ochłapy jeszcze będą rzucone – choć może już selektywnie – dla skłócenia); i egoistyczne (choć po zostawiając jakieś „prawo do myślenia prorodzinnego” (na bazie 500+, ale też nie na długo, bo ma ono dotyczyć i cudzoziemców, a na wycofanie ideologii gender i poprawności politycznej i ideologii prawnictwa oraz satanizmu się nie zanosi – ale jak na obecną chwilę zneutalizowanych, bo zadowolonych jest dużo),

- już wcześniej miał nasyconą żydowską agenturą prawicę polityczną – do tego mocno związaną z Dudą. Zażegnana groźba trwałego rozłamu pozwoliła zachować PiS-owskiej władzy jedność, ale to jest gorsze jak podział i nowe wybory, bo konserwuje sprzeczność wewnętrzną, skłócenie – a „Nie ostoi się dom skłócony”. - Po podziale PiS z Kaczyńskim żeby je wygrać musiałby ujawnić narodowi wiele bolesnych spraw – zwłaszcza skrywanych o relacjach polsko-żydowskich, w tym aneks do raportu o WSI, o Katyniu i Smoleńsku, Okrągłym Stole, aferach i długach, o relacjach z banderowcami… wyjaśnić czemu niszczył organizacje i ruchy narodowe. - Zdać się na Naród Polski i obiecać już wierność. - Ma dość jaj? - Bo jak nie, to trzeba kogoś innego.

- Wygląda na to, że przystępując w tej chwili do omotania władz państwowych Daniels przechodzi już do finału swojego planu. – Liczy na to, ze jak zepsuje „polskiej rybie” rybie głowę, to i cała ryba, jak to ryba - od głowy się szybko zepsuje, i że tym sposobem ominie on całą barierę samozachowawczą wartości narodowych i moralności, zdolność do mobilizacji w sytuacjach krytycznych.

 

Co do wprowadzającego pytania:

„Czy Jonny Daniels, angielski Żyd, świeży przybłęda, robi na polskiej scenie politycznej tylko dużo szumu dla odwrócenia uwagi od przygotowywanego czegoś groźniejszego, czy też jest to już atak mający na celu likwidację Polski, a on sam jest tylko twarzą możnych tego świata?”

- to odpowiedzi na pierwszą możliwość na razie nie znamy – może tak być, jednak co do możliwości drugiej to trzeba stwierdzić że wszystko na to wskazuje że to już jest TEN najgroźniejszy atak.

 

To, że dla Danielsa i jemu podobnych miejsca w Polsce nie ma, jest oczywiste, ale przecież nie ma i dla tych, co mu się dali skorumpować, którzy zdradzili i przeszli na stronę antypolaków i satanistów. Tu trzeba większej akcji.

Czy starczy Polakom wartości narodowych i moralności na zryw obrony koniecznej?

KOMENTARZE

  • @ Autor
    nie jesteśmy jeszcze gotowi na żadne działanie. Zostaliśmy kompletnie rozbici począwszy od powstania "Solidarności" poprzez układ korupcyjny-zdradziecki w Magdalence aż po ostatnie wybory.
    Rzucili nas na kolana, teraz czas dźwigać założone jarzmo aż do momentu, kiedy dojrzejmy na dobre. Podnieść się z kolan, stanąć wyprostowanym i spojrzeć wrogom prosto w oczy powiedzieć won z mojej Ojczyzny łachudro. To jest proces, który wymaga od nas Polaków próby najwyższej.
  • Polish security firm pledges 100 top guards to protect Israelis
    https://www.jta.org/2015/10/23/news-opinion/world/polish-security-firm-pledges-100-top-guards-to-protect-israelis
  • @Wiktor Smol 21:16:52
    Nie będziemy gotowi dopóty nie będzie przywrócona obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa. Popatrzcie na to górne zdjęcie. Dzisiejsi nasi młodzi "mężczyźni" nie wiedzieli by nawet jak tym strzelać czy może używać jako maczugi. Sprawa jest poważna a niektórych biegów wypadków nie można zatrzymać inaczej jak tylko z pozycji eksponowania swojej siły. Kiedyś gdy obcy człowiek wjeżdżał do Polski automatycznie otoczony był 10 milionami polskich żołnierzy. Teraz przyjezdni myślą tylko jak to by polską panienkę "urwać" bo dzisiejszych facetów się nie boją. Nie poradzili byśmy sobie ani z Latynosami, ani Murzynami a już tym bardziej Muzułmanami, o żydowskich zahartowanych w walkach bojówkach już nie wspomnę. Rozdeptali by nas na skrzyżowaniu. Pisać na papierze odezwy każdy sobie może ale musi to być poparte siłą. Na dzien dzisiejszy sytuacja Polski jest katastrofalna, kraj jest bezbronny.
  • Przyglądnij się miarka dobrze, czy ojczulek Rydzyk "się uśmiecha"...
    .
    "...dał radę zneutralizować ojca Rydzyka (nawet się uśmiecha na fotografii z Danielsem..."

