Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
177 postów 2611 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Zdelegalizować panią wiceminister

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Problem stanął na poziomie definicji określającej kto jest faszystą. - Podobnie do pytania „kto jest złodziejem” - czy ten co ukradł, czy ten kto krzyczy „łapaj złodzieja”? Wszak i wśród tych krzyczących bywają nie tylko sprawiedliwi ale i złodzieje.

Z tym już się wiążą i definicje nazizmu, rasizmu, czy antysemityzmu jako elementy wojny propagandowej w interesie korporacjonistów-syjonistów-globalistów rozpętanej przez ideologów lewactwa, i pochodnej od niego  ideologii poprawności politycznej i grzeczności narzucanej w tym układzie jako obowiązkowa.

 

AJC Central Europe i Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego zorganizowało konferencję "Zjawisko antysemityzmu w Polsce: Diagnoza - Konsekwencje - Metody przeciwdziałania”.

„Jedną z przyczyn seminarium było „bombardowanie medialnymi komunikatami o skali antysemityzmu”. „Koronnym argumentem” był donos medialny o spaleniu kukły Sorosa jako prowadzącego antypolską działalność. Sorosa uważanego za Żyda, stąd i cały ten happening antypolskie media nazwały „spaleniem kukły Żyda”.

W trakcie tej konferencji reprezentantka rządu PiS - podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dr Magdalena Gawin (stronnictwo prezydenta Dudy) w ramach wstępnej dyskusji wypowiedziała się publicznie iż po Marszu Niepodległości ONR powinien zostać zdelegalizowany. Co ciekawe uważa, że jego cele są niezgodne z konstytucją i nigdy nie powinien zostać zalegalizowany.

 

Żyd to dobry człowiek. Kiedy Żyd przestaje być dobrym człowiekiem, przestaje być Żydem. Każda społeczność normalnych, prawych ludzi chciałaby mieć taką zasadę organizacyjną.

Broniąc się jako Polacy przed złymi ludźmi nie jesteśmy nikomu „anty-”. Bronimy się w ramach koniecznych. Bronimy się z miłości do siebie i do osób za które jesteśmy odpowiedzialni. "Anty-" ludziom lub narodom to zawsze naganna, ideologicznie motywowana agresja. "Antyanty-" też. Każda społeczność normalnych, prawych ludzi chciałaby mieć tak ideowe zasady organizacyjne i takich sąsiadów.

Postawy samoobronne to co innego jak antysemityzm. Polakom obcy jest antysemityzm, Antysemityzm=NAZIZM! Nazizm to niemiecki patent na przemysłowe zabijanie/eliminowanie Żydów!

Polacy nigdy nie byli nazistami. Przeciwnie – byli, a nawet za sprawą struktur nazistowskich, które znalazły schronienie w UE, nadal są ofiarami nazizmu. (- Choćby przez narzucanie nam prawodawstwa nadrzędnego nad naszą moralność i sprawiedliwość, jak "prawo do zysku" dla korporacjonistów-syjonistów-globalistów bez względu i na aspekty moralne i nawet nasze zyski, którymi moglibyśmy się dzielić z korporacyjnymi kontrahentami).

Lewacka propaganda zrobiła w oczach opinii publicznej z Marszu Niepodległości manifestację faszyzmu i nazizmu. Inaczej mówiąc to, to w ramach kłamliwej, antypolskiej propagandy nas, Polaków przedstawiła światu jako potwory.

W tej sytuacji pani Gawin, której funkcja publiczna pozwala tytułować ją wiceministrem przyłączyła się do grupy kłamców i oszczerców, ale nie tylko przyłączyła. Ona tu przejmuje inicjatywę w byciu "anty-".

Teraz to jej trzeba postawić zarzut faszyzmu. Postawić tym bardziej że ona tu działa z pozycji władzy a odnosi się do spraw narodu. To nie ta kolejność priorytetu moralnego. To satanistyczna odwrotka.

 

Marsz Niepodległości to manifestacja jedności Narodu tak z okazji rocznicy odzyskania niepodległości przez Państwo Polskie, jak i w obliczu zagrożeń dla bytu Narodu stwarzanych przez ruchy internacjonalne jak i korporacje ponadnarodowe i globalizm, jak i całą faszystowską ideologię korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu.

W Marszu Niepodległości chodzi o Państwo rozumiane naturalnie - jako będące dobrem wspólnym i niezbywalną własnością Narodu Polskiego. Państwo, w którym ład życia publicznego definiuje spójna moralność Narodu Polskiego.

Faszystom z ruchów lewackich (od czasów Stalina zwących się antyfaszystami), zwłaszcza z korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu chodzi o państwo wyniesione nad naród - państwo w którym to władze państwowe uzurpują sobie rolę suwerena, wywłaszczając z niej naród (i to mimo iż ma on nawet w Konstytucji zapisane, że jest władzą zwierzchnią nad władzami państwowymi).

W tej narracji rzeczywistości faszystą jest każdy, kogo nie lubią antyfaszyści (podobnie jak antysemitą jest każdy, kogo nie lubią antyantysemici).

 

Nie tylko podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dr Magdalena Gawin, ale również wcześniej manifestantki „antyfaszystowskie” to zdrajczynie polskiej racji stanu.

Do nich nie dociera że jest polską racją stanu utrzymywanie spójnej tożsamości duchowej Narodu Polskiego.

Według pań z „Koalicji Antyfaszystowskiej” manifestanci to faszyści. Problem że faszystkami to tutaj okazują się właśnie one.

Z każdym ruchem „anty-” wiąże się bowiem bycie gorszym jak to co ma być zwalczane. Ci „anty-” startują bowiem już z wiedzą o siłach, środkach i możliwościach działania tych których chcą zwalczać. Oni więc podejmując swoją akcję zawsze gromadzą chęci i siły szkodzenia większe jak ci co mają atakowani. Nadto ich prowokacje są na tyle bezczelne i uparte że wymuszają reakcję co bardziej nerwowych obrońców naturalnego ładu, a więc i dostarczają tym „anty-” dalszej zakłamanej amunicji duchowej (do pomawiania ich o „agresję” wobec burzycieli tego ładu), a więc i dostarczają im oszukanych tym sposobem stronników.

Ruch „anty-” może być tak samo przeciw ideologii, a więc i przeciw stojącemu za nią złu, jak i przeciw najszlachetniejszej nawet idei.

Ruch „anty-” jest już z założenia satanistycznym, bo nie da się zwyciężyć zła większym złem. W ogóle nie można dzielić zła na mniejsze i większe. Najlepiej to obrazuje fakt, iż na drugim biegunie mamy przykazanie moralne „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

Ruchem „anty-” jest każdy ruch ideologiczny zawierający satanistyczną odwrotkę, a więc narzucający z racji władzy, siły, prawa czy ekonomii zmianę w systemie wartości zaatakowanej społeczności czy to na poziomie jej hierarchii (np. prawo realizowane gwałtem – czyli wyniesione nad moralność) czy priorytetu (np. indywidualizm pozyskiwania dóbr osobistych przed priorytetem pozyskiwania dóbr potrzebnych wspólnocie).

Jasne że „faszyzm” narodowców to tylko nadawana im przez lewactwo stygmatyzująca etykietka emocjonalna mająca produkować uprzedzenie do nacjonalistów – czystych ideowców kochających swój naród.

Jasne że manifestacja tych lewaczek nie była antyfaszystowska a antynarodowa.

Kłamstwa tej 13-ki awanturnic, prowokatorek i późniejszych komentatorek zostały uwiecznione na tendencyjnym filmiku: https://www.facebook.com/wideonatemat/videos/787342618138284/

 

„14 kwietnia 1934 r. została opublikowana deklaracja Obozu Narodowo-Radykalnego – ugrupowania, które w wyniku secesji wyłoniło się ze Stronnictwa Narodowego (endecji). Zarzucało ono swoim poprzednikom brak aktywności politycznej, ograniczanie się do negacji rzeczywistości, brak pozytywnego programu działania”.

„ONR, po oficjalnym zerwaniu z SN, przeżywał okres szybkiego rozwoju. Cała organizacja liczyła 4–5 tys. członków. 10 lipca 1934 r. ONR został formalnie zdelegalizowany, ponieważ – jak motywował starosta grodzki warszawski – „działalność członków ONR doprowadza do stałego naruszania bezpieczeństwa, spokoju i porządku publicznego. (…) Przez stałe inspirowanie ekscesów i zaburzeń, podsycanie nienawiści partyjnej i rasowej, urządzanie zgromadzeń i demonstracji w wyraźnym celu podburzania ludności przeciwko władzom państwowym, kolportowanie nieprawdziwych, zmyślonych i niepokojących pogłosek oraz nielegalnych publikacji”.

Była to więc organizacja polityczna i delegalizacja jej miała swoje uzasadnienie. Można przedwojenny ONR porównać do dzisiejszej „totalnej opozycji” - póki co niezdelegalizowanej.

Tak więc i ci co dziś atakują ONR w rzeczywistości chcą ukrywać faktyczny faszyzm stojący za „totalnymi” i oddalać ich delegalizację.

 

Dzisiejszy ONR to co innego. To już organizacja narodowa.

"Sojusz Lewicy Demokratycznej w 2012 postulował delegalizację ONR i Młodzieży Wszechpolskiej za jawne i czytelne propagowanie faszyzmu podczas Marszu Niepodległości, a także za łamanie konstytucji i prawa. Jerzy Stępień (były prezes Trybunału Konstytucyjnego) uznał wówczas wniosek za niezasadny, ale dodał, że „nie można pochwalać burd i haseł wznoszonych podczas demonstracji skrajnej prawicy, ale to cena, którą demokracja musi zapłacić”. Podkreślił również, że należy stawiać na edukację, a nie delegalizację

„3 września 2016 klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej złożył do Prokuratora Generalnego wniosek o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego w związku z propagowaniem przez tę organizację ideologii faszystowskiej”

 

Jest na ONR nagonka ale nie za to że robi coś złego, tylko że ideologom i praktykom najgroźniejszego z faszyzmów - korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu nie podoba się idea narodu jako bytu samodzielnego i moralnego.

Klasyk mawiał" "Pluj, pluj, a coś się przylepi. - Dotąd przechodziło im z przedefiniowaniem antysemityzmu,

... mieli korzyści. – Teraz już to wszyscy wiedzą, więc choć korporacjoniści-syjoniści-globaliści (a to nie tylko Żydzi) doszli do śmieszności, to jeszcze próbują coś ugrać, tak i  próbują wszystkiemu czego nie lubią nadawać negatywne znaczenia - i od razu zwalczać – nawet naród...

