Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
177 postów 2611 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Komu służy Jonny Daniels?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To typowe dla diabła, że chce pozostać niewidzialnym, bo wtedy mu jego sztuczki najlepiej wychodzą, a więc i jego sługi MUSZĄ mieć idealny wizerunek. Stąd i branża zawodowa Danielsa: PR, czyli rasowanie wizerunku.

Tyle że uczciwy PR (public relations) poprawia wizerunek przez poprawę z wad – fizycznie to ubioru, kosmetyki i dobrych manier zachowania, a duchowo zwłaszcza kultury, człowieczeństwa, godności, moralności i prawości – wszystko dla uzyskana relacji wzajemnie korzystnych i oparte na prawdziwej i pełnej informacji. „Czarny PR” (antyreklama dla przeciwnika) i marketing poprawiają wizerunek zleceniodawcy nieuczciwie, manipulując faktami. Tu już chodzi o korzyści jednostronne.

Inaczej gdy mamy do czynienia z „satanistycznym PR” - wtedy, „sługa diabła” poprawia wizerunekzleceniodawcynie tylko manipulując faktami, ale ifałszując prawdę, a więc izniszczeniem adresata PR (społeczeństwa) dla korzyści zleceniodawcy.

 

Jonny Daniels to odmiana tajnego agenta wysyłanego przez kogoś możnego z tajną misją w zaplanowanych działaniach długofalowych rozpisanych na drobne kroki. Takie misje różne cele, ale zwłaszcza dotyczą interesów, czyli środków do prowadzenia polityki, a nie jej celów. Niestety takie pozyskiwanie środków zawsze wiąże się ze zdradą państwowej racji stanu jednej lub obu stron.Zwykle chodzi o pozyskiwanie pieniędzy, ale zwłaszcza dla podtrzymania władzy upadającej tego możnego, albo i dla uzyskania wsparcia w jego planach jej uzurpatorskiego rozszerzenia.

W tym ostatnim zwłaszcza przypadku wchodzi już w rachubę działalność spiskowa, i może sięgać i zamachów stanu różnymi metodami, a nawet systemu sprawowania władzy, czy jej wrogiego przejmowania.

I o działania z tego ostatniego przypadku trzeba najbardziej podejrzewać takich jak Daniels.

 

Taka misja jest więc z gruntu nielegalną. Misją w której agent korzysta z pieniędzy i wpływów tego możnego, a więc i listów polecających do agentur czy rezydentur już zainstalowanych we władzach wobec których knuta jest właśnie zbrodnia korupcji, czy w ich otoczeniu. Misji takiej nie jest w stanie przeprowadzić „człowiek znikąd”.

Taki agent zarazem jest produktem prywatyzacji tajnej agentury która za nim stoi – agentury formalnie istniejącej w interesie ochrony władzy na okoliczność możliwych zdrad i spisków skierowanych przeciw wszystkiemu, co można określić jako racja stanu państwa.

Tajne agentury, kiedy się wyradzają z tej sensownej skądinąd ich funkcji same stają się już superpatologią i superpasożytem właśnie przez prywatyzację tej funkcji i ze szlachetnej wspólnotowo, czy społecznie przekształcającą ją w egoistyczną i indywidualistyczną.

Tu, gdzie mamy wynoszenie indywidualistycznego nad wspólnotowe już mamy satanistyczną odwrotkę, bo wspólnotowemu należy się priorytet, który tu zostaje zniesiony.

 

On sam może więc być produktem albo satanistów, albo i samego diabła – wykreowanym na wybawiciela od ich problemów wszystkich co mu zapłacą – różnica jest tylko w formie zapłaty.

 

– Może być np. diabłem Kusym - zwykle zwanym tak od kusego fraka w którym się pokazuje (tak przy okazji, to skoro Duda pokazuje się w za krótkich marynarkach


to czyż nie po to, aby ocieplać wizerunek „Kusych” z którymi się będzie zadawał, a więc i czyż on nie jest z tej samej hodowli tych diabelskich produktów? Wymowne też to, iż ta kusość ujmuje godności, a więc i honoru, pozuje na luzactwo, tolerancyjność wszelaką i łatwość wchodzenia w kompromisy – w tym i moralne za którymi już idzie satanizm i zdrada). Taki frak pozwala mu się łatwo wszędzie wpychać i grać rolę pośrednika. - Taki frak jest zarazem i pochodzącym demonicznie (nie przez kształt, a etymologicznie) od szatana-kusiciela wodzącego na pokuszenie; – tu właśnie kusiciela, który zostawia swoją ofertę i już przechodzi do funkcji diabła na zawołanie (na umowę-zlecenie nawet na telefon), diabła co to wszystko załatwi, nawet bicz z piasku ukręci, albo i skrzynię złota (nawet i piasku mu do tego czasami nie trzeba, bo i z powietrza potrafi). – A o zapłatę się nie martw – upomnę się „kiedyśtam” - to mi nie ucieknie, bo według mojej narracji rzeczywistości „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”).

 

 

- Masz kredyt, to się ciesz – a jak nawet jakiś termin formalnie będzie wyznaczony to też się nie martw – damy drugi kredyt na spłatę z odsetkami - i my będziemy mieli odsetki skapitalizowane, i ty kolejne skrzynie złota z powietrza na swoje szaleństwa, i nasza w tym głowa żeby wyciszać krytyków i gwarantować ci bezkarność.

 

Formalnie taki agent piekieł ma swoją „dobrą twarz” - głosi ona że jest produktem żydowskich tajnych służb (a któż by nie lubił wszystkiego co się wiąże z Żydami tak bardzo skrzywdzonymi w Holokauście). Służbami, które mają archiwa rejestrujące wszystkie takie piekielne zdarzenia, „oczywiście” żeby się przed nimi strzec.