    to jest raczej BOLESNY GRYMAS ZREZYGNOWANIA, miarka!...
  • "Czy starczy Polakom wartości narodowych i moralności na zryw obrony koniecznej?"
    .
    nie, nie starczy Polakom... przez Polskę musi przejść walec, żeby Polacy oprzytomnieli...

    uczciwych Polaków wydaje się być zdecydowanie za mało!...
  • *
    Zanim nasza wybujała wyobraźnia poniesie nas za daleko przeczytajmy to:

    https://forward.com/news/377086/controversial-polish-jew-cheers-as-trump-and-netanyahu-embrace-europes-far/
  • Nic nie jest oczywiste
    Wywiad z Daniels'em:


    "Czy Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki?

    Całe życie słyszałem od Żydów w Londynie, USA czy Izraelu, że Polacy są tak samo źli albo nawet gorsi niż naziści. Ale to nieprawda. Jako dumny Żyd z jarmułką na głowie czuję się tutaj bezpieczniej niż w jakimkolwiek innym miejscu w Europie. Urodziłem się i wychowałem w kosmopolitycznym Londynie, ale teraz to jest dla Żyda niebezpieczne miejsce do życia. Podobnie jest w Paryżu, Brukseli, w wielu szwedzkich miastach. W Berlinie synagogi strzegą wozy opancerzone i uzbrojeni policjanci. W Polsce tego nie ma.

    O tym jednak trudno poczytać w zagranicznej prasie, pełno za to jest opowieści o katolickich nacjonalistach, tworzących dyktaturę w Polsce.

    To są jakieś brednie. Poprzedni rząd, uchodzący za bardzo liberalny i otwarty, przez osiem lat nic nie robił poza stwarzaniem dobrego wrażenia. Gdy przyjechałem dwa i pół roku temu do Polski, ciągle słyszałem, że Żydzi zwiedzają tylko Auschwitz i nic nie wiedzą o współczesnej Polsce. Podzielam ten pogląd, dlatego postanowiłem coś z tym zrobić. Przywiozłem na rocznicę wyzwolenia Auschwitz większość deputowanych do Knesetu. Mogliśmy skończyć na zwiedzaniu obozu, ale dla mnie ważne było, żeby mogli zobaczyć w Polsce coś więcej niż niemiecki kacet. Urządziłem więc w Krakowie kolację na 800 osób. Ówczesny rząd, a dotarłem do każdego, do kogo się dało, kompletnie się tym nie zainteresował. Ledwo przysłali jakichś przedstawicieli, nie było żadnego ministra ani wyższego rangą urzędnika. (...)

    A nowy rząd? Czy rzeczywiście, jak piszą o tym zagraniczne media, jest zagrożeniem dla demokracji w Polsce?

    Od wyborów upłynęły cztery miesiące. Nie sposób dokonać wiarygodnej oceny działań rządu w tak krótkim czasie, zwłaszcza że wszystko, co robi, jest za granicą wyolbrzymiane. Jako Izraelczyk wiem, jak to działa. Przeciwko nam też uruchamiana jest w świecie potężna machina propagandowa, w którą angażowane są potężne pieniądze. Teraz zaczynamy obserwować to samo w Polsce. Wpływowe media są niezadowolone, że popierane przez nich partie przegrały wybory, bo to ich uderza finansowo, atakują więc rząd, nie cofając się przed przeinaczaniem podstawowych faktów. To idzie potem dalej w świat. Znam wielu korespondentów zagranicznych w Warszawie i wiem, jak oni pracują. Nie ma nic łatwiejszego niż przepisanie tego, co piszą lokalne media. Po co sprawdzać fakty? To bardzo w Polskę uderza i to też czyni wasz kraj podobnym do Izraela. Używamy na to nawet tych samych słów: bałagan i frajer. W Polsce i Izraelu nikt nie chce być frajerem, ale wszyscy doskonale czują się w warunkach ciągłego bałaganu."