Tak samo ONR powinien się oprzeć podpowiedziom „życzliwych”, że lepiej będzie jak zmienią nazwę . To bardzo dobra nazwa. Dotyczy radykalizmu w sprawach narodowych, a nie politycznych. Oznacza poziom z którego nikt nie powinien zstępować.

Sprawy narodu to i sprawy moralności, i życia. Tu żadnych kompromisów, czy handli być nie może nigdy.

 

To, że współczesny ONR został zarejestrowany nie znaczy wcale że potrzebuje legalizacji. - Rejestracji tak – niech wszyscy wiedzą że działa jawnie, ale jako organizacja narodowa jest legalnym z natury, z samego faktu istnienia tożsamości i świadomości. Jest ponad polityką. Jest nawet w sprawach moralności ponad sprawiedliwością i systemem politycznym. To on go stanowi.

To on może legalizować struktury polityczne. Nawet w Konstytucji mamy zapis, że to naród jest władzą zwierzchnią nad władzami państwowymi. To jemu przede wszystkim należy się funkcja kontrolna życia politycznego państwa i mediów nadających swój przekaz na rynek publiczny państwa oraz inicjatywa ustawodawcza – co do zmian konstytucji zresztą też. Takich odważnie działających organizacji powinno być więcej a nie mniej.

Pani Gawin jako faktyczna faszystka, która tutaj by widziała potrzebę delegalizacji ONR sama powinna być pilnie „zdelegalizowana”.

 

KOMENTARZE

  • @miarka
    Ta pani na zdjęciu wyżej ma urodę typowo żydowską więc nic dziwnego, że chyba bliżej jej do żydów niż do Polaków. Ilu mamy żydów w rządzie, w sejmie, w senacie, w gabinecie prezydenckim, w aparatach partyjnych, w mediach, na katedrach uczelnianych, we władzach banków, prowadzących internacjonalistyczne biznesy, na urzędach, we władzach samorządowych, w zawodach prawniczych i lekarskich, w ośrodkach indoktrynacji kulturalno-światopoglądowej i w tzw sztuce, w hierarchiach różnych kościołów ? Czy oni mieliby szanse pełnić te funkcje w Izraelu ? Polska jest ciągle pod żydowską okupacją. Polacy nie mają nawet małej reprezentacji w Sejmie, bo nikt nie broni naszych interesów, a wręcz przeciwnie. Wszystkie najgorsze pogłoski dotyczące PiS-u niestety realizują się i PiS jako kolejna filożydowska organizacja rządzi polską i się demaskuje. Jak nie nastąpi natychmiastowe zjednoczenie wszystkich polskich organizacji i zawiązanie partii Polaków, to niedługo mogą wprowadzić nakaz palenia świec Chanukowych we wszystkich mieszkaniach i wygonienie reszty Polaków z Polski. Łapanki na Polaków już się zaczęły, Piotr Rybak pierwszym więźniem politycznym sanhedrynu. Uważam, że ONR powinien złożyć do prokuratury pisemne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wysokich funkcjonariuszy państwa polskiego domniemane działanie na szkodę narodu polskiego a nawet domniemanie zdrady. Jak długo Polacy będą ofiarami gry w kotka i myszkę, gry na serio ?! Może czas głośno mówić o antypoloniźmie i co niektóre osoby powinny trafić przed sąd. Wmawia nam się jakiś wydumany antysemityzm a przecież Semici to nie tylko żydzi (oni to Juda) a więc antyjudaizm będzie prawidłowo. Już rzygam tymi żydami! Codziennie słyszę o żydach i ich bucie. No co za wyjątkowo upierdliwy naród! Jakoś inne mniejszości narodowe, w tym podobna liczebnie mniejszość wietnamska, żyją sobie spokojnie, nie stwarzają problemów i nie narzucają się na każdym kroku. Oni wręcz zmuszają Polaków do antyjudaizmu! Pytanie tylko po co im to? Czemu nie mogą żyć wśród nas, jak inne narody, tylko wiecznie się narzucają i uprzykrzają życie, jak wrzody na dupie?! To jest niby ten "naród wybrany"?!
  • @miarka
    Polska nie ma dla nich żadnej wartości! Żydowskie organizacje w Polsce chcą eurokołchozu. Powtórka z XX-lecia międzywojennego? Niestety. Przez wieki nic nie uległo zmianie. Zdecydowana większość żydowskich organizacji w Polsce oficjalnie opowiada się po stronie opozycji kroczącej w jednym szeregu z esbecją, ubecją, hochsztaplerami, alfonsami, a zwłaszcza komunistycznymi zdrajcami, tym samym wykrzykując to, o czym sami przekonują nas od wieków, że „Polska nie ma dla nich żadnej wartości”. Dlaczego media przemilczają temat? Czyżby obleciał ich strach przed potężnym przemysłem Holocaustu i pałką antysemityzmu, którą uderza się we wszystkich tych, którzy demaskują polonofobiczne postawy?

    Polska od wieków była uważana przez cudzoziemców za swoisty „Eden na ziemi”. Tak o naszej Ojczyźnie mówili żydzi, którzy od tysiąclecia goszczą na terenie Polski. Podczas gdy z różnych zakątków ziemi byli przepędzani, w Polsce zawsze mogli znaleźć miejsce dla siebie. I tak było przez millenium. Polacy i żydzi mają wspólną historię. Jednak nie będzie przesadą stwierdzenie, że obok szlachetnych reprezentantów społeczności żydowskiej, takich jak żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, np. Feliks Pisarewski „Parry”, Stanisław Ostwind-Zuzga „Kropidło”, dr Juda Juliusz Kamiński „Migoń”, niewielu było takich, którzy Polskę traktowali z należytym szacunkiem. W XX-leciu międzywojennym naprawdę niewielu było żydów traktujących Polskę jak swą ojcowiznę. Historycy mówią zaledwie o kilku procentach.

    Ten mało optymistyczny współczynnik nie skoczył w górę. Żydowskie organizacje w Polsce to ideowi potomkowie żydowskich, a zarazem komunistycznych organizacji wywrotowych: Bundu, Kombundu i Ferajnigte, które kilkadziesiąt lat temu skutecznie demolowały Polskę. Teraz mamy do czynienia z analogicznym procesem. Chociaż dziś nie ma Bundu, Kombundu i Ferajnigte, ani sowieckiego komunizmu, są za to Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji i Nowoczesna, a wraz z nimi różnej maści społeczności żydowskie, z których część – pod płaszczykiem działalności w Solidarności – próbuje Polskę utopić w marksistowskim eurokołchozie równocześnie wykrzykując o „prawicowych faszystach”, imputując antysemityzm Magdalenie Ogórek i regularnie publikując artykuły polakożerczej Gazety Wyborczej (por. jewish.org.pl).

    Trudne dzieje

    Zatargi pomiędzy narodem polskim, a żydowskim narastały na przełomie wieków. Zatargi to zbyt duże słowo. Niewdzięczność, buta, arogancja i wrogość żydów do Polaków została zapisana przez historię już setki lat temu. Wzajemne stosunki Polaków i żydów to wielowiekowy proces współżycia dwóch odmiennych kultur. Już u początku naszej państwowości, kiedy to w XI wieku jeden z pierwszych żydów na ziemiach polskich, rabin Ibrahim ibn Jakub, zajmował się sprzedażą słowiańskich niewolników. Jeden z anonimowych utworów politycznych z początków XVII w. tak opisuje dwa współżyjące ze sobą narody: Niebo dla szlachty, raj dla Żydów, czyściec mieszczan, piekło chłopów.

    Niestety, mimo doskonałych warunków, żydzi niechętnie asymilowali się z polskim narodem. W czasach rozbiorów często byli urzędnikami zaborców oraz tworzyli własny kapitał dążąc do przewagi w handlu i przemyśle, a po Powstaniu Styczniowym (1863) wykupywali za bezcen skonfiskowane przez władze carskie majątki szlacheckie. Istotne jest tutaj słowo komentarza Bolesława Prusa: (…) Stosunek niektórych grup żydowskich do Polaków jest nie tylko niegodziwy, ale wprost – nieprzyzwoity (…) „litwacy” odgrywają rolę rusyfikatorów u nas, nawet obrażają nas, a Żydzi poznańscy wręcz głoszą, że zawsze walczyli przeciw Polakom w interesie Niemiec. (…) Ileż to razy wobec Polaków i Rosjan socjaliści żydowscy czy nacjonaliści wykrzykiwali, że „Polska jest trupem gnijącym”, a „Polacy rasą znikczemniałą”.

    Państwo polskie musi zniknąć!

    W XX-leciu międzywojennym starozakonni kolaborowali z komunistami i sowietami, których celem było wyniszczenie państw narodowych, a ostatecznie – cywilizacji łacińskiej. Żydokomunistyczny ekstremizm, reprezentowany chociażby przez Bund, był w tamtych czasach skrajnie awanturniczy. Można go porównać do chuligaństwa Pawła Kasprzaka z Obywateli RP. Tylko wtedy, zamiast idiotycznych haseł kukiełki Sorosa z Obywateli RP, w ruch szły żyletki i drewniane pałki. Żydowscy szowiniści, a zarazem entuzjaści komunizmu, bez pardonu manifestowali swoją wrogość do państwa polskiego domagając się przy tym całkowitej autonomii dla żydów, wprowadzenia laickiego szkolnictwa oraz zrównania języka jidysz z językiem polskim.

    Podobną żydowską organizacją był Kombund, który negował zasadność istnienia państwa polskiego oraz innych państw narodowych, z pominięciem żydowskiego państwa w Palestynie. Co ciekawe, członkowie Kombundu często zmieniali przynależność partyjną. Raz należeli do jednej, raz do drugiej partii, zależnie od tego jakie wyniki wskazywały sondaże. Ich zachowanie można przyrównać do – będącego niczym panna spod latarni – Polskiego Stronnictwa Ludowego lub – bardziej personalnie – do Bartosza Arłukowicza lub Joanny Kluzik-Rostkowskiej.

    Trzecią z żydokomunistycznych organizacji, na które warto zwrócić uwagę, była Ferajnigte, która za wszelką cenę próbowała doprowadzić do rewolucji socjalistycznej odbierającej Polsce niepodległość, a żydom zapewniającej specjalne prawa. Coś na wzór współcześnie działającej Fundacji Otwarty Dialog, której działacz Bartosz Kramek przygotował 16 kroków mających zapewnić skuteczne przeprowadzenie antyrządowej rewolucji w Polsce.