- Jest „tylko” produktem lobbingu dalekowzrocznego, wykształconym, wyszkolonym, uformowanym duchowo jako odczłowieczony w sumieniu i wrażliwości na innych, przygotowanym do aktorskich funkcji na forum publicznym.

Korzystanie z jego usług już jest co prawda aktem zdrady, rejestrowanej formalnie czy nie agentury obcego państwa. - Niby „nic takiego”... - Czyż nie tak działają i inne tajne służby? Czy to już nie „norma”?

Tylko że to jeszcze nie jest najgorsze. Bo to nie są zmowy byle osób prywatnych w stosunku do których istnieje prawodawstwo, funkcjonuje sądownictwo, czy nawet do których odnosi się poczucie sprawiedliwości. - Tu by musiały istnieć specjalne prawa przeciw przestępczości zorganizowanej – mafijnej i spiskowej. Tego praktycznie nie ma. Nie ma nawet kary śmierci za zbrodnie choćby najgorsze, w tym zdradę.

 

Pierwszym tu jest problem, z którego jeszcze ludzie nie zdają sobie sprawy - że te służby same są kopią struktur piekielnych – że tutaj te ich zwierzchności to dopiero drugie dno, że one też mają swoje zwierzchności i moce – że wszędzie, zaczynając od agenta (posyłanego jak Bóg posyła aniołów) funkcjonują tu aktorskie złe lub dobre twarze – a na pierwszy rzut oka nie rozróżnisz.

Nadto im niewinniejszy z pozoru „anioł”, im bardziej pożądana pozytywna strona jego oferty, tym ponętniejsza jego pokusa – mniejszy instynkt samozachowawczy i mniejsza samokontrola, tym bardziej wyłączone czujność i rozum, tym większe do niego zaufanie, tym większa lojalność w nawiązywanych kontaktach.

 

Mamy tu do czynienia z satanistycznym, manipulatorskim, zwodniczym oswojeniem takiego diabelskiego produktu jako czegoś dobrego (tak jak jak poganie oswajają demony żeby były wobec nich dobre).

Taki produkt na zewnątrz prezentuje się jako ten co działa „dla dobra”, choć od wewnątrz to jest już pośrednictwo diabła Interesa, czy jak kto woli Geszefta, Biznesa albo Przekręta, czy też Manipulatora (magika umiejącego skupić uwagę obserwatorów na pożądanych przez nich korzyściach ale i ukryć nieuchronnie później przychodzące rachunki za straty i koszty (mechanizmy prywatyzacji zysków a uspołeczniania strat i kosztów, piramida Ponziego, Konsensus Waszyngtoński).

- Nawet wiecznie żywego diabła Obiecanka (brata diabła Utopisty - obaj szpece od obiecanek-cacanek a głupiemu radość – najsławniejsi z nich to Marks, Lenin, Hitler i Tusk)), a także najmodniejszego ostatnio diabła Bezryzyka (ze spiskowo ukartowanymi wojnami bez wojen, handlem bez handlu, a z zyskiem uzgodnionym na zasadzie podmienienia wolnego rynku na rynek regulowany. - Dalej już z rynkiem z regulowanym wszystkim – i ilością pieniądza i wymyślonymi pod życzenia możnych cenami i zyskami, a nawet podatkami.

– Wszędzie tu starczy poprosić Kusego – wszystko załatwi – nie tylko z piasku, ale i z powietrza – nawet i „prawdę stanowioną” – mieliśmy niedawno takie przypadki - czy to o ataku na WTC, czy o broni Hussaina, czy ostatnio Assada jako pretekst Trumpa do zbombardowania syryjskiego lotniska. Mamy i „prawdę stanowioną” polakożerczą – czy to pod urojony polski antysemityzm, faszyzm, nazizm, „polskie obozy” itp. oszczerstwa.

I co proponuje taki Daniels? - Pogódźcie się z tym, a my będziemy łagodzili ataki. Uznajcie się winnymi, a my będziemy łagodzili roszczenia.

Po pierwsze to kompromis moralny, zdrada prawdy... Problem jest zwłaszcza w tym że satanistyczne roszczenia nie mają granic, nie ma więc mowy nawet o umiarze, a co mowa sprawiedliwości. Kusy załatwi, ale na pewno nic dobrego dla nas.

A poza tym, to gdzie nasze roszczenia? Kto i kiedy wyrówna nasze krzywdy? Kiedy zaczniemy normalnie funkcjonować w swoim państwie? Przecież cały ten polakożerczy atak, z którym niby to zmaga się Daniels to tylko, oszukańcza zagrywka typu łapaj złodzieja - żebyśmy nie podnosili swoich krzywd od Żydów, i co za tym idzie, aby oni nas mogli dalej krzywdzić.

Wszystko z przemocą i gwałtem aparatu państwa – władz państwowych samych oddających się w niewolę diabłu i ciągnącemu w takąż niewolę i tych, którzy mu powierzyli obowiązki i uprawnienia.

Tu więc jest nie tylko związany z tym faszyzm jako zdrada władz na rzecz korporacjonistów-syjonistów-globalistów z którymi zawiera związek faszystowski, ale i satanizm – tu jako odwrotka w służebności – „kto komu” - odwrotka w której to szatan lub sataniści stoją na straży tego, aby związane z tym zbrodnie pozostawały bezkarne.

 

Jonny Daniels to jeden ze 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Handluje wpływami, a wpływy to dostęp do polityków i to znacznie dalej sięgający jak przyjmowanie natrętnego interesanta w przedpokoju.

- I nie ulega tu wątpliwość, że w pierwszym rzędzie są to wpływy diabła i satanistów, że ci którzy korzystają z usług agenta Danielsa liczą na mityczną władzę nad wszystkimi królestwami świata za jeden pokłon szatanowi.