    Wywiad z Danielsem ukazał się w tygodniku Wprost 29 marca, 2016.

    https://www.wprost.pl/534958/Przeciwko-Polsce-zostala-uruchomiona-potezna-kampania-propagandowa-w-ktora-zaangazowane-sa-duze-pieniadze
  • @Wiktor Smol 21:16:52
    "nie jesteśmy jeszcze gotowi na żadne działanie. Zostaliśmy kompletnie rozbici począwszy od powstania "Solidarności" poprzez układ korupcyjny-zdradziecki w Magdalence aż po ostatnie wybory.
    Rzucili nas na kolana, teraz czas dźwigać założone jarzmo aż do momentu, kiedy dojrzejmy na dobre".

    Święta prawda. Czytałem gdzieś wypowiedź historyka, który twierdził że po 123 latach zaborów polski duch jeszcze się nie zregenerował na tyle, żebyśmy się wybijali na niepodległość. Należało jeszcze się budować wewnętrznie.
    A przecież o ileż był silniejszy jak ten, którego mamy dzisiaj? Dotyczy to i emigracji. Czyżby była w stanie wystawić armię na poziomie armii Hallera?


    "Podnieść się z kolan, stanąć wyprostowanym i spojrzeć wrogom prosto w oczy powiedzieć won z mojej Ojczyzny łachudro".

    Może chociaż na początek to, co w notce piszę o podstawowym warunku dopuszczenia mniejszości do udziału w życiu politycznym pełnej integracji z Narodem Polskim, a więc i gwarancji przestrzegania przez nich ładu życia publicznego opartego o jego moralność.
    I to dotyczy nie tylko mniejszości narodowych i etnicznych, czy religijnych, ale i obyczajowych. Wielu zwłaszcza z tego marginesu obyczajowego trzeba będzie poddać reintegracji.
    Też nie będzie łatwo, ale próbować trzeba. Przy okazji struktury narodowe będą miały "chrzest bojowy".

    "To jest proces, który wymaga od nas Polaków próby najwyższej".

    I zwlekać też nie wolno - doorganizować i doszkolić się można i w trakcie działania.
  • @Stara Baba 22:04:05
    "Nie będziemy gotowi dopóty nie będzie przywrócona obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa. Popatrzcie na to górne zdjęcie. Dzisiejsi nasi młodzi "mężczyźni" nie wiedzieli by nawet jak tym strzelać czy może używać jako maczugi. Sprawa jest poważna a niektórych biegów wypadków nie można zatrzymać inaczej jak tylko z pozycji eksponowania swojej siły".

    Strzelnia i klub sportowy przy każdej parafii to minimum. A co do szkoleń, to nie trzeba gadać, tylko się organizować. Nie telewizor, czy internet (za bardzo), a sport i inne ćwiczenia w terenie... I feministek ubędzie :-)
  • @RAM 22:54:16
    "... to jest raczej BOLESNY GRYMAS ZREZYGNOWANIA"

    O, w to to nie uwierzę. On łaka porażni i już się zrósł z "Alleluja i do przodu".

    A grymas, nie grymas - robi za uśmiech. I to idzie w świat jako nie tylko uśmiech, ale i poparcie dla Danielsa już z mocy "faktu dokonanego", jakim jest to foto.
    Daniels to fachowiec od PR-u. Mógł z ojcem Rydzykiem pogadać i o geotermii, byleby to okazyjne zdjęcie móc puścić w świat. Po to targał ze sobą fotografa.
  • @RAM 22:59:40
    ""Czy starczy Polakom wartości narodowych i moralności na zryw obrony koniecznej?"
    nie, nie starczy Polakom... przez Polskę musi przejść walec, żeby Polacy oprzytomnieli...
    uczciwych Polaków wydaje się być zdecydowanie za mało!.."