    W tamtych czasach żydokomunistyczne organizacje zamierzały doprowadzić do rewolucji na drodze militarnej. Teraz zaś, poza kreowanymi rozruchami, stosowana jest metoda „powolnego marszu przez kulturę i obyczaje”, które zainicjowali ojcowie marksizmu kulturowego, a z którym utożsamiają się organizacje awanturnika Kasprzaka, pseudo-opozycjonisty Łozińskiego, „ukraińskiego chłopca” Sorosa Bartosza Kramka czy żydowskiego oszusta Rafała Gawła.

    Pluj na Polaka, całuj bolszewika

    W 1939 roku żydzi z niecierpliwością wyczekiwali przyjazdu wojsk sowieckich, które uporają się z II RP, pogardliwie nazywaną przez żydów „Macochą”. Gdy już sowieci przekroczyli granicę niepodległej Polski, żydzi wywieszali transparenty z napisami gloryfikującymi katów Rzeczpospolitej, całowali wjeżdżające do Wilna sowieckie czołgi, a w pochodach nosili trumny z napisem „Polska we Lwowie”. Coś na wzór współczesnych pikiet opozycji, na których pełno antypolskich transparentów i antypolskich okrzyków. Jednak nie to jest najgorsze. Mimo, iż sprawę przemilcza polskojęzyczny mainstream, festiwal żydowskiego antypolonizmu trwa w najlepsze.

    Przedstawiciele społeczności żydowskiej, na czele z przewodniczącym Gminy Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu Aleksandrem Gleichgewichtem (na zdjęciu podczas wiecu KOD) plują na polską prawicę; plują na tych którzy opowiadają się za polską racją stanu; plują na tych, którzy oddają cześć zmarłym pod Smoleńskiem; plują na tych, którzy sprzeciwiają się multikulturalizmowi oraz domagają się dekomunizacji wymiaru sprawiedliwości. Jednak najgorzej mają ci, którzy domagają się od żydów szacunku do Polaków. Ci muszą liczyć się z żydowską „łapanką”, polegającą na zawiadamianiu prokuratury o mitycznej „mowie nienawiści”, czego przykładem jestem chociażby ja sam. Za słowa: „Domagamy się od żydów szacunku do Polaków” grozi mi do dwóch lat pozbawienia wolności. A pacynka Obywateli RP Aleksander Gleichgewicht twierdzi, że tymi słowami nawoływałem do nienawiści. Tymczasem to on wzywa Jarosława Kaczyńskiego i jego znajomych do popełnienia „samobójstwa” w autorskim wierszyki: „Niech się Kaczor powiesi razem z bandą kolesi!”.

    We wrześniu 1939 roku żydzi osiągnęli Himalaje antypolonizmu. Wtedy to Milicja Żydowska w Zamościu wyłapywała ukrywających się polskich żołnierzy, rozstrzeliwała ich na miejscu albo przekazywała NKWD. Zaś gdy przez miasto przechodziła kolumna polskich żołnierzy, żydzi na nich pluli, obrzucali kamieniami, obrażali i życzyli śmierci. Czy to się nazywa wdzięczność za kilkaset lat wzajemnej, pokojowej koegzystencji? W tym miejscu warto jeszcze nadmienić, że w 1939 roku społeczność żydowska nie tylko sowietów witała z entuzjazmem. Tak nienawidzono Polaków, że w Pabianicach, Łodzi, Białymstoku i Krakowie oddawano pokłony wojskom niemieckim. Jak widać żydzi państwo polskie mieli za nic.

    W tym miejscu może zrodzić się pytanie: co z tymi żydami, którzy nie przejawiali takich polakożerczych postaw? Poza pojedynczymi, szlachetnymi jednostkami, które aktywnie działały w NSZ byli i tacy, którzy nie partycypowali w ideologii marksistowskiej, a problem żydokomunizmu zbywali milczeniem, tym samym nie pomagając, aby ropiejąca rana umęczonego walecznością państwa polskiego prędko się zagoiła.

    Żydoeuntuzjaści eurokołchozu

    Przybliżając aktywność żydokomunistycznych organizacji w czasach XX-lecia międzywojennego pokazałem podobieństwa, jakie dostrzegam pomiędzy nimi, a opłacanymi przez Georga Sorosa tworami takimi jak Fundacja Otwarty Dialog, Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji czy Nowoczesna. To organizacje, które otwarcie walczą z polskością i deklarują swoje poparcie dla eurokołchozu, oficjalnie zwanego Unią Europejską, będącego w obecnym kształcie realizację marksistowskiego planu, który kilkadziesiąt lat temu nakreśliła Róża Luksemburg. To ona uważała, że małe państwa i małe narody – ze względu na ograniczone możliwości gospodarcze – powinny zniknąć, albo powinny być marginalizowane. Czy to przypadek, że podpisana 25 marca bieżącego roku Deklaracja Rzymska jest niemal identyczna z deklaracją delegatów ZSRR z 1922 roku? Czy takich samych metod jak sowieci, ciemięzcy Polski, nie stosuje dzisiaj gloryfikowana przez żydów Unia Europejska? Czy Bruksela liczy się z mniejszymi państwami będącymi członkami marksistowskiego aparatu? Czy najistotniejszych decyzji nie podejmują Niemcy i Francuzi? Nie ma żadnych wątpliwości, że postulaty Bezsmiertnejej Rozy (Nieśmiertelnej Róży), wieszczące powstanie marksistowskiego europejskiego kołchozu, gardzącego tradycyjnymi wartościami i państwami narodowymi, to obecnie podstawa istnienia Unii Europejskiej. Za takim kołchozem opowiadają się wspomniane organizacje będące współczesnym odwzorowaniem przedwojennego Bundu, Kombundu i Ferajnigte, a wraz z nimi zdecydowana większość społeczności żydowskich w Polsce.

    „Niech się Kaczor powiesi”

    Z promowanymi przez wywrotową opozycję jawnie marksistowskimi postulatami takimi jak: multikulturalizm poza granicami Izraela, poddanie Polski pod decyzyjność Brukseli, Berlina i Paryża (a zatem oficjalne poparcie dla zaprzańców z PO i Nowoczesnej) zgadzają się niemal wszystkie organizacje i społeczności żydowskie w Polsce. Nie sposób cytować wszystkie wypowiedzi. Zachęcam do obserwacji oficjalnych profili internetowych żydowskich organizacji.

    Kilka dni temu środowiska żydowskie w Polsce wystosowały oficjalne oświadczenie w sprawie spotkania Jarosława Kaczyńskiego z czterema żydami (PRZECZYTAJ-KLIK). Puenta komunikatu jest prosta: „Nie ma zgody na przyjaźń żydów z Kaczyńskim”. Pod oświadczeniem podpisało się dwunastu sygnatariuszy, w tym Sergiusz Kowalski przewodniczący Stowarzyszenia B’nai B’rith w RP, Michael Schudrich naczelny rabin RP, Lesław Piszewski przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, Anna Chipczyńska przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Kilka dni wcześniej Chipczyńska i Piszewski bardzo sprytnie starali się uczynić z Kaczyńskiego żydożercę lub wykorzystać go jako mięso armatnie do walki z mitycznym antysemityzmem, w rzeczywistości będącym pałką do realizacji marksistowskich postulatów, a w ostatecznym rozrachunku mającym odebrać Polakom niepodległość, do czego kilkadziesiąt lat temu zmierzały wspomniane żydokomunistyczne organizacje.

    Ponadto, jak wyjaśnić aktywne wsparcie (listopad 2016) Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP dla działań polakożerczego, kierowanego przez żydowskiego hochsztaplera Rafała Gawła, Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, jeśli nie jako działanie na szkodę Polski?

    Wyjątkowo grubiański i podburzający Polaków do przeprowadzenia zamachu stanu w Polsce jest syn członka Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu Aleksander Gleichgewicht. To człowiek, który na wiecach Obywateli RP straszy dyktaturą PiSu, podburza tłumy i zachęca do realizacji idei eurokołchozu. Czy takie zachowania nie przypominają żydokomunistycznych aktywistów i antypolonitów całujących czołgi sowieckiej swołoczy?

    Państwa wielonarodowe nie zdają egzaminu

    Analogie narzucają się same. Postawa organizacji komunistycznych XX-lecia międzywojennego jest łudząco podobna do tej, którą współcześnie prowadzą żydowskie organizacje/społeczności w Polsce. Co prawda, azymut w pewnym sensie uległ zmianie. W dniu dzisiejszym starozakonni nie kłaniają się w pas komunistom ze wschodu. Ramię w ramię z ubecją, esbecją i wywrotową opozycji, ze znanym sobie szyderczym uśmieszkiem na twarzy, czynią to w kierunku marksistów z Brukseli.

    Wnioski nasuwają się same. Po pierwsze, swoim zachowaniem żydzi dowodzą, że państwo wielonarodowe po prostu nie zdaje egzaminu. To twór, który prędzej czy później musi upaść. Po drugie, Naród Polski jest wartością dodaną tylko dla nielicznej garstki żydów.

    Źródło:

    http://wprawo.pl/2017/08/24/polska-nie-ma-dla-nich-zadnej-wartosci-zydowskie-organizacje-w-polsce-chca-eurokolchozu-powtorka-z-xx-lecia-miedzywojennego/
  • @miarka
    Syjoniści żydowscy wszystko robią żeby zatuszować ich udział w arii Faszystowskich Niemiec, 150tyś także w mundurach SS, próbują zatuszować zbrodnie przeciwko polskim patriotom będąc w NKWD, następnie budując UB. W Polsce jest takie pismo jak kodeks karny, ustawa.
    Art. 119.§ 1. Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej Art. 127.
    § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
    Czemu ta ustawa jest martwa, Magdalenka układ PZPR przesiąknięte Syjonistami, KOR. Jak już kiedyś pisałem, Polacy po to wygrywają żeby przegrać.
  • @miarka
    Andrzej Duda na manowcach! Lewym sierpowym w Polskę i Polaków. Zdrowy rozsądek podpowiada, że przedstawiciel, a zwłaszcza prezydent kraju winien walczyć z wszelkiego rodzaju nienawiścią wymierzoną we wspólnotę, której ten winien służyć. Niemiec winien walczyć z antygermanizmem, żyd z antyjudaizmem, a Polak z antypolonizmem. Niestety ten, w którym wielkie nadzieje pokładały miliony Polaków, zdaje się tego nie rozumieć. I po raz kolejny strzela ślepakami, bo zamiast walczyć z nabierającym coraz większego rozpędu antypolonizmem, peroruje o mitycznej ksenofobii i antysemityzmie, którym w rzeczywistości jest demaskowanie żydowskiej nienawiści, oraz uderza w polski nacjonalizm komplementarny z personalizmem chrześcijańskim, czyli poszanowaniem każdego człowieka.Wychodzi na to, że prezydent Andrzej Duda odwrócił się plecami do Polaków i składa lenne ukłony w kierunku plujących nam w twarz żydów. To lewy sierpowy dla milionów polskich obywateli, zwłaszcza dla tych, którzy w 2015 na Dudę oddali głos. W związku z marginalnymi incydentami, jakie miały miejsce podczas tegorocznego Marszu Niepodległości w Warszawie, a zwłaszcza z wyolbrzymieniem ich przez demoliberalne media w Polsce i za granicą, które polskich patriotów nazwały „rasistami” i „faszystami”, Andrzej Duda wypowiedział słowa, które po raz kolejny przekonały mnie, że bliżej mu do walki o nietykalność dla żydów, aniżeli o niepodległość Polski, do której przyczyniłaby się chociażby blokowana przez niego reforma sądownictwa. Nie można postawić znaku równości pomiędzy patriotyzmem a nacjonalizmem powiedział Andrzej Duda, najwyraźniej robiąc z siebie ćwierćinteligenta, ponieważ nie daję wiary, żeby ten nie miał wiedzy, iż polski nacjonalizm jest szczególnie zdynamizowanym patriotyzmem, pozbawionym jakiegokolwiek nastawienia rasistowskiego i szowinistycznego. W innym miejscu Andrzej Duda powiedział: Nacjonalizm to spojrzenie negatywne, to spojrzenie, że nasz kraj jest tylko dla nas.
    To nieprawda. Nasz kraj jest dla wszystkich tych, którzy chcącą żyć uczciwie i którzy chcą go budować. To jest podstawowe kryterium. Gdyby takie słowa wypowiedział kompletnie niedokształcony, skaczący po krzesłach, walczący z dzikami analfabeta z Obornik Śląskich, który na nasze nieszczęście był prezydentem Rzeczypospolitej, to owszem, podobne słowa by mnie nie zaskoczyły. Jednak od doskonale wykształconego, pochodzącego z inteligenckiej rodziny Andrzeja Dudy wymagam czegoś więcej. Ciężko uwierzyć, że ten nie czytał publikacji o. Jacka Woronieckiego, Romana Dmowskiego czy niesłusznie posądzanego o rasizm i antysemityzm Adama Doboszyńskiego, który pisał w „Teorii Narodu”: Różnolitość etniczna nie rozsadza, lecz bogaci. Pozwala przejść w wielki naród organicznie, bez wyjałowienia ludowego podłoża, które jest podstawą zdrowego społeczeństwa. W tym miejscu należy również zacytować program Stronnictwa Narodowego w 1945 roku, którym kierują się również polscy nacjonaliści XXI wieku: Przez naród polski rozumiemy wszystkich Polaków, związanych wspólnym poczuciem narodowym, kulturą, dążeniami, a więc polskich chłopów, robotników, mieszczaństwo, inteligencję, wojsko itd. W pierwszym rzędzie należą do narodu ci, co chcą Polski, co dla niej walczyli, pracowali i narażali się dla niej na niebezpieczeństwa, co nie poszli na służbę wroga. A więc ludność posiadająca wyrobione poczucie narodowe polskie. Na drugim miejscu do narodu polskiego zaliczają się elementy o słabszym poczuciu narodowym, przepojone duchem klasowym. Na trzecim miejscu zalicza się do narodu polskiego wszystkie te plemiona, które są polskiego pochodzenia, ale jeszcze nie mają wyrobionego polskiego poczucia narodowego, albo wskutek niewoli i na skutek akcji nieprzyjacielskiej narzucono im obcą narodowość i język. W związku z pojedynczymi incydentami na Marszu Niepodległości w Warszawie, które zostały napompowane przez wielu rzekomo pro-polskich publicystów takich jak Dawid Wildstein czy sprowadzonych do Polski przez Witolda Waszczykowskiego zakamuflowanych antypolonitów z American Jewish Committee i Jonny’ego Danielsa, Andrzej Duda wypowiedział jeszcze takie słowa: Nie ma w naszym kraju miejsca ani zgody na ksenofobię, nie ma w naszym kraju miejsca na chorobliwy nacjonalizm, nie ma w naszym kraju miejsca na antysemityzm. Taka postawa oznacza wykluczenie z naszego społeczeństwa. — Ludzie, którzy tak się zachowują, są wykluczeni, mają postawę, której nie da się inaczej nazwać (jak) tylko postawą niegodną niczym pod dyktando tych, którzy plują Polakom w twarz powiedział Andrzej Duda. W obliczu milczenia prezydenta w kwestii rozpędzającego się niczym wielki taran antypolonizmu, słowa prezydenta Dudy są wyjątkowo haniebne. Jednak to nie pierwsza tego typu wypowiedź. 16 stycznia bieżącego roku, podczas spotkania z prezydentem Izraela Reuvenem Rivlinem prezydent RP perorował: Nigdy nie może być, nie tylko wśród polityków, ale także i wśród zwykłych ludzi, obywateli świata, zgody na nienawiść, zgody na antysemityzm. Zaledwie kilka dni po wizycie Prezydenta RP, żydowskie media wylały hektolitry jadu antypolonizmu imputując Polakom kolaborację z III Rzeszą, udział w eksterminacji żydów, pogrom w Jedwabne i Kielcach, a zwłaszcza wylano wiadro pomyj na błogosławioną rodzinę Ulmów z Markowej. Takie są efekty służalczej polityki międzynarodowej, którą stosuje prezydent naszego kraju.

    PRZECZYTAJ: „Musicie to przeczytać! Co o nas piszą w żydowskich mediach? Antypolo nizm kwitnie pomimo wyciągniętej dłoni polskich władz”

    W podobny sposób jak z Rivlinem, prezydent Duda rozmawiał z szefami żydowskich organizacji w Nowym Jorku, w tym z Abrahamem Foxmanem z Anti-Defomation League, zapewniając ich o walce z tym mitycznym antysemityzmem i przykładając tym samym rękę do budowania niebezpiecznego przemysłu holocaustu. Dlaczego Duda ani na moment nie wspomina o antypolonizmie, z którym spotykamy się niemal na każdym kroku? Czyżby bronił interesów tych, którzy od wieków traktowali Polskę jak „dojną krowę”, jak żydzi zwykli mówić o Polsce w okresie okupacji? Oczywiście, przykładów jak Duda przymyka oko na zwierzęcy antypolonizm jest o wiele więcej. Nie sposób wszystkie opisać. Zdarzyło się nawet, że Prezydent RP odznaczył Orderem Orła Białego izraelskiego faryzeusza Szewacha Weissa, który fałszował historię mówiąc, że w Urzędzie Bezpieczeństwa znalazłby najwyżej pięciu żydów, a okupacja Polski przez Armię Czerwoną w 1945 była wyzwoleniem naszej ojczyzny. Czy prawdziwy mąż stanu odznaczyłby takiego człowieka Orderem Orła Białego? Czy Weiss zasłużył na takie odznaczenie? W Andrzeju Dudzie wielu pokładało ogromne nadzieje. Jak się okazało, na próżno. Ten zamiast domagać się szacunku do naszego narodu przeprowadza idiotyczne samobiczowanie, tak jak byśmy to my byli winni wyzyskiwania i okradania polskich panów, partycypacji w eksterminacji żydów poprzez działalność Judenratach, Sonderkommando, czy wyjątkowo brutalnej policji w żydowskich gettach. Być może małżonka prezydenta na wszelkie możliwe sposoby nie chce dopuścić, by jej ukochany zrozumiał, że mimo, iż przez wieki doświadczaliśmy wielu krzywd ze strony społeczności żydowskiej, Polacy nie przykładali i nie przykładają ręki do mordowania żydów czy niszczenia ich tradycji. Polska była, jest i będzie szlachetnym narodem, który ma prawo domagać się do siebie szacunku, bez względu na to czy się to podoba Andrzejowi Dudzie, czy nie. Perorowanie o mitycznym antysemityzmie i ksenofobii oraz potępianie szlachetnego polskiego nacjonalizmu na pewno Polsce nie służy. Więcej, czyni Polsce niepowetowaną szkodę. Andrzej Duda znalazł się na lewackich manowcach. Zdecydowanie należy mu się mocny prawy sierpowy.



    Za; http://wprawo.pl/2017/11/15/andrzej-duda-manowcach-lewym-sierpowym-polske-polakow/?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter
  • @miarka
    Stanisław Michalkiewicz w Radiu Maryja zasugerował, że prezydent Duda to marionetka Berlina współpracująca z środowiskiem WSI. Na antenie Radia Maryja, katolickiej rozgłośni oskarżanej o sojusz z PiS, Stanisław Michalkiewicz zasugerował, że prezydent Duda to marionetka Berlina współpracująca z środowiskiem byłego WSI, a Jarosław Kaczyński jest nieporadnym intrygantem.

    W najnowszym felietonie „Wokół przyjazdu Donalda Tuska” wygłoszonym w Radiu Maryja Stanisław Michalkiewicz stwierdził, że

    — „pojawienie się byłego premiera Donalda Tuska na obchodach 99 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości na zaproszenie pana prezydenta Andrzeja Dudy pokazuje, że konflikt między panem prezydentem a prezesem Jarosławem Kaczyńskim, nie jest żadną „ustawką”, tylko dzieje się naprawdę”.


    Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „Donald Tusk od wielu lat jest faworytem” władz niemieckich i Angela Merkel

    — „przeniosła go na europejskie salony, z których w roku 2020 powróci do Warszawy na białym koniu, by objąć stanowisko prezydenta naszego i tak już przecież nieszczęśliwego kraju”.

    Zdaniem Stanisława Michalkiewicza celem Jarosława Kaczyńskiego jest zniszczenie Donalda Tuska, więc

    — „zaproszenie przez pana prezydenta Dudę Donalda Tuska na uroczystości do Warszawy oznacza po pierwsze, że ta sama ręka, która prowadzi Donalda Tuska, kieruje również panem prezydentem Dudą, dzięki czemu lepiej rozumiemy przyczynę, dla której decyzję o zawetowaniu ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie sądownictwa ogłosił on po 45-minutowej rozmowie telefonicznej z Naszą Złotą Panią.”

    — „Po drugie – nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na niepodległościowych uroczystościach w otoczeniu prezydenta oznacza, że pan prezydent nieodwołalnie wkroczył na szlak przetarty wcześniej przez Kazimierza Marcinkiewicza.”