A teraz najciekawsze. Skoro Daniels jest jednym z pierwszej setki, to takich jak on których mają inne życzenia do diabła jest już 100, ale pretendentów do tej pierwszej 100 będą już tysiące, więc i te wszystkie życzenia muszą być sprzeczne, a więc i odnoszone korzyści tylko będą iluzją. Razem to „psu na buty” z tego nie będzie. Skorzysta jedynie jakaś grupa cwaniaczków, co to lubi ciągłe zmiany, bo ma zyski przy ruchach w obie strony – np. biznesy bankowe, czy wojenne. Dla zwykłych ludzi to tragedie i coraz bardziej grożące piekło na Ziemi.

Jak się bronić? Powyżej już pisałem, że najgorsze jest że „to nie są zmowy byle osób prywatnych w stosunku do których istnieje prawodawstwo, funkcjonuje sądownictwo, czy nawet do których odnosi się poczucie sprawiedliwości. - Tu by musiały istnieć specjalne prawa przeciw przestępczości zorganizowanej – mafijnej i spiskowej. Tego praktycznie nie ma. Nie ma nawet kary śmierci za zbrodnie choćby najgorsze, w tym zdradę”.

Logiczne więc, że dotąd trzeba budować struktury oporu wobec władz państwowych, organizować wielkie protesty i akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa przy każdej niemoralności władz. Protesty i akcje wobec świata ekonomii i biznesu aż takie patologiczne procedery będą traktowane jako zbrodnie karane śmiercią i pełną konfiskatą majątków zaangażowanych osób.

Tu czeka nas i zmaganie ze strukturami UE, bo wygląda na to, że cała unia będzie musiała przyjąć taką reformę.

KOMENTARZE

  • Autor
    Pojawia sie problem-jak walczyc z mafia ktora przejela wladze w wielu kluczowych panstwach.(Hitler i Stalin to byl pikus)Aparat panstwa jest bezsilny,sam kontrolowany przez mafie-przez korupcje,silowo i prowokacje.Instytucje miedzynarodowe, sady,media,rynek kapitalowy,wywiady tez kontrolowane przez mafie w przewazajacej mierze.
  • @mac 08:59:46
    "Pojawia sie problem-jak walczyc ... Instytucje miedzynarodowe, sady,media,rynek kapitalowy,wywiady tez kontrolowane przez mafie w przewazajacej mierze".

    Też to widzę:
    "najgorsze jest że „to nie są zmowy byle osób prywatnych w stosunku do których istnieje prawodawstwo, funkcjonuje sądownictwo, czy nawet do których odnosi się poczucie sprawiedliwości. - Tu by musiały istnieć specjalne prawa przeciw przestępczości zorganizowanej – mafijnej i spiskowej. Tego praktycznie nie ma. Nie ma nawet kary śmierci za zbrodnie choćby najgorsze, w tym zdradę”.

    Jak się przyjrzeć problemowi, to widać, że nikt nam takich praw nie zafunduje. To my sami musimy je przygotować i zmusić rząd do ich uchwalenia.
    W końcu to Naród Polski jest władzą zwierzchnią nad władzami państwowymi.
    Inaczej mówiąc, to Naród uchwala prawa, które organizują życie państwa.
    To moralność Narodu Polskiego - i to bez jakiejkolwiek domieszki - i tylko ona, jako ta "z najwyższej półki", nadrzędna nad władzą, sprawiedliwością, prawem i interesem może organizować ład życia publicznego w Państwie Polskim.
    To jest konieczne aby prawodawstwo było spójne, a cały system był samopodtrzymującym się, czyli trwałym, nie wymagającym ciągłych nowelizacji i interpretacji, jednoznacznym, przejrzystym i powszechnie zrozumiałym.
  • @miarka 13:20:14
    Niedzielny obiad czy żydowska celebra z Jonnym Danielsem? Czy prezydentura zwalnia Andrzeja Dudę z obowiązku ewangelizacji? Popularny w Polsce niegdyś żydowski spadochroniarz, a obecnie spec od manipulacji (public relations) Jonny Daniels pochwalił się w sieci, że został zaproszony przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę na żydowską celebrę w Pałacu Prezydenckim. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda zaprasza Pana Jonny’ego Danielsa na uroczystość zapalenia świec chanukowych brzmi treść zaproszenia. Z zaproszenia wynika jakoby to prezydent Duda był gospodarzem i organizatorem celebry, która przecież nijak się ma do wiary w Chrystusa, a przecież doskonale wiemy, że prezydent Andrzej Duda jest praktykującym katolikiem. Pamiętamy, gdy w 2015 roku ratował Komunię Świętą przed profanacją. Prezydentura czy jakiekolwiek inne stanowisko nie zwalnia ochrzczonego z obowiązku ewangelizacji („Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię” – Mk 16,15), dlatego ciężko pojąć z punktu widzenia wierzącego w Chrystusa organizowanie i przewodniczenie przez praktykującego katolika w żydowskiej celebrze upamiętniającej wydarzenia z czasów Powstania Machabeuszów.