    Kiedy Legiony wkraczały w 1914 do Kielc, było ich tylko 400 strzelców.
    Najtrudniej wyruszyć, później już siła rośnie w drodze.
  • @AgnieszkaS 23:48:36
    Daniels jest jednym ze 100 najbardziej wpływowych Żydów na świecie.

    Komuna w 1980 była znacznie mocniejsza, a jednak ponad 10 milionów zapisało się do Solidarności - i to przeważnie w intencjach bardzo bojowych, bardzo patriotycznych.

    Dziś o takim zrywie marzyć nie możemy, ale to nie znaczy, że możemy komukolwiek podejmować przeciwko nam wrogie działania.
    Na pewno nie potrzebujemy PR-u opartego o kłamstwa, przemilczenia i kompromisy moralne, bo z tego zawsze jest w końcu dużo więcej strat jak początkowych korzyści.

    Trumpa też nie musimy, a nawet nie możemy słuchać jeśli by chciał od nas czegoś sprzecznego z naszą moralnością.
  • @AgnieszkaS 00:01:18
    Wygląda, że tutaj, jak i w wielu innych miejscach Daniels robi dużo roboty dla Polski dobrej. Tylko że on nie działa dla dobra Polski, a w swoim interesie, i w interesie nie wiadomo jakich jeszcze mocodawców.
    Nie wiemy jednak co robi dla tych innych zleceniodawców, nie wiemy co robi dla Żydów.
    A przecież wcześniej czy później przychodzi sytuacja, kiedy jego serce musi wybierać między działaniem dla dobra Polski, a Żydów czy tych innych mocodawców.

    To się nazywa samomanipulacja, kiedy przypisujemy komuś cechy, które chcemy żeby miał, bo wiemy, że to będzie dla nas korzystne - widzimy same plusy jego działalności, lekceważymy groźby - czyli "ufność pokładamy w człowieku", który, jak życie uczy, prze najbliższej okazji to cynicznie wykorzysta.

    W notce piszę:
    "Jest również prezesem fundacji „From the Depths”, której celem jest dbałość o pamiątki żydowskiej historii, a także budowanie wspólnej przyszłości Polaków i Żydów.

    W żadnym przypadku nie wolno wierzyć temu co prezentuje, ani co się wokół niego dzieje. Tu wszystko jest perfidną, zimną kalkulacją i manipulacją obliczoną na zwiedzenie naiwnych, a kupienie zdrajców.

    - Wspólnej przyszłości nie da się zbudować na kłamstwie. Wspólnej przyszłości nie da się zbudować ani na interesie, ani na prawnictwie, ani na sataniźmie. Wspólnej przyszłości nie da się zbudować odgórnie i bez wspólnego systemu wartości „z górnej półki”."

    Już miał "próbę serca" - sprawę ekshumacji w Jedwabnem. I co?
    - Ano opowiedział się w interesie żydowskim, a przeciw Polakom.
    Druga sprawa - donos na policję odnośnie Marszu niepodległości...
    Pisałem o obu sprawach w notce.

    Najgorsze nie to, że myśli o wspólnej przyszłości Polaków i Żydów, tylko jak to robi?
    - Nie podchodzi od strony duchowej - człowieczeństwa i moralności, a przeciwnie od strony materii - przez interes i groźby. Tak, to sobie można załatwiać sprawy doraźne, pilne na już, ale nie przyszłościowe.

    A różnice są znacznie poważniejsze jak interesy:
    religia, cywilizacja, u nas moralność i inne ludzkie wartości jako nadrzędne nad prawem, a oni sobie to odwrócili. A to sprawa zasadnicza, bo tylko przy naszej zasadzie prawodawstwo stworzy spójny, przejrzysty i zrozumiały system prawny, i trwały - bo i wartości pozostają niezmienne i odporne na czyjekolwiek interesy. Oni wololą antysystem - z ciądłymi nowymi poprawkami, uzupełnieniami i komentarzami. To się pogodzić nie da - muszą przejść na nasz system.