    „Po trzecie – że w tej sytuacji pan prezydent musi poszukiwać sobie sojuszników i to raczej w kręgach od politycznego zaplecza rządu raczej oddalonych. — To wyjaśnia, dlaczego panu prezydentowi tak zależało, by w wyborach sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa opozycja miała zagwarantowany parytet: PiS wybierze dziewięciu sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, a opozycja – sześciu”.

    W opinii Stanisława Michalkiewicza

    — „konsekwencje emancypacji pana prezydenta Dudy mogą mieć daleko idące skutki nie tylko dla naszego i tak już przecież wystarczająco nieszczęśliwego kraju, ale również dla sławnej „dobrej zmiany”.

    Dobra zmiana robiona do spółki ze Starymi Kiejkutami dobra być nie może z natury rzeczy, bo Stare Kiejkuty nigdy, ani przez chwilę nie służyły, ani nie służą Polsce”.

    Za; http://nczas.com/publicystyka/stanislaw-michalkiewicz-w-radiu-maryja-zasugerowal-ze-prezydent-duda-to-marionetka-berlina-wspolpracujaca-z-srodowiskiem-wsi/
  • @kula Lis 67 13:55:49
    "Ta pani na zdjęciu wyżej ma urodę typowo żydowską więc nic dziwnego, że chyba bliżej jej do żydów niż do Polaków".

    Oczywiście podejrzewać trzeba, tym bardziej, że zachowanie na to wskazuje.
    Mi się raczej kojarzy z urodą chazarską, ale to i tak nie o to chodzi. Po prostu do udziału w życiu politycznym, czy to biernego, czy czynnego nie wolno równouprawniać nikogo, kto nie jest w pełni zintegrowany z Narodem Polskim. - Narodem, którego Państwo jest dobrem wspólnym i własnością niezbywalną.
    Tacy niezintegrowani zawsze wprowadzają w życie polityczne, a więc zwłaszcza władzy, prawa i sądów wiele elementów duchowo obcych, a więc z punktu widzenia naszej moralności niemoralnych, nieprawych, złych i niesprawiedliwych. - Nawet nielogicznych. Nie ma więc mowy o jakiejkolwiek spójności systemowej, o trwałym ładzie życia społeczności państwowej. Za sprawą takich osobników postępuje już tylko dezintegracja, anarchizacja i chaos, a w rezultacie i bezkarność patologii - i to bez możliwości stanowczego jej wytępienia.

    Niedawno tu wspominałem:

    "Paweł IV, Konstytucja Cum nimis absurdum
    14 lipca 1555

    Ponieważ byłoby czymś niedorzecznym i niestosownym, aby żydzi - których własna wina poddała wiecznej niewoli - pod pretekstem, że pobożność chrześcijańska ich przyjęła i znosi współzamieszkiwanie z nimi, byli aż tak niewdzięczni względem chrześcijan, że za łaskę oddają im zniewagę, a zamiast służby, którą im są winni, zajmują się roszczeniami do władania ..."
  • @miarka 14:33:21
    Elita żydowska przeciwko Polsce.