    https://pbs.twimg.com/media/DQMPM-6X0AAvRsn.jpg


    W ubiegłym tygodniu wspomniany Jonny Daniels zorganizował w swoim domu żydowską wieczerzę szabatową, na którą dość licznie przybyli politycy Prawa i Sprawiedliwości. Abstrahując od słów żydowskiego Talmudu, który mówi, że „Spożywanie posiłku wraz z gojem jest jak jedzenie z psem” (Talmud, Tosapoth, Jebamoth 94b), tym wydaje się być zasadne, by prezydent Andrzej Duda wziął przykład z Danielsa i zaprosił żyda na niedzielny, katolicki, poprzedzony znakiem krzyża obiad, a nie celebrę wyznawców doktryny, która głosi, iż „Jezus gotuje się w gorącym ekstremencie” (Talmud, Gittin 57a) a „Maryja uprawiała nierząd ze stolarzami” (por. Talmud, Sanhedrynu 106a). Spotkanie z wyznawcą innej religii powinno być dla katolika – bez względu na to jakie stanowisko piastuje – okazją do ewangelizacji, a nie do utwierdzania bliźniego w niewierze w jedynego Zbawiciela świata – Jezusa Chrystusa.
    Jeden z internautów przygotował dla Prezydenta RP dwa inne gotowe zaproszenia, które naszym zdaniem należałoby wysłać Jonny’emu Danielsowi. Na jednym z nich zaprasza na wspólne czytanie Ewangelii, a na drugim na modlitwę „Ojcze nasz” oraz uroczyste zapalenie wigilijnej świecy Caritasu, przypominającej o największej tajemnicy wiary – Wcieleniu Boga. Jest, a powinno być...



    https://pbs.twimg.com/media/DQPQY9eXUAEUpUQ.jpg

    Panie Prezydencie, proszę wziąć sobie do serca słowa Ewangelii i zwłaszcza w relacji z bliźnim, który nie wierzy w Chrystusa, wlewać w jego serce wiarę w zmartwychwstałego Pana, a nie pogłębiać jego niewiarę.
  • @kula Lis 67 18:26:09
    Słuszna uwaga.
    Trzeba też mu wydrukować na ładnym papierze i oprawić w ramkę z podstawką, aby sobie postawił na biurku nauczanie Kościoła w tym temacie:

    "KKK 2105 Obowiązek oddawania Bogu prawdziwej czci odnosi się do człowieka w wymiarze indywidualnym i społecznym.
    Jest to "tradycyjna nauka katolicka o moralnym obowiązku ludzi i społeczeństw wobec prawdziwej religii i jedynego Kościoła Chrystusowego" (Sobór Watykański II, dekl. Dignitatis humanae, 1). Prowadząc nieustannie dzieło ewangelizacji, Kościół pracuje nad tym, by ludzie starali się o "kształtowanie w duchu chrześcijańskim sposobu myślenia i obyczajów, praw oraz ustroju własnej społeczności" (Sobór Watykański II, dekret Apostolicam actuositatem, 13).
    Obowiązkiem społecznym chrześcijan jest szanowanie i pobudzanie w każdym człowieku umiłowania prawdy i dobra. Wymaga on od nich, by przyczyniali się do rozpowszechniania jedynej prawdziwej religii, która istnieje w Kościele katolickim i apostolskim (Por. Sobór Watykański II, dekl. Dignitatis humanae, 1).
    Chrześcijanie są powołani, by być światłością świata (Por. Sobór Watykański II, dekret Apostolicam actuositatem, 13). W ten sposób Kościół ukazuje królowanie Chrystusa nad całym stworzeniem, a szczególnie nad społecznościami ludzkimi (Por. Leon XIII, enc. Immortale Dei; Pius XI, enc. Quas primas).

    Tu pisze że nie świeczka ale to on ma być światłością świata, a do tego walczyć o dobro (w tym oczywiście najpierw dobro wspólne Narodu Polskiego) i prawdę (tu może wrescie związaną z Jedwabnem - może wreszcie ruszy kontynuacja ekshumacji).
    No i pisze o tym że on jest szczególnie powołanym do walki o społeczne panowanie Chrystusa Króla.

    Warto go też zaintersować akcją przedświąteczną pod hasłem:
    "„Wierzysz, że Bóg zrodził się w Betlejemskim żłobie? Lecz biada Ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”.
    W końcu jej autor to też pół-Żyd.
    Może np doroczny konkurs na kartkę z pozdrowieniami świątecznymi a z tą właśnie treścią?

    Może "Kolacje miłosierdzia" połączone z zapaleniem uroczystym świecy Caritas, konkursem kolęd i zbieraniem datków na rodziny ubogie?
    Zwłaszcza na to ostatnie to mógłby zaprosić i tuzin Żydów :-)
  • Ten specjalista od sterowania postrzeganiem
    może być zwykłym sierżantem sztabowym w Izraelu, który wykorzystuje wiernopoddańczość Izraelowi i mamonie oraz małość moralną rządzących w Polsce. Najpierw sobie zrobił reklamę (ile w tym prawdy, sam tylko wie). To, że znał czy zna kogoś, kto jest czy był blisko głów bardziej znaczących państw, o niczym nie świadczy. Izrael to "gówniane państewko" -red.Michalkiewicz, a diasporze znają się dobrze, znają zwłaszcza tych, co robią PR. Daniels spotyka się z bardziej znaczącymi postaciami w życiu polityczym i społecznym, dokumentuje to zdjęciami (proszę, jaki wpływowy), jak donoszą merdia zasiada już w radach nadzorczych kilku spółek SP (tym się nie chwali, bo pazerność i układy nie są mile widziane w społeczeństwie nad Wisłą), on buduje oficjalnie dobre relacje. Nawet rabini na niego pokrzykują i nie wiadomo, ile w tym szczerości, a ile z programu budowania danielsowego wizerunku. Myślacy ludzie powinni z z dystansem i raczej na przekór oceniać te manipulacje. Ci, którzy "sterują postrzeganiem" robią to we własnym interesie albo na zlecenie mocodawcy. Ogłupiani mogą się obudzić z ręką w nocniku. Już widzę minę Dudy, raczej zwyczajną, Kaczyńskiego, który podejrzewam, że już wie, z kim ma do czynienia oraz o.Rydzyka, który dla dobra owych relacji też się z sierżantem sztabowym spotkał i sfotografował.
  • @kula Lis 67 18:26:09
    Ku uwadze tym wszystkim, którzy tak chętnie widzieliby w Polsce system prezydencki.