    Dalej kwestie uzurpacji do przywilejów, w tym zwanych „prawami” i szacunku dla polskiej kultury i tradycji, oraz dla nas, gospodarzy.
    - Jak ma być sprawiedliwie to nie może być przywilejów. Nadto i moralność i sprawiedliwość i prawodawstwo muszą być jedne dla wszystkich. Przyjmą to?
    Dalej kwestia naprawy wyrządzonych Polakom i Polsce krzywd i skutków zdrad i zbrodni, zwłaszcza okresu żydokomuny.
    Dalej kwestia pogodzenia się z rolą mniejszości narodowej nie uprawnionej do udziału w życiu politycznym Państwa Polskiego dopóki nie przejdą całego procesu integracji...

    Doświadczenia , zwłaszcza z aktualnymi imigrantami na Zachodzie pokazują, że takie wymogi co do "wspólnej przyszłości" są konieczne.
    A co robi Daniels?
    Pokazuje interes, nawet jest pomocny... tylko co z tego, jak spraw naprawdę ważnych nie rusza?
    Skupia się na robieniu dobrego wrażenia.
    To też ważne, ale herbata nie od mieszania się robi słodka.
  • Ciekawe jak gługo jeszczy poistniejemy,jako naród , zanim nas całkowicie zniszczą i ograbią????
    Wszyscy , kto tylko ma na to ochotę!!
    https://www.forbes.pl/wiadomosci/kadisz-za-milion-dolarow/wyyhzrl

    „Forbes” pod ścianą płaczu

    http://sdp.pl/wywiady/9265,forbes-pod-sciana-placzu,1391106968

    W imię tabu.
    http://wgospodarce.pl/opinie/16908-kuriozalny-powrot-forbesa-do-glosnego-artykulu-kadisz-za-milion-dolarow-o-obrotach-gmin-zydowskich


    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjTrqXyve3XAhXEaVAKHewWA0kQFggnMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.press.pl%2Ftresc%2F35151%2Cw-imie-tabu&usg=AOvVaw35D41mMIap0FR6SeBTGZk1

    http://naszeblogi.pl/53114-dlaczego-mamy-placic-zydom-dodatki-do-ich-emerytur


    Plus sponsorowanie na rozkaz hegemona, Ukrainy.
    Pytanie do każdego Polaka!!czy żyje w wolnym kraju????????i zarazem odpowiedź, dlaczego wciąz nie ma na :
    szpitale, służbę zdrowia
    na porządną edukację młodzieży, zatrzymanie w kraju bardzo zdolnych absolwentów
    na operacje cięzko chorych dzieci
    dla spracowanych emerytów
    na drogi,

    POLSKE ŁUPIĄ WSZYSCY!!!

    https://parezja.pl/ciagu-ostatnich-10-lat-polski-wyprowadzono-540-mld-zlotych/

    http://niewygodne.info.pl/artykul5/02129-Gigantyczny-drenaz-kapitalu.htm
  • @trojanka 10:19:50
    https://kresy.pl/wydarzenia/polska/tworca-polskiego-grafenu-odchodzi-panstwowego-instytutu/
  • @miarka 05:20:44
    "Najgorsze nie to, że myśli o wspólnej przyszłości Polaków i Żydów"

    Czyżby?

    Nie byłabym taka pewna. Cóż ten szczwany lis robi w Polsce, wszędobylski i finansowany przez nie wiadomo kogo?

    Ano, staje na swojej łysej pale, żeby ocieplić wizerunek Polski i Polaków. Jego stwierdzenie, że nosząc jarmułkę czuje się w Polsce bardziej swobodnie niż w jakimkolwiek kraju europejskim, tego najlepszym dowodem.

    A dlaczego tak bardzo się stara, żeby doszło do "porozumienia", "zrozumienia" i "zbliżenia"?

    Wyłącznie po to, żeby zachęcić żydostwo, które i tak otrzymuje polskie obywatelstwo bez żadnej przeszkody, żeby się Polski i Polaków nie obawiali, bo nie taki diabeł straszny.

    Bez masowej imigracji żydostwa Polinu w Polsce nie zbudują.

    Kiedy dojdzie do wymarzonej przez syjonistów wielkiej wojny Izraela z Arabami, imigracja z Izraela stanie się faktem, a wtedy Polska stanie się celem i łupem. Rząd okupacyjny razem z Rydzykiem dobrze o tym wie, a tłumaczenie ministra (sic!), że go przyjmują, bo ma dojście do Trumpa można między kiepskie bajki włożyć.