    https://forumemjot.files.wordpress.com/2017/10/aa1.jpg


    Tło historyczne rozbiorów Polski i trudności w odzyskaniu niepodległości wiążą się z działalnością elity żydowskiej, naprzód operującej kapitałem zdobytym na terenach Rzeczypospolitej, a później manipulującej kolosalnymi fortunami zdobytymi w czasie rewolucji przemysłowej dziewiętnastego wieku, oraz przez okres dwu wojen światowych, z których pierwsza dała żydom “ojczyznę w Palestynie” a druga państwo Izrael i jednoczący żydów “kult zagłady” (cult of the Holocaust), na którym to kulcie opiera się dzisiejszy żydowski ruch roszczeniowy i związany z nim Holocaust Industry (Przedsiębiorstwo Holokaustu). Dzięki opanowaniu mediów propaganda Holokaustu jest skuteczna i dziś zdobywa żydom nieproporcjonalne korzyści materialne i polityczne mimo tego, że w czasie dwudziestego wieku, żydzi stanowili tylko około dwu procent ludzi zabitych w XX wieku, zwanym “wiekiem śmierci”. W krytycznym dla Polski roku 1918-tym, wszystkie bez wyjątku międzynarodowe organizacje żydowskie wypowiadały się przeciw odrodzeniu państwa polskiego, ponieważ żydzi znali swoją pasożytniczą przeszłość w Polsce i obawiali się, że Polacy wyciągną z tego konsekwencje. Tak więc żydzi woleli współdziałać z Niemcami, Austrią lub Rosją, raczej niż z Polakami walczącymi o swoją wolność. Już w X wieku u zarania państwa polskiego działała silna żydowska finansjera, której kapitały rosły głównie dzięki handlowi niewolnikami, na których pracy opierała się wówczas gospodarka arabska w Hiszpanii. Wtedy bankierami w Hiszpanii byli żydzi, którzy pomogli Arabom zdobyć Hiszpanię, a następnie służyli im jako finansiści i handlarze niewolników. Żydzi handlujący niewolnikami spełniali wtedy również rolę geografów. Jak wiadomo Islam wymaga codziennych modlitw i pokłonów w kierunku Mekki i Medyny, co stwarzało potrzebę dokładnej wiedzy w jakim kierunku pobożni Arabowie musieli się zwracać w czasie modłów. Pierwszy opis państwa polskiego pochodzi od Ibrahim’a Ben Ya’qub’a z Tortozy w Hiszpanii, geografa i handlarza niewolnikami, który w 966 roku opisał kraj Mieszka I jako “wielkie królestwo północy”. Wówczas Bralin (późniejszy Berlin) był rynkiem niewolników, głównie Niemców, wziętych do niewoli przez Słowian nadłabskich, których Żydzi wieźli drogą wiodącą przez Pragę Czeska do Wenecji. Tam ludzie ci byli kastrowani a następnie dostarczani na rynek niewolników w Kordobie. Wtedy Słowianie wzięci do niewoli przez Niemców byli sprzedawani żydom a następnie kastrowani w Verdun lub Lyon i przewożeni przez Marsylie do Kordoby. Słowian wschodnich kupcy żydowscy nabywali od Chazarów, których przywództwo nawrócili na judaizm. W korespondencji żydowskiej tamtych czasów, Polska jest nazywana “Nowym Kanaanem” (“New Canaan”) jako teren, który nadawał się do eksploatacji i handlu niewolnikami tak, jak Kanaan podbity przez plemiona żydowskie w starożytności. Rodzina Sławników, do której należał święty Wojciech, rządziła w Pradze i pod jego wpływem zaczęła sprzeciwiać się handlowi niewolników. Wówczas Bolesław II zdobył władzę w Pradze, finansowany przez handlarzy niewolników, wymordował on panującą rodzinę Sławników z wyjątkiem świętego Wojciecha, który schronił się w Polsce. Jak pamiętamy, w XI i XII wieku Święty Wojciech był patronem Polski. Zginął on śmiercią męczeńską w Prusach, dwa lata po ochrzczeniu ludności Gdańska w 997 roku, gdzie założył biskupstwo. Święty Wojciech potępił handel niewolnikami w tekście “Infelix Aurom” i został uwieczniony na drzwiach katedry gnieźnieńskiej w scenie, jak wykupywał chrześcijańskich niewolników od żydowskiego handlarza niewolnikami, w obecności władcy polskiego. Życiorys świętego Wojciecha jest początkiem polskiej literatury w języku łacińskim. Kiedy w Polsce było tylko kilka tysięcy żydów, uzyskali oni przywileje od Bolesława Pobożnego w 1264 roku w Kaliszu. Przywileje te były w mocy przez następne 500 lat, do obalenia ich przez sejm w 1764 roku, w czasie kryzysu gospodarczego spowodowanego wywozem przez żydów kapitałów z Polski do Berlina. Wtedy w Rzeczypospolitej było prawie milion żydów i dlatego uważa się, że Polska uratowała europejskich żydów od wymarcia, ponieważ żydzi byli od XIII wieku niszczeni i wypędzani ze wszystkich krajów zachodniego Chrześcijaństwa. Można zauważyć, że przez wieki wszystkie grupy etniczne w Polsce, jak Niemcy, Tatarzy, czy Ormianie, zasymilowali się. Żydzi natomiast prawie zupełnie nie asymilowali się. W Polsce żydzi korzystali z prawa zakazującego szlachcie zajmowania się handlem, rzemiosłem i przemysłem pod groza utraty szlachectwa. Żydzi stworzyli system arendy, to znaczy z góry płatnych jednorocznych dzierżaw, zwłaszcza w okresie rozwoju wielkich latyfundiów w Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Mieli oni w swoich rękach całą dziedzinę bankowości na terenie Polski (podobnie było również w Turcji). Autonomia żydowska w Polsce miała wyjątkowe uprawnienia. Na każdym poziomie organizacji państwa polskiego żydzi mieli swego przedstawiciela “sztedlan’a,” który pertraktował systemem interwencji osobistych w sprawie wysokości podatków jak i metod ich zbierania i płacenia. Sztedlanow było bardzo wielu i interweniowali oni “zakulisowo” na dworze królewskim, w sejmie, w senacie jak i we wszystkich urzędach terytorialnych. Żadna inna mniejszość nie miała takiego dostępu do władz polskich jaki mieli żydzi w Rzeczypospolitej. Żydzi odegrali ważną rolę w handlu z Prusami. W 1525 roku w Krakowie miał miejsce pierwszy hołd pruski Albrehta Hohenzollerna, jako wasala Polski z lenna pruskiego. Na kolanach płacił on roczną daninę królowi polskiemu. Hołdy pruskie powtarzały się przez blisko 130 lat do 1656 roku, kiedy to Frederick Wilhelm Hohenzollern, który był w prostej linii przodkiem późniejszych cesarzy niemieckich, po kilku hołdach w Krakowie, stał się wasalem Szwecji. Było to w czasie katastrofy “potopu” i grabieży Polski przez Szwedów, osiem lat po katastrofalnym powstaniu i rzezi na Ukrainie pod wodza Chmielnickiego w 1648 mym roku. Chłopi ukraińscy wyzyskiwani i gnębieni przez arendarzy żydowskich wymordowali wtedy około 50,000 żydów na wschodnich ziemiach Polskiej Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Taki smutny koniec miał okres znany w historii żydów jako “złota dekada” (od 1638 do 1648 roku). W czasie tej dekady żydowska kolonizacja i eksploatacja Ukrainy osiągnęła najwyższy poziom. Polska była, według żydowskiego historyka, Izraela Szahaka, “jedynym dużym krajem zachodniego chrześcijaństwa, z którego żydów nigdy nie wypędzono”. Szahak uważa, że wypędzenie żydów z Polski było nieuniknione i wypędzenie to nie miało miejsca jedynie z powodu upadku państwa polskiego. Szahak twierdzi, że żydzi stworzyli kulturę pasożytniczą i żyli w państwach zachodniego Chrześcijaństwa z wyzysku dołów społecznych, a opłacali się możnym. Kiedy miały miejsce walki o władzę, wtedy doły społeczne dochodziły chwilowo do głosu, i zawsze masy wyzyskiwanych przez żydów ludzi, żądały wypędzenia żydów z kraju, jak to się stało w Anglii, Francji, Hiszpanii i w księstwach niemieckich. Według Szahaka finansjera żydowska w Polsce tak właśnie rozumowała i z tego powodu zaczęła intensywnie wywozić z Polski kapitały żydowskie, głównie do Berlina. Działo się to kiedy żydowskiej finansjerze łatwiej było manipulować Berlinem, niż Petersburgiem lub Wiedniem. W 1701-szym roku żydowskie fundusze z Polski pomogły sfinansować utworzenie Królestwa Prus ze stolicą w Berlinie w Brandenburgii. Wtedy użyto w nowy sposób nazwę “Prusy.” Był to symbol ciągłości niemieckiej tradycji militarnej przez przypomnienie podboju i ludobójstwa bałtosłowiańskich Prusów, dokonanego przez niemiecki zakon krzyżacki znany po angielsku jako “Teutonic Knights.” Warto tez wspomnieć, że w Anglii wpływy żydów rosły od czasów Olivera Cromwella (1599-1661), zwłaszcza po napływie uciekinierów żydowskich z Polski po 1648 roku. Przy pomocy żydów, Hohenzollernowie berlińscy byli międzynarodowymi pasożytami. Napełniali oni swój skarb zalewając Polskę, za pośrednictwem żydów, fałszywymi pieniędzmi produkowanymi w Berlinie. W latach 1656, 1720 i 1733 Hohenzollernowie starali się spowodować korzystne dla nich rozbiory Polski. Rozbiory miały zlikwidować państwo polskie i tym samym usunąć, nieuniknione, według profesora Szahaka, wyrzucenie żydów z Polski. Ironią losu jest fakt, że istnienie Królestwa Prus uratowali Polacy. Stało się to w 1760-tym roku po spaleniu Berlina przez Rosjan. Wówczas Polacy nie zgodzili się na propozycje ministra rosyjskiego, Aleksandra Bestuzewa-Riumina, żeby Polska otrzymała od Rosji Prusy Książęce i Śląsk, w zamian za odstąpienie Rosji Podola i części Białorusi. Sprawa ta upadla ponieważ mieszkańcy tych ziem, świadomi swoich swobód obywatelskich w Polsce, nie chcieli być poddanymi cara. W ten sposób uratowali oni przed zniszczeniem Królestwo Pruskie. Prusy w oczach przeciwnych im Rosjan, dążyły w kierunku zdominowania i zjednoczenia 350 niezależnych państw i państewek rzeszy niemieckiej w podobny sposób jak to uczyniła Moskwa na wschodniej słowiańszczyźnie 400 lat wcześniej. Kryzys gospodarczy w Polsce był pogłębiany wywozem przez żydów kapitałów zdobytych w Polsce do Królestwa Pruskiego. Kryzys ten doprowadził do likwidacji autonomii żydowskiej w Polsce aktem sejmowym z 1764 roku (500 lat po nadaniu autonomii i przywilejów żydowskich w Polsce w Statucie Kaliskim z 1264 roku). W 1772 roku pierwszy rozbiór Polski był zainicjowany przez klienta finansjery żydowskiej, króla Prus, Frederika II (1712-1786). W czasie przejmowania ziem zaboru pruskiego, Niemcy wypędzali na wschód biedotę żydowską. Działo się to bez jakiegokolwiek protestu ze strony bogatych żydów, którym było łatwiej piąć się po drabinie społecznej w Królestwie Pruskim, bez problemów powodowanych obecnością mas biedoty żydowskiej. Po zaborach, żydzi w Prusach porzucali swój język “Jidisz,” i używali języka niemieckiego oraz pomagali Niemcom w prześladowaniu Polaków i germanizowaniu Wielkopolski, Śląska oraz Pomorza. Bezpośrednio po zaborach Polski w Królestwie Prus więcej ludzi mówiło po polsku niż po niemiecku. Prusacy stosowali drastyczne i odczłowieczające metody, żeby zmusić do służby wojskowej ludność polską w armii pruskiej. Sienkiewicz opisywał takie doświadczenia Polaków w “Bartku, Zwycięzcy.” Naziści stosowali w jeszcze bardziej sadystycznej formie musztrę pruska w niemieckich obozach koncentracyjnych, takich jak Sachsenchausen, gdzie sam bylem więźniem od 1940 do 1945. Trzeba pamiętać, że bez zaborów Polski i zniszczenia państwa polskiego, Prusy nie były wystarczająco silne żeby zdominować 350 małych niezależnych państewek niemieckich oraz wygrać grabieżczą wojnę z Francja w 1870-tym roku jak i stworzyć przy pomocy żydowskich kapitałów cesarstwo niemieckie, ze stolicą w Berlinie. Stało się to w dużej mierze przy pomocy kapitałów żydowski wywożonych z Polski w XVII i XVIII wieku. Żydzi finansowali pruską “Kultur Kampf” Bismarcka przeciw Kościołowi Katolickiemu jak i przeciw Polakom. Wtedy większość wpływowych żydów w Niemczech przechodziła z judaizmu na luteranizm. Próby asymilacji żydów nie powiodły się i wielu z nich zaczęło nawracać się na syjonizm. W 1914 roku z początkiem wojny syjoniści zainicjowali w Berlinie plan stworzenia Judeo-Polonii ze stolicą w Lublinie, gdzie wcześniej był sejmik żydowski znany jako Congressus Judaicus (1594-1764), jedyna tego rodzaju instytucja żydowska od sanhedryn’u w starożytności do Knesetu w dzisiejszym Izraelu. W 19-stym wieku i do wybuchu pierwszej wojny światowej władze rosyjskie używały osadników żydowskich, t.zw. Litwaków do niszczenia jedności narodowej Polaków na terenie Kongresówki. Przykładem jest urodzony w Warszawie poeta rosyjski Osip Mansdelsztam, który pisał antypolskie wiersze, ale niestety był bardzo pochlebnie opisywany w Tygodniku Powszechnym, zwłaszcza przy wzmiankach o jego żonie Nadieżdy. Walkę polityczna z Litwakami prowadził Roman Dmowski, kiedy starał się on stworzyć polski blok w dumie w Petersburgu. Na froncie we Francji w 1917-tym roku wojna stanęła na martwym punkcie. Niemcy wydały równoważnik 10 ton złota na program likwidacji frontu wschodniego za pomocą rewolucji bolszewickiej. W tym celu zwerbowali oni Lenina, wtedy zamieszkałego w Szwajcarii. Stało się to według planu żyda, kochanka Róży Luksemburg, Aleksandra Helphand’a, który zmarł w 1924 roku jako najbogatszy człowiek w Berlinie. Jego pałac zbudowany w Wansee, był w styczniu 1942 roku miejscem zbrodniczej konferencji nazistów, w której została sformułowana decyzja zamordowania wszystkich żydów pod niemiecką okupacją. Prezydent Wodroow Wilson wraz z aliantami ogłosił 4-go czerwca, 1917 poparcie dla Polski niepodległej z dostępem do morza. Bolszewicki zamach stanu dał Leninowi i otaczającym go żydom władzę w Rosji w październiku 1917. Związki robotnicze w Niemczech były wówczas kontrolowane i kierowane przez żydów, zwłaszcza w przemyśle wojennym. Niemcy otrzymywali kredyty na koszty wojny od międzynarodowych banków żydowskich. Na przykład; pożyczki na niemieckie koszty wojny dawane przez żydowsko-niemiecką firmę nowojorską Kuhn&Lobe i przynosiły tej firmie kolosalne zyski. W sytuacji impasu wojennego rząd brytyjski zaczął ulegać syjonistom w sprawie “ojczyzny żydów.” Proklamowanie “ojczyzny żydów w Palestynie” przez Anglików postawiło tak żydowskie banki finansujące wysiłek wojenny Niemiec jak i żydowskich przywódców niemieckich związków zawodowych, wobec konkretnej możliwości realizacji narodowego państwa żydów na terenie Palestyny. Syjoniści uzyskali 2-go listopada 1917 “deklaracje Balfour”o ojczyźnie żydów w Palestynie, dzięki solidarności żydowskiej w tak ważnej dla żydów sprawie. Tak wiec, z jednej strony żydzi tacy jak bankierzy firmy Kuhn&Lobe wstrzymali kredyty dla Niemiec, a z drugiej strony zupełnie inne środowiska żydowskie w samych Niemczech wywołały paraliżujące strajki w niemieckim przemyśle wojennym. Solidarna akcja żydów przeważyła szalę na stronę aliantów. Anglicy przejęli Jerozolimę od Turków 9 grudnia, 1917 i w lipcu 1920 administracje Palestyny objął lord H. Samuel, który był pierwszym żydem, administratorem Palestyny od 2000 lat. Wtedy ludność Arabów palestyńskich wynosiła ponad 700,000 osób a ludność żydowska tylko ok. 55,000. Rząd Lenina, w którym był Leon Trocki (przybyły z amerykańskim paszportem z Nowego Jorku), podpisał kapitulacje Rosji wobec Niemiec 3 marca, 1918 w Brześciu Litewskim. Niemcy sparaliżowane brakiem kredytów i strajkami w przemyśle wojennym złożyły broń 11 listopada 1918. Tego dnia Polacy ogłosili swoją niepodległość; 30 listopada Polska została przyjęta jako członek układów pokojowych przez Francję i Anglię. Ciężkie dla Niemiec warunki traktatu wersalskiego powstały w dużej mierze dzięki naciskowi licznych żydów, którzy brali udział w formowaniu tego traktatu, w celu radykalizacji pokonanych Niemiec i permanentnej likwidacji monarchii w tym kraju. Mimo tego traktat wersalski pozostawił Niemcom przemysł, który później umożliwił Hitlerowi zbrojenie Niemiec. Polska ogłosiła pobór do wojska 7 lutego 1919, żeby bronić się przed bolszewicka ofensywą tzw. “Cel Wisła.” Tegoż miesiąca Piłsudski rozpoczął rokowania w sprawie obronnej federacji niepodległych państw pod przywództwem Polski. Federacja Piłsudskiego miała obejmować Finlandię, Estonię, Łotwę, Litwę, Białoruś, Ukrainę, Kozaków Dońskich, Kozaków Kubańskich, Gruzję, Azerbejdżan i Armenię. Francja popierała plan federacji i starała się uzyskać dla Polski konieczną jej broń z arsenałów zdobytych w pokonanych Niemczech. Rząd Anglii nie chciał żeby Francja miała silnego sojusznika w Polsce i był pod naciskiem antypolskich i pro-bolszewickich żydów, i z tego powodu sprzeciwił się przekazaniu poniemieckiej broni do Polski. Ważne role odegrał żyd z Małopolski Lewis Namier (1888-1960, Bernstein, Namierowicz), który działał w biurze premiera Anglii. Namier pomógł sfałszować proponowaną 10 lipca, 1920, w Evian, przez ambasadorów USA, Anglii i Francji granicę polsko-sowiecką z regionem Lwowa po polskiej stronie. Następnego dnia sfałszowana propozycja ambasadorów została wysłana z Londynu do Rosji jako “Linia Curzon’a,” ze Lwowem po sowieckiej stronie. W latach 1940-tych “linia Cursona” posłużyła Stalinowi, żeby uzyskać zgodę Aliantów na przyłączenie Lwowa do Związku Sowieckiego. Namier był specjalistą od spraw Polski przy rządzie angielskim kiedy po bitwie pod Warszawa w 1920 roku, kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy armii czerwonej uciekło do Prus Wschodnich. Anglicy wiedzieli, że ci żołnierze, zamiast być rozbrojeni i internowani, dostali pomoc i transport od Niemców, do walki przeciw Polakom w bitwie pod Lidą. Jest to równocześnie dowodem powiązań Lenina z niemieckimi komunistami i wojskiem. Wymarzona przez Lenina światowa rewolucja komunistyczna miała opierać się na przymierzu rządów Moskwy i Berlina. Dlatego rozkaz generała Tuchaczewskiego z 4 czerwca 1920 brzmiał: “Na zachód po trupie białej Polski do rewolucji światowej.” Partnerem Lenina miał być rząd komunistyczny w Berlinie, który miał wtedy opierać się na sześciu milionach komunistów w Niemczech i miał powstać w zamian za ponowne przyłączenie do Niemiec polskich ziem zaboru pruskiego, raz ziemie to byłyby okupowane przez armię czerwoną. Po ustaleniu władzy sowieckiej Lenin odesłał bankowi Kuhn & Lobe 600 milionów dolarów w złocie, jak również rząd sowiecki prowadził z pomocą żydów ważne transakcje handlowe z USA i innymi państwami zachodnimi. Przykładem wybitnego agenta sowieckiego w Nowym Jorku był żyd, syn działacza partii komunistycznej i wpływowy miliarder amerykański, którego imię Armand z nazwiskiem Hammer znaczyło “Ramie i młot” na cześć godła Sowietów. Elita żydowska wyzyskiwała Polskę i działała przeciw państwu polskiemu, w którym na przestrzeni wieków stworzyła swoje warstwy społeczne i prowadziła gospodarkę pasożytniczą. Elita żydowska nie była lojalna wobec Polski mimo uratowania żydów przed wymarciem przez państwo polskie. Dzięki Polsce żydzi są jedynym narodem, który zachował ciągłość historyczna od starożytności po dzień dzisiejszy. Niestety elita żydowska nadal jest przeciwna Polsce i dziś gnębi ja propagandą i żądaniami żydowskiego ruchu roszczeniowego. Tymczasem ambasada polska w Tel-Awiwie dziennie wydaje około 200 polskich paszportów żydom, którzy traktują polskie obywatelstwo jako “asekuracje” w obliczu niekończących się walk z Arabami, jak i również jako łatwy dostęp na teren Unii Europejskiej.