    Ostrzegam 8-))))

    https://pbs.twimg.com/media/DQToYDUX0AMwjqw.jpg
  • @wercia 20:24:28
    "Ten specjalista od sterowania postrzeganiem"

    Dobre. To nie tylko ktoś kto manipuluje, ale i ten, co narzuca ofiarom swoich zabiegów obraz który mają widzieć - magik i prestidigitator, iluzjonista i uwodziciel (gdzieś czytałem wypowiedź pani której go przedstawiono, a ona już po minucie miała chęć by iść z nim na piwo)...
    Narzuca przy tym i całą narrację rzeczywistości, a to już pachnie głęboką nieuczciwością. Bo jeszcze narracja rzeczywistości przez prawo, choć już się wywodzi z satanizmu jest szalenie niebezpieczna, ale przy specjalnej ostrożności można znaleźć prawa wywodzone ze sprawiedliwości, a więc i teoretyczną szansę na przeżycie w oferowanym matrixie mieć,
    - to już w narracji przez interes - a tylko taką ma Daniels - a więc "oczami diabła Interesa, czy jak kto woli Geszefta, Biznesa albo Przekręta, czy też Manipulatora (magika umiejącego skupić uwagę obserwatorów na pożądanych przez nich korzyściach ale i ukryć nieuchronnie później przychodzące rachunki za straty i koszty (mechanizmy prywatyzacji zysków a uspołeczniania strat i kosztów, piramida Ponziego, Konsensus Waszyngtoński)) to już zupełnie nikt, kto tą narrację przyjnie szansy nie ma.
    On tu działa nie tylko ze zlecenia "możnych tego świata", a le i sam jako "wpływowy", czyli "możny" - a z możnymi to już jest tak, że owszem dają potrzebującym rzeczy dobre i pożądane, ale tylko po to, żeby za chwilę zażądać za to dużo więcej. Ba. - Kiedy dają dużo, mogą już później zażądać wszystkiego - po totalne zniewolenie.
    I tego się w przypadku Danilesa trzeba obawiać najbardziej.


    "on buduje oficjalnie dobre relacje".

    Właśnie - "oficjalnie". Oficjalnie buduje fałszywą twarz osoby klienta (i oczywiście swoją), osoby której można bezpiecznie zaufać, a zza fasady już szczerzą kły tabuny diabłów już gotowych pożerać naiwną ofiarę.
    Oficjalnie podaje się za specjalistę od PR, czyli rasowania wizerunku, ale to co robi nie jest uczciwe, korzystne wzajemnie.
    Tu docelowym jest tylko interes możnego ...i diabła.

    Nawiasem mówiąc to Daniels jako PR-owiec rasujący wizerunek klienta sam jest rasistą, odwołuje się też do rasizmu swoich klientów (którzy chcą mieć twarz rasowaną - nawet kojarzoną za jego sprawą z rasą żydowską), a w swoim donosie na uczestników Marszu Niepodległości dopatrzył się ... rasizmu.


    "Ogłupiani mogą się obudzić z ręką w nocniku. Już widzę minę Dudy, raczej zwyczajną..."

    Ogłupiani tak, ale Duda? - Przecież tu się narzuca spostrzeżenie że jest produktem z tej samej co Daniels hodowli. Jego aktorstwo na stanowisku prezydenta jest widoczne. Pani profesor Staniszkis mówi o tym głośno.
  • @Husky 21:12:00
    System prezydencki tak w ogóle to może być. Nie może być jednak patologiczny.
    Już pisałem w swoim komentarzu przy okazji notki:
    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/140169,prezydent-duda-i-prawo-fasadowe-prowadza-do-nwo , że:

    "Nie chodzi o system prezydencki, a o system prezydencki pomijający
    Naród jako najważniejszego Decydenta. - System prezydencki bez
    zwierzchności władzy Narodu nad władzami państwowymi w tym
    prezydentem.

    Chodzi o system prezydencki w sytuacji braku kontroli narodu nad mediami
    nadającymi swój przekaz na rynek publiczny Narodu, a więc nie
    tylko że nie zapewniający Narodowi kontroli nad życie
    politycznym kraju, włącznie z gospodarką i ekonomią oraz
    praktyką realizowanych idei i ich relacji do systemu wartości
    Narodu, zwłaszcza jego moralności jako bazy dla ładu życia
    publicznego w Państwie.

    Do tego bez rozbicia MAFII PARTYJNEJ, czyli w szerokim zakresie
    zdolnej do zmowy największych partii dającej zdecydowaną
    przewagę nad resztą posłów, a więc i funkcjonowanie władzy
    faktycznej ponad systemem demokratycznym, robiącej później z
    Sejmu cyrk, do tego pozostawienia systemu partyjnego
    reprezentującego ze swojej natury oligarchię, a nie naród –
    grożą i zmowy szefa partii zakulisowe, zafasadowe – i tu jest
    główne źródło dwuwładzy.

    Raz że w tym systemie obywatele są oszukani, bo głosowali na partie skrajne,
    podchodzili do tego bardzo emocjonalnie, a teraz okazuje się że
    one nie tylko idą razem, ale i przeciw nim, a więc i razem ich
    zdradzają.

    To sytuacja patologiczna. To pozostać tak nie może,
    bo rodzi kolejne, patologiczne fakty dokonane, a to tyle co gwałt
    i przemoc, dyktatura i tyrania – bezkarne!!!