    Nie będzie żadnego porozumienia historycznego, zadośćuczynienia, pogodzenia się z rolą mniejszości narodowej, ani integracji. My jesteśmy dla nich tylko gojami ( bydłem) i mamy przejąć rolę Palestyńczyków.
  • @
    Żydzi w Polsce w kwestii imigrantów

    https://www.youtube.com/watch?v=VXVuIYQ7xbw
  • @Lotna 10:34:54
    ""Najgorsze nie to, że myśli o wspólnej przyszłości Polaków i Żydów"
    Czyżby?
    Nie byłabym taka pewna..."

    Jeżeli nie jesteś to dyskutuj z tekstem w dalszym kontekście:

    "Najgorsze nie to, że myśli o wspólnej przyszłości Polaków i Żydów, tylko jak to robi?
    - Nie podchodzi od strony duchowej - człowieczeństwa i moralności, a przeciwnie od strony materii - przez interes i groźby. Tak, to sobie można załatwiać sprawy doraźne, pilne na już, ale nie przyszłościowe.
    A różnice są znacznie poważniejsze jak interesy:http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/141250,lobbing-czy-wrogi-atak#comment_1426163".

    :-) Co do treści to jesteśmy zgodni.


    "Bez masowej imigracji żydostwa Polinu w Polsce nie zbudują".

    Na interesie nic a nic nie zbudują. Bez prawdy i wartości duchowych nic się nia da zbudować (a wartości to "z górnej półki", czyli naszych nie da się zastąpić innymi, bo one już są "z górnej półki").
    Niezależnie od ilości Żydów w ich utopijnym Polin nie byłoby ono zdolne do istnienia. Jedyne co by zwojowali to duża niejszość narodowa, ale wyłączona z udziału w życiu politycznym państwa.
    Na interesie (i dobych chęciach) to się buduje piekło.


    "Nie będzie żadnego porozumienia historycznego, zadośćuczynienia, pogodzenia się z rolą mniejszości narodowej, ani integracji. My jesteśmy dla nich tylko gojami ( bydłem) i mamy przejąć rolę Palestyńczyków".

    Ja to samo mówię, tylko innymi słowami.
    Daniels to lekceważy. Ci, którym się podoba to co on robi nie czują groźby.
  • @
    Na PEWNO trzeba przywrócić karę ŚMIERCI za ZDRADĘ. Wtedy różnej maści POlitycy i urzędasy 1000x przemyślą, czy "wziąć w łapę"...

    Paru złapać i "pokazowo" rozwalić to reszta zerwie się ze smyczy "lobbystów" i innych "biznesmętów"....
  • @miarka 13:19:12
    Faktycznie, nie mam o czym dyskutować. :)

    Uderzyłeś w sedno mówiąc, że Ci, którym się podoba, co robi Daniels nie czują groźby.
    Jedni nie czują, a inni udają, że nie wiedzą, a tym samym zdradzają Polaków.


    "Na interesie (i dobrych chęciach) to się buduje piekło."

    Czyli dokładnie to, co żydzi zafundowali Palestyńczykom. Teraz kolej na nas. W Polsce, poprzez różne "happeningi", o których mowa tu http://ram.neon24.pl/post/141239,lobbysta-splugawione-sumienia-i-terapia-zbiorowa , jest rozmiękczany wizerunek żydostwa na ich przyjęcie, a zagranicą ocieplany jest wizerunek Polaków, którzy "nie są aż takimi antysemitami", jakimi ich się maluje. Przy czym należy zauważyć, że to takie Danielse i ich szabesgoje narzucają kierunek narracji pomiędzy żydami a Polakami, o czym świadczy jego zgłoszenie marszu niepodległości i jego parszywie kłamliwe wypowiedzi, choćby na temat Jedwabnego. To my mamy się kajać i potrzebujemy "zbiorowej terapii", która od jakiegoś czasu ma w Polsce miejsce dzięki żydowskiej agenturze, co rusz zaznamiającej Polaków z kulturą żydowską, podczas gdy kultura Polaków jest rzucona do kąta. Tak właśnie ma wyglądać to "zbliżenie": to my się zbliżać, bo nas rzekomo gryzie sumienie, no bo przecież musi, jak to po zbrodniach, nawet teoretycznych, bywa.