    Profesor Iwo Cyprian Pogonowski

    Patrz także : http://www.pogonowski.com

    Źródło: http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/3731-prof-iwo-cyprian-pogonowski-elita-zydowska-przeciw-polsce

    Za: http://kin-rchristusrex.blogspot.com/2017/09/prof-igo-cyprian-pogonowski-elita.html#more

    Data publikacji: 27.09.2017
  • @kula Lis 67 13:55:49
    "Uważam, że ONR powinien złożyć do prokuratury pisemne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wysokich funkcjonariuszy państwa polskiego domniemane działanie na szkodę narodu polskiego a nawet domniemanie zdrady".

    Myślę że to powinien zrobić ktoś inny. Jest taki wybieg prawniczy "słowo przeciw słowu" po którym sądy oddalają sprawy, a ONR jest tu stroną.

    Nie powinno być problemu żeby nawet parę organizacji narodowych złożyło takie wnioski bądź co bądź solidarnościowe w dobrym sensie.


    "To jest niby ten "naród wybrany"?!"

    To uzurpatorstwo - nawet dowodziłem tego ostatnio:
    "Panie judeorzeczpospolity? Pan się puknij w czoło. To, że Bóg jest jeden znaczy że jest dla wszystkich ludzi, a nie tylko dla "judeo-".
    To że wy "judeo-" uważacie się za wybranych to tylko heretycka uzurpacja i grzeszna pycha".

    Przyszło chrześcijaństwo, a oni dalej się przy swoim upierają. Można mieć prywatne bożki, tak jak i prywatne "prawdy", ale i prawda jest jedna i Bóg jako Jeden to jest zawsze Bogiem wszystkich ludzi.
    Niektórzy mogą Go nie uznawać, ich sprawa - On i tak będzie, ale nikt Go nie może zawłaszczyć.
  • @kula Lis 67 14:01:39
    "Polska od wieków była uważana przez cudzoziemców za swoisty „Eden na ziemi”. Tak o naszej Ojczyźnie mówili żydzi, którzy od tysiąclecia goszczą na terenie Polski. Podczas gdy z różnych zakątków ziemi byli przepędzani, w Polsce zawsze mogli znaleźć miejsce dla siebie".

    Nie. Jakieś tam drobne ilości były, ale dopiero Kazimierz Wielki w XIV wieku przyjął większą ilość wypędzonych.



    "Polacy i żydzi mają wspólną historię. Jednak nie będzie przesadą stwierdzenie, że obok szlachetnych reprezentantów społeczności żydowskiej, takich jak żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, np. Feliks Pisarewski „Parry”, Stanisław Ostwind-Zuzga „Kropidło”, dr Juda Juliusz Kamiński „Migoń”, niewielu było takich, którzy Polskę traktowali z należytym szacunkiem. W XX-leciu międzywojennym naprawdę niewielu było żydów traktujących Polskę jak swą ojcowiznę. Historycy mówią zaledwie o kilku procentach".

    Nie można mówić o wspólnej historii, skoro oni się z Polską nie utożsamiali a z Narodem Polskim nie integowali. Nie tylko że nie wchodzili w odpowiedzialność za Polskę, ale i stronili od polskich obowiązków i polskiej moralności, patrząc tylko na swój egoistyczny interes.


    "Ten mało optymistyczny współczynnik nie skoczył w górę. Żydowskie organizacje w Polsce to ideowi potomkowie żydowskich, a zarazem komunistycznych organizacji wywrotowych: Bundu, Kombundu i Ferajnigte, które kilkadziesiąt lat temu skutecznie demolowały Polskę. Teraz mamy do czynienia z analogicznym procesem. Chociaż dziś nie ma Bundu, Kombundu i Ferajnigte, ani sowieckiego komunizmu, są za to Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji i Nowoczesna, a wraz z nimi różnej maści społeczności żydowskie, z których część – pod płaszczykiem działalności w Solidarności – próbuje Polskę utopić w marksistowskim eurokołchozie równocześnie wykrzykując o „prawicowych faszystach”, imputując antysemityzm Magdalenie Ogórek i regularnie publikując artykuły polakożerczej Gazety Wyborczej (por. jewish.org.pl)".

    To dobitnie dokumentuje to, co pisałem powyżej - że nie wolno dopuszczać takich do udziału w życiu politycznym państwa - ani biernie ani czynnie - tu nie może być równouprawnienia bez pełnej integracji. Obywatelstwo nie wystarczy.
    Takie antypaństwowe, czy antynarodowe organizacje nie mają w praworządnym państwie prawa bytu.
  • @kula Lis 67 14:01:39
    "Jednak najgorzej mają ci, którzy domagają się od żydów szacunku do Polaków. Ci muszą liczyć się z żydowską „łapanką”, polegającą na zawiadamianiu prokuratury o mitycznej „mowie nienawiści”, czego przykładem jestem chociażby ja sam. Za słowa: „Domagamy się od żydów szacunku do Polaków” grozi mi do dwóch lat pozbawienia wolności. A pacynka Obywateli RP Aleksander Gleichgewicht twierdzi, że tymi słowami nawoływałem do nienawiści. Tymczasem to on wzywa Jarosława Kaczyńskiego i jego znajomych do popełnienia „samobójstwa” w autorskim wierszyki: „Niech się Kaczor powiesi razem z bandą kolesi!”."

    To jest to, co pisałem we wprowadzeniu do notki - "łapaj złodzieja".


    "We wrześniu 1939 roku żydzi osiągnęli Himalaje antypolonizmu. Wtedy to Milicja Żydowska w Zamościu wyłapywała ukrywających się polskich żołnierzy, rozstrzeliwała ich na miejscu albo przekazywała NKWD. Zaś gdy przez miasto przechodziła kolumna polskich żołnierzy, żydzi na nich pluli, obrzucali kamieniami, obrażali i życzyli śmierci. Czy to się nazywa wdzięczność za kilkaset lat wzajemnej, pokojowej koegzystencji? W tym miejscu warto jeszcze nadmienić, że w 1939 roku społeczność żydowska nie tylko sowietów witała z entuzjazmem. Tak nienawidzono Polaków, że w Pabianicach, Łodzi, Białymstoku i Krakowie oddawano pokłony wojskom niemieckim. Jak widać żydzi państwo polskie mieli za nic".