    Tu w ogóle musi nastąpić przełom systemowy. Najważniejsze żeby wróciła do życia politycznego, ale i społecznego moralność - moralność Narodu Polskiego.
    Bez tego, to tak, czy inaczej pędzimy ku totalitaryzmowi i NWO,
    a Soros i Duda poganiają".
  • @miarka 21:38:06
    "... a w swoim donosie na uczestników Marszu Niepodległości dopatrzył się ... rasizmu".

    W ogóle to ten donos demaskuje go iż jest zwłaszcza siewcą antysemityzmu, żeby zwalczać antysemityzm, jest typem skrajnie niemoralnym bo chce wykorzystywać aparat państwowy do tego żeby na siłę doszukiwał się nieistniejącego antysemityzmu, żeby media robiły jeszcze dętą nagonkę po to tylko, żeby za chwilę jego firma miała większy ruch w interesie.

    Miałem już w tym temacie komenrarz u RAM-a:

    "... ten Jonny daniels to wyjątkowo odrazająca persona - wszak to on pierwszy zacząl nakręcać histerię i kłamstwa związane z MN"

    Od razu widać że jest produktem szkoły socjalistycznej. Za tym już ma pójść jego interes a przynajmniej zniewolenie jego ofiar ku interesowi jego zleceniodawców ... i diabła:

    https://img5.dmty.pl//uploads/201211/1351861521_6kap4j_600.jpg

    http://ram.neon24.pl/post/141297,belwederska-chanuka-z-jonny-danielsem
  • @kula Lis 67 18:26:09
    W temacie jak się zachowywać w relacjach m.in. z Żydami pouczający jest wybór tekstów kościelnych:

    http://gazetawarszawska.com/easyblog/entry/prawodawstwo-dyscyplinarne-kosciola-w-odniesieniu-do-stosunkow-chrzescijan-z-poganami-zydami-i-muzulmanami-wybor#.Whvc_k4qOQI.twitter
  • marszałek Senatu St. Karczewski do Jonnego Danielsa:
    "To co pan robi jest wielkie, wspaniałe, zasługuje na najwyższe uznanie. (...). Pan robi tak wiele, aby nasze narody - polski i żydowski - były bliżej siebie"

    źródło: http://www.rp.pl/Historia/170919046-Odznaczenia-dla-Polakow-ratujacych-Zydow-podczas-II-wojny.html
  • @miarka 23:16:06
    miałem skomentować Twój komentarz u RAMa, ale ze zdziwieniem dowiedziałem się, że jestem zablokowany :( w sumie nic dziwnego, totalitaryzm włoski wiecznie żywy..

    "Od razu widać że jest produktem szkoły socjalistycznej. "

    Syjonizm to narodowy socjalizm, u nich sprawdza się, a innym zabraniają..
    Wolny Rynek/kapitalizm to też ich twór, który kolportują na Świat w celu realizacji idei swojego socjalizmu..

    Socjalizm (łac. societas – wspólnota); może być tylko jedna, reszta ma skakać sobie do gardeł o kromkę chleba..

    Pozdrawiam
  • @Husky 21:12:00
    Ja jestem za tzw. kanclerskim, prezes Kaczyński po woltach Dudy także.
  • @ekoludek 10:57:35
    To co mówił Karczewski w swoim jednostronnym spojrzeniu to jeszcze nic. Zdecydowanie przebił go Kaczyński:

    "Obecny na uroczystości prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że Holokaust "był arcyzbrodnią i wyrazem najskrajniejszego zła, które pojawiało się w historii, które w XX w. pokazało jeszcze raz swoją najstraszliwszą twarz".

    "Ale temu skrajnemu złu przeciwstawiło się coś, co można określić śmiało jako skrajne dobro, jako bohaterstwo tej najwyższej próby, bohaterstwo, które nie cofało się przed ryzykiem tortur, śmierci, przed ryzykiem śmierci najbliższych, nawet własnych dzieci. I to bohaterstwo, tak jak i niebywała zbrodnia Holokaustu muszą być pamiętane, muszą być wspominane i muszą być czczone" - powiedział prezes PiS.

    Podkreślił, że bardzo dobrze się stało, że pojawił się ktoś, kto postanowił, by ten proces uczczenia tych, którzy bohaterstwo wykazali w najwyższym stopniu był rozszerzony i kontynuowany. "Fundacja +z otchłani+, bo tak to się po polsku nazywa, to przedsięwzięcie, które ma doprowadzić do tego, że wielu z tych, którzy nie otrzymali dotąd tej najwyższej satysfakcji, nie zostali uznani za Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, może zostać nagrodzonych" - mówił Kaczyński.

    "To bardzo ważne, to wyraz sprawiedliwości. A to, co powinno być przeciwstawione potwornym zbrodniom XX w., Holokaustowi i innym aktom ludobójstwa, to właśnie sprawiedliwość. To odrzucenie tego wszystkiego, co jest przeciw sprawiedliwości, co sprowadza się do uznania, że są równi i równiejsi, że są tacy, na których wolno podnosić rękę, czy to bezpośrednio czy to w przenośni i są tacy, którzy podlegają szczególnej ochronie" - zaznaczył prezes PiS.

    Dodał, że "musimy to rozumowanie i tu w Polsce i w Europie, gdzie ono, można powiedzieć kwitnie, i w całym świecie, odrzucić". Zaznaczył, że jednym z jego bardzo groźnych przejawów jest antysemityzm. Jak dodał, Izrael jest państwem, które "udowodniło, że nie terytorium, nie liczba ludności, a siła ducha i siła umysłu, a także determinacja i odwaga, stanowią o wielkości". "Dziś właśnie przeciwko temu państwu kieruje się współczesny antysemityzm. Ten, który bardzo często odcina się od Holokaustu, który mówi o mowie nienawiści, który odrzuca najróżniejsze fakty po to, by zaprzeczyć temu wszystkiemu, co jest w historii naszej cywilizacji ważne, co jest rozstrzygające. I co ma zdecydować, że ta cywilizacja, najbardziej życzliwa człowiekowi ze wszystkich, które dotąd w historii istniały, ma przetrwać" - zaznaczył prezes PiS. "Dzisiaj wysuniętą placówką tej cywilizacji jest państwo Izrael" - dodał".