    Gość w dom - Bóg w dom, a on tylko tym zgłoszeniem na gospodarzy już wykazał, że chłop właśnie ugościł żmiję, która już kąsa. A jest tego kąsania wiele więcej. Jakże można tego nie widzieć!?
  • @laurentp 18:43:15
    "Na PEWNO trzeba przywrócić karę ŚMIERCI za ZDRADĘ".

    Jak najbardziej. O tym też napisałem poprzednią notkę. Pewnie na jednej się nie skończy, bo to trzeba przeforsować i na poziomie unijnym, albo wystąpić z UE, bo na zniesienie kary śmierci zgodziliśmy się przy akcesji.
  • @Lotna 18:43:52
    ""Na interesie (i dobrych chęciach) to się buduje piekło."
    Czyli dokładnie to, co żydzi zafundowali Palestyńczykom. Teraz kolej na nas".

    Najwyraźniej do tego się przymierzają.
    Tu od razu dodam, że całe ich prawodawstwo stoi właśnie na interesie, że nawet interpretacja i komentarze do Dekalogu są dla nich priorytetem, a nie duchowość, którą Dekalog zawiera i której ma służyć kierowanie się nim.
    A co to znaczy? - Ano to, że ich prawodawstwo jest zamknięte do ich "interesu narodowego", że nie ma aspektu uniwersalizmu, czyli podstaw do zgodności z prawodawstwami innych narodów.

    Zarówno sami nie są w stanie wypracować spójnego systemu prawnego, jak i zapisy w prawodawstwie innych państw ich autorstwa (czyli według ich rozumienia służebności prawa i jego celów) mają charakter destrukcyjny dla życia politycznego i społecznego w tych państwach - zawsze budują sfery pasożytnictwa, niemoralności i zdrady.

    Sami uchwalają "prawo", sami go wykonują, a jakby co, to sami interpretują w sądzie i mediach. Pełnia bezprawia.
    - I nawet im to nie przeszkadza mówić o praworządności i demokracji (której ideą jest system sprawiedliwości w życiu publicznym państwa) jako istniejących.


    Trzeba podkreślić że ich podejście do interesu obala nawet prawa człowieka ONZ (od początku fikcję) - tylko że nie w kierunku zastąpienia ich ludzkimi wartościami, a w kierunku satanistycznym - z możliwością depopulacji na czele (choć ONZ "dał nam" "prawo do życia").
    Ich podejście do interesu w ogóle władzę wynosi ponad prawo - zwłaszcza sądowniczą. To też satanistyczna odwrotka - bo to co ma być prawem (a jednym z jego celów jest gwarantowanie wolności ludziom) staje się elementem ich zniewalania.
    Za tym już idzie "legalne" wynoszenie wszelkiej władzy stanowionej nad moralność i człowieczeństwo.
    To ma już wymiar piekła na ziemi.
    Odtąd wszystko zaczyna stać na korupcji i bezkarności "wybranych". Oni dostają nawet przywileje (dziś się to nazywa immunitety lub prawa), choć mają one wymiar skrajnej niesprawiedliwości, bo zniewolonymi do ich wykonania zostają zupełnie niewinni (i to jako jako faktycznie tym sposobem automatycznie dyskryminowani).

    Za tym już idzie w ogóle wyniesienie interesu do rangi bóstwa (przez przełożenie: interes to pieniądz, pieniądz zaś to złoty cielec baal, a baal to szatan).
    Jak bardzo błądzą, już widać choćby po tym, że np. miłości ani sprawiedliwości za pieniądze nie kupi - jedynie ich grzeszne podróbki plus ludzką krzywdę czekającą na spłacenie (a karą za grzech jest śmierć).
    Tu mamy pełną rozbieżność, bo nasz system wartości jednak opiera się na Bogu.
    A nie da się dwom panom służyć.