    Żydzi od początku byli przeciwni niepodległości Państwa Polskiego. Przedsiębrali przeciw wolnej Polsce wielkie światowe akcje. Niechlubnym udziałem w tym wsławił się i Albert Einstein.
    Za zaborów to oni byli w Polsce faktycznymi panami z ramienia okupantów.
    Obawiając się ich realnie grożącej zdrady Generał Rozwadowski nie dopuścił ich do udziału w Bitwie o Warszawę (a pewnie i Europę, i świat).
  • @miarka 14:57:53
    Paniusia postanowiła zaistnieć i to kosztem polskiego interesu narodowego. Zresztą cały ten resort tzw. kultury to lewackie gówno łącznie z ministrem niby profesorem. Nie pani będzie definiowała kto jest ekstremą a kto nie, nikt nie dał ci do tego żadnego prawa. Od tego są sądy a nie jakaś urzędniczka., która się brata z międzynarodówką lewacką. Co za ignorancja, żeby zrównywać ONR i Antifę. I ta pani jest wiceministrem kultury? Ręce opadają. Dla tej pani polski patriotyzm i nacjonalizm to "skrajność", "ekstremizm" który należy zdelegalizować. Po tych wypowiedziach sama powinna stać się "marginesem", bez funkcji publicznych w Polsce. Widać jak wielkie są wpływy żydowskie w rządzie PiS. Sami przyznają, że w Polsce jest bezpiecznie, a mimo tego zaciekle atakują polski patriotyzm...
  • @miarka
    Wyrzucić ją ze stanowiska za zapędy faszystowskie. Czymże jest faszyzm, jak nie ograniczaniem działalności inaczej myślących, w tym ich delegalizacje. Wolność słowa ponoć mamy paniusiu !!! Gliński z tą lalunią to niech się zajmą lewactwem w instytucjach kultury i NGOS-ami, czy funduszami norweskimi. Wiadomo, że się nie zajmą - ciekawe, dlaczego...I to jest "dobra zmiana" w białych rękawiczkach .... Lobbing koła poselskiego "przyjaciół Izraela". Jeżeli ktoś taki zostaje wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego to nie dziwmy się, że dalej mamy do czynienia z antypolską propagandą!!! .. A w TVP Historia wznowiono ostatnio antypolski serial "Boża podszewka", oprotestowany przez stowarzyszenia patriotyczne!!! Dobra zmiana nie następuje! .. Dlaczego??? Niech jedzie do Izraela choć jak dalej PiS będzie tolerował takich polityków w swoich szeregach to nie będzie musiała wyjeżdżać bo Izrael sam tu przyjedzie.
  • @kula Lis 67 14:01:39
    "Wnioski nasuwają się same. Po pierwsze, swoim zachowaniem żydzi dowodzą, że państwo wielonarodowe po prostu nie zdaje egzaminu. To twór, który prędzej czy później musi upaść. Po drugie, Naród Polski jest wartością dodaną tylko dla nielicznej garstki żydów".

    ... dowodzą też teorii profesora Konecznego, że "Nie można być cywilizowanym na dwa sposoby".

    To oznacza że może pozostać "na placu boju o Polskę" tylko jedna cywilizacja.
    I abyśmy przeżyli, może to być tylko cywilizacja łacińska stojąca na trzech filarach: 1, greckim rozumieniu prawdy, 2. rzymskim rozumiemiu prawa jako zgodnego z moralnością pochodną od kultury, 3. Chrześcijaństwie.
    Jako Naród Polski uformowani zostaliśmu od początku w zgodności naszych wartości narodowych z wartościami ludzkimi chrześcijaństwa.
    - A skoro na chrześcijaństwie stoi tylko cywilizacja łacińska to jasne, że bez niej naród popadnie w dezintegrację, więc nie przetrwamy.

    My musimy cywilizację łacińską obronić.
  • @miarka 16:05:26
    https://wpolityce.pl/polityka/370743-wiceszef-msz-o-propozycjach-ke-dotyczacych-strefy-euro-widzimy-w-nich-spelnienie-wielu-polskich-oczekiwan


    Powoli zaczyna się wyjaśniać dlaczego PiS chce pozbyć się Szydło i instaluje nam tu bankstera żydowskiego Mateusza Morawieckiego na którego nikt z Polaków nie głosował. PiS chce nas wpakować w to europejskie łajno pod kontrolą żyda Mateusza Morawieckiego. I znów Naród został oszukany, już niedługo nie będziemy suwerennym krajem. Nowy rząd w 100% będzie żydowski. Żal mi pani premier i Polski.
  • @miarka 16:05:26
    Miałem ważenie, że PBS mówiła nie tylko do opozycji... podczas przemówienia dostawała gromkie brawa od kolegów a nawet JK zaszedł do ławy rządowej i dał jej buzi w rękę. ..a teraz chcą ją wywalić .. to po pierwsze wpadka wizerunkowa bo z kobietami w naszej kulturze tak się nie pogrywa a po drugie to ona była twarzą kampanii PAD a potem PiSu jako kandydat na premiera. Czyli murzyn zrobił swoje a teraz murzyn ma odejść, no nieładnie ....Obyście panowie pod wpływem doradców i naciskających ( chyba już każdy to wie) nie przekierowali się na 2007 bis! Przykre to ale teraz sami urządzacie spektakl! Pogrywacie z wyborcami raz PAD podkręca atmosferę, raz wy - głupim uporem zmiany lubianej i cenionej przez wyborców pani premier! ( opozycja nigdy na was nie zagłosuje)! Ogarnijcie wszystkich ministrów a nie czepiacie się tylko Szyszki i Macierewicza. Pamiętam jak na początku lat 90 Gazeta Polska pisała, że kłody pod nogi ministrów kładą głównie pracownicy departamentów, pytanie czy to się zmieniło czy może minister sobie a zasiedziała sitwa w departamentach sobie! Panie Kaczyński, jeśli odwoła pan panią premier i najlepszych ministrów tego rządu, będziecie mieć na ulicach nie totalną opozycję, a własny dotychczasowy elektorat. To zdanie większości z nas, którzy z panem szli po zwycięstwo i to zwycięstwo PiS dali. Zacznijcie szanować zdanie swoich wyborców. Wiemy, że pan p.rezydent nie jest z nami, ale i bez niego damy radę, nie trzeba a nawet nie wolno ustępować.
  • @miarka 16:05:26
    Kraków dobrze zna Dudę i Gowina, tak jak Wrocław zna Morawieckich i ich poglądy. Wyborcy patrzyli im na ręce do tej pory, a jeśli odwołana zostanie Pani Premier Szydło, będziemy wszyscy tym bardziej z wielką uwagą się im przyglądać i oceniać każdy ich ruch. Nie damy się znowu oszukać.
  • @miarka 16:05:26
    Powtórka z 2007 ? PiS się przejedzie na zmianie PBS na żydowskiego bankiera Mateusza Morawieckiego!. W tej sytuacji, trzeba się zastanowić, do kogo pani premier kierowała dziś swoje słowa: "Za co chcecie mnie odwołać? Za to, że Polacy dobrze żyją? To was boli?" W ogóle jak to możliwe, że o losie premier Polski i to tak dobrej, silnej premier, decydują za jej plecami inne osoby. Kim oni są i czyje interesy realizują? Jeżeli prezes J.Kaczyński poważy się na odebranie pani premier stanowiska to popełni straszliwy błąd! Ludzie go jeszcze bardziej będą opluwać! Wczoraj w TV Trwam ludzie dzwonili i niemal błagali, żeby zostawić panią premier. Jeżeli Kaczyński nie posłucha ludzi,to wyborcy się odsuną od PiS bez względu na to jak genialny jest żyd Morawiecki!
  • @kula Lis 67 17:58:02
    "Powoli zaczyna się wyjaśniać dlaczego PiS chce pozbyć się Szydło i instaluje nam tu bankstera żydowskiego Mateusza Morawieckiego na którego nikt z Polaków nie głosował. PiS chce nas wpakować w to europejskie łajno pod kontrolą żyda Mateusza Morawieckiego. I znów Naród został oszukany, już niedługo nie będziemy suwerennym krajem. Nowy rząd w 100% będzie żydowski".

    Niestety. To najgorsze co może Polskę spotkać. Tu grozi że już wszystko zostanie postawione na głowie.

    Zaraz to szerzej przedstawię w notce.
  • @miarka 15:40:35
    17 września 1939, tereny wschodniej Polski, Wilno i nie tylko. Żydki wychodzą na ulice z czerwonymi opaskami na rękawach i witają kwiatami sowietów. Następnie te same żydki na wyścigi biegają do NKWD i wskazują gdzie mieszkają Polacy. 1.5 Polaków sowieci wywieźli na Syberię, do Kazachstanu, Uzbekistanu, na Kamczatkę, do Magadanu, Workuty i tysięcy innych obozów "pracy" dla wrogów ludu, a faktycznie były to obozy koncentracyjne do likwidacji całych narodów. Po wkroczeniu Niemców do sowietów, te same żydki proszą o pomoc pozostałych jeszcze tam Polaków. Po ponownym wkroczeniu sowietów, te same żydki wstępują do NKWD, KBW, potem UB/MBP/SB i mordują tych Polaków, którzy ich ocalili. Kiedy powstaną pomniki Polaków pomordowanych przez żydów i sowietów ? Kiedy powstanie film o ratowaniu Polaków przez żydów? Odpowiem: NIGDY! Ponieważ takich nie było i nigdy nie będzie. Zgodnie z Talmudem żyd ma obowiązek ratować wyłącznie siebie, poświęcając nawet swych bliskich, rodzinę a co tu mówić o gojach. Córka gen. Fieldorfa Maria Fieldorf-Czarska ufundowała nawet nagrodę dla żyda ratującego Polaków i do Jej śmierci taki się nie znalazł.
  • @miarka 15:40:35
    To zrobił gen. Sosnkowski, internował wszystkich żydów w wojsku.
  • @miarka 15:40:35
    ALBERT EINSTEIN - plagiator
    http://www.eioba.pl/a/1n6o/albert-einstein-plagiator
  • @miarka 15:40:35
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,50,2181579,2181579,Einstein_zlodziej_i_plagiator_agent_sionistow.html
  • @miarka 15:40:35 żydzi zawsze byli, są i będą złodziejami.
    Jak młody i ambitny Einstein przywłaszczył sobie... szczególną teorię względności Poincarégo. Historię przywłaszczenia opisuje i dokumentuje w swojej książce „Comment le jeune et ambitieux Einstein s'est approprié la Relativité restreinte de Poincaré” Jean Hladik. Tym samym problemem zajmuje się dostępna w sieci książka Julesa Leveugle w witrynie Site Poincaré et la Relativité. W roku 2005 ukazał się 26-minutowy film „Tout est relative, Monsieur Poincaré”, dostępny nie tylko w języku francuskim, lecz także niemieckim, angielskim i chińskim. Film ten niedwuznacznie sugeruje, że ojcem szczególnej teorii względności jest Poincaré, w nie mniejszym stopniu niż Einstein.


    https://www.salon24.pl/u/arkadiusz-jadczyk/66583,jak-mlody-i-ambitny-einstein-przywlaszczyl-sobie

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031