    Moje tu stanowisko już wyraziłem w komentarzach:

    http://janusz.neon24.pl/post/141221,masonski-zamach-na-dekalog#comment_1425813
    i
    http://janusz.neon24.pl/post/141221,masonski-zamach-na-dekalog#comment_1425847
  • @wk..ny 11:34:20
    "Syjonizm to narodowy socjalizm, u nich sprawdza się, a innym zabraniają".

    Właśnie! Dopiero co (powyżej) cytowałem Kaczyńskiego, który to łączy ze sprawiedliwością ..."
    Cóż to za sprawiedliwość, kiedy ktoś ODGÓRNIE decyduje co jest sprawiedliwe?
    Czyż to raczej nie jest wyniesienie prawa nad sprawiedliwość i wywodzenie z tego prawa stwierdzeń co jest sprawiedliwym?


    "Wolny Rynek/kapitalizm to też ich twór, który kolportują na Świat w celu realizacji idei swojego socjalizmu"

    Sam w sobie to nie. Popatrz powyżej na mój obrazek - po lewej masz socjalizm, a po prawej kapitalizm.
    Ich to jest raczej korporacjonizm i rynek regulowany tak żeby to ich interes był górą.


    "Socjalizm (łac. societas – wspólnota); może być tylko jedna, reszta ma skakać sobie do gardeł o kromkę chleba"

    Niezupełnie. Tak może być tylko w ich narracji rzeczywistości.
    To raczej trzeba wywodzić od "socio" = towarzysz i od społeczeństwa, a nie od wspólnoty.
    To w społeczeństwie kwitną egoizmy i indywidualizmy. Wspólnoty jako ze swojej natury zamknięte są już z konieczności moralnymi.
  • @miarka 13:03:08
    Obrazek porównujący socjalizm z wolnym rynkiem to sarkazm?
    "więcej szczebli wolności" haha, dobre..

    Równie dobrze można powiedzieć: "Kapitalizm jest to ustrój, w którym bohatersko przymyka się oko na wykreowane problemy, aby czerpać z nich nadal korzyści". Gdyby nie było biedy, kapitał by nie rządził, bo by nie miał przewagi władczej..

    Wolny Rynek to utopia, nigdzie nie zaistniał, natomiast socjalizm w ramach wspólnoty plemiennej, jak najbardziej miał się dobrze dopóki agresywna, ekspansyjna cywilizacja judeochrześcijańska nie podbiła ich.. taka prawda :(
  • @wk..ny 16:17:30
    " socjalizm w ramach wspólnoty plemiennej, jak najbardziej miał się dobrze dopóki agresywna, ekspansyjna cywilizacja judeochrześcijańska nie podbiła ich"

    Nie mógł się mieć dobrze, bo socjalizm to rabunek dokonywany na tych co mają, żeby dać tym, co nie mają. To jest dokładnie antywspólnotowe.
    To niszczy zaradnych i sprowadza ich w dół, bo ich dorobek niewątpliwie zostanie roztrwoniony.
    W tym temacie chrześcijaństwo jest zupełnym przeciwieństwem.
    Jezus mówił:
    "Ubogich zawsze mieć będziecie..."
    Kazał kończyć z iluzją, że jak się komuś coś daje to już się jest dobrym. Z całym tym zakłamaniem i manipulacjami. Z przekonaniem, że coś się za to należy. A socjalizm to dawanie interesowne.
    Ważne motywy. Ważne żeby było "równanie w górę" tych co naprawdę potrzebują pomocy żeby mogli już funkcjonować w pełni swoich możliwości. A tu jest bezinteresowność. Tu motywem jest miłość - typowa dla zdrowej wspólnoty - tu wszystko jest świadome i dobrowolne.

    A szczebelki do wolności na rysunku mają sens - symbolizują gotowość do własnej walki żeby pokonywać konieczną dla wyjścia ze swojego dołka drogę. Symbolizują konieczność współpracy z wolnymi, z żyjącymi w duchu wolności.
  • @miarka 18:37:20
    Pan to Ksiundz jest chyba.. proste sprawy zagmatwać potrafi :((
    Widać, że o wspólnocie Słowian, czy Indian nie ma Pan pojęcia..
    Obrzezany mózg. współczuję :((
  • @wk..ny 19:38:25
    "Obrzezany mózg. współczuję :(("

    Ależ dlaczego? "Obrzezany mózg", czy "obrzezane serce" to komplementy. Gorzej gdyby to miał być jakiś ubytek zewnętrzny :-)
  • @miarka 13:03:08
    "Sam w sobie to nie. Popatrz powyżej na mój obrazek - po lewej masz socjalizm, a po prawej kapitalizm."/ miarka/



    Napisy wypadałoby zmienić. Socjalizm z lewj należałoby przenieść na prawą stronę, a kapitalizm do lewej. Socjalizm dawał wszystkim zatrudnienie, a więc wszyscy mieli możliwość pracy na własne utrzymanie (drabina). Kapitalizm, który jak wahadło ciągle się porusza od gospdarczego wzrostu do recesji, jest systemem od rzucania ochłapów w dół dla plebsu. Tego rodzaju ochłapy są zadośćuczynieniem za rosnące bezrobocie. Wszak, według kapitalistów, nigdy nie można dopuścić do pełnego zatrudnienia.