    Tak więc widać że w ogóle pobłądzili, więc niech najpierw z sobą zrobią porządek co do duchowości, i dopiero jak się ogarną, niech idą do ludzi.
  • @miarka 05:20:44
    "Wygląda, że tutaj, jak i w wielu innych miejscach Daniels robi dużo roboty dla Polski dobrej. Tylko że on nie działa dla dobra Polski, a w swoim interesie, i w interesie nie wiadomo jakich jeszcze mocodawców."/miarka/

    Nie mam jeszcze zdecydowanej opinii o Danielsie. Wczytuję się w materiały znalezione w internecie po polsku i angielsku. Temat kim jest Daniels i jaka jest jego rola i ostateczny cel jego działania fascynuje mnie, to muszę przyznać. Uważam, że treść wywiadu z Danielsem, którego fragment wcześniej zacytowałam, wskazywałaby na dążenia do ocieplenia stosunków z Polakami w celu uczynienia z Polski państwa Żydom przyjaznego. Najlepiej opisuje ten plan komentarz Lotnej. Zastanawiam się jednak, czy to nie jest zbyt oczywiste. I tutaj przychodzi mi do głowy myśl: czyż Daniels nie jest "sztukmistrzem" od tworzenia idealnego obrazu rzeczy i czy nie stworzył odpowiedniego wizerunku w pierwszej kolejności samemu sobie?

    Jonny Daniels wykreował firmę, której zadaniem jest dbałość o dobry wizerunek swoich klientów z otoczeniem, a najważniejszym wymogiem dyskrecja. Jego klientami są głównie znaczący politycy z USA i Izraela. Nie można wykluczyć, że jego klientem jest obecny rząd polski.

    Jeżeli chodzi o sprawy polskie, to jest jeszcze jedna osoba, o której warto wiedzieć -Lena Klaudel. Lena została zatrudniona przez Danielsa jako starszy doradca od spraw Europy Wschodniej. Jej kontakty z polskim rządem rozpoczęły się w roku 2001, gdyż została wtedy zatrudniona w biurze prasowym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

    Profil zawodowy Leny Klaudel na linkedin:
    https://pl.linkedin.com/in/lena-klaudel-761319a8

    Strona firmy Danielsa, gdzie znajdują się biografie jego i Leny: https://www.jonnydaniels.com

    W wielu punktach ma Pan rację. Mnie osobiście razi sprawa Jedwabnego. Z tego, co przeczytałam do tej pory, Daniels jeździł nie tylko po Polsce ale udał się na Litwę i Ukrainę w celu odszukania i wykopania szczątków Żydów, którzy zginęli w czasie II wojny. Szczątkom tym dano powtórny pochówek. W przypadku Jedwabnego, w widzeniu Danielsa, to się już nie godzi.
  • @AgnieszkaS 01:00:06
    „Jonny Daniels wykreował firmę, której zadaniem jest dbałość o dobry wizerunek swoich klientów z otoczeniem, a najważniejszym wymogiem dyskrecja”.

    Dyskrecja może i powinna dotyczyć powierzanych tajemnic tak jak na spowiedzi - aby docierały przez posłańca wyłącznie do adresata, albo też pozostawały tajemnicą zawodową powiernika jako doradcy jako dotyczące sfery intymnej, czy osobistej, albo jakichś tajemnic handlowych czy produkcyjnych, których nie powinna znać konkurencja, ale może być i dyskrecją fałszywą, poprawnopolitycznym określeniem rzeczywistej „lojalki” związanej z faktycznym udziałem w spisku czy innym zbrodniczym, a tajnym sprzysiężeniu złych ludzi.

    „I tutaj przychodzi mi do głowy myśl: czyż Daniels nie jest "sztukmistrzem" od tworzenia idealnego obrazu rzeczy i czy nie stworzył odpowiedniego wizerunku w pierwszej kolejności samemu sobie?”

    A czy to jest możliwe, aby stworzyć taki wizerunek samemu sobie na tyle skutecznie żeby inni go zaakceptowali?
    Czyż człowiek może wyprostować to, co Bóg wykrzywił? - Czy też raczej chodzi tu o to żeby to najpierw zmanipulowani, oszukani ludzie uznali krzywe za proste?

    Będzie Pani miała temat do dalszego zgłębiania swojej fascynacji, bo dorzucę tu serię swoich dalszych przemyśleń na temat fenomenu Danielsa. Proszę tylko o jeszcze chwilę cierpliwości, bo to już będzie cała notka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031