    Słowa solidarnościowego pismaka z Dziennika Powszechnego wypadałoby zastąpić znanym powiedzeniem Balzaca: "Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia."
  • @AgnieszkaS 23:20:42
    "Napisy wypadałoby zmienić. Socjalizm z lewj należałoby przenieść na prawą stronę, a kapitalizm do lewej. Socjalizm dawał wszystkim zatrudnienie, a więc wszyscy mieli możliwość pracy na własne utrzymanie (drabina). Kapitalizm, który jak wahadło ciągle się porusza od gospdarczego wzrostu do recesji, jest systemem od rzucania ochłapów w dół dla plebsu. Tego rodzaju ochłapy są zadośćuczynieniem za rosnące bezrobocie. Wszak, według kapitalistów, nigdy nie można dopuścić do pełnego zatrudnienia".

    Nic tu nie trzeba zmieniać. Ci po lewej na dole są jak więźniowie pozbawieni praktycznie wszystkiego, nawet nadziei. To demoralizuje. Uzależnią się od tego, że ktoś będzie dbał o ich potrzeby i nic poza np. umiejętnością przykręcenia mutry 38 nie będą umieli. Już ci na górze o to zadbają, żeby jak najmniej umieli i im się nie buntowali. Nawet ich walka a o wolność, własność, czy władzę sensu dla nich nie ma, bo "do pierwszego" by wszystko roztrwonili. A co dalej?
    Ci nad nimi na górze zachowują pełnię wolności, własności i władzy. Na ich potrzeby ma kto pracować. To demoralizuje. Będą tworzyli hierarchie, a więc i ci co niżej, co wrażliwsi, uczciwsi i słabsi systematycznie będą "równani w dół" na faszystowskiej zasadzie "inteligenta z robotnikiem, robotnika z chłopem, a chłopa z ziemią", oczywiście według ich hierarchii. Będą się żarli o władzę, przywileje i możliwości swawoli.
    Obrazowo to poziom z którego będą podawali tym "na dole" ich "socjal" systematycznie będzie się obniżał w dół - do dna. Każdy socjalizm się kończy kiedy skończą się możliwości uprawiania rabunku i bandyctwa.
    Zanim wszystko sięgnie dna zdążą się jeszcze pozjadać wzajemnie.

    Na prawym obrazku inaczej. Ci na górze widzą ludzi w tych na dole i zrobią co w ich mocy żeby im pomóc się wydobyć ku wolności i ku życiu w ludzkiej godności. Dopomogą im w "równaniu w górę" do ich poziomu, aby byli w stanie samodzielnie zaspokajać swoje potrzeby, a kiedy już będą mieli możliwości, to i pomagać innym w równaniu w górę do ich poziomu. Wszystko świadomie i dobrowolnie.
    Wiedzą że wolny rynek potrzbuje wolności wszystkich jego uczestników, świadomości, zrozumienia rzeczywistości, zwłaszcza natury i duchowości ludzkiej. Tu zwłaszcza zasad życia wspólnotowego - np. że korzyść jednego zaraz się przekłada na korzyść wspólnoty i każdego z jej członków z osobna. Im więcej wolnych ludzi, tym więcej pomysłów twórczych, mądrych i dalekowzocznych, kwitne kultura i zdrowa rywalizacja w dobru jako baza dla uczciwego wolnego rynku.
    Te szczeble. - Zaradniejszym dużo pomocy nie trzeba - wyjdą i przy dwóch, trzech szczeblach. Innym potrzeba będzie więcej tych szczebli, jakichś etapów i pomocy, ale z czasem wyjdą wszyscy, bo i tych co będą pomagali będzie więcej.


    Co do Pani pomysłu, to drabiny w socjaliźmie nie ma. A chęć wyjazdu "za wodę", czy na inne "saksy" była ogromna. Poza niektórymi na uzupełnienie luk w nomenklaturze techniczno-organizacyjnej, czyli za cenę zaprzedania duszy diabłu (okupantowi) też niewielu się mogło załapać. "Praca na własne utrzymanie" daje minimalną korzyść względem życia z socjalu. Socjalizm to marzenie lenia, pasożyta i niewolnika. Jakby "komuna" była zdolna aby trwać, to by przetrwała.

    "Kapitalizm, który jak wahadło ciągle się porusza od gospdarczego wzrostu do recesji, jest systemem od rzucania ochłapów w dół dla plebsu".

    Mieliśmy mówić o gospodarce wolnorynkowej z prawdziwego zdarzenia, a więc z zasadą "równania w górę" tych co sobie nie radzą, a więc skąd nagle plebs?
    Po drugie skąd nagle kryzysy, skoro wszelka produkcja jest rozproszona i bardzo zróżnicowana? Nie ma potrzeby żeby była lichwa, żeby była jakaś wielka koncentracja kapitału i pogoń za zyskiem za wszelką cenę?


    "Tego rodzaju ochłapy są zadośćuczynieniem za rosnące bezrobocie. Wszak, według kapitalistów, nigdy nie można dopuścić do pełnego zatrudnienia".

    Widzę że Pani się myli kapitalizm z korporacjonizmem (który jest zawsze niemoralny) i rynkiem regulowanym, przeciwieństwem rynku wolnego ("niepełne zatrudnienie", "nie można dopuścić" - to ostatnie to i faszyzm, czyli zarządzanie gospodarką i systemem prawnym odgórne).


    ""Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia."

    A to dobre na podsumowanie dyskusji w temacie "Komu służy Jonny Daniels?

    !!!
  • @miarka 23:22:13
    Widzę że link się nie otwiera, to podaję inny:

    http://christianitas.org/site_media/content/ch51_dyscyplina.pdf

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031